Start-up z Lublina stworzył auto dla kurierów i dostawców XXI wieku!

Start-up z Lublina stworzył auto dla kurierów i dostawców XXI wieku!

EV Fleet to polski startup, którego SmartVan IoT na bazie Mercedesa eSprintera pokazuje, jaka będzie przyszłość w logistyce miejskich dostaw.

  •  

    pokaż komentarz

    Uh oh eh.. Jprd. Zrobili systemowe polki i podzial czesci ladunkowej.. Uh oh.. startuuuup.. jprd przeciez byle firma do zabudowy to robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @spanzik: Z systemem RFID i połączeniem tego wszystkiego z mobilnym internetem? Jak polscy zabudowcy mają problem, żeby ze skrzyni nity nie wypadały albo drzwi od kontenera się domykały...

    •  

      pokaż komentarz

      @Bielson44: A co to za filozofia RFID odpalic? Jak masz doswiadczenia z gownofirmami to co ja poradze :)

    •  

      pokaż komentarz

      @spanzik: Z systemem RFID i połączeniem tego wszystkiego z mobilnym internetem? Jak polscy zabudowcy mają problem, żeby ze skrzyni nity nie wypadały albo drzwi od kontenera się domykały...

      @Bielson44: A co to za filozofia RFID odpalic? Jak masz doswiadczenia z gownofirmami to co ja poradze :)

      @Bielson44: To już coś takiego było. Powstało na bazie VW Transportera z pięć lat temu i c!@#? - nie przyjęło się. I to tym bardziej się nie przyjmie. W zasadzie ta koncepcja była tematem konkursu organizowanego przez VAGa bodajże w 2014. I studenci, głównie z Poznania, nakreślili budę tego samochodu i sam projekt nawet zrealizowano.

      Ma to w k@%$ę wad i w zasadzie tylko marnuje przestrzeń takiego samochodu. Znacznie taniej, prościej i szybciej jest puścić loose load w naczepie i potem go posortować na taśmie. Potem przeładować i stamtąd w jakimś Kangoo czy tam innym Caddy puścić kolejny loose load. Albo ładunek w totach jebnąć na paletach, jak to robią firmy farmaceutyczne oraz poligraficzne.

      Ma to sens tylko dla wielkich firm logistycznych ze znormalizowanymi opakowaniami - pokroju Amazonu. Albo jakiegoś PGF. Przy czym p$@$a się zaczyna, gdy w grę wchodza jakiekolwiek hazmaty, bo wtedy pojawiają się konkretne wymagania odnośnie pakowania oraz ładowania towaru. I jakakolwiek standaryzacja w tym przypadku idzie się j#?$ć, tym bardziej, jeśli na pace jest jeden telefon, jakieś żarcie i - dajmy na to - plastikowe zabawki. Wtedy zgodnie z przepisami tak zabudowany wóz nie ma racji bytu.

      Tylko że w takim Amazonie to w ogóle takie coś odpada, głównie ze względu na tzw. crossdock. Amazon wysyła towar z magazynu na magazyn żabimi skokami, żeby na końcu z jakiegos konkretnego magazynu puścić zamówienie do klienta. Wirtualnie towar jest przyspawany do pojemnika (na podstawie pojemnika się identyfikuje konkretny towar) i sam przeładunek, nawet jeśli prosty fizycznie, to wirtualnie byłby koszmarem.

      @spanzik: W ogóle takie firmy jak Amazon to całkiem ciekawy przypadek, bo Amazon jest oparty na systemie z 1998. Wtedy ta firma to była internetowa księgarnia i do dzisiaj każdy produkt ma kod kreskowy zmapowany do tzw. ASINu - który jest po prostu alfanumerycznym ISBNem. Gorzej, gdy jeden produkt ma kilku dostawców, a nie daj Boże ten produkt sie różni nawet w obrębie jednego dostawcy. Wtedy taki produkt identyfikuje się po tym, że na pojemniku wirtualnie zalega po kilka kodów dla jednego produktu, zmapowanych do ISBNu. c#@!#we to, niewygodne i niewydajne. Ale nikt się nie odważy tego zmienić po tylu latach i z takim zatowarowaniem. A to jest wierzchołek góry lodowej - więc ne spodziewaj się jakichś RFID, mobilnych internetów, ani innych takich dupereli XD

      Jedna z najwiekszych firm logistyczno-informatycznych na Ziemi ma z tym problem. To jest wręcz odwrotnośc "januszexu".

  •  

    pokaż komentarz

    To bardziej taki furgon kuriera co by spożywkę rozwoziłale i tak zasięg 156km (oficjalnie więc pewnie będzie robił mniej) to trochę mało jak na kuriera.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie jestem kurierem ale paczka z karmą jaką kurier dostarcza dla mojego smoka ni "chu chu" nie wejdzie do takiego boxa.

  •  

    pokaż komentarz

    To nie zadziała, jak niby wrzucać paczki do takiego auta?

    •  

      pokaż komentarz

      @doeros: Tylko że paczkami nap#?$#!?a się na sortowniach. A za najwięcej szkód odpowiada automatyzacja na sortowniach. Żaden człowiek nie rozpędzi piętnastokilowego pojemnika z towarem do 10 metrów na sekundę.

      Najlepiej to widać po opóźnieniach, bo te opóźnione przesyłki są najbardziej rozp!!@@$%one. Po prostu się zdarza, że jakiś produkt wyp!!@@$%i z pojemnika z taka prędkością na jakims zakręcie, najlepiej na wysokości 2-5 metrów. Potem takiego produktu szuka się na sortowni, a puszka ma konkretną godzinę wyjazdu.