Szczepionka Moderna COVID-19 zapobiegła 95% nowym zakażeniom po pierwszej dawce.

Szczepionka Moderna COVID-19 zapobiegła 95% nowym zakażeniom po pierwszej dawce.

Jak wynika z badań opublikowanych w środę przez JAMA Network Open, jedna dawka szczepionki z dwoma dawkami COVID-19 zapobiegła około 95% nowych infekcji wśród pracowników służby zdrowia dwa tygodnie po otrzymaniu szczepionki.

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko szkoda, że tak kopie. Po drugiej dawce drugi dzień chodzę 'do tyłu'.. A w zasadzie pierwszy dzień, bo dzień po szczepieniu byłem totalnie rozłożony, ból mięśni, ból głowy, gorączka - cały dzień przeleżałem. Masakra...

  •  

    pokaż komentarz

    jedna dawka szczepionki z dwoma dawkami COVID-19

    Covida już wstrzykują ? ( ಠ_ಠ)

  •  

    pokaż komentarz

    Brzmi bardzo wiarygodnie(ʘ‿ʘ) Biegnę się szczepić

    pokaż spoiler XD

  •  

    pokaż komentarz

    Źródła? Badania? Komu to potrzebne, chłopski rozum i nczas.com rules #bekazprawakow

    •  

      pokaż komentarz

      @she-wolf1993: coś chyba zły artykuł, jak przeczytasz to w środku jest nawet odnośnik do badań dzięki którym stwierdzono taki a nie inny wynik no i nigdzie nie ma nczas.com xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Bjergenen: TO ja poprosze o wytlumaczenie. Na swoj angielski nie narzekam (na matematyke tez nie ale nie potrafie zlozyc danych do kupy.

      "Just under 3,400, or about 84%, of the staff had received one dose of the vaccine by the end of the 42-day study period on Feb. 1, the researchers said.

      Among the included healthcare workers, 107 new COVID-19 cases were reported during the study period, the data showed.

      Of these, 39 were in those who had received their first dose and 68 occurred in those who had not received a shot, according to the researchers."

      Co moj tlumacz tlumaczy jako:
      "Nieco mniej niż 3400, lub około 84%, pracowników otrzymało jedną dawkę szczepionki do końca 42-dniowego okresu badania w dniu 1 lutego, jak twierdzą naukowcy.

      Jak wynika z danych, wśród pracowników służby zdrowia objętych badaniem odnotowano 107 nowych przypadków zakażenia wirusem COVID-19 w okresie trwania badania.

      Spośród nich 39 dotyczyło osób, które otrzymały pierwszą dawkę szczepionki, a 68 wystąpiło u osób, które nie otrzymały zastrzyku, jak twierdzą badacze."

      I teraz co my tu mamy...

      39 osob ktore otrzymaly pierwsza dawke sie zarazilo. 39/3400x100%= 1,1%.
      Czyli 98,9% zaszczepionych sie nie zarazilo. Nawet jeszcze lepsza skutecznosc.Normalnie bomba.

      Z drugiej strony mamy 107 przypadkow (w tym 39 po pierwszej dawce i 68 nieszczepionych)
      Z posrod nowych zachorowan 36,4% stanowili zaszczepieni a 63,6% niezaszczepieni. Czyli ilosc zachorowan u zaszczepionych vs niezaszczepionych wynosi 57% jest Tyle udalo mi sie zrozumiec.

      Wyjasnisz co teraz trzeba zrobic (jak pozaglowac procentami) zeby dostac 95%?

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: użyję twoich liczb

      3400 wszyscy
      2856 zaszczepieni, 544 niezaszczepieni

      przypadki:
      39/3400 = 0,00114
      1,14%

      107/544 = 0,1966
      19,66%

      Ile osób zakaziłoby się w grupie niezaszczepionej gdyby się zaszczepili?
      0,0114 * 544 = 6,2
      Czyli 6 przecinek 2 osoby.

      O ile % zakażenia zmalałyby?
      (107-6,2) / 107 = 0,942

      Czyli odpowiedź: o 94,2%. Tym zakażeniom można by zapobiec.

    •  

      pokaż komentarz

      @RafiRK: Spoko-dzieki za odpowiedz-szacun.

      A skad wziales 544 skoro:

      użyję twoich liczb

      a ja nie widze zebym uzyl 544?

      ""Nieco mniej niż 3400, lub około 84%, pracowników"

      rozumiem ze to "nieco mniej" to te 544 zeby pasowalo do tezy?

      przypadki:
      39/3400 = 0,00114
      1,14%


      0,00114 to >0,11% a nie >1,14%

      107/544 = 0,1966
      19,66%


      a z czego to wynika? Ilosc osob zarazonych porownujemy do? 544? czyli tych nie wiadomo skad niezaszczepionych?

      Ale takie zaglowanie to mi sie nawet pooba-przylacze sie. Skoro 544 sie nie zaszczepilo i zachorowalo 86 (jakie 86????? czeski blad czy co? byla mowa o 68) przy 68 mamy 12,5% zachorowan.

      2856 zaszczepionych -zachorowalo 39. 1,4% NIE ZACHOROWALO 98,6% zaszczepionych-dobra skutecznosc.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99:

      A skad wziales 544
      3400 (wszyscy) * 84% (zaszczepieni) = 544 (niezaszczepieni)

      rozumiem ze to "nieco mniej" to te 544 zeby pasowalo do tezy?
      jw.

      0,00114 to >0,11% a nie >1,14%
      Ups, ale dalej procent i obliczenia są prawidłowe.

      a z czego to wynika? Ilosc osob zarazonych porownujemy do? 544? czyli tych nie wiadomo skad niezaszczepionych?
      jw.

    •  

      pokaż komentarz

      3400 (wszyscy) * 84% (zaszczepieni) = 544 (niezaszczepieni)
      rozumiem ze to "nieco mniej" to te 544 zeby pasowalo do tezy?


      @RafiRK: no to wlasnie rozbiles bank (ale przyznam ze mnie rozbawiles i jestem prawie pewien ze nie trolujesz tylko cos Ci sie nie do konca poskladalo-spoko).

      ""Nieco mniej niż 3400, lub około 84%, pracowników otrzymało jedną dawkę szczepionki do końca 42-dniowego okresu badania w dniu 1 lutego, jak twierdzą naukowcy."

      Tlumacze to zdanie.

      "Nieco mniej niz 3400 lub okolo 84% pracownikow" nie oznaca ze te 84% jest z tych 3400. Te 84% pracownikow to jest wlasnie te 3400-to jest 84% pracownikow. Pracownikow jest 4048.

      I teraz 3400 z nich (czyli 84%) zostalo objetych badaniem. Wiec wszelkie wnioski z badania odnosimy do tych 3400 czyli 84% wszystkich pracownikow-no bo jak mamy odnosic wnioski do nie badanych?

      Lapiesz? 84% "nieco mniej niz 3400" to ta czesc podjeta badania a nie wszycy. Swoja droga to jakis analfabeta intelektualny to pisal. "NIeco mniej niz 3400" a co to jest "nieco"? 2? 5? 50? 500?-no debil

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: @RafiRK:

      Wydaje mi się, że źle interpretujecie treść tego badania - chociaż przyznam, że nigdzie w badaniu nie opisali tego na tyle jasno bym był pewien, że ja interpretuję dobrze.

      Wg. mnie badanie zaczęło się w momencie, gdy szczepionka stała się dostępna i grupa badanych 4028 osób była całkowicie niezaszczepiona. Przez kolejne 42 dni 3367 osób przyjęło szczepionkę, a u 107 stwierdzono zakażenie covidem.

      Oznacza to, że grupa kontrolna jest bardzo dynamiczna, i faktyczne wyliczenie jej rozmiaru. a zatem oczekiwanej liczby zakażeń jest bardziej skomplikowane niż zwykłe podzielenie X przez M i porównenie z Y przez N.

      Prawdopodobnie trzeba tu operować na "osobodniach" i uwzględniać w pełni datę szczepienia każdej szczepionej osoby by dostać te same wyniki co w badaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @noxitu: masz rację, ja nie zajrzałem, oparłem się na komentarzu

    •  

      pokaż komentarz

      chociaż przyznam, że nigdzie w badaniu nie opisali tego na tyle jasno bym był pewien, że ja interpretuję dobrze.

      @noxitu: Ale ja nigdzie nie napisalem ze jestem pewien swoich interpretacji. Co wiecej: pytam-poddaje w watpliwosc-wlasnie dlatego ze nie wiem. Wiec jak ktos wie I MA DANE to niech mnie oswieci. Kikadziesiat lat temu wszyscy mieli dane ze DDT to zbawienie ludzkosci-teraz jest zakazane-fajne dane mieli....

      Sam przyznales ze:

      że nigdzie w badaniu nie opisali tego na tyle jasno bym był pewien, że ja interpretuję dobrze.

      Badania- i ich wyniki-maja to do siebie ze interpretuja je Ci ktorzy na tm sie znaja (albo sie im placi). Reszta szaraczkow musi albo uwierzyc albo zadawac pytania. Jak jedyna odpowiedz na zadawane pytania brzmi "jestes szurem bo se nie szczepisz i przez to zabijasz innych" to cos tu jest nie tak.
      Bo tu nie ma odpowiedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @she-wolf1993: bulwo, że ja ciebie jeszcze nie mam na czarno, elo

  •  

    pokaż komentarz

    niby w jaki sposób dowiedli kto mógłby albo nie zachorować gdyby zaszczepił się albo nie? k#%@a równie dobrze można grać w totolotka

    •  

      pokaż komentarz

      @Mete: Polecam uczelnie wyższe - tam tego uczą. Na kierunkach matematycznych dość wcześnie; na pozostałych trzeba kilka lat postudiować.

    •  

      pokaż komentarz

      tam tego uczą

      @noxitu: rozumiem że chodzi ci o zwiększenie szansy na trafienie w totolotka?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mete: Nie, o badania populacji i prawo wielkich liczb, które sprawia, że badając zaledwie kilkaset losowo wybranych osób z 7 miliardów możemy dostać często wystarczająco dokładną estymatę jakiejś cechy dla całej populacji.

      Na wypadek, gdybyś dalej zastanawiał się skąd wiadomo kto mógłby lub nie mógłby zachorować - odpowiedź jest taka, że nie wiadomo kto, ale wiadomo ile osób z jakim prawdopodobieństwem zachoruje. Jeśli wśród 100 zaszczepionych powinno zachorować 50, a zachorowało nie więcej niż 45 to szansa na to wynosi 19% - mogło się zdarzyć losowo. Jeśli zachorowało 10 osób to szansa na to jest mniejsza niż 0.0001% - więc to jak grać w totolotka, gdzie przegrywasz tylko jeśli trafisz szóstkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @noxitu: czyli wiesz gdzie ucza a nie wiesz czym jest szacowanie od prawdopodobienstwa i czym sie rozni od "zapobiegla". dodatkowo jak zdobyto dane wg ktorych mozna bylo w ogole zaczac cos szacowac?

      Jeśli wśród 100 zaszczepionych powinno zachorować 50

      kolejny blad.. jakie "powinno"? zeby moc powiedziec ze x powinno to trzeba stwozyc faktycznie, realnie by zachorowali czyli specjalnie zarazic. bycie lekazem gdzie jest nasrane od wirusa co najwzyej zwieksza "prawdopodobienstwo" zakazenia choc akurat w praktyce tez nie do konca a wrecz na odwrot no ale na razie mowimy teoretycznie wiec zwiekszone prawdopodobienstwo nie jest gwarancja.

      ale spoko ty sie znasz wiec jakie dane podlozono do wzoru by moc twierdzic ze cos "zapobieglo" a nie "moglo zapobiec" oraz ze cos "powinno", opisz jak to w praktyce wyglada, ja w praktyce, fizycznie zbadano "powinno" i "zapobieglo"?

    •  

      pokaż komentarz

      @zmrol: W dokładnie ten sposób który opisałem w pierwszym akapicie - jeśli wybierzesz losowy zbiór z populacji i w nim 50% osób posiada jakąś cechę to w całej populacji też najprawdopodobniej 50% osób ją posiada - a prawdopodobieństwo odchyleń od zmierzonej wartości maleje wraz z wielkością zbioru który zbadałeś (i co też ważne - jest w praktyce niezależne od wielkości populacji 500 osób z 1000 czy 500 osób z 7 miliardów jest tak samo dobre).

      Nie ma większego znaczenia czy, gdy używam słowa "powinno" mam na myśli jakieś boskie objawienie, które powiedziało mi, że to prawdopodobieństwo wynosi 50% czy po prostu jest to estymata na podstawie grupy kontrolnej. W obu sytuacjach nie jest problemem zbudowanie modelu statystycznego, który powie, że wynik X jest realny, a wynik Y jest mniej prawdopodobny niż wygrana w totka.

      Słowo "zapobiec" trzeba za to umieć czytać. W badaniach nikt nie używa takich zwrotów - tam zawsze mowa tylko i wyłącznie o korelacji, a wszelkie wnioski o przyczynach lub skutkach są zostawione dla czytelnika. I choć użycie w artykułach tego zwrotu jest błędem, to dla każdego kto przeczyta kilka tego rodzaju badań ten zwrot nie jest bardziej mylący niż literówka lub brakujący przecinek.

    •  

      pokaż komentarz

      W dokładnie ten sposób który opisałem w pierwszym akapicie - jeśli wybierzesz losowy zbiór z populacj

      @noxitu: hehe czyli w durny sposob. jezeli zbiore czyli jak, jak zbierzesz owy zbior? musisz miec zbior lekarzy w szpitalu, badac ilu sie zakarza tygodniowo potem zaszczepic taka sama ilosc i sprawdzic ilu sie nie zarazilo. kolejna sprawa to pruba badawcza, na swiecie nie maszpitala w ktorym bylo by tylu lekarzy ktorych iles podpadalaa by pod minimalna wartosciowa probke badawcza... i tu faktycznie, matematyk nie musi wiedziec jakie dane sa wartosciowe w realnym swiecie, jakie nie, on ma je umiec obliczac.

      jeśli wybierzesz losowy zbiór z populacji i w nim 50% osób posiada jakąś cechę to w całej populacji też najprawdopodobniej 50% osób ją posiada

      nie, nie zbior a probe i to adekwatna, wartosciowa probe badawcza, zbiory to masz w matematyce.

      wiec jaka to ceche mieli owi lekarze na poczatku badania? nie zarazeni i nie szczepieni? a co z grupa kontrolna? specjalnie nieszczepili w innym szpitalu lekarzy? zebrali w jednym szpitalu odpowiednia grupe kontrolna "szurow" co to sie szczepic nie chca?

      Nie ma większego znaczenia czy, gdy używam słowa "powinno" mam na myśli jakieś boskie objawienie, które powiedziało mi, że to prawdopodobieństwo wynosi 50% czy po prostu jest to estymata na podstawie grupy kontrolnej.

      ma ogromne znaczenie, jezeli bylbys na wymienionych kierunkach albo na nich nie spal wiedzial bys ze nie tylko precyzowanie ale dokladne nazywanie zjawisk jest kluczowe zwlaszcza, ze powinno a prawdopodobienstwo to 2 osobne pojecia, ze zwlaszcza matematyk nie mowi "biale" gdy chce opisac/wyrazic "czarne"

      W badaniach nikt nie używa takich zwrotów - tam zawsze mowa tylko i wyłącznie o korelacji,
      tak, wiec pokaz mi te badania, wlasnie o to op pyta, jak zdobyli dane i przy okazji wlasnie jak je obliczyli

      W obu sytuacjach nie jest problemem zbudowanie modelu statystycznego, który powie, że wynik X jest realny, a wynik Y jest mniej prawdopodobny niż wygrana w totka.

      znow sie bawisz slowami, co to znaczy "realny"? ok nwm. ok, ale tak, jasne, niema problemu by zbudowac model, model mozna zbudowac na wszystkim, z wszystkiego tylko wartosc takich modeli jest gowno warte co najwyzej ciekawe jak ktos lubi sobie teoretyzowac albo na sile wyjasniac ze matematyka wyjasnia wszystko ignorujac mase zmiennych ktoreych nieda sie albo jeszcze nikt nie umie precyzyjnie matematycznie sprecyzowac/ opisac/okreslic. i znow powracam do poczatku skad, jakie dokladne dane wrzucili do modelu/wzoru/etc?

    •  

      pokaż komentarz

      @zmrol: Muszę zacząć od końca:

      tak, wiec pokaz mi te badania, wlasnie o to op pyta, jak zdobyli dane i przy okazji wlasnie jak je obliczyli

      Op nie pytał, tylko z góry założył, że wnioski tego badania są równie wartościowe jak numery w totka - używając w tym celu pytania retorycznego. I z taką interpretacją pisałem i zamierzam dalej pisać swoją odpowiedź.

      Wracając do tego konkretnego badania - było to badanie tylko i wyłącznie obserwacyjne. Jest też stosunkowo słabo opisane - moja interpretacja jest taka, że po prostu rozpoczęli obserwacje, gdy wszyscy pracownicy szpitala byli niezaszczepieni i po prostu obserwowali kto kiedy się szczepi i kiedy choruje przez następne 42 dni.

      Nie podano konkretnych wzorów jakie użyli. Podejrzewam, że jednym z powodów jest fakt, że "wzór" jest duży, bo nie traktuje "osób" jako elementy próby, a "osobodni" - ponieważ w trakcie trwania eksperymentu osoby były szczepione i tym samym przechodziły z grupy kontrolnej do grupy badanej. I mówiąc duży mam na myśli, że użyto po prostu jakiegoś programu zaprojektowanego pod taki konkretny rodzaj obserwacji. A osobiście pewnie w takim przypadku uznałbym za zasadne po prostu wyliczenie tych prawdopodobieństw z użyciem symulacji.

      Jasne - fajnie jakby podali dokładne wzory. Nie zrobili tego - będę mniej ufał ich wynikowi, ale nie będę zakładał z góry, że jest po prostu wymyślony.

      Oprócz tego braku dokładnej metodologii, badanie miało też inne wady - wymienione w samym badaniu:
      - osoby wybrane z jednej, mocno ograniczonej populacji (jednego szpitala)
      - dużo ograniczeń wynikających z faktu, że było to badanie tylko i wyłącznie obserwacyjne,
      - okresy w których osoby zaszczepione i niezaszczepione były narażone na infekcje w nico różnym przedziale czasowym

      Ogólnie to badanie nie jest niczym specjalnym. Zasługuje na zakop "nie nadaje się". Stanowczo głównym powodem jego istnienia jest możliwość uwzględnienia go w badaniach zbiorczych, a nie wyciąganie wniosków z tego pojedynczego badania. Co nie znaczy, że jest to wróżenie z fusów.

      I na koniec odpowiedzi na mniej istotne argumenty, a wręcz głupie zaczepki:

      nie, nie zbior a probe i to adekwatna, wartosciowa probe badawcza, zbiory to masz w matematyce.

      Tak, używam matematycznych pojęć w który próba jest zdefiniowana jako podzbiór badanej populacji. Jak z populacji wybierzesz zbiór to będziesz miał próbę.

      tak, wiec pokaz mi te badania, wlasnie o to op pyta

      Masz link, poradź sobie: https://www.wykop.pl/link/6152601

      znow sie bawisz slowami, co to znaczy "realny"?

      O p-wartości większej niż próg wybrany dla badania.

      dokladne nazywanie zjawisk jest kluczowe zwlaszcza, ze powinno a prawdopodobienstwo

      Nadal twierdzę, że "powinno X" w komentarzu na wykopie jest dozwolonym uproszczeniem "według estymatora największej wiarygodności estymuję, że X".

    •  

      pokaż komentarz

      @noxitu:

      niby w jaki sposób dowiedli kto mógłby albo nie zachorować gdyby zaszczepił się albo nie?

      jak dla mnie jest to pytanie. jasne mowiace ze nie wierzy, ze np wg niego jest to nie mozliwe ale pyta wlasnie o to jak zdobyli dane wejsciowe a jaki wzor , algorytm, program to juz kij (czyli mozna na razie zalozyc ze poprawny, uczciwy,dobry, etc)

      spoko ale nie chodzi mi bys podal konkretne wzory, nie pytalem oto ba nawet daje dowolnosc bez znaczenia co oni uzyli tylko co mogli by uzyc... a dokladniej jak, jak ty czy jak jest poprawnie metodologicznie, badawczo mozliwe by osiagnac wiarygodny wynik iz zapobiega.. ba nawet w badaniu napisali ze dana szczepionka wg produce ma siedemdziesiad costam procent wiec wtf.

      Oprócz tego braku dokładnej metodologii, badanie miało też inne wady - wymienione w samym badaniu:
      - osoby wybrane z jednej, mocno ograniczonej populacji (jednego szpitala)
      - dużo ograniczeń wynikających z faktu, że było to badanie tylko i wyłącznie obserwacyjne,
      - okresy w których osoby zaszczepione i niezaszczepione były narażone na infekcje w nico różnym przedziale czasowym

      1i 3 pkt z automatu przekresla merytorycznosc badania/wynikow.

      ale kij z tym badaniem bo ja caly czas pytam tylko w kontekscie tego badania o metode, fizyczne mozliwosci zdobycia danych wsadowych, generalnie twierdze ze jest to fizycznie nie mozliwe by obliczyc dobrze % zapobiegania, dobrze w znaczeniu naukoo praktycznym bo matematycznie jasne, wlasnie jak owa wygrana w todka.

      I na koniec odpowiedzi na mniej istotne argumenty, a wręcz głupie zaczepki:

      tak byly zaczepki a dokladniej aluzje do twojego "cfaniakowaia" z pierwszej odpowiedzi a potem moje domniemania ze jestes jednym z tych matematykow co nie widzi roznicy miedzy matematyka a zyciem...

      Tak, używam matematycznych pojęć w który próba jest zdefiniowana jako podzbiór badanej populacji. Jak z populacji wybierzesz zbiór to będziesz miał próbę.

      no wlasnie ale w socjologi, medycynie itp naukach ktore bezposrednio lacza sie z ludzmi nie ma "zbiorow" tylko proby, jasne to generalnie to samo ba populacja to tez zbior... wlasnie wtedy zaczalem zmieniac opinie, podejrzenie z cfaniaka na "odrealnionego matematyka" :P

      O p-wartości większej niż próg wybrany dla badania
      to nie byla doczepka. no dobrze a wlasnie skad wziasc realny prog, w takiej sytuacji, badaniu takiego zagadnienia?

      Nadal twierdzę, że "powinno X" w komentarzu na wykopie jest dozwolonym uproszczeniem

      oczywiscie ze jest wg mnie nawet znaaaaacznie wieksze sa dozwolone i nie sa zle czy nie hanbia ale nie od kogos kto na dzien dobry wali koment "Polecam uczelnie wyższe - tam tego uczą. Na kierunkach matematycznych dość wcześnie; na pozostałych trzeba kilka lat postudiować. " i nic wiecej, wtedy trzeba juz sie pilnowac :P stad te docinki (uwazam ze to dokladniejsze okreslenie niz zaczepka ;> ) ;>