Nie ma przyszlosci dla obecnych ludzi - nie ma dzieci.

Nie ma przyszlosci dla obecnych ludzi - nie ma dzieci.

@t....8 rebelianci.org #polityka #polska #bekazpisu #ekonomia #pieniadze

TL;DR rzad zastanawia sie czemu ludzie sie nie rozmnazaja. Obecni ludzie nie maja jak zyc i nie pchaja w ten syf nowych niewolnikow. A kasta wybranych posiada nieruchomosci taki tam drobiazg jak dach nad glowa dla rodzin. End

    •  

      pokaż komentarz

      TL;DR rzad zastanawia sie czemu ludzie sie nie rozmnazaja. Obecni ludzie nie maja jak zyc i nie pchaja w ten syf nowych niewolnikow. A kasta wybranych posiada nieruchomosci taki tam drobiazg jak dach nad glowa dla rodzin. End

      @toffi8: Czyli rewolucja pilnie potrzebna.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu wbrew stereotypom dobrobyt nie prowadzi do wysokiej dzietności ale do konformizmu, a to prowadzi do niskiego selektywnego przyrostu. Znacznie większy przyrost implikuje bieda. Jeśli ktoś się nie zgadza, polecam przegląd społeczeństw o niskiej i wysokiej dzietności

    •  

      pokaż komentarz

      Znacznie większy przyrost implikuje bieda. Jeśli ktoś się nie zgadza, polecam przegląd społeczeństw o niskiej i wysokiej dzietności

      @borewicz_zero_7: Przychody są bez znaczenia, w latach 2003 gdy była w Polsce duża bieda i bezrobocie wskaźnik dzietności wynosił 1,2 a teraz 1,4. Do obalenia teorii wystarczy jeden dowód podważający więc uważam ją za obaloną i daje minusa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Moisze: Też uważam, że twojsze jest mojsze. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @borewicz_zero_7: nie wierz w te kłamstwa. Badane rozkłady dzietności wyrysowują coś na kształt litery U. Najwyższa dzietność statystycznie jest w najuboższych i najbogatszych społeczeństwach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruch: @borewicz_zero_7: ktore sa te najbogatsze spoleczenstwa z duza dzietnoscia?https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_sovereign_states_and_dependencies_by_total_fertility_rate
      Chyba ze chodzi ci o najbiedniejszych i najbogatszych w danym spoleczenstwie.

    •  

      pokaż komentarz

      Generalnie to polecam posiadanie dzieci, jak ktoś ma, to tłumaczyć raczej nie trzeba, jesli nie - to są 3 pewne rzeczy: śmierć, podatki i to że Twoje dziecko Cię bardzo kocha... A to wpływa na wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Miniu30 sam słuszne źródło przytoczyłeś/aś. Tymczasem często rządy próbują zachęcić ludność do rozmnażania dotując ich co jest nieskuteczne i populistyczne

    •  

      pokaż komentarz

      @borewicz_zero_7

      @janusz_z_czarnolasu wbrew stereotypom dobrobyt nie prowadzi do wysokiej dzietności ale do konformizmu, a to prowadzi do niskiego selektywnego przyrostu. Znacznie większy przyrost implikuje bieda. Jeśli ktoś się nie zgadza, polecam przegląd społeczeństw o niskiej i wysokiej dzietności

      Ja się nie zgadzam. Bieda nie ma z tym nic wspólnego.
      Prawda jest taka, że społeczeństwa zachodnie mocno się sfeminizowały. Baby mają za dużo do powiedzenia i tu jest problem.
      W społeczeństwach gdzie istnieje silny patriarchat i baby są trzymane króciótko, nie ma problemu z przyrostem.

    •  

      pokaż komentarz

      Baby mają za dużo do powiedzenia i tu jest problem.
      W społeczeństwach gdzie istnieje silny patriarchat i baby są trzymane króciótko, nie ma problemu z przyrostem.
      @cyther to co opisałeś jest skutkiem konformizmu IMO. Ale nie zamierzam Cię przekonywać że mam rację.

    •  

      pokaż komentarz

      Generalnie to polecam posiadanie dzieci, jak ktoś ma, to tłumaczyć raczej nie trzeba, jesli nie - to są 3 pewne rzeczy: śmierć, podatki i to że Twoje dziecko Cię bardzo kocha... A to wpływa na wszystko.

      @nitroslaw: W dzisiejszych czasach jeśli nie jesteś dobrze ustawiony i robisz dzieci, to tylko wyrządzasz im krzywdę, bo nie masz pojęcia jak ciężko będą miały.

    •  

      pokaż komentarz

      @borewicz_zero_7: dokładnie! Venezuela jest tego świetnym przykładem!

    •  

      pokaż komentarz

      Do obalenia teorii wystarczy jeden dowód podważający więc uważam ją za obaloną i daje minusa.
      @Moisze to nie jest teoria a korelacja. Link od @Miniu30 bardzo ładnie to obrazuje. Takie obalanie teorii to sobie możesz stosować na matematyce:)

    •  

      pokaż komentarz

      @Moisze: pewnie chodziło mimo biedę umysłową i brak odpowiedzialności :-)

      Aczkolwiek jak ja bym miał strzelać.dlaczego dzietność jest niska - to poprostu brak stabilności obecnego świata, wszystko dzieje się zbyt szybko, kolejne zmiany, obostrzenia, zakazy z dnia na dzień, niepewny rynek, decyzję polityków prowadzą do wspierania nierobów a nie tych co chcą pracować. Jeżeli to co dzieje się obecnie wspomaga w jakikolwiek dzietność to raczej wśród uboższych klas, ludzi którzy żyją z dnia na dzień. czyli w dużym skrócie produkcja osób które są uzależnione (finansowo i decyzyjnie ) od państwa , większe posłuszeństwo, łatwiej takim narodem sterować, mniej wybitnych jednostek, można chłostać batem a i tak będą na Ciebie głosować...

      Ale to moje przemyślenia , nie żebym to mógł czymkolwiek podeprzeć potwierdzić - ja tak to widzę .

    •  

      pokaż komentarz

      @borewicz_zero_7

      to co opisałeś jest skutkiem konformizmu IMO. Ale nie zamierzam Cię przekonywać że mam rację.

      Ale napisałeś, że głównym powodem jest dobrobyt, który doprowadził do komformizmu i z tym się nie zgadzam. Według mnie problem jest o wiele bardziej złożony i nie można tego rozpatrywać wyłącznie pod kątem ekonomicznym.
      Zobacz na bogate kraje arabskie, gdzie pomimo ogromnego dobrobytu, ale przy zachowaniu patriarchatu, dzietność nie jest o wiele mniejsza niż w biednych krajach afrykańskich.

    •  

      pokaż komentarz

      to że Twoje dziecko Cię bardzo kocha... A to wpływa na wszystko.
      @nitroslaw: xDDD. Fajnie przeczytać taką naiwną bzdurę z rana.

    •  

      pokaż komentarz

      @cyther tak, problem jest złożony :) i choć istnieje korelacja to sam przyznam że nie jest to całkowity wyznacznik.

    •  

      pokaż komentarz

      @toffi8: Nie ma dzieci bo kobiety się boją porodu i decydują.

      Znajdźcie sposób na bezbolesne porody i będzie wzrost;)

    •  

      pokaż komentarz

      @cyther: coś w tym jest. Tam są ruchne jak się samcowi podoba i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: do ktoregos momentu, jestes calym swiatem dla dziecka i kocha cie calym soba, mimo ze sam o tym nie wie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja się nie zgadzam. Bieda nie ma z tym nic wspólnego.
      Prawda jest taka, że społeczeństwa zachodnie mocno się sfeminizowały.


      @cyther: Problemem nie jest bogactwo czy bieda tylko czas. Chcesz coś mieć to musisz zap$#?$$%ać dużo więcej niż w krajach trzeciego świata. Nie masz też takich zasobów by ktoś pracował za ciebie jak klasa wyższa. Po prostu nie masz czasu na dzieci. Dorobienie się do zasobności dzisiejszych 50 - 60 latków zajmie obecnym 20 - 30 latkom nieporównywalnie więcej.
      Czas jest problemem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Moisze: Fun fact wg fundacji " Billa i Mellindy Gatesow" dzietność spada wraz z rozwojem opieki zdrowotnej : ) i faktycznie taka korelacja zachodzi zawsze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cyther: @borewicz_zero_7: jakkolwiek brutalnie i średniowiecznie by to brzmiało jest w tym sporo racji. Wystarczy spojrzeć na dzietność w krajach Afryki lub Bliskiego Wschodu lub części Indii, gdzie kobiety uzyskały równy i gwarantowany prawem dostęp do edukacji. Przyrost naturalny gwałtownie spadł tam niemal do poziomów notowanych w krajach rozwiniętych.
      Świetnym przykładem jest też Szwajcaria. Obejrzyjcie krzywą przyrostu naturalnego i zestawcie to z informacjami o dostępie do edukacji wyższej czy uzyskaniem praw obywatelskich. Wbrew pozorom w Szwajcarii to dopiero lata 70 XX wieku. W pozostałych krajach Europy Zachodniej spadek dzietności był powolny, w Szwajcarii bardzo duży po równouprawnieniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @borewicz_zero_7: czyli 500+ bylo programem depopulacyjnym?

    •  

      pokaż komentarz

      @Moisze: w Polsce w 2003 nie było biedy, dorastałem w tamtym czasie na wsi w której mieszka 1000 osób, nikt nie chodził głodny, obdarty, nie narzekaliśmy na nic. To co napisałeś to zwyczajnie nie jest prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @borewicz_zero_7: A to ciekawe.... Zobacz jakie nacje maja największy przyrost naturalny w UK ;) i ogólnie jak wygląda przyrost naturalny w UK.

    •  

      pokaż komentarz

      @borewicz_zero_7: no to wszystko jasne. Rujnowanie kraju na

    •  

      pokaż komentarz

      @cyther: Dokładnie, jakbym miał babę miałbym dziecko. W Islamie każdy 18 latek ma już żonę i u nich to normalne. Jest też duży szacunek do mężczyzny. U nas facet to parobek.

    •  

      pokaż komentarz

      do ktoregos momentu, jestes calym swiatem dla dziecka i kocha cie calym soba, mimo ze sam o tym nie wie.

      @sharpmarv: no, do któregoś momentu. Robienie sobie dziecka kierując się taką myślą jest naiwne i egoistyczne.

      @Mistrz_Motyl: nawet jeśli równouprawnienie doprowadza do spadku dzietności, to jego brak jest raczej zbyt dużym kosztem. Traktowane drugiej osoby jak bydła rozpłodowego urąga gatunkowi ludzkiemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: rzeczywiscie, jak ktos robi dziecko tylko z takiego powodu jest to karygodne. ale ty teraz robisz zarzut dorastaniu, przeciez nie da sie na kogos bezkrytycznie patrzec bedac osoba dojrzala. inna natura dziecka, inna doroslego. takze do ktoregos momentu dziecko, patrzy bezkrytycznie i to jest dobre, pozniej sie buntuje i to tez jest dobre.

    •  

      pokaż komentarz

      @PomidorovaLova: > W dzisiejszych czasach jeśli nie jesteś dobrze ustawiony i robisz dzieci, to tylko wyrządzasz im krzywdę, bo nie masz pojęcia jak ciężko będą miały.

      Oczywiście że tak nie jest. Po pierwsze każde pokolenie może tak powiedzieć. Wyobrażasz rozmnażanie się w Polsce w trakcie zlbo zaraz po wojnie? Albo w latach 80-tych? Jak komuna już upadała? Błędne masz przekonanie że lepiej już było.

      Dwa - to właśnie lepiej ustawieni mogą nie mieć dzieci bo przecież emerytury to Ty nie dostaniesz z zusu żadnej. I tylko tego możesz być pewien. Jaka będzie inflacja i co zrobi z To wini oszczędnościami też nie wiesz. Z inwestycji Cię oruchają jak będą chcieli nakładając katastralny na przykład na Twoją 2 i kolejną nieruchomość kupioną w celu ucieczki od inflacji na starość.
      Służba zdrowia się Tobą na starość nie zaopiekuje bo jej już nie ma a co dopiero za 30 lat.

      Dlatego ostatecznie - dzieci nadal są i będą najlepszą inwestycją na swoją przyszłość.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli 500+ bylo programem depopulacyjnym?
      @Micawber nie popadajmy w skrajności. Rodzinom z dziećmi potrzebne jest wsparcie (akurat 500+ to nie najlepsza forma ale to inna dyskusja). Ale ten program nie stymuluje przyrostu. On jest kupowaniem głosów wyborców.

    •  

      pokaż komentarz

      @nitroslaw: Jedyne co mam swojemu dziecku do zaoferowania to bieda,niskie iq i c!%%$we geny. Rizmnazac powinni sie tylko ludzie piekni i inteligentni

    •  

      pokaż komentarz

      ale ty teraz robisz zarzut dorastaniu

      @sharpmarv: nic takiego nie robię. Zmierzałem do tego, że nie da się zaplanować rozwoju dziecka. Możesz stanąć na głowie, ale gówniak wpadnie w złe środowisko i tyle z jego miłości. Wiadomo - nie zawsze się tak dzieje. W sumie, to pewnie nawet rzadko, ale nie można idealizować, koloryzować wychowywania dziecka i sprowadzać tego procesu do zdania jestes calym swiatem dla dziecka i kocha cie calym soba.

    •  

      pokaż komentarz

      @borewicz_zero_7: Chciałbym dodać że grupka bardzo bogatych też ma dużo dzieci. Ale to są ci których stać na pokojówki, prywatnych nauczycieli i najlepsza opiekę medyczną.
      I jeszcze słówko o patriarchacie - też sprzyja. Mężczyźni są bardziej "za" bo nie muszą być w ciąży, rodzić i rzadko zajmują się wychowaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruch: To są ci których stać na pokojówki, prywatnych nauczycieli i najlepsza opiekę medyczną. Ci co się nimi zajmują już nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @borewicz_zero_7: uzywasz słowa konformizm jako przyzwyczjenie do komfortu, rzeczywiste znaczenie jest inne

    •  

      pokaż komentarz

      @toffi8: ale PiSowi o to chodzi by bylo jak naj mniej dzieci zresztą lewica o tym mówi od dawna tylko PiS sie z tym ukrywa ale działa no np 500 plus , podnoszenie podatków i opłat wiec po cholere mam dzieci robić i wegetować jak podatki wszystko zjadają a nasi posłowie przejebują kase np w moim powiecie starosta z PiS ma 4 skode subperb bo wcześniejsze rozbite no i służbowym jeździ na wakacje z rodziną za NASZE

    •  

      pokaż komentarz

      @tyqp: poziom 1.7 to nie jest wysoka dzietnosc mimo ze przyciagaja emigrantow w wieku rozrodczym z Europy Wschodniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorzpgr długi tekst, częściowo przeczytałem w zasadzie stanowi potwierdzenie mojego pierwszego wpisu w odniesieniu do grup społecznych.
      I jedno nazwę to "objawienie" które pewnie jakiś filozof może kiedyś dostanie nobla :P przetrwanie gatunku jest konsekwencją algorytmów genetycznych które nagradzają potomstwo tworzące liczne i dobrej jakości potomstwo. Obecnie z uwagi na antykoncepcję, pierwszy z warunków algorytmu genetycznego zostaje zaburzony, stąd nasza populacja obarczona przerwaniem selekcji genetycznej jest skazana na zagładę

    •  

      pokaż komentarz

      @nitroslaw: Mam syna, ale nigdy nie przeszło mi przez myśl żeby go począć jako formę rozweselacza w tym smutnym jak wagina kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @PomidorovaLova: spostrzegam, że ruch antynatalizmu jest bardzo egoistyczny, bo zakłada, że dzieciom zawsze dzieje się krzywda, jeśli rodzice nie mają dużego bogactwa, które je zasili. Chciałbym zauważyć, że nie bogactwo materialne, a fizyczna obecność jest dla dzieci ważna. Dla młodych wsparcie. Ludzie dużo zarabiający nie znajdują czasu na to, by się dziećmi zajmować i przekazać im właściwe wartości. Ludzie zarabiający średnio w zasadzie mogą też mieć mało czasu. Jednakże czy sposób myślenia, tj miłość wobec ludzi, jest determinowany przez pieniądze? Czy dobre wartości można przekazywać tylko mając pieniądze? Wygląda na to, że z dużymi pieniędzmi rzadko idą wartości, które znamy jako "proludzkie", czyli dzielenie się, poświęcenie etc. Zwłaszcza w krajach, które tak zwanie się nie dorobiły. Ergo: nie są szczęśliwsze. Zawsze będzie liczył się pieniądz, a za nimi jakąś forma wyzysku. Nie oznacza to jednak, że biedny mniej będzie kochał swoje dzieci, będzie im się działa większą krzywda niż bogatym, lub bogaci nie mogą lub nie chcą kochać swoich dzieci. Kwestia zaczyna się w sposobie myślenia wobec innych ludzi. Można to zmienić nie "nieposiadaniem dzieci", a już stworzone uczyć, by poprawiały byt, skoro nasza i poprzednie generacje tego nie potrafiły. Ale nie w sposób jaki znamy, czyli piszesz atomizację i kłamliwe, jak dla mnie, podejście, że to z troski o psychikę dzieci. Jeśli osoby antynatalistyczne będą czuły się skrzywdzone, to taki też przekaz dadzą dzieciom i skrzywdzenie im wpoją. Ta sama troska przejawia się w olewanym dotąd społeczeństwie, by dbały o innych zostając w domu, a de facto żeby ich danych nie zaraziły, bo oni nie chcą być chorzy. Nikt nie chce, ale to jednak jest cena życia w społeczeństwie. Ja też żyję niby z nim, ale trochę obok, stąd tak mocno dotyka mnie obłuda, jaką przejawiają antynataliści. Jeżeli chcą, nie muszą mieć dzieci, niech jednak nie wmawiają, że posiadanie ich powoduje nieodwracalną krzywdę u nich, bo poczucie krzywdy jest od nich samych przelewane. Czy jest to popęd? Tak, to naturalne podejście, które gwarantuje przetrwanie ludzkości, bo bezpłodność spowoduje wymarcie do trzech generacji (czasowo). Chyba, że komuś o to chodzi. Jeśli jednak nasza kultura się nie krzewi przez rozmnożenie, to zostanie przejęta przez kultury, które się krzewią do kwadratu, a to oznacza przejęcie. Jeżeli ktoś uważa, że zachód i jego cywilizacja ma zginąć, to droga antynatalizmu i poczucia krzywdy wyrządzanej dzieciom jest świetnym kierunkiem. Nasze życie ma ograniczony czas, więc przetrwanie to przekazywanie wartości kolejnym generacjom.
      Chyba, że ktoś uważa, że to dobry sposób na bunt wobec władzy.
      A co, jeśli te dzieci mogą stworzyć lepszy świat niż my umiemy? Historia pokazuje, że wiele było generacji, które ogóle wznosić się z gruzów pokoleń, które uważały, że ludzkość jest tak zgnita, że podoba zniknąć z powierzchni ziemi. A okazywało się, że po nich przychodzili tacy, którzy zrobili ludzkość lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      Obecni ludzie nie maja jak zyc i nie pchaja w ten syf nowych niewolnikow. A kasta wybranych posiada nieruchomosci taki tam drobiazg jak dach nad glowa dla rodzin.

      @toffi8: Tak, bo 100 lat temu ludzie mieli lepiej, dlatego się rozmnażali. xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @nitroslaw: Wykopki to taka ciemna masa, która nienawidzi dzieci. Często jeszcze jakiś idiota zaczyna wyliczać ile finansowo kosztuje wychowanie dziecka. Generalnie z takimi przygłupami nie ma co debatować. Osobiście mam dwójkę synów. Żałuje że tak szybko wyrośli.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja się nie zgadzam. Bieda nie ma z tym nic wspólnego.

      @cyther: Dobra rzecz w nauce jest taka ze jest prawdziwa niezależnie od tego czy sie z nia zgadzasz czy nie.

      źródło: consent.youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @jakubz: czy kobiety z powodu strachu przed bolesnym powodem rezygnują z przyjemnego seksu?

      pomyśl co gadasz gościu…

    •  

      pokaż komentarz

      @borewicz_zero_7: Ależ oczywiście, że dobrobyt prowadzi do większej dzietności. Tylko problem jest taki, że dobrobytu nie ma, jest wielogodzinny i często bezsensowny zap#@@#%? w robocie za obietnicę, że kiedyś to się opłaci, że kiedyś będzie cię stać na bezpieczne miejsce i wikt dla siebie i potencjalnych dzieci. Dekady lecą, inflacja się napędza, pokój który wynajmujesz coraz droższy, podwyżki nie było, dzieci pewnie też nie będzie bo Marzena i Tomek właśnie wkroczyli w trzecią dekadę życia ze świeżo uzbieranym wkładem własnym na kawalerkę z oddzielnym kuchniosalonem, będą ją spłacać jeszcze 30 lat. Biedne społeczeństwa nie mają takich problemów. Co więcej, dziecko jest inwestycją, kolejną parą rąk do pracy przy czym jedyne co ci może tam zabrać dzieci to śmierć a nie urzędnik. Dlatego w mało cywilizowanych krajach rodzi się dużo dzieci bo to kapitał lepszy od pieniędzy. Obecnie hajs, przedsiębiorstwa i mieszkania to inwestycje dające więcej niż kiedykolwiek dały nawet stada niewolników. Oczywiście taki system nie jest wieczny i właśnie wysoka niestabilność kapitalizmu (i coraz niższa dzietności którą kapitalizm sobie wyhodował połączona z denializmem i opieszałością elit) będzie jego upadkiem bo nie sądzę, żeby ten system dało się reformować, ten system nie chce się reformować bo kapitaliści nie są w stanie przestawić dogmatu zysku z pierwszego miejsca na swojej liście bo to dla nich niepodważalna świętość. Pragnę zaznaczyć, że nie wiem czy świat ludzki zmieni się na lepsze czy gorsze ale się zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Moisze nie są bez znaczenia, po prostu ludzie myślą i nie chcą swoich dzeci wychowywać w warunkach takich w jakich sami byli wychowywani... (czyli biedzie). Wiadome znajdzie się grono Karin i sebixow dla których to bez znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @SPGM1903:

      spostrzegam, że ruch antynatalizmu jest bardzo egoistyczny, bo zakłada, że dzieciom zawsze dzieje się krzywda, jeśli rodzice nie mają dużego bogactwa, które je zasili

      Wszystkim dzieciom (ludziom [istotom czującym]) dzieje się krzywda. Jest to fakt niezależny od statusu materialnego.

      Jeśli osoby antynatalistyczne będą czuły się skrzywdzone, to taki też przekaz dadzą dzieciom i skrzywdzenie im wpoją

      Każda istota jest skrzywdzona (bynajmniej nie musi jeszcze o tym wiedzieć) i rozmnażając się "przekazuje" to skrzywdzenie tym, których robi w wyniku szkodliwej prokreacji.

      to jednak jest cena życia w społeczeństwie

      Nie powoduj kolejnego kosztu z nią związanego, tylko sam go ponoś (za siebie i innych już istniejących), skoro tak bardzo ci się podoba.

      mocno dotyka mnie obłuda, jaką przejawiają antynataliści. Jeżeli chcą, nie muszą mieć dzieci, niech jednak nie wmawiają, że posiadanie ich powoduje nieodwracalną krzywdę u nich

      Posiadanie istot czujących, jak samo to wyrażenie wskazuje, jest zawsze wielkim złem, które wyrządza u nich olbrzymią krzywdę, której nie da się odwrócić w żaden sposób.

      Czy jest to popęd? Tak, to naturalne podejście, które gwarantuje przetrwanie ludzkości, bo bezpłodność spowoduje wymarcie do trzech generacji (czasowo)

      Natura nie jest twoją przyjaciółką. Przetrwanie ludzkości, czy jakiegokolwiek innego gatunku, nie jest do niczego potrzebne, ani tym bardziej konieczne. Wręcz przeciwnie - to jak najszybsze wymarcie jest powinnością.

      Jeśli jednak nasza kultura się nie krzewi przez rozmnożenie, to zostanie przejęta przez kultury, które się krzewią do kwadratu, a to oznacza przejęcie

      Straszne... Te "kultury" również wymrą prędzej czy później, więc nie masz się czym martwić.

      Jeżeli ktoś uważa, że zachód i jego cywilizacja ma zginąć

      Zachód, wschód, północ i południe zginą niezależnie od czyichkolwiek starań. Im wcześniej, tym lepiej.

      Nasze życie ma ograniczony czas, więc przetrwanie to przekazywanie wartości kolejnym generacjom.

      Życie ma określony czas, więc przetrwanie nie jest możliwe. "Kolejne generacje" nie istnieją i nie mają żadnej potrzeby otrzymywać twoich "wartości". Istnieje natomiast potrzeba nietworzenia ich, aby nie obciążać ich członków brzemieniem jedynej prawdziwej wartości, jaką jest odczuwanie.

      A co, jeśli te dzieci mogą stworzyć lepszy świat niż my umiemy?

      Nikt nie jest stworzyć świata, który można by uznać za dobry.

    •  

      pokaż komentarz

      @toffi8:
      Pieprzenie. Nigdzie w swiecie bogactwo i dobre warunki nie ida w parze z dzietnoscia. Wrecz przeciwnie, im gorsze warunki tym wiecej dzieci a im bardziej bogato tym mniej potomkow.
      W krajach bardzo biednych sa one sila robocza dla calego gospodarstwa domowego i jednoczesnie emerytura dla rodzicow. Z 10 dzieciakow zawsze jest szansa ze ktores przygarnie swoich starszych rodzicow- lub podziela sie opieka.
      W naszym swiecie ludzie nie maja dzieci bo im sie nie chce, sa zbyt wygodni, czesto najpierw chca sie dorobic - co moze nastapic albo nie. Boja sie isc ,,na zywiol'' tak jak nasi dziadkowie czy rodzice. Slynne boomy z lat 50 i 70 mialy miejsce w epoce PRLu, wiele gorszej pod tym wzgledem niz czasy obecne. Tragiczne warunki mieszkaniowe, mieszkanie kątem u dziadkow, braki w sklepach, praca byla ale nic z tej pracy nke bylo - mimo tego decydowali sie na dzieci.
      Druga wana sprawa to strach mezczyzn przed zakladaniem rodziny. Boja sie rozwodow i kosztow alimentow gdy cos nie wyjdzie, kobiety maja w naszych spoleczenstwach zbyt mocno ulatwione narzedzia do wywierania silnej presji na faceta co godzi w jego naturalna role przywodcy stada i robi z niego ,,ciote ''
      Tak wiec zeby bylo z tym lepiej potrzeba nędzy a pod socjalistycznymi rządami PIS jestesmy na bardzo dobrej drodze ;)

    •  
      w..............a

      -1

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: @borewicz_zero_7: ja myślę, że problem głównie leży w dostępie do seksu.

      W starożytności i średniowieczu był ten cały kult bycia dziewicą i czystości do ślubu.
      Efekt? Faceci wywoływali wojny, bili się w bitwach i przesuwali granice bo nie raz chodziło o jedną kobietę którą ukradł król królowi (Troja).

      Albo historia Rzymu - Romulus po założeniu miasta i sprowadzeniu masy przestępców i bandytów z okolicznych wiosek, zorientował się, że jego drużyna wymrze, bo nie mają kobiet do stworzenia rodzin.

      Wysłał więc posłańców do okolicznych wiosek aby sprowadzili kobiety do Rzymu.

      We wioskach ich wyśmiali, bo Rzymianie byli bandą nie rokujących facetów bez wartości którzy nie umieli zapewnić ich kobietom godnej przyszłości.

      Rzymianie wtedy najechali na wioski, spalili je, a kobiety wzięli siłą - w ten sposób dali początek wielkiemu imperium które podbiło pół Europy.

      Kobiety w tamtych czasach wiedziały, jak potężnym narzędziem dysponują, dlatego zakładały rodziny szybko, nawet w wieku 18lat, a prostytutki nienawidziły jak pies kota - bo jak facet dostawał seks za byle grosze, nie musząc się poświęcać, walczyć w bitwach i budować domy, to kobiety były bez wartości.

      Dzisiaj nawet nie musisz starać się całe życie żeby zobaczyć narządy płciowe kobiety, bo wystarczy że oszukasz umysł, widząc je na pornhubie, albo zwyczajnie w Googlach.

    •  

      pokaż komentarz

      @MEKORRO wzorowanie na jednym przykładzie to słaby pomysł w małej wsi gdzie większość miała gospodarstwa rolne to nawet w latach 90 nie było dużej biedy. Rok 2003 wskaźnik bezrobocia 20 procent...

    •  

      pokaż komentarz

      @Moisze: tak to jest jak za wnioski "bierą się amatory". Jest chyba więcej niż 2 czynniki które na to wpływają, prawda? Np. piramida wieku, bhp, internet, kultura...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nie_quatschen: szara strefa była w tym czasie ogromna, a sposób potwierdzania hipotez proponowany przez @Moisze oznacza, że jeśli ktokolwiek w tamtym czasie był biedny, to hipoteza obalona i cyk pora na CSa¯\_(ツ)_/¯, tymczasem, jeśli spojrzymy na trend, to można zobaczyć korelację między rozwojem społeczeństwa, a spadkiem dzietności.

    •  

      pokaż komentarz

      @MEKORRO dobrze pamiętam druga połowę lat 90 i czasy gdy dążyliśmy do wejścia do unii, a mieszkam w Wielkopolsce gdzie zawsze było niskie bezrobocie i "dobrobyt" powyżej średniej dwadzieścia lat temu nawet tutaj się wielu nie przelewało i ledwo wiązało koniec z końcem. Ja współczuję jak mocno przjej%?#ne musiało mieć społeczeństwo mieszkające na wschodzie czy innych mazurach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nie_quatschen: kwestią sporną jest co dokładnie znaczy "nie przelewało się". Dziś mamy sytuację, gdzie ludzie w wieku 20-30 lat, patrzą z zazdrością na lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte, bo można było relatywnie łatwo zbudować dom, czy wykupić mieszkanie, ale tego że w tamtym czasie były zarobki na poziomie 600zł miesięcznie już nie biorą pod uwagę.

      To, że poziom życia wzrósł nie ulega wątpliwości, tak samo jak to że istnieje korelacja między spadkiem dzietności, a tym wzrostem. Powiem więcej, istnieje zależność między wzrostem ilości osób z wyższym wykształceniem, a spadkiem dzietności i to wynika przede wszystkim z tego, że jak ktoś poświęci 5 lat na studia, to chce coś z tego mieć, jakąś karierę, a na to trzeba czasu. Tego czasu w efekcie brakuje na wychowanie dzieci, zwłaszcza jeśli obie osoby w związku pracują. Powstaje pytanie: co powoduje, że ludzie tak bardzo chcą robić karierę? Odpowiedzią może być skrajnie konsumpcyjny tryb życia promowany w mediach, a zwłaszcza w mediach społecznościowych. Młodzi ludzie jeśli nie mają dobrego auta, modnych ciuchów, zdjęć z wycieczek zagranicznych, którymi mogliby się chwalić, to czują się gorsi, co gorsza istnieje ogromny przemysł skupiony na tym żeby to poczucie powodować, pogłębiać i wykorzystywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @borewicz_zero_7: nie zgadzam się, ludzi ebogaci mają znaczaco więcej dzieci niż ludzie przeciętni

    •  

      pokaż komentarz

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta Gatunek ludzki urąga sobie non stop. Obiektywna jego ocena jest oczywista, w relatywistycznej rzeczywistości możemy tylko minimalizować skutki.

    •  

      pokaż komentarz

      @RobertinoIncelino W islamie mnóstwo mężczyzn nie ma żon, stąd bajki o dziewicach

    •  

      pokaż komentarz

      @Mistrz_Motyl Nasza absurdalna relatywistycza rzeczywistość ma dużo punktów w których trzeba zrobić wbrew logice czy etyce. Jeżeli ludzki gatunek ma mieć szanse jeszcze zrobić COŚ zamiast pogrążać się w chciwości i samozagładzie powrót do pewnych dogmatów jest nieunikniony. No oczywiście jeżeli międzynarodowi technokraci nie przygotowali nam tech dystopijnego świata z bardziej sformalizowanym wyścigiem szczurów o dorwanie się do szczęścia i raju, które i który...

      pokaż spoiler Nie istnieje

      ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli ludzki gatunek ma mieć szanse jeszcze zrobić COŚ

      wyścigiem szczurów o dorwanie się do szczęścia i raju, które i który... Nie istnieje

      @przegladarkauzy: Sam sobie przeczysz.

    •  

      pokaż komentarz

      tak to jest jak za wnioski "bierą się amatory". Jest chyba więcej niż 2 czynniki które na to wpływają, prawda? Np. piramida wieku, bhp, internet, kultura...

      @SaperX: To napisz to do osoby której odpowiadałem. Ja tylko obaliłem tezę.

    •  

      pokaż komentarz

      wbrew stereotypom dobrobyt nie prowadzi do wysokiej dzietności ale do konformizmu,

      @borewicz_zero_7: polki w anglii miały większą dzietność a nie sądzę, że żyło im się gorzej. Stabilność to istotny element.

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie nigdy nie chcieli mieć dużo dzieci które są efektem ubocznym seksu. Gdyby nie było antykoncepcji dzieci nadal by były. Oczywiśćie to nie znaczy, że należy zakazać antykoncepcji. Po prostu jesteśmy wymierającą cywilizacją i pewnie już nic tego nie zmieni.

  •  

    pokaż komentarz

    Opinia z mojej perspektywy i z obserwacji znajomych, otoczenia w którym się znajduję. Czasy trochę się zmieniły. Wiele ludzi chce się kształcić, praktycznie do 24 roku życia ryje się na uczelni/pracy. Przychodzi moment zdarzenia się z rynkiem pracy. Nie kazdy jest programista20k i nie za rabia na start krocia. Większość kasy idzie na wynajem, drogie życie, często wegetację bo tylko praca praca praca. Ceny mieszkań, widmo kredytu na 30 lat z brakiem możliwości spłacenia go przez niepewne polityki rządu również robi swoje. Nie chce się wypuszczać świadomie dziecka na takie coś. Nagle być może zaczynasz jakoś godnie żyć i okazuje się, że masz ponad 30 lat i tym bardziej boisz sie ryzyka, czy z dzieckiem wszystko bedzie okej.

    •  

      pokaż komentarz

      @wspomnienie: I z drugiej strony jest sporo ciekawszych rzeczy w życiu od posiadania dziecka. Przecież to jest zobowiązanie na prawie całe życie a życie mam tylko jedno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Maslacki: niby trochę racji, ale gdyby z tego samego założenia wyszli nasi rodzice, to byśmy się tu nie produkowali (ʘ‿ʘ)
      Gdzie się nie obrócę, pokolenie moich rodziców i dziadków dostawało mieszkania służbowe z zakładów pracy, które potem na własność wykupowali za grosze dla siebie. Nawet te 20 lat temu stosunek zarobków do ceny działek budowalnych był osiągalny dla przeciętnego Kowalskiego. Mieszkało się też wielopokoleniowo, a dziadkowie o wiele szybciej przechodzili na emeryturę i mogli ew. zająć się dziećmi. Była perspektywa na potomstwo i szansa, że dzieciak nie spędzi życia w przedszkolu od 6 do 18.
      Dzisiaj, na przestrzeni 2 lat, działki w mojej okolicy podrożały ze 110 000zł za 10 arów na 230 000zł. I tak człowiek odkłada, goni tę marchewkę i okazuje się, że praktycznie nigdy się nie dorobi i nie odłoży, pozostaje mu tułaczka na wynajmie. Rodzice czy teściowie będą ryć w pracy ile wlezie jeszcze 10-15 lat i nie będą mieli w razie czego czasu na przypilnowanie dziecka. Młody człowiek staje przed taką sytuacją, że naprawdę decydowanie się na dziecko to tylko dodatkowy problem do całego gówna.

      I faktycznie jest wiele ciekawszych rzeczy do roboty, niż przewijanie pampersa, martwienie się o przyszłość bąbla, żeby jakoś wyszedł na ludzi. Natomiast obawiam się, że życie samemu z małżonką, bez dziecka, może też wpłynąć negatywnie na relacje między małżonkami. Mimo wszystko na obecną chwilę wolę ryzykować w te późniejsze lata, niż wpitolić się w problem teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @wspomnienie:

      niby trochę racji, ale gdyby z tego samego założenia wyszli nasi rodzice, to byśmy się tu nie produkowali (ʘ‿ʘ)

      No i co by się takiego strasznego stało? Jakbyś nigdy nie zaistniał to by Ci to było raczej obojętne, światu też :-)

      Natomiast obawiam się, że życie samemu z małżonką, bez dziecka, może też wpłynąć negatywnie na relacje między małżonkami.

      No to w takiej sytuacji można poddać w wątpliwość jakość takiej relacji.
      A dwa, powoływanie życia na świat w celu "cementowania związku" - egoistyczna motywacja i ślepy zaułek, skoro związek potrzebuje ratowania się dzieckiem. Trzy - w otoczeniu obserwuję raczej pogorszenie się relacji małżeńskiej po pojawieniu się dzieci, często ze zdziwieniem widzę jak ludzie - kiedyś wydawałoby się dobrze się dogadujący (bo w rzeczywistości kto ich tam wie) - teraz na siebie warczą i targują się, kto ostatnio zmieniał kupę i teraz na pewno kolej tego drugiego (to zwłaszcza rodzice małych dzieci). Dlatego - niech każdy ocenia według siebie, bo nie ma jednego schematu.

  •  

    pokaż komentarz

    obecne przepisy są takie że mężczyznom nie opłaca się ryzykować żeby zakładać rodzinę, a różowe i tak szukają chadów 10/10 żeby się wyszaleć, a jak już są po ścianie i chciałby się ustabilizować to wtedy brakuje partnerów więc zostają podstarzałymi kociarami albo psiarami
    ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @elim: jak zakładałem rodzinę to nie zastanawiałem się nad przepisami, co za głupie gadanie dla przegrywow ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pw1: nie zastanawiasz się nad konsekwencjami swoich działań? nie ma się czym chwalić
      Dzisiaj mężczyzna może być wywalony ze swojej nieruchomości, gdzie wystarczy słowne oskarżenie o przemoc ze strony kobiety. W razie rozwodu może stracić połowę "wspólnie" wypracowanego majątku, i płacić grube alimenty na żonę i dzieci, ze znacznie utrudnioną lub całkowicie ograniczoną możliwością kontaktu z dziećmi. Także nic dziwnego, że spora część mężczyzn nie chce się w to bawić.

    •  

      pokaż komentarz

      @pw1: wielu sie nie zastanawialo a teraz placza i placa ( ͡° ͜ʖ ͡°) moze u ciebie bedzie inaczej

  •  

    pokaż komentarz

    Nie chcę mieć dzieci i chciałbym, aby rząd to uszanował, podobnie jak reszta społeczeństwa.

1 2 3 4 5 6 7 ... 19 20 następna