Uderzył w nią pijany motocyklista bez prawa jazdy. Prokurator obwinia ją...

Uderzył w nią pijany motocyklista bez prawa jazdy. Prokurator obwinia ją...

Pani Marzena jest pewna, że prawidłowo wykonała manewr skrętu w lewo, podczas którego zderzyła się z pijanym motocyklistą. Prokuratura chce jednak, by to ona w całości odpowiedziała za wypadek. - Oczywiście, nie powinno być na drodze kierowcy bez uprawnień, pod wpływem alkoholu, ale to...

  •  

    pokaż komentarz

    - Nie wierzyłam w to, co widzę. Jak może dojść do sytuacji, że osoba jadąca pod wpływem alkoholu, bez prawa jazdy, bez ubezpieczenia pojazdu jest niewinna? Okazuje się, że winna jestem ja – zastanawia się pani Marzena.

    Szkoda, że nie wyjaśnili, że p. Marzena odpowiada, za nieprawidłowy manewr, którego skutki byłby takie same, gdyby doszło do kolizji z trzeźwym z uprawnieniami.
    Pijany będzie natomiast odpowiadał w osobnym postępowaniu odnośnie braku uprawnień i nietrzeźwości, w tym zakresie jest winny, nie jest winny kolizji.

    Analogią tej kolizji, byłaby kolizja w której, stojącego na światłach pijaka bez uprawnień, najeżdża trzeźwa. Trudno pijanemu przypisać wówczas winę za kolizję.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki coś mi mówi że próbowali tłumaczyć ale po ntym razie każdy by odpuścił

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: Nie do końca, bo było wiele takich spraw i różnie się kończyły, miało znaczenie sygnalizowanie wyprzedzania, predkość pojazdu, tak samo jak wjechanie komus w tył nie kończy się z automatu winą tego z tyłu.

    •  

      pokaż komentarz

      tak samo jak wjechanie komus w tył nie kończy się z automatu winą tego z tyłu.
      @krzysiek_14: Odnośnie skrętu w posesję zgoda, są róże okoliczności, ale formułowanie winy na podstawie nietrzeźwości i braku uprawnień jest nieprawidłowe. Odnośnie najechania na tył pojazdu, który stoi na światłach nie znane są mi okoliczności, aby przypisać winę takiemu kierującemu. Dla ucięcia dalszych dywagacji, niech stoi już od 20 sek.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: jest takie głupie przekonanie wśród gawiedzi, że kierowca pod wpływem zawsze będzie uznanym za winnego zdarzenia. Nie mam pojęcia skąd to się wzięło, ale słyszałem to wiele razy od różnych osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: raczej maił na myśli najechanie w ruchu, kiedyś z zasady zawsze winny był kierowcą z tyłu, teraz z kamerkami łatwiej udowodnic zjechanie na pas przed samą maska i umyslne hamowanie tego z przodu

    •  

      pokaż komentarz

      @wypokowy_expert: Raczej odnosił się do mojego wpisu z pierwszego postu.
      "Analogią tej kolizji, byłaby kolizja w której, stojącego na światłach pijaka bez uprawnień, najeżdża trzeźwa. Trudno pijanemu przypisać wówczas winę za kolizję."

    •  

      pokaż komentarz

      Szkoda, że nie wyjaśnili, że p. Marzena odpowiada, za nieprawidłowy manewr, którego skutki byłby takie same, gdyby doszło do kolizji z trzeźwym z uprawnieniami.

      @niki_niki: Przecież to kobieta i jak każda kobieta jest przekonana o swojej niewinności. Ta akurat znalazła sobie wymówkę w postaci pijanego, bez uprawnień i na tej podstawie legenduje swoją niewinność.

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2 Jak ktoś pisał wyżej było sporo takich spraw, o ile nagranie nie zostało usunięte nie ma powodu by jej nie wierzyć. A spożycie alkoholu dodatkowo obciąża motocyklistę .

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: Bynajmniej. Jego tam po prostu nie powinno być.
      Cytat: > Oczywiście, nie powinno być na drodze kierowcy bez uprawnień, pod wpływem alkoholu, ale to nie ma znaczenia

      To właśnie ma największe znaczenie. Kiedy wreszcie w tym p****** kraju ludzie będą ponosić konsekwencje swoich działań?

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowicz71: Analogicznie, pijanego w samochodzie stojącego na światłach też nie powinno być, bynajmniej nie zmienia to winy najeżdżającego.

      Kiedy wreszcie w tym p****** kraju ludzie będą ponosić konsekwencje swoich działań?
      Ależ on poniesie konsekwencje, w zakresie prowadzenia w stanie nietrzeźwości, braku uprawnień i braku ubezpieczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: To są żadne konsekwencje. On jest winien wypadkowi, jakby go tam nie było to by nic się nie stało.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowicz71: Jakby jej tam nie było też nic by się nie stało. Nic by się nie stało, gdyby nie było stojącego auta, bo nikt by go nie najechał. Każdy odpowiada w zakresie wykroczenia jakie popełnił.

      To są żadne konsekwencje.
      Zakaz prowadzenie pojazdów, jeśli recydywa to może nawet więzienie. W porównaniu do mandatu za kolizje, Faktycznie żadne.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: Tego zakazu nikt w Polsce nie przestrzega. Vide Najsztub, obudź się.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowicz71: Trudno się rozmawia z kimś, kto wizję przestrzegania prawa, buduje na doniesieniach medialnych. Ale nich będzie, to chociaż go UFG będzie ścigał, wystarczy? Prawo musi być spójne, albo karzemy każdego pijanego, za działania których nie popełnił, jak pijanego siedzącego w samochodzie na światłach, albo jak w cywilizowanym kraju, w takim zakresie w jakim dokonał nieprawidłowości.
      Wyobrażasz sobie sytuację, w której pijany jadący drogą główną, dostaje strzała od trzeźwego, który nie zatrzymał się na znaku STOP. Pijany jest winny kolizji? Potrzeba więcej przykładów?

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki Jeżeli wykonujesz manewr prawidłowo to nie poniesiesz żadnej kary.
      Jeżeli ona włączyła kierunkowskaz a należy przyjąć że to zrobiła to sprawcą jest wyłącznie motocyklista

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: Wiec wystarczy wlaczyc kierunkowskaz i nie rozgladac sie, czy manewr bedzie bezpieczny i twierdzisz, ze to bedzie prawidlowo?

      Mowisz jak pewien dziadek na rowerze, co w trakcie, gdy go wyprzedzalem, podniosl lewa reke i zajechal mi droge, prawie wyladowalem z dziewczyna w rowie.

      Albo moja sytuacja - skrecalem w lewo, a koles za mna w busie z jakiegos powodu mial problem z hamowaniem i mnie wyprzedzil. Nic sie nie stalo bo patrzylem w lusterko przed skretem.

      Tacy jak ty powinni miec dozywotni zakaz poruszania sie po drogach nawet pieszo.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: nie,kierunkowskaz i upewnienie się. po#ebany jesteś???

    •  

      pokaż komentarz

      On jest winien wypadkowi, jakby go tam nie było to by nic się nie stało.

      @wykopowicz71: xDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: Raczej odwrotnie, upewnienie się a następnie kierunkowskaz.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: dla wyjaśnienia bo mirasy i janusze pewnie nie łapią co ona zrobiła źle a podobnych sytuacji widziałem już kilka i zawsze było zdziwienie

      najpewniej prokuraturo uznała, że motocyklista wyprzedzał ją a wiec był na lewym pasie, a ona mu zajechała drogę, to że był pijany powinno być wzięte pod uwagę, ale to tylko moje zdanie

    •  
      e....U

      -1

      pokaż komentarz

      @niki_niki: dziwne. Zbierasz plusy za takie stwierdzenie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)a przecież to prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: . Musiała go ewidentnie najechać gdzie nie mógł mieć czasu na reakcję (wina Marzeny wtedy), bo gdyby był czas na jego reakcję mimo winy Marzeny to możnaby spekulować że trzeźwy mógłby uniknąć wypadku, pole do popisu biegłych gdzie biegły biegłemu nierówny. Generalnie dużo tego typu spraw wygrywa osoba która ma więcej kasy i obeznania w tym jak działają sądy.

    •  

      pokaż komentarz

      To są żadne konsekwencje. On jest winien wypadkowi, jakby go tam nie było to by nic się nie stało.

      @wykopowicz71: Ale co to ma za znaczenie? Jakby uderzył w nią trzeźwy z uprawnieniami to skutki wypadku byłyby takie same. Jakby go nie było, to też do zdarzenia nie było. To baba doprowadziła do wypadku. Nie wiedziała skręcając, że kierowca za nią jest nietrzeźwy, a mimo to wymusiła na nim pierwszeństwo doprowadzając do wypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      Raczej odwrotnie, upewnienie się a następnie kierunkowskaz.

      @QutaMuta: Nie. Zawsze najpierw kierunkowskaz. Przecież jak jest włączony to nie uprawnia do wykonania manewru, ale odpowiednie wcześnie ostrzega innych kierujących, że masz zamiar go wykonać. Najgorsi debile to tacy co najpierw hamują, a później włączą kierunek. Ja nie wiem czym on się zatrzymuje, bo mu check engine wyskoczył czy paliwo skończyło czy cokolwiek innego. Najpierw kierunek, potem hamulec (o ile to konieczne), na końcu manewr.

    •  

      pokaż komentarz

      jest takie głupie przekonanie wśród gawiedzi, że kierowca pod wpływem zawsze będzie uznanym za winnego zdarzenia. Nie mam pojęcia skąd to się wzięło, ale słyszałem to wiele razy od różnych osób.

      @renkaboga: jest kilka powodów:
      a) osoba trzeźwa może nie wpaść na jakiś "genialny" pomysł - w końcu myśli trzeźwo, a nie instynktownie
      b) znacznie lepsza reakcja na warunki na drodze - po alko wszystko jest opóźnione
      c) po alko poluzowanie instynktu samozachowawczego - częściej możesz chcieć ryzykować
      d) po alko możesz wuja widzieć - zamroczenie

      To tak na szybko. Gdybym był sędzią, to bym uznał ją za niewinną. Dlaczego? Po pierwsze, tamten kierowca był pod wpływem, to już pierwszy powód do złagodzenia. Po drugie, babka zachowywała się przepisowo, czyli zwolniła, włączyła kierunkowskaz i chciała wykonać manewr. Po trzecie, najwidoczniej kierowca motocyklu nie miał zamiaru przyhamować, a przynajmniej nic nie napisano o tym, żeby nawet próbowała. Po czwarte, protokół nie spełnia podstawowych wymagań formalnych (według artykułu).

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki:

      stojącego na światłach pijaka bez uprawnień, najeżdża trzeźwa. Trudno pijanemu przypisać wówczas winę za kolizję."

      Jest zasadnicza różnica. Pijany możesz sobie być, tak samo możesz nie posiadać uprawnień do kierowania pojazdu. Nie mniej nie masz prawa w takie sytuacji prowadzić auta i na tych światłach się znajdować. Gdyby nie wsiadł do auta, to nie wjechałaby w niego. ;)

      Skoro po pijaku/bez uprawnień wsiadasz do auta to godzisz się na wszystkie konsekwencje.

      W niektórych stanach za ew. śmierć bandyty w wyniku działania policji odpowiadają wspólnicy. Nie ważne, że policjant zastrzelił, to oni popełniając przestępstwo zmusili policję do takiego działania. Gdyby ich tam nie było, policjant nie musiałby strzelać.

      Na tej samej zasadzie powinno się z automatu wrzucać winę pijanemu/bez uprawnień, z zakazem prowadzenia itp.
      Dodatkowy bat na wszystkich piratów.

    •  

      pokaż komentarz

      Raczej odwrotnie, upewnienie się a następnie kierunkowskaz.

      @QutaMuta:

      Takie rozumowanie jest szczególnie upierdliwe na rondach (gdzie idioci w ogóle kierunku nie włączą przy zjeździe) czy drogach podporządkowanych, gdzie widzisz, że zwalnia, ale kierunku nie włączył, więc nie wjedziesz przed niego, bo przecież może zwalniać z wielu innych przyczyn i dopiero 5m przed zakrętem włączy kierunek, gdzie hamuje już 30m wcześniej i spokojnie zdążyłbym wyjechać, gdyby odpowiednio wcześnie zasygnalizował manewr.

    •  

      pokaż komentarz

      @Danzem: Czyli uważasz, że jadąc główną jak dostaniesz dzwona z boku, bo ktoś nie zatrzymał się na STOP'ie, to można za pomocą biegłego przypisać część winy, a może całą? Jest przecież odpowiedni przepis, który nakazuje zachować szczególną ostrożność na skrzyżowaniach, a skoro ktoś się tylko zagapił na STOP'ie, to z całą pewnością można stwierdzić, że kierujący na drodze z pierwszeństwem nie zachował ostrożności i nie uniknął kolizji.
      Ja generalnie nie rozstrzygałbym, czy popełniła błąd ona czy on, natomiast stwierdzenie, że to jest jego wina bo był pijany i bez uprawnień, jest nieprawidłowe.
      Swoją drogą, tyle się naczytałem o takich kolizjach, że obecnie jak skręcam w lewo do posesji, to przed skrętem, przekraczam pojazdem oś jezdni, tak że po mojej lewej stronie nie ma miejsca na kolejny samochód ( niestety motocykl wciąż się zmieści).

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: niby jakim cudem Ci to wyszło? Toć nie można wyprzedzać pojazdu który włączył kierunkowskaz.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: no jak to nie jego wina, nie miał uprawnień, czyli nie miało prawa go tam być.. i to powinna być bezwzględnie wina takiej osoby - skończyło by się rumakowanie bez prawka. Nie masz prawa jazdy = nie ma Cię w ruchu ulicznym jako prowadzącego pojazd.

    •  

      pokaż komentarz

      Jest zasadnicza różnica. Pijany możesz sobie być, tak samo możesz nie posiadać uprawnień do kierowania pojazdu. Nie mniej nie masz prawa w takie sytuacji prowadzić auta i na tych światłach się znajdować. Gdyby nie wsiadł do auta, to nie wjechałaby w niego. ;)

      @apo: A co jakby dwóch pijanych się spotkało w takim przypadku? Który winny? To przecież kompletnie bez sensu. Jak widzisz, że ktoś zygzakiem jedzie (domniemując, że jest pijany) możesz go traktować jakby go na tej drodze nie było i np. zepchnąć do rowu, albo wyjechać na czołówkę? Bez sensu. Najpierw mają zastosowanie ogólne zasady ruchu.

      Jak już wspomniałeś o USA to tam w niektórych stanach możesz jechać kompletnie narąbany i nie mają prawa cię zatrzymać póki nie popełnisz wykroczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil: wtedy orzeka się współwinę, obaj byli winni.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mniej nie masz prawa w takie sytuacji prowadzić auta i na tych światłach się znajdować.
      @apo: Cóż, dość infantylne rozumowanie, nie znajdujące odzwierciedlenia w europejskim systemie prawnym. Idąc tym tropem, dochodziło by do sytuacji, w której pojazd ze spaloną żarówką pozycyjną przednią stojący na światłach, byłby sprawcą (!?) kolizji przez najechanie przez inny pojazd, bo niesprawnego pojazdu nie powinno być na drodze.
      Może jednak przekonasz się, do opcji, ze rozpatruje się czy kolizja miałaby miejsce, gdyby zamiast pijanego był tam zwykły trzewy Kowalski z uprawnieniami i ubeczeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      w osobnym postępowaniu odnośnie braku

      @niki_niki: odnośnie do

    •  

      pokaż komentarz

      wtedy orzeka się współwinę, obaj byli winni.
      @GumowyKaczak: Nie współwinę, natomiast oboje są winni w zakresie zawinienia, czyli dwie osobne sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      Toć nie można wyprzedzać pojazdu który włączył kierunkowskaz.
      @N331: Tylko w szczególnym przypadku, jakim jest skrzyżowanie, a to nie było skrzyżowanie. Po drugie nie odnoszę się do tego czy to jego czy jej wina, tylko do nieprawidłowego stwierdzenia, że to jego wina bo był pijany i bez uprawnień.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil: A kiedyś się nadziejesz na takiego co ma włączony kierunkowskaz a pojedzie prosto.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki:
      Art. 24. [Wyprzedzanie]
      1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
      3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

      To się upewnił i w nią wjechał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @GumowyKaczak: To się zdecyduj czy piszesz o wyprzedzaniu czy o warunkach, które są przed wyprzedzaniem. Wyobraź sobie sytuację, w której spełniasz art 24.1 i 3, gdy jesteś na lewym pasie i wyprzedzasz pojazd, jego kierujący włącza kierunkowskaz i rozpoczyna manewr.

      przed wyprzedzaniem upewnić

    •  

      pokaż komentarz

      no to słowo przeciw słowu.. ona włączyła kierunkowskaz i się upewniła, a on że nie.. komu ufamy - gościowi po % czy trzeźwemu obywatelowi? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @GumowyKaczak: skoro wlaczyla kierunkowskaz to dlaczego nie slychac go na nagraniu?

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: Lepiej by na tym wyszła gdyby się dogadali.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: Rozwiązanie jest surowe, nie infantylne. Infantylna jest wiara, że alkoholik przestanie prowadzić, tym bardziej gość z 6 zakazami. Ja wiem jak wygląda zachodnie prawo, na prawdę nie musisz mi tłumaczyć, jest tragiczne w wielu dziedzinach. Polska wersja to już kompletna patologia.

      w której pojazd ze spaloną żarówką pozycyjną przednią stojący na światłach, byłby sprawcą (!?) kolizji przez najechanie przez inny pojazd, bo niesprawnego pojazdu nie powinno być na drodze.
      Tylko jeżeli pisałby to dziecinnie głupi człowiek, który nie potrafiłby odróżnić prawa dla pijaków/piratów bez uprawnień od prawa dla reszty normalnych obywateli z uprawnieniami. Normalnych ludzi należy chronić przed przestępcami, nie na odwrót.

      @dr3vil Dwóch winnych.

      Poza tym nie oczekujesz chyba, że każdy przypadek rozpisze Ci na śmiesznym portalu z obrazkami?;)
      Każdą sytuacje można logicznie potraktować opierając się o podstawowe Omawiamy bardzo prosty, od podstawowych założeń można rozwijać resztę ze wszystkimi warunkami i sytuacjami.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: motocyklista jechał dziwnie wolno, wygląda na to jakby nie chciało mu się hamować i przejechał na lewy pas - pijany to nie wiadomo czy widział kierunek czy nie, co sobie myślał. Nie wygląda to na manewr wyprzedzania rozpoczęty wcześniej niż manewr skrętu. Opinia biegłego wadliwa, bez kluczowych danych i na tej podstawie chcą postawić zarzuty kobiecie... To jest jakiś żart.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: Co Ty pierdzielisz, jeżeli kierowca jest pijany zawsze ponosi pełną odpowiedzialność za wypadek, nie zależnie czy z on nie ustąpi, czy ktoś inny. Tyle w temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jakby uderzył w nią trzeźwy

      @dr3vil: być może trzeźwy motocyklista uniknąłby tego wypadku hamując lub kierując kierownicę bardziej w lewo...
      Można gdybać, milicjanci nie zabezpieczyli w należyty sposób śladów po wypadku by móc go prawidłowo odtworzyć. Nie miał prawa jazdy bo mu wcześniej odebrali czy dlatego, że nigdy nie zrobił?

      Dodatkowo, na pijanych kierowców, zwłaszcza tych biorących udział w wypadkach powinien być bat w postaci prawa zwalniającego z ochrony wizerunku i danych osobowych! Co prawda sędzia może dołączyć to do wyroku ale bardzo rzadko który to stosuje!

    •  

      pokaż komentarz

      @krzysiek_14: potwierdzam przypadek z tyłem, gość skręcał w lewo na skrzyżowaniu, zajechał drogę jadącemu prosto na drodze z pierwszeństwem, dostał strzał w tył i mandat.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil: to jest zmora. Zawsze sie z moim niebieskim o to kloce. Czeka na tej drodze, czai sie czy moze zmienic pas czy nie. Jak wyczuwa moment to automat. Skret kierownicy + wlaczenie kierunkowskazu. Jakby ten kierunkowskaz sluzyl tylko temu zeby nie dostac mandatu. Zawsze sie spinamy bo mowie mu "to wrzuc juz ten kierunkowskaz to oni beda wiedzieli co chcesz zrobic i pewnie cie ktos wpusci a nie denerwujesz sie bo nie masz jak sie wcisnac"

    •  

      pokaż komentarz

      On jest winien wypadkowi, jakby go tam nie było to by nic się nie stało.

      @wykopowicz71:

      Winny jest mąż kobiety, bo go nie było jak był potrzebny. Wiem co piszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowicz71: ale rozumiesz w tej sytuacji były by dwa oddzielne postępowania? gość za jazdę pod wpływem i bez uprawnień, i kobieta za nieprzepisową jazde?

    •  

      pokaż komentarz

      @GumowyKaczak: Czyli mamy do wyboru zaufać pijanemu lub kobiecie. Odpowiedź może być tylko jedna. Chyba tylko gdyby motocyklista był policjantem to mógłbym się zastanawiać czy nie łże bardziej niż kobieta.

    •  

      pokaż komentarz

      Zawsze sie spinamy bo mowie mu "to wrzuc juz ten kierunkowskaz to oni beda wiedzieli co chcesz zrobic

      @pomaranczkawcurry: Patrz punk 3)
      Przykazania prawdziwego kierowcy:

      1. Pamiętaj, że celem każdego kierowcy jest być pierwszym, cokolwiek to oznacza
      2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś cię stuknie z boku.
      3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar wykonania manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.
      (...)


      https://www.wykop.pl/wpis/19333855/1-pamietaj-ze-celem-kazdego-kierowcy-jest-byc-pier/

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli ona włączyła kierunkowskaz a należy przyjąć że to zrobiła to sprawcą jest wyłącznie motocyklista

      @Anomalocaracid: LOL, nie jej wina bo wlaczyla kierunkowskaz - super linia obrony.

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli mamy do wyboru zaufać pijanemu lub kobiecie.

      @rav2: Niech będzie bardziej kryminalna sprawa, masz denata oraz dwóch podejrzanych. Jeden jest pijany, druga trzyma nóż. Kto zabił? Żadne z nich się nie przyznaje, ale wiadomo, że każdy pijak to złodziej, a jak złodziej to może i morderca. Zresztą, kto by zaufał pijanemu. Może to ona zabiła, a może to on podał jej nóż. Samo bycie nietrzeźwym nie wnosi nic do oceny. Winę należy udowodnić.

    •  

      pokaż komentarz

      @D_Prz: A czy ty rozumiesz, że gość szalał po pijanemu na motorze, a winna będzie kobieta?

    •  

      pokaż komentarz

      @BladyJoe: Winny jest pijany **** robiący dzikie manewry. Pewnie nawet nie zauważył, że kobieta wrzuciła kierunkowskaz.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: I to jest mega bez sensu a powinno być. Jesteś pijany na drodze ZAWSZE JEST TWOJA WINA! może to odstraszyłoby choć kilku bandytów do prowadzenia pod wpływem

    •  

      pokaż komentarz

      @witold4: Ten pomysł nie rozwiązuje sytuacji w której dojdzie do kolizji z dwoma pijanymi. Który z nich jest winny, bardziej pijany czy może ten komu procenty rosną, a może spadają.

      Jesteś pijany na drodze ZAWSZE JEST TWOJA WINA!
      Tak jest, jest winny prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu, ale nie jest z automatu winny kolizji. Pewnie często się zdarza, że pijany jest również sprawcą i wówczas jest prosto, ale należy rozważyć inną ewentualność w której, to trzeźwy zawinił i to on powinien w tym zakresie ponieść konsekwencje.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: a ostatnio czytałem że skazali kierowcę ciężarówki ponieważ jechał 90 na 70 a kobieta się nie zatrzymała na stopie i wjechała pod jego i stwierdzili że jego wina ponieważ jakby jechał przepisowo to by mógł unikać kolizji . Tutaj też tak możemy powiedzieć że jekby jechał trzeźwy to miałby szansę unikać zderzenia

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowicz71: A czy Ty rozumiesz że wypadek nie był dlatego że ktoś był pijany ( uogólniam) tylko dlatego że Kobieta mogła wykonać manewr niezgodnie z przepisami? - jeśli wykonała manewr niezgodny z przepisami to gdyby jechał tam trzeźwy to efekt byłby taki sam...ja u siebie sam widzę takich kierowców wykonujących manewry - skręca w lewo na posesję a dojeżdża do prawej strony drogi i kierunek włączy jak rozpocznie manewr. - dlatego uważam że rozliczenie obydwu stron wypadku w takiej sytuacji jest jak najbardziej na miejscu - Ty jako kierowca masz jechać zgodnie z przepisami, inny uczestnik ruchu nie może poruszać się pijany - obie strony złamały przepisy obie odpowiadają.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: Dokladnie. Niewielu ma nawyk patrzenia w lusterko boczne przy skrecaniu. A przeciez wlasnie ktos moze chciec nas wyprzedzac i trzeba mu ustapic pierwszenstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @D_Prz: A skąd wiadomo, że ona złamała przepisy? Jak dla mnie bardziej prawdopodobne jest to, że uchlany gość nie zauważył, że ona skręca. Jakby nie był uchlany to zauważyłby, proste.

    •  

      pokaż komentarz

      Po drugie, babka zachowywała się przepisowo, czyli zwolniła, włączyła kierunkowskaz i chciała wykonać manewr.

      @bregath: To trzeba bylo jeszcze ustapic pierwszenstwa motocykliscie. Wtedy by bylo przepisowo.

    •  

      pokaż komentarz

      A skąd wiadomo, że ona złamała przepisy?

      @wykopowicz71: Nie wiadomo, sprawa dotyczy automatycznego uznania winny pijanego, zamiast dowodzenia winy w oparciu o nieprawidłowy skręt do posesji ver nieprawidłowe wyprzedzanie.

      Jak dla mnie bardziej prawdopodobne jest to, że uchlany gość nie zauważył,
      Na podstawie czego? Przecież, mogła się zamyślić i nie włączyć kierunkowskazu, to się zdarza.

      Jakby nie był uchlany to zauważyłby, proste.
      Przecież identyczne kolizje są, gdy oboje kierujący są trzeźwi, wówczas komu i na podstawie czego przypisać winę?

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowicz71: skoro prokuratura podjeła takie decyzje tzn. że były ku temu podstawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: No, ale przeczytaj artykuł. Domyślnie winna jest ona.

    •  

      pokaż komentarz

      @D_Prz: Taa ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°) Standardowe działania.

    •  

      pokaż komentarz

      Domyślnie winna jest ona.
      @wykopowicz71: Pewnie dlatego, że była trzeźwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: No właśnie. Domyślnie powinien być winny nietrzeźwy i bez prawa jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowicz71: Domyślnie nie powinno się niczego zakładać, a udowadniać. Idąc tym błędnym tokiem rozumowania, należałoby domyślnie zakładać, że kierujący z mniejszym stażem jest winny kolizji, z kierującym z większym stażem itp. Czyli dowolny kierujący z dużym stażem mógłby najechać na tył auta większości osób z wykopu i byłby niewinny, bo wiadomo większy staż to większe doświadczenie, od gówniarza co ma dopiero rok prawko.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowicz71: w tej kwestii nie mam wiedzy ani Ty jej nie masz...jeśli standardowe działania to znaczy że nie oskarżyli tylko badają sprawę....cały artykuł jest napisany z "dup%" jak to w uwadze, i opiera się na stwierdzeniu że Pani uważa że zrobiła dobrze....w moim życiu 3 razy kobiety wjechały we mnie i za każdym razem uważały że one wszystko dobrze a ja źle....jedna uważała że kierunek jej daje automatycznie pierwszeństwo, druga że jak zjeżdża z ronda to może jak chce i pierwszeństwa się nie liczą..a trzecia że warunkowa w prawo to zielone światło i ma jechać

    •  

      pokaż komentarz

      @sebix_k: Bo prawda jest taka, ze sytuacje sa rozne i kazda trzeba rozpatrzec indywidualnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @N331 "niby jakim cudem Ci to wyszło? Toć nie można wyprzedzać pojazdu który włączył kierunkowskaz."
      Można wyprzedzać pojazd który włączył kierunkowskaz.

    •  

      pokaż komentarz

      @verul: z tymże to on chciał ją wyprzedzić / ominąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @bregath: nie ważne. Jak się skręca trzeba ustąpić pierwszeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @verul: a skąd ona mogła to wiedzieć, że ktoś będzie próbował ją ominąć, skoro kierowca (zdaniem kobiety) nie zasygnalizował tego? Druga sprawa, ona była na lewym pasie, a on na prawym i z tego co rozumiem, zmienił pas, żeby ją ominąć z lewej strony, a nie z prawej.

    •  

      pokaż komentarz

      @bregath: jeżeli faktycznie wyskoczył w ostatniej chwili to powinni to wziąć pod uwagę

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowicz71: Pieprzysz głupoty. Wyjeżdżasz na drogę (w prawo) i akurat inny kierowca wyprzedza pojazd. Za spowodowanie kolizji/wypadku będziesz ty, a tamten odpowie za wyprzedzanie. Doucz się.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: Tak, jestem poje##ny, ale nie na tyle, zeby twierdzic, ze spojrzala sie w lusterko.

      Czyli jak bylo? Spojrzala w listerko i widzac, ze motocykl wyprzedza i tak skrecila. Czy tez spadl jej z nieba? A moze patrzyla w inne lusterko, by poprawic szminke?

      Ziomek, ja wiem, ze mozna wyrazic sie niedokladnie, byc zle zrozumianym, ale zeby to jakos logicznie trzymalo sie calosci.

      PS tak, jest pewne prawdopodobienstwo, ze motocykl jechal tuz za nia, mial duzo mocy i nie miala szans zareagowac, tylko wowczas predkosc motocykla bylaby mala i raczej inaczej by sie historia skonczyla, ale nie bylo mnie tam, nie wiem. Ale byla kraksa, wiec domniemanie niewinnosci nie dziala.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz spojrzała a on gwałtownie zaczął wyprzedzać i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: Z całym szacunkiem ale nie zgodzę się z takim tokiem rozumowania. Bo równie dobrze możemy przyjąć, że gdyby kierowca motocykla był trzeźwy - mógł zareagować inaczej lub nawet wyczuć zamiary kierowcy poprzedzającego ( tej kobiety). Jak wiemy alkohol ogranicza zdolności percepcji. A idąc dalej tym tropem, możemy przypuszczać że do takiej kolizji by nie doszło.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo równie dobrze możemy przyjąć, że gdyby kierowca motocykla był trzeźwy
      @vtec85: Tak, ale wciąż nie pozwala to przypisać mu winy, tz. to że inny kierujący "koryguje" błędy innych lub nie, nie powoduje, że staje się winnym lub nie. Nie wiem ile jeszcze przykładów mam podać. Prawo musi być spójne, tz. jeśli ktoś wjeżdża w stojący od 20 sek. pojazd na światłach, nie sposób takiemu kierującemu zarzucić, że jego działanie, przyczyniło się do kolizji. Jeśli trzeźwy mija czerwone światło lub STOP i uderza w prawidłowo jadący pojazd prowadzony przez nietrzeźwego, również to trzeźwy zawinił tak samo jak w pierwszym przypadku.

      A idąc dalej tym tropem, możemy przypuszczać że do takiej kolizji by nie doszło
      Takich kolizji jest mnóstwo, gdzie obaj kierujący są trzeźwi, a jednak nadal dochodzi do identycznych kolizji, więc trop jest błędny, bo samo bycie trzeźwym nie gwarantuje uniknięcia kolizji, a samo bycie nietrzeźwym nie gwarantuje, że to nietrzeźwy będzie sprawcą kolizji.

      Aby podsumować, bo niektórzy nieprawidłowo odczytują to co chcę przekazać:
      - sam stan nietrzeźwości nie powoduje, że pijany jest winnym kolizji
      - zderzenie z pijanym nie oznacza, że jest się winnym

      Co daje następujące kombinacje:
      dochodzi do kolizji trzeźwego z trzeźwym, z winy trzeźwego
      dochodzi do kolizji trzeźwego z nietrzeźwym, z winy nietrzeźwego
      dochodzi do kolizji trzeźwego z nietrzeźwym, z winy trzeźwego

      Nie wiem czy czytałeś wszystkie moje odpowiedzi, jedną z nich była hipotetyczna analiza, że ok pijany może mieć słabszą percepcję, więc niech będzie z automatu winny. Ale dodajmy coś po drugiej stronie, np. kierujący z dużym stażem powinien być lepszym kierującym, więc niech będzie z automatu niewinny. Wyobraź sobie teraz kolizję, że jedziesz prawidłowo, a ktoś uderza w twój bok i okazuje się, że masz mniejszy staż, a tym samym nie rozpoznałeś zagrożenia i nie uniknąłeś kolizji, wiec jesteś winny.
      Dużo spójniej, sprawiedliwiej i poprawnie jest rozpatrywać kolizję tak jakby była z trzeźwym, natomiast w osobnym postępowaniu karać pijanego za to, że prowadził po pijanemu.

    •  

      pokaż komentarz

      w tej kwestii nie mam wiedzy ani Ty jej nie masz...jeśli standardowe działania to znaczy że nie oskarżyli tylko badają sprawę....cały artykuł jest napisany z "dup%" jak to w uwadze, i opiera się na stwierdzeniu że Pani uważa że zrobiła dobrze....w moim życiu 3 razy kobiety wjechały we mnie i za każdym razem uważały że one wszystko dobrze a ja źle....jedna uważała że kierunek jej daje automatycznie pierwszeństwo, druga że jak zjeżdża z ronda to może jak chce i pierwszeństwa się nie liczą..a trzecia że warunkowa w prawo to zielone światło i ma jechać

      @D_Prz: miszczu zloty skad jestes? ja musze wyklepac swoj samochod akurat lewy bok i tyl, szukam kogos na stluczke ale wszyscy jak na zlosc jezdza przepisowo...

  •  

    pokaż komentarz

    Abstrahując od całej reszty, to co to w ogóle za absurdalne stwiedzenie: "Ten człowiek nie miał prawa jazdy, więc mógł nie znać zasad ruchu drogowego" xD

    •  

      pokaż komentarz

      @sadhas dlaczego absurdalne? Jednym z zadań egzaminu na prawo jazdy jest sprawdzenie znajomości zasad ruchu drogowego, prawo jazdy to nie tylko stwierdzenie że umiesz uruchomić i prowadzić samochód

    •  

      pokaż komentarz

      Jednym z zadań egzaminu na prawo jazdy jest sprawdzenie znajomości zasad ruchu drogowego, prawo jazdy to nie tylko stwierdzenie że umiesz uruchomić i prowadzić samochód

      @tothu: o czym ty piszesz? Zrobiłeś tu jakieś dziwne odwrocenie implikacji chyba. (coś w stylu p => q więc q => p co jest będne).

      Zdanie brzmi "Ten człowiek nie miał prawa jazdy, więc mógł nie znać zasad ruchu drogowego" i jest w oczywisty sposób błędne, bo można się nauczyć zasad ruchu drogowego bez zdawania egazminu na prawo jazdy. A jak ktoś traci prawo jazdy za punkty, to też nie zapomina raczej nagle tych zasad.

    •  

      pokaż komentarz

      "Ten człowiek nie miał prawa jazdy, więc mógł nie znać zasad ruchu drogowego" i jest w oczywisty sposób błędne, bo można się nauczyć zasad ruchu drogowego bez zdawania egazminu na prawo jazdy.

      @sadhas: zdanie jest w oczywisty sposób prawdziwe - wyraz móc ma kilka znaczeń...

      Słownik języka polskiego
      móc
      1. «być w stanie coś zrobić»
      2. «mieć prawo do czegoś»
      3. «jest prawdopodobne, możliwe, np. Jeśli się pośpieszymy, możemy przyjść na czas.»


      Ten człowiek nie miał prawa jazdy, więc mógł nie znać zasad ruchu drogowego

      @sadhas: zamień to na:

      Ten człowiek nie miał prawa jazdy, więc miał prawo nie znać zasad ruchu drogowego

      @sadhas: dalej upierasz się przy swoim zdaniu?

    •  

      pokaż komentarz

      dalej upierasz się przy swoim zdaniu?

      @Nieszkodnik: @tothu: Nie, macie racje. Źle przeczytałem ("nie mógł znać" zamiast "mógł nie znać" - mea culpa.

    •  

      pokaż komentarz

      Uderzył w nią pijany motocyklista bez prawa jazdy. Prokurator obwinia ją...

      @sadhas: Coraz więcej głupich ludzi jest na świecie i coraz więcej głupców zajmuje też różne odpowiedzialne stanowiska.

    •  

      pokaż komentarz

      @sadhas:

      można się nauczyć zasad ruchu drogowego bez zdawania egazminu na prawo jazdy

      Można. Tylko wtedy się nie ma na to papierów więc się to pomija, bo nie możesz tego niczym potwierdzić. Testy się pisze po to, żeby mieć dowód posiadania konkretnych umiejętności.

    •  

      pokaż komentarz

      @sadhas: i nie znał. Nie można wyprzedzić pojazdu który włączył kierunkowskaz.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie można wyprzedzić pojazdu który włączył kierunkowskaz.

      @N331:

      alez oczywiscie ze mozna :)

      pokaż spoiler nie napisales, ktory kierunkowskaz i z ktorej strony nie mozna wyprzedzac :D

    •  

      pokaż komentarz

      @sadhas, jak kogoś zastrzelę, to ch%$ xD
      Nie znam zasad obchodzenia się z bronią, bo nie mam na nią pozwolenia xD

    •  

      pokaż komentarz

      @tothu
      To jest absurd.

      W UK możesz wypełnić druczek, wysłać że zdjęciem, zapłacić 50 Funa i ok tygodniu masz prawo jazdy z ograniczeniami. Zero testów, badań..... Teoretycznie do nauki ale można całe życie je używać. Nie jestem pewien ale są minusem przy ubezpieczeniu. Jakieś ograniczenie lub koszt.

      Ważne tylko w kraju, nie możesz jeździć po drogach szybkiego ruchu, musisz być z oasarzerem posiadającym prawko. To chyba jest nagminne łamane. Aha, i na kolejka z tyłu samochodu "L".

      Projekt pilotażowy, wiele lat temu ktoś stwierdził, że może to jest lepszy sposób nauki jazdy i... tak już zostało. Są ludzie całe życie tak jeżdżą. Bo wiesz co?...... Statystyki pokazały, że Ci kierowcy, bez kursu i egzaminu powodują znacznie mniej wypadków niż reszta. Metoda badawcza uwzględniała badania godzin spędzonych za kółkiem.

      No. W mojej opinii problem Polski w dziedzinie prawa ogólnie, jak i wymiaru sprawiedliwości czy administracji jest dążenie do stworzenia i perfekcyjnego prawa, które przewidzi każda sytuację życiową i sztywne stosowanie będzie sprawiedliwe. Bzdura.

      Główne zasady ruchu drogowego powinny (i w zasadzie są) są tak intuicyjne i naturalne, że ogarnie je dziecko. Z zasady powinno się jak najmniej je komplikowac a szkolenie powinno skupiać się na umiejętność wykrywania niebezpieczeństw i uświadamianiu gdzie one pojawiają się, jak je wykryc.

      Widząc opinie wykopków pod wieloma znaleziskami i działania policji i nasze prawo widzę wypaczone podejście do współżycia społecznego na drodze. Wsory, że ciągle O tm UK ale myślę, że dobre pomysły warto podglądać.

      W ruchu lokalnym bardzo mało znaków, bardzo mało przejść dla pieszych, ruch gesty ale dosyć płynny. Z niektórych miejsc nie da się wyjechać bo ciągle albo z lewej albo z prawej sznur.

      Wiesz co się robi? Chwilę czekasz, bardzo prawdopodobne, że ktoś się zatrzyma i cie puści, wiezdzasz na jeden pas I tam już prawie pewne, że ktoś cię za chwilę puści.

      Jeżeli stoisz długo i nikt nie puszcza to po prostu wcinasz się uwzględniając, że inny kierowca musi mieć czas na reakcje i łagodne hamowanie. Dziki, pozdro! I nie ma problemu bo każdy jest często w sytuacji, gdzie tylko uprzejmość pozwala włączyć się do ruchu.

      Jestem zawodowym kierowca i nie ma miesiaca, że nie popelnie błąd. Ale nigdy nie mailem wypadku. Sorki nie zauważyłem cię, pozdro, bo wiem, że każdemu zdarza się.

      Genernie reż jest sporo flustratow Ale I tak o niebo lepiej niż w PL. Zero problemu z szeryfowaniem. Opinia o Anglikach dracych się jak poj!?@ni na drodze jest błędem poznawczym bo takie filmiki widzicie na wykopie. Generalnie wielu Anglików lubi poluzować nerwy i drzeć ryja jak opętany z drugim ale mam wrażenie, że to już stereotyp.

      Bezpieczeństwo, uprzejmość, kontakt wzrokowy. 3 zasady i już w ruchu lokalnym powinieneś umieć przemieszcz się ale nie u nas. My mamy bardzo skomplikowany system.

      Na autostradzie 4 pasy. Trzy zajęte przez tiry bo wyprzedzają się. Nie spodkalem się, żeby ktoś trąbił albo mrugał. Pakujesz się na autostradę? 95% puści cię nawet jeżeli musi orzychamkwac.

      Przykład z wykopu. Nagrywający jedzie prosto ruch lokalny, gesty, po jednym pasie. Po lewej stoi TIR, samochody omijają go na pasie nagrywającego. Część zdążyła ale dwa nie. Pech chciał, że ostatni, który zdążył to duży wolny pojazd zasłaniający widok.

      Nagrywający nie puścił, stanęli na wysokości tira. Przed dnim dwa auta. Drze ryja, jak jeździ baran. Tamci nie mają gdzie cofnąć bo duży korek, kombinują z poboczem. Kilka minut zablokowanego ruchu.

      90% wykopków przyznaje rację nagrywającemu bo przepisy są po jego stronie.
      Błąd. Przepisy są ok ale w ruchu lokalnym takie sytuacje zdążają się każdemu. Zablokowanie ruchu i dziwne manewry z jazdą do tyłu i parkowaniem na chodniku warte miały dać nauczkę? Wystarczyla uprzejmość. Tamci nie stworzyli zagrożenia bo prędkości śmieszne. To nagrywający świadomie zablokował ruch i wymusił dodatkowe łamanie zasad ruchu.

      W UK w takiej sytuacji od czasu do czasu ktoś się zatrzymuje i puszcza kilka pojazdów bo przy tej gęstości prawie niemożliwe jest ominięcie tira. Ktoś się wbije to raczej nie problem.

      W UK takie podejście stworzyło problem, którzy wykorzystali Polacy. Łatwe wymuszanie odszkodowań. Szybko rozwiązali te kwestię.

      Dodatkowo jest możliwe osądzenie dwóch stron jako wspolwinnych. Jeżeli nie ma rannych nie miesza się policji i sądów. Arbitraż ubezpieczycieli.

      Van zaparkuje na chodniku? Możesz przejść? Mogę. To w czym problem, on pracuje, widocznie musi. Zaraz pojedzie, jego wydajność pracy to dobro społeczne. A w PL szeroki chodnik na 4 metry, ścieżka rowerowa i wzywają policję bo to nielegalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster

      Zjazd z autostrady, codziennie korzysta. Ograniczenie do prędkości prawie miejskich. Nie wiadomo czemu bo zjazd to prawie mila prostej w standardzie autostrady i łagodny łuk, każdy tam jeździ autostradową prędkością. Nigdy nie widziałem tam policji. U nas była by raz na tydzień podbić noty.

      Przez 8 lat policja zatrzymała mnie dwa razy. Raz bo trzymałem tel i trochę zjechałem z pasa ale darowali bo sytuacja była wyjątkowa. Zablokowana droga, szukałem alternatywy.
      Innym razem policjant w ramach szkolenia dokonowal pierwszego zatrzymania. Sprawdził tylko prawko.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster

      Teoretycznie do nauki ale można całe życie je używać

      Wszystko co napisałeś to prawda, sprostuję tylko odnośnie Provisional Driving Licence:

      The provisional driving licence itself lasts for 10 years but you have 2 years from the date you pass your written theory test to take your practical test. So once you do your theory test you have 2 years to complete your practical otherwise you have to redo the theory test.

      Ważne również jest to, że nie wolno jeździć samemu, tylko z instruktorem, lub doświadczonym kierowcą.
      System jest dobry, bo każda imba szkodzi drugiemu kierowcy.

      źródło: 1driver.co.uk

    •  

      pokaż komentarz

      @sadhas niestety pani jest sprawcą, bo skręcając w lewo musi ustąpić wszystkim pierwszeństwa. I nie istotne czy ktoś jest pijany i bez uprawnień. To już jest osobna kwestia. No ale kobiety mają jakiś problem z uznaniem swojej winy.

    •  

      pokaż komentarz

      @pogromca_idiotow: O! idiota! Najpierw powinni jej udowodnić, że motocyklista zaczął manewr wyprzedzania zanim ona rozpoczęła manewr skrętu.

    •  

      pokaż komentarz

      @sadhas czyli idąc tym tokiem rozumowania osoba niewidoma może zabić inną osóbę gdyż, przez to, że jest niewidoma nie mogła przeczytać w kodeksie karnym, że za morderstwo grozi 25 lat lub dożywocie ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      dalej upierasz się przy swoim zdaniu?

      @Nieszkodnik:

      A od kiedy to obywatel, uczestnik ruchu (kierujący lub pieszy) jest zwolniony z obowiązku konstytucyjnego zawartego w Art. 83. Konstytucji, o treści "Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej."
      To, że nie ma PJ nie oznacza, że ustawa prawo o ruchu drogowym może być dla niego tajemnicą.
      Wspomniana ustawa dotyczy każdego obywatela (bo wszyscy są pieszymi).

    •  

      pokaż komentarz

      Wspomniana ustawa dotyczy każdego obywatela (bo wszyscy są pieszymi).

      @BladyJoe: no i? Znał przepisy dotyczące pieszych, nie musiał znać przepisów dotyczących kierowców :-)

    •  

      pokaż komentarz

      Coraz więcej głupich ludzi jest na świecie i coraz więcej głupców zajmuje też różne odpowiedzialne stanowiska.

      @janusz_z_czarnolasu: a gdyby uderzył ją trzeźwy motocyklista z prawem jazdy? Ona odpowiada za swoje wykroczenie, motocyklista za swoje...

    •  

      pokaż komentarz

      no i? Znał przepisy dotyczące pieszych, nie musiał znać przepisów dotyczących kierowców :-)

      @Nieszkodnik:

      Istnieje w RP prawny obowiązek przestrzegania prawa. Wynika on wprost z Konstytucji.
      Nie możesz tłumaczyć, że chociaż jedziesz pojazdem (lub chodzisz chodnikiem), to nie musisz znać przepisów ruchu drogowego bo nie masz PJ.
      To trochę tak jakbyś prowadząc działalność gospodarczą, tłumaczył się w urzędzie skarbowym, że nie musisz się znać na podatkach bo nie masz regonu.
      Naturalnie, nikt nie dostanie grzywny za brak znajomości PoRD ale w żadnej sytuacji nie możesz się tłumaczyć i usprawiedliwiać (siebie lub kogoś innego), że nie wiedziałeś, że takie przepisy istnieją.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie można wyprzedzić pojazdu który włączył kierunkowskaz.

      @N331: też nie nasz prawa jazdy ?

    •  

      pokaż komentarz

      Najpierw powinni jej udowodnić, że motocyklista zaczął manewr wyprzedzania zanim ona rozpoczęła manewr skrętu.

      @rajwyk:

      A ślady na nadwoziu pojazdu nie są wystarczającym dowodem?

    •  

      pokaż komentarz

      Ważne tylko w kraju, nie możesz jeździć po drogach szybkiego ruchu, musisz być z oasarzerem posiadającym prawko. To chyba jest nagminne łamane. Aha, i na kolejka z tyłu samochodu "L".

      @wcinaster: Nie, nie jest nagminnie lamane. To uniwaznia ubezpieczenie i byle stluczka kosztuje cie kilkadziesiat tysiecy.

      Główne zasady ruchu drogowego powinny (i w zasadzie są) są tak intuicyjne i naturalne, że ogarnie je dziecko. Z zasady powinno się jak najmniej je komplikowac a szkolenie powinno skupiać się na umiejętność wykrywania niebezpieczeństw i uświadamianiu gdzie one pojawiają się, jak je wykryc.
      Ale co do tego sie zgadzam i milo, ze w koncu to ktos zauwazyl. Polski Kodeks Drogowy jest mega skomplikowany, pelny wyjatkow, pelny roznych zasad w zaleznosci od np. tego jak daleko od skrzyzowania sie znajdujesz, itp. Nawet to na wykopie ciagle sa klotnie o to kto w jakiejs sytuacji ma pierwszenstwo i wykopki przescigaja sie w cytowaniu roznych paragrafow i interpretacji kazdego slowa. W UK Kodeks Drogowy (wersja dla uzytkownikow drog - nie ustawa) to jest ksiazeczka majaca 152 stron malego formatu, w ktorej poruszanie sie samochodami zajmuje gora 1/3, a calosc ma wiecej obrazkow niz tekstu i nawet 8 latek bedzie mogl ja przeczytac ze zrozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @BladyJoe: A niby w jaki sposób mają świadczyć o tym kto pierwszy rozpoczął manewr?

    •  

      pokaż komentarz

      @rajwyk:

      Ciężko jest trafić w przednie, lewe nadkole jeśli masz 1 sekundę na rozpoczęcie manewru wyprzedzania.
      Chyba, że już jedziesz lewym pasem.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster: wiem jak to działa w UK, ale to się ma nijak do stwierdzenia że jak ktoś "nie ma prawa jazdy może nie znać zasad ruchu drogowego"

    •  

      pokaż komentarz

      @BladyJoe: Nie prawda. Bez problemu to zrobisz motorem jadąc dostatecznie szybko, gdyż masz wtedy wystarczającą odległość na taki manewr. Szczególnie jeżeli uwzględnić, ze rozpoczynając manewr przyspieszał. Biorąc pod uwagę, że był pijany i miał opóźnione reakcje, to mógł swobodnie zignorować kierunkowskaz samochodu a między decyzją o rozpoczęciu wyprzedzania a samym wyprzedzaniem mogło minąć dość czasu aby samochód jako pierwszy rozpoczął manewr.

    •  

      pokaż komentarz

      Bez problemu to zrobisz motorem jadąc dostatecznie szybko

      @rajwyk:

      A w twojej opinii ten motor jechał dostatecznie szybko?
      (zatrzymał się praktycznie na miejscu zderzenia)

    •  

      pokaż komentarz

      @sadhas Gdyby ona jechała bez prawa jazdy i pijana, to miała by szanse wygrać w sądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ona odpowiada za swoje wykroczenie, motocyklista za swoje...

      @Nieszkodnik:

      Fundamentalne pytanie czy są to zdarzenia niezależne.
      Jeśli w analogicznej sytuacji, trzeźwy motocyklista byłby w stanie uniknąć wypadku, to można by mówić o winie wspólnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @sadhas ignorantia iuris nocet. Tym bardziej jest to wina dawcy

  •  

    pokaż komentarz

    To jest cały paradoks sytuacji.
    Bo gość mógł być pijany, nie mieć prawka ale za wypadek nadal odpowiada osoba, która go spowodowała.

    Gość odpowiada za jazdę po pijanemu ale nie musiał spowodować tego wypadku.

    Gdyby spowodował wypadek po pijanemu to zupełnie co innego.

    Standard u grażyn za kierownicą, skręca na posesję to już bez kierunku bo jest u siebie, jeszcze dobija do prawej strony jakby wóz drabiniasty za sobą ciągnęła.

    Skoro służby nie miały wątpliwości co do winy pomimo tego, że gość był pod wpływem to trudno mi uwierzyć Grażynie.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: Sam w rodzinie mam taki przypadek. Na wsi, u siebie skręcała w posesję i miała wypadek. Oczywiście cała jej familia, hurr durr niewinna. Ona nie ma sobie nic do zarzucenia bo przecież jej mąż rolnik też tak uważa że cudowna Grażynka nic nie zawiniła.

      Eh, typowe Januszostwo. By jej wyjaśnił jaki zrobiła błąd to by może nauczyła się na przyszłość. Ale nie. Grażynka z pewnością powtórzy wyczyn. Na szczęście kontakt z nimi prawie żaden to nie było okazji do kłótni w 4 oczy.

    •  

      pokaż komentarz

      jej mąż rolnik

      @xaliemorph: Zawód jej męża jest istotny w tej sprawie, że musiałeś go podkreślić?

    •  

      pokaż komentarz

      @rolnik_wykopowy: no dla Ciebie istotny patrzac na Twoj nick.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mateusz1995: Mój nick też ma coś związanego z tym wypadkiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: A nie jest tak że osobę skręcającą w lewo można wyprzedzić tylko z prawej strony?

    •  

      pokaż komentarz

      @RealBakman

      A nie jest tak że osobę skręcającą w lewo można wyprzedzić tylko z prawej strony?

      Jest tak.

      Ale ta osoba musi Ci dać fizyczną możliwość określenia co robi.

      Bo jeśli ktoś nagle zaczyna zwalniać prawie do zatrzymania i dojeżdżać do prawej strony jeździ to każdy zdrowy człowiek pomyśli, że się zatrzymuje i zapomniała włączyć kierunkowskaz.
      Normalną praktyką jest ominąć parkującą osobę a nie zatrzymać się za nią.

      Ale tak właśnie wygląda manewr skrętu u pań w średnim wieku którym mąż dla świętego spokoju kupił prawo jazdy, żeby nie się nie puściła z instruktorem.

      Sebixy też tak jeżdżą ale akurat kierowcy BMW mają problem z niskim poziomem męskich hormonów.
      Dlatego jeżdżą jak baby.
      -W którą stronę skręcam? Domyśl się.
      -jadę wyłącznie lewym bo czuję się lepszy, a uczucia są ważniejsze od realnego świata.
      -wprzedzam pomimo aut z naprzeciwka bo się zdenerwowałam, migam światłami bo mam okres.
      ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Minusy tutaj.
      Tak jestem mizoginem, nie lubię kierowców BMW ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro służby nie miały wątpliwości co do winy

      @Przemysluaw: Ty chyba nie czytałeś artykułu w jakich warunkach i na podstawie czego zapadła decyzja o winie kierującej?!

    •  

      pokaż komentarz

      @rolnik_wykopowy: Lepiej to oddaje sytuację i miejsce zdarzenia. Jeden odosobniony zjazd na posesję a nie uczęszczana droga na osiedle domków.

      Ale Grażynka bez winy. Co ciekawe kobiety w dojrzałym późnośrednim wieku mają irytującą tendencję do zabierania się do zakrętu jakby jechały jakąś wielką ciężarówką, zadając się po całej drodze. Mówiąc bardziej obrazowo, skręcając w lewo, miast normalnie zjechać do wewnętrznej krawędzi drogi, nawet minimalnie wjeżdżając na sąsiedni pas, by jasno i wyraźnie dać ułomom z tyłu że kierunkowskaz jest powiązany z zamiarem skrętu, to takie babiczki jadą do prawej krawędzi drogi, zjeżdżając na pobocze i zadając się niczym jakąś landarą a tymczasem jadą zwykłym samochodzikiem klasy B. I jak mamy ciśnieniowca z tyłu to on widzi to co CHCE widzieć i uważa że ktoś z przodu pomylił kierunkowskazy i po prostu zjeżdża na pobocze.

      Bardzo, ale to bardzo częste zachowanie, które nie raz sam widziałem na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      jest cały paradoks sytuacji.

      @Przemysluaw: paradoksem jest to,że od lat wykopki nie mogą uwierzyć,że w takim przypadku winę ponosi ten co skręcał w lewo.

  •  

    pokaż komentarz

    To że ktoś twierdzi, że prawidłowo wykonał manewr skrętu nie znaczy, że faktycznie tak było (a powstrzymuję się mocno od komentarza na temat płci prowadzącej samochód :)). Po drugie jak ktoś jedzie pijany to nie znaczy automatycznie że można w niego wjechać czołowo autem, bo i tak będzie jego wina. Sprawca wypadku, to sprawca wypadku. Kwestia prowadzenia pod wpływem rozpatrywana jest zupełnie oddzielnie.

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: wypadki-sie-zdarzaja-napijesz-sie-nacpasz-a-wypadek-i-tak-by-sie-zdarzyl-ricky-chlopaki-z-barakow.jpg