Lekarz diagnozuje u siebie podejrzenie udaru, ale inny mówi że to COVID

Lekarz diagnozuje u siebie podejrzenie udaru, ale inny mówi że to COVID

@mieszkomahboob facebook.com #polska #nfz

Lekarz ląduje na SORze, jednak na miejscu chcą go wysłać do domu z niezasadnionym podejrzeniem o COVID. Uwaga: mocne słowa. Przepraszam za źródło (facebook), ale to jedyne które teraz jest dostępne.

  •  
    a...........r

    +182

    pokaż komentarz

    To jedno, ale z drugiej strony mi go za bardzo nie żal bo przebija ta pozbawiona jakiejkolwiek samoświadomości buta że nie tylko mogę więcej ale należy mi się więcej i na już.
    Z jednej strony niby tak, jak lekarz nie będzie zdrowy w pierwszej kolejności to kto będzie leczył chorych.
    Ale z drugiej to jest już nowe, moje albo niewiele młodsze pokolenie które mimo pozorów bycia nową jakością jest januszowym cwaniactwem na sterydach. Ja wciąż dość świeżych lekarzy w miarę kojarzę, małe miasto, a niedawno miałem okazję posłuchać świeżaków siedzących ławkę dalej na piątkowej popitce jakoś 3 lekarzy i 3 lekarki, najwyraźniej. On, lekarz specjalista, wkurzony że mu ratowniczka z SORu przysyła kogoś ze skierowaniem na już bo 'to jest do internisty'. SORówka mu odpowiada że gdyby to był ktoś z jego znajomych albo rodziny to by to zrobił natychmiast. 'Ja sobie wypraszam, do widzenia' po którym nastąpiło dobre 30 minut gorzkich żali, bluzgania i obietnic 'uj$@@nia jak tylko będę mogła' na SORy, na piguły, na recepcję. I ani jednego słowa samorefleksji, ani jednego nawet w pełni świadomego walnięcia się w pierś 'hehe, no ale swoich przyjąłbym, co ty byś nie przyjął?' tylko wysryw młodych bananów dla których zmartwieniem jest czy na tenisa pójdą albo czy brać szczypawkę żeby z rodzicami pojechać do Grecji a parobasy przyłażą ciągle zawracać dupę, jeszcze czasem poza procedurami.

  •  

    pokaż komentarz

    Szok. Lekarz, który pracował w tym szpitalu potraktowany jak śmieć.

    To wyobraźcie sobie, jaką szansę ma zwykły pacjent. I nie mówcie, że to system winny, to po prostu brak empatii i zwykłych ludzkich odruchów u lekarzy. Pamiętajcie, że niestety, to na was może trafić i będziecie bezradni - nikt wam nie pomoże.

    źródło: blasty.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Mój brat spędził na sorze 12 godzin z zawałem serca. Powinien karetką przyjechać ale jak to lekarze powiedzieli "he-he, wie pan teraz to karetka nie przyjedzie" wiec zawiozłem go do szpitala. Lekarz, który pracuje w tym samym szpitalu prywatnie zdiagnozował podejrzenie zawału, zaznaczył, że pilne i wymaga natychmiastowej hospitalizacji. Więc zawiozłem brata do szipitala. Szpitał miał kompletnie wylane na skierowanie, "Pan siądzie, bo to musi Pana obejrzeć NASZ lekarz i ewentualnie dopiero przyjmiemy", pytam się ile to zajmie a ona, że 3-4 godziny. No to mówie, że brat prawdopodobnie miał zawał i wymaga by go przyjeli i pokazuje ponownie ten papier.
    Odpowiedź babki z soru mnie rozwalila. Pyta "To jest Pana brat? Nie wygląda jakby miał zawał".
    Po zrobieniu burdy to wzieli go do innej poczekalni tej covidowej nagle, tylko po to bym nie mógł tam za nim wejść gdzie brat czekał od 20 do 5 rano w poczekalni aż ktoś łaskawie się nim zajmie i przyjmie. Stwierdzono zawał, przepływ serca zmalał o kilkadziesiąt procent, który już nigdy nie wróci. Brak mozliwości uprawiania sportów oraz wszelkich większych wysiłków, cud, że w ogóle żyje.

    Pozdrawiam polską służbę zdrowia.

    •  

      pokaż komentarz

      @WaxYL: współczuję, niestety takich historii jest wiele :(

    •  

      pokaż komentarz

      @WaxYL: Tak politycy rozp?%#@!@ili służbę zdrowia, sam znam kilka takich przypadków.

    •  

      pokaż komentarz

      @niech_ktos: Dzieki, juz jest lepiej. Co smieszne, ze po wypisie dostal leki z czego na: miazdzycze, cukrzyce itd. Brat ma 32 lata i wyniki na oba w normie. Po prostu dali mu zestaw "Wszystko dla seniora+".

    •  

      pokaż komentarz

      @WaxYL: SOR to inny stan umysłu. Tydzień temu dzwoniłem po karetkę dla 90 latki. Okazało się że stan przedzawałowy i lekarz z domu dzwonił na kardiologię że zaraz z nią przyjadą i żeby jak najszybciej ją obejrzał. Stwierdził że nie przyjmie jej na oddziale bo miejsca nie ma ale przyjdzie na SOR. Spoko. Tylko że na SOR ją trzymali 30 godzin. Selekcja naturalna zadziałała. Bo gdyby coś się działo to by prędzej zeszła niż doczekała się na łóżko na oddziale. Albo rok temu. Drgawki, ślepota, zanik mowy, nie rozpoznaje nikogo, nie wie gdzie jest, wykrzywione usta... w hospicjum powiedzieli żeby czekać... k**** na co? Zabrali ją. Następnego dnia telefon do lekarza. Stwierdził żeby szykować się na najgorsze bo nie chodzi i generalnie koniec. Za 4 dni ją przywieźli i w karcie nie ma śladu o mikroudarze który z tego co mówili potem konowały z hospicjum raczej miała. Wyszła ze wszystkiego bo organizm silny ale służba zdrowia to masakra. Ciotka leżała na COVID w kwietniu to było cudownie, a poszła odwiedzić babcię tydzień temu to w szpitalu jak w PRLu.

    •  

      pokaż komentarz

      @WaxYL pozwalacie sami, nosicie maseczki, szczepicie sie jakimś gownem i mamy efekty

    •  

      pokaż komentarz

      @WaxYL: Ochroniarz na moim zakładzie przeżył tydzień z drugim już zawałem serca XD dokładnie nie pamiętam, ale mogło to być już w tamtym roku ... Poczuł ból w klatce, do lekarza bezpośrednio nie było jak się dostać (teleporady i te sprawy). Lekarz zdiagnozował przez telefon oczywiście, bodajże zapalenie płuc (czy coś innego). Przepisał leki, facet przez 5 dni brał te leki i chodził do roboty, w klatce bolało go coraz bardziej, aż w końcu chłop w pracy poczuł się bardzo źle, jeden ze znajomych zawiózł go na SOR, tam obsłużyli go na szczęście dosyć szybko i okazało się, że przechodzi niewielki, drugi w swoim życiu zawał serca ... Wyszedł z tego bez większych komplikacji, pracuje dalej :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Sasquatch__: Stan przedzawałowy? Czyli miała ten zawał czy nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @WaxYL: @WaxYL: trzeba zacząć konowałów pozywać do sądów - w normalnym kraju zaraz by się nauczyli traktować pacjentów, ale tu jest Wolska....

    •  
      s................y

      0

      pokaż komentarz

      @WaxYL: Czy myslales to pozwie? Takieg czegos bym nie odpuscil na waszym miejscu. Co zbrak empatii

    •  

      pokaż komentarz

      @WaxYL: Po co się wykłócałeś, nie ma równych i równiejszych ヽ( ͠°෴ °)ノ Tak piszą pod podobnymi znaleziskami śmiecie ludzkie, co takie zachowanie uważają za normalne. Coraz bardziej się radykalizuję w twierdzeniu, że w Polsce mamy dwa typy ludzi - jeden z nich to p$$#!$$one zwierzęta co bardziej im zależy by inni mieli gorzej, a jeśli nie są w stanie tego osiągnąć swoimi czynami(np. pracą) to będą ustawiały tak system żeby każdy cierpiał, takie p$$#!$$one zwierzęta powinny być wyłapane i zesłane do jakiegoś miasta, nie wiem może być wąchock bez możliwości opuszczania miasta, tak żeby żyli wśród "swoich" przez dwa pokolenia. Problem polega na tym że mam momentami wrażenie że stanowią większość populacji ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      PS.

      pokaż spoiler Niech się brat nie poddaje - może się uda cofnąć szkody

  •  

    pokaż komentarz

    Lekarz diagnozuje u siebie podejrzenie udaru, ale inny mówi że to COVID

    proste, co nie ? i teraz żyj zależny od covidian ... ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Pan doktor się spotkał ze służbą zdrowia na SORze i jest w szoku bo czekał w sumie godzinę mimo znajomości. Panie doktorze, cudowne samouzdrowienia na SORze są najczęstszą metodą terapeutyczną i występują zazwyczaj miedzy 1 a 8 godziną stania na korytarzu, kiedy pacjentowi robi się już "wszystko jedno".