Sędzia Mazur: Trybunał w Strasburgu uderzył punktowo, ale przetrącił...

Sędzia Mazur: Trybunał w Strasburgu uderzył punktowo, ale przetrącił...

Adwokatka Joanna Reczkowicz, której sprawę rozpatrywała nieuznawana przez Sąd Najwyższy Izba Dyscyplinarna, nie miała zagwarantowanego prawa do rzetelnego procesu przed bezstronnym sądem — orzekł w środę Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz). – Skutki tego wyroku będą porażające. On...

  •  

    pokaż komentarz

    To jest prawdopodobnie kluczowe:

    To nie jedyne konsekwencje tego wyroku. ETPCz stwierdził bowiem wprost, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem ustanowionym zgodnie z Europejską Konwencją Praw Człowieka. Powodem jest wadliwość wyłonienia wszystkich członków tej Izby przez wybraną w upolityczniony sposób Krajową Radę Sądownictwa

    – Takie orzeczenie to podważenie fundamentów całej pseudoreformy. Skoro od 2018 r. powołania neo-KRS nie dają gwarancji niezależności i apolityczności kandydatów, to należy je uznać za z gruntu wadliwe – mówi Onetowi sędzia Dariusz Mazur

    Wychodziłoby że na podstawie tego wyroku można uznać wszystkich sędziów neo-KRS za niebędących w ogóle sędziami, a to byłoby spuszczenie bomby atomowej na PiSowski reżim w kwestii jakichkolwiek prób unikania sankcji za brak praworządności.

    Zdaniem rzecznika Themis konsekwencje wyroku ETPCz dotyczyć będą zarówno SN, jak wszystkich sądów powszechnych. – Na podstawie tego orzeczenia należy uznać, że skoro Trybunał za fundamentalnie wadliwe uznał wyłonienie przez politycznie wybraną KRS członków Izby Dyscyplinarnej, to ta wadliwość rozciąga się w takim samym stopniu na członków Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, czyli drugiej nowej izby w SN, powstałej w tym samym czasie i w tej samej procedurze – wskazuje sędzia.

    – Z orzeczenia ETPCz wynika, że także ten organ nie jest sądem ustanowionym zgodnie z przepisami prawa krajowego, a zarazem Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – mówi sędzia Mazur. – To jednak nie koniec, bo jeśli ten organ, czyli KRS, działa według Trybunału w tak sprzeczny z prawem sposób, to podważona zostaje skuteczność i legalność wszystkich powołań i awansów sędziowskich od 2018 r. czyli od kiedy nowa KRS powstała – wyjaśnia.

    – W związku z tym każde orzeczenie wydane przez polski sąd powszechny z udziałem sędziego powołanego lub awansowanego z udziałem nowej KRS może być zakwestionowane przed ETPCz ze względu na możliwość naruszenia prawa do rozpoznania sprawy przez niezależny, bezstronny sąd ustanowiony na podstawie ustawy, czyli naruszenie art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – mówi sędzia Mazur.

    – Do tego jeśli jakaś wadliwość w sądownictwie danego państwa ma charakter systemowy, a w przypadku nowej KRS ma, i jeśli skarg dotyczących tego samego problemu prawnego jest bardzo wiele, to Trybunał w Strasburgu może uruchomić procedurę wyroku pilotażowego. Czyli takiego, w którym rozstrzyga się jedną sprawę i ona przesądza o rozstrzygnięciu setek innych spraw o podobnej materii – podkreśla.

    To jest po prostu rzeź - szczególnie gdyby taki wyrok pilotażowy został wydany. Tak naprawdę dopóki jakikolwiek z tych sędziów zasiada na stołku, to UE może mówić że w Polsce nie ma praworządności na podstawie tego wyroku. PiS jest w kompletnej dupie w tym momencie, bo albo musi się niemalże cofnąć do czasów sprzed reformy (czyli de facto rozbroić z narzędzi systemowych którymi wprowadzali zamordyzm) albo raczej nie będzie pieniążków z UE.