Prokuratura chce postawić zarzuty prezesowi NIK

Prokuratura chce postawić zarzuty prezesowi NIK

"Na wniosek Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Prokurator Generalny wystąpił dziś do Marszałka Sejmu RP o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prezesa NIK Mariana Banasia" - przekazała Prokuratura Krajowa.

  •  

    pokaż komentarz

    Widzę, że minister zero się nie pie***li w tańcu. Panie Banaś, odpalaj bombę i rozgoń to towarzystwo (╯°□°)╯︵ ┻━┻

  •  

    pokaż komentarz

    ALE JAK TO?!

    PIS WYBRAŁ PRZESTĘPCĘ NA PREZESA NAJWYŻEJ IZBY KONTROLI? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: bi.im-g.pl

  •  

    pokaż komentarz

    o k@@%a prokuratura z drugiego krana polski wie co robi banas w krakowie ;-). aha. Chca postawic czy postawili. Licze, ze skoncza jak z Giertychem wielkim kopem w dupe i ego ziobry

  •  

    pokaż komentarz

    Mam nadzieję, że Marian ma jakąś bombę w zanadrzu.
    Chciałbym zobaczyć jak bierze się za mordy z kaczorem. Oby to ich wszystkich potopiło.

  •  

    pokaż komentarz

    Uważam, że przy tworzeniu Konstytucji popełniono wielki błąd, nie wpisując w nią rozdziału urzędu Prokuratora Generalnego od Ministra Sprawiedliwości, czy w ogóle Rady Ministrów. Nie bez powodu dosłownie pierwszą decyzją pisowców po objęciu władzy było połączenie tych dwóch urzędów. W zasadzie już wtedy opinii publicznej nie tyle powinna zaplić się czerowna lampka, co cała konsola z bezpiecznikami, waląc niczym stroboskop na wiejskiej dyskotece. Jeżeli mamy w kraju w postępowaniu karnym zasadę skargowości, czyli postępowanie karne może być wszczęte jedynie na wniosek uprawnionego organu (prokuratury), a nie z urzędu przez sam sąd (np. sędziowie śledczy), to połączenie prokuratury z rządem oznacza de facto absolutną bezkarność polityków i możliwość instrumnetalnego wykorzystywania resortów siłowych do celów politycznych.

    To są podstawy i każdy świadomy obywatel winien był to wiedzieć i protestować tak mocno, jak to tylko możliwe. No ale cóż, kto tyle doł synek, no powiedz, kto tyle doł?

    •  

      pokaż komentarz

      @bacaa90: tak powinno być ale i tak nic to by nie dało przecież. Konieczne by były szersze zapisy np. że PG nie może być czynnym politykiem w ciągu ostatnich X lat, no i że musi być prokuratorem (czyli byłby to ostateczny awans w PK). Dodatkowo nieodwoływalny przez okres urzędu (chyba, że za przestępstwa...).

    •  

      pokaż komentarz

      @bacaa90: ale protestowali, kolego, protestowali, tyko wtedy ich wyśmiewano.

      źródło: pigulki-ciezkie-do-przelkniecia-kod-mial-racje.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @bacaa90: Przecież ludzie protestowali, reszta się z tego chichrała niesamowicie ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      W zasadzie już wtedy opinii publicznej nie tyle powinna zaplić się czerowna lampka

      @bacaa90: Nie wtedy, tylko 15 lat temu, gdy zrobili dokładnie to samo, w tym samym celu.

    •  

      pokaż komentarz

      @bacaa90: przecież ta Konstytucja jest specjalnie tak napisana, tam nic nie jest przypadkowe

    •  

      pokaż komentarz

      @bacaa90: Dokładnie. Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Dla mnie to patologia, żeby osoba będąca czynnym politykiem stała na czele prokuratury. Nie wiem, jakie fikołki intelektualne trzeba odprawiać, żeby mówić, że jest tutaj wszystko w porządku i nie ma nawet zagrożenia, że mogą być jakieś wypaczenia.

      Prokuratura powinna być rzeczywiście niezależna i powinna patrzeć wszystkim jednakowo na ręce i powinna mieć na względzie wyłącznie kryterium legalności działania. Prokuratura pod politykiem grozi różnymi patologiami, np. ściganiem przeciwników politycznych i "chronieniem swoich", nawet chronieniem bez swojej ochoty, bo może i być tak, że PG/MS nie chce kogoś "chronić", ale jego szef, więc Premier, może mieć inną wolę, a przecież Premier jest "szefem" Ministra Sprawiedliwości. Czy Minister Sprawiedliwości (i Prokurator Generalny) zdecyduje się na jakieś działania przeciw swemu szefowi w obawie, że może polecieć ze stanowiska? Tak czysto teoretycznie.

      Nawet zakładając, że rzeczywiście Prokuratorem Generalnym i Ministrem Sprawiedliwości jest czysty człowiek, to alians Prokuratury z Ministerstwem Sprawiedliwości niepotrzebnie rodzi dodatkowe możliwości nieodpowiedniego naciskania na prokuratora. Po co to? Gdybym ja miał być Ministrem Sprawiedliwości, to moim pierwszym projektem ustawy by było rozdzielenie tych urzędów. Też o tym czasem @Mr_Hand_of_Fate wspominał tutaj.

      Co nie zmienia faktu, że ten rozdział powinien być na poziomie konstytucyjnym. I w ogóle, prokuratura powinna być w Konstytucji, a prokuratorzy, dla prawidłowego wykonywania swojego zawodu, powinni mieć podobny status do sędziów.

      Brak prokuratury w Konstytucji to jeden z kardynalnych błędów naszej obecnej Konstytucji. I mnie boli, że żadna opcja polityczna o tym nie trąbi, żeby prokuraturę wprowadzić do ustawy zasadniczej.

      Drugi, kardynalny błąd, to de iure brak trójpodziału władzy. Nie ogarniam, czemu możliwe jest łączenie urzędu ministra z funkcją posła, więc w jednej osobie można skupić urząd z władzy wykonawczej i władzy ustawodawczej. A wprowadzając koncepcję "czwórpodziału władzy", tj. dodając jeszcze władzę kontrolną (gdzie bym widział prokuraturę), to jeszcze i tu jest pole do pokrywania się.

      Sporo się mówi o tym, że nasza aktualna Konstytucja jest do zmiany, jest zła, ale dziwnym trafem rzadko widzę, żeby ktoś o tych dwóch błędach wspominał. To jest niemałe źródło patologii, które toczą nasze państwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet zakładając, że rzeczywiście Prokuratorem Generalnym i Ministrem Sprawiedliwości jest czysty człowiek, to alians Prokuratury z Ministerstwem Sprawiedliwości niepotrzebnie rodzi dodatkowe możliwości nieodpowiedniego naciskania na prokuratora. Po co to? Gdybym ja miał być Ministrem Sprawiedliwości, to moim pierwszym projektem ustawy by było rozdzielenie tych urzędów. Też o tym czasem @Mr_Hand_of_Fate wspominał tutaj.

      Co nie zmienia faktu, że ten rozdział powinien być na poziomie konstytucyjnym. I w ogóle, prokuratura powinna być w Konstytucji, a prokuratorzy, dla prawidłowego wykonywania swojego zawodu, powinni mieć podobny status do sędziów.

      @Tymcz30: No co ja mogę powiedzieć, podpisuję się pod tym w 100%.

      Brak prokuratury w Konstytucji to jeden z kardynalnych błędów naszej obecnej Konstytucji. I mnie boli, że żadna opcja polityczna o tym nie trąbi, żeby prokuraturę wprowadzić do ustawy zasadniczej.

      Bo też prawda jest taka, że prokuratura jest zbyt przydatnym narzędziem, by ktoś chciał z niej zrezygnować.
      Pamiętam czasy, gdy Prokuratorem Generalnym był Andrzej Seremet, miałem okazję widzieć, jak wówczas toczyły się postępowania przygotowawcze ogółem. I w porównaniu z czasami obecnymi, to pod kątem sprawności, szybkości i jakości to po prostu niebo a ziemia. Może prokuratorzy po prostu pracują lepiej, gdy da się im choćby wątłe gwarancje niezależności?
      Ale nawet Donald Tusk nie oparł się przecież pokusom sterowania prokuraturą - pamiętam też, jak Seremeta grillował, machając pięścią i grożąc, że nie przyjmie od niego sprawozdania rocznego. I naprawdę nie zamierzam porównywać tych politycznych gestów do mafijnego państwa bezprawia, które mamy obecnie, ale to jednak pokazuje, że bez gwarancji konstytucyjnych ta instytucja będzie zawsze obiektem nacisków, a przy okazji każdy sobie mniej lub bardziej ostrzy na nią zęby. I to tylko kwestia cech charakteru polityka u władzy decyduje o tym, czy rzeczywiście ta prokuratura będzie w miarę niezależnie mogła wykonywać swoje zadania ustawowe.
      Zawsze lubię w takich chwilach sparafrazować (bo nie pamiętam dokładnie) cytat z Roberta Krasowskiego, który swoją drogą popełnił w trzech tomach zgrabną historię polityczną Polski od 1989 do 2010 r. On swego czasu w wywiadzie celnie ujął podstawową różnicę między tym, co było kiedyś, a tym, co jest teraz: "SLD-owskich baronów ścigała i oskarżała prokuratura, której szefem był ich partyjny kolega". Ale widocznie niektórzy krępowali się korzystać z wpływów politycznych, by ukręcać niewygodne śledztwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: Ja sobie lubię żyć w takiej naiwnej, zapewne, nadziei, że te błędy, o których wspominałem wcześniej, to jakiś efekt braku roztropności, odpowiedniej wiedzy, niedbalstwa, a nie działanie umyślne, choć sądzę, że jednak to było robione świadomie, zwłaszcza odnośnie braku trójpodziału władzy, bo taki układ, a nie inny, bardzo ułatwia życie politykom opcji rządzącej, od samej góry (np. Prezydent RP), aż po sam dół (radni w radach gmin).

      Gdyby rzeczywiście zrobić tak, że prokurator ma w głowie tylko sprawdzanie, czy zachowania polityków są zgodne z prawem, a politycy nie mają przed tym żadnej nieprawej ochrony, to by od razu się zmienił standard polityki na plus. Nawet minimalnie, bo zawsze jest ta opcja, że coś wyjdzie i nie ma nawet teoretycznej opcji, że "kolega pomoże".

      Gdybym ja miał być prokuratorem, to znacznie lepiej by mi się pracowało, gdybym wiedział, że moje działania mają sens i jeżeli mam uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa lub wykroczenia, to mam pełną swobodę działania i nie mam obaw, że ktoś mi tę sprawę weźmie i umorzy lub odwrotnie - jeżeli widzę, że przeciw komuś nie ma podstaw do prowadzenia sprawy, to nie chcę, żeby mi ktoś narzucał prowadzenie czynności, bo to dręczenie człowieka, stąd też tak kminiłem, żeby już do ustawy o prokuraturze wprowadzić zakaz podbierania spraw innym prokuratorom, żeby je potem umarzać. Prokurator wyższego rzędu mógłby tu jedynie ingerować w kierunku wznowienia, ale nie umarzania. Chodzi o to, że jak sprawa nie jest umorzona przez wyższego prokuratora, to ona i tak teoretycznie powinna trafić pod kontrolę sądową, więc nie ma problemu. Problem jest, jeżeli sprawa "zdycha" w prokuraturze, a sąd nawet nie może się temu przyjrzeć. Oczywiście ten mój pomysł by był do dokładniejszego przedyskutowania i do skonkretyzowania, to tylko ogólniki, generalna idea.

      Pewne sprawy są zbyt istotne, żeby je zostawiać wyłącznie dobrej wierze ludzi Te pewne sprawy powinny mieć swój wyraz w prawie odpowiedniej rangi. Dobrze, że SLD i PO miało znośny stosunek do prokuratury i oparty na pewnym "gentlemen's agreement", ale znając gatunek ludzki, to nie można nieskończenie jechać na takich umowach dżentelmeńskich, bo są zbyt duże szanse na to, że w końcu przyjdzie ktoś, kto takiej umowy dżentelmeńskiej nie będzie uznawał i wprowadzi swoje złe porządki. I jedyną, uczciwą ochroną, wtedy jest dobre prawo.

    •  

      pokaż komentarz

      @bacaa90: ale w konstytucji jest zapis że nie można łączyć funkcji posła i prokuratora . I co fikol był że PROKURATOR GENERALNY to nie Prokurator i Zerro poseł połączył te funkcje... Konstytucja ? Dupe nią podcieraja pisowcy od samego początku.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikh: To, ze sobie podcierają, to jedno. Drugie, że sama Konstytucja jest słabo zredagowana, bo potem można sobie takie fikoły robić. Zdecydowanie zbyt słabo zredagowana, jak na akt prawny tej rangi. Jeszcze przypomnę, jaki cyrk był (jest) przy prawie łaski. Ile sporów o to było (sprawa Kamińskiego).

      Owszem, jest zakaz łączenia funkcji posła z prokuratorem, ale właśnie nie ma zakazu łączenia funkcji posła z Prokuratorem Generalnym.

      Problem na gruncie wykładni prawa jest taki, że w Konstytucji istnieją niezależnie od siebie pojęcia: "prokurator" (np. w przywołanym art. 103) i "Prokurator Generalny" (np. w art. 191). Niestety, ale tu jest duże pole do twierdzenia, że to nie to samo, więc nie ma problemu. I na tym PiS bazuje, że to nie to samo, bo tu masz co innego, a tu co innego.

      Gdyby Konstytucja była napisana z głową, to chociaż by nie było pola do powyższej argumentacji, że "prokurator" i "Prokurator Generalny" to nie to samo.

      Co jak co, ale w prawie trzeba serio wybitnie dokładnie, precyzyjnie pisać, bo potem, jak widzisz, jest spore pole do robienia fikołków. I to się nie tylko Konstytucji tyczy, ale choćby umów z życia codziennego. Coś napiszesz niedostatecznie dokładnie i masz przekichane.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna