Szwecja: Nastolatki, w tym dwie w ciąży (14 i 16) zmuszane do żebrania...

Szwecja: Nastolatki, w tym dwie w ciąży (14 i 16) zmuszane do żebrania...

Szwedzka policja zabrała do aresztu troje nieletnich, w tym dwie w ciąży, po tym, jak znaleziono je żebrzące na ulicy. Dziewczyny pochodzą z nieokreślonych państw członkowskich EU. 16-latka przyjechała do Szwecji z mężem. 14-latka przebywała w kraju z rodzicami i rzekomo miała wyjść za mąż.

  •  

    pokaż komentarz

    oni chcą tylko grać na harmonii i stawiać tarota

    •  

      pokaż komentarz

      @incydent_kakaowy: Kiedyś chociaż patelnie cynowali ostatnio opychali takie z Ikei z przebitką 200%.

      Kiedyś na wakacjach na wiosce cygan chciał sprzedać ojcu wełniany dywan. Ojciec wciągnął włosek przypalił zapalniczką powąchał cygan się spakował i pojechał dalej ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @incydent_kakaowy:
      Jeszcze mi się wspomniało
      Pewien gość z PL miał w USA knajpę. To było dawno temu. Lata 70 te i 80 te. Klenczon się tam u niego stołował czasem, kolo już nie żyje, w sumie jeden i drugi. Prywatnie ojciec kogoś kogo znam.
      No i kiedyś do tej knajpy przyszli cyganie i ich chciał pogonić w języku jaki znali czyli po naszemu. Gadka szmatka no i jakieś takie pytanie nie pamiętam dokładnie, no w każdym razie odpowiedź była że cyganów to zna z tego że garnek maku mamie ukradli. I wyrywa się stara cyganka, i mówi mak my wzięli ale garnek to do rowu wyrzuciliśmy tu i tu.
      I rzeczywiście ten garnek tam wtedy był w tym rowie.
      "Śmiechom nie było końca", a skończyło się tak ze ten człowiek poznał wszystkie posterunki w okolicy bo na dodatkową fuchę jeździł z cyganami cyganki które do pierdla wsadzili z aresztów wyciągać. Podobno już nic mu w USA cyganie nie ukradli.

    •  

      pokaż komentarz

      @PastaZeSzczypiorku:
      Trzeba im przyznać, że zachowali się ok bo nie nasrali w ten garnek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @incydent_kakaowy: To nawet nie o to chodzi. Oni się na drugim końcu świata poczuli "jak starzy znajomi". Przypadek jeden na milion. Ale znam tez innego gościa dziś lekarza 70+.
      Kiedyś jak był jeszcze młody, bo piękny to tak średnio powiedzmy (niestety jesteśmy do siebie podobni ;) ) podjechała pod jego dom gruba fura wysiedli cyganie i go do fury zapraszają. Bo lekarz szybko potrzebny i płacą w walucie jaką chce, bo profesor nie może i polecił i w ogóle.
      I jak to mówi "ja młody i głupi pojechałem". Zawieźli go do "cygańskiego pałacu" a tam jakiś "don Wasyl" z zawałem.
      "k..a jak koleś zejdzie to ja już stąd nie wyjadę, już wiem czemu xxx "nie mógł"". Ale ten gość to lepiej opowiada, ma dar, lubię go słuchać bo jest bardzo oczytany i ma ciekawe dygresje. Jak mówił kolo z zawałem ledwo leży a jeszcze wszystkich w koło op@?#!!#a, no nie wesoło sprawa wygląda na dwa trupy. Skończyło się to chyba wizytą na oddziale (nie pamientam). Ale kolo przeżył.
      A wspominamy gość na prywatnej praktyce później cyganów leczył, stratny nie był ;), chyba przejął biznes profesora. Kiedyś opowiadał ze jak jakaś miała przynieść próbkę moczu to w litrowym słoiku przywieźli.
      Kiedyś się śmiał że tyle przerobił na oddziale, na dyżurze, na izbie przyjęć bo jak był to go do pewnych spraw wołali tak by wszystko naciągnąć, w pogotowiu i prywatnie że jak będą mu emeryturę wypłacać to w Zusie będzie płacz, ale co na cyganach zarobił to zarobił.