Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe.

"Dom nie do poznania". Uczestnicy nie do końca szczęśliwi

Pamiętacie zachowującego się jak królik z kilkoma Duracellami prowadzącego? I te wzruszające historie? Rzeczywistość po programie nie zawsze była tak kolorowa. Bo jest prawda czasu i prawda ekranu.

  •  

    pokaż komentarz

    Kogoś to jeszcze dziwi? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Nowi nabywcy mogli przerabiać posesję, jak tylko chcieli, co często nie podobało się lokalnej społeczności. W jednym z nowych domów stworzono np. klinikę odwykową.
    Trochę to dziwi, bo w USA plany zagospodarowania są bardzo konserwatywne i raczej trudno na obszarze "low residential" otworzyć działalność. To ten słynny urban sprawl by american dream gdzie do najbliższego sklepu trzeba zasuwać samochodem, bo najbliższy sklep może być dopiero w strefie "commercial"