Kara 5000zł za przekroczenie prędkości o 30km/h vs  policyjna patologia

Kara 5000zł za przekroczenie prędkości o 30km/h vs policyjna patologia

@paczpan23 motoryzacja.interia.pl #polska #motoryzacja #prawo #patologia #policja

p0lacy radują się z przyszłego masowego wyłudzenia w postaci terroru mandatami po 5000zł. Takie przekroczenie może dokonać się przy prędkości 60km/h po ustawionym z d... znaku "30". 5000zł może też wystawić oszust z policji goniący cię z dużą prędkością, a pomiar prędkości jego auta to w PL dowód.

  •  

    pokaż komentarz

    Po tym jak to wejdzie, KWIK będzie słychać aż w Berlinie

    •  

      pokaż komentarz

      @kantek007: p0lskie janusze same na to zasłużyły. I doskonale każdy o tym wie kto choćby okazyjnie używa auta raz na tydzień żeby jechać do sklepu. To jest wręcz niepojęte jaka cywilizacyjna zmiana zachodzi gdy np. przekracza się granicę z Czechami. Nagle okazuje się że są kierowcy gdzie 50 nie znaczy 65, tylko 49, a zakaz wyprzedzania znaczy po prostu zakaz, a nie "zakaz, ale tylko czasem".

      P0lacy mają przepisy w dupie. Weszła ostatnio zmiana związana z pierwszeństwem pieszych na pasach i co?. Regularnie widzę akcje gdzie matka z dzieckiem w wózku (!) musi spierdzielać z zebry przed jakimś bucem w wieśwagenie, a bycie kierowcą który przepuszcza pieszych to wręcz ryzykowanie swojego życia, bo hamowanie do 0 przed przejściem jest tak zaskakujące że oznacza to praktycznie pewność że jak dużo jeździsz to twoje auto zostanie w ciągu paru miesięcy skasowane "od tyłu". To samo ze strzałką w prawo. Jak można zatrzymywać się na strzałce, no jak ?

      Smutne jest oczywiście to, że te pieniądze z mandatów trafią wiadomo gdzie, ale patokierowców w ogóle mi nie szkoda. Po za tym umówmy się - żeby dostać teraz mandat w PL, to trzeba baaaaardzo się postarać. Ryzyko kontroli jest minimalne, nie pamiętam kiedy ostatnio ktokolwiek sprawdzał u mnie trzeźwość, kontrola prędkości to też ewenement, najczęściej ludzi łapią radary (oczywiście oznakowane, ale znaków się nie czyta bo po co?). Jak w PL ktoś dostaje mandat, to zwykle auto jest już po bombie na lawecie na lawecie bo wjechało w kogoś/coś albo klient jebnął w słup po wódzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Już kiedyś pod znaleziskiem o mandatach pisałem co w mojej ocenie jest głównym problemem z tym kraju z dykty:

      Problemem jest to że od najmłodszych lat powszechnie akceptuje się oszukiwanie, na klasówkach, na egzaminach, w pracy, podczas jazdy samochodem, rowerem, przechodząc na czerwonym... od małego uczymy się łamać powszechnie panujące normy i mieć satysfakcję z tego że nas nie złapano. Im wyższa kara tym większa będzie satysfakcja że udało nam się jej uniknąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: bo my Polacy mamy azjatycką mentalność. Niedaleko nam do kultury jazdy jak za naszą wschodnią granicą.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Jak przypomnę sobie, jak pięknie się jeździ po Islandii to aż się łza kreci w oku. 50 to 50, 90 to 90. Wyprzedzać? Po co. Uprzejmość na drodze, wszechobecna pomoc, kiwnięcie głową, machnięcie ręką i uśmiech. Nikt się nie spieszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: mam prawo jazdy od 2004 roku, jeżdżę dość przepisowo. W ciagu 17 lat jazdy tylko 1 mandat. Na ekspresówce na zakrętach było ograniczenie a ja jechałem dalej normalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Pełna zgoda! Polacy na drogach to jest tragedia :/ Jak się nie da grzecznie, akcjami i spotami dla ludzi to trzeba mniej grzecznie jebiąc takie mandaty. Wystarczył mi jeden dzień jazdy po Krakowie po powrocie zza granicy, żeby mieć dość jeżdżenia w PL. Ograniczenia prędkości są chyba jedynie dla rowerzystów, 50? 'ee tam Panie 70 da się jechać przecież' i ch@# z tym, że przejście dla pieszych co 50 metrów - 'niech uważają jak wchodzą na drogę, he he he', tragedia

    •  

      pokaż komentarz

      Ryzyko kontroli jest minimalne, nie pamiętam kiedy ostatnio ktokolwiek sprawdzał u mnie trzeźwość, kontrola prędkości to też ewenement,

      @mus_tang: Skoro u Ciebie nie spotykasz patroli, to znaczy, że nigdzie nie łapią prawda?
      U mnie codziennie łapią "potencjalnych morderców", którzy gnają szalone 60km/h na ograniczeniu do 40km/h na dwupasmówce, ograniczenie które zostało po remoncie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Januszy bronić nie chce, ale czy w tych twoich przykładowych Czechach też jest nasrane z dupy tyle znaków?

    •  

      pokaż komentarz

      @kantek007:Zamiast wyjśc na ulicę i zrobić rozpierduchę jak we Francji polaczki będą płakać w necie a potem płacić jak frajerzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @svatco: @mus_tang: a ja potwierdzm słowa svatco i częśc wypowiedzi mus_tang: u nas jest problem przede wszystkim z kontrolami, a nie z wysokoscia mandatów. W 38 mln Polsce wystawiono w 2019 tyle mandatów, co w brandenburgii w 2019 (3 mln mieszkańców). Nadal będzie tak, że żeby dostać mandat trzeba będzie mieć ogromnego pecha, ludzie nawet nie będą czuli relacji że płacą za szybką jazdę - będą przemyślenia w stylu ale miałem pecha itd. Ale reforma jest pod publikę.

      Jest potrzebna racjonalna wysokość kar (jak weźmiemy stosunek wysokości mandatu do zarobków i porównamy się z niemcami, wychodzi że u nas będzie on 12 razy większy xd), i duża wykrywalność tak, żeby Janusz nie był w stanie przejechać po swojemu 50 km, a nie mandat raz na 200000 bo miał pecha.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: w temacie znaków ostatnio na jednej z ulic Wrocławia udało mi się naliczyć 17 znaków na odcinku 100 metrów. To też jest niezła patologia

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: @Sckb: a teraz zobaczcie jak wygląda oznakowanie dróg u nas a jak w Czechach czy na tej Islandii. Jak masz pustą przestrzeń to nie ma wymalowanej podwójnej ciągłej tylko normalną przerywaną linię. Znaków też nie jest "nasrane" ile się dało. To samo jest na Słowacji. Tam można zapiąć tempomat i się jedzie spokojnie. Chcesz wyprzedzić to zazwyczaj masz miejsce bo jest przerywana. U nich rzadko widać podwójną ciągłą. U nas rzadko widać przerywaną. I to chyba powoduje frustrację u ludzi, że muszą się ciągnąć za traktorem, rowerem czy innym zawalidrogą. Nie wspomnę o braku przystanków gdzie autobus blokuje pas i jest podwójna ciągła, więc stoisz za nim i czekasz.
      To nie zwalnia oczywiście z obowiązku przestrzegania przepisów ale jest jednym z powodów dla których jest tak a nie inaczej. O nadmiernej ilości oznakowania nawet nie wspominam.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Co ty pieprzysz. Wczoraj widziałem super organizację.... Nie ma terenu zabudowanego. Raptem ograniczenie 70 km/h, a potem 50 km/h i od razu anulowanie ograniczenia prędkości (znaki co 50 m). Powód? Wyjazd z budowy. Tylko że żadnej budowy nie było (tylko pola).

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang ale pitolenie bez sensu.. jeżdżę już kilka ładnych lat i tak samo chodzę po mieście.. nigdy nie widziałem by prawidłowo przechodzący pierwszy musiał uciekać ale to nigdy. A prędkości są w cholerę nie dostosowane do teraźniejszych aut. W mieście powinno zostać 50, a na reszcie dróg prędkość powinna być zwiększona do 110 po za zabudowanym. Bo 90 to może wyczyn dla malucha. Tak samo na autostradzie powinno być 160.

    •  

      pokaż komentarz

      @molksiazkowy1111: mistrzostwem są znaki koło mojej wsi, dojazd do ekspresówki. Kolejno ograniczenie do 50 po nim do 70 i znów 30. Na odcinku 150 metrów. Chyba po pijaku je stawiali. Najlepsze, że na tej samej drodze na innym odcinku tak samo były znaki ustawione :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kantek007: to państwo to jeden wielki żart. Mandaty powinny być proporcjonalne do zarobków. 5000 zaboli nas wyrobników, a polityk, prezes czy inny złodziej tylko się zaśmieje i przyspieszy

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: problemem to są właśnie bezsensowne ograniczenia i wszechobecne niepotrzebne znaki. Człowiek, widząc że to wszystko się kupy nie trzyma, szybko uczy się przepisy ignorować, i nie ma w tym nic dziwnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang właśnie w sobotę mi najechał na tył bo p%?!%!%ec myślał że przejadę na wczesnym czerwonym. Oczywiście musiałem wezwać bagiety bo q@%% nawet dokumentów nie miał. Ja dużo jeżdżę, ale może zakończy się fantazja ułańska na drodze, bo jazda to wieczna szarpanina z debilami.

    •  

      pokaż komentarz

      p0lskie janusze same na to zasłużyły. I doskonale każdy o tym wie kto choćby okazyjnie używa auta raz na tydzień żeby jechać do sklepu. To jest wręcz niepojęte jaka cywilizacyjna zmiana zachodzi gdy np. przekracza się granicę z Czechami. Nagle okazuje się że są kierowcy gdzie 50 nie znaczy 65, tylko 49, a zakaz wyprzedzania znaczy po prostu zakaz, a nie "zakaz, ale tylko czasem".

      @mus_tang: tyle, że tam znaki mają sens, a u nas bardzo często ograniczenia prędkości są nonsensowne,bo np poza obszarem zabudowanym, w szczerym polu, bo 20 lat temu była jakaś budowa, albo poprawiali nawierzchnie, dali 30 km/h i tak zostało. Albo po prostu bez sensu ustawione 50, chociaż spokojnie i bezpiecznie można 90. Albo na 50 metrach nasrane tyle znaków, że trzeba by się zatrzymać, żeby je ogarnąć.. I są tryliony takich miejsc w Polsce.
      Niech najpierw zajmą się poprawianiem oznakowania, a potem wysokością mandatów.
      Nie mówiąc o innych debilnych kwiatkach, w stylu 1500 zł za zniszczenie mienia, czyli mała kolizja, jakas wgniotka i cyk lecą tysiące mandatu.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane: W Czechach jeśli przekroczysz o 20 km/h w zabudowanym ,a o 30 km/h w niezabudowanym to zabierają czasowo prawo jazdy.Znaków jest dużo mniej.Jak stoją 3 chałupy przy drodze to niema od razu ograniczenia do 50 km/h i 2 kilometrów terenu zabudowanego jak w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      Im wyższa kara tym większa będzie satysfakcja że udało nam się jej uniknąć.

      @svatco: w sumie nigdy nie uważałem, że wysokość kary ma jakieś znaczenie ale mnie przekonałeś. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sckb: w Danii podobnie, jadą wszyscy 85, mi się spieszy to but do przepisowych 90 i zabieram się za wyprzedzanie, ale po pierwszym wyprzedzonym aucie odpuściłem, ten kierowca miał taki wstręt do mnie, że myślę uj... jadę jak inni i jechałem w kolumnie kilkunastu aut z predkoscią 85 kmh.

      Może i u nas tak kiedys będzie. Sporo się zmieniło, nawet jakby spadła liczba miszczoof lewego pasa, ale nadal brakuje nam troche to tzw. relaksu za kierownicą.

    •  

      pokaż komentarz

      Po za tym umówmy się - żeby dostać teraz mandat w PL, to trzeba baaaaardzo się postarać. Ryzyko kontroli jest minimalne, nie pamiętam kiedy ostatnio ktokolwiek sprawdzał u mnie trzeźwość, kontrola prędkości to też ewenement

      @mus_tang: Od czasu ogłoszenia pandemii kontrol faktycznie jest mniej. Co nie zmienia faktu że to się zmieni i wroci do normy a kary pozostaną absurdalnie wysokie do średnich zarobków. Bardzo łatwo u nas wyrwać mandat bo znaki ograniczające prędkość po remontach często stoją miesiącami po ich zakończeniu i są nieuzasadnione. Jeżdżąc codziennie ta sama droga ludzie przestają je respektować. Sposoby pomiarów prędkości przez naszą policję to też w większości śmiech na sali i potężne pole do naciągania. Kary pieniężne powinny zostać takie jakie są, jedynie dla przekroczeń powyżej 50km/h powinno być zabierane prawojazdy na x miesięcy. To jest dużo większą kara niż pieniądze, no ale wtedy budzet traci, a pieniądze na socjal muszą być.

    •  

      pokaż komentarz

      @vostok: to może system zgłaszania źle/niepotrzebnie ustawionych znaków by pomógł? Działa sprawnie w kilku krajach (chociaż nie wiem czy to inicjatywa krajowa czy lokalna), zgłaszasz że np Stop stoi w głupim miejscu i więcej szkody niż pożytku, to trafia do jakiegoś działu analiz i albo dostaniesz info że jednak musi tam stać bo np wypadki spadły, albo zmienią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Scandalous: Krakow swietny przyklad - a jaka miales srednia predkosc jazdy? No bo te 15 i mniej km/h pokazuje pewien problem. Bezpieczenstwo na drodze wynika z infrastruktury i przepisow - u nas mysla ze z samych przepisow.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang Podniesienie kwoty mandatów jest rozwiązaniem ale wg mnie ostatecznym. Najpierw należałoby się skupić aby była nieuchronność kary a dopiero potem sukcesywnie podwyższać kwoty mandatów. Co z tego że ktoś ma zakaz prowadzenia pojazdów jak jeździ dalej, łapią go i ma drugi zakaz i dalej jeździ. Ktoś potracił staruszkę a pasach? Przecież wtargnęła i cyk umorzenie. W pierwszej kolejności należałyby pozbyć się tych wszystkich patologii w wymiarze sprawiedliwości a potem podnosić kwoty mandatów. Odrębną sprawą sprawą są debilne oznaczenia na drogach i przejścia dla pieszych po pierwsze w dziwnych miejscach a po drugie przed trasy szybkiego ruchu czyli przez, w sumie, aż 4 pasy jezdni.

    •  

      pokaż komentarz

      to może system zgłaszania źle/niepotrzebnie ustawionych znaków by pomógł?

      @markaina: na pewno by pomógł, kiedyś próbowałem zgłosić właśnie takie ograniczenia pozostałe po budowie/remoncie.
      Oczywiście nikt nie potrafił powiedzieć kto za to odpowiada, komu zgłosić, a w ogóle miałem wrażenie, że nikt nie chciał podjąć decyzji, czy jest sens, żeby znak stał i żeby go usunąć.
      Totalna spychologia i rozmydlanie decyzyjności.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane: @ksiak: @vostok:
      Co Wy macie z tymi znakami? Problem oczywiście istnieje, ale możecie mi wytłumaczyć, jaki związek ma ilość znaków z tym, że kierowcy u nas w zabudowanym jeżdżą 70km/h, a po przejechaniu granicy zwalniają grzecznie do 50km/h? Problemem jest mentalność oraz poczucie bezkarności. Powinno być zdecydowanie więcej kontroli policji, a nie tylko fotoradary, gdzie każdy zwalnia na chwilę i dalej pruje 30+ ponad limit.

    •  

      pokaż komentarz

      Co Wy macie z tymi znakami? Problem oczywiście istnieje, ale możecie mi wytłumaczyć, jaki związek ma ilość znaków z tym, że kierowcy u nas w zabudowanym jeżdżą 70km/h,

      @Brut_all: odpowiem Ci, jak na odcinku 100m masz trzy znaki dotyczące prędkości i skrzyżowanie to w pewnym momencie uśredniasz prędkośc bo się po prostu inaczej nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      Co Wy macie z tymi znakami? Problem oczywiście istnieje, ale możecie mi wytłumaczyć, jaki związek ma ilość znaków z tym, że kierowcy u nas w zabudowanym jeżdżą 70km/h, a po przejechaniu granicy zwalniają grzecznie do 50km/h?

      @Brut_all: nie naginaj kolego dyskusji do innego przypadku. Ja nie pisałem o ograniczeniach mających sens, tylko o tych nonsensownych, za które też można dostać mandat, a które są trudne do przestrzegania, bo są bezsensowne, albo przy nasranej ilości znaków, ciężko je dostrzec.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: a niech kasują, naprawa z OC sprawcy, cywilny na gruby hajs i najlepiej nagłaśniać. W końcu patola się nauczy

    •  

      pokaż komentarz

      @vostok:
      Ja naginam? Przecież prawie wszyscy tu, włącznie z Tobą, piszą w odpowiedzi do komentarza @mus_tang , który mówił właśnie o tym, że polscy kierowcy olewają limit w zabudowanym u nas, a w Czechach nie. Ba, Twój komentarz wprost cytował fragment o tym, że jeżdżą 65 na ograniczeniu do 50 i skomentowałeś, że to przez znaki.

    •  

      pokaż komentarz

      @ad1s: a le skoro tak to skad ta gigantycNa smiertelnosc i ilosc wypadkow w polsce w skali europy, o rozjechanych przechodniach na pasach to nie wspominam . Juz ci mowie, dokladnie przez takich dla ktorych 40 i 60 to zostalo po „ remoncie” i zawsze sobie znajda wytlumaczenie, oni zawsze „ szybko i beziecznie” szkoda ze mati i sasin przejebia te pieniadze na emerytow, ale totalnie sie ciesze ze nawet najwieksze przyglupy moze zaczna ogarniac predosciomierz w aucie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang

      zakaz wyprzedzania znaczy po prostu zakaz, a nie "zakaz, ale tylko czasem".

      Zastanów się co piszesz.
      Policja nie łapie w tym kraju za wyprzedzanie w miejscach niedozwolonych czy niebezpiecznych.

      Oni pobierają opłatę za luksus przekroczenia prędkości.
      Gdyby chodziło o bezpieczeństwo to łapali by w centrum miasta, czy w pobliżu przejść dla pieszych.
      A nie wyłącznie na wylotówkach gdzie wystarczy zwolnić o 100m za późno lub dodać gazu przed znakiem w polu.

      Wracaj pod budkę z piwem beju.
      Tak się boisz że PiS zabierze Ci 500+ ?

      Przecież w Czechach kultura jazdy nie wynika z wielkości mandatów tylko normalnej policji która wykonuje swoje zadania do których została powołana zamiast zleceń ministra finansów.

      Chcesz podnosić mandaty za coś za co policja i tak nie zatrzymuje?
      Przecież to martwy przepis.

    •  

      pokaż komentarz

      Ba, Twój komentarz wprost cytował fragment o tym, że jeżdżą 65 na ograniczeniu do 50 i skomentowałeś, że to przez znaki.

      @Brut_all: cytowałem fragment o przykładowym ograniczeniu, a nie odnosiłem się do ograniczeń w terenie zabudowanym, tak samo jak w cytowanym fragmencie ani razu nie padło, ze to dotyczy terenu zabudowanego.
      Więc przestań naginać retorykę do przypadku o którym nie pisałem.

    •  

      pokaż komentarz

      właśnie w sobotę mi najechał na tył bo p!??!!#ec myślał że przejadę na wczesnym czerwonym.

      @mariusz_and: A nie było tak, że w ostatniej chwili zmieniłeś zdanie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      a le skoro tak to skad ta gigantycNa smiertelnosc i ilosc wypadkow w polsce w skali europy, o rozjechanych przechodniach na pasach to nie wspominam . Juz ci mowie, dokladnie przez takich dla ktorych 40 i 60 to zostalo po „ remoncie” i zawsze sobie znajda wytlumaczenie

      @hajdawery: totalnie ignorujesz fakt, że policja zamiast stać i łapać piratów drogowych w miejscach, gdzie mogą zapewnić bezpieczeństwo i funkcję prewencyjną - w obszarze zabudowanym, przy szkołach, przejściach dla pieszych itp. często rozstawiają się po prostu w miejscu, które gwarantuje im wyrobienie statystyk, a bezpieczeństwo ludzi nie ma dla nich żadnego znaczenia.
      Zgadzam się, że my jako naród jeździmy beznadziejnie, naginamy przepisy, każdy się spieszy po to, żeby za chwilę spotkać się na światłach. Problem jest taki, że karać za wykroczenia będzie beznadziejna służba mundurowa, w imię statystyk (i programów plus), nie bezpieczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ponurnik no właśnie nie, powoli dojeżdżałem do skrzyżowania, bo było żółte ale jak ktoś ma refleks szachisty to tak bywa że ładuje komuś na kufrze ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      W 38 mln Polsce wystawiono w 2019 tyle mandatów, co w brandenburgii w 2019 (3 mln mieszkańców).

      @przekret512: znaczy to, że u nas ludzie jeżdżą zgodnie z przepisami a w brandenburgii są sami piraci drogowi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mariusz_and: No cóż... Co byś nie zrobił - typ zrobił Ci z tyłka garaż ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Także puszczaj z torbami aż miło ^^
      Polecam wziąć rzeczoznawcę prywatnie, a nie z ubezpieczalni - znaczna różnica jest potem w pieniążkach ^^

      Ubezpieczalnia oczywiście zapyskuje, ale wystarczy tylko poinformować ich, że sprawa wyląduje w sądzie i kończy się pitolenie.
      W moim przypadku stawiali dalej opór i skończyło się tak, że dostałem więcej odszkodowania niż zapłaciłem za auto ^^

    •  

      pokaż komentarz

      @kantek007: Twój kwik też będzie słychać prędzej czy później, nikt nie jest święty i każdemu kiedyś się noga powinie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Każdy Polak to kubica...tylko on się rozp$@@#@!ił na własne życzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @svatco: problem w tym kraju są ludzie, których nauczono nazywać Go krajem z dykty, przy każdej sposobności. Gdy tylko takie osoby dojdą do jakiejkolwiek władzy, sami zaczynają odrywać kawałki dykty dla siebie. To jest tak, jakbym wstawał rano, patrzył na żonę i dzieci, i wyzywając je, zachwycał się rodziną po sąsiedzku. Na wykopie to większość pójdzie w bój za TVN, dziki, korniki ale jak wprowadzają pierwsze z wielu ch#! owych zmian, to radość

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro u Ciebie nie spotykasz patroli, to znaczy, że nigdzie nie łapią prawda?
      U mnie codziennie łapią "potencjalnych morderców", którzy gnają szalone 60km/h na ograniczeniu do 40km/h na dwupasmówce, ograniczenie które zostało po remoncie.


      @ad1s: ja tez nie spotykam patroli. To ze Ty spotykasz patrole to nie znaczy ze wszyscy spotykaja patrole, prawda?
      A ograniczenie zglos do zarzadu drog i tyle

    •  

      pokaż komentarz

      @svatco: Bredzisz chlopie, czesi wcale wolniej nie jezdza od polakow, a jakbys pojechal do hiszpanii albo wloch to bys dopiero zobaczyl co to jest poszanowanie przepisow drogowych - najsmieszniejsze jest to ze w wiekszosci przypadkow za pozwoleniem policji, w szczegolnosci jesli chodzi o parkowanie, w tych krajach mozna zaparkowac wszedzie jesli wychodzi sie tylko na chwile - stopcham by sie zesral tam ze zlosci

      aha edytuje bo zapomnialem dodac, co polske rozni od ww. krajow to kultura innych kierowcow, tutaj kazdy kazdego pusci, pozwoli od razu wlaczyc sie do ruchu, nie ma machania rekami ze zloscia co najwyzej serdeczne pozdrowienie

    •  

      pokaż komentarz

      ja tez nie spotykam patroli. To ze Ty spotykasz patrole to nie znaczy ze wszyscy spotykaja patrole, prawda?

      @Piootreek: a to ja stwierdziłem, że żeby dostać mandat, trzeba się w Polsce bardzo postarać, bo patroli nigdzie nie ma? U jednych w okolicy nie ma, u innych są.

    •  

      pokaż komentarz

      @tojastefan: Gdzie ja piszę o Czechach czy kimś innym? (ಠ‸ಠ) Chyba to nie do mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: kolejny którego trzeba „ złapać” bo inaczej to martwy przepis. Stary, to jest problem , dokladnie twoj tok myslenia. 95 % ograniczen predkosci ma sens, mamy jedne z najmniejszych limiyow w europie, a i tak wszyscy zamiast sie zastanowic czy wyhqmuja w zabudowanym z 70 bo poeszy wejdzie z nienacka, to bredzà cos o policji ktorej nie ma. Wszystkich trzeba tu pilnowac bo inaczej sie rozjezdzaja i pozabijaja. Jak ktos mam problem z przetarzeganiem zasad ruchu niech zostanie w domu i innym zycia nie marnuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: z większością wypowiedzi się zgadzam, też mnie wkurza jak jadę przez miejscowość 50 na godzinę i jakiś kretyn w 30-letnim aucie siedzi mi na dupie i co chwila się wychyla do wyprzedzania, bo jego rakieta jadąc tylko 50km/h może zgasnąć...
      Albo że jest się jedyną osobą w mieście, która na strzałce warunkowej staje, bo przepisy mówią, że działa to jako "STOP" i idioci z tyłu zawsze trąbią.

      Ale:

      P0lacy mają przepisy w dupie. Weszła ostatnio zmiana związana z pierwszeństwem pieszych na pasach i co?. Regularnie widzę akcje gdzie matka z dzieckiem w wózku (!) musi spierdzielać z zebry przed jakimś bucem w wieśwagenie, a bycie kierowcą który przepuszcza pieszych to wręcz ryzykowanie swojego życia, bo hamowanie do 0 przed przejściem jest tak zaskakujące że oznacza to praktycznie pewność że jak dużo jeździsz to twoje auto zostanie w ciągu paru miesięcy skasowane "od tyłu".

      Przepisy i bezpieczeństwo w dupie mają nie tylko kierowcy. Piesi też, a o tym się nie mówi. Zagranicą jest inna kultura jazdy po drodze, ale jest też inna kultura w ruchu ogólnym. Jak ktoś widzi auto, które leci 50km/h i ma 50m do pasów, to mu się nie wpieprza pod samą maskę.
      Madki z dziećmi nie organizują sobie debat na skraju pasów, przez co nie wiesz czy ona chce wleźć na te pasy czy nie.
      Rowerzyści nie wpieprzają się z zaskoczenia na pasy cisnąć 20km/h.
      No i jeszcze ten koleś w 30-letnim Passacie na dupie...

      Zmiana przepisów nic tu nie da, bo ludzie mają gówno w głowie. Pieszy jak usłyszy, że ma pierwszeństwo, to jak król wchodzi na pasy, bo ma pierwszeństwo i co z tego, że ktoś może nie wyhamować albo nawet nie zauważyć, bo jedzie wprost w stronę zachodzącego słońca. Co z tego, że ten pieszy nie ma szans... ważne że ma pierwszeństwo, które daje mu nieśmiertelność. I tu jest problem - ludzie nie mają wyobraźni.

      Co do mandatów, to jest to chora kwota patrząc na zarobki. IMO lepiej zostać przy niższych mandatach, ale częściej karać. I karać w sensownych miejscach, a nie na obrzeżach miasta, gdzie las z obu stron, ale urzędnicy przyklepali, że tabliczka z końcem terenu zabudowanego jeszcze obowiązuje. Niech kara będzie karą dla kierowcy, a nie premią dla policjanta.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: z tym przepuszczaniem pieszych to dziwna sprawa, zanim przepis wszedł w życie rzadko kto przepuszczał pieszych a czasami również był wytrąbionym, ale w Ustroniu do którego pojechałem KAŻDY z miejscowych zatrzymywał się przed przejściem sam z własnej woli (i widać było zderzenie mentalne ludzi z Ustronia i przyjezdnych)

    •  

      pokaż komentarz

      @hajdawery

      kolejny którego trzeba „ złapać” bo inaczej to martwy przepis

      Oczywiście lepiej kosmiczne kwoty uchwalić i nadal gówno robić.

      Motto polskiej drogówki:
      Ilość wypadków i ofiar na drogach musi rosnąć, żeby było przyzwolenie na golenie kierowców.

      Dlatego nie poluje się na piratów bo dzięki nim można pompować limity.

      Łapówkarstwo jest osobnym tematem, bo teraz będzie się opłacać się oferować policjantowi łapówkę nawet pod groźbą więzienia.
      I obu stronom będzie się opłacało siedzieć cicho.

      Morawiecki podniósł kwoty łapówek a nie mandatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @kantek007: w berlinie mają mandaty 100euro za przekroczenie prędkości, to jak dla nas 100zł, ale wykopowe przygłupy twierdzą, że 500zł to dla nas mało, kiedy mediana zarobków to jakieś 3000k inna sprawa,że dla jednego 5k mandat to 2x wypłata, a dla innego 1/4 wypłaty, wiec to nie jest sprawiedliwy system, pomijam fakt,że mandaty w żadnym kraju i nigdy nie sprawiły,że nie ma śmiertelnych wypadków, ktoś kto powoduje wypadek nie obawia się mandatu, karą dla niego jest sam wypadek.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak samo na autostradzie powinno być 160.
      @MrCezaroo:
      Raczej skłaniałbym się w kierunku rozwiązań niemieckich z prędkością zalecaną. Prędkość na autostradzie to nie tylko bezpieczeństwo ale też ekologia, wszak powyżej 120 km/h drastycznie rośnie spalanie a co za tym idzie emisja CO2. U mnie na przykład jest to różnica 6L/100km przy 120 vs 9-10 przy 160-170 km/h (Superb III 1.8 TSI).

      Jak będzie limit 160 km/h to wszyscy poza nielicznymi lebiegami będą chcieli tyle jechać a w przypadku prędkości zalecanej każdy będzie jechał ile mu wygodnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666 to też jest dobre rozwiązanie, ale nie powinni być karani Ci co jadą 160 na autostradzie, bo nie wszystkich obchodzi co2

    •  

      pokaż komentarz

      @Sckb: Nie byłem nigdy na Islandii. Tam też takie zaludnienie, sieć dróg i natężenie ruchu jak w Polsce?

    •  

      pokaż komentarz

      @justanotherdude: czym się różni miasto na Islandii od miasta w Polsce? Czym się różnią przedmieścia na Islandii od przedmieścia w Polsce? Czym się różni międzymiastowa na Islandii od międzymiastowej w Polsce? Ludzie to ludzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Niestety ale na p0lactwo ( Nie mylić z Polakami) działają tylko ostre kary. Taki mandat czesto będzie przekraczać wartość tych szrotów którymi poruszają się janusze.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrCezaroo: Byzydury gadasz.
      Nigdy nie usiłował potrącić Cię kierowca wjeżdżający na pasy bez zatrzymania lub choćby zwolnienia na zielonej strzałce? Wciąż widzę sytuacje gdy zatrzymuję się przed przejściem by przepuścić pieszych z lewej strony, a z naprzeciwka bezrefleksyjnie na przejście wjeżdża samochód.
      Piesi też wcale nie są lepsi potrafią wejść na pasy zza samochodu (stojącego w niedozwolonym miejscu i zasłaniającym chodnik przed przejściem) z nosem w telefonie.

    •  

      pokaż komentarz

      @svatco: Bo Polacy jako naród zostali całkowicie zmieleni przez sowiecką okupację. Podczas okupacji do 1989 roku jeśli nie kombinowałeś to gówno miałeś. Oszustwo jest głęboko zaszczepione w Polakach.

    •  

      pokaż komentarz

      od małego uczymy się łamać powszechnie panujące normy i mieć satysfakcję z tego że nas nie złapano.

      @svatco: Bo masa powszechnie panujących norm i przepisów jest z dupy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: tak tak niewolniku, pewnie tak samo jak z wyzszych mandatów cieszyłeś się jak wygrał PiS, "żeby lewaków kukłę swędziały" a jak to się skończyło, to każdy widzi...

    •  

      pokaż komentarz

      @svatco: Ty za to masz mentalność niewolnika. Czekanie na czerwonym przy przejsciu dla pieszych, gdy nic nie jedzie jest tego przykładem. To taka sama konstrukcja jak czynny żal w skarbówce, ustawia obywatela w szeregu. Niewolniku.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Chyba się cofnąłeś do lat 90. Wiem, że debili jest wielu ale kierowcy się zmienili przez ostatnie lata.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tryskacz_zamszowy: Nie pisałem o zasadności przepisów i reguł, ale o ich łamaniu. Może sam czujesz się jak niewolnik, ale nie obrażaj innych, nigdy nie wiesz na kogo i gdzie w życiu trafisz. Ciebie tak wszyscy dookoła wyzywają i obrażają? Trochę kultury, jeszcze cie życie może zaskoczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrCezaroo: mało chodzisz, mało jeździsz chyba. To z tego miesiąca, pieszy nie przeżył: https://www.youtube.com/watch?v=SnkSxRMPjcM

    •  

      pokaż komentarz

      @inmysecretlife No tak jak myślałem i kierowca i pieszy oczy w dupie.. oboje są winni tego zdarzenia

    •  

      pokaż komentarz

      @svatco: Z wiekiem człowiek powinien mądrzeć i nie usprawiedliwiaj tego błędami popełnionymi w szkole. Wśród swoich rówieśników, nawet z podstawówki, też na pewno znajdziesz mniej i bardziej rozsądnych. Kto powinien być wzorem dla kogo? Jestem za cholernie wysokimi mandatami na cokolwiek by nie szły. Właśnie dlatego po przekroczeniu południowej granicy nasi rodacy potrafią jeździć zgodnie z przepisami.

    •  

      pokaż komentarz

      @svatco: To nie jest obelga, to jest definicja Twojej mentalności. Serio. Zastanów się nad sobą.

      Zastanówcie się wszyscy co sprawia, że polityk ustala reguły, które rządzą Waszym życiem. Jest mądrzejszy? Jest lepszym człowiekiem? Cechuje go nieskazitelna moralność? Ja tak nie uważam i to nakazuje mi kwestionować zasady. Jeśli nie kwestionujesz tylko ślepo przestrzegasz - jesteś niewolnikiem, co najmniej mentalnym.

    • więcej komentarzy(59)

  •  

    pokaż komentarz

    Polacy dalej myślą że mandaty służą bezpieczeństwu. Prawda jest taka ze to głównie maszynka do kasy. W mojej okolicy policja stoi w miejscu gdzie postawiono znak 30 bo trwa remont drogi, szkoda że remontu poza drogą nie widać od kilku miesiecy ale znak stoi ( ͡° ʖ̯ ͡°) teraz zamiast 50 jest 30, policjanci schowani wyłapują co parę dni osoby jadace tam spokojnie 50-60. Swoją drogą jak przyjrzeć się wypadkom to nie prędkość często jest przyczyną. Tylko wjazd na czerwonym, nie ustapienie pierwszeństwa albo wyprzedzanie na ciągłej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitu33 tak myślą polaczki a nie Polacy. Trzeba rozróżniać. Nie można wszystkich do jednego worka wsadzać.
      Poza tym masz rację. Strusie policyjne stoja najczęściej tam gdzie jest bezpiecznie i mozna jechać szybciej. Jak ktos duzo jeździ to wie jaka tam w policji potrafi byc zgnielizna. Przepisów nie znają, sami łamią, a lapia kogos kto na odcinku prostym przekracza o 10km.. tak jak mowisz kiedys bylo 50 teraz 30

    •  

      pokaż komentarz

      @prostymysliciel: Dokładnie. Na DK19 popularną praktyką jest stanie na prostym odcinku drogi przed samym zakrętem by wyczesać za te 120kmh (przy ograniczeniu do 90 ofc). Bezsens

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitu33 jak najbardziej prędkość jest przyczyną, jak jedziesz 50/h, to jesteś w stanie w tych przypadkach odpowiednio zareagować.

      *Nie mówię o ekstremalnych przypadkach, jak ktoś wylatuje pod maskę.

    •  

      pokaż komentarz

      Swoją drogą jak przyjrzeć się wypadkom to nie prędkość często jest przyczyną. Tylko wjazd na czerwonym, nie ustapienie pierwszeństwa albo wyprzedzanie na ciągłej.

      @Pitu33: Bzdura, to raz a dwa to, że często to nieustąpienie pierwszeństwa czy wyprzedzanie na ciągłej wiąże się właśnie z zap#@??!$aniem 'ale z głową bo ja wiem gdzie mogę zapierdalać'. Polacy mają okropną kulturę jazdy.

      Przyjechałem z dziewczyną z Danii do Polski na tydzień, pojechaliśmy w Tatry i to co się na drodze odp#@??!$ało to jest tragedia, na odcinku gdzie jest podwójna ciągła i ograniczenie do 70 jechałem w okolicach 70 właśnie - nie było osoby która by to zaakceptowała, każdy mnie na podwójnej wyprzedzał i zaraz jak tylko mnie wyprzedzili to rura do przodu, pewnie w okolicach 100 bo przecież są na Zakopiance (chuj, że nie skończona i ruch na jednej części drogi jedynie w dwie strony).

      Wiesz co jest najlepsze? Sporo z tych samochodów które tak zap#@??!$ały jakby się paliło spotkałem w okolicach Krakowa :D To samo jazda po Krakowie, start z piskiem opon na światłach, ja sobie spokojnie dojeżdżam do kolejnych świateł i stoi debil zaraz obok mnie XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitu33: @prostymysliciel:
      W Grudziądzu często stoją na koncu wjezdzie na A1...
      Ja natomiast jedynyandag za predkosc zarobilem kawał za zakrętem, na ktorym bylo ograniczenie do 70, ale konca ograniczenia nie było. Zreszta wisiało to na jednym znaku z zakrętem i byłem przekonamy, że to znaczy "70 w zakręcie".
      W każdym razie 30 za dużo przy obecnej patologii znakowej to nie problem. U nas 70,60,50,30 to potrafi na jednej drodze stac na odc kilometra dwoch

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitu33: obwodnica stargardu. Ze 120 robi sie ograniczenie do 70 bez zadnego powodu. Jest tam tylko lagodny zakrety ktorych na dk10 sa dziesiatki.

      Psiarskie uwielbiaja sie tam zaczaic, 50m za znakiem

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitu33: Zgadza się. Nie prędkość jest przyczyną tylko jej duża zmiana w krótkim czasie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitu33: jeśli jakiś znak jest ustawiony nieprawidłowo, to masz obywatelski obowiązek to zgłosić. Znaki są po to, by się do nich stosować, a nie interpretować je na swój chłopski rozum.

    •  

      pokaż komentarz

      Bzdura, to raz a dwa to, że często to nieustąpienie pierwszeństwa czy wyprzedzanie na ciągłej wiąże się właśnie z zap#@??!$aniem 'ale z głową bo ja wiem gdzie mogę zapierdalać'. Polacy mają okropną kulturę jazdy.

      @Scandalous: Oho, kolejna miernota za kierownicą, która nie ma pojęcia co się na drodze dzieje xD

    •  

      pokaż komentarz

      jak najbardziej prędkość jest przyczyną, jak jedziesz 50/h, to jesteś w stanie w tych przypadkach odpowiednio zareagować.

      @SERIOUSLY: Przy 160 również

    •  

      pokaż komentarz

      Polacy dalej myślą że mandaty służą bezpieczeństwu. Prawda jest taka ze to głównie maszynka do kasy.

      @Pitu33: Zrób im na złość, jeździj przepisowo i nic nie płać.

    •  

      pokaż komentarz

      *Nie mówię o ekstremalnych przypadkach, jak ktoś wylatuje pod maskę.

      @SERIOUSLY: ale wlasnie stad biora sie wypadki. Czy to przy 20km/h czy przy 120

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitu33: Skoro jest taki oczywisty niesłuszny znak to czemu go nie zgłosiłeś? Wszędzie tylko piszecie o tych "nie ściągniętych ograniczeniach prędkości po zakończeniu budowy", ale nic z tym nie robicie, śmiem twierdzić, że dlatego, że jakby przyszło faktycznie do zgłaszania to by się szybko okazało, że jednak znak po coś stoi ( ͡° ͜ʖ ͡°) Poza tym jak często to się zdarza, serio? I jaki to jest % w stosunku do prawidłowych a ignorowanych przez kierowców znaków? No właśnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitu33: wrócą czasy posiadania gotówki w samochodzie, przy mandacie max 500 zł łapówkarstwo moim zdaniem prawie zniknęło, jeśli już to zawodowi/handlowcy płacili za niedoliczanie punktów, teraz jak sądzę trzeba będzie mieć jakieś 2 k PLN przy sobie, białe czapki pewnie już przeliczają ile wyjdą do przodu na tej zmianie

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitu33: jak mnie to wk?$#ia, od kiedy to każdy może sobie znaki dowolnie ustawiać?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pitu33: nigdy chyba nie widziałem policji mierzącej prędkość na niebezpiecznym odcinku drogi, albo tam gdzie często dochodzi do wypadków czy w ogóle patrol łapiący obok szkoły stojącej przy drodze tranzytowej przez miasteczko lub wieś. Stoją tylko w miejscach gdzie jest kawałek prostej, szerokiej drogi tam gdzie można nie zagrażając nikomu pojechać trochę szybciej, albo ok. 150m za znakiem "teren zabudowany", aby rozpędzeni kierowcy nie zdążyli wyhamować mijając tabliczkę. Chowają się wtedy w krzakach, albo za jakąś budą tak aby ich nie było widać i reperują budżet powiatu czy czegoś tam.

    • więcej komentarzy(6)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja tam widzę pozytywne aspekty tych podwyższonych mandatów.
    1. Będzie więcej spraw w sądzie o poprawność i zasadność pomiarów prędkości. Może media głównego nurtu w końcu podchwycą i coś się zacznie dziać w tej kwestii. Bo za 100zł to nikomu sie do sądu nie chciało chodzić, a za 1500zł to już warto.
    2. Ludzie faktycznie zaczną jeździć w mieście w okolicach tych 50km/h a nie 90-100km/h po to żeby nie stracić prawka bo 400zł mandatu do przeżycia było, a i szansa na to niewielka.

  •  

    pokaż komentarz

    No i znowu naród będzie podzielony.

    Z jednej strony, patrząc z perspektywy kogoś kto 16lat mieszka po za granicami i porusza się po bardzo bezpiecznych drogach - dobrze. Może skończy się ten dziki zachód na polskich drogach. Statystyki wypadków nie pozostawiają wątpliwości, że coś trzeba z tym zrobić.

    Z drugiej. Takie ekstremalne kary w kraju gdzie, nie oszukujmy się, ludność groszem nie śmierdzi? To już trochę przesada.
    Będąc w/w outsiderem widzę dokładnie jaki jest problem z oznakowaniem w tym i ograniczeniami.
    Rząd domów, bramy wjazdowe, ale teren nie zabudowany, 90kmh.
    Pół kilometra dalej domów w sumie mniej, ale już teren zabudowany 50kmh. Bieszczady, jeden dom i to chyba niezamieszkany, 100m od drogi, prosty odcinek, jadę legalnie, policja zatrzymuje, "wie Pan ile tu powinno się jechać. No.... 90kmh. Błąd. Teren zabudowany. 50kmh.

    Centrum Krakowa, poprzeczne ulice co 50m, ruch jak to w dużym mieście, tramwaje, światła, przejścia, no po prostu kumulacja wszystkiego co można mieć na drodze 50 razy więcej, ale ograniczenie 70kmh, . Fuck logic.

    Droga gdzieś przez wioski, odcinek Strzyżów - A4. Teren niezabudowany, 90kmh. Znak ostry zakręt. No to zwalniam. Zwolniłem... Nie wiem po co, bo i prędkość autostradowa była by ok. Parę razy to samo. Później kolejny zakręt, znak, 90kmh, przeleciałem i... Mało nie wypadłem z zakrętu, a oznaczony to samo.

    Można by w Polsce wiele zrobić, wiele poprawić, wiele rzeczy dobrze działa, ale powinno się zacząć od rewizji oznakowania.
    To najbardziej w oczy się rzuca, znak na znaku i nie ma mowy je odczytać jadąc autem

    źródło: Screenshot_20210730-084808_Chrome.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @TeddyBeers: tu jeździmy 90kmh, bo to nie jest teren zabudowany.

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_20210730-090324_Maps.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @TeddyBeers

      Parę kilometrów dalej jest taki odcinek i jeździmy 60kmh (ograniczenie), bo ktoś stwierdził, że to jest niebezpiecznie

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_20210730-090516_Maps.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @TeddyBeers:

      A tu możemy szybciej niż na drodze powyżej, bo to tylko centrum takiego małego miasteczka co się Kraków nazywa.
      Po prawej na mapie widać biuro byłego sołtysa wioski "Wawel" na to mówią.
      70kmh panowie i panie będzie jak znalazł, choć przejeżdżając tędy parę razy, wątpię czy ktoś tu jechał choćby połowę z tego od godziny 8 do 18

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_20210730-091048_Maps.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @TeddyBeers: Ładnie się rozpisałeś, ale nie zauważyłeś pewnego problemu w tej dyskusji? Jak można rozmawiać merytorycznie o bezpieczeństwie na drodze skoro plebs nie rozumie więcej ponad stwierdzenie "prędkość=niebezpieczeństwo"?

      Problem polega na tym, że statystyki wypadków są tworzone kompletnie z dupy, a zrzucanie wszystkie na prędkość, która nawet w tych statystykach jest na drugim miejscu, jest już kompletnym absurdem. Teraz mamy hejt na prędkość, bo jakiś debil był napity w 3 dupy, wymusił pierwszeństwo, nie zachowywał ostrożność i co jeszcze?.... AAa jechał za szybko. No to oczywiście dowalmy większe kary za prędkość.

      Seba w gruzie na łysych oponach i z 4 innymi seba zawija się na drzewie w deszczu? Ofc niedostosowanie prędkości do warunków ergo dla plebsu oznacza to że zapierdalał.

      Kwestia terenów zabudowanych to również niezły cyrk. Plebs nie jeżdżacy dalej niż po bułki do sklepu tego nie wiem, że jadąc w Polskę można trafić na długie odcinki terenów zabudowanych połączone drogami z zakazem wyprzedzania. Gdy trafi się tir na takie trasie to za nim tworzy się sznur aut. Często auta te są prowadzone przez miernoty, które nie potrafią zabrać się za wyprzedzanie, więc jak ktoś chce wyprzedzić tira to musi na raz wyprzedzić 10 innych aut, a to nigdy nie jest bezpieczny manewr.

    •  

      pokaż komentarz

      @TeddyBeers: zdjęcie 1. 3 pasy ruchu, chodniki oddzielone pasem zieleni i rowem melioracyjnym, prosta droga, brak przejść dla pieszych, na 90% jakby był tam zabudowany to mówiłbyś, że jakiś kretyn znak postawił
      Zdjęcie 2. Wąska droga bez oznakowania poziomego, drzewa w skrajni, to tylko kwestia dbania o bezpieczeństwo kierowcy, żeby nie stracił lusterka albo nie owinął się na drzewie.
      Zdjęcie 3. Ale po 18 czy tam 20 do 6 rano 70 można jechać? No można i nikt nie marudzi, że jest do 50...

      Oczywiście czasem jest burdel w znakach, ale często wiemy mniej niż ci, którzy znaki projektowali. W pl brakuje mi lepszego odwoływania ograniczeń, bo często nie wiadomo czy coś jest skrzyżowaniem i ograniczeń prędkości po deszczu - na niektórych odcinkach całym rokiem stoi ograniczenie, a tak naprawdę potrzebne jest tylko w złych warunkach.

    •  

      pokaż komentarz

      Często auta te są prowadzone przez miernoty, które nie potrafią zabrać się za wyprzedzanie, więc jak ktoś chce wyprzedzić tira to musi na raz wyprzedzić 10 innych aut, a to nigdy nie jest bezpieczny manewr.

      @cwlmod: potwierdzam. Na szczęście 210km robi robotę, ale sk$%!ysyny nawet wpuścić nie chcieli. A potem ludzie zdziwieni, że jeździ się 160 km/h w zabudowanym( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @GeDox: Ja mam nawet 275km ale na takich drogach i tak nie można przesadzić z prędkością i przyspieszeniem bo jest nierówny asfalt. Niestety przyznam, że ostatnio zacząłem wyprzedzać na podwójnej ciągłej w miejscach gdzie wiem, że jest prosty odcinek i nie ma żadnych zjazdów na pola. Inaczej się po prostu nie da. Zawsze znajdzie sie stary dziad, który jedzie 40 w zabudowanym i 60-70 poza :/

    •  

      pokaż komentarz

      @xyza_xyza: Zdjęcie 1.
      Jak się odwrócisz, to jest identycznie przez dziesiątki kilometrów i tam jest teren zabudowany, a na wielu odcinkach nie. Problem stąd, że znaki określające co zabudowane a co nie były postawione przynajmniej 40 lat temu.

      Ad2 tam zawsze było 90kmh, jakiś czas temu zmienili.

      Ad3 centrum miasta, kwintesencja terenu zabudowanego, a limit podniesiony. To jest właśnie miejsce gdzie powinno się jeździć 50kmh, a nie jakieś wioski Bieszczadzkie

    •  

      pokaż komentarz

      @TeddyBeers: W mieście podwyższenia są właśnie na takich szerokich alejach. Dlaczego chciałbyś tam jechać 50 skoro cały ruch jest kierowany?

    •  

      pokaż komentarz

      @TeddyBeers: bo u nas oznakowanie nijak się ma do istniejących warunków, na jednej mojej wakacyjnej trasie widnieje ograniczenie 60 na zakręcie, które miejscowi lecą normalnie 100kmph, ch!% wie po co ono jest, nie ma tam NIC kompletnie niebezpiecznego. A zaraz potem też jest spore wzniesienie a tuż za nim znak z terenem zabudowanym. Jeśli nie znasz trasy, to nie zdążysz wyhamować, a za górką bardzo często czeka już policja. Przede wszystkim uporządkować burdel z oznakowaniem, bo ten bałagan spowodował m.in., że Polacy mają to oznakowanie totalnie w dupie. Co więcej oprócz powyższych kar, także akcja informacyjna. Ludzie zapieprzają, a w rzeczywistości bardzo często gówno mogą zaoszczędzić. Na przykład zasuwanie 30 ponad limit daje niekiedy znikome korzyści. Tymczasem ostatnio jechałem uszkodzonym autem, MAKS 90, w mieście 50, ludzie za mną spazmów dostawali. Straciłem na 100 km zawrotne 10 minut względem tego co mi pokazywała nawigacja. Ale jak zmieniłem nastawienie na jazdę właśnie przepisową, nic mnie właściwie nie blokowało, niższe spalanie, jazda mega spokojna, praktycznie bez używania hamulca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Kwestia terenów zabudowanych to również niezły cyrk. Plebs nie jeżdżacy dalej niż po bułki do sklepu tego nie wiem, że jadąc w Polskę można trafić na długie odcinki terenów zabudowanych połączone drogami z zakazem wyprzedzania. Gdy trafi się tir na takie trasie to za nim tworzy się sznur aut. Często auta te są prowadzone przez miernoty, które nie potrafią zabrać się za wyprzedzanie, więc jak ktoś chce wyprzedzić tira to musi na raz wyprzedzić 10 innych aut, a to nigdy nie jest bezpieczny manewr.

      @cwlmod: jak już wyjedziecie z terenu zabudowanego, to wszyscy sobie lecą 90. Dlaczego wiec miałbyś wyprzedzać tira? Przecież on tez tyle będzie jechał. Ja chyba wiem, bo dalej chcesz sobie lecieć 110 ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @DejwiD: 1. Oczywiście. Ja jeżdże 110-120.
      2. Pojedź sobie choćby w pagórkowaty teren to zobaczysz jak tiry potrafią zwolnić
      3. Tylko miernota nieświadoma problemu chciała by jechać za tirem, który zasłania jej widok.
      4. Czesto te tiry mnie doganiają bo nie zwalniają w ogóle w zabudowanym ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Na przykład zasuwanie 30 ponad limit daje niekiedy znikome korzyści.

      @cienki137: Nieprawda. Wystarczy jeden cykl świateł by odskoczyć i to znacznie. Mówię oczywiście o trasie w mieście w końcu i tak trafisz na czerwone i wszyscy cię dogonią.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: 1. brawo Ty, wejdzie nowy taryfikator to chociaż zwolnisz do 119. Pozwolę sobie zapytać, a dlaczego nie jedziesz zgodnie z przepisami?
      2. Cała PL to kraj górzysty ;) 3. Jadąc za tirem zyskujesz tarczę przed debilami jadącymi 120 z naprzeciwka, którzy co chwilę kogoś wyprzedzają. Lepiej niech taki śmieć się rozpłaszczy na tirze, niż na kimś kto jedzie zgodnie z przepisami.
      4. Prawda

    •  

      pokaż komentarz

      @DejwiD: 1. Nic się nie zmieni, bo jeżdże na yanosiku ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlaczego miałby jechać wolniej niż pozwalają na to warunki?
      2. Nie cała ale przypadki są rożne, a jak widać miernoty z równin albo z miast mówią jak inni mają żyć ( ͡° ͜ʖ ͡°) Skoro boisz się jechać po drodze to lepiej na nią nie wyjeżdżaj. To przez takie zakały jak ty tworzą się sznurki aut za tirami, które to inni chcą wyprzedzić z różnym skutkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: 1. Masz jechać zgodnie z przepisami ponieważ jedziesz po drodze publicznej, a nie po swoim prywatnym torze. Nie Ty jesteś od ustalania czy warunki pozwalają na jazdę 120 w terenie niezabudowanym. A co jak spotkasz kogos głupszego od siebie, który będzie cisnął 180. Bo on uważa, że warunki mu na tyle pozwalają. Jeździłeś po Czechach? Tam też jeździsz tyle na ile uważasz, że warunki pozwalają. Czy jednak polacka dusza siada na miejscu pasażera i pilnujesz się znaków. Prawda? Skąd taka różnica w zachowaniu?
      2. Jak masz żyć to ci mówią znaki ograniczenia prędkości na drodze. I nie, nie boję się jeździć. Ale dla mnie to przemieszczanie się z punktu A do punktu B. Nie potrzebuję w tym czasie dodatkowej adrenaliny, ani przedłużania sobie penisa. Nie lecę na złamanie karku, żeby za zaoszczędzone 9 minut, dłużej posiedzieć na wykopie ;) może z czasem i Ty z tego wyrośniesz ;) a z janosikiem tak to czasem bywa, że jest się pierwszym, który oznacza patrol, inaczej nikt nie dostałby żadnego mandatu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Masz jechać zgodnie z przepisami ponieważ jedziesz po drodze publicznej, a nie po swoim prywatnym torze. Nie Ty jesteś od ustalania czy warunki pozwalają na jazdę 120 w terenie niezabudowanym.

      @DejwiD: Będę jeździł bo to właśnie ja jestem od oceny warunków. Limity są dla plebsu jak ty, który wolić nie myśleć i zwyczajnie słuchać się pana ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jeździłeś po Czechach? Tam też jeździsz tyle na ile uważasz, że warunki pozwalają. Czy jednak polacka dusza siada na miejscu pasażera i pilnujesz się znaków. Prawda? Skąd taka różnica w zachowaniu?

      Nie jeździłem, a nawet jakbym jeździł to bym trzymał się limitów, bo nie mam pojęcia jakie tam są drogi, jaka jest policja i czy tam też idioci stawiali znaki jak u nas. Rozumiem, że takie przemyślenia to coś nowego dla ciebie, bo wymagają nieco wyższej inteligencji( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jak masz żyć to ci mówią znaki ograniczenia prędkości na drodze.

      Tak, we wszystkim poza prędkością.

      I nie, nie boję się jeździć. Ale dla mnie to przemieszczanie się z punktu A do punktu B. Nie potrzebuję w tym czasie dodatkowej adrenaliny, ani przedłużania sobie penisa.

      Jak widać boisz się jeździć. Ja nie bronię prawa do wygłupów na drodze. Ja bronię brawa do normalnej jazdy. To że ty się spinasz przy 120km/h nie oznacza, że wszyscy tak maja

    •  

      pokaż komentarz

      Będę jeździł bo to właśnie ja jestem od oceny warunków. Limity są dla plebsu jak ty, który wolić nie myśleć i zwyczajnie słuchać się pana ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @cwlmod: wielki myśliciel :D wymyślił, ze może jechać 120, bo warunki mu pasują. Już do tego co będzie jechał 180 się nie odniesiesz? On jest jeszcze większym myślicielem od Ciebie. I dla niego Ty jesteś plebsem, bo się włóczędzy 120 na godzinę. Plebsie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jeździłem, a nawet jakbym jeździł to bym trzymał się limitów, bo nie mam pojęcia jakie tam są drogi, jaka jest policja i czy tam też idioci stawiali znaki jak u nas. Rozumiem, że takie przemyślenia to coś nowego dla ciebie, bo wymagają nieco wyższej inteligencji( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @cwlmod: typowo. Nagle jak grozi większy mandat to ułańska dusza się wyłącza i zostaje się plebsem :D jak jedziesz na drugi koniec PL to tez wiesz jakie tam są drogi i jak znaki poustawiane?

    •  

      pokaż komentarz

      @DejwiD: Plebejuszu, jak jadę na drugi koniec polski to trzymam się standardowo +10 i zwalniam jeśli nie jestem pewien.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      wielki myśliciel :D wymyślił, ze może jechać 120, bo warunki mu pasują. Już do tego co będzie jechał 180 się nie odniesiesz? On jest jeszcze większym myślicielem od Ciebie. I dla niego Ty jesteś plebsem, bo się włóczędzy 120 na godzinę. Plebsie ;)

      @DejwiD: Jakbyś nie robił pod siebie przy 100km/h to byś wiedział. ALbo lepiej, proponuje ci się rozpędzić się do tych 180km/h Jak już cie zbiorą żyletkami z drzewa na końcu prostej to dasz znać co sądzisz o takiej prędkości na zwykłej krajówce ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Plebejuszu, jak jadę na drugi koniec polski to trzymam się standardowo +10 i zwalniam jeśli nie jestem pewien.( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @cwlmod: i tacy mnie najbardziej wk?$#iają, wyjechał spoza swojej wsi i jedzie stówkę jak jakiś ułom. Jeszcze qwa zwalnia przed zakrętami
      :DDD

    •  

      pokaż komentarz

      @DejwiD: Nie obchodzi mnie jeśli moja inteligencja wk?@!ia debila ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: przeceniasz swoją inteligencję, oj przeceniasz ;) miłego weekendu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @DejwiD: Nie przeceniam. Właśnie oznaką niedoceniania jest dziwienie się czemu prostym ludziom, pewne rzeczy wydają się skomplikowane choć dla mnie nie są.

    •  

      pokaż komentarz

      @TeddyBeers: Strach będzie jeździć rowerem z górki (✌ ゚ ∀ ゚)☞ policjanci stoją z radarami pod wzniesieniem
      https://www.wykop.pl/link/6145717/tablice-rejestracyjne-dla-rowerow-mamy-decyzje-ministerstwa/

      źródło: consent.youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @TeddyBeers:

      No i znowu naród będzie podzielony.

      Naród jest w tej kwestii podzielony i bez tego typu zmian prawnych. Część osób uważa, że oni lepiej wiedzą, z jaką prędkością mogą się poruszać, wszystkie ograniczenia są zaniżone, albo zupełnie zbędne, mają wywalone na przepisy prawa, itd. Druga część ludzi uważa, że ta pierwsza grupa zagraża ich bezpieczeństwu i będą popierali wszelkie metody ich udupienia: wyższe kary, więcej fotoradardów i policji, fizyczne ograniczenia prędkości w pojazdach, itp.

      Dopóki nie wybudujemy osobnych dróg dla pierwszych oraz drugich, dopóty ten konflikt będzie istniał, bo inaczej nie da się raczej sprawić, aby te grupy sobie nawzajem nie przeszkadzały.

    • więcej komentarzy(19)

  •  

    pokaż komentarz

    Mmm już widzę tych krawężników w szczerym polu przed samym znakiem na wylocie z wiochy przy ograniczeniu do 70kmh/50kmh. Takich bezsensownych ograniczeń do 70kmh (np przy DK19) są dziesiątki i chcecie mi powiedzieć, że jadąc te 20-30kmh więcej (lekko stówką) mam za to płacić 5000zł mandatu?

    To nie wyjdzie przy tej sk#@%ysyńskiej służbie jaką jest Polska policja. Niech zdjemą nieoficjalne targety z mundurowych to wtedy pomyślimy

1 2 3 4 5 6 7 ... 20 21 następna