Australia: policja będzie miała dostęp do kont w mediach społecznościowych

Australijski rząd federalny planuje deanonimizację Internetu, dla social credit system w celu zwalczania „nadużyć w Internecie” – policja będzie miała dostęp do indywidualnych kont w mediach społecznościowych, które będą połączone z paszportami ludzi.

  •  

    pokaż komentarz

    Australia to już jest jakaś lipa

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2
      Oj tam oj tam. U nas nie lepiej, członek RPP mówi, że euro źle bo przepowiednia fatimska tak mówi.

      Na moje oko to temat z kwietnia. Na razie rozmyślają co i jak.

      Wiesz jaki jest problem? Bo oceniamy z własnej perspektywy.

      Potrafisz sobie wyobrazić kraj, w którym panuje ogromne zaufanie do władzy i instytucji publicznych? Gdzie panują sprawne mechanizmy samokontroli i Prokurator nie umaża sprawy Obajtka? W takim kraju takie rozwiązanie może być dobre.

      Ja to widzę tak. Jeden portal zweryfikowany, ucywilizowany a inny nie. Wybór. Najważniejszy jest wybór. Wyobrażasz sobie wykop gdzie każdy jest z imienia i nazwiska? Ja tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster: Wybacz, ale trudno mi nie podejrzewać Ciebie o ignorancję, bo piszesz, jakbyś nie miał żadnej świadomości tego, co się dzieje na świecie i jak rządy niezależnie od kraju działają wbrew woli swoich obywateli. Nie ma mowy o żadnym zaufaniu. Tym bardziej jak - to napisałeś - do władzy. To już świadczy o tym, że przyzwyczaiłeś się do tego, że masz Pana.

      Ja umiem za to wyobrazić sobie kraj bez władzy. Kraj, w którym mamy przedstawicieli naszej woli. Wtedy, jak najbardziej jest dużo miejsca na zaufanie, ale tym bardziej nie ma miejsca na oddawanie swojej prywatności i wolności.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja umiem za to wyobrazić sobie kraj bez władzy

      @psiversum: bo to fantazja jest od tego

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: nie wiesz o czym pleciesz czlowieku, Australia to kraj w ktorym chce sie zyc jak nigdzie indziej. Wiadomo ze politycy i ich zapedy sa jak wszedzie indziej ale przynajmniej nie wymknelo sie to z pod kontroli jak w Polsce. Pamietaj ze to federacja wiec jest rzad panstowy i stanowy i one trzymaja sie wzajemnie za gebe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: no u nas zaraz będzie to samo przecież ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: Potwierdzam , mieszkam to juz prawie 20 lat i to co sie odp?$@!$!a to zaczyna sie robic chore. Wojsko /smiglowce aby walczyc z lockdowns, ciagle dziala cenzura (czesto moje komentarze sa pending przez cale dnie!) nawet pogoda (Sydney) robi sie zj$!@na i od Maja - Wrzesien jest zwyczajnei zimno- w pokoju 13 stopni, sciany z papieru wiec ogrzewania jest zwyklym marnowaniem pieniedzy.
      Tydzien temu byly protesy to fakt ale ciagla nagonka i kosmiczne sily policji/wojska ,ze wczoraj nic sie praktycznie nie odbylo i oficjalnie co kazdemu mowie (poki jeszcze moge) w Australi jest 66% debili (wczorajsze glosowanie na news.com.au) :

      źródło: c6c8cef5-fb9d-4766-bb63-34adad82abee.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: Daj przestępcom tworzyć ustrój to taki będzie rezultat ( ͡° ͜ʖ ͡°) jesteśmy na tej samej drodze

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2
      Jak ktoś pisał, że obowiązkowy odkup broni w Australii nie jest bezcelowy, to natychmiast był nazywany debilem przez fanów brzydkiego szuraka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2 chiny obok a komunizm jak zaraza

    •  

      pokaż komentarz

      @psiversum: Tyle że takie państwo to utopia. Każdy ma inne postrzeganie wolności, a jak czytam tu komentarze to to wykopowe czasami przypomina anarchię, równie , a może nawet bardziej szkodliwą niż totalitaryzm. Wolność jednego zaczyna się tam gdzie kończy się wolność drugiego. Te granice wyznacza państwo i tak musi być żeby całość funkcjonowała. W demokracji mamy ten plus że możemy wybierać ludzi którzy mogą te granice przesuwać. Ale zawsze będzie to dla jednych swobodą a dla innych trzymaniem za ryj.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster:

      Wybór. Najważniejszy jest wybór.
      Czy według proponowanych w Australii rozwiązań użytkownicy będą mieli wybór - będą mogli wybrać media społecznościowe bez identyfikacji?

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: Australia to jest wersja przedprodukcyjna tego co będzie na całym świecie niedługo.

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: u nas to nie przejdzie.Przecież wydawało by się dziwne żeby w lato wojsko i policja pilnowała ludzi żeby nie wychodziła z domów bo świrus.Hah

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: Wielki Brat patrzy widzi i słucha. Myślozbrodnia jest największą zbrodnią. Nie wolno Ci człowieku samodzielnie myśleć, masz myśleć tak jak Wielki Brat tego chce. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: Jeśli coś przejdzie w Polsce to przejdzie na całym świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @czarodziejski: Być może większość mieszkańców Australii mają jakieś kompleksy bo to przecież potomkowie przestępców.Chcą się teraz wykazać czy coś.

    •  

      pokaż komentarz

      @DzikWesolek: Całkowicie się z Tobą nie zgadzam. Dwa lata to analizowałem. Nie dziwię się oczywiście, że masz takie zdanie. Urodziłeś się w takim świecie i nie potrafisz myśleć poza ramami, które już znasz. Mnie zajęło właśnie dwa lata, aby pozbyć się systemowych klapek.

      Wypowiadasz się jako państwowiec, czyli osoba, która na pierwszym miejscu stawia państwo, które gdy trzeba to narzuca obywatelom zasady, nawet wbrew ich woli. Nie ma więc mowy o demokracji, a mniej lub bardziej totalitarnym systemie. Taki system wymaga centralnego zarządzania i nie ma mowy o dbaniu o kulturę, czy tradycję, w takim pięknym i wielokulturowym kraju jak Polska.

      Ja jestem nacjonalistą, który na pierwszym miejscu stawia naród, jego wolę oraz interes wyrażony wolą tegoż narodu i oczywiście demokrację. Chcę państwa narodowego, czy dokładnie takiego, jakimi my jako naród jesteśmy, a nie, żeby garstka psychopatów o przerośniętym ego nas na siłę zmieniała, tworząc "nowego człowieka". Mamy regionalne kultury i tradycje i naszym obowiązkiem jest dążyć do oddolnego samozarządzania, w ramach wspólnych dla nas wszystkich wartości.

      Nie prawdą jest, że wartości mamy różne. My nie mamy wartości. Mamy ideologie i przekonania oparte na emocjach. Tak też jesteśmy sterowani przez zinstytucjonalizowanych krzykaczy. Pozwoliliśmy decydować innym nawet o tym, czego uczymy nasze dzieci, jak je uczymy, kiedy to robimy, więc i pchają się kolejni psychopaci do tego koryta władzy nad nami i naszymi dziećmi. Jesteśmy osamotnieni jako jednostki, bo nie ma w nas jedności narodowej. I kiedy już ktoś idzie za wartościami, nie umie ich zrozumieć i żyje zakłamaniem i fałszem, prowadząc nie żadko podwójne życie.

      To nie znaczy jednak, że nie ma innej możliwości niż oddać władzę nad nami - już bydłem - komuś, kto narzuci jakieś standardy i normy. Chętnych by to zrobić będzie wielu i wszyscy całkowicie przekonani co do swoich racji, słuszności i w pełnej gotowości, aby użyć przemocy, by uskutecznić swoje chore wizje. Rozwiązanie jest jedno - dać ludziom głos i zrezygnować z centralizacji. Tak, prawo musi być wspólne, ale tylko prawo dotyczące praw, wolności i jedności narodu.

      Problemem jest tylko to co napisałeś. A dokładnie, takie myślenie, które zawarłeś w swoim komentarzu. Uwierzyłeś, że ludzie to debile. Nie Ty jeden. Oczywiście, Ty jesteś w grupie rozsądnych. Musisz cierpieć z powodu idiotów, bo inaczej to byłaby anarchia, albo, ludzie krzywdę by sobie zrobili. Nie dziw się, więc, że właśnie pod hasłami bezpieczeństwa tracisz kolejne prawa i wolności.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyobrażasz sobie wykop gdzie każdy jest z imienia i nazwiska? Ja tak.

      @wcinaster: Ja nie. Internet od zawsze miał być ostoją wolności i wolności słowa. Obecnie zaczyna być narzędziem kontroli. Jak chcesz to dla mnie możesz biegać bez majtek po ulicy ale nie każ tego robić innym.

    •  

      pokaż komentarz

      @czarodziejski: I Internet zawsze był przykładem jak świetnie radzi sobie społeczeństwo bez polityków i korporacji.

      Z początku powstał chaos i szerzyło się chamstwo. Społeczeństwo samo zaczęło się zarządzać we wspólnie tworzonych przestrzeniach i eliminować ludzi wprowadzających zamęt. Działało to świetnie. Pojawiły się jednak korporacje i ich portale, gdzie nad chamstwem nikt nie panował i nie panuje do dzisiaj, a społeczności nie mają żadnych możliwości, by temu przeciwdziałać. Więc pojawili się głupcy, którzy zaczęli domagać się od polityków działań cenzorskich i kontrolujących wypowiedź. Tyle, że to długo po tym, jak już wiemy, że to całe chamstwo i tałatajstwo to głównie opłacane trole, które mają dziś usprawiedliwiać totalitarne zapędy samozwańczej władzy politycznej.

      I tak jak wtedy w Internecie, nie było władzy - byli nasi lokalni reprezentanci - tak też to jest kierunek, do którego ja zachęcam w "polityce". Moderatorów nie raz zmienialiśmy to i reprezentantów społeczeństwa, jak trzeba, też byśmy mogli.

      To co udało się w Internecie społeczności, także uda się w realu, kiedy w końcu ludzie uwierzą, że można odsunąć polityków od władzy nad nami. Choć nie było żadnych internetowych norm, wartości i zasad - one powstały. I mimo, że teraz jako narody żadnych wartości nie mamy to, kiedy tylko tych psychopatów odsunie się od władzy, narody same wartości wytworzą.

    •  

      pokaż komentarz

      w Australi jest 66% debili (wczorajsze glosowanie na news.com.au @manstain Wierzysz w te głosowania? Kiedyś to w jakiejś polskiej propagandówce suma nie była równa 100% (-‸ლ) I nie mowie o błędzie zaokrąglenia jak tutaj. A, jakie równe rozłożenie na 1/3 i 2/3. Jak z polecenia partii (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  
      f.._

      0

      pokaż komentarz

      @Aleale2: to w imię covida

      Jeszcze tylko #2tygodnie
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: tam to dopiero testują to co nas czeka w przyszłości

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: już się dajemy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Australia to już jest jakaś lipa

      @Aleale2: raczej platforma testowa. Jak przejdzie, to będziemy wprowadzać w innych krajach.

    •  

      pokaż komentarz

      @psiversum tylko, że koncept krajów narodowych jest już przestarzały. Po pierwsze wprowadza dużo konfliktów, dzieli ludzi na my-oni. Po drugie duża regionalizacja wprowadza różnice (deunifikacja). Powodzenia z załatwianiem czegoś po walijsku, śląsku, a później baskijskiemu w ich rodzimych procedurach.

      Zdaje sobie sprawę, że zwykły człowiek nie ma takich problemów na codzień. Ale pozornie, bo mamy tak daleko posuniętą globalizację, że nie ma miejsca na cofnięcie się do narodowych państw. Rozszerzanie szerokich cech jest efektywne i daje ogromne korzyści. W Polsce jemy pizze i sushi, nie zamienimy takiego wyboru na krótka listę obejmująca pierogi i bigos. Tak samo jest z prawem i wartościami.

      Oczywiście nigdy żadna władza nie uwzględni interesu małego regionu na takim poziomie jaki im się marzy. Dlatego centralizacja władzy jest złym kierunkiem moim zdaniem, ale z góry powinien iść kierunek w którym wszystko zmierza, aby nie marginalizowac się.

    •  

      pokaż komentarz

      @bykomstop: Nie zgadzam się.

      Żaden naród nie ma interesu walczyć z innym narodem. To są interesy psychopatów, którzy używają haseł narodowych, bawiąc się we władców.

      Już za czasów polski plemiennej ludzie żyliby w pokoju, gdyby nie mała grupka książąt, walczących zresztą ze sobą wzajemnie.

      III Rzesza, I,II,III RP, PRL, ZSRR, Francja, UK, USA to wszystko opiera się na fałszywym patriotyzmie, który ma wywołać chęć walki o państwo. Niby "nasze" państwo. A chodzi o oddawanie życia za Pana, który w razie zagrożenia ucieknie, zupełnie tak, jak zrobili to polscy rządzący w trakcie IIWŚ. I tacy zdrajcy, gdyby akurat szala nie przechyliła się na ZSRR to wróciliby do kraju rządzić dalej. Kto miał umrzeć, ten nie żyje, kto miał rządzić, rządzi.

      To o czym piszesz jest bardzo błędnym myśleniem, w mojej opinii. Ślązaki mają prawo mieć własny język, kaszubi własny, itd. Nikt Ci wcale nie każe załatwiać tam czegokolwiek. Dla swojej wygody nie wolno Ci zabijać kultury innych ludzi. Język mamy i tak wspólny - polski. Praktyczny i nadal byłby uczony.

      Poza tym, zakładasz ciągle życie w kraju totalitarnym, gdzie musisz wiele załatwiać. Biurokracja jest tylko po to, aby Tobie nie wolno było nic. Nie posadzisz drzewa na osiedlu, nie zbudujesz huśtawki na osiedlu, nie zbierzesz ludzi, by wspólnie według własnej woli dbać o to co za oknem - wszystko jest w gestii biurokracji. Nawet legalnie nie zarobisz bez zgody urzędnika.

      Państwo narodowe to zupełnie inna organizacja. To odpowiedzialność. To lokalna ekonomia. Lokalna gospodarka. Polska silnia lokalnie. Nie mów mi, że to zły kierunek, kiedy alternatywa jest globalizacja lub przynajmniej centralizacja. To też najbardziej i najlepiej sprawdzone mechanizmy ewolucyjne, kiedy ta sama kultura, rozwija się w zależności od regionu samodzielnie. Szybko i sprawnie widać błędne decyzje i te właściwe. Łatwo wchłaniać najbardziej korzystne rozwiązania.

      Dlatego z Tobą się zupełnie nie zgadzam. Twoje myślenie jest dla mnie równoznaczne z uzależnieniem od polityki światowej. Uzależnieniem od dilera, który nie tyle, że dostarcza Ci narkotyki, ale jeszcze warunkuje Ci ich sprzedaż tym, że masz dla niego wykonywać zlecenia. Tak samo my stracimy wiele cennych dostaw, gdy nie będziemy posłuszni zagranicy. A importujemy nawet węgiel, którego u nas pod dostatkiem. Jesteśmy nie tyle zależni ekonomicznie, surowcowo i gospodarczo, co politycznie.

      Jak rozwiązałbyś ten problem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: U nich nie ma teraz Lata jest Zima !! Najlepszy czas na zamykanie w domach .

    •  

      pokaż komentarz

      W takim kraju takie rozwiązanie może być dobre.

      @wcinaster: przymusowe szpiegowanie obywateli do poziomu fejsa i social scoring? Oczywiście dla ich dobra, a jakże? Serio Chiny ci się marzą?

    •  

      pokaż komentarz

      Australia to już jest jakaś lipa

      @Aleale2: Nie no lepszy Polski 500 plusowy autorytarny rydzykowy zamordyzm

    •  

      pokaż komentarz

      @psiversum ja też nie mogę się zgodzić z takiego powodu, że to co opisałeś to faktycznie ładny świat, ale zupełnie nierealny. Czysta utopia, człowiek jest zepsuty i zawsze po dobrym władcy przyjdzie gorszy. Narodowym państwem jest Korea Północna. Zamknięcie przed obcymi prowadzi do takich patologii.

      Owszem, nie ma problemy z własną kulturą i językiem. Ale nowoczesne kraje zauważyły, że jak wprowadza drugi język angielski jako urzędowy to sprowadza zagraniczny kapitał. Bez tego musieliby się wyizolować i poczekać aż obywatele sami osiągną światowy poziom, a gdzie będzie ten świat za te np. sto lat?

      Albo utrzymuje się cywilizacyjny poziom i się otwiera, albo izoluje.

    •  

      pokaż komentarz

      @bykomstop: W pewnym wymiarze się nie rozumiemy zupełnie. Ale, wydaje mi się, że rozumiem Twoje argumenty.

      1.
      Zacznę od utopii. Tutaj mam duże zastrzeżenie, ponieważ uważam, że nie zrozumiałeś mojej propozycji. Nie wiem, czy w ogóle miałeś taką możliwość po tym co napisałem. Nie było w tym raczej wystarczających szczegółów. Już nie chodzi o to, że można to nazwać utopią, czy nie, ale raczej oceniasz nie to, co proponuję. Wyjaśnię to w innym punkcie. Teraz wykorzystam odniesienie do utopii, aby pokazać Ci, że nawet jeżeli uznamy moją faktyczną propozycję za utopię to będzie to olbrzymim błędem.

      Politycy światowi się dogadują w ramach kilku agent. Niektóre agendy są publiczne i mają swoje strony internetowe. To dopiero utopie, do tego chorych, psychopatycznych umysłów. Choć, niektóre założenia są świetne, to całość prowadzi do zniewolenia i kontroli. Czy, im też powiesz, że to nie ma sensu, bo to utopia? Oni to po prostu realizują niewzruszenie i się nie przejmują.

      2.
      Całkowicie nie zgodzę się z tym, że Korea Północna jest krajem narodowym. Jest totalitaryzmem. Nie można mówić o kraju narodowym, jeżeli gnoi się swój własny naród. To, że KP jest zamknięta, nie znaczy, że jest narodowa, tylko, że jest więzieniem.

      3.
      Ja odkłamuję znaczenia słów. Kraj narodowy to taki, który nie ma rządu w formie władzy. Ma przedstawicieli. I nie chodzi o to, że zmieniasz nazwy, piszesz jakiś "regulamin dobrych praktyk" i na tym kończysz. Chodzi o całkowitą zmianę myślenia o systemie, a w konsekwencji całego systemu.

      Ja dlatego stawiam duży nacisk na jedność narodową, gdyż państwo narodowe nigdy nie powstanie, jeżeli nie będzie w nas zaufania i dumy.

      Jeżeli chcesz wiedzieć co proponuję, to zarząd przedstawicielski jeżeli chodzi o jednostkę centralną, która jest ograniczona tylko do zarządzania powierzonymi zadaniami możliwymi do wykonywania wyłącznie z pozycji centralnej. Czyli zero wpływu na edukację, drogi, spółki, gospodarkę, kulturę, itd. Zarząd. Nie władzę.

      Kolejny zarząd przedstawicielski to taki "kraj kulturowy", ograniczony do dbania o lokalną kulturę, tradycje, infrastrukturę, usługi publiczne. Nic więcej.

      Reszta administrowana oddolnie w ramach lokalnych klastrów (bardzo małe obszary np. zespoły osiedli/wsi) przez bezpośrednich przedstawicieli, którzy mieszkają obok Ciebie, bez ochrony i przyjmują swoje obowiązki jako wyróżnienie, pełniąc je dobrowolnie i bezpłatnie. Oni są dla Ciebie całym państwem. Dwa typy przedstawicieli - urzędnik i senator. Chcesz coś od Państwa, wzywasz typ urzędnika. Trzeba rozwiązać problem prawny, senatora. W każdej chwili możecie ich wymienić, bez czekania na wybory. To co za oknem jest Wasze. Nikt Wam nie postawi wysypiska, marketu, autostrady. Senatorzy z kilku klastrów, jak się zbiorą mają władzę nad administracją wyższą.

      Czy to utopia? Nadal w tej opisanej formie tak. Bo ciągle to wygląda jak przeróbka (choć spora) obecnego systemu. Ale nie opisałem ponad 95% rzeczy. To zupełnie inny system, wynik dwóch lat pracy.

      W moim systemie nie ma kto wymuszać odcisków palców w dowodach, a nawet dowody w sumie mogłyby być z czasem zbędne. Biurokracji praktycznie nie ma, bo ta jest niezbędna tylko, gdy musisz prowadzić archiwa decyzji z olbrzymich obszarów. Prawo musi być minimum, żeby Twoi przedstawiciele mogli wykonywać swoją służbę po pracy i być rzadko potrzebni. Nie ma folwarków sołtysa, prezydenta miasta, czy politycznych aparatczyków. System gospodarczy, o którym nie napisałem nic, uniemożliwia powstanie monopoli i funkcjonowanie korporacji. Sądy są zależne od narodu, nie ma idiotycznych wyroków.

      4.
      Nic nie tracisz z "cywilizacji". Nadal jesteś otwarty na świat.

      Podsumowując: Załóżmy, że to utopia. Powrót do tego co było nic nie zmieni, ponownie się psychopaci dogadają. Którąś "utopię" trzeba wybrać. A najlepiej, wybrać i pracować nad nią. Na moją masz wpływ, na ich żaden.

    •  

      pokaż komentarz

      @manstain: jakbyście siedzieli na dupie jak był początek outbreaku to cała Australia nie musiałaby teraz ponosić konsekwencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @psiversum no dobrze, to powiedz jak taka każda gmina reaguje na zmiany w prawie, kto ustala podatki, jak zarządza się służba zdrowia, kto decyduje o programie edukacji?

      Jak sprawić, żeby Podlasie nie identyfikowało się nagle jako obwód rosyjski?
      Tzn. nie czuję tu granicy gdzie samorząd przestaje mieć władzę

    •  

      pokaż komentarz

      @salvatore13: Co ty czlowieku bredzisz, smiertelnosc wynosi 0.025% i cala reszta 99.75 % ludzi ma cierpiec ?
      Tutaj jak robia "breaking news" to ofairy mialy 88, 96, 94 lata (srednia zycia oficjalnie wynosi 82.75!) Codziennie w wypadkach samochodowych gina 3 osoby co roku od azbestosu umiera 699 osob.
      Zreszta nawet idac tokiem myslenia,ze zniosa lockdowns jak nie bedzie przypadko to za chwile znowu jakis pilot, marynarz itd zacznie zarazac i cyrk od nowa ?
      Firmy bankrutuja, ekonomia zdycha robi sie chujnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @bykomstop: Dziękuję Ci za pytanie.

      1. Kto ustala podatki.
      Nie ma podatków w naszym znaczeniu tego słowa. W moim projekcie jest 5 stałych, niskich i kwotowych opłat.

      Jedna opłata jest indywidualna od lokalu mieszkalnego. Trzy są gospodarcze: rejestracyjna, utrzymaniowa, za pracownika, trans-pass (kwoty zależne od rozmiaru działalności).

      Firmy rejestruje się podając rodzaj działalności. Każdy rodzaj działalności należy zarejestrować "oddzielnie". Szewc ma jeden rodzaj działalności. Kosmetyczka ma jeden.

      Opłata utrzymaniowa mnoży się razy ilość rodzajów działalności. To samo opłata pracownicza. Możesz mieć sklep spożywczy, ale jak chcesz handlować jeszcze chemią - dopłacasz za to.
      To już mocno wspiera małe przedsiębiorstwa, małe sklepy.

      Trans-pass ma też olbrzymie znaczenie. Firmę rejestruje się na jednostkę administracyjną. Użyłeś słowa "Gmina" - zastosujmy. Prawie 2500 gmin, więc chcąc w każdej gminie prowadzić biznes, nie stać Cię na to. I nie musi, bo jesteś malutki. Za to korporacji też na to nie stać.

      Załóżmy, że jesteś producentem wyrobów mlecznych i chcesz, aby Twoje produkty były na półkach w całej Polsce. Nic Ci do tego. Jeżeli Gmina X, chce Twojego mleka, to zakłada się nową/lub wykorzystuje starą firmę importującą wyroby mleczne w tej gminie. Taka firma rejestruje się u siebie i w gminie X i wysyła swoje np. tiry po towar. Stymuluje to małe firmy i przy okazji sprawia, że chcąc nie chcąc, tych firm robi się całkiem dużo, więc małe kwoty dają duży zysk.

      Przy okazji, z racji braku akcyz, vatów i dochodowych - rejestracja specjalnie firmy do importu towarów nie wpływa tak na cenę towaru jak wszystkie te podatki razem wzięte. Jest taniej. Dużo taniej. Nie da się też na stałe monopolizować rynku, a w razie chwilowej monopolizacji, nie ma szklanego sufitu.

      Ważne jest to, że handel między firmami może odbywać się wyłącznie w ramach jednego obszaru. Gigant nie może obejść tego zakładając tysiące mniejszych firm. Ty za to, możesz sprzedawać klientom indywidualnym bez żadnych restrykcji obszarowych - np. jako e-sklep.

      Opłaty kwotowe są też ważne. Poprzez restrykcje obszarowe są niskie, nie wpływają tak drastycznie na ceny jak nasze podatki (tylko trans-pass wpływa znacząco), ale także, Państwo nie interesuje się Twoimi rachunkami, żeby obliczyć ile wynosi X%. Nie ma dochodowego. Ile zarobisz to Twoje. Swoje już opłaciłeś.

      PS/EDIT: Transpass jest też niski, ale liczony w tysiącach jest gigantyczny.

      2. Opłaty idące do sektorów wyżej
      Sektory wyżej, odpowiadają za zarządzanie. Ich zadaniem jest przygotować kosztorys ile potrzebują pieniędzy na swoje działanie. To tak, jakby Państwo informowało: przydało by się tyle i tyle i za to i za to. Jeżeli kwota mieści się w widełkach - otrzymują. W przeciwnym wypadku, senatorowie pytają o opinię ludzi - głosowanie.

      3. Jak reagują "gminy" na zmiany w prawie.
      Nie reagują. To "gminy" zmieniają prawo. Nie ma polityków od wymyślania prawa. To ludzie senatorom zgłaszają problem.
      Nie tworzy się skomplikowanego prawa, tak, że wszystko musi być zgodnie z procedurami. Nie musisz mieć specjalnej ścieżki prawnej na wszystko. Jeżeli wola ludzi jest zgodna z prawem, ma być uznana. Nie trzeba regulować wszystkiego.

      Jeżeli masz miasto z zabytkowym centrum i mieszkańcy chcą zagwarantować sobie, że nikt nie wybuduje nic wysokiego lub nowoczesnego w okolicach centrum, przechodzą po podpisy po mieszkańcach i składają podpisy do senatora. Senator przekazuje pozostałym senatorom i tak odpytuje się kolejne obszary miasta. Jak zostanie przegłosowane, wniosek idzie do góry, gdzie szybko przygotowuje się nową regulacje i wprowadza w życie.

      Tak samo zmienia się prawo państwowe, ale wtedy angażuje się senatorów na szerszą skalę. Koniec z partiami i krzykaczami.

      Pytanie tylko jest takie, jakie dokładnie przepisy będą "federalne", a jakie lokalne. Chodzi o zakresy. Bo tutaj trzeba to przemyśleć, aby burdel się nie zrobił, że jadąc przez Polskę trzeba znać przepisy "stanowe". Do przemyślenia.

      4. Podlasie a sprawa rosyjska.
      No cóż. Nie spodoba Ci się moja odpowiedź. Nie można moim zdaniem zabronić ludziom wypisać się z narodu. Zabijesz ich za zdradę?
      W naszym interesie jest tworzenie Państwa do którego nie tylko będziemy my chcieli przynależeć, ale to inni będą chcieli się dołączać.
      Wtedy można myśleć o swego rodzaju międzynarodowej konfederacji/sojuszu.

    •  

      pokaż komentarz

      @psiversum: fajnie, że szczegółowo to rozpisałeś, dużo w tym nowych pomysłów, a część już istnieje. Właśnie ten regionalizm już jest, np. miasta mają rady podzielone nawet na osiedla. Mają całkiem sporą swobodę decydowania. Tylko większości ludzi to nie interesuje. Najczęściej gorąco jest gdy deweloper chce wybudować budynek i wtedy się okazuje, że komuś to będzie przeszkadzało, wtedy ludzie się dowiadują, że istnieje coś co zarządza takim miastem.

      Co więcej, rozwiązane są też problemy duplikowania pewnych rozwiązań, czyli zarządzanie na wyższym szczeblu. Tzn. import produktów to nie jest sprawa jakiejś wsi, trudno, żeby w każdej ktoś się znał na paliwach oraz lekach.

      Podatki, no to właśnie tu jest dużo nowego z Twojej strony, ja tego ocenić nie umiem, faktycznie fajnie wrócić do niskich opłat za wszystko i niedużych budżetów publicznych. Niestety mamy bagaż dawnych decyzji - emerytury, to jest tak olbrzymi kawał budżetu, że bez skazywania ludzi na głód nic się nie zmieni.

      Moim zdaniem od Twojej wizji (na razie pomińmy te nieszczęsne podatki) do rzeczywistości niewiele brakuje. Posłowie i Senatorowie robią teraz wszystko, żeby jak najbardziej uzależnić jednostki terytorialne od siebie. Gdyby odwrócić ten proces, to właściwie mamy coś na wzór USA.

      Ja bym nie zmieniał przepisywania prawa na nowo, bo jest to potrzebny twór, aby zabezpieczyć obywateli przed zbyt wielkimi cwaniakami. Problemem jest to, że mogą dowolne rzeczy wpisywać, a i tak wygrają kolejną kadencję. To jednak wynika z braku edukacji obywateli, koło się zamyka.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja bym nie zmieniał przepisywania prawa na nowo, bo jest to potrzebny twór, aby zabezpieczyć obywateli przed zbyt wielkimi cwaniakami. Problemem jest to, że mogą dowolne rzeczy wpisywać, a i tak wygrają kolejną kadencję. To jednak wynika z braku edukacji obywateli, koło się zamyka.

      @bykomstop: Tego zdania zupełnie nie rozumiem. Rozjaśnij proszę.

      fajnie, że szczegółowo to rozpisałeś, dużo w tym nowych pomysłów, a część już istnieje. Właśnie ten regionalizm już jest, np. miasta mają rady podzielone nawet na osiedla. Mają całkiem sporą swobodę decydowania. Tylko większości ludzi to nie interesuje. Najczęściej gorąco jest gdy deweloper chce wybudować budynek i wtedy się okazuje, że komuś to będzie przeszkadzało, wtedy ludzie się dowiadują, że istnieje coś co zarządza takim miastem.

      @bykomstop: Niestety, obecnie niezgoda mieszkańców nie ma żadnego znaczenia, chyba, że idą wybory. Nie możesz odsunąć radnych, jak Ci się nie podobają. Poza tym, tylko wydaje się, że jest nawet podobnie do mojego pomysłu. Jednak, nie do końca.

      Mamy struktury jednowymiarowe, które zamykają się w słowach - rząd i samorząd. Ja zaprojektowałem w pewnym sensie podsystemy - czyli jeden system, z kilku podsystemów, oddzielonych od siebie, ale razem dających całość.

      Podatki, no to właśnie tu jest dużo nowego z Twojej strony, ja tego ocenić nie umiem, faktycznie fajnie wrócić do niskich opłat za wszystko i niedużych budżetów publicznych. Niestety mamy bagaż dawnych decyzji - emerytury, to jest tak olbrzymi kawał budżetu, że bez skazywania ludzi na głód nic się nie zmieni.

      @bykomstop: Pisząc o podatkach, pamiętaj ile kasy wywalamy w błoto. Szasta się publicznymi pieniędzmi na lewo i prawo. Mój system spokojnie według moich wyliczeń wygeneruje ponad 200mld, czyli 50% tego co teraz. A nie brałem całokształtu gospodarki pod uwagę, bo nie jestem w stanie.

      Na renty i emerytury też mam pomysł. A w zasadzie kilka, które można połączyć. Bo, uwaga - nie liczyłem w swoich podatkach żadnych składek, poza medycznymi.
      Problemy są dwa: stosunek do emerytur i niezależnie od stosunku - obecne zobowiązania.
      No, ja uważam, że system emerytalny nie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż jest piramidą finansową podatną na zawirowania demograficzne. Dlatego propozycje mam dwie, w tym jedną pozwalającą sporo zaoszczędzić w razie kryzysu demograficznego, nie pozostawiając starszych osób na lodzie.

      Do tego, pamiętaj, wszelkie podatki windują ceny, to raz. Potem ceny windują ekhem przetargi. Mój system pozwala ludziom budować np. place zabaw. Mój system obniża koszta pracy, środków do pracy, itd. W efekcie 1000 zł u mnie jest dużo więcej warte, niż obecne 1000 zł.

      Moim zdaniem od Twojej wizji (na razie pomińmy te nieszczęsne podatki) do rzeczywistości niewiele brakuje. Posłowie i Senatorowie robią teraz wszystko, żeby jak najbardziej uzależnić jednostki terytorialne od siebie. Gdyby odwrócić ten proces, to właściwie mamy coś na wzór USA.

      @bykomstop: Zależy jak się patrzy. USA mi się wcale nie podoba. Wbrew pozorom, nadal masz władzę. Masz Pana. Według mnie brakuje dużo. Podobieństwa są tylko pozorne. I tak jak zauważyłeś obecny system idzie w kierunku przeciwnym - zwiększając rolę urzędnika, zwiększając ilość niezbędnych papierów, zgód, itd. Jednocześnie, odbierając możliwości samoorganizacji ludziom.

      Mój, w pełni zaadoptowany system pozwala np. zrezygnować z dowodów osobistych, bo "urzędnik" Ciebie zna. W razie czego poświadczy Twoją tożsamość. Ba, w każdym miejscu, można wymagać opinii lub potwierdzenia tożsamości z poprzedniego miejsca. Bez dowodu się da. Ale to zupełnie inna bajka.

      Do tego, ja proponuję zasadę wyboru:
      - urzędników - tylko młodzi ludzie, 16-26, na maks 4 lata lub do założenia rodziny
      - senatorów - ogólnie osoby starsze, jakoś 50+
      Nie ma więc karier "politycznych".

      Młodzi urzędnicy dają następujące atuty:
      - wybierasz najbardziej zaufanych, więc na ich podstawie świetnie widzisz obowiązkowość pokolenia i w razie czego, szybko możesz skorygować kwestie wychowawcze młodszego pokolenia.
      - nie mogą ogarniać prawa, więc prawo musi być minimum
      - stymuluje aspekty wychowawcze w społeczeństwie, bo przecież "moje dziecko może dostać propozycje w przyszłości"

      Jak widzisz, ma to pozytywny wpływ na społeczeństwo. Teraz, jest odwrotnie - jest urzędnik. Pan da. Pan zrobi.

      ------
      Tak w ogóle to bardzo Ci dziękuję za rozmowę. Cały czas jestem otwarty na pytania, Twoje opinie, spojrzenia, przemyślenia - śmiało, dziel się. Zapraszam też do szerszych dyskusji, bo wiesz, ja nie mam wszystko w pełni przemyślanego jeszcze. Takie osoby jak Ty, nawet jeżeli nie chcą brać czynnego udziału w projekcie, przez samą dyskusję są bardzo pomocne. Tym bardziej pomocne, że kminie sam :)

    •  

      pokaż komentarz

      @psiversum: rozjaśniając - to, że mamy tonę prawa, nie oznacza, że to źle, najważniejsze, żeby nie było skomplikowane, czyli odwoływało się do wielu miejsc. No bo często, żeby zrozumieć przepis należy przeczytać kilkaset stron i rzeczy powiązane. Prawo mimo wszystko chroni ludzi. Jeśli jest wszystko spisane, to każdy rozumie tę samą rzecz tak samo. Co więcej nie dopuszcza do wielu przekrętów - lichwy, nielegalne umowy itp. Uproszczanie wszystkiego to nie do końca dobry kierunek.

      W Twoim pomyśle widzę dużą wadę Urzędnik i Senator stają się osobami, które mogą nagle wszystko. Zostają wodzami plemienia. Później napędza to walkę o fotel. To jak we wsi - sołtys i proboszcz to wielkie osobistości i zawsze mają rację.

      Z całym szacunkiem, ale nie podoba mi się taka rewolucja, nie przemawia do mnie, ale powodzenia, życzę, żeby stała się na tyle dobra, że porwie tłumy.

    •  

      pokaż komentarz

      @bykomstop: Dzięki za rozmowę. Pozwól, że tylko Ci odpowiem na świetnie trafione podsumowanie Urzędnika i Senatora.

      Masz rację i ja w tym widzę plus. Właśnie dlatego, że są "niepowtarzalne kadencje" i błyskawiczne mechanizmy odwoławcze (1 dzień). To "mogą wszystko" zamyka się w "mogą wszystko z woli tych, których reprezentują". I o to mi chodziło. Uważam tez, że zrobiłem to bezpiecznie. Poza tym, żaden z nich nie może nawet kandydować, a wybierany jest w ramach rzeczywistego zaufania. Nie wpisują się na listę chętnych do sprawowania funkcji. Działać to może tylko dlatego, bo obszar ich działań jest wystarczająco mały.

      Dzieki! Pozdrawiam!

  •  

    pokaż komentarz

    Nie mam fejsa. Mam już się ustawiać w kolejkę po ten darmowy prysznic w tej dziwnej piwnicy?

  •  

    pokaż komentarz

    Już zaraz, juz niedługo, w końcu będzie można łatwiej karać za myślozbrodnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Sądzę, ze w dłuższej perspektywie ludzie się przesiądą na zdecentralizowane usługi jak Mastodon, XMPP, Matrix etc.

    pokaż spoiler Gówno, będą siedzieli tam, gdzie reszta normictwa i będą cenzurowani i inwiigilowani

    •  

      pokaż komentarz

      @RoastieRoast: Nic się nie zmieni za bardzo, a dlatego, bo firmy/korporacje tam siedzą, no i nie tylko. Po drugie myślenie typu "przecież tam siedzą "tu wstaw fobów, istów czy kogokolwiek innego" albo inne. Cenzura takimi sztuczkami też się rozrasta, i przeciwników też się etykietuje np. od zboczeńców, że los dzieci ich nie obchodzi.

      No i za jakiś czas będziesz musiał przesiadywać z kryminalistami, aby mieć jakąś tam "wolność" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @RoastieRoast: Głównymi problemami tych sieci jest to, że albo będziesz hostował swój własny serwer (nawet na RPi w domu), albo będziesz mógł komunikować się tylko jeśli obie strony są online. Obie te rzeczy to za dużo dla normictwa.

    •  

      pokaż komentarz

      albo będziesz hostował swój własny serwer

      @Antyradek: tylko wtedy musisz mieć jeszcze pewność, że na tym serwerze nie ma żadnego backdoora i jest dobrze zabezpieczony ( ͡º ͜ʖ͡º) Taki FB już przecież cenzuruje linki/zdjęcia wysyłane przez Messengera, a Signal/Telegram to garstka osób w porównaniu do innych sieci. WhatsApp to teraz też Facebook, ale chociaż bez cenzury na razie XD

    •  

      pokaż komentarz

      @geuze: Pewności nigdy nie masz. Zwłaszcza gdy 0daye potrafią leżeć w jądrze linuxa przez dziesięć lat.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak wygląda socjalizm. Europa też podąża tą drogą.

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna