Betonoza a woda, czyli dlaczego trzeba szukać złotego środka

Betonoza a woda, czyli dlaczego trzeba szukać złotego środka

Podtopione ulice, niewydolne studzienki, zalane lokale. Z roku na rok przybywa nam takich obrazków już nie z terenów zalewowych, w okresie wiosennych i jesiennych okresów opadów, a również podczas gorących, letnich dni. Jak ma się to do planowania miasta i czy można temu jakoś przeciwdziałać?

  •  

    pokaż komentarz

    Betonoza ma sens tylko w ultragęstej zabudowie. Takiej jak w krajach śródziemnomorskich. W Polsce by to nie przeszło bo szerokość ulic nie pozwalałaby na wożenie się samochodami.
    A betonoza przy szerokich ulicach nie ma zalety czyli cienia, ma za to wszelkie wady + nagrzewanie się.

  •  

    pokaż komentarz

    czy można temu jakoś przeciwdziałać?

    Tak. I jest to dość proste więc zanim zaczniemy wyburzać centra miast żeby zasadzić las czy przerabiać ludzi na batony żeby zmniejszyć efekt cieplarniany może zacznijmy od:

    1. Gruntownego przeczyszczenia i przepchania wszystkich studzienek kanalizacyjnych i deszczowych:
    - w większości przypadków "rewitalizacja" miasta czy remont chodników/dróg robiona jest po kosztach co sprawia że po pierwszym deszczu wymyty z polbruku piasek z cementem zapycha większość studzienek całkowicie lub częściowo blokując odbiór deszczówki

    2. Gruntownej renowacji całego systemu melioracyjnego, pogłębienia rzek i naprawy lub stworzenia nowych wałów przeciwpowodziowych:
    - w tej kwestii leżymy i kwiczymy, są obszary w Polsce gdzie od XX lat co roku zalewaną są domy czy gospodarstwa rolne a mimo to nikt nie podjął żadnych działań aby temu zapobiec. Lepiej puszczać w tv zdjęcia zalanych domów i wysłać premiera w kaloszach żeby pokiwał głową jaka to straszna klęska żywiołowa ludzi spotyka

    No i oczywiście przestać wycinać każde drzewo i krzak rosnące w mieście jak by to była jakaś skaza w wizji betonowego królestwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bazooka chcesz żeby znajomi znajomych na chleb nie mieli? Przecież znajomi elity nie będą chodzili po szambach żeby rury przetykać. Do tego jeszcze sugerujesz inwestycje tam gdzie ich nie widać. Przecież nie będzie można się pochwalić efektem. 2 miliony na park w małym mieście i już podczas oddawania połowa drzew sucha. No ale park jest i widać. Jak sobie wyobrażasz żeby ktoś wpakował pieniądze w kanały? Do tego ja bym im nie ufał. Pieniądze wezmą a efektu nie będzie

    •  

      pokaż komentarz

      @Bazooka: W większości miast kanalizacja ściekowa była projektowana na inną wielkość powierzchni nieprzepuszczalnej niż jest to obecnie. Na przykład potok Służewiecki, będący w zasadzie otwartym kanałem burzowym, zaczął wylewać po zbudowaniu nowych osiedli w miejscu terenów zielonych wokół toru wyścigów konnych, bo nagle utwardzono hektary gruntu.

  •  

    pokaż komentarz

    Lewusy przeważnie mieszkają wbmieście i jak im zaleje ulice, to wszystko zgarniają na glibcia, zamiast na źle zaprojektowane odwodnienia.

  •  

    pokaż komentarz

    jakies lewackie ekobrednie, nic nie moze stanac na pr zeszkodzie prawilnej industrializacji