Kolejne 250 mln zł na polski samochód elektryczny

Kolejne 250 mln zł na polski samochód elektryczny

Skarb Państwa podpisał umowę inwestycyjną z ElectroMobility Poland, zgodnie z którą państwo obejmie nowe akcje spółki o wartości 250 mln zł. Dokapitalizowanie EMP pozwoli przeprowadzić m.in. prace przygotowawcze związane m.in. z budową fabryki Izery w Jaworznie - podała spółka.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest śmiech na sali i każdy, kto wierzy, że polski samochód elektryczny w ogóle trafi do klientów końcowych, a cała zabawa nie skończy się na kilku (jeżdżących lub nie) konceptach, nie ma pojęcia o czym mówi.

    1. Koszt stworzenia nowego samochodu od zera to nawet 6 MILIARDÓW dolarów (źródło z 2010 roku, więc teraz kwota jest zapewne większa), dodatkowo mówimy o elektryku (czyli technologii nadal dość świeżej w porównaniu do klasycznych napędów), więc koszty R&D mogą być jeszcze większe. Nawet mając gotową płytę pojazdu, technologie i rozwiązania (innymi słowy: tworząc "upgrade" modelu, nową generację) koszty te to jakieś 1-2 miliardy dolarów.
    2. Powyższe odnosi się do producentów z wieloletnim doświadczeniem, infrastrukturą, know-how - w polskim przypadku trzeba by to wszystko zbudować od nowa.
    3. Nieistniejąca sieć salonów dealerskich/ASO raczej też nie wróży sukcesu sprzedażowego.
    4. Pomijam już kwestie zarządzania całym tym projektem.

    Także historie o sprzedaży tego samochodu do tysięcy obywateli to mrzonki - mamy tu do czynienia wyłącznie z pralnią pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: Powyższe odnosi się do producentów z wieloletnim doświadczeniem, infrastrukturą, know-how

      Wiesz że know-how można kupić od producentów innych samochodów? I tak chyba jest/będzie w tym przypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @mastodont54: Już widzę, jak będą go chcieli tanio oddać. Poza tym artykuł szacuje koszty projektu na 5 mld zł - moim zdaniem to poważne niedoszacowanie.

      Ostatnia kwestia - kto będzie chciał kupić polski samochód elektryczny (jeżeli powstanie - w co wątpię), mając do wyboru modele sprawdzonych, zachodnich marek? Niby mają konkurować ceną, ale ta będzie się pewnie kształtować w okolicach Skody czy tańszych modeli Toyoty - kto więc miałby kupić polskie auto, z pożyczonymi technologiami i niesprawdzoną przez miliony klientow jakością? Ja bym nie chciał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: > 3. Nieistniejąca sieć salonów dealerskich/ASO raczej też nie wróży sukcesu sprzedażowego.

      Będą sprzedawać je na Poczcie. Jak stoisz przy okienku pocztowym to i tak czujesz się bardziej jak w kiosku, sklepie z zabawkami niż w urzędzie pocztowym. Więc jak im wstawią na środku auto to nikt nawet nie zauważy różnicy

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: Pisałem wyżej o tym jak to wygląda z NEVS czyli motoryzacyjnym SAABem (nie ten gigant od zbrojeniówki, równoległa marka) który był przekształcony w konsorcjum z udziałem skarbu państwa, prowadzili niesamowite inwestycje i badania a ostatecznie i tak to sprzedali chińskiej firmie.
      https://en.wikipedia.org/wiki/NEVS

      O co mi tutaj chodzi: to był przykład jak to mogłoby przebiegać, w rzeczywistości jednak to że bierze sie za to partia/państwo wręcz dowodzi że nie potrafili stworzyć w kraju warunków dla tego typu przedsięwzięć bądź przyciągnąć inwestycji z zewnątrz (nawet fabryka Tesli tuż obok w Berlinie to symbol ostateczny).

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: 1. oni kupują gotową platforme - każdy lubi dzielić się kosztami. 2. wynika z 1 oni to wszystko kupują. 3. salony nie są potrzebne a ASO można podpisać umowy z już istniejącymi. IMO nie jest kwestia czy zrobią a czy dotrzymają obietnicy ciekawego finansowania. Jeżeli finansowanie będzie odpowiednio skrojone to znajdzie się duża liczba klientów. Weź pod uwagę, że duża liczbę osób nie interesuje cena a miesieczny koszt dla tego taki APL cieszy się taką popularnościa :).

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: A jak zabiorą Ci wybór? Już wiele rzeczy mamy obecnie, które kiedyś wydawały się niemożliwe. A na to wyjdzie Morawiecki i powie, że mamy największy wybór na świecie: między małym, a dużym. A dziennikarz państwowo-partyjny pokiwa głową z uznaniem. Po zakończeniu programu wsiądą w służbowe e-trony i pojadą do domów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Squla: Twój komentarz zajeżdża mi paróweczkową szkołą ekonomii, ale jako człowiek z branży automotive cierpliwie odpowiem.

      1. oni kupują gotową platforme - każdy lubi dzielić się kosztami.
      2. wynika z 1 oni to wszystko kupują.


      Od kogo kupują? Na razie to mają to jedynie w planach XD. Czy myślisz, że poważny producent DOBREGO samochodu zgodzi się sprzedawać swój projekt pod nikomu nieznaną polską marką? To nie jest zależność typu Dacia-Renault (współpraca od lat i dobrze znana marka, teraz zresztą Dacia jest filią Renault), tylko wejście na rynek firmy krzak - co prawda na państwowym cycu, ale nadal bez marki i JAKIEGOKOLWIEK zaplecza. Pokazanie samej budy do materiałów reklamowych to nie jest żadne osiągnięcie, ludzie takie rzeczy klepią w garażu.

      Kupno technologii od Chińczyków to na europejskim rynku strzał w stopę ze względu na zerową u nas renomę osiągnięć chińskiego automotive plus problemy homologacyjne.

      3. salony nie są potrzebne

      A jak chcesz sprzedawać nikomu nieznany samochód, którego nigdzie nie można zobaczyć? To nie Tesla, żeby sprzedawać tylko przez internet; zauważ zresztą, że polski klient lubi salony samochodowe. Każda poważna marka ma w Polsce dużą sieć salonów i być może się mylę, ale raczej nikt nie sprzedaje on-line (a już na pewno nikt nie sprzedaje WYŁĄCZNIE on-line).

      W reszcie krajów europejskich wygląda to podobnie, a nadal mówimy tu o markach z renomą i potężną bazą klientów - coś, czego polskiego elektrykowi brakuje. Oparcie sprzedaży na internecie to nadal melodia przyszłości w Europie, nieco dynamiczniej rozwija się to oczywiście w Chinach i USA, ale nadal bazą są salony dealerskie.

      ASO można podpisać umowy z już istniejącymi

      Na jakiej zasadzie? Jaka firma się na to zgodzi? Nawet, gdyby ktoś na to poszedł, to koszt byłby przeogromny - zwłaszcza, że producenci samochodów zarabiają kokosy na obsłudze posprzedażowej i serwisach.

      czy dotrzymają obietnicy ciekawego finansowania. Jeżeli finansowanie będzie odpowiednio skrojone to znajdzie się duża liczba klientów.

      Już teraz masz na rynku zajebiste oferty finansowania; świat nie śpi - w Polsce coraz więcej finansowań to umowy najmu długoterminowego lub leasingu przypominającego najem długoterminowy, gdzie masz wysoką (nieopłacalną) kwotę wykupu, ale za to bardzo niską ratę (czyli w praktyce jeździsz autem kilka lat i po tym okresie wymieniasz je na nowe).

      Już teraz możesz śmigać BMW czy Merolem za 1 000 zł netto miesięcznie, nie mówiąc o markach nie-premium - myślisz, że te 200-300 zł mniej za Izerę przekona kogoś do rezygnacji ze sprawdzonego auta?

    •  

      pokaż komentarz

      @mastodont54: prędzej kupią licencje na jakiegoś chińczyka, obranduja i będą tylko w Polsce składać. Rząd ogłosi sukces, TVP powtórzy, gawiedź będzie zadowolona a do polski nie trafi ani know how ani technologia. Tylko trochę monterów nam przybędzie

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: nie boisz się, że smutni panowie do Ciebie przyjdą rano? przez Ciebie cały misterny plan może pójść wiesz gdzie. Jezu teraz do mnie dociera co okryłeś, przecież to jest malwersacja pieniędzy podatnikow. Musisz cos z tym zrobic, argumenty już masz tylko pamiętaj żeby ich nie trzymać na dysku w domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner:
      Koszt zależy od zaawansowania pojazdu. Proste pojazdy można zaprojektować i zbudować w kilku osobowym zespole. Taki melex na sterydach.

      źródło: ichef.bbci.co.uk

    •  

      pokaż komentarz

      @mastodont54: kupić można tylko czy 250mln wystarczy na cokolwiek by to jeździło to wątpię.

    •  

      pokaż komentarz

      Proste pojazdy można zaprojektować i zbudować w kilku osobowym zespole.

      @Kosciany: I żeby jeszcze miał homologację drogową? Nie sądzę.

      Poza tym gdzie koszty linii produkcyjnych, utrzymania produkcji, dystrybucji, sieci serwisowej, marketingu i setek innych rzeczy?

      I najważniejsza kwestia - kto w obecnych czasach kupi "Melexa na sterydach", mając do dyspozycji pełnoprawne auta oferowane przez konkurencję?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: Jak się zarejestruje to jako motocykl... Ekonomicznie to pralnia kasy, na rynek europejski nie da się wypuścić takich samochodów. Dodatkowo będą droższe od konkurencji.
      To tak jak z Polskim górnictwem do którego non stop dopłacamy żeby mieć droższy węgiel niż zagraniczny. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      1. Koszt stworzenia nowego samochodu od zera to nawet 6 MILIARDÓW dolarów (źródło z 2010 roku, więc teraz kwota jest zapewne większa), dodatkowo mówimy o elektryku (czyli technologii nadal dość świeżej w porównaniu do klasycznych napędów), więc koszty R&D mogą być jeszcze większe. Nawet mając gotową płytę pojazdu, technologie i rozwiązania (innymi słowy: tworząc "upgrade" modelu, nową generację) koszty te to jakieś 1-2 miliardy dolarów.

      @Wariner: Wiesz co, w sumie nie miałbym problemu gdyby państwo z jakąś mądrą spółką wspólnie chciało zbudować polski samochód / samolot / cokolwiek. Ale my nie budujemy SWOJEJ TECHNOLOGII, my kupujemy wszystko od zachodnich firm. W polsce ta wielka "fabryka izery" to będzie kolejna montownia, w której nie będzie grama naszego know how (może poza tym z jakim momentem śrubę dokręcić). Zainwestujemy miliardy złotych w projekt na którym akurat my będziemy mieć najmniejszą marżę za to z największym ryzykiem biznesowym.
      Ale najważniejsze że mamy kolejne narodowe zwycięstwo.

      My nawet nie mamy zdolności aby integrację technologii przeprowadzić samodzielnie, tylko musieliśmy do tego wybrać partnera z zagranicy. Literalnie my przy tym projekcie nie zrobiliśmy nic wartościowego, cały wkład został nam dostarczony.

    •  

      pokaż komentarz

      Koszt stworzenia

      @Wariner: Tylko, że oni nic nie tworzą, a jedynie budują montownie. Równie dobrze mogliby kupić jakiś odrzucony projekt.
      W IZERZE wszystko, absolutnie wszystko ma być od kogoś innego, podłoga, silnik, baterie -wszystko, może poza karoserią z gównolitu, gdzie pewnie lakier i zabezpieczenie antykorozyjne też będzie na licencji.

      Z punktu ekonomicznego to wielka klapa i nie wiem jak oni chcą na tym zarabiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Squla: Z jednym masz rację. Będzie krojone.
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: Niestety jest to bardzo prawdopodobne, od początku były takie głosy. Potem wykupione artykuły sponsorowane, filmy u youtuberów, żeby urealnić, że to zupełnie inna historia i to się na pewno uda. Wszystkie znaki pokazują, że będzie dokładnie tak samo jak z innymi projektami, a szczytem możliwości będzie zamówienie kontenerów z chin, montaż detali wg chińskiej instrukcji obsługi, co by się w transporcie nie uszkodziły i rozwiązanie problemu z homologacją.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: to jest miś na miarę naszych możliwości! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner:
      Pozyjemy zobaczymy :)
      Kupowanie know-how nie jest niczym niezwykłym. Firmy sprzedają całe części firm jeżeli uważają, że gdzie indziej wyciagną lepszy zysk sam pracuje w takiej. Firma kupiła część innej firmy wraz z projektami, klientami, siedzibami która wypracowywała zysk tylko po to żeby mieć ludzi do obrobienia swoich projektów.

      polski klient lubi salony samochodowe.
      Taa bardzo dlatego ludzie jezdza pół polski po samochody bo akurat ma wolny slot u importera w kolejce albo coś na stocku bo teraz czasy oczekiwania ponad pół roku.

      Już teraz masz na rynku zajebiste oferty finansowania; świat nie śpi
      ID.3 PURE PERFORMANCE 45 kWh 110 kW / 150 KM golas - 1430 netto - 48m 20k km/rocznie

      Audi A6 Avant 35 TDI S tronic golas 1580 netto dla tego samego czasu i kilometrow. (pakiet tech+92zł/mc busines +30zł/mc)

      No w ch...j sie opłaca to ID.3 cena katalogowa id3 <150k a audi >230k brutto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner:
      Siedzę całe życie w automotive i zgadzam się ze wszystkim co piszesz, oprócz "zajebistych ofert finansowania" bo takie faktycznie są, ale dla firm. Rocznie biorę leasingi na przynajmniej kilka samochodów, jakieś doświadczenie mam. Wbiło mnie za to w ziemię ostatnio, bo zwróciła się do mnie koleżanka z pracy szukająca samochodu i finansowania, pracuje na UOP.

      Z autem problemu nie ma, za to gdybyś zobaczył co dealerzy oferują Kowalskim... ciężko nazwać to inaczej niż złodziejstwem. Dla przykładu, oferta na nową rumuńską puszkę, cena w granicach 50.000, wpłata własna 20.000, do spłacenia w ciągu 5 lat 45.000. I wszędzie mniej-więcej podobnie. Obdzwoniłem "swoje" leasingi, nikt nie robi konsumenckich, wiedzą jak wyglądają finansowania w ASO i polecają pożyczki gotówkowe RRSO 7%.
      Siedem procent, przy WIBOR rzędu 0,25% (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      Dla porównania, podpisywałem ostatnio auto elektryczne za 100.000 na 5 lat z wpłatą 40.000, do spłacenia jest 65.500.

      Druga sprawa, nie, nie możesz za 1000zł miesięcznie śmigać nowym Merolem ani BMW. Dziwi mnie że się łapiesz na reklamy. Do tego należy doliczyć najpierw wpłatę początkową, następnie dojdzie kolejne 300-400 netto miesięcznie za ubezpieczenie samochodu. Sorry ale 1000zł netto miesięcznie nie zepnie się nawet dla najtańszej BMW1 ani A klasy.

      Żeby nie być gołosłownym, przykładowa oferta z BMW: najtańsza BMW1 103.600zł brutto, rata 858zł brutto, wpłata 25.900zł brutto. Okres 36 miesięcy, deklarowany przebieg 20.000km rocznie.
      Czyli w sumie 56.788zł/36=1577,44zł brutto.
      Do tego dojdzie jeszcze AC/OC, średnio około 3000zł rocznie czyli robi się nam 1827,44zł za, przypominam, najtańsze BMW 116i.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kirdan5: Przesadziłem faktycznie z tym 1 000 zł, bo nie uwzględniłem wpłaty własnej i ubezpieczenia, ale wiadomo, o co chodzi - oferty finansowania (póki co dla firm) są dość atrakcyjne.

      Leasing konsumencki w Polsce dopiero raczkuje i śmiem twierdzić, że za kilka lat również i tu zrobi się atrakcyjnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @macz: nie licencję tylko zestawy SKD będą przyjeżdżać. Już dawno o tym pisałem.

    •  

      pokaż komentarz

      1. Koszt stworzenia nowego samochodu od zera to nawet 6 MILIARDÓW dolarów (źródło z 2010 roku, więc teraz kwota jest zapewne większa),

      @Wariner: Coś link do źródła nie działa - wskazuje na główną stronę wykopu.

    •  

      pokaż komentarz

      Koszt zależy od zaawansowania pojazdu. Proste pojazdy można zaprojektować i zbudować w kilku osobowym zespole. Taki melex na sterydach.

      @Kosciany: Tylko już nie robią Polenezów, Maluchów ani Żuków i nie będą mieli skad wziac czesci zamiennych np kierunkowskazow, lamp, klamek foteli, kierownicy etc;)

    •  

      pokaż komentarz

      @mastodont54: po ile ten know-how? Za 500+ da się kupić? Czy raczej setki milionów dolarów?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kirdan5: a ja sobie wziąłem e220. Miesięcznie 2200, ubezpieczenie OC+AC rocznie 3300. Po czterech latach wykup za 73k. Nie wiem czy to dobry deal, ale to w sumie kosztuje trzy zwykłe dniówki miesięcznie. W UK mieszkam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: Hej, trochę się znam, więc też się wypowiem. Wprowadzenie nowej marki na rynek zachodni nie jest niemożliwe, ale potrzeba pieniędzy i to dużo. Nie będę mówił o Tesli, bo jej sytuacja i rozwój jest wiadomą sprawą. Powstaje marką na rynku automotive z GB. Tworzą nowego offroadera (nie suva), wypełniającego lukę po land rover defenderze. Nie produkowali żadnych aut wcześniej, tworzą wszystko od zera. Fabrykę we Francji kupili od Daimlera, z osprzętem i wsparciem. Silniki spalinowe kupują jako komplet od BMW. Projekt struktury karoserii i preprodukcje tworzy im Magna (stały partner różnych marek w automotive), a za przeprojektowanie fabryki odpowiadają Czesi i Polacy. Da się? Da się, tylko na to trzeba grubych pieniędzy. Z tych 5 mld zł ponad połowa budżetu poszłaby na kupno samej starej fabryki, którą trzeba jeszcze przeprojektować - czytaj zdemontować, pozmieniać, wymienić, kupić nowe jak trzeba i stworzyć większość chwytaków i stołów od zera. A gdzie projekt samochodu, prototypowanie, inżynieria, marketing itd?

      Z tym że ta brytyjska firma jest prywatna (nie akcyjna) i ma miliardowe zyski. Stać ich na fanaberie i ewentualną porażkę. Powodzenia z powtórzeniem tego w państwowej firmie z mniejszym budżetem.

    •  

      pokaż komentarz

      @iTommy: no i w ten sposób będzie można kupić elektryka w niedzielę

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: oni nie tworzą od zera. Po co szkalujesz fake newsem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Muszczyna: Firmy nie robią wszystkiego o 0. Niektóre części się u konkurencji kupuje bo taniej wychodzi. Gdzieś widziałem pojazd firmowy który oprócz własnych części wyposażenie miał pozbierane od 3 innych producentów.

    •  

      pokaż komentarz

      @mastodont54: czyli kupujac know how, produkujac cos na cudzych komponentach chcesz wydac auto w konkurenyjnej cenie? Przy zerowej marży przy drobnej produkcji w porownaniu do konkurencji do tego auta i
      tak trzeba bedzie dopłacać by bylo po nizszej cenie od konkurencyjnych marek. Bedzie jak ze stoczniami co roku gruba kasa z panstwa bo tona w dlugach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner no tak i oni zamierzaja jak szacuja wydac jakies 4-5mld zl z tego co mowili. Ofc koszta wzrosna i wyjdzie tyle co mowisz.

      Te koszta pewnie obejmuja sciaganie specjalistow zza granicy czy salony aso.

      Co do kwesti zarzadzania to jesli usiadzie tam polityk jakis to akurat zgodze sie ze projekt zostanie rozj?@$ny w drobny mak.

      Pralnia pieniedzy? Serio? I ludzie to plusuja? Gdybys mial za grosz pojecia nt prania kasy to bys tak nie napisal. Kilka mld inwestycji zeby prac kase za 7 lat kiedy ruszy sprzedaz? Nie no geniusz biznesu by tylko na to wpadl. Nie wspominajac o tym ze to jest kiepski biznes do prania kasy.

      Serio sa milion razy prostsze sposoby na pranie kasy.

      A sam projekt jak dla mnie ma male szanse np ja nie kupie auta krzaka tylko zaufana marke ktora od dekad na rynku jest

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: Najlepsze są komentarze "ZNAFCUF" o tym, że PANIE TO BYDZIE ELEKTRYG, CZYLI PROSZCZY I OGUNIE ŁATFIEJSZY, bo myślą chyba, że po prostu do środka włożą silnik od snopowiązałki i cyk, oto je POLSKA TESLA- HUSAAAARIA!

    •  

      pokaż komentarz

      @Wariner: To nie będzie pralnia pieniędzy. To będzie kolejna defraudacja i kradzież jak pałac saski, przekop mierzei, CPL, komisje śledcze, narodowy program szczepień, szwalnia maseczek, narodowy szpital covidowy etc. etc.

  •  

    pokaż komentarz

    Chciałbym aby Polacy mieli wreszcie znowu auto swojej produkcji i swojej marki. Na dodatek byłoby to auto produkowane w nowej, jak się wydaje mającej przyszłość technologii. Trzymam kciuki, chociaż zważywszy na nasze dotychczasowe "osiągnięcia" związane z rozwojem rodzimej produkcji motoryzacyjnej jestem sceptycznym niedowiarkiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Wszystko spoko, kibicowałem temu projektowi bo to wszystko wyglądało sensownie, na prawdę. Polecam obejrzeć materiały Zachara i nawet biorąc poprawke na to że to może być materiał sponsorowany wygladało to dobrze. Natomiast jeżeli teraz rząd kładzie na to łapska to mam złe przeczucia, wszystkiego czego te partacze i nieudacznicy dotykają gnije.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy to jest %urwa PRL żeby państwo robiło samochód?

  •  

    pokaż komentarz

    Są następujące opcje:
    1. Przewalą górę kasy, powstanie parę prototypów i po biznesie
    2. Kupia auto w Chinach i u nas będzie jedynie montaż. Problem: nie dostaną homologacji na EU. To nie tkie proste aby spełnić normy bezpieczeństwa. Oczywiście mogą zrobić jakiś fikoł i warunkowe dopuszczenie u nas co oczywiście będzie okazją do kolejnej wojenki z UE.
    3. Kupią technologię jakiegoś europejskiego czy azjatyckiego producenta który homolgacje EU ma. Tylko nie bardzo wiem jak wtedy chcą wyjść na tym do produ jakos ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: 3. Kupią technologię jakiegoś europejskiego czy azjatyckiego producenta który homolgacje EU ma. Tylko nie bardzo wiem jak wtedy chcą wyjść na tym do produ jakos ;)

      tak będzie. Oni nie muszą na tym wychodzić do przodu bo to za twoje jest a nie za ich. To kolejny miś na miarę naszych możliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: opcja 4: kupią taniego chińczyka, potem powiedzą, że pod pretekstem homologacji wredna UE nie pozwala ich sprzedawać i całość będzie eksportowana z powrotem do Azji albo na Ukrainę. Oczywiście co jakiś czas mała dotacja, żeby utrzymać miejsca pracy. Niekoniecznie trzeba zarzynać ten projekt, to może być świetna przechowalnia dla swoich i źródełko extra forsy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prawy_Kacper: cos sie ostatnio nasi z Chinami przepraszają, moze faktycznie kupia od nich know-how, poprosza o zbudowanie jednej fabryki i beda tlukli kopie BYD czy innego chinczyka.
      to chyba najlepsza opcja.

    •  

      pokaż komentarz

      3. Kupią technologię jakiegoś europejskiego czy azjatyckiego producenta który homolgacje EU ma. Tylko nie bardzo wiem jak wtedy chcą wyjść na tym do produ jakos ;)

      @PDCCH: Jak to jak - kupią model sprzed 15-20 lat. Nijak ma się to do nowoczesnych elektryków oczywiście, ale innej rady nie ma.
      Koreańczycy zaczynali od licencji na 20 letniego Kadeta. Deawoo wprawdzie nie ma, ale Kia i Hyundai sobie radzą.
      Innej drogi nie ma - żeby ludzie kupili samochód nikomu nieznanej marki on MUSI być tani a nie musi być nowoczesny.

    •  

      pokaż komentarz

      @andrkac: Tyle ze nei ma praktycznie działających elekrycznych samochodów sprzed 15 czy 20 lat ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: Dlatego z elektrykiem się nie uda, a "na razie" wprowadzą jakąś tanią spalinówkę :)
      Albo po prostu nic, co jest najbardziej prawdopodobne.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna