Nagranie z karetki. Bartek z Lublina już nie żył.

Ciężko to opisać.

  •  

    pokaż komentarz

    Łatwo to opisać. Policja kłamie. W żywe oczy. Przy wszystkich, przy świadkach, przy dowodach.
    Trochę smutne, że z jednej strony mało ratowników, a z drugiej wożą się ze zwłokami po mieście i rozkminiają co dalej i co by tu teraz. A podwyżki im dej. Bo ciężka robota.
    Jakby sobie tej roboty nie utrudniali, to może nie była by aż taka ciężka?

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: Ta kobieta chyba nie ogarniała procedur... Ja rozumiem, że policjanci ją mogli zmanipulować, ale bez jajec. Jak widać wszyscy z którymi rozmawiał mają wiedzę jak to ma wyglądać proceduralnie. Każdy zdziwiony, szpital, lekarze, dyspozytorki. Łatwo zauważyć, że jest to wiedza powszechna.
      Ja tam widzę dwie opcje:
      1. Policja zmanipulowała ratowników i ci nie ogarnęli tego.
      2. Owszem, policja może i przyczyniła się do śmierci, ale to ratownicy dali dupy bo nie podjęli reanimacji, a później chcieli za wszelką cenę dostać kartę zgonu. Możliwe, że zadziałali tak bo bali się konsekwencji jak się połapali do czego doszło.

      Także fakt, Policja kłamie w żywe oczy, ale może okazać się, że to załoga karetki jeszcze bardziej dała dupy i to oni odpowiadają za końcowy efekt.

    •  

      pokaż komentarz

      @exploti: a nie znasz podstawowej zasady każdego nieudacznika, zj!%#łeś, nie masz jak się wytłumaczyć to graj głupa? (że nie wiesz, że pierwszy raz, że było inaczej)

    •  

      pokaż komentarz

      @exploti: Ratownicy pewnie niejedną interwencję mieli z policjantami. Może zawodowa solidarność - raczej nie zastraszenie, oni wiedzą jak działa policja i że ich nie spałują ani nie zaciągną do kibla na komendzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @herakliusz_atencjusz @7160 ale co to zmienia gdzie gość umarł, czy w karetce czy na miejscu? Co to za różnia, czy podczas reanimacji czy nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @exploti: słychać, że jakaś młoda ratowniczka, co nie do końca ogarnia i się wmanewrować dała.

    •  
      Mateo990

      +237

      pokaż komentarz

      @exploti: zrozum że to było tuszowanie. Oni kombinowali żeby nie było przypalu. Dotarło do Ciebie ze wszyscy dobrze wiedzieli ze to miną dlatego nie chcieli wypisać zgonu.

    •  

      pokaż komentarz

      @exploti: Jakie procedury, jak jedyne co ją interesowało, to czy może już iść do domu?

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: Przecież to do k%#?y nie jest ich wina że jeżdżą po świecie ze zwłokami! Ten kraj to gówno i metr mułu w normalnym kraju są na to protokoły postępowania! U nas nikt nic nie wie, nie ma oficjalnych protokołów, ustaw jest 5 każda się wyklucza. I spełniaj tu swoje obowiązki

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: nie dość, że milicja kłamie, to jeszcze ma parasol ochronny - ich zdanie w sądzie jako funkcjonariuszy publicznych jest zawsze decydujące, o ile druga strona nie przedstawi zapisu monitoringu, z którego wynikałoby co innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @AleOCoCiChodziZeTakWciazSieUganiasz: Dużo zmienia - nie robili reanimacji, bo gośc żył. Medialnie ładnie wygląda - póki był pod opieka policjantów żył, zmarł, gdy został pozbawiony opieki.

      Z 10 lat temu pijany student wlazł na teren Straży Granicznej, wezwali Policję, ci zabrali go na komendę, następnego dnia znaleziony w zupełnie innej części miasta na nieużytkach. Sprawa wyciszona.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież to do k%#%y nie jest ich wina że jeżdżą po świecie ze zwłokami!

      @dr_Batman: czekaj czekaj… przecież to jest ich praca, nie? To jak to nie jest ich wina? Że nie wiedzą jak mają robić?

    •  

      pokaż komentarz

      @Canis_Majoris: Ale co to zmienia? Może zszedł przy przenoszeniu do karetki, może umarł tuż po wniesieniu, może tuż przed. Policja nie może stwierdzić zgonu, jak widać po nagraniu, nawet ci z karetki nie mogą.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: Słuchaj, tak to wygląda w Polsce. Mi w czwartek dyrektor personelu kazał robić coś co jest niezgodne z ustawą, nie dałam się wmanewrować w gówno tylko dlatego że mam jaja wielkości budynku i zapytany dyrektor nie znał podstawy prawnej. Czaisz ? Detektor dużej placówki, potem kordynator, potem policja nie wiedzieli co trzeba ze zgonem zrobić, a chcieli żebym ja się pod tym podbiła. Nie udało im się tylko dlatego że w wolnym czasie lubię sobie czytać obowiązujące prawo dla rozrywki.

      Tak wygląda w Polsce, nikt nic nie wie, na nic nie jasnych przepisów, a potem ktoś chce żebyś brał odpowiedzialność na siebie za ten burdel.

    •  

      pokaż komentarz

      @exploti: sam się doprowadził do tego stanu - policja w tym kraju, to w większości łapanka bez szkoły

    •  

      pokaż komentarz

      Trochę smutne, że z jednej strony mało ratowników, a z drugiej wożą się ze zwłokami po mieście i rozkminiają co dalej i co by tu teraz.

      @wykopyrek: a co mieli zrobić? wyrzucić na ulicę jak stwierdzili zgon? XD

      A podwyżki im dej. Bo ciężka robota.
      Jakby sobie tej roboty nie utrudniali, to może nie była by aż taka ciężka?

      ej mati widzialem filmik na jutubie i juz nie lubimi ratowników

    •  

      pokaż komentarz

      Policja kłamie. W żywe oczy. Przy wszystkich, przy świadkach, przy dowodach.

      @wykopyrek: bo widzisz, to jest wzorowe zachowanie jak powinieneś się zachowywać w przypadku popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa, i oni tak właśnie działają. Wiedzą jakie są procedury i jak się bronić.

    •  

      pokaż komentarz

      @7160: tak, dokładnie istnieje taka solidarność, nikt nikogo nie straszy. Jak przyjeżdża pogotowie, to 999/1000 wypadków potwierdzą wersję milicji. Czemu tak jest? Nie wiem. Tu wygląda na to, że wcisnęli trupa jakimś młodym byle nie było oficjalnie miejsca zdarzenia i załatwcie to jakoś.

    •  

      pokaż komentarz

      a co mieli zrobić? wyrzucić na ulicę jak stwierdzili zgon? XD

      Może wystarczyło nie wozić zwłok po okolicy?

      A podwyżki im dej. Bo ciężka robota.
      Jakby sobie tej roboty nie utrudniali, to może nie była by aż taka ciężka?


      ej mati widzialem filmik na jutubie i juz nie lubimi ratowników

      @musztym: ja mam już trochę lat. Świat znam także z własnych obserwacji. Nie potrzebuję ani jutuba, ani niczyjej telewizji, żeby mieć zdanie o „służbie zdrowia”.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: kryja swoich za cene utraty resztek szacunku i poszanowania spoleczego..o ile jeszcze jakies zostalo

    •  

      pokaż komentarz

      @Mateo990: Myślę, ze nie chcieli wypisac zgonu bo SOR nie jest od tego, a juz 3 raz w tygodniu przywiezli zwłoki. Lekarz po prostu sie zdenerwowal i dlatego nie chcial tego zrobic.

    •  

      pokaż komentarz

      Trochę smutne, że z jednej strony mało ratowników, a z drugiej wożą się ze zwłokami po mieście i rozkminiają co dalej i co by tu teraz. A podwyżki im dej. Bo ciężka robota.

      @wykopyrek: A może, tylko może, tak będą wyglądać wszyscy ratownicy za jakiś czas? Czy jednak wyobrażasz sobie, że ci ogarniający będą tak na głodowych pensjach siedzieć i czekać na łaskę pana? Logiczne, że ci którzy coś umieją szukają alternatyw, wyjeżdżają z kraju etc..

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek a widzisz. Robota ciężka, ale imo nie z powodu tego co piszesz, że jeżdżą i rozkminiają co dalej, a z powodu chorego systemu. Przepisy, procedury, dyspozycje powinny być jasne do każdego przypadku. Bo czy to wina pracownika medycznego albo dyspozytora jeśli karetka z pacjentem jeździ od szpitala do szpitala? Ministry wzięły podwyżki i to na cito, a reszcie mydlimy oczy. Nie zapominajcie i odswiezajcie temat jak żaden wcześniej, że te tłuste koty jednym głosem dali sobie do 70% więcej uposażenia w dobie kryzysu. Boli mnie to jak UJ!

    •  

      pokaż komentarz

      @musztym: mieli go nie zabierać jak odstąpili od reanimacji bo trup

    •  

      pokaż komentarz

      Bo czy to wina pracownika medycznego albo dyspozytora jeśli karetka z pacjentem jeździ od szpitala do szpitala?

      @szampon_ziolowy: tutaj pacjentem są zwłoki. To obsługa karetki samodzielnie zdecydowała, że zabierze je z miejsca zgonu (a chgw czy nie przestępstwa) i dopiero na miejscu zacznie je wciskać kolejnym naiwniakom.

    •  

      pokaż komentarz

      @AleOCoCiChodziZeTakWciazSieUganiasz: Na nagraniu słychać że "zimny już był" dodatkowo po co tam policjantka w karetce? Nie kupuję tłumaczenia, że obawiali się obudzenia i awantury. Dali by wtedy policjanta.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike-mo: mi właśnie ten głos wygląda na babeczkę 50+( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @musztym

      Trochę smutne, że z jednej strony mało ratowników, a z drugiej wożą się ze zwłokami po mieście i rozkminiają co dalej i co by tu teraz.

      @wykopyrek: a co mieli zrobić? wyrzucić na ulicę jak stwierdzili zgon? XD

      Nie wiem czy wiesz, ale karetka nie wozi się zwłok. Tym bardziej nie wiezie się ich na SOR.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: nie denerwuj się ( ͡° ͜ʖ ͡°) teraz będzie po prostu przerzucanie trupa. Każdy chce się pozbyć odpowiedzialności. I nikt nic nikomu nie udowodni.

    •  

      pokaż komentarz

      @yetix: ale postanowili go wsadzić do karetki, normalnie za takie karygodne zachowanie powinni całej służbie zdrowia obciąć pensje xD

    •  

      pokaż komentarz

      @majorponury: Denerwowałam się w czwartek, jak musiałam się wyzywać z kolesiem dwa razy mojego wieku który używał na mnie argumentu doświadczenia i płci zamiast twardej podstawy prawnej. Teraz sobie gratuluję asertywności.

      Oczywiście że lepiej przerzucać trupa niż zostać wciągnięty w 10 lat sprawy w sądzie, w sytuacji gdzie niczego nie zawiniłeś. Albo spędzić 10lay w sądzie oskarżonym o błędy proceduralne. Nikt na kim na co dzień nie ciąży taka odpowiedzialność, nie zrozumie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: masz rację, ale chyba szkoda zdrowia dyskutować z jakimiś wykopkami

    •  

      pokaż komentarz

      a nie znasz podstawowej zasady każdego nieudacznika, zj$%#łeś, nie masz jak się wytłumaczyć to graj głupa? (że nie wiesz, że pierwszy raz, że było inaczej)

      @herakliusz_atencjusz: prawdziwe złoto

    •  

      pokaż komentarz

      @kindred: kto jak nie lekarz stwierdza zgon? Liczyli tam że trup wstanie i będzie po problemie?

    •  

      pokaż komentarz

      szkoda zdrowia dyskutować z jakimiś wykopkami

      @majorponury: ci jacyś wykopki dają swoimi komentarzami zwrotne info do decydentów czy traktować protest ratowników serio, czy zlać ciepłym moczem.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: Nie wiem o co w tym wszystkim chodzi, bo nie śledziłem sprawy na bieżąco. Ale ta sytuacja wygląda mega żenująco, jak w jakimś kraju III świata. Dobrze robisz że zapoznajesz się z przepisami prawa, w tak dziwnym kraju jak Polska, warto je znać. Wykopki i tak będą wiedzieć swoje, tutaj każdy jest ekspertem od wszystkiego. Ja generalnie zgadzam się z tym co napisałeś w 100%, Polska to kraj pełen absurdów, proceduralnych, prawnych i nie tylko...

    •  

      pokaż komentarz

      @lubielizacosy: Koroner jak w gminie jest, jeśli nie ma a pacjent nie ma lekarza który leczył go w ciągu 30 dni i mieszka max 4km od miejsca zgonu to starosta musi zakontraktować koronera na ten konkretny zgon iu zapłacić.

    •  

      pokaż komentarz

      @LysiejacyKonkubentTwojejMatki: Tak wygląda każdy dzień w moje lekarskiej pracy xD dzień bez przypau to dzień stracony, awantura every day morning itp. W szpitalach jest jeszcze gorzej. Dlatego lekarze teraz protestują z hasłem, nie będziemy się dłużej podbijać pod tym gównem i markować tego swoimi zawodami

    •  

      pokaż komentarz

      @lubielizacosy: Jeśli ktoś umarł poza karetką lub szpitalem to lekarz rodzinny powinien wypisac zgon ewentualnie lekarz oddzialu ratunkowego, ale zgon nie powinien byc transportowany do szpitala.

    •  

      pokaż komentarz

      załoga karetki jeszcze bardziej dała dupy i to oni odpowiadają za końcowy efekt.

      @exploti: Znaczy, że co? Mieli umarłego wskrzesić? Czy jaki końcowy efekt masz na myśli?

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: nie ich praca nie jest zajmowanie się zwłokami ale nikt się nimi nie chxe zająć
      Nie ma mobilnego koronera. Dalej nie rozumiesz ze nie przeskoczysz czegoś czego jasno nie ma określonego. Bo jak zrobisz coś na własna rękę to pójdziesz siedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      nie ich praca nie jest zajmowanie się zwłokami ale nikt się nimi nie chxe zająć

      Czyli zostawiają zwłoki tam, gdzie były i do domu.

      @Lech1990: Chyba, że sugerujesz, że ratownicy medyczni nie potrafią być asertywni.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: nie rozumiesz jednej rzeczy
      Jak pacjent trafi do karetki czy w postaci zwłok czy żyjący i zemrze w karetce to już nie możesz go wyciągnąć z karetki i zostawić na ulicy czy miejscu wezwania. Jak pada deszcz leje masz karetkę 2 metry od ciebie to nie badasz pacjenta w deszczu nie oceniasz, tylko zabierasz do karetki tam masz sucho masz sprzęt. Tam oceniasz. Przeniesienie zajmie do 1 minutę a masz pacjenta w suchym możesz podłączyć sprzęt ktory kosztuje dziesiątki tysięcy a nie lubi wody. Tak właśnie zrobiła ta ratowniczka i zrobiła prawidłowo tylko wpieprzyla się w ten sposób na minę. Bo pacjent okazał się trupem a jest już w karetce. I to zaczyna soe błędne koło do którego nie ma instrukcji
      Nie możesz wyjąc z karetki, nie możesz wypisać aktu zgonu, nie możesz zaowezc do chłodni bo nke masz aktu zgonu. Karetki z lekarzem nikt do już nie wyślę bo nie trwa reanimacja. Zostaje ci jechać na szpita poprosić lekarza aby wypisał akt zgonu po wcześniejszej konsultacji z dyspozytorem. Lub jak masz na bazie karetkę z lekarzem i akurat ona jest na bazie i lekarz będzie chciał wypisać ci ten akt to jechać na bazę. Błąd ratowniczki takiej ze złe zmieniła status. Ja zgłaszam dyspozytorowi i wrzucam się na niegotowy. Wtedy szukam
      Z dyspozytorem rozwiązania alternatywnego do ktorego nie ma żadnej instrukcji czy ustawy.
      Teraz rozumiesz. Odgórnie nikt nie chce rozwiązać tego problemu napisać ustawy np o koronerze mobilnym.

    •  

      pokaż komentarz

      nie rozumiesz jednej rzeczy
      Jak pacjent trafi do karetki czy w postaci zwłok czy żyjący i zemrze w karetce to już nie możesz go wyciągnąć z karetki i zostawić na ulicy czy miejscu wezwania.


      Bo? Bo procedura zabrania? Ta sama, która nie pozwala wozić zwłok na SOR?

      Jak pada deszcz leje masz karetkę 2 metry od ciebie to nie badasz pacjenta w deszczu nie oceniasz, tylko zabierasz do karetki tam masz sucho masz sprzęt. Tam oceniasz. Przeniesienie zajmie do 1 minutę a masz pacjenta w suchym możesz podłączyć sprzęt ktory kosztuje dziesiątki tysięcy a nie lubi wody. Tak właśnie zrobiła ta ratowniczka i zrobiła prawidłowo tylko wpieprzyla się w ten sposób na minę.

      No to zostajesz z problemem na miejscu do czasu aż wiesz, gdzie jechać.

      Jak zaczynasz brać na siebie podejmowanie decyzji, to zaczynasz brać na siebie odpowiedzialność.
      Płacą ci za odpowiedzialność? Nie? To wiesz co? Masz fajrant do czasu aż twój przełożony nie podejmie decyzji.

      Czego się boisz? Że cię zwolnią z tej niewdzięcznej i słabo płatnej pracy, w której są same wakaty? Za postępowanie zgodnie z prawem i niedoskonałymi procedurami?

      Nie spina mi się to. Tak się tłumaczą ludzie na najniższych stanowiskach w fabrykach.

      Odgórnie nikt nie chce rozwiązać tego problemu napisać ustawy np o koronerze mobilnym.

      @Lech1990: a po co ma to robić? Przecież ratownicy sami sobie jakoś poradzą. Jako-tako, byle jak, byle pójść już do domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: bo mogłoby dochodzić do sytuacji gdzie ktoś dałby dupy w działaniach w karetce a jak zorientował się ze zabił człowieka to wywlókł zwłoki i położył na miejscu wezwania. Teraz rozumiesz
      W tym zawodzie decyzja to odpowiedzialność. Skoro wiesz już ze nie możesz wywlec zwłok z karetki to po co masz tam czekać. Lekarz tam nie przyjedzie. Trzeba jechać i dzwonić do dyspo. Oczywiście lepiej było od razu zadzwonić nim się ruszy z miejsca a po nagraniu nie wiadomo czy zaczęli jechać czy stało ja miejscu a ta dzwoniła do dyspo. Błąd jej w zmianie statusu ale bez przesady uśmiercić to
      Ona go nie uśmierciła tym statusem.
      Te jakoś sobie poradzą zabierają czas karetki która
      Mogłaby jechać dalej na wizytę.
      Myślałeś ze jak czyjaś babcia zemrze to ja ratownik
      Płacze z rodzina idę na jej pogrzeb. Jedyne co mnie rusza to krzywda dzieci. Reszta jest zleceniem mam pojechać zrobić swoją robotę skończyć dyżur i wrócić do rodziny. Robię średnio 30 dyżurów miesięcznie każdy dyżur to średnio 9 wyjazdów
      Miesięcznie mniej więcej 270 pacjentów.
      Spróbuj krzywdę kazdego pacjenta przyzywać. Jak pół roku wytrzymasz bez depresji to gratulacje

    •  

      pokaż komentarz

      bo mogłoby dochodzić do sytuacji gdzie ktoś dałby dupy w działaniach w karetce a jak zorientował się ze zabił człowieka to wywlókł zwłoki i położył na miejscu wezwania. Teraz rozumiesz

      To, co się tam wydarzyło, to wygląda na zacieranie śladów. I jak ta procedura pomogła?

      W tym zawodzie decyzja to odpowiedzialność. Skoro wiesz już ze nie możesz wywlec zwłok z karetki to po co masz tam czekać.

      A goni ktoś? Chcesz podejmować decyzje, które nie należą do ciebie? To baw się w tą grę, w której niczego nigdy nie wygrasz, za to przegrać możesz nawet wolność.

      Lekarz tam nie przyjedzie.

      Przyjedzie, albo nie przyjedzie.

      Trzeba jechać i dzwonić do dyspo.

      Bo? Dzwonić do dyspozytora po dyspozycje, rozumiem. Dyspozytor zadysponuje, wykonujesz. Nie zadysponuje, nie wykonujesz.

      Oczywiście lepiej było od razu zadzwonić nim się ruszy z miejsca a po nagraniu nie wiadomo czy zaczęli jechać czy stało ja miejscu a ta dzwoniła do dyspo. Błąd jej w zmianie statusu ale bez przesady uśmiercić to
      Ona go nie uśmierciła tym statusem.


      Zamieniła sytuację patową w sytuację skomplikowaną. Na własny rachunek.

      Te jakoś sobie poradzą zabierają czas karetki która
      Mogłaby jechać dalej na wizytę.


      Jakoś specjalnie nigdzie nie pojechała ta karetka, no nie?

      Myślałeś ze jak czyjaś babcia zemrze to ja ratownik
      Płacze z rodzina idę na jej pogrzeb. Jedyne co mnie rusza to krzywda dzieci. Reszta jest zleceniem mam pojechać zrobić swoją robotę skończyć dyżur i wrócić do rodziny. Robię średnio 30 dyżurów miesięcznie każdy dyżur to średnio 9 wyjazdów


      I chcesz sobie je skomplikować bardziej, bo masz za to medal?

      Miesięcznie mniej więcej 270 pacjentów.
      Spróbuj krzywdę kazdego pacjenta przyzywać. Jak pół roku wytrzymasz bez depresji to gratulacje


      @Lech1990: nie interesuje mnie, co ratownik przeżywa i czy w ogóle cokolwiek. Za to interesuje mnie, dlaczego ratownicy robią sobie takie piekiełko, a potem zdziwko, że nie ma komu robić.
      Kto ma zorganizować pracę tego środowiska, jak nie sami ratownicy?

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek:
      -pada deszcz nie zbadasz pacjenta prawidłowo to co ryzykujesz ze jest trupem, zostawiasz a może jednak ma czynność serca typy rytm pea który wyglada na monitorze jak normalny a nie daje rzutu krwi i tętno niebiescy wyczuwalne a taki pacjent wymaga podjęcia resuscytacji. Jak chce to stwierdzić bez podłączenia kardiomonitora na karetce defibrylatora. Tego nie weźmiesz na deszcz bo spieprzysz sprzęt ja parędziesiąt tysięcy kto zapłaci. Dlatego bez wstępnego sprawdzenia w kiepskich warunkach pogodowych bierzesz do karetki.
      -Całe ratownictwo opiera się na decyzji. Jak wyobrażasz sobie działanie ratownika bez podjęcia decyzji i odpowiedzialności. No chyba ze chciałbyś wrzucać pacjentów do karetki jak worek ziemniaków, wszystko wywozić do szpitala, po godzinie zakochasz szpital bólami palców kręgosłupa zgaga. Ty masz spokój a w szpitalu jest sajgon. Czy tak ma ta praca wyglądać omijać odpowiedzialność?
      - lekarz nie przyjedzie
      -dyspozytor ma możliwość komunikacji z sorem, lekarzem z karetki S, ewentualnie z lekarzem koordynatorem. Zamiast jeździć po 10 miejscach dzwonisz do dyspozytora on załatwia temat zdalnie i jedziesz w ustalone miejsce bez odbijania
      - nieee trafiła na sytuacje na którą się nacięła, bo jakby miała wysrane w los pacjenta to by podeszła i powiedziała zgon zostaje. A ona chciała zbadać pacjenta przy czym pogoda uniemożliwiała zrobionej tego na zewnątrz.
      -nie pojechała ale to musisz napisać do rzadu niech napiszą ustawę co zrobić z trupem w karetce bo takowej nie ma, a nie czekaj i tak tego nikt nie przeczyta tam maja ważniejsze tematy podwyżka dla polityka.
      -tu masz racje ratownicy robią sobie piekiełko jak napisałeś bo przecież mogliby zwłoki wyrzucić na ulice. Wszystko jest takie proste przyjemne. Rzut trupem w dal.

    •  

      pokaż komentarz

      Zamiast jeździć po 10 miejscach dzwonisz do dyspozytora on załatwia temat zdalnie i jedziesz w ustalone miejsce bez odbijania

      No i to jest rozwiązanie. A jeśli dyspozytor nie znajduje ani lekarza, ani miejsca docelowego, to nie ruszasz niczego i stoisz i czekasz.
      Ty decydujesz w ramach swoich kompetencji, ale innych decyzji już nie podejmujesz.

      musisz napisać do rzadu niech napiszą ustawę co zrobić z trupem w karetce bo takowej nie ma,

      Kolorami przewodów prądu elektrycznego też rząd się nie zajmuje. Jak to jest, że elektrycy potrafią sobie ogarnąć normy i procedury, oraz działać w sytuacji zastanego burdelu, że żadne zdjęcie tego nie wyjaśnia?
      Przecież ani nie mają tyle szkoły, ani talentu, co ratownicy medyczni?
      Nie piszę tu o metodach ratowania, ale tych zwykłych - jak postępować w takiej sytuacji jak na filmie.

      -tu masz racje ratownicy robią sobie piekiełko jak napisałeś bo przecież mogliby zwłoki wyrzucić na ulice. Wszystko jest takie proste przyjemne. Rzut trupem w dal.

      @Lech1990: Uziemienie karetki z zespołem (nie mówiąc o sprzęcie za kilkadziesiąt tysięcy), która mogłaby komuś ratować życie sprowadziłeś do makabrycznego żartu.
      Tymczasem na miejscu byli też policjanci - było im zostawić temat. Niech oni się martwią złą pogodą i tym jak zwłoki są traktowane.
      W końcu to oni zabili, to ich problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: ale ktoś te normy napięć kolorów i zasad elektryki znormalizowal na cały świat i nke był to Kowalski elektryk.

      W ratownictwie w sytuacji z trupem nikt tych norm nie ustalił.
      Ratownika medycznego tez nikt nie uczy co ma robić z trupem jak się zachwiać w takiej sutuacji
      Idziesz do pracy i dowiadujesz się z praktyki.
      Nie ma takich rzeczy na studiach. Na studiach masz wiele przedmiotów wspólnych dla wszystkich zapędów medycznych oraz mocno rozszerzona medycynę ratunkowa.
      Co masz zrobić w stanach zagrożenia życia u człowieka. Tam nie uczą cię sytuacji jak masz soe zachwiać przy starej babci której nikt nie odwiedza i doskwiera jej samotność. A lekarstwem dla niej jest rozmowa. Tego musisz sie sam nauczyć

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: przecież jak stwierdzasz brak oddechu, brak tętna to zaczynasz resuscytacje a nie myślisz że może by go przenieść l, a może w lewo trochę, może do cienia bo się spoce. No co ty gadasz w ogóle ?
      Rozumiem jakby było zagrożenie dla zdrowia czy życia tych ratowników w tym miejscu, ale nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ketonowy: guzik prawda a wiesz dlaczego ponieważ na ulicy w deszczu nic nie zrobisz
      Myślisz ze reanimacja to ciśniecie klatki piersiowej
      A ocena rytmu za pomocą defibrylatora z łyżkami miękkimi które na mokrym ciele się w ogóle nie przylepia
      A może pacjent miałby rytm defibrylacyjny i trzeba by zrobić strzał. Zrobiłbyś to na mokrym pacjencie leżącym w kałuży?? Przecież to jest przeciwskazania i wymagane jest usunięcie mokrych ubrań osuszenie prawidłowe przyklejanie elektrod na suchym ciele. Jak chciałbyś to zrobić
      Uciskać klatkę a co to zmieni i tak musisz ten defibrylator podłączyć.
      Według ciebie oceniasz rytm w deszczu podejmujesz ucisk klatki piersiowej w deszczu gdzie żeby uciskać klatkę piersiowa musisz pozbyć się ubrań z klatki piersiowej zaczynasz uciskać. A co dalej, wiesz jaki masz rytm zatrzymania krążenia
      Noooo nieee. Sprawdzisz rytm
      Defibrylatora jak pada deszcz i ciało jest mokre noooo nieeee. Czyli jesteś w dupie zacząłeś coś i utknąłeś. Bo i tak musisz pacjenta przenieść do karetki. Teraz masz uciekającego pacjenta w wodzie.
      Ale jak zajedziesz na miejsce jesteś blisko
      Karetka i załadujesz od razu pacjenta do karetki to zajmie ci to maks minutę. Wówczas w suchej karetce robisz całe działanie. Trzeba myśleć
      Ratownictwo yo nie tylko wytyczne to sztuka radzenia sobie zrobienia to w taki sposób abyś się nie zesral się z robota.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike-mo: raczej po głosie słychać, że stara, jakby po 50-tce ( ͡º ͜ʖ͡º)

    • więcej komentarzy(45)

  •  

    pokaż komentarz

    Serio nie ma jakichś ustalonych procedur w przypadku zgonu w karetce? Przecież to chyba nie jest jakiś ciężki do wyobrażenia scenariusz, że ktoś może umrzeć zanim dotrą do szpitala?
    Jak się słucha tych rozmów to naprawdę ręce opadają... Nikt nie wie co dalej robić, dyspozytorka nie wie, tylko sprawdza co chwilę, załoga karetki nie wie i wydzwania i wypytuje co robić, bo by już chcieli do domu pójść, a lekarz nie chce stwierdzić zgonu pacjenta bo nie od tego jest na SORze. No masakra jakaś.

    •  

      pokaż komentarz

      lekarz nie chce stwierdzić zgonu pacjenta

      @potatowitheyes: Pewnie wyczuł pismo nosem. Mnie bardziej dziwi że chcieli oddać ciało bez wypisanego aktu zgonu(Kto jak kto ale ratownik powinien wiedzieć że nikt im ciała bez aktu zgonu nie przyjmie).

    •  

      pokaż komentarz

      @i20918: Tak się zaciera ślady, jeszcze może wyjść, że się połapali, że dali dupy i chcieli to zatuszować.

    •  

      pokaż komentarz

      @potatowitheyes: najważniejsze, żeby podwyżki dostali xD wyobrażacie sobie taką niekompetencję w sektorze prywatnym?

    •  

      pokaż komentarz

      najważniejsze, żeby podwyżki dostali xD

      @getin: Bez podwyżek to nikt ogarnięty nie pójdzie tam pracować i masz to co było słychać na nagraniu xD.

    •  
      Mateo990

      +86

      pokaż komentarz

      @exploti: to było kukułcze jajo. Dobrze wiedzieli ze zaj%%!li chłopa. I nie ważne czy to narkoman czy bezdomny lub pisowiec. Czują się bezkarni dobrze wiedzą że rozejdzie się po kościach.

    •  

      pokaż komentarz

      @xGreatx: ta, od wczoraj pracują pewnie xD

    •  

      pokaż komentarz

      Bez podwyżek to nikt ogarnięty nie pójdzie tam pracować

      @xGreatx: wiesz, w burdelach całkiem nieźle płacą. A ogarnięci tam nie chcą pracować.
      Nie wszystko to kwestia kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @i20918: każdy wiedział co sie stało i chciał to mieć z głowy

    •  

      pokaż komentarz

      ta, od wczoraj pracują pewnie xD

      @getin: Po tym co usłyszałem wątpię żeby mieli kilkuletnie doświadczenie xD. Ewentualnie wieli co się odwaliło i próbowali ratować dupę.

      wiesz, w burdelach całkiem nieźle płacą. A ogarnięci tam nie chcą pracować.
      Nie wszystko to kwestia kasy.


      @wykopyrek: XDD

    •  

      pokaż komentarz

      @i20918: gdybyś zarabiał mniej niż pracownik w biedrze jako ratownik też miałbyś to w dupie.

      W sensie, czego my wymagamy od ludzi którzy widzą kilka trupów w tygodniu i zarabiają mniej niż kasjer na kasie? Może jeszcze znajomości prawa? Kto może a kto nie może stwierdzić zgonu. Ja p@%$$@?e, ten kraj to już nie karton, to gówno XDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @potatowitheyes: Są procedury. Jest kilka sytuacji do rozróżnienia i kilka procedur. Przede wszystkim kiedy przyjeżdża karetka ocenia się stan osoby (ABC), jeśli nie ma oddechu i krążenia podejmuje się RKO na miejscu, jeśli ABC jest ok to pakuje się go do karetki celem dalszych procedur medycznych. Jak nie ma oddechu i krążenia, a stan pacjenta nie wskazuje na NZK tylko wcześniejszy zgon to pozostawia się go do przyjazdu techników i lekarza stwierdzającego zgon (przy udziale osób trzecich) lub do lekarza i zakładu pogrzebowego.
      Ktoś tam nie ogarnia mocno procedur, może wdarła się rutyna, nie mi oceniać, ale sytuacja co najmniej słaba. Możliwe, że policja naciskała, ale widzę tu pewną nieścisłość - policjanci mogli zasugerować się tym, że pacjent żyje, ponieważ został zabrany do karetki. Burdel w procedurach, burdel w mózgach.

    •  

      pokaż komentarz

      @potatowitheyes: Lekarz nie miał obowiązku stwierdzić zgonu. Starosta powinien powołać koronera na ten zgon lub wezwać prokuratora.

    •  

      pokaż komentarz

      @potatowitheyes: ratownicy medyczni nie są od stwierdzania zgonu, nie powinni odstąpić od czynności ratunkowych i zawieźć pacjenta na sor gdzie te czynności byłyby kontynuowane aż do stwierdzenia zgonu przez lekarza lub odzyskania funkcji życiowych. Jeśli na miejscu jest zespół z lekarzem to ten lekarz może stwierdzić zgon na miejscu i zespół wraca do bazy, a ciało zabiera forma pogrzebowa

    •  

      pokaż komentarz

      @potatowitheyes: i jeszcze to "do końca zlecenia musicie poczekać". Pamiętam jak moja matka która jeździła w karetce reanimacyjnej i miała dyżury dobowe (24h na nogach) musiała czekać jeszcze niecałe 7h czekając na lekarza który stwierdzi zgon matki która osierociła dwie córki, 11 letnią i 8 letnią. 31h na nogach. Powodzenia dla każdego kto tyle wytrzyma w normalnej pracy, a już szczególnie w kwestii ratowania życia czy wsparcia dzieci które ciągle płakały.

    •  

      pokaż komentarz

      @potatowitheyes: Są procedury, ale dla zwykłego zgonu. Oni liczyli, że komendant zadzwoni do dyrektora szpitala i razem cos wykombinują. I pewnie by się udało, gdyby nie było nagrań. Dyrektor wszedł na wykop, zobaczył, że nie ma szans na machlojki i odmówił.

      Po to policja ukradła aparat tym co filmowali.

    •  

      pokaż komentarz

      @michak: i stać 10h na miejscu bo w mniejszych miejscowościach koronerami są znajomi królika z miast wojewódzkich. Smutne ale to tak to teraz wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      lekarz nie chce stwierdzić zgonu pacjenta bo nie od tego jest na SORze. No masakra jakaś.

      @potatowitheyes: No z reguły lekarz na SORze nie jest od stwierdzania zgonów

    •  

      pokaż komentarz

      @Mateo990: dokładnie, wcisnęli im trupa i martwcie się sami. I albo ci faktycznie chcieli pomóc i wcisnąc go na sor żeby tam stwierdzili zgon, albo im kazali i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yaa33: @dr_Batman: @michak: @7160: @Reezu:
      Czyli jak dobrze rozumiem największy błąd w tej sytuacji popełniła załoga ratowników w momencie gdy zabrali poszkodowanego do karetki bez wcześniejszego sprawdzenia czy on w ogóle żyje? I po tym błędzie dopiero się posypało wszystko bo już nie mogli go wynieść z powrotem na zewnątrz i te wszystkie nagrane rozmowy to były próby naprawiania tego błędu załogi karetki? No to pocieszyliście mnie nieco, bo dla kogoś nieznającego procedur to całe nagranie brzmi jak totalna amatorka. Dziwne też, że nie ma jakiegoś protokołu na wypadek takiego błędu w łańcuchu postępowania.

    •  

      pokaż komentarz

      i zarabiają mniej niż kasjer na kasie?

      @saggitarius_a: na tej mitycznej kasie w biedrze to muszą naprawdę zarabiać w ch@$ skoro połowa zawodów w polsce zarabia mniej niż oni. Lekarz ma mniej, ratownik ma mniej, pielęgniarka ma mniej, nauczyciel ma mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: nie wierzysz? to serio sobie sprawdź ile zarabia kasjer w biedrze czy lidlu, to są jawne informacje

    •  

      pokaż komentarz

      @potatowitheyes: błędem było nie podjęcie czynności ratunkowych

    •  

      pokaż komentarz

      @saggitarius_a: i zawsze przy takich artykułach jak to kasjer zarabia tam te nie wiem 3500brutto to komentarze kasjerów są, że nic chu chu. Bo to dla tych co mają pełny etat i 100% obecności. A większość jest pozatrudniana na jakieś 4/5, a mówią, że pracować muszą więcej jak na cały.

    •  

      pokaż komentarz

      @potatowitheyes: Oni go pewnie wzięli do karetki bo zostali postawieni pod ścianą absurdalnej sytuacji, byli pod presją policji która pewnie zabiła zatrzymanego. Nie wiedzieli co zrobić, bali się odpowiedzialności za odmowę pomocy. Wzięli go do karetki gdzie się okazało że jest totalnie sztywny, pewnie w stopniu nie budzącym wątpliwości. No i wtedy było już za późno i byli ugotowani. Na zimno, z moim doświadczeniem ja bym zaleciła pozostawienie karetki na miejscu i wezwanie policji (tak wiem już jest tam policja) i wezwania drugiej karetki z lekarzem i prokuratora. Do czasu przyjazdu klepałabym dla zasady.

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli jak dobrze rozumiem największy błąd w tej sytuacji popełniła załoga ratowników w momencie gdy zabrali poszkodowanego do karetki bez wcześniejszego sprawdzenia czy on w ogóle żyje?

      @potatowitheyes: Największy błąd popełniła policja, która zamordowała człowieka.

      Ale tak, jednym z "błędów" było pójście na rękę policjantom i zabranie trupa do karetki, bo "eee był deszcz eeee nie znamy procedur eeee no okazało się, że nie żyje".

      I tak, specjalnie nie nazywam tego błędem, bo to nie był żaden błąd. Poszli na rękę policjantom, okazało się, ze Ci kogoś zamordowali, a u dyspozytora udawali debili, afera stała się medialna i tyle.

      Wszystkie badania mogli wykonać podczas deszczu, wszystkie procedury mogły zostać wypełnione, na miejsce wezwany prokurator, lekarz, który stwierdzi zgon, sekcja zwłok, wtedy poleciałyby głowy w policji, a tak pewnie nie polecą nigdzie, bo przecież "RATOWNIK NIE MOŻE ZABRAĆ TRUPA WIĘC ŻYŁ!!!". A po prawdziwe powinny polecieć i w pogotowiu i w policji. Na czele z tym śmiesznym rzecznikiem.

      I po tym błędzie dopiero się posypało wszystko bo już nie mogli go wynieść z powrotem na zewnątrz

      @potatowitheyes: Nie mogli to wziąć trupa do karetki, zignorowali tę procedurę, więc co za różnica czy go wyniosą z karetki? No ale tak, nie mogą go już wynieść z karetki za bardzo.

      i te wszystkie nagrane rozmowy to były próby naprawiania tego błędu załogi karetki?

      @potatowitheyes: Te nagrane rozmowy to było robienie z siebie debila albo z dyspozytora. Tylko dziwnym trafem zawieźli już trzeciego trupa. W jednym tygodniu. Więc znając życie lekarze już niejednokrotnie wspominali o tym, że "przecież nie możecie wozić trupów" skoro teraz skończyło się na tym, że lekarz z soru wk!!$iony powiedział, że protokołu nie wystawi

      bo dla kogoś nieznającego procedur to całe nagranie brzmi jak totalna amatorka.

      @potatowitheyes: No brzmi jak totalna amatorka, bo ratownicy udają, że są pierwszy dzień w robocie, dodatkowo nieprzeszkoleni XD

      Dziwne też, że nie ma jakiegoś protokołu na wypadek takiego błędu w łańcuchu postępowania.

      @potatowitheyes: Błędy się zdarzają, ale z każdego powinien być wysunięty jakiś wniosek. A i pewnie można by takie rzeczy odnotować czy coś, no ale po co? Jes jak jes

    •  

      pokaż komentarz

      @potatowitheyes: Tak to wygląda z boku. Nie powinni przenosić osoby którą zastali bez oddechu i krążenia do karetki - powinni podjąć czynności na miejscu, a nie na ślepo pakować go na deskę.

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: o matko jaka tragedia, pracują na 4/5 etatu... A wiesz, że większość pielęgniarek i ratowników w karetkach musi mieć swoją działalność i płacić ~1400PLN Zusu bo inaczej nikt ich nie zatrudni? Państwo polskie promuje patozatrudnienie z którym niby walczy ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Reezu: Bardzo jednostronnie oceniasz że zrm zrobił to specjalnie. Ja myślę że ich podstawili pod ścianą. Nie ma procedur na co zrobić jak policja zamorduje zatrzymanego. Więc nie wiedzieli co zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @i20918: Raczej inteligentny człowiek. Nie podpisał się pod czymś, nie widząc co podpisuje. Gdyby to zrobił, dzisiaj by miał problemy. Jasne, sto razy wcześniej przeszło by to i nikt by uwagi nie zwrócił.

    •  

      pokaż komentarz

      Bardzo jednostronnie oceniasz że zrm zrobił to specjalnie.

      @dr_Batman: Nie no, wcale nie zrobił tego specjalnie. Wcale. Każdy tam tylko pali głupa bez powodu. Biorą trupa bo "no deszcz pada" itd.

      Prawda jest taka, że wiedzieli, że to trup, poszli na rękę policjantom. Bo badania, które mieli mu wykonać to pewnie sprawdzenie podstawowych funkcji życiowych. I wiesz co? Takie badanie się robi OD RAZU, a nie po 10 minutach jak se zwłoki na pakę załadują XD

      Ja myślę że ich podstawili pod ścianą.

      @dr_Batman: A ja znam realia. To nie jest tak, że ratownik medyczny i policjant to najwięksi wrogowie. Oni działają razem i często idą sobie na rękę, mniej lub bardziej zgodnie z procedurami (w tym przypadku wcale). Nikt im nie groził, nikt ich nie zmuszał. Po prostu poszli na rękę.

      Zresztą, lekarz na SOR, który nie chciał podpisać papierów wiedział co się święci, dlatego kazał im wywalać XD

      A godne śmiechu jest to, że ratowniczka medyczna, która musi znać wszelkie procedury (z informacji z radia to przecież trzeciego trupa na SOR w jednym tygodniu przywieźli) pyta czy może jechać do domu jak nie zakończyła czynności i nie wypisano protokołu zgonu. Równie dobrze mogłaby o to zapytać w czasie RKO XD To czynność i to czynność.

      Nie ma procedur na co zrobić jak policja zamorduje zatrzymanego

      @dr_Batman: Nie ma też procedur na to, co zrobić gdy 44 letni mężczyzna grozi bronią palną ratownikom medycznym, bo nie wierzy w to, że są ratownikami medycznymi , ale chyba wszyscy wiemy, że trzeba 1) Sp%#@#@?ać 2) Dzwonić po wsparcie policji, prawda?

      Tak samo, jak ratownik medyczny ma myśl, że policja przekroczyła uprawnienia i ktoś przez to zginął to dzwoni uważaj... na 112 i to zgłasza. Dodatkowo zgłasza to do swojego dyspozytora. A przede wszystkim NIE BIERZE TRUPA DO KARETKI ZACIERAJĄĆ ŚLADY I DAJĄC WYMÓWKĘ POLICJANTOM, BO PADA DESZCZ.

      Więc nie wiedzieli co zrobić.

      @dr_Batman: No jacy oni głupiutcy. Nie wiedzą jak postępować z trupem. Nie wiedzą co zrobić jak ktoś kogoś zabił. Nie wiedzą czy mogą skończyć zmianę jak trwają czynności. Nie wiedzą jaki status dać gdy mają trupa na karetce. Nie wiedzą dlaczego lekarz na ODDZIALE RATUNKOWYM nie chce wypisać protokołu zgonu. Boziu, oni jutro nie będą wiedzieć jak się nazywają!

      jedyne co wiedzieli to to, że robienie z siebie debili przed dyspozytorem może ich tymczasowo uchronić przed prokuratorem. Ale każdy ratownik medyczny ci powie, że zrobili źle. Że są do zwolnienia i do postawienia przed sądem za zacieranie śladów;.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reezu: Jeszcze postaw tezę że spiskowali z policjantami ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      zgony

      @potatowitheyes: Panie, w Polsce jak w lesie.
      Mój teść zmarł w domu, przyjechała karetka, reanimacja i się nie udało. Lekarz nie raczył wypisać aktu zgonu... Nawet sobie nie zdajesz sprawy ile było jeżdżenia, szukania i błagania żeby ktoś akt zgonu łaskawie wypisał. Takie to "procedury". Cała rodzina zalewa się łzami i weź tu jezcze miej głowę żeby akt zgonu załatwiać od królewiczów jaśnie wielmożnych. Policja też nam zabrała dokumenty, których nie powinna (byli wezwani bo nie było nikogo z rodziny przy zdarzeniu). Później żeby ksero przynajmniej pozwolili Ci zrobić...
      Dramatyczna chwila a tu jeszcze chlew obsrany gównem się ujawnia w pełnej krasie. (╯︵╰,)

    •  

      pokaż komentarz

      @Reezu: Jeszcze postaw tezę że spiskowali z policjantami ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @dr_Batman: Nie, nic nie wiedzieli, nic nie widzieli, nie znają procedur ani nic xd

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman

      Ty mi lepiej powiedz dlaczego ZRM nie podjął reanimacji człowieka, który jeszcze przed chwilą żył. Wrzucili go skutego do karetki, bo deszcz padał? To ma być wytłumaczenie? Cała ta akcja śmierdzi kryminałem i mam nadzieję, że ci ratownicy również poniosą konsekwencje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112: Podejrzewam, jak napisałam w innym komentarzu, że był mocno sztywny jak przyjechali. Nie wiem jakie były czasy ale podejrzewam że odstąpili od czynności na wskutek przesłanek i nacisku policji. Jak również pisałam, jest to oczywisty błąd, ale jestem w stanie przyjąć argumentację, jeśli się taka pojawi, że zrobili to pod naciskiem policji i chaosu proceduralnego wynikającego z absurdalnej sytuacji. Ja jak mam taką akcję w pracy zazwyczaj siadam sama w gabinecie na 10 minut myślę i układam sobie w głowie co i jak jest zgodne z czym. I również pojawiają się czynniki zakłócające jak wymuszającą coś policja lub rodzina drąca mordę. Dlatego jestem otwarta na więcej rozwiązań niż tylko to że są idiotami.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman nie mógł być mocno sztywny, bo z nagrań słychać jak krzyczy podczas wzywania ZRM. Słychać to podczas rozmowy dyżurnego z dyspozytorką. Lubin małe miasto. Ile mogli jechać 5 minut? 10? Nie ważne ile - powinni podjąć RKO.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112: A w którym miejscu mjego komentarza jest napisane że nie powinni? ( ͡° ʖ̯ ͡°) nl

    •  

      pokaż komentarz

      @polanddanny: No, nam zmarł w domu dziadek, był schorowany i w złym stanie, już bez kontaktu. Pojechaliśmy z ojcem do przychodni to lekarz chciał nam wypisać kartę zgonu o tak, bez oglądania dziadka, bo mu się nie chciało jechać. Ubłagaliśmy go i własnym autem przywieźliśmy do domu i odwieźliśmy, bo pierwszy raz byliśmy przy zgonie i serio nie mieliśmy pewności czy dziadek faktycznie nie żyje.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman odniosłem wrażenie że ich bronisz.
      Zresztą w naciski policji też nie wierzę. To właśnie im powinno zależeć żeby ten człowiek żył.

      A najdziwniejsze w tej historii jest zabranie policjantki do pilnowania trupa w karetce. Cała ta historia śmierdzi na kilometr.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korba112: Nie, ja uważam że banda ludzi nie mająca pojęcia o pracy w takich warunkach, nie powinna ich osądzać nie mając połowy faktów. Zj#%@li, ja bym tego nie zrobiła, ja bym się nie dała wmanewrować w taką sytuację. Ale to nie powód żeby uważać że są kompletnymi idiotami albo że działają w zmowie z policją. Na to akurat jest za mało danych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mgmgmg8: Teoretycznie lekarz z przychodni nie może w godzinach pracy jechać stwierdzać zgonu, nie jest to świadczenie zdrowotne. Ale z drugiej strony jakiś kamikaze, karta bez oglądania? Jprdl niektórzy lekarze mają instynkt zachowawczy mrówki

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: To było krótko przed końcem pracy przychodni, był ostatni pacjent i poczekaliśmy jak go przyjmie, potem pojechaliśmy. My nie wiedzieliśmy gdzie uderzyć w sprawie stwierdzenia zgonu, wykluczyliśmy karetkę, wiec zadzwoniliśmy do przychodni i powiedzieli żeby przyjechać po kartę zgonu. Dodatkowo, dziadek mieszkał gdzieś indziej, rodzice wzięli go do siebie około miesiąca wcześniej i zapisali do najbliższej przychodni, także to nie był dla tego lekarza jakiś stały pacjent, którego leczył x lat i znał schorzenia. Nie wiem, może wiek dziadka (92l.) tu był kluczowy…

    •  

      pokaż komentarz

      @Mgmgmg8: Niestety w takich wypadkach w Polsce jest gówno proceduralne, jeśli było popołudnie powinno się zgłosić NPL czyli nocna i świąteczna pomoc lekarska. Tam mają zakontraktowane stwierdzanie zgonów.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: To jest mało powiedziane. Gdy później poruszaliśmy tę kwestię na forum rodziny i znajomych, to okazało się, że wiele osób, które przeszły przez próby załatwienia karty zgonu osoby, która zeszła w domu na następny raz zadzwoniło by po pogotowie (!) rżnąc głupa, że no chyba nie oddycha, ale nie wiem itd. bo zwykły, szary człowiek, który nie miewa notorycznie zgonów bliskich w domu i doświadczenia w tej kwestii, w tym stresie potem dzwoni i słyszy, my nie, my tez nie, no my ok ale może za ileś tam godzin lub dostaje kartę zgonu na ładne oczy, jak byłoby w naszym przypadku :-(

    •  

      pokaż komentarz

      @Mgmgmg8: Niestety, ale to w interesie obywateli jest aby protestować i domagać się od rządu nowej ustawy o zgonach. Stara ma 60 lat i jest w połowie nie aktualna. My środowisko lekarskie domagamy się nowej ustawy od jakiś 10 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yaa33: a może pogoda uniemożliwiła zbadanie pacjenta na środku ulicy. Są sytuacje w których nie wykonujesz czynności medycznych na miejscu
      Np?? Topielec wyciągnięty z zimnej wody tam tez bedzies prowadzić czynności przy akwenie ?? Jeśli tak to powodzenia

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: Jak pogoda może uniemożliwić zbadanie oddechu i krążenia poszkodowanego? Działa się w każdych warunkach. Jeśli chodzi o osobę tonącą/podtopioną to czynności można wykonywać już w wodzie, najważniejsze jest udrożnienie dróg oddechowych, na brzegu dalsze czynności i zabezpieczenie termiczne przez tzw. folię życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yaa33: folie życia hahaha
      Wiesz co to walka z hipotermia. Wiesz co to odwracalne przyczyny zatrzymania. Reanimujesz pacjenta któremu podajesz tlen czy odwracasz niedotlenienie u topielca a w tym momencie doprowadzasz do hipotermii. Jedno zwalczasz drugie pogłębiasz efekt finalny zerowy.

      Możesz sprawdzić szybko tętno na dworze w deszczu i nawet jeśli stwierdzisz ze brak tętna to co to zmienia jak akcja jest świeża ludzie obok mówią ze przed chwila ruszał sie. Zaczniesz reanimować w deszczu ?? Brawo. Położyć defibrylator w kałuże brawo
      A jeśli będzie potrzeba defibrylacja, strzelisz pacjenta leżącego w kałuży brawo brawo. Możesz zrobić w taki sposób paru pacjentów. Wiec jesli masz świadomość ze przed chwila sie tej pacjent ruszam to jaki sens jest badać w deszczu
      Nie lepiej w karetce która masz 2 metry obok

    •  

      pokaż komentarz

      Serio nie ma jakichś ustalonych procedur w przypadku zgonu w karetce? Przecież to chyba nie jest jakiś ciężki do wyobrażenia scenariusz, że ktoś może umrzeć zanim dotrą do szpitala?
      Jak się słucha tych rozmów to naprawdę ręce opadają... Nikt nie wie co dalej robić, dyspozytorka nie wie, tylko sprawdza co chwilę, załoga karetki nie wie i wydzwania i wypytuje co robić, bo by już chcieli do domu pójść, a lekarz nie chce stwierdzić zgonu pacjenta bo nie od tego jest na SORze. No masakra jakaś.


      @potatowitheyes: to się nadaje nawet nie wiem gdzie bo w sumie wszystkie służby w tym uczestniczą a nikt nie chce się brudzić i odsyłactwo uprawiają. wołam @banaś

    •  

      pokaż komentarz

      @potatowitheyes: są, jak umrze w karetce. Ale tutaj zabrali już trupa i nie wiedzieli co zrobić, bo głupio tak wyrzucić znów na ulicę i udawać, że nic się nie stało.

    •  

      pokaż komentarz

      Oni go pewnie wzięli do karetki bo zostali postawieni pod ścianą absurdalnej sytuacji, byli pod presją policji która pewnie zabiła zatrzymanego. Nie wiedzieli co zrobić, bali się odpowiedzialności za odmowę pomocy. Wzięli go do karetki gdzie się okazało że jest totalnie sztywny, pewnie w stopniu nie budzącym wątpliwości. No i wtedy było już za późno i byli ugotowani. Na zimno, z moim doświadczeniem ja bym zaleciła pozostawienie karetki na miejscu i wezwanie policji (tak wiem już jest tam policja) i wezwania drugiej karetki z lekarzem i prokuratora. Do czasu przyjazdu klepałabym dla zasady.

      @dr_Batman: To ja też pozmyślam. Typ pobił kiedyś kogoś z obsługi karetki i w ramach zemsty ratownicy go dobili/nie udzielili pomocy w karetce całą winę zwalając na policjantów i nie znajomość procedur ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy(41)

  •  

    pokaż komentarz

    Procedury też mają srogie xD Zamiast wyczyścić karetkę i być gotowym na kolejne akcje to myślą jak pozbyć się trupa z auta xD

  •  

    pokaż komentarz

    Materiał na kiepską komedię. "W wyniku fatalnego zbiegu okoliczności zespół ratunkowy wnosi do karetki zwłoki. Wkrótce okazuje się, że nikt nie chce odebrać feralnego ładunku co uruchamia serię nieoczekiwanych zdarzeń. W rolach głównych Cezary Pazura i Tomasz Karolak."

    Abstrahując od całej sytuacji z policją. To, że nikt nie wie co zrobić ze zwłokami oznacza, że system nie tyle nie działa, co po prostu go nie ma. Składka zdrowotna to opłata dosłownie za nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @readme: Oni dobrze wiedzą co zrobić ze zwłokami i jakie są procedury tyle że każdy głupa pali aby nie brać winy na siebie.

      * Policjanci oczywiście niewinni
      * Policjanci do ratowników pewnie że trzeba trupa wsadzić do karetki
      * Dyspozytorka op@@#?@!a ratowników na cholerę wnosili zwłoki do karetki, ci się tłumaczą a no w kajdankach był i co na deszczu miał leżeć
      * Lekarz który p@@$@%$i i nie podpisze bo wie co się świeci
      * Halo dyspozytor? Możemy iść do domu bo to już druga zmiana teraz! Halo dyspozytor?! Słuchać nas?! Może ktoś inny się tym zająć? Halo. Halo! HALO!

    •  

      pokaż komentarz

      To, że nikt nie wie co zrobić ze zwłokami oznacza, że system nie tyle nie działa

      @readme: albo, że albo szkolenia są c!$#?we bo na nich nie uczą procedur, albo ratownicy mają na nie wyj@??ne i zaliczają nawet się tam nie pojawiając. Tak samo jak z grubymi psami co zaliczają testy sprawnościowe

    •  

      pokaż komentarz

      @readme: co ciekawe, w podobnym klimacie jest już nie najgorsza Polska komedia o tytule „ciało”. I występuje tam Karolak :)

    •  

      pokaż komentarz

      @temp01_01 czyli generalnie chcieli pomóc policjantom? Tylko że no, nie wyszło... ?

      Pewnie miało być tak że będzie załatwione, że zmarł w szpitalu? Wtedy wszyscy się rozchodzą i tematu nie ma?

      No gruba ta sprawa...

    •  

      pokaż komentarz

      @readme: Niestety obecna sytuacja jest pokłosiem tego że lekarze na prawie zwyczajowym, a nie ustawowym wykonują rzeczy które nie są w ich obowiązkach. Dlatego nikt nie wie co się robi ze zwłokami bo każdy woli zrzucić to na najbliższego lekarza i mieć w dupie procedury. W miejscach i powiatach gdzie pracują młodzi wyedukowani lekarze, którzy odmawiają wykonywania głupich zwyczajowych akcji i policja i zrm szybko dokształcają się w obowiazujacym prawie.

    •  

      pokaż komentarz

      Możemy iść do domu bo to już druga zmiana teraz! Halo dyspozytor?! Słuchać nas?! Może ktoś inny się tym zająć? Halo. Halo! HALO!

      @temp01_01:

      a co? za 2 dychy na godzine to maja to w dupie :)

      Taka usluga, jak placa.

    •  

      pokaż komentarz

      To, że nikt nie wie co zrobić ze zwłokami oznacza, że system nie tyle nie działa, co po prostu go nie ma. Składka zdrowotna to opłata dosłownie za nic.

      @readme: problem się zrobił kiedy postanowili pomóc policji i wnieśli zwłoki do karetki. Nie ma żadnych procedur na wkładanie trupa do karetki. To był podstawowy błąd, dzięki któremu policja dostała niewielką szansę na mataczenie i to teraz skrzętnie wykorzystuje.

      Dla nas obywateli bardzo dobrze, że tak się zadziało i te dwa środowiska nie będą działały w komitywie kiedy policja będzie "prosiła" o przysługi. To zawsze działało na naszą niekorzyść.

    •  

      pokaż komentarz

      @szczurek_87: Nie wiadomo co dokładnie zaszło na linii ratownicy - policjant, ale bardziej bym się przychylił do opinii innych użytkowników że ratownicy dali się wymanewrować policjantom.

      Policjanci teraz będą się bronić że jak oni mieli zatrzymanego to ten żył, a zmarł jak go ratownicy zabrali.

      Ratownicy pewnie zdali sobie sprawę w jakiej są dupie jak zostali op?!!#!%eni przez swoich przełożonych i dodatkowo lekarz powiedział im że nie podpisze zgonu bo nie.

      Policjanci mordercy mają teraz linię obrony i się będą tego trzymać.

    •  

      pokaż komentarz

      @szczurek_87: wydaje mi się, że zachodzą uzasadnione podejrzenia, że dokładnie tak było. Na nagraniu mówią, że policjantka jechała z nimi na sor i to jej lekarz odmówił, czując pismo nosem na 100%, czyli chcieli go urobić. Ciekawe co to za dwa poprzednie zgony mieli w tamtym tygodniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @temp01_01: znając życie poza oficjalnymi kanałami trochę inaczej rozmowy wygladalyXD kto pracował mając nagrywane rozmowy ten wie że główną zasada jak coś się j@#%# to nigdy dokładnie nie odpowiadać i nie potwierdzać/zaprzeczać i wszystko konsultować XD zawsze naokoło żeby w razie odsłuchania takiej rozmowy gówno nie mogło wylać się na ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      problem się zrobił kiedy postanowili pomóc policji i wnieśli zwłoki do karetki. Nie ma żadnych procedur na wkładanie trupa do karetki. To był podstawowy błąd, dzięki któremu policja dostała niewielką szansę na mataczenie i to teraz skrzętnie wykorzystuje.

      @sicknature: podstawowym błędem ZRM było to, że nie przystąpili do RKO/ALS - bo teraz to wygląda słabo też z ich strony, ratownik nie ma prawa rozpoznania zgonu. Może odstąpić od medycznych czynności ratunkowych ale tylko przy pewnych oznakach zgonu - a tam raczej takich nie było

    • więcej komentarzy(2)

  •  

    pokaż komentarz

    to juz trzecie zwloki w tym tygodniu - sor nie jest od stwierdzania zgonow
    ¯\_(ツ)_/¯

    źródło: d-art.ppstatic.pl

1 2 3 4 5 6 7 ... 20 21 następna