Giganci technologiczni wydają rocznie niemal 100 mln euro na lobbing w UE

Giganci technologiczni wydają rocznie niemal 100 mln euro na lobbing w UE

@darosoldier m.wirtualnemedia.pl #europa #finanse #firma #biznes #pieniadze

Branża informatyczna ma większą siłę lobbingu niż sektor farmaceutyczny, finansowy czy paliw kopalnych, wydając rocznie ponad 97 mln euro, by wpłynąć na podejmowanie decyzji w Unii Europejskiej - wynika z raportu Corporate Europe Observatory i LobbyControl

  •  

    pokaż komentarz

    Niebywałe zaskoczenie:

    BOGACI KUPUJĄ SOBIE PRAWO!

    szok i niedowierzanie!

    •  

      pokaż komentarz

      @siona bogactwo to efekt. Niezbędny jest gen urwy.

    •  

      pokaż komentarz

      @siona: dlatego każdy kto apeluje do zwiększenia roli państwa w gospodarce / życiu codziennym jest niedorzeczny. Jeśli państwo nie może prawnie na coś wpłynąć to i pokusa lobbingu jest mniejsza. Small goverment is the way.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tentypl: Pure RiGCz, kolego. To nie korporacje aka cyfrowi giganci stanowią źródło problemu. To państwo (lub superpaństwo) przy pomocy machiny polityczno-urzędniczej stwarza warunki do rozkwitu tego typu działalności. Gdyby tylko każdy z nas - obywateli zaczął utożsamiać instytucję państwa bardziej z naturalnym wrogiem, niegodnym minimum zaufania niż z czymś przyjaznym i potrzebnym/niezbędnym nam do życia, to tego typu patologie nie miałyby miejsca. Jesteśmy jednak na tyle mocno skażeni wirusem socjalizmów wszelakich, że niestety o takich optymistycznych scenariuszach będziemy prawdopodobnie zawsze rozmawiać jedynie w kategorii fantastyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tentypl serce się raduje kiedy czytam taki komentarz, a potem zaraz się robi smutno. Bo sobie przypominam w jakim państwie żyję i kto rządzi ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tentypl: @moby22: @kaganiec_oswiaty: wg naiwne myslicie ze wielkość rząd/państwa ma na coś wpływ? Bogaty zawsze będzie rządził w małym państwie praktycznie bezpośrednio, w dużym przez lobby, w super państwie przez sponsorowanie ludzi do rzadu. Nie ma wyjścia, ten kto ma kasę będzie wpływał na rzeczywistośc bo go na to stać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tentypl: @moby22: @kaganiec_oswiaty: I wy naprawdę myślicie że w takim tworze gdzie panowałaby praktycznie wolna amerykanka byłoby lepiej? Pewnie byłoby jeszcze gorzej bo wtedy te koncerny i bogaci robiliby już w ogóle wszystko co tylko im się podoba bo kto im przeszkodzi? Jakimś sposobem to jednak te państwa gdzie rząd ma duży wpływ i ogólnie jako tako mu się ufa są na czele rankingów krajów dobrych do życia, a kraje jak Polska gdzie rząd jest "naturalnym wrogiem" i kombinatorstwo jest chwalone są w dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli państwo nie może prawnie na coś wpłynąć to i pokusa lobbingu jest mniejsza.

      @Tentypl: nie, wtedy lobbing po prostu nie będzie potrzebny bo bogaci będą dalej robić co chcą tylko już bez potrzeby płacenia politykom

    •  

      pokaż komentarz

      Jesteśmy jednak na tyle mocno skażeni wirusem socjalizmów wszelakich, że niestety o takich optymistycznych scenariuszach będziemy prawdopodobnie zawsze rozmawiać jedynie w kategorii fantastyki.

      @moby22: Nie zdajesz sobie sprawy z tego jak trudna to zmiana światopoglądowa. Niektórzy wręcz bronią się przed świadomością tego, że sami są za siebie odpowiedzialni.

      Ludzie wręcz tęsknią za komuną - praca była obowiązkowa, nic nie trzeba było umieć i tak coś tam płacili. Wszystko było państwowe czyli niczyje czyli pana było kraść. Układy, układziki, znajomosci, mieszkania z przydziału itp - sielanka dla miernych mas.

    •  

      pokaż komentarz

      @IvanBarazniew: Nie no. Ja właśnie doskonale sobie zdaję sprawę z tego, jak trudna jest to zmiana światopoglądowa. Dlatego też napisałem, że w naszym kraju to scenariusz niemożliwy do zrealizowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @dwugitofenobezlikusensolikum:

      nie, wtedy lobbing po prostu nie będzie potrzebny bo bogaci będą dalej robić co chcą tylko już bez potrzeby płacenia politykom

      Ale lobbing polega na tym że kupuje się prawo dzięki któremu państwo ogranicza konkurencje, tumanie. Bogaci nie mogą ograniczyć konkurencji bez pomocy państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      I wy naprawdę myślicie że w takim tworze gdzie panowałaby praktycznie wolna amerykanka byłoby lepiej?

      @Thunderlane: ale wiesz- można mieć ogarnięte prawo, które będzie regulowało potrzebne obszary w sposób należyty i nie narzucało się obywatelom i takie, które będzie dzielnie walczyć z problemami, które samo stworzyło ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież PE nawet nie wie co uchwala. Ustawy po setki stron, głosowanie zalicza przewodniczący jak mu się wydaje.

    Tzn. na oko. I on doskonale wie co puścić co nie, a wygląda to wszystko na jakiś zupełnie abstrakcyjny przypadkowy cyrk.

    Tylko że ma to później wpływ na 500mln ludzi.

    Kto i po co tworzy te legislacyjna sraczkę wiedza tylko lobbyści. W gąszczu przepisów liczących setki stron przepycha się takie, które są na rękę korporacjom i autorytarnym rządom takich krajów jak Rosja, wykorzystującym demokratyczne procedury w UE do swoich celów. Jak np. nieobjecie ns1 kontrola antymonopolowa.

    Mimo że nie trawie sośnierza za prawacko-katolucki odchyl to pracę PE pokazał elegancko.

  •  

    pokaż komentarz

    na lobbing w UE

    UE właśnie po to została stworzona, by wielkie firmy dyktowały prawo jakie jest im potrzebne do dalszego rozwoju. Co za zaskoczenie, że w UE panuje lobbing, może jeszcze ktoś odkryje, że lobbystów jest więcej niż urzędników, że w Brukseli zupełnie oficjalnie działają biura lobbingowe... A nawet jedno nie tak dawno otworzył sam Morawiecki.

    https://300gospodarka.pl/explainer/jak-dziala-swiatek-lobbystow-w-brukseli-i-jaka-pozycje-ma-w-nim-polski-biznes

  •  

    pokaż komentarz

    Lapowki powinny być legalne, a nie ubrali to słowo LOBBOWANIE

    •  

      pokaż komentarz

      @pu100stan: Proceder określany mianem "lobbingu" pozostaje legalny wyłącznie dlatego, że to wyjątkowo nęcąca okazja do nachapania się tłustymi i nieopodatkowanymi pieniędzmi przez cwanych polityków i innych krawaciarzy kręcących się w ich otoczeniu. W mojej ocenie to zjawisko niewątpliwie noszące liczne znamiona czynu przestępczego i - gdyby dotyczyło Ciebie albo mnie - zaraz cudownie znalazłyby się odpowiednie nań paragrafy.

      Tymczasem taki parlament superpaństwa europejskiego posiada na przykład najzwyklejsze systemy CRM (sic!), służące do zarządzania relacjami z konkretnymi podmiotami biznesowymi, operującymi na europejskim rynku. Już samo to może nam w jakimś stopniu pomóc uzmysłowić sobie, że takie lobbowanie dla cwaniaczków przy korycie to nic innego niż relacja o charakterze B2B.

      Jedną z nielicznych zalet takiego stanu rzeczy dla nas może być fakt, że dane z tych CRM-ów mogą być udostępniane publicznie, dzięki czemu dowiadujemy się kto, komu i za co.

      W 2018 roku na przykład dowiadywaliśmy się, że przedstawiciele wydawnictwa Ringier Axel Springer wyjątkowo często pojawiali się na herbatce z członkami komisji JURI Parlamentu Europejskiego, a przede wszystkim z jej przewodniczącym Axelem Vossem, który osobiście pracował nad przygotowaniem dyrektywy ACTA2. Tej samej, która pod przykrywką ochrony europejskich twórców i innych tego typu głodnych kawałków miała nie tylko ocenzurować Internet w UE, ale de facto zapewnić również europejskim wydawcom prawa pokrewne od praw autorskich w zakresie cyfrowego korzystania z ich publikacji prasowych.

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego każdy polityk marzy o wyjechaniu do Brukseli. Dostajesz worek pieniędzy z Unii + głosujesz jak korpo zapłacą.