Rzeź małych sklepów. W ciągu roku zniknęło ich 1,6 tys. Inflacja nie pomaga

Rzeź małych sklepów. W ciągu roku zniknęło ich 1,6 tys. Inflacja nie pomaga

Małych sklepów w czerwcu 2021 r. było nieco ponad 27,6 tys., o 1,6 tys. mniej niż przed rokiem – wynika z danych NielsenIQ. Liczba wszystkich punktów sprzedających podstawowe produkty spożywcze i chemiczne (FMCG) zmalała przez ostatni rok o 1,8 tys., do 98 tys. – z rynku zniknęło też sporo kiosków.

  •  

    pokaż komentarz

    Bynajmniej niedziele mają wolne, można powiedzieć, że kolejny sukces pisu. Ba! Nawet cały tydzień mają wolne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    W takich sklepach często utarg dzienny bywa mniejszy niż dniówka konieczna do wypłacenia tylko jednej osobie. Więc prowadzą je często tylko samozatrudnieni z rodzinami. W innych przypadkach nie ma to zupełnie sensu. Gdy dojdą do tego koszty, czynsze i ZUS to już wiadomo dlaczego tyle upadło.

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie lubią macać towar, czytać co jest na nim napisane, lubią mieć czas do namysłu.
    Sklepy gdzie sprzedawczyni podaje towar a za nami jest kolejka wk$!%ionych ludzi (a często i sprzedawczyni) bo "wymyślamy" już dawno miały pod górkę, te które przetrwały upadną na rzecz Lewiatanów, Żabek i tym podobnych małych sklepików gdzie jest samoobsługa. Jeśli ktoś się nie jest w stanie dostosować to już jego problem, nic nie trwa wiecznie poza sklepami monopolowymi

  •  

    pokaż komentarz

    Taki los i taka kolej rzeczy. Kiedys w zwiazku z rozwojem transportu kolejowego i drogowego znikneli dorozkarze. Teraz upadaja male sklepy, bo ludzie wola kupowac w supermarketach, gdzie jest wiekszy wybor, nizsze ceny, lepsza jakosc, wieksza pewnosc, ze wlasciciel nie oszuka. Ja w malym sklepie ostatni raz bylem chyba w 2008 roku. Od tej pory zaopatruje sie tylko i wylacznie w Biedronce, Dino, Lidlu, Aldim, Auchanie... Ostatnio coraz wiecej kupuje przez internet, tak ze byc moze kiedys zanikna wszystkie sklepy stacjonarne. Ot, ewolucja i rozwoj.

    •  

      pokaż komentarz

      @SweetieX: W lidlu ostatnio kupiłem mąkę z robakami, wcześniej słonecznik z robakami, spleśniałe orzeszki i niejadalne jabłka. Gdyby nie był to jedyny sklep otwarty, gdy po pracy w nocy wracam do domu, to przysiągłbym, że więcej tam nic nie kupię.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elmaak: Musisz być strasznym pechowcem.

      źródło: d-tm.ppstatic.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @SweetieX: Dodatkowo fakt, że przez to że sklepy są zamknięte w niedzielę ludzie się zatowarowują zawczasu w dużych marketach, co nasiliło skalę problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elmaak: Tak, tak na pewno było. I to wszystko jednego dnia. I ten sklep nadal funkcjonuje po tym, jak sanepid zrobił tam oczywisty kipisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @SweetieX: Markety mają ceny często 2-3x wyższe niż giełdy rolne, tą różnica rośnie z roku na rok ale nie widać żeby miastowi chcieli kupować taniej na zapas. Już mają praktycznie monopol i kosmiczne marze, dobiją małe sklepy to ceny jeszcze bardziej podniosą.

    •  

      pokaż komentarz

      @SweetieX: w małych masz towary których nie ma w skorumpowanych markecikach..

    •  

      pokaż komentarz

      @91pablo: nie kazdy chce zap?%%??!ać o 6 ranobzwb6 kupic tanio na giełdzie. Jak moge eobic zakupy to gieldy juz dawno zamknięte

    •  

      pokaż komentarz

      @SweetieX: z jakościa bym polemizował... według mnie to właśnie dzięki jakości osiedlowe sklepy wciąż przynajmniej cieszą się popularnością ze względu, że kupie tam przepyszne pieczywo, warzywa jak z ogródka, pączki prawdziwe (oczywiście droższe niż pseudopączki z lidla czy biedronki) a przede wszystkim kupie dobre wędliny a nie jak paczkowane z hipermarketów...oczywiście też zależy to od sklepu osiedlowego

    •  

      pokaż komentarz

      @marianowykopano: Chyba miastowi mylą giełdy rolne z targowiskami. Giełda jest czynna 24h na dobę z wyjątkiem przerwy z soboty na niedzielę, przy czym w niedzielę też cała dobę . O której się nie zajedzie to ktoś stoi i sprzedaje tu ludzie mają tony warzyw do sprzedania, a nie po 50 kg jak na targu. Idzie kupić jabłka po 1zl/kg albo taniej, cebulę mała worek 15kg za 10-12zl, małą paprykę 3zl/kg a ludzie dalej płaczą że zagraniczne markety im nie chcą obniżyć ceny. W Łodzi giełda jest na Zjazdowej, w Warszawie na Broniszach w Kielcach giełda jest blisko centrum, 500m od akademików politechniki. Po co markety mają obniżać ceny jak ludzie i tak kupią 3x drożej niż na gieldzie, bo tak wygodniej?

    •  

      pokaż komentarz

      Taki los i taka kolej rzeczy. Kiedys w zwiazku z rozwojem transportu kolejowego i drogowego znikneli dorozkarze. Teraz upadaja male sklepy, bo ludzie wola kupowac w supermarketach, gdzie jest wiekszy wybor, nizsze ceny, lepsza jakosc, wieksza pewnosc, ze wlasciciel nie oszuka. Ja w malym sklepie ostatni raz bylem chyba w 2008 roku. Od tej pory zaopatruje sie tylko i wylacznie w Biedronce, Dino, Lidlu, Aldim, Auchanie... Ostatnio coraz wiecej kupuje przez internet, tak ze byc moze kiedys zanikna wszystkie sklepy stacjonarne. Ot, ewolucja i rozwoj.

      @SweetieX no dziwne ze na zachodzie maja racje bytu małe sklepy a markety są ale w wyznaczonych miejscach... to u nas jest chore prawo gdzie na kazdym osiedlu zezwala sie na biedronke i lidla, zamiast pozwolic na handel malym sklepom spozywczym, piekarniom masarniom itd. Ludzie lecą do marketow kupowac gównianej jakosci towar z importu, mimo ze wcale nie jest taniej niz w normalnych malych sklepikach...

    •  

      pokaż komentarz

      @91pablo: w Białymstoku pi 15 nie ma co na nich szukać

    •  

      pokaż komentarz

      @Elmaak: Tak, tak na pewno było. I to wszystko jednego dnia. I ten sklep nadal funkcjonuje po tym, jak sanepid zrobił tam oczywisty kipisz.

      @AgLagylak lidl ma prawników i im zaden sanepid nie straszny, za to małe sklepiki trzepią przynajmniej raz w miesiacu zeby chociaz 100zl.mandatu dać za byle gówno...

    •  

      pokaż komentarz

      @Elmaak: nikt ci nie uwierzy, biedronki i lidle moze nie są idealne ale takie kwiatki to predzej u zenka w osiedlowej budzie.

  •  

    pokaż komentarz

    Gównoburza na wykopie. Naturalne zjawisko które już wiele lat temu można było obserwować w zachodniej Europie a teraz odbywa się u nas. Jeżeli tak sie sracie o małe sklepy to czemu nie robicie w nich zakupów faryzeusze handlu ???