Kolejny polski krzyż zlikwidowany na Wołyniu

Kolejny polski krzyż zlikwidowany na Wołyniu

Zaprzyjaźniony Ukrainiec poinformował mnie, że na miejscu polskiego krzyża w Omelance utworzono skład dla wycinanego drewna. Krzyż ten został postawiony w 1943 r. jako jeden z kilku w okresie banderowskiego zagrożenia. Wtedy też został poświęcony i do tych dni stał, jako świadek zagłady...

  •  

    pokaż komentarz

    No cóż, szkoda. W Polsce też masowo niszczy się miejsca pamięci (cmentarze) społeczności, które w czasie wojny zostały zamordowane lub wysiedlone (cmentarze żydowskie, prawosławne, ewangelickie). Tu pierwsza z brzegu lista z konferencji z RPO na ten temat: link

  •  

    pokaż komentarz

    Jak oglądam i czytam to co oni teraz robią to czasami się zastanawiam czy gdyby coś w tych czasach poszło nie tak i nasi wschodzi sąsiedzi mieli by okazje to nie powtórzyli by Wołynia.

    •  

      pokaż komentarz

      @zxy0: Obawiam się że mogą i to bez większych przeszkód. Przykład: Masakra w Odessie w 2014 roku. Oglądałem zdjęcia i nagrania z tego wydarzenia (ok 50 osób zostało spalonych w domu związkowców) i jestem w szoku. Nastoletnie dziewczyny w wieku licealnym tworzące koktajle mołotowa które potem posłużyły do spalenia tych ludzi, strzelanie do uciekających z pożaru i wiele innych rzeczy. Najgorsze w tym wszystkim jest to że nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności, a cała akcja obeszła sie bez echa w zachodnim świecie.

      Tutaj film pokazujący tamte wydarzenia: https://yt.zoopid.com/watch-now?v=lGMxmsw9b30

    •  

      pokaż komentarz

      Przykład: Masakra w Odessie w 2014 roku

      @wiktorks: Przedstawiasz rosyjską narrację.

      Słowo masakra może sugerować pogrom ludności cywilnej (tak jak na Wołyniu) tym czasem tu mieliśmy do czynienia z zamieszkami i walką prorosyjskich separatystycznych demonstrantów z prawym sektorem:

      https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Zamieszki_w_Odessie

    •  

      pokaż komentarz

      @Mistrzrozkimnki: tyle że ci protestujący pod domem związkowców to byli cywile, którzy chcieli wyrazić swoje poparcie dla Rosji. Nikogo oni nie atakowali i nie prowokowali. Polecam obejrzeć film którego link znajduje się w moim wcześniejszym komentarzu.

    •  

      pokaż komentarz

      tyle że ci protestujący pod domem związkowców to byli cywile,

      @wiktorks: Bardziej trafne jest tu określenie aktywiści i separatyści.

      Zupełnie pomijasz w swojej pierwszej wypowiedzi kontekst sytuacyjny, tak jakby nagle nacjonalistom ukraińskim coś strzeliło do łba i zaczęli masakrę zwychłych ludzi, jak na Wołyniu w 1943r.

      Tym czasem wydarzenia miały miejsce bezpośrednio po aneksji Krymu i proklamowaniu separatystycznych republik Donieckiej i Ługańskiej

      to byli cywile, którzy chcieli wyrazić swoje poparcie dla Rosji. Nikogo oni nie atakowali i nie prowokowali.

      To byli ludzie, którzy prowadzili działania by wyrwać Odessę spod administracji rządu w Kijowie. Wydarzenia o których rozmawiamy, podobnie jak te w Doniecku, Ługańsku i na Krymie były operacją rosyjskich służb specjalnych, a zabici i ranni byli jej aktywnymi uczestnikami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mistrzrozkimnki: Rozumiem że każdy kto miał wtedy odmienne zdanie od "majdanowców" to ruski agent na usługach kremla który zasługuje na śmierć.

      Zupełnie pomijasz w swojej pierwszej wypowiedzi kontekst sytuacyjny, tak jakby nagle nacjonalistom ukraińskim coś strzeliło do łba i zaczęli masakrę zwychłych ludzi, jak na Wołyniu w 1943r.
      Zdaję sobie sprawę co się wtedy działo na Ukrainie miało związek z ogólnokrajowymi protestami, tzw. Euromajdanem (co jest de facto w filmie podkreślone) ale czy to tłumaczy spalenie tych ludzi? To był pokojowy protest, nie szykowali żadnej zadymy i nikogo nie prowokowali, jedynie chcieli wyrazić swoje zdanie. Nie było tu żadnej walki (pod domem związkowców), po nagraniach bardziej widziałem ludzi chcących ocalić swoje życie przed atakiem bojówek Prawego Sektora. Same wypowiedzi mieszkańców Odessy po tych wydarzeniach to potwierdzają.

  •  

    pokaż komentarz

    Wszędzie się znajdzie ktoś, komu przeszkadza. Mało to profanacji kirkutów w Polsce?

  •  

    pokaż komentarz

    Po kiego ch*** im pomagamy niech spieprzają tam do swojego burdelu. Robiłem z ukraincami i Gruzinami. Ukraińcy buraki tylko w swoim towarzystwie a Gruzini luźny goście i pożartować potrafią i bakaniem poczęstowali, później im się odwdzięczyłem a ukry to dzikusy.