Firma DocPlanner została pierwszym polskim jednorożcem

Firma DocPlanner została pierwszym polskim jednorożcem

DocPlanner, polska platforma rezerwacyjna usług medycznych, dołączyła do grona tzw. jednorożców (unicorn), czyli startupów technologicznych, których wycena przekracza 1 mld dol. Informację o przekroczeniu tego progu podał specjalistyczny londyński portal unquote.

  •  

    pokaż komentarz

    I bardzo dobrze.

    Jest dużo krytyki co do startupów, częściowo uzasadnionej bo niektóre projekty są bezsensowne a fudusze dostają nieraz ludzie bez pojęcia o biznesie i kiepskim pomysłem ale sama idea jest warta.

    Nawet wydając 100 mln rocznie na te cele i wiele projektów upadnie to jest możliwość, że jeden lub kilka zwróci się z nawiązką.

    Upadające projekty to nie tylko porażka bo ludzie zdobywają doświadczenie. Uczą się. A pieniądze i tak wracają na rynek.

    Ponadto kwestia społeczna. Młodym bardzo ciężko jest wystartować z dobrym pomysłem że względu na brak kapitału. Takie działania poprawiają morale społeczne i zachęcają do zaangażowania we własny rozwój. Bo co innego? Praca w korpo albo etat u Janusza. Średnie perspektywy.

    Kolejna uwaga. Często zdarza się, że na pewnym etapie firmy sprzedają się i uznawane to jest za porażkę. Nie. Bywa tak, że właściciel widzi potencjał rozwoju ale wie, że on sam dalej nie rozwinie projekt, bo potrzeba większego zaplecza, sieci dystrybucyjnej, więcej technologii albo czegokolwiek.

    Dostaje kasę I może myślę o czymś innym. Na tym to polega. Tworzyć, patentować, sprzedawać dalej. Oczywiście gdzie się da to się trzyma biznes. Są też powody osobiste.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster: do uwag warto przydać brak doświadczenia i rozeznania w rynku, brak kontaktów i osób znających środowiska mogące wesprzeć nawet bardzo ambitny i obiecujący projekt.

      Przykładowo ja bym zaczął projekt startup robiący mini układy do doniczek lub parapetów w domu. Dawało by to energię potrzebną na oświetlenie lub zasilanie jakiejś drobnej elektroniki. Bez znajomości i reklamy nie mam na to szansy.

      źródło: rSaved1058325847119609275.0

  •  

    pokaż komentarz

    No niestety, znany lekarz od ostatniej zmiany to gówno z gruzem. Odkąd ukryli fakt czy dana opinia jest negatywna czy pozytywna, nie idzie właściwie na szybko porównać wielu lekarzy. Także pacjent jest na z góry przegranej pozycji i jedyne sensowne co jeszcze zostało to kalendarz.