Inflacja bazowa też oddala się od celu NBP

Inflacja bazowa też oddala się od celu NBP

Inflacja bazowa, nie obejmująca cen energii i żywności, na które nie ma wpływu krajowa polityka pieniężna, przyspieszyła w sierpniu do 3,9 proc. rocznie z 3,7 p

  •  

    pokaż komentarz

    O "celu" NBP raczej nie ma już nawet co gadać, co za różnica jaki on jest.

  •  

    pokaż komentarz

    Każdy profesor powie że to deflacja jest zła a inflacja dobra no ale wypokowe eksperci szczekają dupami inaczej. Nawet mi was nie żal ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @nabzd: poczekaj, przekonasz się za chwilę na własnej skórze.

    •  

      pokaż komentarz

      @nabzd:
      Ale wiesz, że nawet ekonomiści, którzy pieją jaka to inflacja jest dobra zaznaczają, że jest dobra tylko do pewnego stopnia? Jak inflacja wyniesie 20%, to dopiero zobaczysz jakie to będzie "dobre" dla gospodarki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @nabzd inflacja jest zdrowa dla gospodarki gdzieś tak do poziomu 3% a później to już zaczyna bardziej szkodzić niż pomagać ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @nabzd: Uniwersytet lansu i bansu ukończyłeś? To po jakiego jest cel NBP? Pewnie nie pamiętasz końcówki PRL. Albo najlepiej wyjedź do Wenezueli sprawdzić jak bardzo jest dobra. Nawet ci co twierdzą, że inflacja jest dobra to mają na myśli do pułapu 5%, najczęściej 3%.

    •  

      pokaż komentarz

      @nabzd: O, mamy już pierwszych żaków z Collegium Intermarium.

    •  

      pokaż komentarz

      @Majk1989: dla rządu na pewno ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @nabzd: No no, jak trzeba było kiedyś wybulić 40 000zł za egzemplarz "Fantastyki" to było spoko, wszyscy wtedy byli milionerami a wiadomo, że to dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @nabzd: Szanuje, ze chce ci się jeszcze trolowac, ale mi by się już dawno znudziło. Może to tez oznaczać, ze masz bardzo smutne i nudne zycie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Każdy profesor powie że to deflacja jest zła a inflacja

      @nabzd: Dlatego ci profesorowie ustanowili cel inflacyjny na 2,5% (+/-1%), a nie na 5,7%

    •  

      pokaż komentarz

      @genburson: Inflacja jest zła jeżeli przekracza 2,5%. To jest książkowa, którą powinno się utrzymywać według ekonomistów. Ja jednak nie za bardzo mogę zrozumieć, czemu taka straszna była by deflacja na poziomie 0.5%. Czy naprawdę tak ucierpiała by gospodarka? Czy jedynie budżet Państwa, ponieważ nie oszukujmy się inflacja to ukryty podatek tak czy inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @nabzd: jeszcze nie tak dawno każdy profesor mówił, że środki produkcji należy zabrać kapitalistycznym kułakom i przekazać w ręce ludu pracującego.
      Profesory ekonomiczne czesto p%@!!!#ą od rzeczy o inflacjii. Trochę jak artyści, którzy pieją dla tego kto płaci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: @genburson co więcej trudno znaleść jakieś wytłumaczenie na twierdzenie keynesistów, że akurat 2% jest dobra, ale 5% to już za dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Puchacz94 widzisz to obecnie w sklepie ¯\(ツ)/¯ przy trzech wszystko fajnie się rozwija a przy pięciu masz już drożyznę

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: No właśnie nie widzę. Czemu te 3% są takie dobre, a 4 lub 5 nie? Albo stoi za tym jakiś dowód albo to nieprawda

    •  

      pokaż komentarz

      @Puchacz94 pensje nie rosną z prędkością 5% na rok i dlatego masz drożyznę. To jest wszystko system naczyń połączonych ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: co to za argument? Niektórym rosną o tyle lub nawet więcej, a niektórym nie rosną w ogóle. A jakby nie było inflacji to każda podwyżka byłaby więcej warta, natomiast brak podwyżki nie powodowałby spadku rzeczywistej wartości pensji. Nie mówiąc już o oszczędnościach. To jest argument przeciwko inflacji, nawet tej niskiej, a nie za nią.

    •  

      pokaż komentarz

      którzy pieją jaka to inflacja jest dobra zaznaczają, że jest dobra tylko do pewnego stopnia?

      @nabzd: @Devilus: dobra dla kogo, rządzący sobie podwyżki dadzą i mają w dupie ile % inflacji. Najbiedniejsi dostaną najbardziej po dupie bo oni wydają najwięcej na to co zdrożeje (żywność), a ich pensje nie wzrosną tak szybko a samych oszczędności nie zainwestują tak, żeby nie stracić.

    •  

      pokaż komentarz

      czemu taka straszna była by deflacja na poziomie 0.5%.

      @bartekn80: Bo wynagrodzenia nie są elastyczne w dół. Jeśli byłaby permanentna deflacja to oznaczałoby to spadek cen towarów przy braku spadku wynagrodzeń. Konsekwencje możesz sobie sam dopowiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Puchacz94 i to jest dobre pytanie. Mamy dostosować rynek pod tych którzy są w stagnacji i przez 10 lat zarabiają tyle samo czy też pod tych którzy dostają rocznie do 3% podwyżki. Ekonomiści uśredniają wszystko i wyszło im że inflacja na poziomie 2,5-3% jest optymalna.

    •  

      pokaż komentarz

      @robko: No chyba dobrze by pieniądz choć minimalnie nabywał na wartości a nie odwrotnie.
      Jeśli mógł byś to wyjaśnić te konsekwencje. Na razie konsekwencje były by takie, że byśmy nie tracili pieniędzy.
      Czemu komuś ma zależeć na spadku wynagrodzeń?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @bartekn80:
      1. Jest permanentna deflacja.
      2. Ceny towarów i usług lecą w dół.
      3. Firmy zarabiają mniej.
      4. Pracownicy zarabiają tyle samo.
      5. Prowadzenie działalności przynosi coraz mniej zysku
      6. Firmy upadają
      7. Wszyscy są smutni

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: A masz dostęp do tych wyliczeń ekonomicznych czy po prostu powtarzasz to co słyszałeś? To dalej nie odpowiada na pytanie co ta inflacja robi takiego dobrego oprócz gnojenia tych słabo zarabiających. Logicznym wnioskiem płynącym z Twojego komentarza jest, że jeżeli byśmy nie patrzyli na większość ludzi i skupili się na najlepiej zarabiających utrzymując inflację 10% to byłoby jeszcze lepiej. Co takiego dobrego robi ta inflacja? Czemu mamy czekać na tych bez podwyżek napisałeś. To czemu mamy czekać na tych, którzy dostają tylko 5% podwyżki. Dalej nie przedstawiłeś żadnego argumentu.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartekn80: Pierwsza rewolucja przemysłowa wiązała się z długą deflacją, a poziom życia ludzi bardzo wzrósł

    •  

      pokaż komentarz

      @robko: I to wnioskujesz akurat po deflacji na poziomie 0.5%? Ja nie wiem ja jestem smutny jak rocznie mi ucieka 5% z portfela.
      Przyjmijmy, że masz racje.

      Czy historia pamięta gdzie taki tok wydarzeń miał miejsce czy tylko w książkach ekonomicznych i powielane przez guru naszego ekonomicznego świata?

      Przykłady inflacji i hiperinflacji mamy natomiast co jakiś czas, w Polsce mieliśmy w latach 80-tych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Puchacz94 inflacja na poziomie 2,5-3% sprawia że producent może sukcesywnie podnosić ceny dzięki czemu może dać pracownikowi podwyżkę co w konsekwencji sprawia że ten z roku na rok więcej zarabia. Natomiast deflacja sprawia że pracodawca na swoich towarach zarabia coraz mniej i w konsekwencji musi zwolnić tych najmniej zarabiających by utrzymać się na rynku. W czasie deflacji wskaźnik upadłości i bezrobocia rośnie i nie jest to przypadek

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: Ekonomistom tak wyszło. A jaka tobie wychodzi ? Nie patrz co ekonomiści mówią tylko sprawdź z jednej strony, z drugiej strony nie zapominając o portfelu.

      I to jest przykład ogłupiania ludzi. Ekspert powiedział to jest święte i basta. Tak samo jak w tvp moźe ekspert powiedzieć największą bzdurę ale nie jak Ekspert tak powiedział to musi być prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartekn80 tu masz stronkę mojego związku zawodowego i zobacz sobie o ile rośnie moja pensja każdego roku. Mi osobiście inflacja na poziomie do 3 procent nie przeszkadza a i deflacja byłaby spoko z tym że nie każdy ma tak dobrze jak ja ¯\(ツ)

      http://www.metalowcy-bielsko.pl/avio_polska

    •  

      pokaż komentarz

      I to wnioskujesz akurat po deflacji na poziomie 0.5%? Ja nie wiem ja jestem smutny jak rocznie mi ucieka 5% z portfela.

      @bartekn80: Jak w dylemacie więźnia: pozornie działamy na swoją szkodę, żeby w dłuższej perspektywie zyskać. Zresztą nikt Ci nie każe trzymać majątku w złotówkach. Możesz np. wrzucić kasę na giełdę i napędzać przez to rozwój firm.

      Czy historia pamięta gdzie taki tok wydarzeń miał miejsce czy tylko w książkach ekonomicznych i powielane przez guru naszego ekonomicznego świata?

      W USA w latach 30. XX wieku podczas wielkiego kryzysu panowała deflacja i było łagodnie mówiąc dosyć słabo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: ale to jest naiwne powtarzanie regułek. Przecież to co napisałeś to tylko pozorny wzrost, a nie realny. Przedsiębiorca zarabia więcej i podnosi ceny, bo wszystko kosztuje więcej. Tak samo co pracownikowi z większej pensji skoro za wszystko musi zapłacić więcej. Ostatecznie wszystko wychodzi na 0 minus stracone oszczędności. Przedsiębiorca zarobi więcej realnie jeśli wyprodukuje i sprzeda więcej niż w poprzednim roku, a to jest niezależne od inflacji lub inflacja może nawet uniemożliwić realny wzrost, bo proporcjonalnie do swojej wielkości hamuje kumulację kapitału na inwestycje. I to dalej nie odpowiada na pytanie czemu akurat 2% inflacja jest dobra, a wyższa już nie. Idąc Twoim tokiem myślenia jeśli inflacja byłaby 20% to przedsiębiorca mógłby sprzedawać swoje towary jeszcze drożej i płacić swoim pracownikom jeszcze więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: Tak inflacja powoduje to, że co jakiś czas musi być waloryzacja płac ale zawsze mniejsza niż inflacja dajmy na to, że jeżeli inflacja jest 3% to pewnie dostaniesz waloryzacje na poziomie 1,5%. I to jak widzisz jest negocjowane przez związek.
      Natomiast jak jest deflacja powoduje to, że nie trzeba waloryzować wynagrodzeń. A wtedy nie dostajesz 1,5% tylko cale 3%.
      Ja wolę aby pieniądz sam rósł naturalnie i nie czekać waloryzacje. \
      Mało tego inflacja jest swojego rodzaju terminem przydatności, tj im dłużej trzymasz tym więcej tracisz i tak na prawdę korzystają jedynie banki i Państwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Puchacz94 no właśnie nie wychodzi na 0 czy na minus bo moje podwyżki są dużo wyższe niż te 5% inflacji. Przez 13 lat pracy moja pensja poszła do góry o prawie 400% bo startowałem z pułapu 10zł z groszem ¯\(ツ)/¯. Gdyby na rynku panowała deflacja to nadal bym zarabiał te 10 zł ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: Tak inflacja powoduje to, że co jakiś czas musi być waloryzacja płac ale zawsze mniejsza niż inflacja dajmy na to, że jeżeli inflacja jest 3% to pewnie dostaniesz waloryzacje na poziomie 1,5%. I to jak widzisz jest negocjowane przez związek.
      Natomiast jak jest deflacja powoduje to, że nie trzeba waloryzować wynagrodzeń. A wtedy nie dostajesz 1,5% tylko cale 3%.
      Ja wolę aby pieniądz sam rósł naturalnie i nie czekać waloryzacje. \
      Mało tego inflacja jest swojego rodzaju terminem przydatności, tj im dłużej trzymasz tym więcej tracisz i tak na prawdę korzystają jedynie banki i Państwo.

      Ty masz związki zawodowe, które dbają o twoje wynagrodzenie. Natomiast jak wspominasz nie każdy tak dobrze ma, nie każdy może negocjować wynagrodzenie i pomimo inflacji ich wynagrodzenia nie rosną a cierpią tak naprawdę najbiedniejsi.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartekn80 i właśnie dlatego zawsze patrzy się na średnią a nie na skrajności. Są ludzie którzy awansują w pracy i zarabiają coraz więcej i są tacy którzy przez pół życia na jednej stawce lecą. Pomyśl co by się stało gdyby była permanentną deflacja. Ci najmniej zarabiający nie mieli by szans na podwyżki a reszta i tak by je dostawała bo są firmy jak moja których inflacja nie interesuje. Przepaść między bogatymi i biednymi by się tylko pogłębiała i to już na poziomie pracownika

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: być może nie miałbyś takich podwyżek co jakie miałeś (tj 400%) z tego powodu że nie wzrosły by koszty, surówce itd. A za te 10zl byś 300% więcej kupił niż wcześniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: nie wiedziałem, że to trzeba pisać, zresztą poruszaliśmy już ten temat. Po pierwsze argument anegdotyczny nie ma wartości merytorycznej. Po drugie co z tymi, którzy mieli mniejszy przyrost pensji? Dla Ciebie mają tracić? Dlaczego? Po trzecie czy masz jakieś dane mówiące o tym, że wzrost Twojej pensji wynika z inflacji, a nie z nabywania nowych kompetencji czy rozwoju przedsiębiorstwa, w którym pracujesz? Bo równie dobrze mógłbyś posiadać więcej, gdyby nie inflacja zmniejszająca wartość zarabianych przez Ciebie pieniędzy, a do podwyżek i tak by doszło, bo miały inne przyczyny.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartekn80 moja firma to skrajny przypadek i naprawdę nas rynek i jego wąchania nie interesują. Ja będę dostawał podwyżki nawet jak wybuchnie kolejny kryzys i ludzie będą lądować na bezrobociu. Fajnie by było gdyby wszystkie tak działały ale to jest niestety niemożliwe ( ͡° ʖ̯ ͡°) dla mnie deflacja to stan idealny bo wtedy mógłbym kupić o wiele więcej za te same pieniądze ale myślę tu też o innych bo moja żona pracuje w gastronomi i przy deflacji mieli zawsze zwolnienia a o podwyżkach mogli pomarzyć ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @bartekn80 i właśnie dlatego zawsze patrzy się na średnią a nie na skrajności. Są ludzie którzy awansują w pracy i zarabiają coraz więcej i są tacy którzy przez pół życia na jednej stawce lecą. Pomyśl co by się stało gdyby była permanentną deflacja. Ci najmniej zarabiający nie mieli by szans na podwyżki a reszta i tak by je dostawała bo są firmy jak moja których inflacja nie interesuje. Przepaść między bogatymi i biednymi by się tylko pogłębiała i to już na poziomie pracownika

      @Afrobiker: Jak jest inflacja biedni ludzie nie mają szans na wynegocjowanie podwyżki. Przy deflacji nie musieli by się aż tak starać bo koszty relatywnie by były mniejsze.
      Bierze się jedynie o zarabiam 10, kiepsko, ale nie bierze się pod uwagę że za te 10zl może być więcej warte w przyszłości. W mentalności ludzkiej jest coś takiego że zawsze 20 zł jest lepsze niż 10 zł i uznaje się jako wyznacznik.
      Mało tego na podwyżki, wpływa również jakość pracy i inne składniki wiec podwyżkę tak czy inaczej byś dostał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: I wytłumacz jeszcze jak powiedzmy 2% inflacja może przyczynić się do 3% wzrostu płac? Bo coś takiego pośrednio postulujesz

      Napisałeś, że gdyby nie inflacja to przepaść między bogatymi i biednymi by się pogłębiała, a w rzeczywistości to właśnie inflacja uderza w najbiedniejszych i jest wręcz przeciwnie niż piszesz. Zresztą przeczysz sam sobie pisząc to jak we wcześniejszym poście napisałeś, że czemu mamy czekać na najwolniejszych. To się wyklucza.

      W historii świata były okresy, gdy deflacji towarzyszył ogólny wzrost poziomu zamożności ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      @bartekn80 przy inflacji ceny rosną czyli zyski firm również a to dobra okazja do negocjacji płacowych. Natomiast przy deflacji te ceny spadają czyli zyski firm również a wtedy o podwyżkach nikt nie myśli ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Puchacz94 deflacja zawsze podnosi zamożność bo wszystko tanieje z tym że rośnie również bezrobocie a co za tym idzie bieda bo ci którzy nie pracują nie zarabiają a są skazani na państwo ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: Niekoniecznie. To zależy od charakteru deflacji tak samo jest w przypadku inflacji. Ja nie zachwalam deflacji. To Ty zachwalasz inflację, niestety nie potrafisz poprzeć tego żadnymi argumentami, ewentualnie bezwartościowym argumentem anegdotyczny. Przejściowe inflacje i deflację w różnych gałęziach gospodarek są naturalne natomiast sztucznie wywołana dodrukiem i zbyt tanim kredytem inflacja jest szkodliwa, powoduje zubożenie obywateli kosztem państwa i nie niesie za sobą żadnych korzyści oprócz pozornego wzrostu zamożności, które to zjawisko żadną korzyścią nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Puchacz94 tak działa obecny rynek na świecie i nic na to nie poradzimy. Mamy ideologię ciągłego wzrostu a wzrost bierze się z inflacji a nie z deflacji bo liczy się zysk firmy a nie pracownika. Na poziomie uznanym przez ekonomistów szala jest wyrównana a gdy się przechyla to obrywa najsłabsze ogniwo czyli pracownik

    •  

      pokaż komentarz

      @Afrobiker: już się zapętlam w tej dyskusji. Przykro mi, ale piszesz głupoty, a raczej powtarzasz za politykami bez głębszej analizy tych treści. Jeżeli wzrost brałby się z inflacji to 10% inflacja byłaby 5 razy lepsza od 2%, a 100% inflacja byłaby 50 razy lepsza. Jeżeli się z tym nie zgadzasz to nieprawdziwym zdaniem jest, że wzrost bierze się z inflacji. Inflacja pochłania owoce wzrostu, ewentualnie może pokazać sztuczny wzrost. Ludzie bogacą się wtedy kiedy na rynku jest więcej towarów i usług, a nie wtedy kiedy na rynku jest więcej pieniędzy. To jest do bólu logiczne. A te Twoje uśrednianie ekonomistów to nic więcej jak zwykłe napędzanie inflacji do takiego poziomu, aby wyraźnie przeszkadzała mniej niż połowie obywateli. Zresztą jak pokazała wielokrotnie historia pieniądza fidu uśrednianie się nie sprawdza i zawsze kończy się drastycznym spadkiem wartości pieniądza i kryzysem.
      Dodatkowo przeczy Ci fakt, że są znane w historii okresy, gdy wzrostowi towarzyszyła deflacja lub brak inflacji. Co więcej najkrótszy znany kryzys gospodarczy zapoczątkował deflację w 1920 roku i ciągle w otoczeniu deflacji ten sam kryzys zakończył się po niecałym roku.

  •  

    pokaż komentarz

    Czas na zmianę definicji inflacji bazowej. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Inflacja bazowa, nie obejmująca cen energii i żywności, na które nie ma wpływu krajowa polityka pieniężna

    źródło: cdn.eteknix.com

  •  

    pokaż komentarz

    Inflacja naery 50% rocznie nie ma znaczenia dla PIS. Oni są mistrzami w złodziejstwa i tak szybko kradną, że nawet przy inflacji to jest dla nich zaden problem.

    Reasumujac politykę PIS: wystarczy szybciej kraść od inflacji.