Marek Suski nie wie, ile kosztuje masło: "Nie znam cen, bo są paski..."

Marek Suski został zapytany o cenę kostki masła na antenie Radia ZET: "Jak chodzę do sklepów, to mam listę od żony i robię zakupy zbiorczo. Nie oglądam cen, bo są paski na wyrobach, nie ma cen. Nie zwracam uwagi. Nigdy nie poszedłem do sklepu i nie kupowałem samego masła" – wyznał Suski.

  •  

    pokaż komentarz

    Tytan intelektu po raz kolejny udowadnia swoją mądrość. Przecież jeśli na produkcie nie ma cenówki, to nijak nie da się sprawdzić ile kosztuje, na regałach nie ma odpowiednich informacji, w sklepach nie ma czytników kodów kreskowych.

    No a masło to jest produkt tak tani, że aż montują na nich zabezpieczenia antykradzieżowe.

    źródło: pbs.twimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Lookazz: Ni to żebym do końca bronił, ale zrozum, że Ci ludzie żyją w innym wymiarze finansowym on po prostu bierze masło w papierku który mu sie podoba i ma wywalone to kostka jest w promocji po 4,10 czy kosztuje 7,20, jestem to w stanie zrozumieć, częściowo

      jak np biorę ziemniaki i mnie pani przy kasie zapyta czy to te po 6,20 to nie wiem, biorąc wybrałem to co mi się podoba i tyle.. Tzn jestem w stanie powiedzieć że 2,5kg siatka ziemniaków kosztuje pomiędzy 5-6zł. kupując spodnie czy coś droższego to juz będe dokładnie wiedział co wybrałem

      Nie wiem, czemu ludzie się dziwią, że bogaci ludzie przy korycie są oderwani od realiów życia zwykłych obywateli, którzy muszą za 2200 miesiąc przeżyć i dzieci do szkoły wysłać

    •  

      pokaż komentarz

      @Lookazz: Ty latasz z każdym czymś do kasy?

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit: Masz 100% racji. Sam często nie patrzę na cenę, a przecież taki poseł z partii rządzącej śpi na hajsie to tym bardziej ma wywalone na to.

      Ale jakieś rozeznanie mniej więcej posiadam, tak jak mówisz z tymi ziemniakami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lookazz: mnie się wydaje, że ta wypowiedź pokazuje, że utknął w latach 90-00 gdzie w sklepach na każdym produkcie była naklejona cena. Teraz zrzuca winę, że zamiast ceny jest kod kreskowy do zeskanowania na kasie.
      Są tak oderwani od rzeczywistości, że nawet nie zauważyli kiedy w sklepach spożywczych zniknęły naklejki z ceną.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vosemite: jeszcze jst opcja że on nie kupuje kostki za 4,70 w promocji tylko masełko eko wesoła dolina prosto z krowiego wymiona za 14zł kostka i nawet jak wie to może mieć na tyle samokontroli że nie powie ;)
      tak jak pan premier może kupować chleb po 50zł kilogram bo jest pyszny orkiszowy czy inne takie atrakcje, stać ich na zdrowe i pyszne

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem, czemu ludzie się dziwią, że bogaci ludzie przy korycie są oderwani od realiów życia zwykłych obywateli, którzy muszą za 2200 miesiąc przeżyć i dzieci do szkoły wysłać

      @theodolit: Nie są zdziwieni, ale po prostu PiSowcy twierdzą, że oni rozumieją realia życia zwykłego człowieka i wiedzą, że mu cięzko, że właściwie są jednymi z nich. Nie jedza ośmiorniczek, tylko prawilnie kiełbase. Taka odpowiedź Suskiego jedynie obnaża fakt, że to cynicy oderwani od realiów życia i problemów ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Są tak oderwani od rzeczywistości, że nawet nie zauważyli kiedy w sklepach spożywczych zniknęły naklejki z ceną.

      @Andr3v: nie no przecież zauważył, że nie ma ceny i to powiedział na antenie

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit oni doskonale wiedzą co ile kosztuje, tylko celowo walą głupa, bo wzrost cen to dla nich bardzo niewygodny temat. Oczywiście będą wmawiać, że to wszystko przez pandemię i UE ale to już chyba co raz słabiej działa ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      mnie się wydaje, że ta wypowiedź pokazuje, że utknął w latach 90-00 gdzie w sklepach na każdym produkcie była naklejona cena. Teraz zrzuca winę, że zamiast ceny jest kod kreskowy do zeskanowania na kasie.
      Są tak oderwani od rzeczywistości, że nawet nie zauważyli kiedy w sklepach spożywczych zniknęły naklejki z ceną.


      @Andr3v: Już widze jak on listę od żony dostaje i do marketu biega...

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit: Oderwani, nie oderwani zgoda... Ale ja naprawde jestem pełen podziwu dla dziennikarzy, którzy rozdmuchują tą afere. Jakby to, czy ktoś jest dobrym czy złym premierem/ministrem zależało od tego czy zna cennik biedronki na pamięć. Naprawde?

    •  

      pokaż komentarz

      @Andr3v: Ja tylko wiem, że kiedyś za takim sam zestaw zakupów płaciłem 100zł, a teraz spokojnie zostawiam ponad 300.

    •  

      pokaż komentarz

      @forpors: No ty nie latasz misiu, bo ci mama zakupy robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @forpors: Jakiej znowu kasy? Przecież pewnie w każdej sieciówce (Biedronka, Lidl, Auchan) masz na terenie sklepu czytniki, które podadzą ci cenę po przeskanowaniu produktu.

    •  

      pokaż komentarz

      @OtwartyDyfer: kształtowanie nastroju odbiorcy, taka pierdoła a działa jak złoto

      to jak na filmie ginie milion ludzi w trzęsieniu ziemi, a ty się cieszysz, że ostatnim ogromnym skokiem piec głównego bohatera się się uratował, co tam reszta kadr skupia się na tym

    •  

      pokaż komentarz

      kiedyś

      @apo: to znaczy kiedy? 10 lat temu?

    •  

      pokaż komentarz

      @OtwartyDyfer: Morawiecki jest premierem gównianym ale chociaż wmawiał, że jest bliski ludziom (milioner i prezes banku, że też pisowcy są tak głupi, że serio łyknęli tą narracje) a tak skoro i premier z niego gówniany i realiów życia ludzi nie ma to na co taki koleś rządzi?

    •  

      pokaż komentarz

      Ty latasz z każdym czymś do kasy?

      @forpors: Ja nie kupuję w sklepach, gdzie nie ma czytników cen.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem, czemu ludzie się dziwią, że bogaci ludzie przy korycie są oderwani od realiów życia zwykłych obywateli, którzy muszą za 2200 miesiąc przeżyć i dzieci do szkoły wysłać

      @theodolit: no my to rozumiemy ale ich wyborcy tego juz chyba nie zrozumieja i o to chodzi w tym grillowaniu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @miken1200: Raczej 2-3 lata. Nie kupuje najtańszych więc różnica w cenie jest znacznie wyższa niż przeciętna inflacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit wcale nie trzeba być milionerem aby tak robić.
      Mam ulubioną markę masła i takie kupuję od lat.
      Nie wiem ile kosztuje, bo co to zmieni?
      Masło i tak muszę kupić niezależnie od ceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit:

      Nie wiem, czemu ludzie się dziwią, że bogaci ludzie przy korycie są oderwani od realiów życia zwykłych obywateli

      Złosliwie zapytam: jeszcze nie dowiedziales sie, ze polowa spoleczenstwa jest po prostu głupia, a 20% to genetyczni debile?

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit: Napisze to co oczywiste, ty to ty a poseł to poseł, czyli ktoś kto powinien się orientować w takich sprawach bo przeciez ciągle o nich mówi, jak to ludziom się żyje, jak żyło i jak będzie żyć- czyżby kłamał? Ile kosztuje masło? to przedział od 5 do może 12- ja kupuję najtańsze ze stonki poniżej 5zł za 200g, odpowiedź na to pytanie jest łatwiejsza niż o cenę chleba bo tam przedział jest większy. A ile kosztuje węgiel i dlaczego, jakie sa jego rodzaje i skąd pochodzi. Dla mnie to bardzo ważne pytania i poseł który niby tym wszystkim zarządza musi to wiedzieć bo te ceny są takie z jakiegoś powodu, jakoś się odnoszą do zarobków, do branż, sa marże itd. Nie chodzi oto czy jest bogaczem odrealnionym ale oto czy jest kompetentnym gospodarzem.

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit: Tu przecież nie tyle chodzi, że on nie wie ile kosztuje masło, tylko jak głupio próbuje się bronić przed przyznaniem się do niewiedzy bredząc coś o paskach (kodach kreskowych).

    •  

      pokaż komentarz

      @ekjrwhrkjew: Szczerze mówiąc, nie sądzę żeby wiedzieli. Ja sam na przykład nie wiem, chociaż zakupy w biedronce czy lidlu robię kilka razy w tygodniu. Widzę, że za cały koszyk płacę więcej niż płaciłem, ale dla produktów poniżej kilkunastu zł raczej nie zwracam uwagi na ceny - jak mi się skończy masło, to biorę osełkę z półki i nie analizuję czy w tym tygodniu kosztuje 2 złote mniej czy więcej. Jakby coś skoczyło z 2 zł na 12, to pewnie bym zauważył, ale zapytany o dokładną cenę chleba, masła czy papieru toaletowego, tylko szeroko otworzyłbym oczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit: jak ja wybieram maslo to patrze ktore jest podobnej wielkosci do reszty a pozniej biore najtansze... ale wciaz nie wiem ile kosztuje :) nie bede zapierdzielal samochodem do sklepu 4 ule dalej bo tam maslo jest 20gr tansze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anjinsan87 Gdyby Suski był teraz w opozycji to pierwszy by wyrecytował co i ile kosztuje. Rozumiem, że politycy są bogaci ale akurat w cenach większość z nich jest rozeznana. Wszystko zależy tylko od tego czy są w opozycji czy u władz, jak u władzy, to trzeba potem robić takie fikołki, gdy wysokie ceny są niewygodnym tematem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ekjrwhrkjew: Jakby się przygotował na konkretne spotkanie, to by wyrecytował. Natomiast przy pytaniu z zaskoczenia nie sądzę, żeby Korwin czy Zandberg wiedzieli ile kosztuje litr oleju rzepakowego albo kilogram bułki tartej.

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit: Problem w tym, że przy ich zarobkach to nie jest jeszcze ten stan finansowy, żeby kasy nie trzeba było liczyć. A jak się liczy to z grubsza wiadomo ile kosztują podstawowe produkty. Dla mnie oznacza go tyle, ze ich stan finansowy nie pochodzi tylko z uposażeń jakie dostają (jako poseł, minister).

    •  

      pokaż komentarz

      Szczerze mówiąc, nie sądzę żeby wiedzieli. Ja sam na przykład nie wiem, chociaż zakupy w biedronce czy lidlu robię kilka razy w tygodniu.

      @Anjinsan87: Właśnie dlatego np. ceny na półkach powinny być netto, a VAT doliczany przy kasie. Bo nikomu nie chce się patrzeć na paragon, żeby zobaczyć jak państwo go doi na podatkach, ale jakby przy kasie usłyszał że ma do zapłacenia 123 zł a nie 100 zł jak myślał, to by się zagotował i w miesiąc mielibyśmy w kraju pospolite ruszenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anjinsan87 Zandberg powiedziałby, że olej rzepakowy to nasze wspólne dobro i powinnien być za darmo. Korwin powiedziałby, że za Hitlera olej rzepakowy był tańszy i lepszy, a teraz są durne przepisy i jest droższy. No i pewnie być coś dodał, że on to woli olej palmowy bo jest zdrowszy xD

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaj2: widać, że nie zarabiasz minimalnej ;) uwierz mi pensja brutto ok 10k miesięcznie wystarcza na ignorowanie cen podstawowych produktów czy kupowanie sera za 50zł/kg nie 20/kg. Dodaj do tego że to w dużej mierze kieszonkowe bo dupsko wożone służbowym autem, tel służbowy, sporo żarełka tez bo ceny w stołówce sejmowej są dość atrakcyjne

      no i jak jeszcze zona coś do domu przyniesie

      ludzie zarabiający nieco lepiej maja tendencje właśnie tak oceniać, że mam budżet miesięczny np 7k i tak muszę pasa zaciskać, sytuacja podobna każdy ocenia z własnej pozycji... a pewnie jakby trzeba było to ze 150zł/miesiąc można by oszczędzić na tv,streamingu itp - tak t właśnie działa

      ps. oczywiście nie atakuje, nie krytykuje i nie zazdroszczę, po prostu ile by człowiek nie zarabiał to ma pozycje - jakbym miał xxxx więcej to mógłbym żyć w świętym spokoju

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit: No dokładnie, już nie róbcie Bóg wie jakiego burżuja z gościa bo nie zna ceny masła. Szczerze to ja też nie znam a jestem raczej średnio zarabiającym obywatelem. Takie rzeczy jak masło, mleko, chleb to są produkty które musisz kupić więc po co znać ich cenę? Jest jakaś marka która ci odpowiada np. łaciate bo wiesz, że jest w jakimś tam twoim zasięgu cenowym, wrzucasz do koszyka i tyle. A jak stracisz na tym dilu złotówkę to nie zbiedniejesz. Co innego z jakimiś produktami nie pierwszej potrzeby - malinami, masłem orzechowym, awokado - tego cene kojarzę bo właśnie często sobie ją uplastyczniam, unaoczniam czy na pewno mam ochotę tyle i tyle wydać na to i na to i czy jest mi to tak bardzo potrzebne do szczęścia.

      Ja wiem, że to wk%!#ia ludzi bo to polityk ale serio XD

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit: no i wlasnie to jest sedno, robią z siebie obrońców prostych i biednych ludzi, wypominając platformie ośmiorniczki a sami są tak samo odrealnieni. Do tego w czasach szalejącej inflacji, gdzie zwykły obywatel musi liczyć każdy grosz, rządzący dają sobie podwyżki i nie dają żadnego j?%@nia o ceny w sklepach, po prostu idzie i bierze z półki co mu sie podoba, a ty człowieku poluj na promocje żeby móc wyżyć miesiąc.

    •  

      pokaż komentarz

      @aiwprton: ale bądźmy ze sobą szczerzy, kto bierze takie gadanie na poważnie - to jak grzebanie w grze - widzisz dmg i wszystko w logach, oceniasz że gracze za szybko ubijają bosa - wiec grzebiesz w statach, niby rozumiesz co i jak, ale tak na prawde od lat nie grałeś w tą grę jako gracz i nie jestes wstanie ocenić 'odczucia gracza" - tak to wygląda, będzie wyglądało i jak nawet ktoś wyjdzie z "ludu" to rok, dwa i juz za duża przepaść żeby pamiętać

      co nie zmienia faktu, że statystyki widzi i niby rozumie

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit no rzecz naturalna, że elity żyją własnym światem. Problem w tym, że to PiS wytyka to wszystkim wokół, a sami robią dokładnie to samo, a dodatkowo pogarszają życie zwykłych ludzi jednocześnie swój byt poprawiając

    •  

      pokaż komentarz

      może mieć na tyle samokontroli że nie powie

      @theodolit: Czy to na pewno miał się odnieść do Suskiego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Vosemite: Tu nie chodzi tez o to czy on jest bogaty, ta wypowiedz pokazuje to ze ma w dupie plebs, ważne ze jego stać

    •  

      pokaż komentarz

      @artax: taka moja natura, zakładam i mam nadzieję, że ludzie kierują się czasem rozsądkiem, jak źle by to nie wyglądało czasem mam nadzieje, stąd tryb przypuszczający...

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież jeśli na produkcie nie ma cenówki, to nijak nie da się sprawdzić ile kosztuje

      @Lookazz: Po prostu wie, że ceny na półce i przy kasie to dwa różne światy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit: pisowcy to hipokryci i pazerne k%##y ale abstrahując od tego to na prawdę jest masa ludzi którzy nie mają bladego pojęcia ile kosztują produkty spożywcze.
      Prędzej Ci powiem ile kosztuje bajgel w Nowym Yorku niż jakikolwiek z produktów który kupuję w sklepie pod domem ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Corranh: zamień pisowcy na "politycy' ;) i dalej pasuje

      ew ogólnie z 90% ludzkości, bo prawie w każdym temacie takie cośwychodzi

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit: Daleko mi do idealizowania polityków ale uważam że te szmaty przebiły wszystkich innych. Już pal licho że kradną, ale oni są przy tym tak destrukcyjni, bezczelni i zakłamani, że ręce opadają.

    •  

      pokaż komentarz

      Masło i tak muszę kupić niezależnie od ceny.

      @rraaddeekk: wypiekasz zawodowo ciasta? masło nie jest produktem koniecznym do przeżycia, a kanapki można jeść bez tłuszczu

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit: Ja np. chodzę do Lidla i kupuję przeważnie podobne produkty. Nie patrzę za bardzo na ceny, kupuję co mi jest potrzebne. Sam nie wiem ile tam kosztuje masło, Pilos chyba jakieś 4-5zł.

      Na pewno wiem, że kupując podobne produkty w Carrefour całość wychodzi drożej, ale na szczęście zarabiam na tyle dużo, że nie muszę tak bardzo na to zwracać uwagi, ani szukać promek w gazetkach.

      Żeby nie było, jak zarabialem kiedyś mało to się patrzyło na wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lookazz: Przede wszystkim masło to jest jeden z niewielu produktów, które potaniało a teraz utrzymuje cenę na przestrzeni ostatnich lat

      Oczywiście nja kupuje masło za 3,50 zł w promocji w Lidlu czy Biedronce i je zamrażam

    •  

      pokaż komentarz

      @szczyp1orek wszystko mogę jeśli będę chciał.
      Nie to jest istotą sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @rraaddeekk: nie napisałem, że nie możesz, tylko że nie musisz, olbrzymia różnica

    •  

      pokaż komentarz

      @Lookazz: Zawartość sejfu w Narodowym Banku Polskim. Wrzesień 2021.

      źródło: 1.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @theodolit: masz rację, dlatego myślą że każdy tak robi zakupy a tu każdy liczy dokładnie każda złotówkę

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem, czemu ludzie się dziwią, że bogaci ludzie przy korycie są oderwani od realiów życia zwykłych obywateli,

      @theodolit: to juz wyjasnie...

      pokaż spoiler gdyby nie srali kazdemu do geby swoimi wypocinami i zmiana prawa co rusz to pewno lub by machnal i krzyknal "debil", a tak...

    • więcej komentarzy(41)

  •  

    pokaż komentarz

    To proste. On zarabia tyle, że tylko przesuwa wzrokiem po cenie masła, pakuje je do koszyka i nie zaprząta sobie tym dalej głowy, wyrzuca z pamięci. Dla normalnego, normalnie zarabiającego człowieka ceny są bardzo ważne, dlatego dobrze je pamięta i wie, o ile rosną.

    Chciałbym, aby normalny człowiek też mógł mieć w tym kraju wywalone na ceny żywności, ale Boladzy wybrali sobie pisiurców i trwają przy nich jak zbite kundle - to i niedługo będą liczyć każdy grosz na chleb, gdy ich inflacja dojedzie. Dobrze im tak. Tylko szkoda, że normalni ludzie też przez to oberwą.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: k???a, ale szukasz masła - patrzysz gdzie jest. Patryzsz następnie czy to masło, czy nie jakieś masło z solą itd i k???a, z samej czystej ciekawości czytasz te j!$#ne ceny! Nie da się nie znać cen produktów jeśli się je kupuje, chyba że jest się upośledzonym bogacze... a chwila!

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: generalnie słyszałem kiedyś taką definicję klasy średniej, która pokrywa się z Twoją wypowiedzią: "Osoba z klasy średniej to taka, która przy zakupach spożywczych nie patrzy na ceny przed włożeniem do koszyka."

    •  

      pokaż komentarz

      @FilSardyn: Konieczność patrzenia na cenę podstawowych produktów wyznacza prędzej granicę ubóstwa, a nie "klasy średniej". Można mieć możliwość kupowania spożywki bez myślenia, o ile nie bierze się chleba z ziaren ręcznie mielonych przez tybetańskich mnichów, a nadal nie mieć pieniędzy na porządne wakacje raz do roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @FilSardyn: Można to różnie zrozumieć. Klasą średnią jest ktoś kto nie patrzy na cenę masła czy ktoś kto bez sprawdzania wkłada do koszyka wino albo whisky? Załóżmy, że mówimy o lidlu, więc nie mamy butelek za setki czy tysiące zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman: Da się, serio. Z czasem jak zaczynasz zarabiać lepiej to czym innym zaprzątasz sobie głowę, a nie cenami podstawowych produktów. Też kiedyś wszystko liczyłem ale z czasem po prostu przestałem, a stało się to wtedy kiedy te podstawowe produkty nie były dla mnie problemem w trakcie zakupu. Uwierz mi, jak wejdziesz pod względem kasy na odpowiedni poziom (dla mnie to było 8 - 10 tys miesięcznie), to zupełnie przestaniesz ogarniać ceny produktów podstawowych. Teraz pamiętam tylko ceny produktów, które są w okolicy i powyżej 100 pln

      Oczywiście nie usprawiedliwia to polityków, bo to oni poniekąd mają wpływ na te ceny, więc oni powinni w ramach obowiązków zawodowych kuć te ceny na blachę.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaczyliktoo: No jakoś u mnie to się nie dzieje. Powiedziałbym że właśnie czym człowiek więcej zarabia tym bardziej rozumie wartość pieniądza. Chyba że ma te pieniądze z dupy - od ojca, za prostą pracę (np szef NBP), po znajomościach czy coś - czyli nie zapracował na nią jako tako. Jak pracujesz to nie wydajesz bezsensownie pieniędzy kiedy koszt spojrzenia na cenę i wybrania czegoś tańszego/z promocji zajmuje zwykle 0 dodatkowego czasu a pozwala zaoszczędzić 500 zł miesięcznie na luzie. Więc ja się nie zgodzę, doceniam tym bardziej wartość pieniędzy i auto na gaz, promocje (ale nie kupujesz gówno żarcia w promce, tylko dobre jedzenie w promce jak jest) i znasz ceny bo i szkoda wydawać w drogim amrkecie dodatkowy hajs kiedy można w tańszym a jakość np ta sama.
      Oczywiście kiedy kosztuje Cię to więcej czasu to co innego, bo czas to pieniądz, ale akurat zwykle wybór i ogarnięcie cen nic nie zajmuje koniec końców. Do tego i tak patrzysz na skłąd produktów itd więc mimochodem te ceny będziesz znał. Chyba że jest się ślepcem, glupcem, lub kompletnie nie interesujesz się niczym co Cię otacza, albo masz pieniądze za nic i możesz je beztrosko wydawać. Kurde, ale nawet wtedy - nie kupuję góna, a znam ceny,bo zwyczajnie obserwuje i patrzę - znam ceny chyba +- wszystkiego, bo nawet nei wiem jak ich znać się nie da jak się funkcjonuje w jakimś mieście i żyje samodzielnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak pracujesz to nie wydajesz bezsensownie pieniędzy kiedy koszt spojrzenia na cenę i wybrania czegoś tańszego/z promocji zajmuje zwykle 0 dodatkowego czasu a pozwala zaoszczędzić 500 zł miesięcznie na luzie.

      @Loloman: Ja pracuje, ale zarabiam na tyle satysfakcjonujaca kwote, ze jak ide i mam na cos ochote to kupuje. Kupuje tez w najblizszym dogodnym mi sklepie, nie jezdze po miescie i nie szukam promocji. Szczerze, nie wiem ile zaplacilem za masło które mam w lodowce. Moze 6zł, a moze 10zł? Nie wiem.

      Z reszta ciekawe jest to, ze pewnie zaraz to masło wyrzuce bo bedzie juz stare a ja i tak mam diete pudełkowa.

      i znasz ceny bo i szkoda wydawać w drogim amrkecie dodatkowy hajs kiedy można w tańszym a jakość np ta sama.

      Na pewnym etapie finansowym te 300 czy 500zł miesiecznie po prostu nie robi zadnej roznicy.

      mimochodem te ceny będziesz znał. Chyba że jest się ślepcem, glupcem, lub kompletnie nie interesujesz się niczym co Cię otacza

      Albo interesujesz sie innymi rzeczami, a masz na tyle wygodne zycie zeby nie musiec stac w supermarkecie 30 minut i studiowac cen kazdego produktu, bo w skali miesiaca to i tak roznica 300zł, czyli prawie nic.

      a znam ceny,bo zwyczajnie obserwuje i patrzę - znam ceny chyba +- wszystkiego

      A ja szczerze nie wiem ile kosztuje jedzenie - tzn. wiem orientacyjnie, np. wiem ze maslo za 20 zl to raczej drogie masło :) wiem, ze danie w restauracji za 70zł to raczej drozsze danie, ale dokladnie wiem ile np. kosztuja bilety lotnicze (bo tam juz cena potrafi zrobic roznice) i wiem jak patrze na cene lotu w dane miejsce czy to duzo czy mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman: Ale to nie chodzi o wydawanie pieniedzy bez sensu, po prostu jak zawsze kupowałem osełke w lidlu, to biore ją z automatu, a nie patrze czy teraz kosztuje 50 gr wiecej czy mniej. Serio za kazdym razem jak kupujesz maslo to rozkminiasz jego sklad? Tak jak wspomnialem wczesniej, od pewnego czasu kupuje to czego potrzebuje lub to na co mam ochotę, a na zakupy moge patrzeć sumarycznie jak w jednym sklepie place za calosc 300 a w innym 250 to wiadomo ze bede chodzil tam gdzie place 250. Jednocześnie mega mocno znam wartość pieniądza bo serio wyszedłem z biedy niesamowitej, po prostu na pewnym etapie np robiąc zakupy w sklepie wole sluchać audiobooka jak poprawic procesy w firmie bo to mi przyniesie dlugofalowo dziesiatki tysiecy pln a nie ten czas pozytkowac na rozkminianie oszczednosci rzedu 20 - 30 pln. Co innego drogie rzeczy ciuchy, rower, auto, tutaj realnie licze czy jest sens placic wiecej czy nie i jak mam alterantywe na tanszy produkt, majacy te same cechy, to wybieram tańszy

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: Także nie znam ceny masła. Idę do sklepu i kupuję co potrzebuje i jakoś nie zwracam uwagi, czy kosztuje 6,50 zł, czy 8,50 zł - czytając ze zrozumieniem Twój komentarz jestem także nienormalny? Podobnie nie mam pojęcia ile kosztują banany, a mam je cały czas w mieszkaniu. Jak tak zastanowię się to dochodzę do wniosku, że nie znam żadnych cen ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Przy pewnym poziomie zarobków nie zwraca się uwagi na to ile co kosztuje w przypadku produktów, które musisz kupić.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwkozchecia:

      czytając ze zrozumieniem Twój komentarz jestem także nienormalny?

      Nie zrozumiałeś. Jeśli nie zwracasz uwagi na ceny, to znaczy to po prostu że zarabiasz wystarczająco wiele, aby sobie pozwolić na zlewanie cen.

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman:

      Powiedziałbym że właśnie czym człowiek więcej zarabia tym bardziej rozumie wartość pieniądza

      to prawda, ostatnio sam widziałem jak Bezos spędził dobre pół godziny przy nabiale - nie mógł się zdecydować czy dopłacić do łaciatego czy brać masło pilos.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau A co to znaczy normalnie zarabiający?
      Zarabiam kilkukrotność średniej krajowej (i nie jestem politykiem ) i również nie wiem ile kosztuje masło czy chleb (no może znma widełki +/- 2zł).
      Dopiero przy kasie dowiaduję się ile mam zapłacić.

      Powiem szczerze, że nawet jak zarabiałem średnią krajową to też tego nie liczyłem. Jak mam kupić chleb i masło to i tak kupię - niezależnie od tego czy kosztuje 3zł czy 7zł. Mogę najwyżej wybrać najtańsze przy półce.
      Naprawdę źle jest w tym kraju, jeżeli zwracamy uwagę na cenę absolutnie podstawowych egzystencjonalnie produktów...

    • więcej komentarzy(3)

  •  

    pokaż komentarz

    Słusznie Suski paski wszędzie widzi, już niedługo będą go pokazywać z takim czarnym na oczach

  •  

    pokaż komentarz

    Nie lubię gościa, ale pytanie jest tendencyjne i można nim posła z każdej opcji politycznej położyć. Jeśli ktoś zarabia średnią krajową lub więcej i nie kupuje masła często, to skąd ma wiedzieć dokładnie ile ono kosztuje? Ja nie kupuję w ogóle i nie wiem, pamiętam tylko że parę lat temu był skok cenowy.

    Jeśli już, to dwie osoby które można o to pytać to ministrowie finansów i rolnictwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer: wiesz co, jak nie kupuje to może nie wiedzieć. Ale p#%?#@$enie, że nie ma cen to jest absurd, bo cena MUSI być podana.

    •  

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer ale rozumiesz że oni mają w dupie czy masło kosztuje 2 PLN czy 20 PLN. Oni uważają jak premier że Polak ma zap#%!!$%ać za miskę ryżu.
      Już większy szacunek ma dla Kaczora, który był i nadal jest całe życie chowany pod kloszem, on nie był w życiu w sklepie i faktycznie nie wiem ile kosztuje. Morawiecki i Suski mają to po prostu w dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer: pytanie jest w 100 zyciowe bo maslo kupujesz praktycznie caly czas. mozna nie wiedziec ile kosztuja jeansy zwlaszcza jak ich nie nosisz. O cene benzny tez mogliby meczyc bule ale po co.

    •  

      pokaż komentarz

      @na_ulicy_maslo_trzaslo: Zgodzę się że tak uważają, natomiast z samej tej wypowiedzi to nie wynika. Używanie jej w tym celu to zwykła manipulacja na poziomie TVP i to że akurat manipuluje się na niekorzyść tych których nie lubię tego nie zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer gluiego posla mozna polozyc. Inteligenty powiedzialby ze masla nie kupuje

    •  

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer: ja zarabiam więcej niż średnia krajową. Za zakupy dla trzyosobowej rodziny na tydzień wydaje 400 złotych i wiem dokładnie ile co kosztuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaskins: ja nie kupuje np masla. swita mi tylko ze chyba czasem jest w promocji po 3 zł ? ale pewnie jakbym byl suskim i powiedzialz e "chyba 3 zl" to by przeciez ludzie i media mnie zagryzly ze idiota oderwany od rzeczysitosci itd, bo pewnie poza promocja jest po 6 zl albo nie wiem ile. więc tak jak nie lubie suskiego to kurva mozna na prawde nie wiedziec ile kosztuje maslo

    •  

      pokaż komentarz

      Nie lubię gościa, ale pytanie jest tendencyjne i można nim posła z każdej opcji politycznej położyć. Jeśli ktoś zarabia średnią krajową lub więcej i nie kupuje masła często, to skąd ma wiedzieć dokładnie ile ono kosztuje? Ja nie kupuję w ogóle i nie wiem, pamiętam tylko że parę lat temu był skok cenowy.

      @AgresywnyKaloryfer:

      W sumie odpowiedź że "masło kosztuje mniej niż w 2018" byłaby prawidłowa :D

      A ja uważam że zakres cen powinien znac.
      Odpowiedź 5 do 10zł byłaby prawidłowa. Dlaczego do 10? Bo może 300 gramową osełkę kupuje.

    •  

      pokaż komentarz

      pytanie jest w 100 zyciowe bo maslo kupujesz praktycznie caly czas.

      @jaskins: serio ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie używam masła do smażenia a kromeczki smaruję serkiem "bieluch" ¯\_(ツ)_/¯ ostatni raz kupiłem masło lata temu, nie mam pojęcia ile kosztuje ¯\_(ツ)_/¯
      ale fakt Suski to baran bo zamiast kombinować i kręcić, powinien zadać proste pytania - jakie masło ? w jakim sklepie ? jakiej wagi ? ( ͡° ͜ʖ ͡°) odpowiedz od 3 do 15zł

    •  

      pokaż komentarz

      bo maslo kupujesz praktycznie caly czas.

      @jaskins: ale co to znaczy "kupujesz"? Ostatni raz masło kupiłem chyba ze 2-3 miesiące temu, bo duże zakupy robi żona (ja w tym czasie pilnuję dzieciaki). Owszem, wiem ile kosztuje masło, ale taki poseł może chodzić po masło raz na pół roku, bo zwyczajnie nie ma czasu. A jak już idzie, to nie patrzy na cenę, tylko wrzuca do koszyka.

    •  

      pokaż komentarz

      wiesz co, jak nie kupuje to może nie wiedzieć. Ale p#!!$!@enie, że nie ma cen to jest absurd, bo cena MUSI być podana.

      @slapdash: ja to zrozumiałem tak, że nie ma ceny "metki" na każdym produkcie, czyli czegoś takiego jak na obrazku. Tak było za PRL, a pomysłów z tamtych czasów mamy już wdrażanych dziesiątki, może to następny ;)

      źródło: metka.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      @kowad: jest to możliwa, ale bardzo wyrozumiała dla p. posła interpretacja. On nie wie nie dlatego, że nie ma ceny podanej, tylko dlatego że to nie ma dla niego znaczenia bo "rząd się wyżywi."

    • więcej komentarzy(2)

  •  

    pokaż komentarz

    Znowu przypomina się, jak Kaczyński próbował udawać normalnego, zdrowego człowieka i pójść do spożywczaka. p?#!#$@nął chleb luzem do koszyka, bo nigdy w życiu nawet z matką w sklepie nie był. Potem jeszcze wyszedł i powiedział, że Biedronka to sklep dla biedoty. Pisowscy tytani intelektu.

    Oczywiście był wokół sztab ludzi, ale mlaskaczowi nikt się nie odważy niczego podpowiedzieć na ucho, bo zaraz z partii by wyleciał. To potem chodzi dumny i nieomylny w dwóch różnych butach, z łupieżem na ramionach i ze śmietnika się jedzeniem częstuje.

    źródło: media.wplm.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Potem jeszcze wyszedł i powiedział, że Biedronka to sklep dla biedoty.

      @60scnds: na k@czynskiego pluje ile sie da, ale nie rozumiem, przeciez to prawda. Biedra zrobila sobie marke na sprzedawaniu tanich rzeczy

    •  

      pokaż komentarz

      @stormkiss: Co to znaczy "prawda"? W Biedronce kupują tylko biedni ludzie, czy wręcz jak Kaczyński stwierdził "najbiedniejsi"? Dyskonty są wygodne, bo dostaniesz tam więcej (szerszy asortyment) i taniej, a jego wypowiedź dotyczyła porównania Biedry z małym sklepikiem osiedlowym. W Biedronce kupują także uboższe osoby, ale nie tylko najbiedniejsi, ten tekst świadczy o oderwaniu od rzeczywistości. Zwłaszcza w ustach polityka.

      Druga sprawa, to to, że zrobił z siebie idiotę. Poszedł robić kampanię pokazującą go jako normalnego faceta na zakupach, a zaczął gadać o sklepach dla biedaków i ludzi bogatszych xD Przecież to jest PR-owe i intelektualne dno. To tak jakbyś się wybrał z polityczną wizytą na osiedle ubogie, pokazać jaki z Ciebie zatroskany facet i że chcesz coś zmienić, ale powiedział przy okazji, że te biedaki to trochę jednak śmierdzą. No pewnie to też by była ta słynna PRAWDA ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      p##?$?%nął chleb luzem do koszyka, bo nigdy w życiu nawet z matką w sklepie nie był

      @60scnds: może jest świadomy iż ten chleb przed nim już 100 osób zmacało i pakowanie go do woreczka wiele nie zmienia

    •  

      pokaż komentarz

      @yd6d7hhds: cała polska jest tak zmacana przez p@#?#?@onych polityków

    •  

      pokaż komentarz

      @slane: towar macany należy do macanta ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @60scnds: @60scnds: ot był bodajże 2007 rok a wtedy Biedronka kojarzyła się ze sklepem dla biednych.

1 2 3 4 5 6 7 ... 25 26 następna