Naprawa blacharska Tesli Model 3 w PZU, czyli jak stracić 64 tysiące...

Naprawa blacharska Tesli Model 3 w PZU, czyli jak stracić 64 tysiące...

Stłuczka w Tesli. Problemem nie jest naprawa blacharska, problemem stał się ubezpieczyciel.

  •  

    pokaż komentarz

    Im więcej się takich newsów oczytuje tym bardziej dochodzę do wniosku że trzeba jeździć gratem. Nadal dysponuje się środkiem transportu który dojdzie z A do B a stres z posiadania auta ograniczony jest do minimum.

    •  

      pokaż komentarz

      stres z posiadania auta ograniczony jest do minimum.

      @Neurotok: Od dawna przyjąłem zasadę, że jeżdżę tylko samochodem którego obicie, rozbicie, kradzież mnie nie zaboli. Poświęcam autu tylko minimalną uwagę, nie zaprząta mi głowy, nie woskuję, nie nakładam ceramik i wosków, nie szukam parkingów strzeżonych.

    •  

      pokaż komentarz

      @bigos555: Mam podobną filozofię. Auto to dla mnie narzędzie, jak młotek czy kombinerki, a nie przedmiot kultu i uwielbienia. Swojego malego dostawczaka przerobiłem na mini stealth campera. Mogę w nim spać nawet w środku miasta. Ot, zwykły blaszak, który nie przyciąga uwagi naklejkami, roletami, wieszkami na rowery i milionem innych udziwnień. Mycie? Po zimie, by spłukać sól. Ceramika? Co to jest? Auto ma jeździć, być perfekcyjne technicznie, odpalać od strzała, a nie błyszczeć i być wożone na lawecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sawes1: może też błyszczeć xD to trochę brzmi jakbyś czuł się lepszy bo olewasz estetykę pojazdu. A jak ktoś ma takie hobby to co?

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: @bigos555: @sawes1: Mam podobnie
      Nie ma dla mnie zadnego znaczenia, ze samochod jest stary jesli jest w pelni sprawny czyt. nic nie cieknie, nic sie nie psuje i nie ma korozji, w szczegolnosci na elementach konstrukcyjnych

      Gdyby ktos mi chcial teraz zaproponowac nowy smochod za 70k i w pelni sprawny samochod za 5 czy 10k, to wzialbym ten za 5-10k, bo mnie na tym strace, a jezdze i nie pada na glowe

      Gdybym teraz mial kupic samochod to zrobilbym to samo co poprzednio
      Zaznaczyl pochodzenie Polska, pierwszy wlasciciel, bezwypadkowy, sortowal od najnizszej ceny i patrzyl na pierwszy samochod ktory rzeczywiscie jest sprzedawany przez 1 wlasciciela, jest ogolnie w pelni sprawny i nie ma sladow wiekszych napraw i nie jest pordzewialy

      na studiach kupilem 15-letnie clio za 4 tysie od pierwszego wlasciciela(serwisowane caly czas w aso zeby tego bylo malo). Jak samochod w wieku 15-lat bez napraw nie ma sladow korozji, to znaczy ze spokojnie bedzie konstrukcyjnie bezpieczny w uzytkowaniu przez kolejne 10, bo nagle nie zacznie wszedzie rdzewiec, a tym bardziej tak zeby nagle elementy konstrukcyjne byly oslabione

      i tak oto moje clio ma 21 lat, wciaz nie rdzewieje i nic mu nie dolega. Ma 4 kola, kierownice i silnik, czyli to samo co nowsze miejskie samochody, oprocz tego ze po prostu maja swiezszy design, tylko mi to nie robi zadnej roznicy

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: @Norskee: Dokładnie tak, z narzeczoną mieliśmy dwa auta. W zeszłym roku mieliśmy dwa zdarzenia, szkoda całkowita na jej drogim, w miarę nowym, lśniącym aucie oraz na moim gruzie. Jej auto poszło na żyletki, ubezpieczyciel wypłacił z 60-70% wartości samochodu, sprawa lata po sądach do dzisiaj. Mojego gruza sąsiad przerysował na parkingu, za uszkodzenia których nie musiałbym naprawiać i nikt się nie czepiał na przeglądzie dostałem jakieś 60% wartości pojazdu, naprawiłem za ułamek tej kwoty. Kurtyna.

    •  

      pokaż komentarz

      Jej auto poszło na żyletki, ubezpieczyciel wypłacił z 60-70% wartości samochodu, sprawa lata po sądach do dzisiaj.

      @kudlaty1992: nie poszło, zostało wykupione za grosze na licytacji i po naprawie jeździ dalej. Jeśli to w miarę nowe auto to musiałbyś je ze skarpy zrzucić, dla pewności z cztery razy, żeby być pewnym że żzyletkowano ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: Leasing konsumencki i wyj!!?ne.

    •  

      pokaż komentarz

      @sawes1: pokaż zdjęcia dostawczaka, jaki to model? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kudlaty1992: na starym samochodzie to jeszcze zarobic mozna, bo dostaniesz kase a potem idzisz na szrot kupujesz zderzak za 70zl w kolorze albo czarny plastikowy i masz z glowy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zgreddo: Można powiedzieć że było dwa razy zrzucone ze skarpy. Wleciał w nią przeładowany dostawczak (jakieś 9 ton z oka) praktycznie bez hamowania z prędkością około 100km/h. Jak już przyspieszyła razem z dostawczakiem to poleciała do rowu i poorała dobre kilkanaście metrów. Czuje że ciąg dalszy tego auta jest już na ukrainie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: znam ludzi przy naprawde powaznych pieniadzach ktorzy mysla podobnie. znam tez ludzi ktorzy kredytuja sie pod korek na furke za 150k i mysla ze są królami życia (debile oczywiscie)

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: Jeżdżę Citroenem C5 z 2010 r. za 25 tysięcy. Mam 3.0l diesel z 240KM. Skóry, klima automatyczna, elektryczne wszystko, nawigacja, fotele regulowane w 6 osiach, bagażnik zamykany guzikiem itd. Czego chcieć więcej? Nowy samochód nie ma wiele więcej do zaoferowania. A wszystkie opcje jak muzyka, google maps itd mam z telefonu i tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: To zależy od potrzeb i pokonywanych dystansów. Nowe samochody są często wygodniejsze, mają sporo systemów bezpieczeństwa, itd. Nie musi to być luksus, ale 20-letnie samochody jednak odstają w wielu aspektach. Poza tym prędzej czy później w naprawy (rozrząd, skrzynia biegów, itp.) zaczynasz wkładać sporą część wartości samochodu. Przestaje się to zwyczajnie opłacać.

    •  

      pokaż komentarz

      Ma 4 kola, kierownice i silnik, czyli to samo co nowsze miejskie samochody, oprocz tego ze po prostu maja swiezszy design
      @Norskee: Po co pieprzyć takie głupoty i dorabiać teorię do swojego niechlujstwa/biedoty? Nowe auta mają mnóstwo rzeczy w standardzie, których twój grat nie miał w max opcji. Co to za gadanie, że kierownica, koła i silnik wystarczające wyposażenie samochodu xD

    •  

      pokaż komentarz

      @metalfan: laguna z 2008 wytrzyma wiecej niz wiele nowych samochodow. Bezpieczenstwo samochodu to skomplikowana sprawa. Biorad pod uwage, ze mozesz kupic starszy samochod ale wyzszej klasy to mozesz byc bardziej bezpieczny niz w 3-latku ale jakims miejskim hjundaju czy tam innym fiacie

      Czy sa wygodniejsze..biorac pod uwage to ze mozesz kupic starszy samochod, ale wyzszej klasy, to wcale nie musi tak byc. W nowych samochodach tez masz taborety

      Poza tym prędzej czy później w naprawy (rozrząd, skrzynia biegów, itp.)

      w nowym samochodzie tez robisz rozrzad a skrzynie biegow zwykle wytrzymuja wiecej niz cala reszta samochodu. W 3-letnim samochodzie jak sie ma skrzynia zepsuc to i tak sie zepsuje, a rownie dobrze moze sie nie zepsuc przez 40 lat do czasu zlomowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sawes1: Świetne narzędzie, z którego po trasie 300km wysiadasz styrany jakbyś co najmniej do Włoch zajechał. A ja autem za 200k robię trasę 300km, kilka godzin załatwiam co muszę i wracam 300km i nie jestem po tym wrakiem człowieka ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: jeśli jeździsz mało, "wokół komina" to tak, auto za 5-10k jest spoko. Jeśli jeździsz dużo to doceniasz dodatki z aut droższych, automat, aktywny tempomat, kontrola trakcji... Jeśli droższe narzędzie pozwala Ci więcej zarobić, to bierzesz droższe narzędzie.

      Jeśli jesteś firmą która wykonuje dużo prac ziemnych, to kupisz koparkę, mimo że taniej wyjdzie łopata.

    •  

      pokaż komentarz

      @bigos555: Niektórzy lubią mieć zadbany samochód :) Każdy ma jakieś hobby.

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd: kupujesz prawie 20-letniego citroena z hydropenumatykiem za 5 tysi i bedziesz mniej zmeczony niz po jechaniu tipo ktore ledwo z salonu wyjechalo

      To ze tipo jest nowe wcale nie znaczy ze jego zawieszenie jest lepsze niz w starym citroenie i tym bardziej nie znaczy ze fotele w nowym tipo sa wygodniejsze
      bo nie sa XD

      tak samo to ze jest nowe nie znaczy ze bedzie lepiej wyciszone, bardziej dynamiczne czy bedzie mialo wygodniejsza pozycje

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: Ile kosztuje 20 letnie Tipo? Połowę Citroena? Nie porównuje się aut różnych rocznikowo, bo to głupota.

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd: chyba nie zrozumiales sensu wypowiedzi XD
      mozesz kupic starego citroena i miec wygodnejszy samochod niz taki ktory ledwo z salonu wyjechal i po przejechaniu 300km tym starym samochodem mozesz byc mniej zmeczony niz tym nowym w salonu

      bo to ze jest nowy wcale nie znaczy ze jest wygodniejszy czy lepiej wyciszony.

      Tak samo stary samochod na belce skretnej czy wielowahaczu moze sie lepiej prowadzic niz nowy samochod na prostej belce wleczonej

      PS. nie ma 20-letnich tipo, bo pierwsza wersja byla produkowana do 95, a ta nowa od 2015, wiec maja albo wiecej albo mniej ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: Proponuję jeździć autem na które Cie poprostu stać, nie tylko mniej będziesz się stresował, ale i auto będzie w lepszym stanie (brak druciarstwa, czy stosowania najtańszych opon 19-21")
      Ew. auto które w wolnym czasie potrafisz sam rozłożyć i złożyć (jak w moim wypadku q50) i niestraszna Ci przycierka czy mniejsza kraksa na torze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: Zrozumiałem, tylko próbuje Ci pokazać, że takie porównanie to czysta głupota, bo amortyzacja tego sprzętu jest zupełnie inna, stąd taki spadek wartości. Chyba jeszcze nigdy się tak nie zdarzyło, żeby nowa generacja tego samego modelu była mniej wygodna niż stara. Tak samo nowy Citroen będzie lepszy niż stary Citroen, jaki nowe Tipo będzie lepsze niż stare ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba jeszcze nigdy się tak nie zdarzyło, żeby nowa generacja tego samego modelu była mniej wygodna niż stara

      @turbonerd: ale to nie ma znaczenia. Wazne ile dostajesz za jakie pieniadze

      Znaczenie ma to, ze moze byc cie stac na starego citroena z hydrypneumatykiem ktory moze i bedzie stary, ale za to w pelni sprawny i bardzo wygodny i bedziesz mogl nim jezdzic kolejne 10 czy 15 lat nawet, a moze cie byc stac maksymalanie na nowe tipo z salonu,

      No ale za tego citroena dasz 5-10k i bedzie wygodniejszy niz to tipo za 70k, a tipo za 70k za 10-15 lat bedzie warte 10-15k i jednoczesnie bedzie mniej wygodne niz ten citroen

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: Tanie auto to dla jednego Infiniti za 80k, dla innego passat za 30k, ale jak widzisz mamy wykopków (programistów 15k) dla których tanie to oznacza tipo za 1k.
      Chodzi raczej o branie aut na które nas poprostu nie stac, a następnie przeżywanie każdej ryski (jak śmierci bliskiej osoby) czy oszczędzanie na serwisie i stosowanie np. najtańszych 19" gum.

    •  

      pokaż komentarz

      Im więcej się takich newsów oczytuje tym bardziej dochodzę do wniosku że trzeba jeździć gratem

      @Neurotok, @bigos555, @sawes1: Może po prostu samochodem który nie jest kontrowersyjny zarówno w użytkowaniu jak i w naprawie?¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @bigos555: 64k wycena, jakby mi dawali polowe tego to bym brał gotowke a dziure zakleił taśmą i jezdził dalej - uprzedzając - tak, mam takie samo auto jak w znalezisku

    •  

      pokaż komentarz

      @bigos555: Tym bardziej, że dobre i wygodne auto kupisz dzisiaj do 10 tysięcy złotych, które wcale nie rujnuje portfela jak niektórym się wydaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @mechaniczny_pomidor: Jakby nie patrzeć to dla każdego wydatek np 2k za malowanie w ASO paru elementów po małej obciercie to nie są grosze, a jazda zarysowanie na aucie o które się dba zawsze kłuje w oczy. Im tańsze auto tym mniej bym się tym przejmował, ale nie dorabiajmy do tego ideologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: dokładnie. Ja juz mam. Audi 80 ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @bigos555:
      Bo traktujesz aauto zgodnie z przeznaczeniem. Inaczej maja ci ktorych mentalnosc jest daleko w Rosji i traktuja auto jako wyznacznik ,,statusu'' - tzn bidok z nowym autem i kredytem na 150 tys. ;)
      Nie traktujesz tez auta jako przedluzenie penisa i ,,lep na dupy''.
      No czasem zdarzaja sie jeszcze pozytywnie zakreceni ktorzy auto maja dla frajdy, jazda nim sprawia im przyjemnosc.
      Ale te rzadko koncza jako auto do jazdy codziennej typu jezdzenie po miescie i ogladanie na myjni coraz to nowych sladow po drzwiaach innych aut na parkingach czy nie swoich obcierek ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Mam podobną filozofię. Auto to dla mnie narzędzie, jak młotek czy kombinerki

      @sawes1: Spróbowałbyś mi porysować jakieś narzędzie w garażu to bym zagryzł. To jest narzędzie które zarabia na moje życiowe zachcianki, wymagam od niego najlepszej kondycji

    •  

      pokaż komentarz

      Znaczenie ma to, ze moze byc cie stac na starego citroena z hydrypneumatykiem ktory moze i bedzie stary, ale za to w pelni sprawny

      @Norskee: Nie nie będzie. 20 letnie zawsze będą się sypać. Nie będziesz miał w nich tego samego poziomu bezpieczeństwa ani osiągów. O udogodnieniach nawet nie wspomnę.

      No ale za tego citroena dasz 5-10k i bedzie wygodniejszy niz to tipo za 70k, a tipo za 70k za 10-15 lat bedzie warte 10-15k i jednoczesnie bedzie mniej wygodne niz ten citroen

      Już po 5 latach taki citroen wyląduje na śmietniku. Byle kichnięcie psa który łapą zarysuje blachę będzie powodować całki w takim gruzie. Wszystko będzie trzeszczeć i się psuć. Stare auto to stare auto.

    •  

      pokaż komentarz

      20 letnie zawsze będą się sypać

      @cwlmod: nie będzie

      Nie będziesz miał w nich tego samego poziomu bezpieczeństwa
      Myślę, że w starym dobrze wyposażonym citorenie c5 z kompletem poduszek i kurtyn będę bezpieczniejszy niż w nowym tipo w biedawersji

      ani osiągów

      XDDD. No tak, bo jak samochód ma 20 lat i 200 Koni mechanicznych to jedzie wolniej niż nowy samochod co ma 200 koni mechanicznych XD

      Byle kichnięcie psa który łapą zarysuje blachę będzie powodować całki w takim gruzie.

      Po prostu sie nie przejmujesz rysą na takim samochodzie XD

    •  

      pokaż komentarz

      Bo traktujesz aauto zgodnie z przeznaczeniem. Inaczej maja ci ktorych mentalnosc jest daleko w Rosji i traktuja auto jako wyznacznik ,,statusu'' - tzn bidok z nowym autem i kredytem na 150 tys. ;)
      Nie traktujesz tez auta jako przedluzenie penisa i ,,lep na dupy''.


      @ozzmann: Oho, kolejny biedak który dorabia teorię do posiadania gruza xD Mentalność z Rosji, bo ktoś dba o rzeczy które są jego i jak podjeżdża na stację to ludzie nie pytają z którego złomowiska przyjechałeś? xD

      Nie wiem też co fakt posiadania kredytu (a szczególnie leasingu) ma do bycia "bidokiem". Jak kogoś stać i/lub opłaca się mu nowe auto to, dlaczego miałby nie brać?

      "lep na dupy" to też jest żenujące z twojej strony. Skoro laski lecą na auto to dlaczego facet chętny na bzykanie miały tego nie wykorzystywać? To że ty nie możesz zamoczyć dzięki swojemu gruzowi ma oznaczać że ty jesteś lepszy? xD

    •  

      pokaż komentarz

      tym bardziej dochodzę do wniosku że trzeba jeździć gratem. Nadal dysponuje się środkiem transportu który dojdzie z A do B a stres z posiadania auta ograniczony jest do minimum.

      @Neurotok: Im więcej takich rzeczy czytam, tym bardziej przekonuję się, ze p0laki kupują auta, na które ich nie stać.
      Ewentualnie "Im więcej oglądam tych reklam z jedzeniem, tym bardziej dochodzę do wniosku, że trzeba żryć najtańsze parówy z biedry, 2% mięso 98 tektura, bo może i c%!@%we, ale zapełni ryj i nie umrzesz z głodu"

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: lepsze jest to, ze parowy z biedry maja wiecej miesa niz takie super berlinki, ale nikt nie patrzy na to racjonalnie tylko wychodzi z zalozenia ze znana firma robi lepsze
      c!?@# prawda, wcale nie musi. Jak nie sprawdzisz etykiety to nie wiesz kto robi lepsze

    •  

      pokaż komentarz

      Im więcej się takich newsów oczytuje tym bardziej dochodzę do wniosku że trzeba jeździć gratem. Nadal dysponuje się środkiem transportu który dojdzie z A do B a stres z posiadania auta ograniczony jest do minimum.

      @Neurotok: i byłby to bardzo dobry koncept, gdyby nie to że jazda gratem niesie za sobą konsekwencje:
      1. niski komfort jazdy - wytelepane amortyzatory, rozchwiane zawieszenie, luzy itp.
      2. jw. ze względu na brak nowoczesnego wyposażenia takiego jak adaptacyjny tempomat, systemy kontroli pasa, kamer itp.
      3. obniżony poziom bezpieczeństwa - stare materiały, nadżarta rdzą karoseria, niewiadomy stan systemów aktywnych
      4. jw. ze względu na brak wszelkich trzyliterowych skrótów, kontroli martwego pola itp.
      5. brak pewności czy dojedziesz na miejsce, bo w starym aucie coś padnie (tak, nowe też może paść ale jest zdecydowanie mniejsza szansa na to)

      Punkt (4) tu jest IMHO bardzo ważny - np. jeśli jeździsz więcej nocą po drogach innych niż autostrady, to takie matrycowe LEDy czy lasery są na wagę złota, pozwalając Ci uniknąć zderzenia z niewidocznym pieszym/zwierzęciem.

      Tak więc jak np. tylko jeździsz po mieście to faktycznie luzik, wystarczy byle grat. Ale jeśli sporo się poruszasz w trasie, to posiadanie grata nie jest już takie fajne ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bl33p33r: Naprawdę czyste auto podpinacie pod jakieś hobby? Koledzy wyżej dorabiają sobie jakieś ideologie, bo nie chce im się auta umyć.

    •  

      pokaż komentarz

      nie będzie

      @Norskee: Będzie. Zawsze będzie i jeśli twierdzisz inaczej to albo kłamiesz albo jesteś idiotą, który okłamuje samego siebie. Pamiętaj że normalni ludzie nie zwracają uwagi tylko na to silnik kręci, ale np na działający siłownik schowka który powoli opada. Trzeszczy każde stare auto po normalnych przebiegach jak ma 20 lat, a to też potrafi wkurzać.

      Myślę, że w starym dobrze wyposażonym citorenie c5 z kompletem poduszek i kurtyn będę bezpieczniejszy niż w nowym tipo w biedawersji

      20 lat temu to będzie dobrze jeśli te kurtyny w tym citroenie w ogóle były dostępne. Jakbyś nie zauważył to dzisiejsze Polo jest wielkości golfa 4 właśnie dlatego że jest bardziej wytrzymałe w zderzaniach i wygodniejsze.

      XDDD. No tak, bo jak samochód ma 20 lat i 200 Koni mechanicznych to jedzie wolniej niż nowy samochod co ma 200 koni mechanicznych XD

      xD to z ciebie laiku. Tak stara używka będzie zawsze zużytym samochodem. Sprężanie nie to, kat zatkany, syfiasty dolot, elementy zawieszenie w różnym stanie, zmęczona buda, która wygina się znacznie bardziej niż jak była nowa itd.

      I tak, dzisiejsze 200 koni pojedzie szybciej niż stare jeśli auto jest w automacie( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Po prostu sie nie przejmujesz rysą na takim samochodzie XD
      No tak, po prostu jesteś fleją, która się nie myje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: Dla mnie parówy z biedry to właśnie berlinki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sebek1987: Nie tylko ciebie to rozśmiesza( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      1. niski komfort jazdy - wytelepane amortyzatory, rozchwiane zawieszenie, luzy itp.
      2. jw. ze względu na brak nowoczesnego wyposażenia takiego jak adaptacyjny tempomat, systemy kontroli pasa, kamer itp.


      @enron: p0lakom komfort niepotrzebny, z zasady jest podejście "nowe, a jusz ogunie elielktrunika to sie psuje!", więc wiadomo że lepiej jeździć wypierdzianym gratem w którym nowością są elektryczne szyby z przodu, niż czymś z obecnej epoki, co oferuje większy komfort.
      A jak wytłumaczysz, że nawet jeśli tomki czereśniaki nie chcą tych "tempomatuw i radaruw", to chociaż niech zerkną na te trzyliterowe skróty, to powiedzą, że "hója sie znosz" i oni pulsacyjnie hamują i "to trzeba na spokojnie, 30 jak deszcz spadnie bo to jest ten wzmocniony".

    •  

      pokaż komentarz

      Trzeszczy każde stare auto po normalnych przebiegach jak ma 20 lat, a to też potrafi wkurzać.

      @cwlmod: XD

      Wiesz, ze na przyklad taka laguna 3 trzeszczy bardziej niz laguna 2?
      I nie ma to zadnego zwiazku z wiekiem, tylko zastosowanych materialow i konstrukcji

      Masz nawet caly poradnik w kilku czesciach w ktorym jest pokazane co rozebrac i gdzie przesmarowac zeby juz wiecej nie skrzypialo

      Wsiadz do nowej dacii i pomacaj to sie okaze, ze twoj 10-letni samochod mniej trzeszczy, a jeszcze do tego fotele ma wygodniejsze

      Sprężanie nie to, kat zatkany, syfiasty dolot, elementy zawieszenie w różnym stanie

      Rozmawiamy o starszych, ale w pelni sprawnych samochodach, a nie zaniedbanych smietnikach. Nie wiem dlaczego wychodzisz z zalozenia ze samochod ktory ma 15-20 lat musi miec rozwalone zawieszenie albo zajechany silnik bez kompresji.
      Ten 15-20 letni samochod moze miec lepsze zawieszenie i lepiej sie trzymac drogi niz tani nowy samochod z salonu. Kwestia konstrukcji, a nie wieku. Do tej pory masa samochodow ma zwykla wleczona belke kiedy mozesz kupic 20-letni samochod z wielowahaczem ktory bedzie sie prowadzil duzo lepiej

      Ba, w latach 90 miales samochody z belka skretna ktora zjada wspolczesne belki wleczone, a jej koszt serwisu wcale nie byl taki duzy jak ludziom sie wydawalo. Sraczki ludzie dostawali ze po 15 latach kola zlapaly negatyw a przez te 15 lat nikt nigdy tam nie zagladnal i trzeba bylo wydac 700zl na naprawe XD

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz, ze na przyklad taka laguna 3 trzeszczy bardziej niz laguna 2?
      I nie ma to zadnego zwiazku z wiekiem, tylko zastosowanych materialow i konstrukcji


      @Norskee: Chodzi mi o trzeszczenie podczas jazdy, a nie trzeszczenia plastików pod naciskiem. Jest to spowodowane rozklepanymi zatrzaskami, plastikami i samą budą.

      Wsiadz do nowej dacii i pomacaj to sie okaze, ze twoj 10-letni samochod mniej trzeszczy, a jeszcze do tego fotele ma wygodniejsze

      10 lat to nie jest jeszcze bardzo stare auto i nie będzie kosztować 5k zł

      Rozmawiamy o starszych, ale w pelni sprawnych samochodach, a nie zaniedbanych smietnikach. Nie wiem dlaczego wychodzisz z zalozenia ze samochod ktory ma 15-20 lat musi miec rozwalone zawieszenie albo zajechany silnik bez kompresji

      Wiem o czym rozmawiamy i doskonale wiem o czym mówię. Ty za to jesteś zwykłym laikiem, który nigdy nie miał nowego auta a co najwyżej w takim raz siedział.

      KAŻDY stary samochód będzie zużyty w różnym stopniu. Ja nie mówię o rozwalonym zawieszeniu. Ja mówię o zużytym zawieszeniu. W 20 letnim gracie jak nie wymienisz wszystkich elementów zawieszenia na raz to nigdy nie będziesz miał osiągów jak nowe auto. Poza pasjonatami konkretnych modeli to nikt czegoś takiego nie robi. Zawsze będzie miał zużyte zworznie, albo tuleje, albo nieco zmęczone amortyzatory itd.

      Sam napęd też nigdy nie będzie idealny. Wspomnę tylko od jednym elemencie - synchronizatory skrzyni biegów. Po 20 latach dwójka zawsze będzie gorzej wchodzi i nikt nie będzie rozbierał skrzyni dopóki całkiem się synchro nie rozwali.

      Wcześniej miałem zadbane e36, które i tak wysrywało co raz nową usterkę. Jak już nie miało się co zepsuć to popękały mi uszczelki tylnej szyby i zaczęła woda cieknąć do środka. Swoją drogą to elementy gumowe psują sie ze starości i nie ma takiej możliwości żeby nie psuły się w dowolnym innym wozie. Coś zawsze będzie nawalać.

      Teraz mam hyundaia i30N z regulacją wszystkie co się da. W beemkach takie możliwości pojawiły się dopiero 15 lat temu, więc ani moje e36 ani twój przykładowy citroen nie masz szans mieć tej funkcjonalności. Ja mam teraz auto, którym mogę sie bawić w jazdę po torze i nie srać pod siebie martwiąc się czy za chwilę coś nie walnie. Na wszystkich trackdayach na których byłem zawsze były stare auto które nawalały.

      Tak jak ktoś napisał, jak jeździsz po wsi to dowolny grat da radę.

    •  

      pokaż komentarz

      Zawsze będzie miał zużyte zworznie, albo tuleje, albo nieco zmęczone amortyzatory itd.

      @cwlmod: ta, kompletny wahacz lemfordera z tulejami i sworzniem- 150zl
      No kurdde faktycznie jak wymienie to to ciagle bedzie zuzyte bo samochod stary XDDDDd

      No tak, jak zamontuje nowe dobre amortyzatory to ciagle beda zmeczone bo przeciez samochod jest stary, a wiadomo ze nowe czesci w starych samochodach sa od razu zniszczoneXD
      X

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: Niektóre naprawy wynikają z przebiegu, więc naturalne, że im starszy samochód, tym więcej trzeba w niego wkładać - o ile faktycznie nim jeździsz i chcesz mieć legalnie przegląd techniczny.

    •  

      pokaż komentarz

      Od dawna przyjąłem zasadę, że jeżdżę tylko samochodem którego obicie, rozbicie, kradzież mnie nie zaboli

      @bigos555: @sawes1: Szanuję Wasze opinie ale nie róbmy z tego normy. To że Wy lubicie jeździć gruzami nie oznacza że to jest jakaś cnota...

      Ja jak coś już kupuję to lubię żeby to miał jakąś estetykę i funkcjonalność. Nowy samochód ma swoje zalety - nie trzeba myśleć o budżecie na mechanika, nic nie skrzypi, wnętrze nie jest wytarte/zużyte, wszystko działa, etc... Mimo wszystko bliże mi do @BajerOp: @metalfan: W cenie w której kradzież/rozbicie by nie zabolała przeciętnie zarabiającego to są samochody 15+ lat. A jeżeli to ma być "full-opcja" z (kiedyś) półki premium to chyba 20+ lat i zaczynamy wchodzić w zabytki, którymi trochę strach jeździć na dłuższą trasę mając w świadomości wiek samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: @Norskee: Ja ogólnie jestem fanem starych strucli i lubię przy nich grzebać, ale bądźmy szczerzy. Auta powyżej 15 lat zaczynają się rozpadać w każdym miejscu.

      - elementy gumowe, typu przewody powietrza, chłodzenia, podciśnienia. Parcieją i zaczynają się kruszyć.

      - instalacja elektryczna: przewody, złącza - to również ze starości zaczyna zawodzić.

      - układ hamulcowy: przewody hamulcowe, tłoczki i klocki blokujace się w zaciskach

      - nie wiadomo kiedy rozrusznik albo alternator klęknie.

      - airbagi mają żywotność około 10 lat, więc teoretycznie po tym czasie należy je wymienić na nowe.

      Stare gruzy są fajne, ale wymagają nieustającej uwagi, bo zawsze jakiś element będzie właśnie dokonywał żywota.

    •  

      pokaż komentarz

      To że Wy lubicie jeździć gruzami

      @kwanty: Gdzie ja napisałem, że jeżdżę gruzem? Po prostu traktuję samochód przedmiotowo. Ja wiem, że nie każdy ma taki komfort, aby mieć efektywny samochód i nie obciążyć się finansowo, dlatego rozumiem, że ludzie mają różne podejście do tego tematu. Ja ogólnie staram się uskuteczniać taką filozofię, by nie uzależniać się za bardzo od przedmiotów i nie pozwalać aby wpływały na mój nastrój.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: Przekonałeś mnie. Będę jeździł takim:

      m więcej się takich newsów oczytuje tym bardziej dochodzę do wniosku że trzeba jeździć gratem

      źródło: Mój i tylko moj.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      stres z posiadania auta ograniczony jest do minimum

      @Neurotok: wręcz przeciwnie - rośnie wraz z wiekiem samochodu, że jednak nie dojedziesz do B, a czasem nawet nie wyjedziesz z A ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @spinaczczio:
      Klocki i tloczki to sie moga i po 3 latach blokowac. Zreszta po 20 tez wcale nie musza jak przy normalnym serwisie eksploatacyjnym smarujesz i czyscisz co trzeba

      Instalacja elektryczna wcale nie musi zawodzic. Szczelne i zakonserwowane zlacza nie beda mialy zadnych problemow, chyba ze tam typowy polski mechanik druciarz "naprawial"

      Rozrusznik albo alternator to sie moze i w 3-letnim samochodzie zepsuc, a juz w ogole jak masz start-stopy i inne eko pierdoly

      Airbagi maja dluzsza zywotnosc. EOL dla airbagow to byla tylko estymacja, ale pozniej sie okazalo ze nic sie z nimi nie dzieje. Na poczatku twierdzili ze wytrzymaja 10 lat, pozniej 15, a teraz uznaje sie ze airbagi zadzialaja normalnie przez cale zycie samochodu. Jak sa i kontrolka nie swieci (nie z rezystorem XD) to zadziala

      20-letni samochod serwisowany na biezaco nie bedzie wymagal specjalnie wiecej uwagi ani wiecej pieniedzy niz kilkuletni samochod, bo w takim tez juz takie czesci jak tuleje, sworznie czy amortyzatory moga sie domagac wymiany, a beda oczywiscie zauwazalnie drozsze

      Jak ktos ma wzglednie nowy samochod i mu sie wydaje ze nic nie musi w nim robic przez niewiadomo ile czasu to jest po prostu w bledzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Sa tacy co maja wzglednie nowe samochody i nie robia w nich tego co trzeba(bo przeciez jest nowy dopiero 4 lata ma XD), a sa tacy co maja stare samochody i robia w nich to co trzeba

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: Nie. Po prostu właściciel jest debilem. Jakby wziął auto zastępcze to naprawa poszłaby raz dwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @sawes1: ja tez dbam o swój mechanicznie jak mogę, ale wizualnie gorzej utrzymać auto w stolicy, ciągle coś obiją albo zarysuja na parkingu, myje raz na jakis czas jak jest bardzo brudny.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdzie ja napisałem, że jeżdżę gruzem?

      @bigos555: "Od dawna przyjąłem zasadę, że jeżdżę tylko samochodem którego obicie, rozbicie, kradzież mnie nie zaboli" czyli albo masz stary poobijany samochód (gruz - wiem upraszczam) albo jeździsz nowym ale zupełnie o nie go nie dbasz bo taką masz zasadę. Jest jakieś inne wyjaśnienie?

      Trudno mi sobie wyobrazić sytuację w której masz stary samochód dbasz o niego (więc nie jest gruz) ale zupełnie nie zaboli Cię że ktoś go poobija albo ukradnie. Jak wkładasz w coś zasoby (czas/pieniądze) to zazwyczaj jednak szkoda jak to coś się zepsuje albo zniknie. No chyba, że masz kasy jak lodu i w każdy poniedziałek masz nowe autko ;-)

      Coś mi się wydaje, że prawda leży gdzieś po środku ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego jeżdżę pieknym 15 letnim autem.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod:
      Nie mam gruza. Ale za nimi czasem tesknie, byly mniej wymagajace uwagi.
      Biedakiem jestes ty, pewnie uzywka audi albo bmw i kozaczysz na ,,bogacza''. Albo jakies nowe gowno ;)
      No owszem moze uzywac jako ,,lep na dupy''. Skoro jest pusty jak dzban i nie ma niczego do zaoferowania a w dodatku ma kompleks malego kutaska to w zasadzie jego jedyna szansa zeby poruchac. Pyk, kredycik i juz sa dupeczki. W nieswoim aucie tylko banku albo firmy leasingowej
      Kredycik bo go nie stac bo jest bidokiem. Zadluzy sie cymbal po pachy byleby sie POKAZAC. Kisne z takich typow

      ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bigos555: wasza filozofia to filozofia ludzi ktorzy potrzebuja wozem podjechac do biedry w piatek zrobic zqkupy na weekend a caly tydzien naginaja autobusem do roboty.
      Ludzie ktorzy w samochodzie spedzaja cale dnie lataja w trasy od rana do nocy, musza szybko sie przemieszczqc z punktu a do b bezpiecznie i w ciszy nie beda jezdzic 20 letnim gratem ktory przy 100 na godzine trzeszczy warczy... pomijam fakt ze samochod to tez wizerunek i jak wlasciciel firmy podjedzie smietnikiem do kogos do firmy to co moze takie auto o nim swiadczyc? Ze gosc nie potrafi zadbac o auto to jak ma byc zaradny z innych dziedzinach?
      Musicie zrozumiec ze nowe auto to czesto gesto cisza bezpieczniejsza jazda z nowoczesnymi systemami i mniejsze zmeczenie w dlugich trasach a nie turlanie sie po dzielni do sklepu po bulki i do budowlanego po worki z cementem lub deski.

    •  

      pokaż komentarz

      Masz nawet caly poradnik w kilku czesciach w ktorym jest pokazane co rozebrac i gdzie przesmarowac zeby juz wiecej nie skrzypialo

      ale wiesz, że nie każdy jest mechanikiem-majsterklepką?

      Wsiadz do nowej dacii i pomacaj to sie okaze, ze twoj 10-letni samochod mniej trzeszczy, a jeszcze do tego fotele ma wygodniejsze

      Jasne, Dacia będzie słabiutka. Ale już jakiś focus będzie bez porównania lepszy. Tak, cenowo również bez porównania, niestety ceny poszły w kosmos.

      Rozmawiamy o starszych, ale w pelni sprawnych samochodach, a nie zaniedbanych smietnikach. Nie wiem dlaczego wychodzisz z zalozenia ze samochod ktory ma 15-20 lat musi miec rozwalone zawieszenie albo zajechany silnik bez kompresji.

      Bo z reguły pada w nim już tyle rzeczy na raz, że trzeba by wywalić jego równowartość na naprawy by było znośnie. A i tak co drugi komponent będzie odnawiany, albo będzie to jakiś chiński zamiennik, albo w ogóle nie będzie się dało go dostać.

      Ten 15-20 letni samochod moze miec lepsze zawieszenie i lepiej sie trzymac drogi niz tani nowy samochod z salonu.

      Szanse raczej minimalne.

      Ba, w latach 90 miales samochody z belka skretna ktora zjada wspolczesne belki wleczone, a jej koszt serwisu wcale nie byl taki duzy jak ludziom sie wydawalo. Sraczki ludzie dostawali ze po 15 latach kola zlapaly negatyw a przez te 15 lat nikt nigdy tam nie zagladnal i trzeba bylo wydac 700zl na naprawe XD

      @Norskee: No fajna historyjka. A równocześnie za komplet (w sensie parę) amortyzatorów do wspominanej tu C5ki zapłacisz parę tysięcy... o ile znajdziesz dokładnie te co trzeba do Twojego modelu (ten sam rocznik, model nadwozia, silnik)... I ktoś może to zrobi, a może nie.
      Diesel słabo pali zimą? "No panie, trudno się mówi, może paliwo? Bo świece dobre a silnika nie będziemy przeca rozbierać"

    •  

      pokaż komentarz

      @enron:

      . A równocześnie za komplet (w sensie parę) amortyzatorów do wspominanej tu C5ki zapłacisz parę tysięcy

      c5 z hydro nie ma amortyzatorow tylko siłowniki i bańki
      Z czego siłowniki zazwyczaj nie ulegają uszkodzeniu, nie są normalnym elementem eksploatacyjnym tak jak amortyzatory

      Za zrobienie wielowahaczowego zawieszenia na względnie dobrych kompontentach swoją drogą wcale mniej nie wydasz, a robisz to czesciej niz wymiana silownikow w takich citroenie z hydro, bo jest spora szansa, ze nigdy ich nie bedziesz robil

      za pare silownikow wydasz jakies 1200zl oryginalow citroena

    •  

      pokaż komentarz

      masz stary samochód dbasz o niego

      @kwanty: Nie mam starego samochodu, ale poświęcam mu minimum czasu.

      zaboli Cię że ktoś go poobija albo ukradnie

      Staram się mieć taki, żeby właśnie nie bolało. Pewnie, że jakieś drobne niewygody poniosę w razie kradzieży, ale nie spędziłoby mi to snu z powiek.

      Ludzie ktorzy w samochodzie spedzaja cale dnie

      @mike7: No jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że nie muszę spędzać całych dni w samochodzei.

      ezdzic 20 letnim gratem ktory przy 100 na godzine trzeszczy warczy

      Nie jeżdżę dwudziestoletnim gratem i nic mi nie trzeszczy i warczy więc trudno mi się odnieść, ale w jakieś sytuacji życiowej może bym jeździł.

      ze samochod to tez wizerunek

      @mike7: To, to już mi całkowicie koło c@%?! lata. Nawet nie chcę sobie wyobrażać sytuacji w której jestem uzależniony od pozowania przed innymi. Obrzydliwa perspektywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @bigos555: kuzwa gosciu to nie chodzi o to ze ty masz udawac kogos kim nie jestes. Jesli prowadzisz firme i jedziesz na biznesowe spotkanie zaoferowac komus produkt lub usluge na setki tys zl liczac na dlugofalowa wspolprace to to jak sie prezentujesz swiadczy o tobie i o tym jak dzialasz...
      Kilka miesiecy temu w firmie jezdzilismy szukalismy biura na wynajem przyjechal agent nieruchomosci wozem porozbijanym z kazdej mozliwej strony. Zderzak mial przyklejony szara tasma do maski zebg nie odpal. Lampy potluczone. Gosc wygladal jakby spal 2 noce w rowie i pomimo tego ze probowalismy z nim wspolpracowac to jego praca byla taka sama jak jego otoczenie i wizerunek...
      Jak jestes fleja brudasem masz burdel na biurku w samochodzie w domu czy w robocie to w glowie tez masz burdel...
      To ze masz takie podejscie jakie masz to znaczy ze nie robisz nic takiego gdzie moglo by to miec gdziekolwiek jakiekolwiek znaczenie...
      Logiczne ze jak jestes drwalem lub pracujesz w tartaku albo jestes spawaczem to nikt nie bedzie od ciebie wymagal wizerunku tylko masz zrobic robote i isc do domu

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: Problem zaczyna się, gdy punktem A jest Wyp@!#owo Dolne, a punktem B np. północna część Włoch, albo Chorwacja - bo nie powiesz mi, że bez obaw wypuścisz się starym gratem 1000 km od domu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: nie dość że nie musisz się martwić, to w zasadzie się nie psuje. Miałem dwa nowe samochody, nigdy już więcej nowego nie kupię.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mam gruza. Ale za nimi czasem tesknie, byly mniej wymagajace uwagi.
      Biedakiem jestes ty, pewnie uzywka audi albo bmw i kozaczysz na ,,bogacza''. Albo jakies nowe gowno ;)
      No owszem moze uzywac jako ,,lep na dupy''. Skoro jest pusty jak dzban i nie ma niczego do zaoferowania a w dodatku ma kompleks malego kutaska to w zasadzie jego jedyna szansa zeby poruchac. Pyk, kredycik i juz sa dupeczki. W nieswoim aucie tylko banku albo firmy leasingowej
      Kredycik bo go nie stac bo jest bidokiem. Zadluzy sie cymbal po pachy byleby sie POKAZAC. Kisne z takich typow


      @ozzmann: Buahahaha dawno takiego wysrywu nie czytałem. Patrz jak cię gaszę jak kiepa( ͡° ͜ʖ ͡°)

      1. Twoje niskie IQ nie pozwoliło ci skupić się na moim dłuższym poście, gdzie merytorycznie odniosłem się do sprawy i napisałem nawet jakie auta posiadam. Nie pisałem jakimi jeździłem bo lista byłaby długa.
      2. To ty jesteś tutaj pusty jak dzban i nie możesz dziewczynie na jedną noc nawet zaoferować przejażdżki wieczorem xD Jak szukasz podrywu na noc to nie p?%%!?#isz jaki ty wierny i kochający będziesz tylko pokazujesz czy dziewczyna będzie się z tobą dobrze bawić. Nigdzie nie napisałem o wyrywaniu dziewczyn tylko na samochód, ale skoro ma on ułatwić podryw to dlaczego nie?
      3. Jeśli komuś zarzucasz leasing na auto, że to niby nie jego to tylko pokazuje że musisz być biedny, bo bogaci na etacie lub przedsiębiorcy wiedzą o co chodzi i nie pieprzą bzdur xD

      Stać mnie na kredyt i nie mam problemu z jego spłatą nawet jak wejdzie nowy wał. Ciebie to by pewnie nawet na ratę nie starczyło, bo by cała twoja minimalna poszła ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Klocki i tloczki to sie moga i po 3 latach blokowac. Zreszta po 20 tez wcale nie musza jak przy normalnym serwisie eksploatacyjnym smarujesz i czyscisz co trzeba

      @Norskee: Gówno prawda. Jak auto ma 20 lat to jest pewnie, że lada moment co się zatrze lub już się zatarło. Przy okazji trzeba wymienić gumowe przewody, bo są stare, a te sztywne mogą być pordzewiałe. Przy okazji każde mocowanie przewodów będzie skorodowane, więc z prostej naprawy robi się długotrwały proces. Tak jest z każdym serwisem tak starych aut.

      Instalacja elektryczna wcale nie musi zawodzic. Szczelne i zakonserwowane zlacza nie beda mialy zadnych problemow, chyba ze tam typowy polski mechanik druciarz "naprawial"

      Co to za p#!@#!$enie. Każda instalacja będzie zawodzić. KAŻDA!!! Oplot się kruszy, styki śniedzieją, krytyczne punkty się przecierają. Nie mowię że wszystko się naraz rozsypie ale 20 letni wóz będzie miał co najmniej jedną taką awarię za sobą.

      Rozrusznik albo alternator to sie moze i w 3-letnim samochodzie zepsuc, a juz w ogole jak masz start-stopy i inne eko pierdoly

      Gówno prawda x3. W 3 letnim wozie nic nie padnie o ile jest normalnie użytkowane i bez wady fabrycznej. Jak wyłączasz start-stop to masz pancerny system rozruchowy.

      Ty wiesz w ogóle o tym co to jest jakość czesci na pierwszy montaż?

      Airbagi maja dluzsza zywotnosc. EOL dla airbagow to byla tylko estymacja, ale pozniej sie okazalo ze nic sie z nimi nie dzieje. Na poczatku twierdzili ze wytrzymaja 10 lat, pozniej 15, a teraz uznaje sie ze airbagi zadzialaja normalnie przez cale zycie samochodu. Jak sa i kontrolka nie swieci (nie z rezystorem XD) to zadziala

      Może tak może nie. Pokaż badania albo przyznaj że lubisz ryzyko ( ͡° ͜ʖ ͡°) BTW gdzie w tym citroenie jest asystent hamowania awaryjnego i poduszki, kolan, boczne siedzeniowe i między pasażerem a kierowcą?

      20-letni samochod serwisowany na biezaco nie bedzie wymagal specjalnie wiecej uwagi ani wiecej pieniedzy niz kilkuletni samochod, bo w takim tez juz takie czesci jak tuleje, sworznie czy amortyzatory moga sie domagac wymiany, a beda oczywiscie zauwazalnie drozsze

      Gówno prawda x4. Będzie wymagaj w ch#@ więcej uwagi, bo zawsze coś się będzie pieprzyć. Jesli twierdzisz, że jest inaczej to zwyczajnie okłamujesz samego siebie.

      Jak ktos ma wzglednie nowy samochod i mu sie wydaje ze nic nie musi w nim robic przez niewiadomo ile czasu to jest po prostu w bledzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Sa tacy co maja wzglednie nowe samochody i nie robia w nich tego co trzeba(bo przeciez jest nowy dopiero 4 lata ma XD), a sa tacy co maja stare samochody i robia w nich to co trzeba


      @Norskee: Te niewiadomo ile czasu to tak co najmniej ze 150k km przy mieszanym użytkowaniu. W mieście to i przy 100k coś się zużyje. Już widzę jak ktoś w 4 letnim aucie będzie uszczelki czegokolwiek wymieniał, zastanawiał się nad stanem filtra paliwa czy martwił się czy śruby regulacyjne geometrii nie urwą się przy próbie regulacji xD

      Miałem 25 letnie BMW e36, więc nie opowiadaj mi tutaj bajek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Neurotok: problem w tym, że ktoś kto chce mieć ciekawy samochód, raczej nie traktuje go jako urządzenia do transportu z A do B :P Fakt, jesli chodzi o sam dojazd i ktos ma w dupie motoryzacje, to nie rozumiem po co kupowac cos wiecej niz fiata tipo na wyprzedazy. Mało kosztów, mało nerwów, i nie szkoda jak ktos Ci na parkingu drzwiami przywali ;P

    •  

      pokaż komentarz

      @NCindex-15procent: Fiat Doblo 2 long z 1.4 T-Jet podkręconym do prawie 150km. Pełny blaszak.

    •  

      pokaż komentarz

      @BajerOp: Nie czuje się lepszy. Po prostu wygląd samochodu mam gdzieś. Ktoś napisał, że dbanie o auto może być hobby. OK. Ja to rozumiem i popieram, bo każdy powinien jakieś mieć, ale moim wygląd blachy nie jest. Odnośnie mojego auta, bardziej skupiam się na technicznej stronie. Dla mnie nie istnieje jazda aż coś się rozsypie. O każdej porze auto ma jechać bezawaryjnie tysiące kilometrów. Bo czasem takie dystanse robię.

    •  

      pokaż komentarz

      jedziesz na biznesowe spotkanie zaoferowac komus produkt lub usluge na setki tys zl

      @mike7: Przyjeżdżali do mnie ludzie na spotkania oferując usługi na setki tysięcy i jakoś nigdy nie potrzebowałem sprawdzać, czy mieli wystarczająco drogie samochody, więc do mnie nie trafia twój argument. Nie chciałbym też już nigdy być w sytuacji, gdzie muszę się podbudowywać posiadaniem wystraczająco drogie rzeczy, ale co kto lubi.

  •  

    pokaż komentarz

    I jak tam? Wiecie, że PZU nie sprywatyzowano w całości po to by mogło służyć Polakom i zapewniać optymalną konkurencję na rynku ubezpieczeń? Cieszycie się, że diabeł Balcerowicz nie tknął wspaniałego PZU? Dzięki czemu profesjonaliści od Ziobry i Morawieckiego mogą teraz nim zarządzać byśmy my jako Polacy mieli usługi na najwyższym poziomie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666 ale co, masz obowiązek korzystać z usług PZU ojkofobie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bordomir: nie mam ojkofilu, ale wiesz co to monopol wspierany przez państwo? Monopolista zasilany państwową kasą stawia warunki na rynku bo ma większą siłę. Nie zdobył jej dzięki oferowaniu najlepszych usług tylko przez to, że jego kapitał pochodzi od państwa i podatników. Z tego samego powodu listy na poczcie polskiej są drogie i idą latami.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666 w jaki sposób PZU jest wspierane przez państwo? I co robi z tym wsparciem? Dumpuje ceny składek ubezpieczeniowych xD? Nie pogrążaj się. Idź szczekać gdzie indziej za ruble.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bordomir: szczekasz to, nie wiem za co ale wiem dla kogo - dla swojej ukochanej partii.

      W jaki sposób PZU jest wspierane przez państwo:
      -część jej kapitału pochodzi i należy do państwa
      -w PZU ubezpieczane są pozostałe spółki skarbu państwa co daje dodatkowe przychody dla PZU. Na mocy prawa 2016 nie obowiązuje prawo o zamówieniach publicznych.

      Ministerstwo Skarbu Państwa jednoznacznie zachęca spółki ze swoim udziałem, by ubezpieczały się w PZU, co pozwoli im uniknąć przetargów. Firmy zaoszczędzą, zyska PZU, straci paru innych ubezpieczycieli oraz brokerzy, a skumulowanie ryzyka w jednych rękach z czasem być może okaże się groźne.

      BTW. Już w 2016 prognozowano że te przepisy spowodują zwiększenie monopolu PZU i tym samym spadek jakości usług dla klientów

      https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/pzu-omija-przetargi/

      -w PZU pracują ludzie związani z rządem. Mogą oni i zapewne lobbują na rzecz spółki.

      Wiesz, generalnie nie mam nic do spółek skarbu państwa. Pod warunkiem że ich istnienie daje korzyści obywatelom. W tym przypadku jest odwrotnie. Korzyści są dla rodzin pisowców pracujących w PZU, a dla obywateli spadający poziom usług - jak na przykładzie.

      Więc kto tu jest ojkofobem? Chyba ty skoro nie zależy ci na tym by Polacy mogli się dobrze ubezpieczać.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666 a Ty pewnie byś wolał, żeby spółki skarbu państwa ubezpieczały się i dały zarabiać Niemcom xD
      PZU nie jest monopolistą.
      To naturalne, że spółki skarbu państwa ze sobą współpracują.
      Rozkład ryzyka to jest istota działania ubezpieczycieli, a nie jego skumulowanie. Trzeba wybitnie nie wiedzieć jak działa rynek ubezpieczeń żeby myśleć, że PZU bierze na siebie więcej zobowiązań niż może.

      I wciąż nie powiedziałeś, co to jest spadek jakości usług, gdy mowa o ubezpieczycielu? Każdy jeden działa tak samo. To jest powtarzalny biznes, który jedyne czego wymaga to kilku działów: prawny, IT, obsługa klienta i kapitału.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Bordomir: ma chyba kolegow na wypoku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      wiesz co to monopol wspierany przez państwo?

      @ostrykuc666: Monopol? Bredzisz. Poszukaj sobie raport UKNF o stanie sektora ubezpieczeń. W styczniu 2021 wyszedł raport (pewnie są już nowsze, ale taki wpadł mi na szybko w ręce):

      "Na koniec III kwartałów 2020 roku zezwolenie na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej w Polsce posiadało 60 krajowych zakładów ubezpieczeń/reasekuracji"

      60 zakładów - to gdzie ten monopol?

      Udział w rynku - dział I PZU ma 42%, dział II ma 29%. To jest monopol? Od kilkunastu lat ubezpieczam auto - nigdy nie miałem w PZU. Od kilku lat ubezpieczam mieszkanie - też nigdy PZU. Taki to monopol.

    •  

      pokaż komentarz

      @miken1200: to jest wykop. Tu prawdą nie są fakty tylko poparcie wśród użytkowników xD

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666: przecież PZU nigdy się nie opłaca dla przeciętnego Kowalskiego jedynie co dla firm chociaz i tu dają dupy bo pracując w firmie liczącej około 200 aut nie potrafili się przebić ( ͡° ͜ʖ ͡°) wiec jaki monopol

    •  

      pokaż komentarz

      @Maverq: PZU się opłaca jeśli jesteś młodym kierowcą i nabijasz sobie zniżki, co jak co, ale mają najbardziej konkurencyjne warunki dla młodych. mi zostały 2 lata do pełnych zniżek i jednocześnie 2 lata do braku zwyżki i wtedy wyemigruję ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666: PZU to dno. Sam kiedyś myślałem że to wielga bolzga firma dla dobra obywatela. Po pierwszej szkodzie i trzyletetniej batalii sądowej dałem se spokój i patrze po prostu gdzie najtaniej...

    •  

      pokaż komentarz

      ale co, masz obowiązek korzystać z usług PZU ojkofobie?

      @Bordomir: Jeśli Twój samochód uszkodzi kierowca, mający ubezpieczenie w PZU to jednak nie masz wyboru.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bordomir
      @ostrykuc666
      Pzu weryfikuję od kiedy mam prawko i zawsze mieli słaba ofertę. Nie znam żadnego znajomego który ma w pzu ubezpieczenie oprócz osób starszych.
      Gdyby nie wsparcie państwa szybko ta instytucja by zbankeutowala.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666: Jak? Co? PZU monopolista? A że dziadostwo jak wszędzie to już się przekonałem na podstawie polisy mieszkania. 80zł za zalany sufit w łazience. Fachowiec wycenił naprawę na zero więcej także ten....

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666: Jaki monopol??? Od lat masz wybór ubezpieczyciela. Jesteś zwykłym politycznym trollem skoro mieszasz do tego politykę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666: ale wiesz ze pzu wplaca 10 procent zysku do skarbu panstwa? Wiesz.ze KgHM też wplaca, że Pulawy tez wpłacają?

      Po co sprzedawac cos co przynosi zysk?

      Zachodnie firny bedą wyprowadzac kase a panstwo chcesz utrzymywac z klasy sredniej i ludzi zatrudnionych na UOP ?

    •  

      pokaż komentarz

      Po co sprzedawac cos co przynosi zysk?

      @rafal-heros: no a co gdy ten zysk jest kosztem właśnie takich osób jak op? Z tego co wiem to spółki skarbu państwa nie są tylko po to by przynosić zyski panu ministrowi tylko zapewniać bezpieczeństwo i dostęp do dóbr obywatelom w krytycznych branżach. A w tym wypadku jak widać psują rynek ubezpieczeń, gdzie jakość usług spada z roku na rok. No ale za to są zyski dla SP!

      Chciałbyś, żeby na poczcie polskiej listy podrożały dwukrotnie tylko po to by przynosiła większy zysk?

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666: to kucu poczytaj co robią potezni wolnorynkowi ubezpieczyciele... to samo bagno

    •  

      pokaż komentarz

      @Banita77:

      Jaki monopol??? Od lat masz wybór ubezpieczyciela. Jesteś zwykłym politycznym trollem skoro mieszasz do tego politykę.

      Wybór innego ubezpieczyciela nie oznacza tego, że największy gracz nie ma pozycji monopolisty.
      Np. Poczta Polska: masz kurierów i inpost, ale to Poczta Polska ma monopol na doręczanie listów do 2kg.
      Np. PZU: masz allianz, axę i inne, ale to PZU ma monopol na ubezpieczanie spółek skarbu państwa i dostaje kapitał od państwa.

      Musisz zrozumieć, ze to psuje rynek i koniec końców masz daną usługę drożej albo gorzej.

    •  

      pokaż komentarz

      Udział w rynku - dział I PZU ma 42%, dział II ma 29%. To jest monopol? Od kilkunastu lat ubezpieczam auto - nigdy nie miałem w PZU. Od kilku lat ubezpieczam mieszkanie - też nigdy PZU. Taki to monopol.

      @miken1200: no to jest pozycja monopolisty.

      Od kilkunastu lat ubezpieczam auto - nigdy nie miałem w PZU. Od kilku lat ubezpieczam mieszkanie - też nigdy PZU. Taki to monopol.

      Najpierw podajesz dane które pokazują, że PZU jest największy na rynku, a potem piszesz, że PZU nie jest monopolistą bo ty ubezpieczasz auto i mieszkanie gdzie indziej? I jeszcze przyznajesz, że PZU ma po prostu kiepską ofertę. No a dalej jest największy? Bo kasę daje mu państwo. I dzięki temu ceny ubezpieczeń są droższe, a jakość niższa niż mogłaby być gdyby PZU obowiązywały te same zasady co innych.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiecie, że PZU nie sprywatyzowano w całości po to by mogło służyć Polakom

      @ostrykuc666: ale to nie ma znaczenia jaka ubezpieczalnia. Wszystkie kombinują bo mogą. Rynek jest doskonale podzielony i tak samo będziesz potraktowany w PZU jak w innej unice

    •  

      pokaż komentarz

      @kkrycha: tu jest podany przykład z PZU a nie z Uniqi. Więc pozwól, że będę jechał po PZU.

    •  

      pokaż komentarz

      a Ty pewnie byś wolał, żeby spółki skarbu państwa ubezpieczały się i dały zarabiać Niemcom xD

      @Bordomir: @ostrykuc666: Lol, i już wiadomo z jakiego typu intelektualistą mamy do czynienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666: ale co sie czepiles tej poczty? Rynek ubezoieczen jest soeirdolony niezaleznie od ubezlieczyciela. Babka mi wyjechala i juz 20 dni walcze o naprawe z Ergo Hestii. Idioci płaca 5500 zl za wynajem auta zastepczego przez 20 dni zamiast 20 dni temu dać mojemy mechanikowi te 5500 zl wiecej za naprawe bo wycenili po kosztach naprawy na Wołyniu albo w prowincji Xin Po

    •  

      pokaż komentarz

      tu jest podany przykład z PZU a nie z Uniqi. Więc pozwól, że będę jechał po PZU.

      @ostrykuc666: tylko jak będziesz miał ubezpieczenie w unice, to uwierz, po szkodzie żadne ASO nie będzie chciało z Tobą rozmawiać a jak masz w PZU to tak. Przerabiałem to, ubezpieczenie z OC jakaś Polonia, to ASO tylko chciało naprawiać z mojego AC w PZU, inaczej musiałbym wyłożyć, ze swoich 25 tys. zł i się bujać osobiście z polonią. Także, jakby tą tesle ubezpieczył w takim allianzie niemieckim, to ma taką samą bujanę, więc daj jakiś merytoryczny konkret a nie cytuj gazet...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mmmkurla taa, a dlaczego Bełchatów kupuje polski węgiel hurr durr, skoro chiński jest tańszy!?

      Tacy z was intelektualiści, szkoda, że za euro. PZU nie jest monopolistą, a przywoływanie przykładu poczty polskiej, która faktycznie miała swojego czasu w prawie zarezerwowane prawo do wykonywania pewnych usług to robienie k$$#y z logiki. Masz jakiekolwiek przepis, który faworyzuje PZU względem innych spółek na rynku polskim?

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666:

      Dzięki czemu profesjonaliści od Ziobry i Morawieckiego mogą teraz nim zarządzać byśmy my jako Polacy mieli usługi na najwyższym poziomie.

      Chcesz powiedzieć, że Morawicki i Ziobro w tej sprawie wydawali zarządzenia i przez telefon kazali "wycyckać tego od Tesli"?
      Daj dowody, albo zmień dealera...

    •  

      pokaż komentarz

      @did4skalia: słabo u ciebie z myśleniem logicznym co nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666: ochrony zdrowia też nie można zostawic złym prywaciarzom ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Wiecie, że PZU nie sprywatyzowano w całości po to by mogło służyć Polakom i zapewniać optymalną konkurencję na rynku ubezpieczeń?

      @ostrykuc666: Jeśli myślisz, że prywatni ubezpieczyciele są lepsi to naiwniak z Ciebie. To są standardowe zagrywki firm ubezpieczeniowych bez względu na strukturę własności.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666: Poczta ma monopol tylko na listy, reszta lezy i kwiczy więc to żaden monopol To samo ubezpieczyciel jakim jest pzu. Nie jest żadnym monopolistą!!! Nawet mając większośc o ile ma w ogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      a Ty pewnie byś wolał, żeby spółki skarbu państwa ubezpieczały się i dały zarabiać Niemcom xD

      @Bordomir: Ja bym wolał. Przynajmniej nic związanego z pisem

    •  

      pokaż komentarz

      Najpierw podajesz dane które pokazują, że PZU jest największy na rynku, a potem piszesz, że PZU nie jest monopolistą

      @ostrykuc666: nie dość, że z wiedzą u ciebie kiepsko, to z logiką jeszcze gorzej. Załóżmy, że masz na rynku 10 firm z udziałem 9% oraz jedną firmę z udziałem 10%. Według ciebie ta ostatnia to monopolista, no bo przecież jest największa. ¯\_(ツ)_/¯

      Weź się nie ośmieszaj. PZU ma pozycję dominującą, ale nie jest monopolistą - masz do wyboru 60 firm i jak ci udowodniłem, przez kilkanaście lat nie musiałem korzystać z oferty monopolisty.

      A to, że jest największy wynika z historii - ludzie za komuny byli przyzwyczajeni do PZU, to dalej z tego korzystają, bo skoro x lat temu byli w PZU, to co roku chodzą do tego samego agenta (lub agent sam do nich przychodzi). Starszym ludziom nie przetłumaczysz.

    •  

      pokaż komentarz

      A to, że jest największy wynika z historii - ludzie za komuny byli przyzwyczajeni do PZU, to dalej z tego korzystają, bo skoro x lat temu byli w PZU, to co roku chodzą do tego samego agenta (lub agent sam do nich przychodzi). Starszym ludziom nie przetłumaczysz.

      @miken1200: przyzwyczajeni? PZU miało ustawowy monopol do 1990 roku. I masz rację, ta baza klientów została w PZU wraz z kapitałem. I ta przewaga została do dziś. Przypominam, że spółki skarbu państwa dalej mają obowiązek ubezpieczać się w PZU. Czyli dalej mamy tutaj pewne cechy monopolu państwowego. Gdyby została normalnie sprywatyzowana to byś miał teraz taniej ubezpieczenia i tyle. Dlaczego? Bo konkurencja na rynku nie byłaby zaburzona na korzyść PZU, który jest teraz głównym price makerem.

      nie dość, że z wiedzą u ciebie kiepsko, to z logiką jeszcze gorzej. Załóżmy, że masz na rynku 10 firm z udziałem 9% oraz jedną firmę z udziałem 10%. Według ciebie ta ostatnia to monopolista, no bo przecież jest największa. ¯_(ツ)_/¯

      Tylko, że w tym wypadku PZU nie ma 10% a conajmniej 35%. I co z tego, że jest 60 firm skoro liczących się z pełną ofertą jest max kilkanaście? To są zwykli price takerzy którzy mają jakieś tam swoje nisze.

      Z wiedza u mnie kiepsko? Poczytaj sobie o oligopolu na wikipedii:

      Przywództwo cenowe firmy dominującej
      Na rynku oligopolistycznym może produkować podmiot dominujący i kilka podmiotów naśladowców, którzy przyjmują cenę wyznaczoną przez lidera. Podmiot dominujący zachowuje się jak monopolista i wyznacza cenę maksymalizującą jej zysk. Naśladowcy przyjmują tę cenę i zaspokajają popyt pozostawiony dla nich przez lidera.


      Podmiot dominujący zachowuje się jak monopolista i wyznacza cenę maksymalizującą jej zysk. Naśladowcy przyjmują tę cenę i zaspokajają popyt pozostawiony dla nich przez lidera.

      To jest dokładna definicja tego co mamy teraz na rynku ubezpieczeń. Jak widzisz, podmiot dominujący nazywany jest w książkach do ekonomii monopolistą.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostrykuc666: Fajnie, że umiesz wstawiać cytaty, szkoda tylko, że zaraz pod nimi przekręcasz ich znaczenie!

      Po pierwsze: pisałeś o monopolu, a nie oligopolu, więc nie odwracaj kota ogonem.

      Po drugie: w cytacie masz dokładnie napisane, że podmiot dominujący NIE JEST MONOPOLISTĄ. Mam ci to podkreślić, czy sam znajdziesz w cytacie? To, że ma zbliżone zachowanie nie oznacza, że nim jest.

      EOT, bo szkoda mi czasu na dyskusję z kłamcą i manipulatorem. Witam na czarnej liście.

    •  

      pokaż komentarz

      @miken1200: nie pisałem o pełnym monopolu tylko pozycji monopolisty na rynku. Naucz się czytać ze zrozumieniem. Odbieram to jako poddanie się w dyskusji. Do nie zobaczenia.

  •  

    pokaż komentarz

    PZU jak wszyscy inni lecą w kulki, nic nowego. Nie mniej 64k za naprawę tych uszkodzeń? absurdalna wycena, za 64k to można kupić wszystkie panele do takiego auta + wnętrze i jeszcze by zostało, w USA części do tych starych tesli są tanie jak woda bo na złomie już zalegają masy tych aut(do niedawna uszkodzenie baterii powodowało szkodę całkowitą). Ciekawi mnie też jaką umowę nabywca podpisał, bo często żeby mniej płacić ludzie podpisują na wariant naprawy na zamiennikach więc wtedy płacą tylko ułamek tego co powinni. W dodatku np może być tak, że wariant aso mamy kupiony a drobnym druczkiem dopisek, ze tylko do przebiegu xxx lub wieku auta 3lata.

    Nie mniej powodzenia wszystkim życzę w walce z oszustami z ubezpieczalni.

    •  

      pokaż komentarz

      części do tych starych tesli są tanie jak woda bo na złomie już zalegają masy tych aut

      @GrimJyu: zgodziłbyś się na naprawę rocznego auta na częściach ze szrotu?

    •  

      pokaż komentarz

      @GrimJyu: z tego co widze z nagrania, to naprawa powinna byc z OC sprawcy, takze Twoj argument o wariancie AC jest nietrafiony.

    •  

      pokaż komentarz

      zgodziłbyś się na naprawę rocznego auta na częściach ze szrotu?

      @xardas_pl: Ale naprawa polega na przywróceniu samochodu do stanu sprzed szkody. Dlaczego według ciebie mieliby montować nowe części?

    •  

      pokaż komentarz

      @stassma: bo stan używanych jest nieznany.

      mogą mieć zarysowania, których twoje nie posiadały. może klamki ktoś szarpał jak wariat i teraz się telepie przez luźne cięgno. może ktoś źle je przechowywał (wilgoć) i za rok czy dwa np wewnętrzne wygłuszenia będą się rozklejać. może części pochodzą z kradzieży a ja nie chcę przykładać ręki do zarobku jakiegoś złodzieja. (to ostatnie akurat mocno naciągane, wiem)

      jest wiele powodów, dla którego nie montuję do auta używanych części, ale te są główne.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale naprawa polega na przywróceniu samochodu do stanu sprzed szkody. Dlaczego według ciebie mieliby montować nowe części?

      @stassma: to znajdz czesci w tym samym przebiegiem, uzytkowane w ten sam sposob, w zaleznosci gdzie samochod by parkowany. No przeciez ma byc stan sprzed szkody? czemu mialiby mu wlozyc drzwi od samochodu starszego o rok, albo zjechanego? absurd.

    •  

      pokaż komentarz

      @GrimJyu: Ale jaka role gra tutaj ubezpieczenie nabywcy Tesli? Szkoda powinna być wypłacona z ubezpieczenia sprawcy czy to ja cos zle tekst pochylony rozumuje?

    •  

      pokaż komentarz

      @GrimJyu:
      nie do końca tak:
      wycena warsztatu była 42k, ubezpieczyciel chciał dać 16. koniec końców (po blisko 2 miesiącach) zgodził się na 42k, ale klient jest wk$%$iony bo... wyszło na jego, ale przez ten czas auto było uszkodzone. z jego perspektywy, bez przepychanek autem już mógłby się cieszyć a ubiezpieczyciel i tak nic nie zarobił. ba, stracił czas i środki na obsługę zdarzneia (dodatkowe ekspertyzy).
      kwota 64k wzięła się z tego, że do ubezpieczenia (nowe wyliczenie AC) wyszła kwota mniejsza o 64k. znaczy samo PZU przy wyliczaniu wartości auta uznało, że jako iż jest uszkodzone, pouszkodzeniu to jego wartość jest mniejsza o 64k, ALE z mocy polisy powinna odtworzyć wartość auta sprzed zdarzenia. tym samym coś jest nie halo

    •  

      pokaż komentarz

      @GrimJyu: Nie czytales, prawda? Naprawa kosztowala 42k

  •  

    pokaż komentarz

    Standard, kasę za ubezpieczenie to biorą z uśmiechem na twarzy, a jak dojdzie co do czego to robią pod górkę. Czy czasami podwyżki ubezpieczeń po części nie miały zniwelować tego problemu?

    •  

      pokaż komentarz

      @TomdeX: a podwyżki opłat za śmieci to były żeby było bardziej eko ;)
      W jakie Ty bajki wierzysz?

    •  

      pokaż komentarz

      W jakie Ty bajki wierzysz?

      @Kargaroth: podobno prąd ma zdrożeć, będzie bardziej wydajny no i lepszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      (może dźwigną z 230 na 240v gratis xD)

    •  

      pokaż komentarz

      @TomdeX: ale problemem nie jest PZU tylko warsztaty które doją jak się da i zawyżają ceny, za 64k to właściciel kupi drugą tesle 2 letnią prosto z USA pod dom. Naprawa lakierniczo blacharska nowych aut sprowadza się do wymiany części na nowe i lakierowanie pod miernik co w żadnym wypadku nie ma żadnego wpływu na wartość czy zaniżenie wartości pojazdu więc w cenie 15 do 20k zmieści się z częściami sprowadzonymi samolotem z USA więc co z kolejną kwotą 45k ? na co to ?

  •  

    pokaż komentarz

    Nie tylko PZU
    wszędzie nas robią w bambuko
    najgorsze że niek nie weźmie za pysk tych szmaciarzy
    (-‸ლ)

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna