Sławomir Mentzen: Dziś do Sejmu wjeżdża podatkowy Nowy Ład…

Sławomir Mentzen: Dziś do Sejmu wjeżdża podatkowy Nowy Ład…

Projekt liczy 686 stron z uzasadnieniem. Każdy poseł, który poprze te zmiany, udowodni, że głosuje bezmyślnie, popiera zmiany, których nie rozumie i z których konsekwencji nie zdaje sobie sprawy.

  •  

    pokaż komentarz

    Wyjątkowo wykop, bo akurat tutaj ma rację. Każdy kto poprze nowy burdel pis i ten chaos podatkowy na 3 miesiące przed końcem roku jest niespełna rozumu.

  •  

    pokaż komentarz

    Dziwnie piszecie Nowy Wał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @winsxspl: Jednak przyspieszyli wprowadzanie, na bank wejdzie, czuje to w kościach, ludzie pokazali nie raz, że mogą co chcą, reasumpcja, podwójne głosowania, głosowali nawet telepatycznie bez bycia obecnym na głosowaniu.
      I co zrobią ludzie? Wyjdą się sprzeciwić temu chaosowi? Nic nie jest jasne w tym wale, ale wprowadzają.

  •  

    pokaż komentarz

    Żeby posłowie głosowali zgodnie z sumieniem, a nie prikazem partyjnym... marzenie ściętej głowy. Nie wiem po co 360 świń w oborze... 120 z pocałowaniem ręki by wystarczyło.

  •  

    pokaż komentarz

    Sławomir Mentzen to ten doradca podatkowy co podpowiada jak wprowadzać błąd organy skarbowe oraz jak zacierać za sobą ślady, za co grozi kara pozbawienia wolności?

    [...]
    Podatek trzeba płacić od wszystkich transakcji, niezależnie od miejsca ich zawarcia. Jest tylko jedno "ale". Czy jest techniczna możliwość dowiedzenia się przez polskie służby skarbowe, że handlowaliśmy za granicą.
    Obecnie szansa na to, że jakaś giełda amerykańska wyda polskiemu urzędowi skarbowemu historię naszych transakcji, jest niezwykle niska - to się nie stanie.
    Ale, Unia Europejska pracuje nad chyba nową dyrektywą, która będzie zmuszała podmioty oferujące usługi na terenie Europy, do udostępniania europejskim służbą wszystkich informacji o swoich klientach. To może być podstawa prawna do wydania takich informacji, a jeżeli nie, to jeżeli ktoś z Państwa handlował też na giełdach polskich i polskie urzędy skarbowe wejdą w posiadanie danych z tych giełd, to mogą dowiedzieć się, że ktoś z Państwa dokonywał przelewów kryptowalut z polskiej giełdy na giełdę zagraniczną. Adresy portfeli na które się przelewa kryptowaluty tych giełd nie są żadną tajemnicą i można to wyśledzić. Jeżeli taki urząd skarbowy na podstawie danych, które uzyskał z polskiej giełdy dowie się, że ktoś z Państwa przelał kryptowaluty na zagraniczną giełdę, to poprosi Państwa o udostępnienie wyciągów z tej giełdy. Więc to nie giełda jest słabym ogniwem, tylko Państwo, ponieważ Państwo będą mieli obowiązek przekazać swe transakcje. Podobnie jeżeli ktoś robił przelew, już nie kryptowalutowy, tylko zwyczajny z polskiego banku na giełdę zagraniczną, to też jest to ślad po którym można dojść do giełdy zagranicznej.
    Co można zrobić, żeby nie móc wtedy udostępnić danych, bo jeżeli ktoś będzie miał taką możliwość, będzie musiał to zrobić. Trzeba stracić fizyczny dostęp do tej giełdy, to znaczy, jeżeli ktoś nie jest przedsiębiorcą, a handluje na giełdach zagranicznych, nie ma absolutnie żadnego obowiązku rejestrowania historii swoich transakcji, zapisywania swojego loginu, hasła, pamiętania hasła do tej giełdy, może taki dostęp utracić i nikt mu tego nie może tego zabronić, no zdarzyło się, trudno, nie jest to złamanie żadnego prawa. Ale, musi ten ktoś jeszcze pamiętać, że giełdy mają różnego rodzaju metody na odzyskanie dostępu do utraconego konta. Więc jeżeli ktoś z państwa przypadkiem, zapomni hasła, do tego zrobi jeszcze inne głupie rzeczy, kończące się tym, że fizycznie ten ktoś straci dostęp do tej giełdy, to wtedy już urząd skarbowy też straci dostęp do tej giełdy i nic z tym nie będzie mógł zrobić, a Państwa wina będzie w tym żadna. Ponieważ zawsze się zdarzyć komuś może, że takiego hasła po prostu zapomni. Byłby to pierwszy i nie ostatni raz, kiedy coś takiego się zdarzyło. Ludzie gubili pendrivey z olbrzymią liczbą bitcoinów, więc hasło też można zapomnieć, nikt nikomu za to głowy nie urwie.
    Na tym chyba zakończę, jeżeli są jakieś pytania to z chęcią na nie odpowiem.
    [pyt] W przypadku stracenia dostępu do konta, urząd skarbowy nie będzie miał podstaw naliczyć 75% podatku?
    Absolutnie nie. 75% urząd skarbowy może naliczyć tylko w jednym wypadku. Jeżeli ktoś dokona jakiegoś wydatku i nie będzie potrafił powiedzieć skąd są te pieniądze. tzn. Jeżeli Pan kupi mieszkanie za milion złotych, wcześniej Pan zarabiał 3 tysiące miesięcznie, no to pojawi się pytanie - skąd Pan miał milion złotych. No i wtedy, jeżeli Pan, jeszcze kilka lat temu było wtedy, że z automatu już miał pan 75%, ale na szczęście trybunał konstytucyjny stwierdził, że to w sumie jest niekonstytucyjne i nie można tak ludzi traktować i musiały się przepisy zmienić i teraz jest tak, że jeżeli urząd będzie pana podejrzewał o posiadanie nieujawnionych pieniędzy, ale w trakcie kontroli Pan się przyzna skąd były te pieniądze i Pan następnie uprawdopodobni swoją wersję wydarzeń to wtedy naliczany jest podatek według stawki należnej do tego źródła przychodu. To znaczy, optymalną sytuacją byłoby to, że zanim ktoś zgubi dostęp do tej giełdy, niech sobie zrobi historię transakcji, schowa ją w dobrym miejscu, ponieważ może się przydać na okoliczność kontroli z nieujawnionych źródeł przychodów.
    […]

    Art. 56. § 1. Podatnik, który składając organowi podatkowemu, innemu uprawnionemu organowi lub płatnikowi deklarację lub oświadczenie, podaje nieprawdę lub zataja prawdę albo nie dopełnia obowiązku zawiadomienia o zmianie objętych nimi danych, przez co naraża podatek na uszczuplenie, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności, albo obu tym karom łącznie.

    https://www.infor.pl/prawo/kodeks-karny/odpowiedzialnosc-karna/764409,Odpowiedzialnosc-karna-za-pomocnictwo.html

  •  

    pokaż komentarz

    Jak zwykle lewakom (czyt. złodziejom) nie podoba się prawda.