Dom do 70 metrów kwadratowych zbudujesz bez formalności. Sejm przyjął...

Dom do 70 metrów kwadratowych zbudujesz bez formalności. Sejm przyjął...

Sejm przyjął ustawę o budowie domów do 70 metrów kwadratowych bez formalności. Teraz ustawa trafi do Senatu.

  •  

    pokaż komentarz

    Wystarczy skrawek ziemii i kilka pustaków by mieszkać, nie trzeba będzie wyp!$%#%!ać pół bańki na kurnik z widokiem na somsiada.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy to jest jakaś rewolucja? Nie wiem, czy to jest jakieś wielkie ułatwienie - budowałem niedawno dom i formalności związane z budową wcale nie były jakieś szczególnie skomplikowane, a wszystko załatwił kierownik budowy, który skasował ok. 2000 zł (adaptacja projektu + kierownictwo + formalności urzędowe), co w skali kosztów budowy domu nie jest szczególnym obciążeniem. I tak trzeba zgłosić coś takiego do urzędu, inspektora budowlanego. Nie widzę więc tutaj szczególnie dużych ułatwień, może coś przeoczyłem?

  •  

    pokaż komentarz

    oki, fajnie, 70m2, ale jak to liczą? czy chodzi o powierzchnię i np: można zrobić piętro i wtedy będzie 140m2 czy powierzchnię całkowitą budynku? Coś doczytać nie mogę.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli dla kogos kto sie bierze za budowe domu uzyskanie pozwolenia na budowe domu to za duzo, to moze powinien pomyslec czy w ogole zaczynac budowe, bo uzyskanie pozwolenia to jest pikuś z cała otoczką budowy swojego domu (chyba ze ktos nie ma co robic z pieniedzmi i wszystko zleca firmom)

  •  

    pokaż komentarz

    Bez formalnosci tzn? Nie będą potrzebne uzgodnienia z dostawcami mediów, zarządcami dróg, sąsiadami, lina lasu, linią brzegową strumyka?
    Kształt budynku i kolory też będą dowolne, pogłębiając buracką cyganoze naszych przedmieść?
    Bez formalnosci tzn bez mediów i trasy ich przebiegu do nowego domu.
    To jest kolejne p!@$%?%olo. Wielkie udogodnienie polegające na tym, że jeden stary papier zastąpisz dwoma nowymi.
    Poza tym z pnb nie było żadnych kłopotów od lat i z reguły projektant czy kiero załatwial to za kilka groszy w dwa tygodnie.
    Jestem na 100% pewny że z tych zmian nic dobrego dla krajobrazu i otoczenia nie wyniknie.

    •  

      pokaż komentarz

      Kształt budynku i kolory też będą dowolne, pogłębiając buracką cyganoze naszych przedmieść?

      @KrolWlosowzNosa: wszystko ładnie pięknie, ale weź mi wytłumacz co komu do tego jaki kto sobie dom ma zamiar postawić? Może komuś też się nie podobają bezpłciowe kwadraciaki stawiane szeregowo na masową skalę i będzie chciał sobie na WŁASNEJ działce budowlanej postawić dom w stylu skandynawskim czy już dajmy na to bardziej szczegółowo w stylu norweskim z elementami drewnianymi? Ktoś chce sobie kiczowaty pałacyk postawić to niech sobie stawia, ktoś chce mieszkać w szeregowym chowie klatkowym z ogródkiem 2x2m proszę bardzo. Chyba tylko wielkomiejskie dziwolągi mają jakąś manię unifikacji otoczenia wyniesioną z blokowiska gdzie całe osiedle a nawet mieszkania są robione na jedną modłę i na terenach wiejskich, podmiejskich chcieliby żeby wszyscy mieszkali w identycznych domkach, tak żeby nic ich pedantycznego i okrojonego kwadratowego gustu nie psuło. Tak trochę po Orwelowsku co nie?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Polias: to komu do tego, że krajobraz to dobro wspólne. Wioska w Szwajcarii czy Holandii wygląda przyjemnie i w pełnej harmoni, polskie przedmieście wygląda jak mokry sen producenta disco polo. Kolejna sprawa, to, że swój dom oglądasz z zewnątrz najrzadziej, więc wszyscy ci właściciele polskich mini dworków w 28 stylach robią to wyłącznie dla atencji i zasypania kompleksów swojego postapnszczyznianego pochodzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa: bardzo utopijna wizja. Krajobraz to takie dobro wspólne, że co rusz stoi baner z jakąś debilną reklamą, albo malowniczo porozrzucane po całym kraju hale produkcyjne/magazynowe wszelkiej maści, do tego wszędzie opuszczone popegeerowskie ruiny. Niby jaki styl budowlany miałby u nas być wyznacznikiem spójności krajobrazu, nie mówię tu o całym kraju ale nawet lokalnie? Każdy ma mieszkać w dworku szlacheckim czy w lepiance z gó**a? Nie mówię tu o miastach bo tam szło by jakąś spójność wprowadzić, mowa teraz o domkach jednorodzinnych.
      Niestety krajobraz postkomunistyczny mamy jaki mamy i przy tym domki które każdy wstawia według własnej woli to nie jest taki wielki problem, z resztą tych kiczowatych dworków wcale tak dużo nie ma, chyba tylko na ścianie wschodniej i w Małopolsce takie koszmarki powstają w większej ilości. Co do argumentów odnośnie Szwajcarii, Holandii i coraz mniej, ale wydaje mi się że jeszcze można podpiąć pod to Niemcy to tak dla przypomnienia powiem tylko, że umknął ci fakt, że te kraje drugo wojenna zawierucha oszczędziła i ta spójność krajobrazu wynika głównie z tego, że zachowały się stare rozkłady ulic, budynki a nawet te podniszczone domy są odnawiane, bo budowa nowych w wymienionych krajach to naprawdę astronomiczne wydatki. Do tego w każdym kraju na zachód od muru berlińskiego wszystko było odbudowywane od razu z zachowaniem jednolitego stylu, u nas co prawda też ale był to styl socjalistycznej wielkiej płyty w mieście i pegeerowskie kołchozy na wsiach. Powrót do jakiś przedwojennych standardów, albo przebudowywanie wsi/miasteczek na zachodnią modłę to bujanie w obłokach. No a nowe osiedla domków jednorodzinnych w zabudowie szeregowej są według mnie gorsze jak stawianie domu według własnego wybranego projektu. Jakoś kojarzy mi się to z chowem klatkowym i wygląda to jak wiejski jak odpowiednik bloków z wielkiej płyty w modernistycznym wykonaniu( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Kształt budynku i kolory też będą dowolne, pogłębiając buracką cyganoze naszych przedmieść?

      @KrolWlosowzNosa: Dokładnie tak wyglądają kamienice w centrach miast a nie przedmieścia.