Satelity pokazały, jak "rozlewają" się polskie miasta.

Satelity pokazały, jak "rozlewają" się polskie miasta.

Badacze za pomocą m.in. danych na temat świateł nocnych obserwowanych z kosmosu wyznaczyli nowe granice dużych polskich aglomeracji. Dzięki tej wiedzy lokalne władze mogłyby lepiej dysponować dochodami i ustalać budżety gmin. Obecne wpływy np. z PIT nie są sprawiedliwie rozdzielane.

  •  

    pokaż komentarz

    Rozlewanie się miast przewidziano już 50 lat temu, nawet 20 lat temu przewidzieliśmy ilość samochodów dzisiaj.
    Co z tym zrobili? Nic.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak a propos Poznania z miniaturki, to liczba mieszkańców spadła z jakichś 600k do niecałych 500k. A tak w ogóle to te mapki można sobie w dupę wsadzić XD

    1. Od 1992 do 2013 we wschodnim Poznaniu jest jak było. Rzeczywiście, powstało kilka osiedli, ale to raczej w pobliżu Jezeiora Maltańskiego. I tam o zagęszczeniu zabudowy nawet nie ma mowy, bo tam ostatnio zrobiono gigantyczne, k$!?a, ZOO.

    No i z mapki wynika jakieś połączenie Poznania ze Swarzędzem, co w ogóle jest bzdurą w chuj. Między Poznaniem i Swarzędzem to jest dobre kilkanaście kilometrów pola.

    2. Tamten zaciemniony k@%%? na południu Poznania to teren bazy wojskowej w Krzesinach. Tej, w której stacjonują nasze F-16. W każdym razie ten teren wokół to jest ze trzysta hektarów lasu, a z mapki wynika, że tam jest jakaś zabudowa. Od 1973, czyli od momentu postawienia szkoły podstawowej na Głuszynie, w zasadzie niczego tam nie zbudowano XD

    3. Na zachód od miasta to jest jedno wielkie ściernisko. I nikt się tam też nie buduje, bo tam jest kolejne lotnisko. A przy okazji tam jest w ch!@ ekspresówek i tras szybkiego ruchu, a to już w ogóle jest deweloperska pustynia. Tym razem Poznań-Ławica. No i mapka wskazuje na jakąś zabudowę w okolicach DK92. Tak, tam jest zabudowa. Raz na sto metrów jest jakiś magazyn. I pola.

    4. Na północy miasta, tam gdzie jest kolejny wystający kutas, są Naramowice. Tak, te Naramowice od sera. Teraz tam jest gigantyczne blokowisko, do którego nawet tramwaj ciągną. Z kolei na mapie jest czarno.

    Nie mam pojęcia, w jaki sposób w ogóle zrobiono te mapę.

    Coś mi się wydaje, że Warszawa w podobny sposób jest zrobiona, szczególnie gdy spojrzę na taki Wawer, który na mapie jest aż biały XD

    •  

      pokaż komentarz

      @stanli: A jak to miało zostać napisane? Satelity pokazali? Dla kogo ugułem?

      Tak bywa, że jak się tworzy kutafony językowe z greki i z łaciny, to tracą one swój rodzaj gramatyczny. Szczególnie że w polskim jest pięć rodzajów gramatycznych.

      Ale już się kładzie c?@?! na to, że się coś robi w Caritasie. Albo że coś się ogląda w telewizji. Jeszcze nie było takiego odważnego językoznawcy na telewizję, a to jest już ultrakutafon. Daruję sobie utwory XD

    •  

      pokaż komentarz

      @AgLagylak: Ciekawa sprawa, jest jakaś jednoznaczna wykładnia co do odmiany tego? Bo to wygląda tak bardziej, żeby tylko na ucho dobrze brzmiało.

    •  

      pokaż komentarz

      @stanli: Dokładnie tak jest. Coś się robi Nikicie, a nie Nikitowi. Odmiana jest uzależniona od sufiksów, tak jak na przykład w niemieckim.

      W praktyce to musiałbyś znać rodzaje gramatyczne tych zapożyczeń w rodzimych językach. I odmieniać Caritas w rodzaju żeńskim. Tylko że to już przeniknęło do języka i zostało spolszczone, z nowym rodzajem.

      Dobre jest jeszcze locum (miejsce) - bo liczba mnoga od tego to loci. Tak jak w przypadku forum, powinno się mówić fori. Ale nikt, k#!%a, tak nie mówi, bo to nawet po polsku nie brzmi.

      Dosrywamy się też do Amerykanów, bo oni lubią powiedzieć pierogies. Ale my za to mówimy czipsy.

      Po prostu olewałbym to tak długo, aż zostanie to do końca spolszczone.

      W ogóle satelity to też dziwoląg, bo przecież mówi się eremici, a nie eremity. Po prostu bym to ignorował póki co. Pewnie za dwadzieścia lat to sowo stanie się nieco powszechniejsze w użyciu, to ktoś się nim zainteresuje.

      Tak samo jest z makaronizmami, bo raz na jakiś czas w Internecie przechodzi fala puryzmu, która tłumaczy wszystko na polski. Mlask (Bogu dzięki) nie zastąpił kliknięcia, ale z j#?@nym utworem do teraz musimy się męczyć. Po angielsku to po prostu song, czy tam track, co powinno się tłumaczyć na piosenkę, albo wykonanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @stanli: W ogóle Caritas to jest ciekawa sprawa, bo to po posku miłość do bliźniego. Miłość po polsku jest i tak rodzaju żeńskiego, a sam widzisz, co się stało z tym Caritasem.

  •  

    pokaż komentarz

    Juz widze jak gasza swiatlo o 22:00 bo wincyj kasy :) ( ͡° ͜ʖ ͡°)