Praca zdalna ma drugie oblicze. Oto jak wykańcza nas stres

Praca zdalna ma drugie oblicze. Oto jak wykańcza nas stres

Praca zdalna sprawia, że ponad połowa ankietowanych odczuwa, że pracuje więcej niż przed pandemią - wynika z badania Akademii Leona Koźmińskiego i Uniwersytetu SWPS. Okazuje się przy okazji, że stres mocniej dotknął podwładnych niż przełożonych.

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety, ale problem jest realny i dość poważny. Jestem programistą, zdalnie pracowałem jeszcze zanim stało się to 'modne'. Problemy z domownikami były od początku. Na początek dzieci - im młodsze tym mniejsza szansa, że w ogóle mu wytłumaczysz, ze 'nie wolno tacie przeszkadzać bo tata pracuje'. Szkoła i świetlica szkolna to prawdziwe wybawienie, czas nauki zdalnej to był koszmar.
    Ale dorośli nie lepsi - typowa postawa żony: no ale mógł byś odejść na chwile od tego komputera i zrobić dziecku kanapkę, odkurzyć, włączyć pranie, iść do sklepu, wynieść śmieci... Tak kurde, może jeszcze okna umyję i obiad ugotuję, bo przecież jestem w domu...
    To nie jest tylko problem w zrozumieniu pracy zdalnej, ale w ogóle w zrozumieniu czyjejś pracy i jej wymogów. Bo przecież to tylko 'siedzenie przed komputerkiem, można na chwilę odejść, prawda?'

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba się nauczyć dyscypliny. Pracuje się do tej i do tej, a po tym czasie wyłącza się komputer albo wylogowuje z maili, vpnów itd. itp. Jak ktoś dzwoni to się mówi, że dzisiaj już jestem po pracy. Ludzie to rozumieją. Jak się tak nie potrafi to dupę w garść i zasuwać do biura. Jak pracodawca nie pozwala to do jakiejś przestrzeni coworkingowej, a po zakończeniu pracy do domu.