Dyrektor krakowskiego liceum zmusił ucznia do zmiany klasy.

Dyrektor krakowskiego liceum zmusił ucznia do zmiany klasy.

@Neubert wiadomosci.onet.pl #polska #neuropa #edukacja #bekazprawakow

Kolejne kontrowersje wokół dyrektora LXIV LO w Krakowie - Mariusza Graniczka. Jak donosi "Gazeta Wyborcza", mężczyzna miał zmusić ucznia z niepełnosprawnością do przenosin do innej klasy, bo - jak stwierdził - "w obecnej będzie sierotą". Sprawę bada kuratorium oświaty.

  •  

    pokaż komentarz

    Dyrektor LXIV LO w Krakowie Mariusz Graniczka jest znany ze swoich kontrowersyjnych pomysłów. W zeszłym roku szkolnym, nie pytając rodziców o zgodę, zaprosił do szkoły działacza antyaborcyjnego. Uczniowie oglądali drastyczne filmy i zdjęcia oraz dowiedzieli się, że "ciąża nigdy nie zagraża życiu matki". Mimo protestów rodziców i radnych dyrektora nie spotkała za to żadna kara, choć tego domagano się w Małopolskim Kuratorium Oświaty oraz w Urzędzie

    Czyli jak widać Pana Mariusza, zapalonego przeciwnika aborcji nie obchodzi los już urodzonych. Skoro nie jesteś do końca sprawny, nie ma dla ciebie miejsca w jego placówce. Znajdź sobie inną.

    Ponadto Pan Mariusz znany jest również z celebracji "kultu smoleńskiego"

    Bardzo głośną akcją rozpoczętą przez dyrektora były również warty pod krzyżem katyńskim przy kościele pw. św. Idziego w Krakowie. Miały one trwać całodobowo. Ich celem było m.in. upamiętnianie ofiar katastrofy smoleńskiej. W dzień, według grafiku, warta była przypisana uczniom, zaś nocami – rodzicom. Dyrektor planował również, aby w akcję włączyły się inne szkoły, ale to się nie udało. Po niespełna dwóch tygodniach, kiedy rodzice, którzy musieli niejednokrotnie w środku nocy wychodzić z domu, aby stanąć pod krzyżem, zbuntowali się, warty zostały zakończone.

    źródło: bialykruk.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert: ale nie rozumiem, co ma ten artykul wspolnego z chlopakiem przeniesionym do innej klasy. Moze wiecej szczegolow. Nie bronie dyrektora, ale dziennikarzy wymagam troche wiecej niz propagandy i opluwania . Chce widziec analize faktu dlaczego chlopak musial przejsc do innej klasy i wypowiedz samego poszkodowanego. Co to za dziennikarstwo?

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert:

      Po niespełna dwóch tygodniach, kiedy rodzice, którzy musieli niejednokrotnie w środku nocy wychodzić z domu, aby stanąć pod krzyżem, zbuntowali się, warty zostały zakończone.

      Jprdl na jakiej podstawie tam ktoś w ogóle stał pod tym krzyżem choćby JEDNĄ noc bez kitu...(-‸ლ). jakby koleś wystosował do mnie takie pismo, że mam iśc warować nockę pod krzyżem jako rodzic to chyba byłoby to jego ostatnie pismo w życiu a ja siedziałbym za morderstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      nie spotkała za to żadna kara, choć tego domagano się w Małopolskim Kuratorium Oświaty

      @Neubert: No jak zgłaszają to w takim miejscu to pewnie jeszcze nagrodę dostał xD

      źródło: cdn.galleries.smcloud.net

    •  

      pokaż komentarz

      @Razor_wwa: pewnie jacyś gorliwi rodzice się zgodzili ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @maximilianan: No pewnie jacyś debile się znaleźli to fakt. Ale to debile. Zrobiłbym taki dym w tej szkole, że tynk leciałby ze ścian chyba jakbym dostał takie "zlecenie" od dyrka jakiegoś gówno LO.

    •  

      pokaż komentarz

      @Razor_wwa: nie zrobilbys zadnego dymu, bo i jak? A chodzili pewnie chetni wierzacy, reszta miala wyj%?#ne, stad po 2 tygodniach akcja sie skonczyla.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Och zapewniam cię , że jako rodzic masz sporo prawa do zrobienia dymu bo jakiś dyrek wysyła twojego dzieciaka na warty pod krzyżem bez twojej wiedzy i zgody :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jprdl na jakiej podstawie tam ktoś w ogóle stał pod tym krzyżem choćby JEDNĄ noc bez kitu...(-‸ლ). jakby koleś wystosował do mnie takie pismo, że mam iśc warować nockę pod krzyżem jako rodzic to chyba byłoby to jego ostatnie pismo w życiu a ja siedziałbym za morderstwo.

      @Razor_wwa: kilku gorliwych, myślących podobnie do dyrektora, zgłosiło się zapewne na ochotnika. Jak się ochotnicy skończyli i normalni rodzice mieli to robić, to się zwyczajnie zbuntowali. Gwarantuję ci, że normalny człowiek nocami pod krzyżem nie stoi ze względu na widzimisie dyrektora szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert: czyli gostek dostal sie do KLASY SPORTOWEJ z powazna wada serca? Naprawde rodzice sie nie boja o jego zdrowie? Panie, to ja tego juz nie ogarniam

    •  

      pokaż komentarz

      @Razor_wwa: to na pewno nie bylo bez wiedzy, bo nie mialoby byc jak. A nie masz w samej szkole nic do zrobienia, poza spotkaniem z dyrektorem.
      A ten jako katotalib by Cie zlal cieplym moczem. Kuratorium malopolskie to tez ulrtareligijni, wiec pisanie skarg do nich tez by zostalo zlane. I tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      co ma ten artykul wspolnego z chlopakiem przeniesionym do innej klasy. Moze wiecej szczegolo

      @Wszystko_albo_nic: Proszę bardzo:

      Podczas pierwszego zebrania rodziców jego matka dowiedziała się, że Filip musi zmienić klasę. Dyrektor LO, Mariusz Graniczka, poprosił ją do swojego gabinetu i poinformował, że obecność chłopca w klasie jest nieporozumieniem, i że jeśli w niej zostanie, będzie klasową "sierotą". Stało się tak dlatego, że Filip ma poważną wadę serca.
      Zdaniem dyrektora klasa, do której dostał się chłopiec, jest klasą sportową i uczeń z niepełnosprawnością nie mógłby wykonywać w niej wszystkich ćwiczeń. Zdaniem matki chłopca to nieprawda, bo jej syn może ćwiczyć (robił to w podstawówce). - Wcześniej nauczyciel wf-u musiałby się tylko przyzwyczaić do tego, że do syna trzeba podejść indywidualnie - mówi w wywiadzie dla gazety kobieta.


      Dziwne, że dziecko z taką wadą jest w klasie sportowej, ale widocznie rodzice nie widzieli przeszkód.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert: Co on taki oklejony medalami jak sowiecki generał?

    •  

      pokaż komentarz

      @thislookslikeheresy: ale jak mozna nie widizec przeszkod i w klasie o profilu sportowym oczekiwac, ze nauczyciel wuefista bedzie sie zajmowal niepelnosprawnym uczniem? Czy nauczyciel tak moze?

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Och urzędy muszą cie uwielbiać :) Tak ładnie na wszystko się zgadzasz jak leci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Razor_wwa: Mądry nie jesteś, jakby twoje dziecko tam chodziło to byś musiał jakoś przełknąć w tym kraju zniewaga, myśle że nie masz dzieci

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert

      Po niespełna dwóch tygodniach, kiedy rodzice, którzy musieli niejednokrotnie w środku nocy wychodzić z domu, aby stanąć pod krzyżem, zbuntowali się, warty zostały zakończone.

      Bym chyba typa wyśmiał w twarz jak by mi kazał stać w nocy pod krzyżem xD kto się k$!%a na to godzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert:

      rodzice, którzy musieli niejednokrotnie w środku nocy wychodzić z domu, aby stanąć pod krzyżem, zbuntowali się

      I tak olbrzymia beka z nich, że od razu tego cyrku nie wyśmiali xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Wszystko_albo_nic:

      czyli gostek dostal sie do KLASY SPORTOWEJ

      Nie, uczeń dostał się do klasy turystyczno-lingwistycznej

      Poniżej plan zajęć, na których uczeń przygotowuje się do studiów na kierunkach: turystyka i rekreacja, zarządzanie w turystyce i sporcie, turystyka i zarządzanie dziedzictwem, geografia oraz organizajca imprez turystycznych.

      Którego z tych kierunków nie może realizować osoba z wadą serca?

      Skoro w poprzedniej szkole uczestniczył w lekcjach WFu, to obstawiam, ze nie miałby problemu, aby uczestniczyć w nich i w tym Liceum, w ograniczonym zakresie - tak jak powiedziała jego mama.

      http://www.lo44.krakow.pl/rekrutacja/planowane-oddzialy-na-rok-szkolny-20192020-dla-absolwentow-szkol-podstawowych/

      źródło: zajęcia.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      @bzikus: Nie nie mam dziecka ale jakby tam chodziło to po takiej decyzji byłby to jego ostatni kontakt z taka pop!%#$@@oną placówką edukacyjną i jej poj###nym dyrektorem. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Razor_wwa: skad takie wymysly? Ja tylko opisalem jaka jest rzeczywistosc w tego typu przypadkach w malopolsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert: Od 2015/2016 znani są księża-kapelani "dobrej zmiany".
      Do nich jak widać dołączyli nauczyciele "dobrej zmiany", a ów derektor krakowskiego liceum jest w ścisłej ich czołówce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert: zaraz w artykule jest wyraznie napisane KLASA SPORTOWA

      zdaniem dyrektora klasa, do której dostał się chłopiec, jest klasą sportowąi uczeń z niepełnosprawnością nie mógłby wykonywać w niej wszystkich ćwiczeń. Zdaniem matki chłopca to nieprawda, bo jej syn może ćwiczyć (robił to w podstawówce). - Wcześniej nauczyciel wf-u musiałby się tylko przyzwyczaić do tego, że do syna trzeba podejść indywidualnie - mówi w wywiadzie dla gazety kobieta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wszystko_albo_nic:

      Nie, w artykule jest napisane, że to opinia dyrektora.

      zdaniem dyrektora klasa

      Program zajęć i kierunki studiów, do których przygotowuje ta klasa, kompletnie o tym nie świadczą.

      Nawet na początku artykułu jest napisane -

      "Wyborcza" opisuje historię Filipa ucznia, który w tym roku dostał się do krakowskiego LXIV Liceum Ogólnokształcącego. Miał uczęszczać do klasy turystyczno-lingwistycznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wszystko_albo_nic: Bo na przykład dziecko jest dobre w sportach mniej wymagających kondycji? Zresztą klasa sportowa to najczęściej po prostu "dużo wuefu", ewentualnie z naciskiem na jakiś sport, w którym szkoła wystawia drużyny na zawodach.

      nauczyciel wuefista bedzie sie zajmowal niepelnosprawnym uczniem? Czy nauczyciel tak moze?
      Mało, że może - powinien. Powinien dopasować ćwiczenia dla tego ucznia, np. w taki sposób, że cała klasa robi 10 okrążeń wokół sali, a anon tylko 5.
      Dziecko też na pewno ma wytyczne od kardiologa na ile może sobie pozwolić i (umówmy się, że jest rozsądne i słucha) samo będzie wiedzieć kiedy dać znać, że teraz to musi posiedzieć parę minut.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert warta przy krzyżu ja p@$@@$!e XD. Jakby to był mój ogólniak z lat minionych, to mój stary by tego urzedaska go porządne op@$@@$!ił oraz wyśmiał przy Wszystkich. Co to za wgl za cipki z tych rodziców, co 2tyg garowali przy krzyżuv(-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert: mial uczeszczac, ale nie jest napisane, ze uczeszczal i ze byla to klasa lingwistyczno-turystyczna. Natomiast dyrekto wyjaznil. ze jest to klasa sportowa. Nic nie rozumiem z tego klarownego artykulu

    •  

      pokaż komentarz

      @Wszystko_albo_nic: przywykli do zasad z podstawówki, gdzie wszelkie rodzaje niepełnosprawności są integrowane z resztą zespołu... przez wyznaczanie osobnych ćwiczeń na przykład. ¯\_(ツ)_/¯

      Dla mnie sprawa jest czysta, dyrektor przed prokuratorem odpowiada za bezpieczeństwo, w tym zdrowotne, podopiecznych. Jak długo nie wiedział o wadzie serca, chłopak chodził. Znając rodziców, wparowali do wfisty z zaświadczeniem od lekarza i żądaniem dostosowania ćwiczeń do jego indywidualnych możliwości. No i się przejechali. Zresztą słusznie, klasy sportowe ćwiczą na zupełnie innym poziomie wysiłkowym, to są dzieciaki, co planują AWF, często już grają w młodzieżówkach - gdzieś się ci wszyscy trampkarze i inne młodziki podziewają przecież. Dostałby na trzeciej godzinie z rzędu drgawek czy zawału, to by byli pierwsi z pretensjami do szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @thislookslikeheresy: ale to sa tylko nasze dywagacje, Nie wiemy, czy dziecko normalnie funkcjonuje, czy biega. Nie wiemy co sie kryje pod slowem 'klasa sportowa' i jakis tak naprawde cwiczen nie moze wykonywac ten uczen.Artykul jest napisany stronniczo i pod publiczke.W nosie mam takie dziennikarstwo

    •  

      pokaż komentarz

      Nic nie rozumiem z tego klarownego artykulu

      @Wszystko_albo_nic: Artykuł jest mega klarowny, tylko masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

      https://wiadomosci.onet.pl/krakow/krakow-dyrektor-mariusz-graniczek-zmusil-ucznia-do-zmiany-klasy/4h9mn8n

      1. Artykuł zaczyna się od nagłówka.

      2. W kolejnym akapicie jest fragment, który mówi o tym, do jakiej klasy dostał się ten uczeń.

      "Wyborcza" opisuje historię Filipa ucznia, który w tym roku dostał się do krakowskiego LXIV Liceum Ogólnokształcącego. Miał uczęszczać do klasy turystyczno-lingwistycznej. Nie była to dla niego szkoła pierwszego wyboru, ale przydzielił go do niej odpowiedzialny za rekrutację w mieście system elektroniczny (po podliczeniu mu punktów za świadectwo oraz egzamin ósmoklasisty).

      3. Potem dyro uwidział sobie jednak, że klasa turystyczno-lingwistyczna to klasa sportowa. Wkleiłem ci program nauczania z ich strony w klasie turystyczno-lingwistycznej, gdzie ewidentnie masz wyjaśnione, do jakich kierunków studiów przygotowuje ten profil klasy.

      http://www.lo44.krakow.pl/rekrutacja/planowane-oddzialy-na-rok-szkolny-20192020-dla-absolwentow-szkol-podstawowych/

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert: ok, chcesz sforsowac swoja opinie, ok. Konczymy dyskuje, bo szkoda czasu.
      Wiesz, co znaczy slowo 'mial'?

      ‹ wróć

      "Wyborcza" opisuje historię Filipa ucznia, który w tym roku dostał się do krakowskiego LXIV Liceum Ogólnokształcącego. Miał uczęszczać do klasy turystyczno-lingwistycznej
      a do niej uczeszczal, czy nie?

      wedlu slow dyrektora, to jest klasa sportowa i o co chodzi? ze uczen z niepelnosprawnoscia sie nie nadaje do takiej klasy? O to caly raban?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Wszystko_albo_nic:

      https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,27599169,edukacja-nie-ta-klasa.html

      Filip dostał się w tym roku do klasy turystyczno-lingwistycznej w LXIV LO w Krakowie. Nie była to dla niego szkoła pierwszego wyboru, ale przydzielił go do niej odpowiedzialny za rekrutację w mieście system elektroniczny (po podliczeniu mu punktów za świadectwo oraz egzamin ósmoklasisty).

      W lipcu chłopak dostarczył wszystkie potrzebne dokumenty do szkoły. Został przyjęty i we wrześniu rozpoczął w niej naukę. Podczas pierwszego zebrania rodziców jego matka dowiedziała się, że Filip musi zmienić klasę. Dyrektor LO, Mariusz Graniczka, poprosił ją do swojego gabinetu i poinformował, że obecność chłopca w klasie jest nieporozumieniem, i że jeśli w niej zostanie, będzie klasową "sierotą".

      Filip ma poważną wadę serca, z którą próbuje normalnie żyć. Skończył zwykłą podstawówkę, chodzi w góry, jeździ na rowerze. Ma jednak zwolnienie lekarskie z wuefu. Chodzi głównie o eliminację zagrożenia, że dostanie mocno piłką w klatkę piersiową. Gdyby nowi koledzy i nauczyciel dostali czas, by się z tym oswoić i nauczyć uważnie obchodzić z Filipem, chłopiec mógłby normalnie ćwiczyć, tak jak przez większość czasu ćwiczył w swojej podstawówce.

      Podczas spotkania dyrektor poinformował matkę, że klasa, do której dostał się chłopak, jest klasą sportową. Tymczasem mama zauważa: - To jest liceum ogólnokształcące. Syn wybrał klasę z rozszerzoną biologią, geografią i językiem angielskim. By się do niej dostać, nie były prowadzone żadne testy predyspozycji sportowych. O tym, że trzeba je mieć, nie ma też słowa na stronie internetowej szkoły. Jest tylko informacja, że wśród zajęć dodatkowych jest wychowanie fizyczne, ale jak rozumiem, zajęcia dodatkowe nie są obowiązkowe.

      Wiesz, co znaczy slowo 'mial'?

      A co do tego pytania -

      Gdy w lipcu donosiła dokumenty, informowała, że syn ma orzeczenie o niepełnosprawności i zwolnienie z lekcji wuefu. Usłyszała, że nie szkodzi. - A mogli zaprosić mnie z mężem i Filipem na spokojną rozmowę. Spytać, co konkretnie synowi dolega, jakie ma ograniczenia. Zamiast tego woleli podjąć decyzję o usunięciu go z klasy po dwóch tygodniach nauki i poinformować, że w ciągu jednego dnia ma się przenieść do innej. O to mam największy żal. Jak również o sposób, w jaki dyrektor ze mną rozmawiał - mówi "Wyborczej".

      Czyli szkoła wiedziała, że syn jest niepełnosprawny. Przyjęli go, a raban rozpoczął dyrektor dwa tygodnie po rozpoczęciu roku.

      A co lepsze?

      Polubił nowych kolegów. Kupiliśmy już książki pod profil klasy. Zmieniając ją, musielibyśmy kupować nowe podręczniki - mówi mama Filipa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Razor_wwa: pewnie a jej znajomości zbudowane przez lata byś przekreślił i miał w dupie,

    •  

      pokaż komentarz

      @bzikus: Jeśli znajomości budowane przez lata ograniczaja się tylko i wyłacznie do bytności w jakiejś szkole to cięzko to nazwać znajomościami. ¯\_(ツ)_/¯. Ty uważasz, że do podtrzymywania znajomości w dzisiejszych czasach potrzeba być w szkole majać internety, telefony , mogąc się spotkać wielokrotnie gdzies? Już nawet pomijam, że nowa szkoła to też np nowe znajomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Razor_wwa: Nie pouczam Cię, poczekajmy, za kilka lat jak pomieszkasz w tym kraju zrozumiesz pewne mechanizmy tu PRL jest nadal żywy. Nie jestem autorytetem mam nadzieje ze się pomylę.

    •  

      pokaż komentarz

      @bzikus: Nie jestem pewien czy za kilka lat będe tu mieszkał. Gdyby nie biznes rodzinny to pewnie nie. Ale myślę nad jego przenosinami. ¯\_(ツ)_/¯.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert może po prostu nie jest dyrektorem specjalnej placówki

    •  

      pokaż komentarz

      może po prostu nie jest dyrektorem specjalnej placówki

      @stan-tookie-1:

      Gdy w lipcu donosiła dokumenty, informowała, że syn ma orzeczenie o niepełnosprawności i zwolnienie z lekcji wuefu. Usłyszała, że nie szkodzi. - A mogli zaprosić mnie z mężem i Filipem na spokojną rozmowę. Spytać, co konkretnie synowi dolega, jakie ma ograniczenia. Zamiast tego woleli podjąć decyzję o usunięciu go z klasy po dwóch tygodniach nauki i poinformować, że w ciągu jednego dnia ma się przenieść do innej. O to mam największy żal. Jak również o sposób, w jaki dyrektor ze mną rozmawiał - mówi "Wyborczej".

      https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,27599169,edukacja-nie-ta-klasa.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert: ale tych informacji nie ma w artykule w onecie, to raz, dwa - krecenie afery z dupy, bo kupili podreczniki do klasy i polubil koegow.
      Czyli rozumiem, ze skladajac dokumenty rodzice zataili informacje o powaznej wadzie serca? Dlatego algorytm mogl go wybrac do jakiejkolwiek klasy.
      Rodzice nie maja problemu oczywiscie, ze dziecko nie nadaje sie do sportowej klasy, jedyny argument,ze ONI CHCA. A co z innymi? Czy normalna klasa jest przygotowana na zajecia z wuefu dla dziecka niepelnosprawnoscia?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wszystko_albo_nic:

      Czyli rozumiem, ze skladajac dokumenty rodzice zataili informacje o powaznej wadzie serca? Dlatego algorytm mogl go wybrac do jakiejkolwiek klasy.

      Umiesz czytać?

      Gdy w lipcu donosiła dokumenty, informowała, że syn ma orzeczenie o niepełnosprawności i zwolnienie z lekcji wuefu. Usłyszała, że nie szkodzi. -

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert: Po pierwsze wracam do artykulu onetu - nierzetelne dziennikarstwo.
      Dwa, slowo, przeciwko slowu - poinformowala ustnie? Dala dokumenty? Tego nie wiemy i o to sie faktycznie mozna czepiac.
      Trzy - rozumiem, ze wada serca w klasie sportowej to powazny problem dla dyrekcji i nauczycieli. Nie dziwie sie zatem propozycji zmiany klasy. Czy wiedzac, ze jednak ta klasa nie da rady zaspokoic potrzeb twojego dziecka, to pchalbys go dalej z uporem maniaka? Moze, to jest czas dla rodzicow sie zastanowic?

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert czyli to nie była szkoła specjalna? Jak tak to nie ma problemu i z takiego bledu jak widac da sie wyjść. Co najwyzej szkoda ze rodzice nie dogadali dokladnie tematu

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert: dlaczego dzbanie nic nie wspomniałeś że koleś z poważną wadą serca zapisał się do klasy sportowej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert na szczescie to szkola publiczna to rodzice i uczen nie sa zdani na siebie i bedzie pomoc ze strony kuratorium

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime:

      dlaczego dzbanie nic nie wspomniałeś że koleś z poważną wadą serca zapisał się do klasy sportowej?

      Najprawdopodobniej dlatego, że była to klasa o profilu turystyczno-lingwistycznym

      Filip dostał się w tym roku do klasy turystyczno-lingwistycznej w LXIV LO w Krakowie.

      Klaunie.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak wyglądaja placówki oświatowe w katolibanie.
    I niech mi ktoś jeszcze powie, że państwo nie powinno być oddzielone od kościoła xD
    Bo to tylko kościół zrobił wokół aborcji taką moralną otoczkę, piorąc mózgi i wmawiając, że to morderstwo i grzech xD

  •  

    pokaż komentarz

    wy ten artykuł w ogóle czytaliscie? uczen w wózku chciał do klasy o profilu sportowym chodzic

    •  

      pokaż komentarz

      wy ten artykuł w ogóle czytaliscie? uczen w wózku chciał do klasy o profilu sportowym chodzic

      @nieasertywny: Ja czytałem.
      Nie ma tam mowy o wózku czy o profilu sportowym.
      Wcale nie chciał do tej klasy. Został przydzielony przez elektroniczny system rekrutacyjny.

      Miał uczęszczać do klasy turystyczno-lingwistycznej. Nie była to dla niego szkoła pierwszego wyboru, ale przydzielił go do niej odpowiedzialny za rekrutację w mieście system elektroniczny (po podliczeniu mu punktów za świadectwo oraz egzamin ósmoklasisty).

    •  

      pokaż komentarz

      @xer78: mial uczeszczac, ale system go przydzielil do innej. Zatem dyrektor przytomnie zaproponowal inny profil klasy. O co tu chodzi?????

    •  

      pokaż komentarz

      mial uczeszczac, ale system go przydzielil do innej

      @Wszystko_albo_nic: Umiesz czytać?

      Nie była to dla niego szkoła pierwszego wyboru, ale przydzielił go do niej odpowiedzialny za rekrutację w mieście system elektroniczny

      Nie mógł uczęszczać do sportowej klasy która jest klasą turystyczno-lingwistyczną bo nie aplikował do tej szkoły.

      Podsumowując.
      Wymyśliłeś wózek.
      Wymyśliłeś profil sportowy klasy.
      Wymyśliłeś że miał uczęszczać do tej klasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @xer78:
      ale kto jest winny, dyrekto, ze system go przydzielil do innej szkoly o innym profilu?
      gdzie jest moja wypowiedz o wozku?
      Profil sportowy klasy o tu: > zdaniem dyrektora klasa, do której dostał się chłopiec, jest klasą sportową i uczeń z niepełnosprawnością nie mógłby wykonywać w niej wszystkich ćwiczeń. Zdaniem matki chłopca to nieprawda, bo jej syn może ćwiczyć (robił to w podstawówce). - Wcześniej nauczyciel wf-u musiałby się tylko przyzwyczaić do tego, że do syna trzeba podejść indywidualnie - mówi w wywiadzie dla gazety kobieta.

    •  

      pokaż komentarz

      gdzie jest moja wypowiedz o wozku?

      @Wszystko_albo_nic:

      a tu:

      uczen w wózku chciał do klasy o profilu sportowym chodzic

      Zdaniem dyrektora klasa jest klasą sportową a do systemu zgłosił ją jako turystyczno-lingwistyczną?

    •  

      pokaż komentarz

      @xer78: ani Ty, ani dziennikarz nie rozumiecie najwyraźniej, jak ten system działa.

      Nie, nie przydziela losowo klasy. Ze swoich wyborów budujesz drabinkę szkół i klas, od najbardziej pożądanej, do takiej, gdzie ostatecznie możesz iść. Jeśli nie masz dość punktów na klasę pierwszego wyboru, system sprawdza, czy masz dość na kolejną, aż wreszcie dochodzi do miejsca w tej drabince, gdzie Twoje pragnienia i punkty rekrutacyjne się spotkają.
      System nigdy nie wychodzi poza drabinkę wyboru ucznia. Jak przeszacujesz swoje możliwości, to się najwyżej nigdzie nie dostaniesz.

      Więc musiał tę klasę wybrać i wskazać, inaczej by się do niej nie dostał.

    •  

      pokaż komentarz

      @xer78: ale to nie moje slowa cytujesz!!!!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      ale to nie moje slowa cytujesz!!!!!!!

      @Wszystko_albo_nic: Faktycznie :) To nie Ty :)

    •  

      pokaż komentarz

      @xer78: @Wszystko_albo_nic: @krystal_Tri_tapik: przeciez on by nawet do tej klasy nie doszedł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Więc musiał tę klasę wybrać i wskazać, inaczej by się do niej nie dostał.

      @krystal_Tri_tapik: Może to przez jakiegoś osła, który opisał klasę jako "turystyczno-lingwistyczna"?

    •  

      pokaż komentarz

      @teiksef: no jasne, rodzice pojęcia bladego nie mieli, że zapisują chłopaka do klasy sportowej. A jak się dowiedzieli, to zapragnęli zrobić z niego strongmana. Tak było, nie kłamię. ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    @Neubert: xD. Facet po zebraniu poprosił matkę by ta zabrała chłopaka z klasy bo jeśli tego nie zrobi to ten będzie klasową sierotą i popychadłem. Wg. mnie zrobił więcej niż 99% nauczycieli na jego miejscu którzy mieliby na to wyj?@?ne i pozwolili na zrobienie z chłopaka klasowej ofiary. Ale wg. lewicowych mediów to źle i lepiej jest pozwolić na coś takiego a później dziwić się czemu chłopak się wyhuśtał i nikt nie zrobił nic by do tego nie dopuścić. W końcu to pasuje do narracji postaci prawaka którego nie obchodzą ludzie z niepełnosprawnością którzy się już urodzili.

    •  

      pokaż komentarz

      bo jeśli tego nie zrobi to ten będzie klasową sierotą i popychadłem. Wg. mnie zrobił więcej niż 99% nauczycieli na jego miejscu którzy mieliby na to wyj#$@ne i pozwolili na zrobienie z chłopaka klasowej ofiary.

      @rav2: Miałem w swojej karierze kilka przypadków, kiedy to osoby nie ćwiczyły na WFach z powodu różnych dolegliwośći i nigdy, nikt im z tego powodu nie dokuczał.

      Skoro uważasz, że w szkole Pana Mariusza mogłoby dochodzić do takich rzeczy, że inni uczniowie gnębią innego ucznia w powodu jego niepełnosprawności, to może Pan Mariusz nie nadaje się do zarządzania tą placówką?

      Tym bardziej, że mama tego chłopaka powiedziała -

      Zdaniem matki chłopca to nieprawda, bo jej syn może ćwiczyć (robił to w podstawówce). - Wcześniej nauczyciel wf-u musiałby się tylko przyzwyczaić do tego, że do syna trzeba podejść indywidualnie - mówi w wywiadzie dla gazety kobieta.

    •  

      pokaż komentarz

      Miałem w swojej karierze kilka przypadków, kiedy to osoby nie ćwiczyły na WFach z powodu różnych dolegliwośći i nigdy, nikt im z tego powodu nie dokuczał.

      @Neubert: Z tym że tu nie ma mowy o niećwiczeniu a o normalnych ćwiczeniach wykonywanych przez chłopaka. Z artykułu, chłopak z wadą serca poszedł do klasy sportowej gdzie jest szczególny nacisk na wysiłek fizyczny (nie wiem jak jest w szkołach cywilnych, ale w wojskowych nawet będąc w pełni sprawnym bez suplementacji nie idzie wytrzymać poziomu). Pomimo tego matka twierdzi że chłopak może normalnie ćwiczyć, bo robił tak w podstawówce (raczej zwykłej gdzie nie ma aż takiego nacisku na sport). Po uwadze dyrektora że jednak tak nie jest oburza się i idzie do mediów, zamiast przyjąć do wiadomości że jej syn sportowcem nie będzie i jest słabszy od kolegów.

      Skoro uważasz, że w szkole Pana Mariusza mogłoby dochodzić do takich rzeczy, że inni uczniowie gnębią innego ucznia w powodu jego niepełnosprawności, to może Pan Mariusz nie nadaje się do zarządzania tą placówką?
      Tak jest w każdej szkole. Nie wiem z jakiej perspektywy patrzysz ale jeśli z perspektywy nauczyciela to mam dla ciebie złą wiadomość, bo to ty nie nadajesz się do tego zawodu, a nie ten dyrektor skoro nie zauważasz takich rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2:

      Nie, chłopak poszedł do klasy turystyczno-lingwistycznej.

      Poniżej plan zajęc i studia, do których przygotowuje ta klasa.

      źródło: zajęcia.PNG

    •  
      WLM2

      0

      pokaż komentarz

      @Neubert: a ja miałem za czasów szkolnych takich, co byli wiecznie zwolnieni z wf i byli popychadłami. Najbardziej mi zapadła w pamiec akcja, jak kolesiowi na wiecznym zwolnieniu nauczyciel kazal się polozyc na podlodze obok materaca i robilismy przez niego przewroty.

    •  

      pokaż komentarz

      @WLM2: To do c%?@$wej szkoły chodziłeś. Bo taka mentalność u uczniów nie bierze się z niczego. Tutaj zdalna diagnoza jest łatwa - wasz wuefista był palantem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neubert: no zaraz zaraz. W tym obrazku opisujacym przedmioty, ktory laskawie podeslales stoi jak wol:
      **zajecia sportowe na AWFie - czyli na akademii wychowania fizycznego. Wytrzyma taki wysilek?
      W czwartej klasie jest mozliwosc uzyskania instruktora narciarstwa, kajakarstwa, turystyki rowerowej i patentu zeglarskiego - to wszystko moglby uzyskac chlopiec z wada serca, ktory ma orzeczenie o niepelnosprawnosci?

  •  

    pokaż komentarz

    Ile to ja znam takich przypadków sprzed 10 lat, gdzie nauczyciel matematyki uchodzący za najlepszego, proponował przepisanie się uczniowi do innej klasy (bo w przeciwnym wypadku on osobiście mu pomoże), gdyż zaniżał mu statystyki swoim poziomem.