Naruszenie regulaminu - informacja nieprawdziwa: https://www.wykop.pl/link/6285457/#comment-96693675

  •  

    pokaż komentarz

    My nic nie możemy zrobić, pytanie czy Ci którzy mają kasę i w perspektywie utratę najfajniejszej miejscówki w Galaktyce nie zechcą załatwić to za nas...

    •  

      pokaż komentarz

      @takJakLubimy: Oni to załatwią za nas w ten sposób, że oni nadal będą latać odrzutowcami a ty nie będziesz mógł jeździć autem spalinowym. Cały koszt zostanie przerzucony na zwykłego Kowalskiego któremu już dowalają wyższe ceny za benzynę, prąd, gaz czy mięso. A jak Ci coś nie pasuje np nie wymienisz pieca to dowalą killinastotysięczną karę.
      Od dawna wiadomo, że przywalimy w ścianę zwaną zmianami klimatu. Teraz już tylko staramy się zwolnić, ale ciągle przyspieszamy. Także to są ostatnie lata w miarę normalnego życia. W okolicy 2030 dopiero się zacznie. Już się zaczyna tak naprawdę ale jeszcze da się żyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @takJakLubimy: jak to dobrze, że USA, Chiny i Indie dbają o klimat.... o reszcie świata nie wspominam.

      Ile masz lat, że wierzysz w te debilizmy związane z klimatem?

    •  

      pokaż komentarz

      Oni to załatwią za nas w ten sposób, że oni nadal będą latać odrzutowcami a ty nie będziesz mógł jeździć autem spalinowym. Cały koszt zostanie przerzucony na zwykłego Kowalskiego któremu już dowalają wyższe ceny za benzynę, prąd, gaz czy mięso.
      @Nobody32: Masz na myśli, że ci "oni" będą z tych opłat zwolnieni? Czy po prostu, że bogatemu generalnie zawsze jest łatwiej, bo wyższe ceny go mniej zabolą? Bo jeżeli to drugie, to jaka jest alternatywa? Można co najwyżej wzorem Kanady wpływy z podatku węglowego/sprzedaży uprawnień do emisji oddawać podatnikom, a wtedy ci, którzy "latają odrzutowcami" pośrednio płacą innym za to, że oni odrzutowców nie kupują...

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: Mam na myśli to, że Ci wszyscy politycy i celebryci którzy mówią o ratowaniu klimatu, zaśmiecają ten świat w dużo większym stopniu niż zwykły Kowalski. Może i mówią prawdziwe i potrzebne rzeczy ale są trochę jak złodziej który mówi że nie wolno kraść.
      A co do alternatyw. Widziałeś film Cowspiracy? Walczymy z węglem i ropą a nie mówimy zbyt dużo o innym ogromnym problemie bo organizacje proekologoczne zbyt dużo na tym tracą w sensie PR a co za tym idzie, ryzykują stratę kasy. I chodzi o serio te największe typy Greenpeace, WWF i resztę. Do tego plany naukowców żeby do 2030 o 50% zmniejszyć emisję co2. Przecież to jest kompletnie nierealne.
      Więc ja po prostu nie wierzę że cokolwiek sensownego da się zrobić. Trochę da się te zmiany zmniejszyć ale na razie słabo nam idzie, emisja co2 globalnie ciągle rośnie. Więc moja motywacja wynosi 0. Jak ktoś chce, niech próbuje. Ale próbują już od jakiś 50 lat i co z tego wynika? Trochę więcej wiemy ale i tak sytuacja się globalnie cały czas pogarsza.

    •  

      pokaż komentarz

      Mam na myśli to, że Ci wszyscy politycy i celebryci którzy mówią o ratowaniu klimatu, zaśmiecają ten świat w dużo większym stopniu niż zwykły Kowalski. Może i mówią prawdziwe i potrzebne rzeczy ale są trochę jak złodziej który mówi że nie wolno kraść.
      @Nobody32: Tak jak w filmie: emisje są skorelowane z bogactwem - zarówno w skali pojedynczych ludzi jak i narodów i kontynentów. Ale możliwe jest i do pewnego stopnia tak się dzieje, że ci którzy latają odrzutowcami płacą w proporcjonalnie większym stopniu za to "zaśmiecanie" poprzez opłaty, którymi obłożone są produkty przyczyniające się do emisji.

      A co do alternatyw. Widziałeś film Cowspiracy? Walczymy z węglem i ropą a nie mówimy zbyt dużo o innym ogromnym problemie bo organizacje proekologoczne zbyt dużo na tym tracą w sensie PR a co za tym idzie, ryzykują stratę kasy. I chodzi o serio te największe typy Greenpeace, WWF i resztę.
      Słyszałem, podobno jego główna teza oparta jest o wyliczenia zawierające rażące błędy, takie jak wliczanie CO2 wydychanego przez bydło do emisji sektora...

      Do tego plany naukowców żeby do 2030 o 50% zmniejszyć emisję co2. Przecież to jest kompletnie nierealne.
      Ciężko powiedzieć na ile jest realne dla najbogatszych krajów i to nie naukowcy zdecydują o tym jaka redukcja b edzie miała miejsce. Pewnie zresztą masz na myśli 50% względem 1990?

    •  

      pokaż komentarz

      Mam na myśli to, że Ci wszyscy politycy i celebryci którzy mówią o ratowaniu klimatu, zaśmiecają ten świat w dużo większym stopniu niż zwykły Kowalski.

      @Nobody32: Tylko że celebrytów i polityków jest X a zwykłych Kowalskich jest 100*X. Globalne ocieplenie wynika z gwałtownego wzrostu populacji, jest nas po prostu za dużo żeby każdy mógł żyć na wysokim standardzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Globalne ocieplenie wynika z gwałtownego wzrostu populacji, jest nas po prostu za dużo żeby każdy mógł żyć na wysokim standardzie.

      @Monke: dokładnie to jest głównym problemem razem całym konsumpcjonizmem, ciągle nowe telefony, nowe samochody, sprzęt który kupujemy i tak się rozpada po pewnym czasie zmuszając nas do zakupu nowego, nic nie naprawiamy tylko wymieniamy na nowe, a żeby to nowe powstało to trzeba wykarczowac kolejny las, wybudować kolejną kopalnie, zbudować kolejną fabrykę. Więcej ludzi to więcej zużytej wody, potrzeba większej ilości jedzenia, potrzeba więcej miejsca pod uprawy i hodowle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nobody32: Dokładnie, niestety uważam, że dobre i normalne życie powoli się kończy, dlatego za miesiąc lecę na wakacje. Póki mogę...!

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: > "Ciężko powiedzieć na ile jest realne dla najbogatszych krajów i to nie naukowcy zdecydują o tym jaka redukcja b edzie miała miejsce. Pewnie zresztą masz na myśli 50% względem 1990?" <

      Nie, mam na myśli spadek z współczesnych lat. Obecnie emisja wynosi około 36 miliardów ton, więc do 2030 powinno być około 18-20 mld. Ale o tym się dosyć głośno mówi przynajmniej od 2010 roku. I co? I oprócz roku 2020, z powodu covid19, emisja cały czas rośnie. A należy pamiętać o tym, że co2 to trochę jak wanna do której nalewamy wody. Jeśli zmniejszysz emisję do tych 18 mld ton to poziom cały czas i tak rośnie. Więc wyjściem jest tylko zero emisji i czekanie ponad 100 lat jak poziom zacznie się realnie zmniejszać. Metan łatwiej da się ogarnąć mimo że jest gorszy dla klimatu niż co2.
      A zero emisyjność to dla mnie bajka na chwilę obecną. Plany są może i dobre na papierze ale nie realistyczne. Już widzę jak w Polsce za 30 lat nikt nie używa węgla, gazu, benzyny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nobody32: A nie, to takie plany oczywiście też uważam za nierealne i nikt się chyba nie łudzi, że to się stanie. Wydaje mi się, że jedyne na co jest jeszcze nadzieja do 2030 to pik emisji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nobody32 "Jak ktoś chce, niech próbuje. Ale próbują już od jakiś 50 lat i co z tego wynika?"
      Niejeden sie dorobił na tych próbach grubych milionów a nawet miljadrow, a tak po za tym, to nic wiecej z tego nie wynikło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @takJakLubimy:
      Antropogeniczne pochodzenie ocieplenia klimatu to najwoeksze oszustwo stuleccia, a moze i calej cywilizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann: ogólnie to nie ma znaczenia, ważne że jest pretekst do działań - kiedyś kapłani egipscy rządzili ludem dzięki zaćmieniom i innym zjawiskom na nieboskłonie, a teraz płacimy słono za klimat, może niedługo z tego powodu zginiemy

      pokaż spoiler Prawdy pewnie nikt nie zna

    •  

      pokaż komentarz

      jak to dobrze, że USA, Chiny i Indie dbają o klimat...

      @szopa123:

      3 świat produkuje dla 1 świata

      Gdyby bogaty nie kupował, to biedny by nie produkował (i nie wywalał śmieci do oceanu)

      Nie pamiętam gdzie, ale widziałem artykuł chyba VICE mający uspokoić hipsterów

      nie, nie musisz rezygnować z swojego hipsterstwa w imię walki z globalnym ociepleniem

      Gdzie indziej ten das Kurzgesagt w jednym z odcinków

      we need to keep our stocks piled and economy working, but we have to tackle somehow global warming threat
      I tutaj wchodzą, uwaga, wiatraczki, elektryki - głównie służące po to aby ustanowić nowe zasady gry (

      Czyli chcą aby ludzie pozostali materialistycznymi zwierzętami ale jednocześnie żeby tym razem kupowali koszulki z napisem "fight global warming"

      Nikt na serio nie bierze się za
      1. nietrwałością przedmiotów (agd, elektronika, samochody) - podczas gdy myśl techniczna ZSRR już dawno temu potrafiła stworzyć niezniszczalne przedmioty (tak wiem, toporne, ale to z powodu braku kapitału na R&D a nie z przeszkód technicznych)

      2. z patologiczną kulturą konsumpcjonizmu (ja przykładowo nie kupuje nic nowego od bardzo dawna - po zdobyciu normalnej pracy, przez dwa lata kupowałem wysoce jakościowe rzeczy i nie mam już na co wydawać pieniędzy)

      3. z patologicznymi praktykami rolnymi (import owoców z innych kontynentów) - podczas gdy powinno się kierować regułą że żywimy się tym co produkowane jest lokalnie

    •  

      pokaż komentarz

      @pan-bartolomeu-dias:
      Bo takie ocieplenia wystepowaly juz na dlugo dlugo przed nasza cywilizacja w odstepie srednio co 100 tys lat.
      Kwestia wybudowania odpowiedniej historyjki i odpowiedniego przycinania wykresow. Jesli spojrzy sie jak ksztaltowala sie globalna temp w ciagu ostatniego miliona lat to ukazuje sie cala prawda.
      Czy milion lat to duzo? Dla nas tak, dla Ziemii to jak jeden dzien.

      źródło: 20210704_004811.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann: no dobra, pytanie czym były spowodowane te ocieplenia. Aktywnością wulkaniczną? Aktywnością słońca?
      Bo chyba nie da się zaprzeczyć że człowiek wydobywa węgiel który miliony lat temu został zatrzymany pod powierzchnią. A czy ten węgiel w atmosferze powoduje efekt cieplarniany? Wydaje się że tak.

      Do tego ja osobiście jestem "za ekologią" bo uważam że powinniśmy oszczędzać surowce naturalne. Węgla czy ropy może i jest sporo, ale spalając je już więcej ich nie odzyskamy. Kto wie, może kiedyś będą nam bardziej potrzebne? Chociażby w czasie jakiejś wojny, lepiej mieć swój węgiel niż wykopać cały w dobrych czasach tylko po to żeby nie denerwować górników. Do tego plastiki są nie do zastąpienia w niektórych zastosowaniach. Spalanie ropy, mając inny wybór, jest marnotrawstwem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nobody32 Tłumaczyć ludziom że to powolny zachód słońca to jak abel krowie. Ucierpią ci którzy nie uważają że niewiedza to coś okropnegl

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann: To tak nie działa. Myślisz, że tysiace naukowców by na to nie wpadło, jeśli jest to takie proste? Naturalne zmiany potrzebują na to tysiące lat i muszą istnieć jakieś powody ku temu (np. aktywność wulkaniczna, upadek asteroidy). W tym czasie rośliny, zwierzęta itd. mają czas przystosować się do zmian. Od 200 lat znaczących zmian naturalnych nie ma, a tempo wzrostu temperatury i anomalii jest ogromne. Podpowiem, że działa się wówczas rewolucja przemysłowa. W ostatnich 50 latach tempo w ogóle odleciało, w tym samym czasie liczba ludzi na świecie się podwoiła.
      https://youtu.be/OWXoRSIxyIU
      https://www.bloomberg.com/graphics/2015-whats-warming-the-world/
      https://earthobservatory.nasa.gov/features/GlobalWarming

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann: Obserwujemy obecnie anormalny pionowy wzrost w ciągu ostatnich 100 lat. w takiej skali co to pokazujesz, to nie zajmie nawet pół piksela. Ziemia nie ma szans tak szybko przystosować się do takiego wzrostu stężenia CO2 w atmosferze abyśmy mogli zyć tak jak dotychczas, wraz z istniejącymi na ziemi innymi gatunkami roślin i zwierząt. Po prostu nie ma czasu aby się przystosować. Takie zmiany jeśli już to powinny trwać dziesiątkami tysięcy lat, a nie natychmiast! Nie o to chodzi czy na Ziemi było kiedyś jeszcze cieplej czy nie ileś milionów lat temu, nasza cała cywilizacja była oparta o względną stabilność stężenia CO2 i stabilność temperatury w okresie holocenu i dzięki temu było jakkolwiek przewidywalnie i mogliśmy jako cywilizacja rozwinąć się do takiego poziomu na jakim jesteśmy obecnie. A teraz robimy tak gwałtowne wtłoczenie węgla w atmosferę, jakbyś wystrzelił nagle rakietę.
      Trzeba zrozumieć że naturalne zmiany postępowały w "powolnym" tempie dziesiątkami tysięcy lat, a my wywalamy nagle do atmosfery ogromne ilości węgla, zaburzając naturalny cykl węglowy. Oceany i roślinność mają swoje granice pochłaniania dodatkowego węgla, obserwujemy już anormalne zakwaszanie oceanów.

      źródło: environmentcounts.org

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann: Tutaj masz jeszcze historyczne stężenia CO2 w atmosferze. Widać że to nasza sprawka i robimy coś absolutnie bezprecedensowego w historii

      źródło: u4d2z7k9.rocketcdn.me

    •  

      pokaż komentarz

      nowe samochody,

      @Zielony_Ogr: mów za siebie. Mój ma ze 20 lat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: "Ile masz lat, że wierzysz w te debilizmy związane z klimatem?"
      A ty ile masz lat ze jak debil zaprzeczasz temuco jest bardziej niz oczywiste ze dzialalnosc czlowieka musi wplywac na klimat, no chyba ze uwazasz ze CO2 nie jest gazem cieplarnianym lub nie kozystamy z paliw kopalnych. Sprawa jest prosta i niepodwazalna, CO2 jest gazem cieplarnianym, my kozystajac z paliw kopalnych przywracamy do obiegu wegiel bedacy uwiazionym w nizszych warstwach skorupy ziemskiej poza biosfera przez co zwiekszamy w biosferze ilosc wegla w obiegu a jego glownym buforem jest CO2 w atmosferze, bozatym w pewnym stopniu to zrodlo energi generuje do otmosfery malenkie czasteczki stale, po pierwsze bedace idealnym osrodkiem kondensacji pary wodnej co zmniejsza zachmurzenie a po drugie zanieczyszczajacym powiezchnie sniegu i lodu co zmniejsza ilosc odbijanego spowrotem w kosmos swiatla i przyspiesza ich topnienie. No chyba ze masz jakies rewelacje udowadniajace ze to nie jest prawda i ze to co opisalem jest nieprawda bo fizyka klamie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zielony_Ogr: szkoda, że żaden z tych forsowanych filmików nie wskazuje na problem celowego postarzania sprzętu i/albo utrudnianie napraw przez korporacje. Apple powinno być j%?@ne na lewo i prawo za praktycznie uniemożliwienie naprawy sprzętu na własną rękę przez co sprzęt trafia na śmietnik.

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj masz jeszcze historyczne stężenia CO2 w atmosferze.

      @Piobuko7: źródło?

      Nocy skąd maska tak dokładne dane na temat tego co było powyżej miliona location wstecz?

      no i ja widziałem kiedyś zupełnie inny wykres, gdzie temperatura i CO2 przed kenozoikiem w ogóle się nie pokrywały.

      Więc źródło tu jest ważne.

    •  

      pokaż komentarz

      https://www.bloomberg.com/graphics/2015-whats-warming-the-world/

      @pocojasierejestruje2: fajne, fajne, zwrotna manipulacja za pomocą różnych skali dla różnych wielkości i wąskiego przedziału czasu.
      Też tak potrafię.

    •  

      pokaż komentarz

      @osetnik: bez tych różnych skal taka pionowa kreska na przestrzeni ostatnich 100 lat byłaby niewidoczna. tak szybki nagły wzrost stężenia CO2 i temperatury jest bez precedensu a twój klimatyczny denializm jest wręcz żałosny, gdyż nie ma żadnej poważnej instytucji naukowej na całym świecie która by negowała nasz wpływ na zmianę klimatu. a o naszym destrukcyjnym wpływie świadczy wiele przesłanek, należących do różnych specjalizacji naukowych. tak więc nawet teoria o globalnym spisku ci nie wyjdzie, bo nie da się zsynchronizować w spisku tak dużej liczby naukowców zajmujących się tak bardzo róznymi rzeczami, którzy potwierdzają w zasadzie ten sam ogląd rzeczywistości. polecam zdjąć foliową czapkę z głowy i pozdrawiam serdecznie - możecie mi wszyscy dać tysiąc minusów, praw fizyki nie zakłamiecie

    •  

      pokaż komentarz

      @osetnik:

      źródło: Zrzut ekranu 2021-09-24 o 13.35.07.png

    •  

      pokaż komentarz

      @osetnik: przecież na jednej osi jest temperatura, a na drugiej jest czas. Dodatkowo celem tych wykresów jest pokazanie czynników, które ocieplają klimat od końca 19. wieku - czyli teraz - zaznaczają, że naturalne procesy mają znikomy wpływ w porównaniu do CO2. Nic więcej. W artykule są metody jak do tego doszli. Podałem też inne źródła w mojej poprzedniej wypowiedzi, jeśli potrzebujesz poznać wyniki badań na temat innych aspektów zmian klimatycznych. Tobie szczególnie polecam link do YT, który wstawiłem.

      Mam wrażenie, że ludzie tacy jak ty nie potrafią analizować danych i nie rozumieją tematu, ale zawsze przyczepia się do losowej rzeczy, którą myślą, że rozumieją i cieszą się, że kogoś 'zaorali'.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: Czyli zaprzeczasz ze uwalniamy dodatkowy wegiel do biosfery czy ze ma to znaczenie czy starasz sie idiotycznue manipulowac moja wypowiedzia pomijajac to o jakim elemencie wspomnialem. Jesli uwazasz ze ten dodatkowy wegiel nie ma wplywu, a jest to jeden z czynnikow ksztaltujacych klimat i rys metaboliczny biosfery to wlasnie ty udowodniles ze musisz sie douczyc, pozatym tylko zaprzeczasz jak rozwydrzony bachor nie podajac zadnych informacji. Jesli nie jestes w stanie zaprzeczyc wplywowi tego wegla to wlasnie ty wychodzisz na debila bo po tym jak dostales argument tylko zaprzeczasz i udajesz ze nie bylo o tym mowy.

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli zaprzeczasz ze uwalniamy dodatkowy wegiel do biosfery czy ze ma to znaczenie

      @obk: tak, dokładnie te deklaracje są przejawem DEBILIZMU.
      CO2 wytwarzany przez człowieka, ma tak znikomy wpływ na klimat, że mówienie o 'jego wpływie' jest świadectwem głupoty osoby, która to mówi.

      Jak napisałem wcześniej... POLECAM SIĘ DOKSZTAŁCIĆ.
      Na początek polecam 2 zagadnienia.
      1. wpływ pary wodnej na zmiany klimatyczne
      2. wpływ aktywności Słońca na zmiany klimatyczne

      Jak już zapoznasz się z tymi zagadnieniami. To odnieś wtedy do tego wpływ CO2.
      Wtedy zrozumiesz jak DEBILNE jest odnoszenie CO2 wytworzonego przez człowiek na klimat. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: wlasnie ze co2 ma wplyw bo jest cos takiego jak histereza wegla w obiegu co powoduje nieliniowe zmiany wplywu,tak jest sporo czynnikow ale co2 to tez zakwaszanie wody i zmiany w wielu innych elementach wlasnie sam sie doksztalc

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: a) irradiacja słoneczna w ostatnich 140 latach jest mniej więcej stała i ma znikomy wpływ na wzrost temperatury;
      b) owszem para wodna jest gazem cieplarnianym, tylko najpierw musi coś dostarczyć energię do systemu, żeby więcej wody trafiło do powietrza: https://www.acs.org/content/acs/en/climatescience/climatesciencenarratives/its-water-vapor-not-the-co2.html . Wiec para wodna jest raczej gazem wspomagającym - nie przyczyną. Ilość pary jest kontrolowana przez temperaturę, nie odwrotnie.
      c) Naprawdę myślisz, że 8 miliardów ludzi produkujących 24/7 nie ma wpływu na środowisko?

      Próbuj dalej dzbanuszku, bo jak to był troll to słaby ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      tak szybki nagły wzrost stężenia CO2 i temperatury jest bez precedensu

      @Piobuko7: i co z tego?

      twój klimatyczny denializm jest wręcz żałosny,

      @Piobuko7: a kiedy ja zaprzeczałem zmianom klimatu? Pokaż mi palcem?

      gdyż nie ma żadnej poważnej instytucji naukowej na całym świecie która by negowała nasz wpływ na zmianę klimatu.

      @Piobuko7: to jest demagogia.
      Jest wielu naukowców, którzy dowodzą znacznego wpływu czynników niezależnych a ty mówisz, że nie ma. To ty jesteś wyznawcą dogmaty a nie ja.

      polecam zdjąć foliową czapkę z głowy

      @Piobuko7: no i zaczyna się. Wyzwanie, szuranie.
      Masz jakieś argumenty czy będziesz tak darł japę dalej?

    •  

      pokaż komentarz

      celem tych wykresów jest pokazanie czynników, które ocieplają klimat od końca 19. wieku - czyli teraz - zaznaczają, że naturalne procesy mają znikomy wpływ w porównaniu do CO2

      @pocojasierejestruje2: to dlaczego CO2 spóźnia się za temperaturą o 800 lat? Na jakim świecie, i w jakiej fizyce zmienna następująca jest przyczyną a zmienna poprzedzająca skutkiem?

    •  

      pokaż komentarz

      irradiacja słoneczna w ostatnich 140 latach jest mniej więcej stała

      @pocojasierejestruje2: hahaha... tak na 10000%. (patrz obrazek)
      odn. b) a Słońce to niby co robi?
      odn. c) sprawdź dane, a później się 'mudrkuj'

      Bo jak na razie, to nie napisałeś nic mądrego... i bliżej to było do 'głupie' vel. brak wiedzy.

      źródło: site.extension.uga.edu

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: Średnia zmiana mocy promieniowania na metr^2 mieści się w przedziale jednego wata. To rozumiem przez mniej więcej stałe, bo zmiana jest mała i oscyluje, wiec sporo górek się kompensuje z dołkami. Co więcej i na moim i na twoim wykresie, który teraz wrzuciłeś aktywność spada od lat 80', a temperatura gwałtownie rośnie. To jak to jest? Czyżby dziura w twoim wykresie?

    •  

      pokaż komentarz

      Średnia zmiana mocy promieniowania na metr^2 mieści się w przedziale jednego wata.

      @pocojasierejestruje2: średnio, to ludzi i psy mają po 3 nogi.
      Albo trolujesz, albo jesteś naprawdę b. głupi lub 'wyznafcą' antropologicznego ZNACZĄCEGO wpływu na zmianę klimatu.

      Szkoda mi tracić więcej czasu na takiego głupka/trola (niepotrzebne skreślić).
      Pewnie o czymś takim jak 'pojemność cieplna' nawet nie słyszałeś. Bo byś nawet jako trol takich debilizmów nie wypisywał. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Co więcej i na moim i na twoim wykresie, który teraz wrzuciłeś aktywność spada od lat 80', a temperatura gwałtownie rośnie. To jak to jest?

      @szopa123:

    •  

      pokaż komentarz

      średnio, to ludzi i psy mają po 3 nogi.
      @szopa123: Jak jesteś dzbanem, który mierzy ludzi razem w psami i myśli, że to to samo co uśrednianie wartości fizycznych, to nie mam dla ciebie pomocy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @osetnik:
      Chyba nie zrozumiałem, co chcesz powiedzieć. Przez ostatnie setki lat (przed rewolucją przemysłową) stężenia utrzymywały się na poziomie ~275-280 ppm. Przy czym temperatura bardzo powoli malała. Popatrz na wykres tutaj: https://xkcd.com/1732/ - po prawej od obrazka są źródła. Wszystkie cykle naturalne faktycznie tutaj są i epoka lodowcowa, i ocieplenia. Zauważ tylko, że zmiany są bardzo płynne i powolne. Nawet przy gwałtownych naturalnych zmianach natura potrzebowała na ocieplenie o 1 stopień po epoce lodowcowej ~500 lat. Teraz popatrz na sam dół, od gładkiej, powolnej sinusoidy odbijamy niemal wykładniczo. To jest clou naszego problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      to dlaczego CO2 spóźnia się za temperaturą o 800 lat? Na jakim świecie, i w jakiej fizyce zmienna następująca jest przyczyną a zmienna poprzedzająca skutkiem?
      @osetnik: W klimacie występują sprzężenia zwrotne, np. w czasie wychodzenia z epok lodowcowych to zmiany orbitalne podwyższały temperaturę, co z kolei prowadziło do uwalniania CO2 z oceanów, co dodatkowo wzmacniało ocieplenie. Teraz też mamy do czynienia z takimi sprzężeniami, np. wzrost stężenia CO2 i metanu zwiększa temperaturę, co z kolei powoduje że w atmosferze jest więcej pary wodnej, która również jest gazem cieplarnianym.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba nie zrozumiałem, co chcesz powiedzieć

      @pocojasierejestruje2: chyba nie odpowiedziała na pytanie, bardzo proste. Przypomnę Ci:

      Dlaczego CO2 spóźnia się za temperaturą o 800 lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: to nie jest odpowiedź na pytanie.

      Dlaczego CO2 spóźnia się za temperaturą o 800 lat?

    •  

      pokaż komentarz

      W klimacie występują sprzężenia zwrotne, ...

      @btr: jak to się ma do mojego pytania i jakie są na to dowody. Takie tezy każdy może sobie głosić ale z ambony, nie w nauce, w nauce obowiązuje metoda naukową.

    •  

      pokaż komentarz

      @osetnik: nie rozumiem co chcesz powiedzieć przez ' spóźnia się '. Że temperatura najpierw rosła, a potem CO2? Przecież tak nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @pocojasierejestruje2: 800 lat a ty mi pokazujesz w przedziale tysiąca. Jakieś źródło danych tego obrazka?
      Pokaż mi przynajmniej ostanie 100 tysięcy to pogadamy.

    • więcej komentarzy(41)

  •  

    pokaż komentarz

    TL&DW: głosuj na zielonych.
    Film jest adresowany do krajów faktycznie bogatych.
    My, mówiący po polsku, jesteśmy z kraju biednego i deklaracje z tego filmu najzwyczajniej nas nie dotyczą.
    Jak zobaczymy bogaczy demontujących klimatyzację ze swoich domów, kupujących samochody z silnikami o pojemności 1l i przeprowadzających się blisko miejsca pracy, żeby dojeżdżać autobusem… wtedy.
    Póki co, wyjebongo.

    •  

      pokaż komentarz

      My, mówiący po polsku, jesteśmy z kraju biednego i deklaracje z tego filmu najzwyczajniej nas nie dotyczą.
      @wykopyrek: Problem w tym, że w skali świata Polacy są w top 20% najbogatszych...

    •  

      pokaż komentarz

      Problem w tym, że w skali świata Polacy są w top 20% najbogatszych...

      @btr: Polska zawsze będzie w top X czegośtam. Pytanie, kto ustala jakie ma być X i wdg jakiego klucza.
      Czy twoja babcia miała klimatyzację w mieszkaniu? Kuchenkę elektryczną? Prawo jazdy? Jeździła do pracy 50km codzień, bo paliwo było tak tanie?
      Bo moja nie. Moja była dumna, że miała radio. Telewizor zobaczyła pierwszy raz na oczy pod koniec PRL-u. Telefon miała dopiero w latach 90-tych (wioska).
      Nie. Polska to nie jest równorzędny partner do przyjmowania winy za klimat.
      Nie liznęliśmy nawet tego dobrobytu, o którym się mówi, że być może warto z niego rezygnować.
      Zaledwie przyjrzeliśmy się na ten wypas przez szybę sklepów, które nawet nie należą do nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: Tu akurat opierałem się na danych gospodarczych dla krajów świata. Podział "odpowiedzialności" to oczywiście szalenie kontrowersyjna sprawa i zawsze możemy uważać się za zbyt biednych w porównaniu do USA żeby cokolwiek robić, ale w takiej sytuacji takiej samej wymówki może użyć przynajmniej 85% populacji świata, odpowiedzialna za ponad 60% całości emisji (i ten procent cały czas rośnie), w tym np. Chiny. Jeżeli tak się stanie, to będziemy mieć do czynienia z klasyczną "tragedią wspólnego pastwiska": nikomu nie opłaca się wychodzić przed szereg, ale jeżeli nikt nie zacznie działać to w efekcie stracą wszyscy.

      A jeżeli chodzi o poziom rozwoju gospodarczego to w skali świata Polskę zalicza się do "krajów o wysokich dochodach" do których należy 15% ludności świata, a w tym podziale to nawet Indie nie są w najniższej grupie, tylko grupa najbiedniejsze państwa Afryki - oni pewnie też są dumni, jeżeli mają radio... albo dostęp do czystej wody. Tutaj podział, który przyjmuje Bank Światowy:

      źródło: datatopics.worldbank.org

    •  

      pokaż komentarz

      w takiej sytuacji takiej samej wymówki może użyć przynajmniej 85% populacji świata, odpowiedzialna za ponad 60% całości emisji

      @btr: po pierwsze, owszem, może. Po drugie, nie wymówki, ale wyjaśnienia. Po trzecie, 60% dzisiaj. A ile to jest na przestrzeni czasu?
      USA (które jest rozmiarem niemal kontynentem) nie jest od wczoraj, a Wielka Brytania „rules the seas” też od dłuższego czasu.

      A jeżeli chodzi o poziom rozwoju gospodarczego to w skali świata Polskę zalicza się do "krajów o wysokich dochodach" do których należy 15% ludności świata

      Jak przyłożysz linijkę, tak zmierzysz. A fakty są takie, że Polska nie miała udziału w konsumpcji, więc nie powinna mieć udziału w zmywaniu po tej konsumpcji.
      Dopiero zasiedliśmy do stołu. I prosimy o nakładanie suto i z przepychem, z góry dziękujemy bardzo.
      Są biedniejsze kraje i jest ich wiele, dla nas to niczego nie zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      Są biedniejsze kraje i jest ich wiele, dla nas to niczego nie zmienia.
      @wykopyrek: Jeżeli chcemy usprawiedliwić brak działania to ok, ale jeżeli rzeczywiście uważamy, że emisje są problemem i chcemy aby coś w tej sprawie zaczęło się dziać, to musimy zauważyć, że nawet jeżeli mieszkańcy krajów najbogatszych (przyjmijmy, że to te o dochodzie narodowym wyższym o przynajmniej 50% od polskiego) popełnią jutro zbiorowe samobójstwo to i tak emisje na świecie spadną tylko o 1/4, do tych sprzed kilkunastu lat, a potem znowu zaczną rosnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli chcemy usprawiedliwić brak działania to ok,

      Ależ jaki brak działania? Pozmywamy. Jak już zjemy.

      @btr: Jeśli jest jeden powód, dla którego mam ratować planetę, to moje dzieci. Perspektywa, że moje dzieci będą jeszcze biedniej żyć ode mnie, żeby narody od pokoleń zamożne żyły w mniejszym przepychu… nie.
      I wiesz co? Te miejsca na świecie, gdzie ludzie walczą o czystą wodę do picia, tam ten sentyment jest jeszcze gorętszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: Te wysokie dochody to taka se sciema.
      Lepiej bylo by policzyc ilosc emisji CO2 spowodowanej na glowe mieszkanca.
      Tak od przynajmniej 1850.

      Obstawiam ze wtedy ani polska ani jakas szwecja czy dania w tym topie nie bedzie.
      Wg tego https://www.worldometers.info/co2-emissions/co2-emissions-per-capita/
      aktualnie jestesmy na poziomie 40 miejsca (na zgrubsza 200) z naszymi 8tonami w porownaniu do usa 15 czy takiego kataru z 40toma tonami.

      Pod wzgledem skumulowanej ilosci jestesmy na miejscu 20-tym z 300milionami ton gdy suma globalnie jest na poziomie 35 000mln ton (nasze jest z tego 300).

      Jak by nie patrzec w czolowce nie jestesmy. Juz nie wspominam o tym ze wiele lat wogole w czolowce smrodzicieli nie bylismy kiedy reszta swiata wesolo smrodzila i sie rozwijala.

      Nie ma zgody na wrzucanie na Polske/Polaków winy za klimat.

      @wykopyrek: Masz racje. I z Polskiego punktu widzenia klimat nam sie zmieni na lepsze. Obysmy tylko sobie wody zaorganizowali i jakies OZE ogarneli w sensowny sposob. Reszta jest do zrobienia nawet dzis.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: @ptoki2: Jak pisałem: przypisywanie odpowiedzialności jest szalenie kontrowersyjne, szczególnie, że każdy kraj może wybrać wskaźnik jaki mu pasuje: władze USA kiedyś mówiły, że oni są "liderem redukcji", a w pierwszej kolejności redukować powinny Chiny, bo są największym emitentem; Chiny z kolei mogą odpowiedzieć, że ich jest 1,5 mld, wychodzą z biedy i emitują od niedawna oraz dużo mniej per capita niż USA, więc najpierw Stany i reszta zachodu; Katar (największe emisje per capita) powie, że oni są małym krajem i ich emisje nic nie znaczą, itd.

      Jeżeli komuś zwisa kwestia emisji, to może tak żonglować emisjami nominalnymi, per capita, skumulowanymi czy na jednostkę PKB, żeby zawsze wyszło na to, że są dużo gorsi. Jeżeli ktoś uznaje, że to jednak jest problem, to trzeba przyjąć jakiś kompromis, bo to, że najbogatsze kilka procent ludzkości zredukuje emisje do 0 ani nie jest to realne, ani nie rozwiąże problemu.

      Jak by nie patrzec w czolowce nie jestesmy.
      Ściągnąłem sobie tę tabelkę. Może jesteśmy na 40 miejscu, ale ponieważ przed nami są głównie kraje małe, to w tych 39 krajach oraz Polsce mieszka tylko 18% populacji świata. Jak weźmiesz emisje skumulowane, to zapewne wyjdzie podobnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli komuś zwisa kwestia emisji

      @btr: jeśli ktoś się zafiksuje na kwestii emisji, to owszem. Może iść w tany z innymi „zielonymi” i wymyślać kolejne „obostrzenia” ekologiczne. Coś jak numizmatyk, po drugiej godzinie gadki o monetach będzie kontynuował, a nie kończył.
      Zauważ, że chcemy ograniczyć emisję w jakimś konkretnym celu.
      Chcemy nie stracić wypracowanego dobrobytu, zapewnić naszym dzieciom lepsze życie.
      Nie jakieś tam „uratować ziemię” czy inne bzdury.
      To teraz mi powiedz, jaki my mamy dobrobyt do ratowania w porównaniu do krajów, które zjadły ciastko, mają ciastko, mają fabrykę ciastek, odpady z tej fabryki ciastek „sprzedają” do takich krajów jak nasz i teraz proponują ograniczenia i podwyżki cen prądu?
      Kwestia ustalenia kto ma za to zapłacić jest nie tyle kontrowersyjna, co zamknięta. Nie będzie solidarności.
      Prędzej czy później ktoś rozpyli coś w atmosferze i rozpuści coś innego w oceanach i będziemy ostro hamować klimat. I albo będzie katastrofa, albo nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Chcemy nie stracić wypracowanego dobrobytu, zapewnić naszym dzieciom lepsze życie.
      Nie jakieś tam „uratować ziemię” czy inne bzdury.

      @wykopyrek: Zgoda, tylko że prognozy mówią, że redukowanie teraz jest dużo tańsze niż adaptacja później.

      To teraz mi powiedz, jaki my mamy dobrobyt do ratowania w porównaniu do krajów, które zjadły ciastko, mają ciastko, mają fabrykę ciastek, odpady z tej fabryki ciastek „sprzedają” do takich krajów jak nasz
      Jak pisałem kilka razy: w skali świata Polska jest krajem zamożnym. Możemy temu zaprzeczać porównując się z Niemcami czy przywołując zabory, wojnę i komunę, ale to nie zmienia faktu, że przeciętnego Polaka stać na kilka razy więcej niż przeciętnego mieszkańca Azji, Ameryki Południowej czy Afryki, a tam mieszka 80% świata. I z ich perspektywy to my jesteśmy takim bogatym krajem, który przez lata budował gospodarkę na spalaniu węgla, a teraz uważa, że redukcją to powinni się zająć inni.

      i teraz proponują ograniczenia i podwyżki cen prądu?
      Każdy taki instrument bierze pod uwagę zamożność kraju. Gorzej jeżeli jakiś kraj już po wprowadzeniu danego instrumentu dalej z przyczyn politycznych idzie "pod prąd" - wtedy koszty dla mieszkańców rosną.

      Kwestia ustalenia kto ma za to zapłacić jest nie tyle kontrowersyjna, co zamknięta. Nie będzie solidarności.
      Jakaś tam jest, bo prawie wszystkie kraje na świecie zobowiązały się do redukcji emisji w ramach Porozumienia Paryskiego i jak dotąd państwa odpowiedzialne za ponad połowę światowych emisji wprowadziły system handlu emisjami lub podatek węglowy.

    •  

      pokaż komentarz

      prognozy mówią, że redukowanie teraz jest dużo tańsze niż adaptacja później.

      Doświadczenie mówi, że edukowanie nie daje realnego efektu. Chyba w żadnej dziedzinie.
      Za przykład daje się ludzi, którzy przy braku edukacji sami dochodzą do wiedzy, a pomija tych, których edukacja nie porusza.

      Jak pisałem kilka razy: w skali świata Polska jest krajem zamożnym. Możemy temu zaprzeczać porównując się z Niemcami czy przywołując zabory, wojnę i komunę, ale to nie zmienia faktu, że przeciętnego Polaka stać na kilka razy więcej niż przeciętnego mieszkańca Azji, Ameryki Południowej czy Afryki, a tam mieszka 80% świata.

      Możemy się porównywać do obu stron tego wykresu na raz.
      Dla jednych jesteśmy bogaci, dla drugich biedni, ale w skali światowej, jesteśmy w jednym tłumie.
      Tym o nazwie „biedota na wschód od Berlina”.

      I zawsze da się przesunąć procenty tak, żeby oprócz faktycznie bogatych wkleić na obrazek też ogromną (bo to ilościowo szybko rośnie) grupę ludzi, którzy nigdy ciastka w rękach nie trzymali, ale mają iść do pracy w szeregu z tymi, którzy ostatecznie nawet szmaty do mycia nie podadzą.

      Jakaś tam jest, bo prawie wszystkie kraje na świecie zobowiązały się do redukcji emisji w ramach Porozumienia Paryskiego i jak dotąd państwa odpowiedzialne za ponad połowę światowych emisji wprowadziły system handlu emisjami lub podatek węglowy.

      @btr: Ale nie USA, ani Chiny. A w Europie jest to kpina z idei, bo z limitów zrobiono walutę do handlu i środek politycznego nacisku.
      Może jak mieszkasz w Warszawie na ładnym ogrodzonym osiedlu i żyjesz światem z youtuba, to czujesz się częścią tego bogatego świata, czujesz więź.
      Normalni ludzie tego nie mają. I słusznie.

      pokaż spoiler A naszą gospodarkę opartą na węglu, to my akurat musieliśmy regularnie odbudowywać po kolejnych zniszczeniach, gdzie niszczącymi były min. te państwa, które teraz nas nauczają jak mamy żyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: ukraina jak taki upośledzony brat całej rodziny europejskiej xD

    •  

      pokaż komentarz

      Dla jednych jesteśmy bogaci, dla drugich biedni, ale w skali światowej, jesteśmy w jednym tłumie.
      @wykopyrek: To mniej więcej taka sytuacja jak z pracownikami w Polsce: wszyscy są w jednym tłumie, gnębionym przez ZUS, US i nie wiadomo kogo jeszcze. Jednak gdyby ktoś w tym tłumie zaczął narzekać, że zarabia tylko 10 000 zł miesiąc, a przecież jego sąsiad ma pensję 20 000 zł, to zostałby wyśmiany, bo dla zdecydowanej większości pracowników takie zarobki są nieosiągalne. Proporcje w tym przykładzie są bardzo podobne do sytuacji kogoś z Polski narzekającego na wyższe zarobki na zachodzie w tłumie ludzi z krajów na wschód od Berlina.

      Ale nie USA, ani Chiny.
      Zarówno Chiny jak i USA podpisały Porozumienie Paryskie, system handlu emisjami w Chinach niedawno ruszył, w USA obowiązuje w kilkunastu stanach.

      A w Europie jest to kpina z idei, bo z limitów zrobiono walutę do handlu i środek politycznego nacisku.
      Wszędzie tam gdzie funkcjonuje system handlu to jest to taka "waluta", niezależnie czy to UE czy Chiny, bo taka jest idea tego mechanizmu. Niektóre kraje stosują podatek węglowy o ustalonej wysokości jako alternatywę, ale sprowadza się to do tego samego: emitent płaci, przez co emisje stają się dla niego kosztem, który opłaca mu się minimalizować.

      A naszą gospodarkę opartą na węglu, to my akurat musieliśmy regularnie odbudowywać po kolejnych zniszczeniach, gdzie niszczącymi były min. te państwa, które teraz nas nauczają jak mamy żyć.
      Które państwa masz na myśli oprócz Niemiec? Bo Rosja to akurat w kwestiach klimatycznych raczej nas nie poucza...

    •  

      pokaż komentarz

      To mniej więcej taka sytuacja jak z pracownikami w Polsce: wszyscy są w jednym tłumie, gnębionym przez ZUS, US i nie wiadomo kogo jeszcze. Jednak gdyby ktoś w tym tłumie zaczął narzekać, że zarabia tylko 10 000 zł miesiąc,

      @btr: jest różnica pomiędzy porównywaniem się z sąsiadami, kto jeździ passatem, kto golfem, a kto dacią. A kto bilet miesięczny na tramwaj.
      A pomiędzy ludźmi, których nawet nie widać, bo mieszkają w zupełnie innej części miasta. Którzy mają samochód z kierowcą, jacht, własną stajnie z końmi i lądowisko z helikopterem.
      Więc to nie jest to samo ale inne. To inna kategoria, inny poziom.
      Oni korzystali z dobrodziejstw cywilizacji od pokoleń, w pełni, na terenie całego kraju. W Polsce mało kto ma klimatyzator w mieszkaniu, a oszczędzanie na ogrzewaniu nigdy nie przestało być normą.
      Nie, nie jesteśmy po tej samej stronie płotu co Kalifornia, czy inny Texas.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: a zieloni w pl nie chcą energii atomowej xD

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: Średni Polak odpowiada za mniej więcej dwa razy więcej emisji, niż średni człowiek, więc tak, Polska jest krajem który ma duże emisje, czy się komuś to podoba czy nie, jesteśmy za to odpowiedzialni. Chowanie głowy w piasek nic nie da

    •  

      pokaż komentarz

      @Izanagi013: bo zieloni w Polsce niczego nie chcą, bo nie są od chcenia, tylko od zarabiania hajsu na robieniu hałasu. Na zlecenie. Kolejne narzędzie nacisku.
      I tak ta cała walka o planetę wygląda.
      Najwięksi truciciele i konsumenci (przemysł i korporacje) robią swoje wdg tego jak ich biznes potrzebuje, ale to szary zjadacz kiełbasy ma coś zrobić i z czegoś rezygnować.

    •  

      pokaż komentarz

      Średni Polak odpowiada za mniej więcej dwa razy więcej emisji, niż średni człowiek, więc tak, Polska jest krajem który ma duże emisje, czy się komuś to podoba czy nie, jesteśmy za to odpowiedzialni. Chowanie głowy w piasek nic nie da

      @Dodwizo: ale nikt niczego nie chowa. Owszem, emitujemy. I słusznie, bo teraz nasza kolej. To nie jest tak, że syty się naje, przeje, zerzyga, a potem jeszcze więcej naje, resztę wyrzuci do wiadra, a z wiadra wyleje biedakom, którzy to teraz mają rezygnować z drugiego śniadania (z tego wiadra), bo to jest emisja.
      Nie, szanowny Dodwizo. Będziemy przy stole i będziemy jeść. Ci najbogatsi albo wezmą to pod uwagę i ogarną jak naprawić ten syf, który wywołali, pomimo zmiany przy stole, albo utoniemy w kupie. Wszyscy.
      Bo wiesz co? Jak odpuścimy temu 1%, to też utoniemy w gównie. Ale tylko my.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeździła do pracy 50km codzień

      @wykopyrek: Dzięki temu że lekarz może przejechać 50km do pracy pół polski powiatowej ma dostęp do sensownej opieki medycznej. Myślisz że normalny lekarz który spędził całe studia w mieście wojewódzkim przeniesie się nagle do jakiejś pipidówy gdzie psy szczekają dupami.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: wykopalem ale obejrzalem do konca i zakopalem. Samochody elektryczne jako rozwiazanie problemu. Taa jasne jakby baterie dzialaly 50lat to moze. A piec lat to to pewnie ma jeszcze bardziej negatywny wplyw niz jakbys jezdzil 20lat gruzem z gazem.

    •  

      pokaż komentarz

      TL&DW: głosuj na zielonych.

      @wykopyrek: Tych, którzy chcą zamykać elektrownie jądrowe? No, ok ...

    •  

      pokaż komentarz

      Film jest adresowany do krajów faktycznie bogatych.

      @wykopyrek: nie ma czegoś takiego jak biedne kraje, każdy kraj jest bogaty, biedni są tylko ludzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek:
      Bogacze to wlasnie ci ktorzy trzepia grube miliardy na micie ocieplenia przez dzialalnosc czlowieka i wcale nie maja nawet zamiaru wywalac swojej klimy czy zlomowac swojego 6 litrowego V12.
      To ty bidoku masz to zrobic. Masz jezdzic autobusem i w zadnym wypadku nie latac samolotem ,,bo trujo''. Dla najbogatszych nie ma przeciwskazan w lataniu odrzutowcem bo to mniejsza skala ;)
      Masz tez zarabiac mniej zebys nie fikał. Nie byc klasa srednia, dlatego nowe normy uderzaja w tych małych, nie w korporacje. Z klasa srednia ciagle sa problemy, sa zbyt samowystarczalni i trudni do sterowanoa. Lepiej niech zapier... w ,,korpo''.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak zobaczymy bogaczy demontujących klimatyzację ze swoich domów

      @wykopyrek: kolejny wypok ekspert xd pompy ciepła połączone z odpowiednimi panelami fotowoltaicznymi są jednymi z najlepszych środowiskowo sposobów na ogrzewanie i chłodzenie domów.

      kupujących samochody z silnikami o pojemności 1l
      Tylko, że.... To nic nie da. Dużo lepsze rozwiązanie to niwelowanie swojego śladu na środowisko przez wspieranie fundacji które się tym zajmują. I to właśnie ci bogaci to robią, płacą za usuwanie CO2 ze środowiska, dopłacają do odnawialnych źródeł energii itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @t0m3k_: ale rozumiesz, że wspieranie fundacji (czy wręcz zakładanie fundacji) to najzwyczajniej ukrywanie majątku przed podatkami? To takie nowoczesne złoto zakopane na wyspie skarbów?
      A ewentualny (!) postęp technologiczny to zdobycie patentów, know-how, przewagi nad konkurencją z biednych krajów?
      Dzięki temu bogaci będą produkować (w biednych krajach, bo siła robocza raz, zanieczyszczenia przy produkcji dwa) eko-produkty, które odsprzedają w biednych krajach.
      Oczywiście eko-produkty będziesz musiał kupić (no bo eko), za pieniądze zarobione u bogatego pana.
      Koniec końców będziesz mieszkał w smrodzie po produkcji tego eko-cuda, bez pieniędzy, za to z łaską pracy w fabryce kolejnych eko-cudów.

    •  

      pokaż komentarz

      ale rozumiesz, że wspieranie fundacji (czy wręcz zakładanie fundacji) to najzwyczajniej ukrywanie majątku przed podatkami?

      @wykopyrek: cooooooo xd ok, widzę, że jesteś specem od AC, księgowości, ekologii i ekonomii xdddd

    •  

      pokaż komentarz

      @t0m3k_: wyobrażasz sobie, że taki Bill Gates trzyma cały swój majątek na instrumentach finansowych, na które nie ma wpływu? Wiesz ile tego w ogóle jest?
      Fundacji nikt nie ruszy, bo jest non-profit (czyli non-przychód, non-podatki) i inne pro-bono, nie jest to firma, więc nie upadnie, nie zostanie zajęta przez rząd jak Bill coś odwali (zastrzeli kochankę cz cokolwiek), no bo to nie jest jego ( ͡~ ͜ʖ ͡°) jak niczego nie wypracuje (np. badania nie dadzą żadnych rezultatów) to i tak nie szkodzi, jak dadzą, to profit…
      No ale tak, on to robi dla świata.
      Każdy prawdziwie bogaty ma swoje fundacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @t0m3k_:

      co za wyżygi xd
      Dzkekuję. Bardzo merytoryczny komentarz na miarę twoich OGROMNYCH umysłowych możliwosci ;)

    •  

      pokaż komentarz

      jest non-profit

      badania nie dadzą żadnych rezultatów) to i tak nie szkodzi

      jak dadzą, to profit

      @wykopyrek: Nobel z ekonomii idzie do...

      Ostatnio miałem długą rozmowę na temat iss i fizyki na wykopie z gościem który nie rozumiał podstaw fizyki. Nie miał pojęcia o czym mówił i nie chciał zrozumieć. Na podstawie doświadczenia z nim nie wdaję się z tobą w dyskusję bo wiem, że nie masz pojęcia o czym mówisz i i tak zdania nie zmienisz ale proszę nie przestawaj pisać tych bezsensownych teorii, jest zabawnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, nie jesteśmy po tej samej stronie płotu co Kalifornia, czy inny Texas.
      @wykopyrek: Ale przecież pisałem już o tym kilka razy: możesz sobie stawiać "płot" tak jak Ci wygodnie, np. tak że będziesz po tej samej stronie co mieszkańcy Bangladeszu jeżeli naprawdę uważasz, że to odpowiada rzeczywistości, ale nawet jeżeli wszyscy mieszkańcy Stanów z dnia na dzień zniknęliby z powierzchni Ziemi, to stężenie CO2 będzie dalej rosnąć i problem nie zniknie. Twój plan to problem olać, bo "teraz nasza kolej zatruwać i nikt nam nie będzie mówił, że nie", zamiast próbować utrzymać wzrost gospodarczy, może minimalnie niższy, ale równocześnie przestawiać się na mniej szkodliwe technologie próbując ograniczyć negatywne skutki, które mają spowodować dużo większe straty?

    •  

      pokaż komentarz

      Ale przecież pisałem już o tym kilka razy: możesz sobie stawiać "płot" tak jak Ci wygodnie

      @btr: płot oddzielający niewyobrażalne bogactwo od reszty jest jeden.
      Można stawiać granicę na piasku w dowolnym miejscu, ale płot jest jeden.
      W interesie najbogatszych jest postawienie granicy jak najdalej od płotu, żeby tworzyć sobie przedmurze niby nie biednych, ale takich, którzy nigdy bogaci nie zostaną.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: Cały czas próbujesz na siłę stawiać tę granicę, ale w ogóle nie odnosisz się do mojego argumentu, że niezależnie jak ją ustawisz, to nie rozwiąże to problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: owszem. Bo tego problemu nie rozwiążemy udając, że biedni są wystarczająco bogaci. Biedni tego problemu po prostu nie rozwiążą przez powstrzymanie swoich dążeń do bogactwa.
      Ludzka natura to natura, jeśli mamy ją zmienić, to równie dobrze możemy zmienić klimat metodami inżynieryjnymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopyrek: Tylko że nikt nawet nie zająknął się o tym, aby najbiedniejsze państwa ponosiły takie same koszty jak najbogatsze.

      Ludzka natura to natura, jeśli mamy ją zmienić, to równie dobrze możemy zmienić klimat metodami inżynieryjnymi.
      Ale ludzka natura nie stoi fundamentalnie na przeszkodzie np. temu, żeby zamiast nowych elektrowni węglowych budować atomowe (czy inne bezemisyjne tam gdzie ma to sens). Wiadomo, że czasem jest to trochę droższe, ale nie tak dawno ścieków się nie oczyszczało przed wypuszczeniem do rzek, a dzisiaj u nas już raczej nikomu nie przyjdzie do głowy, że budowa oczyszczalni miejskiej to fanaberia, niemożliwa do zrealizowania, bo na przeszkodzie stoi ludzka natura...

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko że nikt nawet nie zająknął się o tym, aby najbiedniejsze państwa ponosiły takie same koszty jak najbogatsze.

      Za to sugeruje się, że każdy kto ma telefon z yutubem może (czyli powinien) coś zmienić. Co jest stwierdzeniem wręcz okrutnym.

      Ludzka natura to natura, jeśli mamy ją zmienić, to równie dobrze możemy zmienić klimat metodami inżynieryjnymi.

      Ale ludzka natura nie stoi fundamentalnie na przeszkodzie np. temu, żeby zamiast nowych elektrowni węglowych budować atomowe

      Owszem. Stoi i to bardzo silnie. Rynek energetyczny jest silnie regulowany, bo ma przełożenie nie tylko na strategie biznesowe, ale w dalszym planie na militarne.
      Technicznie to moglibyśmy mieć w Polsce atom jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. No ale nie mamy.

      Wiadomo, że czasem jest to trochę droższe

      Koszt nie jest tutaj aż tak istotny, bo wszyscy od dawna wiedzą o nadchodzących podwyżkach cen energii. Od dziesięcioleci.
      Tu jest kwestia jak bardzo i od kogo uzależnisz się jako państwo.

      ale nie tak dawno ścieków się nie oczyszczało przed wypuszczeniem do rzek, a dzisiaj u nas już raczej nikomu nie przyjdzie do głowy, że budowa oczyszczalni miejskiej to fanaberia, niemożliwa do zrealizowania, bo na przeszkodzie stoi ludzka natura...

      @btr: to nie to samo. Nikogo nie obchodzi gdzie i jaki masz sedes, za to sąsiadów już żywotnie obchodzi gdzie i jak wysoki masz płot.

    •  

      pokaż komentarz

      Za to sugeruje się, że każdy kto ma telefon z yutubem może (czyli powinien) coś zmienić. Co jest stwierdzeniem wręcz okrutnym.
      @wykopyrek: Nawiązujesz teraz do filmu? Tam jest powiedziane tylko mniej więcej to, co ja wcześniej sugerowałem: że gdy mowa jest o tym, że to "bogaci powinni redukować emisje", to większość widzów pomyśli o bogatszych od siebie, podczas gdy biedniejsza połowa populacji świata nawet nie miała technicznej możliwości obejrzenia tego filmu. Ale postawa "każdy kto ma telefon powinien coś zmienić" zaraz potem jest skrytykowana jako nieskuteczna i najwygodniejsza dla dużych graczy, dla których najlepsze jest zachowanie status quo.

      Owszem. Stoi i to bardzo silnie. Rynek energetyczny jest silnie regulowany, bo ma przełożenie nie tylko na strategie biznesowe, ale w dalszym planie na militarne.
      Technicznie to moglibyśmy mieć w Polsce atom jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. No ale nie mamy.

      To nie jest wtedy kwestia natury ludzkiej tylko decyzji politycznych. Jeżeli chodzi o kwestie natury, to już bardziej powiedziałbym, że przeszkadza tu strach.

      Koszt nie jest tutaj aż tak istotny, bo wszyscy od dawna wiedzą o nadchodzących podwyżkach cen energii. Od dziesięcioleci.
      Tu jest kwestia jak bardzo i od kogo uzależnisz się jako państwo.

      To prawda, ale tu nie ma obecnie rozwiązania idealnego, bo nawet dzisiaj sprowadzamy węgiel energetyczny i to głównie z Rosji.

      to nie to samo. Nikogo nie obchodzi gdzie i jaki masz sedes, za to sąsiadów już żywotnie obchodzi gdzie i jak wysoki masz płot.
      O tyle to samo, że przy każdym koszcie środowiskowym są takie dyskusje, gdzie na początku część uznaje je za zbyteczne - czy to smog, ścieki, śmieci czy emisje CO2 czy jeszcze coś innego.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawiązujesz teraz do filmu? Tam jest powiedziane tylko mniej więcej to, co ja wcześniej sugerowałem: że gdy mowa jest o tym, że to "bogaci powinni redukować emisje", to większość widzów pomyśli o bogatszych od siebie, podczas gdy biedniejsza połowa populacji świata nawet nie miała technicznej możliwości obejrzenia tego filmu.

      To raczej wychodzi odklejenie od rzeczywistości. Telefon z internetem (choćby i śmieć „recyklowany” z europy, ale naprawiony i puszczony ponownie w obieg) ma w kieszeni wielu ludzi, którzy cierpią głód jakościowy.

      Rynek energetyczny jest silnie regulowany, bo ma przełożenie nie tylko na strategie biznesowe, ale w dalszym planie na militarne.
      Technicznie to moglibyśmy mieć w Polsce atom jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. No ale nie mamy.


      To nie jest wtedy kwestia natury ludzkiej tylko decyzji politycznych.

      Czyli natura ludzka. Bo tym się kierują politycy. Dzierżą władzę w imieniu ludzi, sami są ludźmi. Mogą ludzi przesiedlać, wysiedlać, uszczęśliwiać spalarniami śmieci, czy obozami uchódźców, bo to jest krótkotrwałe, na małą skalę i w kilku miejscach na raz.
      Ale nie zmuszą, ani inaczej nie nakłonią do rezygnacji z dostatku (zwłaszcza tak śmiesznie małego) wszystkich, bo taki rząd nie wytrzyma do jesieni.

      Jeżeli chodzi o kwestie natury, to już bardziej powiedziałbym, że przeszkadza tu strach.

      Ludzie wszystkiego się boją, co nowe (anten radiowych się bali), ale jakoś nigdy to nie przeszkadzało władzy przeprowadzać inwestycje wdg planu. Ma być antena, to jest antena, a jak ktoś się boi, że mu kury przestaną jaja nieść, to niech się boi dalej.

      To prawda, ale tu nie ma obecnie rozwiązania idealnego, bo nawet dzisiaj sprowadzamy węgiel energetyczny i to głównie z Rosji.

      Co innego sprowadzać tańszy, na wynegocjowanych warunkach, mając swój własny, a co innego negocjować cenę nie mając alternatywy.

      Nie mamy kopalń uranu, nie mamy fabryk paliwa, mamy tylko plac pod elektrownie i ew. inżynierów do obsługi. Reszta to kwestia kto nam paliwo sprzeda, albo nie sprzeda, i za ile.

      to nie to samo. Nikogo nie obchodzi gdzie i jaki masz sedes, za to sąsiadów już żywotnie obchodzi gdzie i jak wysoki masz płot.

      O tyle to samo, że przy każdym koszcie środowiskowym są takie dyskusje, gdzie na początku część uznaje je za zbyteczne - czy to smog, ścieki, śmieci czy emisje CO2 czy jeszcze coś innego.

      @btr: a przy każdej dyskusji jest stół, a na nim szklanka wody i paluszki. Ale to nie stół, ani paluszki, ani woda, ani fakt dyskusji ma znaczenie.

    • więcej komentarzy(28)

  •  

    pokaż komentarz

    Plan jest dobry, tyle że chyba niemożliwy.

    Największą przeszkodą jest ludzka psychologia. Od zarania dziejów WSZYSCY WSZĘDZIE robili WSZYSTKO aby poprawić swój los, zwiększyć szanse JEDNOSTKOWEGO przetrwania, poziom wygody, zmniejszyć ilość pracy itp. I oczywiście robiliśmy to przekształcając, czy też eksploatując środowisko.

    Ludzie społecznosci stawały się zrównoważone środkowiskowo wyłącznie wtedy gdy środowisko ich do tego zmuszało - po prostu gdy nie było w stanie utrzymać więcej ludzi na danym poziomie, to nie pojawiało się więcej ludzi...

    Jedynym zrównoważonym środowiskowo człowiekiem był "homo erectus", który istniał przez ponad 1,5mln lat - fantastyczny sukces ewolucyjny. Sekretem tego człowieka było to że... NIE OPUŚCIŁ łańcucha pokarmowego. Nadal istniały drapieżniki które go zjadały.
    Kolejne odmiany człowieka opuściły łańcuch pokarmowy i okres równowagi się skończył.

    Ale wracając do współczesności. Niemal nikt nigdy nie zrezygnował z lepszego życia na rzecz gorszego życia w imię wyższej idei.
    Z pewnym wyjątkiem.

    Jeśli idea ta miała charakter quasi-religijny, a rezygnacja była wymuszona siłą.

    Dokładnie w ten sposób historycznie udawało się stawiać fantastyczne monumentalne budowle, albo realizować projekty infrastrukturalne - czy to Chiny czy Rzym, ZSRR, czy nawet program Apollo w USA

    Oczywiście może to budzić opór - czy zatem ekologizm nie jest nową religią którą jakaś totalitarna, globalna władza chce nam narzucić? Być może, sęk w tym że ma rację...

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Jest jednak pewna nadzieja na przyszłosć.

      Na zachodzi młodzież autentycznie wierzy w możliwość zmiany paradygmatu gospodarki i powstrzymanie globalnego ocieplenia. I być może jest gotowa na te poświęcenia, poniekąd za sprawą tego quasi-religijnego charakteru ruchu.

      Ktoś powie że to nowy totalitaryzm i ograniczenie wolności jednostki itp.
      Ale ten kultu wolności i przedsiębiorczości to jest jedynie jedna z wielu idei które mogą społeczeństem kierować. na przestrzeni wieków idee te zmieniały się DIAMETRALNIE.
      Obecny kapitalistyczny humanizm nie musi być ostateczną formą.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:

      Jeśli idea ta miała charakter quasi-religijny, a rezygnacja była wymuszona siłą.

      Chętni do wymuszania zawsze się znajdą, i adoptują każdą ideę, byle mogli sobie powymuszać.

      Dokładnie w ten sposób historycznie udawało się stawiać fantastyczne monumentalne budowle, albo realizować projekty infrastrukturalne - czy to Chiny czy Rzym, ZSRR,
      I nie tylko infrastrukturalne, także zmiany społeczne, parę milionów tu i tam... Dla wyższej idei, oczywiście. Wyższej według aktualnych kryteriów władzy.

      czy nawet program Apollo w USA
      W jaki sposób idea była tu quasi-religijna i wymuszona siłą?

      Oczywiście może to budzić opór - czy zatem ekologizm nie jest nową religią którą jakaś totalitarna, globalna władza chce nam narzucić? Być może, sęk w tym że ma rację...

      Moim zdaniem nie ma racji. Quasi-religijne i oparte na przymusie podejście ma potencjał wyrządzenia szkód gorszych niż same antropogeniczne zmiany klimatu. Jedną z cech takiego podejścia jest brak wyważenia zysków i strat, ślepota na uboczne skutki działań - większa nawet niż przy kierowaniu się doraźną chęcią zysku. Czy monumentalne projekty ZSRR i Chin przyniosły im netto korzyści?

      Jakakolwiek totalitarna globalna władza, byłaby według mnie gorsza niż dowolny realistyczny scenariusz ocieplenia.

      Na obrazku poniżej - emisje CO2 per capita w Wielkiej Brytanii, która była pionierem wzrostu opartego o paliwa kopalne. Obecnie poziom emisji jest podobny, jak w 1860 roku, mimo że poziom życia jest wyższy. Jak widać można - i jeszcze jest sporo do zrobienia. O skali globalnego ocieplenia decydować będzie głównie sposób działań ludnych krajów, będących obecnie na dorobku, a nie krajów już bogatych. Te ostatnie mają jednak wpływ - mogą ułatwiać tym pierwszym drogę na skróty., rozwijając, wdrażając u siebie i udostępniając im technologie budowania dobrobytu o niższej emisji.

      źródło: uk_co2emissions.png

    •  

      pokaż komentarz

      W jaki sposób idea była tu quasi-religijna i wymuszona siłą?

      @anadyomenel:

      Patriotyzm i konkurencja z zsrr jest w tym przypadku ideą quasi religijną. A wymuszona była w tym sensie że byl to element zimnej wojny, czyli rezygnacja ze zwycięstwa w tej rywalizacji wiązała się z wizją fizycznego zagrożenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Obecnie poziom emisji jest podobny, jak w 1860 roku, mimo że poziom życia jest wyższy.

      @anadyomenel: Tak, ale ten dobrobyt jest oparty na skumulowanej emisji od 1800 roku. Oczywiście know-how można rozprzestrzeniać po świecie nie generując kolejnej emisji - to plus, ale NIE UCIEKNIESZ od faktu że murzyn bez butów, lodówki i klimatyzatora emituje WIELOKROTNIE mniej niż murzyn z butami, na motorowerze i z klimatyzatorem.

      Tak samo chińczyk który nie je mięsa i nie lata na wakacje emituje mniej niż chińczyk który je mięso i lata sobie do paryża na urlop.
      NIE WAŻNE jak wydajną technologię udostępnisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: maluczkim sie zaraz zakarze samochodow bo emisja a dalej wypierdziela sie setki zlomu na orbite(Wtedy magicznie co2 sie nie liczy) albo lata sie odrzutowcami na spotkanie greenpeace (hipokryci)

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:

      Patriotyzm i konkurencja z zsrr jest w tym przypadku ideą quasi religijną. A wymuszona była w tym sensie że byl to element zimnej wojny, czyli rezygnacja ze zwycięstwa w tej rywalizacji wiązała się z wizją fizycznego zagrożenia.

      Odnoszę wrażenie, że to rozciąganie znaczenia zarówno quasi-religijności jak wymuszenia. Decyzja była zwykłą decyzją polityczną, miała sporo przeciwników, głównie ze względu na koszty - nie słyszałem o ich prześladowaniu, czy jakimś potępianiu moralnym. Nie widzę też fizycznego zagrożenia, wynikającego akurat z braku programu lądowania na Księżycu.

      Tak, ale ten dobrobyt jest oparty na skumulowanej emisji od 1800 roku.
      Dominująca część emisji jest związana z bieżącymi zastosowaniami - prąd, ogrzewanie, transport, rolnictwo, produkcja towarów krótko używanych. Większość infrastruktury też zresztą jest znacznie nowsza niż sto lat. Przebudowa lub gruntowny remont mogą być bardziej kosztowne i energochłonne niż budowa od nowa, więc i tu dzisiejsze korzyści z dawnej emisji są dyskusyjne.

      murzyn bez butów, lodówki i klimatyzatora emituje WIELOKROTNIE mniej niż murzyn z butami, na motorowerze i z klimatyzatorem.
      Zużywa energii - tak, ale niekoniecznie emituje. To zależy od technologii produkcji energii. Co bardziej alarmujące scenariusze emisji zakładają, że będzie ją produkował głównie z paliw kopalnych, i zużywał bardzo nieefektywnie. Tak nie musi być. Poza tym murzynka w butach, na motorowerze, i z klimatyzatorem - zakładając, że będą one rezultatem rozwoju, a nie zrzutów pomocy zagranicznej - będzie miała raczej dwójkę dzieci, niż szóstkę.

    •  

      pokaż komentarz

      Odnoszę wrażenie, że to rozciąganie znaczenia zarówno quasi-religijności jak wymuszenia. Decyzja była zwykłą decyzją polityczną, miała sporo przeciwników, głównie ze względu na koszty - nie słyszałem o ich prześladowaniu, czy jakimś potępianiu moralnym. Nie widzę też fizycznego zagrożenia, wynikającego akurat z braku programu lądowania na Księżycu.

      @anadyomenel: Chodzi mi o zdolność do zjedoczenia narodu w celu realizacji wielkich projektów "patriotycznych"

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym murzynka w butach, na motorowerze, i z klimatyzatorem - zakładając, że będą one rezultatem rozwoju, a nie zrzutów pomocy zagranicznej - będzie miała raczej dwójkę dzieci, niż szóstkę.

      @anadyomenel:
      Już teraz ma niewiele więcej niż dwójkę. Sęk w tym że 50% populacji ma <18lat i oni wszyscy też będą mieli dwójkę.

      I pytanie brzmi - Czy rozwój oparty o źródła niskoemisyjne będzie satysfakcjonująco szybki i czy będziemy w stanie takie źródła w odpowiedniej ilosci zbudować (naturalnie komercyjnie, na kredyt, to nie musi być zadne rozdawnictwo)

    •  

      pokaż komentarz

      Największą przeszkodą jest ludzka psychologia.

      @graf_zero: jak politycy, celebryci i bogole zaczną jeździć rowerami, zamiast samochodami, przestaną utrzymywać po kilka wielkich posiadłości i wydawać hajs na bzdury - to będę słuchał tego co mają do powiedzenia. w przeciwnym razie gtfo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev: Doskonale cię rozumiem. To naturalna reakcja

      I każdy murzyn i chińczyk i Indus też... Spojrzy na ciebie, powie to samo i postąpi tak samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: oczywiście i będą mieli rację. dlaczego chińczyk, indus czy afrykańczyk ma się poświęcać dla europejczyka? jakie mamy prawo na nich to wymuszać? najpierw trzeba uznać, że skoro to wspólna odpowiedzialność oznacza wspólny zysk - a nie tak że jedni będą się bogacić a drudzy biednieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev: Czyli się zgadzamy.

      To teraz pytanie
      Jakiego poświęcania oczekujesz od "bogaczy"? Z prywatnego samolotu do roweru? Z 5 posiadłości po posiadłości za 30 mln usd do mieszkania?

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: moim zdaniem ograniczenie emisji tak jak to jest proponowane jest nierealne. jedyne co nas może ocalić to postęp technologiczny. nawet na filmie są wspominane technologie terraformiczne (wiadomo prymitywne, ale jednak). może alternatywne paliwa? może wydajne ogniwa paliwowe i wtedy OZE? to jest kwestia pieniędzy i nie widzę powodu żeby nie zainwestować w takie technologie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev: No to mają bogacze przesiadać sie na rower czy wystarczy, że jak Gates 50 mld$ na fundację przeznaczą?
      Z tą technologią jest ten problem że "działając jak do tej pory" licząc na ratunek technologii to równie dobrze możemy się modlić o ratunek.

    •  

      pokaż komentarz

      @anadyomenel: To czego nie widać na CO2 per capita for UK to ile CO2 materialnego śmiecia importują kontenerowcami z krajów 3 świata

      Chiny mają "niski" CO2 per capita, bo tam ciągle 80% populacji żyje na poziomie szczura kanałowego na wsiach lub w mikroapartamentach w megaalgomeracjach

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: jeżeli im zależy to niech założą fundację i niech się zrzucają, oraz przekonują ludzi by się zrzucali. nie widzę problemu. bo na razie to wygląda tak, że bogaci chcą rozwiązać problem, ale rachunek wystawić innym. niech płacą skoro chcą ratować planetę. ja się godzę z tym że planeta umrze. w przypadku poważnych zawirowań bogaci też zginą, a co najmniej znacznie oberwie ich styl życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:

      Już teraz ma niewiele więcej niż dwójkę.
      To jak mieszka w Indiach. ;-) W Afryce to ciągle znacznie więcej, Owszem, tam też spada, ale jak na razie powoli.

      źródło: fertility2019.png

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev: Ile bogaci mają oddać abyś ty pomyslał o przyłączeniu sie i poświęceniu czegoś?

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: jeżeli ci na czymś zależy to robisz to bez względu na to, czy się ktoś do ciebie przyłączy czy nie. oni tego nie robią - zatem ludzie się nie przyłączają bo nie ma do czego. zamiast tego planuje się na ludziach to wymusić, a grupy uprzywilejowane będą miały furtki. mam nadzieje, że widzisz problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Phallusimpudicus:

      Chiny mają "niski" CO2 per capita, bo tam ciągle 80% populacji żyje na poziomie szczura kanałowego na wsiach lub w mikroapartamentach w megaalgomeracjach

      Według ourworldindata, w 2018 Chiny miały emisję CO2 per capita 7.1 tony licząc według produkcji, a według konsumpcji, przy uwzględnieniu importu i eksportu, 6.3 tony. Jak widać, różnica nie jest duża. Dla UK to odpowiednio 5.7 t i 8 t. Różnica w drugą stronę i cokolwiek większa, bo faktycznie sprowadzają sporo, ale mimo wszystko zdecydowana większość to emisja krajowa.

    •  

      pokaż komentarz

      Największą przeszkodą jest ludzka psychologia. Od zarania dziejów WSZYSCY WSZĘDZIE robili WSZYSTKO aby poprawić swój los, zwiększyć szanse JEDNOSTKOWEGO przetrwania, poziom wygody, zmniejszyć ilość pracy itp. I oczywiście robiliśmy to przekształcając, czy też eksploatując środowisko.

      @graf_zero: Tak i teraz niech to wytłumaczą trzem miliardom Hindusów i Chińczykom, że mają porzucić rozwój i dążenie do bycia bogatszymi bo ogólnie to przez to świat jako taki upadnie. Dopiero co zaczęli z lepianek wychodzić a tu przychodzi biały człowiek i mówi stop, wracamy wszyscy do lepianek. My z resztą o wiele dłuższej drogi cywilizacyjnie od nich nie przeszliśmy.

    • więcej komentarzy(11)

  •  

    pokaż komentarz

    Już biegnę kupić Teslę za 150k PLN xD

    A tak na poważnie to bezczelnością jest ze strony krajów wysoko rozwiniętych wymagać, aby kraje rozwijające się odejmowały sobie od ust, zmniejszały ambicje obywateli. Jeden Jankes produkuje tyle śmieci i CO2, co pewnie pól wioski w Afryce, a ci poerwsi mają czelność nawoływać do skromnego życia. (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    Ocieplenie spowodowane działaniami człowieka jest faktem, ale jak już ograniczać szkody to niech kraje rozwinięte zaczną od siebie. Bo póki co to wygląda to tak jak bogaty aktor mówiący o zmianach klimatu, a pływający jachtem który zużywa energii tyle co kilka afrykańskich wsi.

    Przypomina mi się historia jakiegoś małego samochodu z Indii, Tata coś tam. Jest super tani, dzięki czemu miliony Hindusów może sobie pozwolić na luksus(!sic!) samochodu. Lewactwo w USA od razu zaczęło jojoczyc jaki to będzie zgubny wpływ na klimat; a sami przez dziesięciolecia wozili się furami po 6-10L pojemności, komunikacja miejska w USA nie istnieje, etc.. Bezczelni, odklejeni od rzeczywistości hipokryci.

    •  

      pokaż komentarz

      @miedzywymiarowy_szympans: No, wcale to m.in. o tym nie jest ten film xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Dodwizo:
      W filmie pada wyraźnie to o co poruszyłem wcześniej:
      - możesz, to kup samochosamochod elektryczny (póki co są bardzo drogie, więc śpiewka tylko dla bogatych),
      - obywatele krajow rozwijających się powinny ograniczyć swoje ambicje.

    •  

      pokaż komentarz

      @miedzywymiarowy_szympans:

      - możesz, to kup samochosamochod elektryczny (póki co są bardzo drogie, więc śpiewka tylko dla bogatych),

      To był przykład też m.in. przerzucania z firm na odbiorcę

      - obywatele krajow rozwijających się powinny ograniczyć swoje ambicje.

      Jednocześnie kraje rozwinięte powinny drastycznie zniżyć się do ich poziomu(co raczyłeś pominąć xD), choć znowu, także traktowane jako przerzucanie z firm na zwykłych ludzi, którzy najlepsze co mogą, to oddziaływać na polityków którzy mają najwięcej do gadania

    •  

      pokaż komentarz

      Jeden Jankes produkuje tyle śmieci i CO2, co pewnie pól wioski w Afryce, a ci poerwsi mają czelność nawoływać do skromnego życia.

      @miedzywymiarowy_szympans: W USA jest patologiczna kultura polegająca na tym że wszystko musi być DUŻE. Pojazdy, budynki, infrastruktura, odległości

      https://www.mrmoneymustache.com/2013/04/22/curing-your-clown-like-car-habit/

      Z drugiej strony jeszcze niedawno Amerykanin produkował bardzo dużo (pomyśl, prawie cały świat jedzie na ich software i wysokich technologiach IT, + kompleks militarny), także nie porównywałbym nawet do całych krajów afrykańskich których produkcja jest równa prawie 0 (oprócz grabieżczego, neokoloanialnego przemysłu kopalnianego i może plantacji bananów)

      "Ideałem" są tutaj Chiny- Chińczyk żyje jak szczur całe życie i produkuje bardzo dużo.
      Nieco bardziej cywilizowany poziom to Japończyk, Koreańczyk, Tajwańczyk (czy Niemiec) - ogromny przemysł wysokich technologii i obywatele z silnym etosem pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      W filmie pada wyraźnie to o co poruszyłem wcześniej

      @miedzywymiarowy_szympans: Co z tego, jak później tłumacza dlaczego to błędne myślenie, że ty jeden zmienisz klimat. Nie zrozumiałeś, albo nie obejrzałeś tego filmu.

    •  

      pokaż komentarz

      A tak na poważnie to bezczelnością jest ze strony krajów wysoko rozwiniętych wymagać, aby kraje rozwijające się odejmowały sobie od ust, zmniejszały ambicje obywateli.
      @miedzywymiarowy_szympans: Pewnie dlatego nikt tego od nich nie wymaga, choć wiadomo, że bez ich współdziałania problem nie zostanie rozwiązany, bo o ile w krajach rozwiniętych spada, to tam wciąż rośnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Pewnie dlatego nikt tego od nich nie wymaga, choć wiadomo, że bez ich współdziałania problem nie zostanie rozwiązany, bo o ile w krajach rozwiniętych spada, to tam wciąż rośnie.

      @btr:
      Może zamiast patrzeć na narody jako emiterów, pasuje przeliczyć ilość emisji w przeliczeniu na obywatela.

    •  

      pokaż komentarz

      @miedzywymiarowy_szympans: Pisałem już wyżej: wskaźników jest wiele i każdy coś nam mówi, ale ich mnogość pozwala też wybierać je tak aby niektórzy mogli usprawiedliwić własny brak działania: małe kraje mogą wziąć emisje nominalne (bo ich wpływ jest niewielki), duże - emisje per capita (bo inni emitują więcej), biedne - emisje na jednostkę PKB (bo inni zbudowali gospodarkę na emisjach i teraz nasza kolej), bogate i duże - redukcję w ostatnich latach (bo my już robimy naszą część), itp. Jakikolwiek wiążący podział odpowiedzialności będzie bardzo kontrowersyjny, nawet w skali UE był i jest, a przecież u nas różnice między najbiedniejszymi i najbogatszymi państwami są dużo mniejsze niż w skali świata.

  •  

    pokaż komentarz

    Poniżej wklejam link do prezentacji, która zawiera informacje o długości doby, i składzie atmosfery. W szczególności o zawartości CO2 na przestrzeni dziejów, która to była w 99,9% zawsze wielokrotnie większa od dzisiejszej i nie było tragedii. Co ciekawe jest wiele okresów o obniżonych temperaturach Ziemi przy zawartościach CO2 np: 5 do 10 razy wyższych niż obecnie. Sugeruje to, że cykliczne ocieplanie i oziębianie klimatu nie jest tak bezpośrednio powiązane z zawartością tego gazu w atmosferze, co usiłują nam wyperswadować zwolennicy podatków na "ratowanie klimatu"

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      o zawartości CO2 na przestrzeni dziejów, która to była w 99,9% zawsze wielokrotnie większa od dzisiejszej i nie było tragedii

      @CzteryTrzeciePiRdoTrzeciej: nie było tragedii, ale dla kogo? Dla ludzi, których wtedy nie było? Albo żyli tak prymitywnym życiem, że zmiany klimatyczne były jedynie jednym z wielu czynników, który nas zabijał?

    •  

      pokaż komentarz

      @CzteryTrzeciePiRdoTrzeciej: Zależy co masz na myśli przez "nie było tragedii". Bo to, że dinozaurom być może żyło się dobrze przy stężeniach wyraźnie wyższych, nie zmienia faktu, że wtedy np. poziom mórz był o jakieś 200m wyższy niż obecnie (1) i tu gdzie ja mieszkam było morze. Do tego na klimat wpływa wiele czynników oprócz stężenia gazów cieplarnianych, np. to, że (w skali milionów lat) rośnie ilość energii jaką Ziemi dostarcza Słońce, więc wtedy te same stężenia odpowiadały niższym temperaturom.
      (1) Teraz do takiego poziomu nie mamy szans dojść, maksimum to 70m jeżeli wszystkie lodowce by się stopiły, co też jest na razie bardzo odległą perspektywą. Chodziło mi raczej o to, że z tego, że przyroda się przystosowała do pewnych warunków w ciągu milionów lat nie wynika, że naszej cywilizacji nie zaszkodzą porównywalne zmiany trwające o rzędy wielkości krócej.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr, @wykopyrek: Klimat zmienia się od zawsze, obecne ocieplenie nie jest niczym wyjątkowym w historii Ziemi. Jeszcze 13000 lat temu trwała w Europie epoka lodowcowa. To, że się skończyła i zaczęło się ocieplać jest cyklicznym zjawiskiem naturalnym. To nie pierwszy interglacjał i nie ostatni. Natura sobie z tym doskonale radzi. Człowiek jako istota inteligentna ma największy potencjał adaptacyjny do zmieniających się warunków. Naturalna zmiana temperatury o kilka stopni nie zabije planety ani ludzkości. W całym tym szumie informacyjnym odnośnie "Globalnego Ocieplenia" nie chodzi o Planetę tylko o interesy. Najlepszym przykładem jest Giełda CO2. Jeżeli coś jest złe to się z tym walczy a nie zarabia na handlu pod pretekstem walki, betonując przy tym bogacenie się krajów wysokorozwiniętych i tłamsząc gospodarki krajów biednych i rozwijających się. Ale to temat na inną okazję.

      2019 - Stanowisko Komitetu Nauk o Ziemi Polskiej Akademii Nauk w debacie klimatycznej
      konkluzje owego dokumentu:

      "Argumenty z dziedziny geologii w debacie klimatycznej to informacje o stanie powierzchni Ziemi w przeszłości przedindustrialnej, gdy decydowały o tym stanie na pewno czynniki naturalne. Geologia dostarcza przede wszystkim pewnej wiedzy, że naczelną cechą klimatu Ziemi w całej jej historii jest zmienność. Zmiany zachodzą w nakładających się cyklach o różnej długości trwania –od kilkunastu lat do dziesiątków milionów lat – rządzonych splotem wielu czynników pozaziemskich i ziemskich. Zmiany klimatu są wymuszane także przez procesy aperiodyczne, wynikające z ewolucji Słońca, zmienności koncentracji gazów szklarniowych w atmosferze, kumulacji działalności wulkanicznej czy impaktów asteroidów. Klimatotwórcze współzależności między nimi nie zostały jeszcze w pełni rozpoznane."

      "Z czystej przezorności, należy jednak rozważyć scenariusze najgorsze z możliwych i zacząć działania adaptacyjne, niezależnie od tego czy scenariusze te są, czy nie są prawdziwe.

      Spory naukowe dotyczące roli CO2w procesie zmian klimatu, często uwarunkowane konfliktami grupowymi lub personalnymi, powinny iść torem przyjętym w dyskursie naukowym, a nie odbywać się na forum publicznym, gdyż rozbieżne oceny powodują zamęt pojęciowy, chaos informacyjny, a nawet panikę, szczególnie wśród młodzieży.

      Skomplikowane procesy, które rządzą klimatem, wymagają prowadzenia interdyscyplinarnych badań przez różne grupy o różnych specjalnościach, nie tylko w ramach IPCC, z pewnością także i w Polsce. Powinny to być badania cyklicznych fluktuacji klimatycznych w przeszłości Ziemi i ich uwarunkowań odczytywanych z zapisu kopalnego, monitorowanie poznanych dotąd czynników sprawczych, modelowanie ich udziału w przekształceniach klimatu i weryfikowanie sporządzanych modeli w odniesieniu do zdarzeń przeszłych dla oceny ich wiarygodności w prognozowaniu zdarzeń przyszłych. "

      Komitet Nauk Geologicznych PAN w składzie:
      prof. dr hab. Jan Burchart, członek korespondent Polskiej Akademii Nauk dr hab. inż. Józef Chowaniec, prof. PIG-PIB prof. dr. hab. inż. Wojciech Ciężkowski prof. dr hab. Marian Adam Gasiński prof. dr hab. Jan Golonkadr hab. Michał Gradziński, prof. UJ prof. dr hab. Krzysztof Jaworowski prof. dr hab. Andrzej Konon, sekretarz KNGPANdr hab. Piotr Krzywiec, prof. ING PANprof. dr hab. Marek Lewandowski prof. dr hab. Stanisław Lorencp rof. dr hab. Leszek Marksp rof. dr hab. Leszek Marynowski prof. dr hab. inż. Jacek Matyszkiewicz, przewodniczący KNGPAN prof. dr hab. inż. Jacek Motyka prof. dr hab. Andrzej Muszyński prof. dr hab. Tadeusz Peryt prof. dr hab. Szczepan Porębski prof. dr hab. Jan Przybyłek prof. dr hab. Stanisław Skompski prof. dr hab. Ewa Słaby prof. dr hab. Krzysztof Szamałek dr Ryszard Szczęsny dr hab. Witold Szczuciński, prof. UAM prof. dr hab. Michał Szulczewski, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk prof. dr hab. Jan Środoń prof. dr hab. Jerzy Trammer prof. dr hab. Alfred Uchman,członek korespondentPolskiejAkademiiNaukprof. dr hab. Ireneusz Walaszczyk, członek korespondent Polskiej Akademii Naukdr hab. Michał Zatoń, prof. UŚ prof. dr hab. Jerzy Żaba, wice-przewodniczący KNGPAN prof. dr hab. Andrzej Żelaźniewicz, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk
      http://www.kngpan.agh.edu.pl/wp-content/uploads/Stanowisko-KNG_klimat_2019.pdf

    •  

      pokaż komentarz

      Klimat zmienia się od zawsze,
      @CzteryTrzeciePiRdoTrzeciej: To prawda.

      obecne ocieplenie nie jest niczym wyjątkowym w historii Ziemi.
      W historii Ziemi to nawet masowe wymieranie nie jest niczym wyjątkowym.

      Jeszcze 13000 lat temu trwała w Europie epoka lodowcowa. To, że się skończyła i zaczęło się ocieplać jest cyklicznym zjawiskiem naturalnym.
      I czego spodziewamy się patrząc na ten cykl? Bardzo powolnego ochłodzenia. Tymczasem obserwujemy gwałtowne ocieplenie i mierzymy rosnący efekt cieplarniany związany ze zmianą stężenia gazów cieplarnianych przy np. malejącej aktywności słonecznej.

      To nie pierwszy interglacjał i nie ostatni. Natura sobie z tym doskonale radzi. Człowiek jako istota inteligentna ma największy potencjał adaptacyjny do zmieniających się warunków. Naturalna zmiana temperatury o kilka stopni nie zabije planety ani ludzkości.
      Co nie znaczy, że nie spowoduje sporych problemów.

      W całym tym szumie informacyjnym odnośnie "Globalnego Ocieplenia" nie chodzi o Planetę tylko o interesy. Najlepszym przykładem jest Giełda CO2. Jeżeli coś jest złe to się z tym walczy a nie zarabia na handlu pod pretekstem walki, betonując przy tym bogacenie się krajów wysokorozwiniętych i tłamsząc gospodarki krajów biednych i rozwijających się.
      System handlu emisjami ma swoje wady ale to właśnie jedna z metod "walki", a konkretnie redukcji emisji szkodliwych substancji. Pierwszy raz zastosowano ją w Stanach za Reagana do wycofania ołowiu z paliw jako alternatywa do sztywniejszych regulacji, a że się sprawdziła, to zastosowano ją potem (i stosuje się chyba do dziś) do redukcji emisji tlenków siarki. Dla CO2 na razie takie systemy wprowadzają głównie kraje rozwinięte, ewentualnie pojedyncze kraje rozwijające się jak Chiny, nie kojarzę biednych krajów gdzie taki system funkcjonuje.

      2019 - Stanowisko Komitetu Nauk o Ziemi Polskiej Akademii Nauk w debacie klimatycznej
      Tak z kolei pisze Komitet Geofizyki PAN:

      [...] 2) Nauka nie ma istotnych wątpliwości co do przyczyny trwającego globalnego ocieplenia. Efekt cieplarniany jest zarówno dobre zrozumiały w sensie teoretycznym ale też jego wartość i zmiany mierzone są bezpośrednio w widmie promieniowania termicznego Ziemi [11, 11a, 11b]. Spowodowany jest on absorpcją tego promieniowania przez gazy cieplarniane, takie jak dwutlenek węgla, którego stężenie wzrosło od czasów przedprzemysłowych o ponad 40% [12], metan, którego stężenie podwoiło się od XIX wieku [13], oraz spowodowane tym sprzężenia zwrotnie dodatnie, takie jak wzrost zawartości pary wodnej w atmosferze [14]. Żaden inny znany proces nie przyczyniał się do globalnego ocieplenia w ostatnich dekadach (aktywność słoneczna miała w ciągu ostatnich trzech 11-letnich cyklów minimalnie ujemny wpływ na temperaturę globalną [15]). [...]
      źródło
      Takie jest z kolei stanowisko całego PANu:

      Media chętnie poruszają ostatnio temat zmian klimatu. Niestety nie zawsze w sposób rzetelny. W trosce o jakość debaty publicznej przedstawiamy oficjalne i jednoznaczne stanowisko Polskiej Akademii Nauk (PAN). Podkreślamy, że to działalność człowieka jest dominującą przyczyną współczesnego ocieplenia klimatu, a nauka ma na to niezbite dowody. [...]
      źródło
      Dla porównania stanowisko NASA:

      Direct observations made on and above Earth’s surface show the planet’s climate is significantly changing. Human activities are the primary driver of those changes.
      źródło

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: Dziękuję za odpowiedź. Gdzie można znaleźć listę sygnatariuszy owych dokumentów tzn. stanowiska Komitetu Geofizyki PAN i stanowiska całego PANu? Jeden zdaje się być notką prasową a drugi esejem jednego autora. Nie ma mowy aby oba tak donośne i kontrowersyjne stanowiska zostały przyjęte przez aklamację.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdzie można znaleźć listę sygnatariuszy owych dokumentów tzn. stanowiska Komitetu Geofizyki PAN i stanowiska całego PANu?
      @CzteryTrzeciePiRdoTrzeciej: Masz napisane na końcu, że:

      Stanowisko przyjęte w głosowaniu na posiedzeniu plenarnym Komitetu w dniu 24 maja 2018 roku.

      stanowiska całego PANu
      To stanowisko zostało przyjęte w czasie sympozjum i opublikowane w oficjalnym wydawnictwie PAN (link). Nie jest to żadna zmiana stanowiska, bo już w 2007 Zgromadzenie Ogólne PAN przyjęło podobne (link), nie wiem w jakim trybie.

    •  

      pokaż komentarz

      Komitet Nauk Geologicznych PAN w składzie:

      @CzteryTrzeciePiRdoTrzeciej: Literówkę zrobiłeś. To jest Komitet Nauk GÓRNICZYCH PAN.

      Ten tekst jest wręcz humorystyczny, żeby nie powiedzieć satyryczny w swojej dezinformacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzteryTrzeciePiRdoTrzeciej: kiedyś pojawienie się pewnego pierwiastka w atmosferze niemal zmiotło jakiekolwiek życie na Ziemi, tym pierwiastkiem był tlen, bez którego dziś nie ma życia. Poza tym w filmiku jest mowa o tysiącach albo milionach lat. Zwierzęta się dostosują w takim tempie, ale w 200lat to nie bardzo. Poza na przestrzeni dziejów było sporo masowych wyginięć, a nie chodzi nam o ratowanie 2 gatunków zwierząt i roślin, które przetrwają nawet wojnę atomową, ale o ratowanie tych zagrożonych i o ratowanie żyć ludzkich.

    •  

      pokaż komentarz

      nie było tragedii, ale dla kogo? Dla ludzi, których wtedy nie było? Albo żyli tak prymitywnym życiem, że zmiany klimatyczne były jedynie jednym z wielu czynników, który nas zabijał?

      @wykopyrek: Większość ludzkości żyła prymitywnym życiem (woda z rzeki, banalne infekcje śmiertelne, prymitywne niewydajne rolnictwo, ogień używany max do kucia małych metalowych rzeczy z zanieczyszczonej rudy żelaza) nie tak dawno temu

    •  

      pokaż komentarz

      @CzteryTrzeciePiRdoTrzeciej: Powiem więcej, te 0,03 % CO2 które mieliśmy przed rewolucją przemysłową było niebezpiecznie niskim poziomem. Ziemia się starzeje i stygnie, aktywność wulkaniczna obecnie jest bardzo mała w porównaniu z resztą jej historii. Większość CO2 która kiedyś była w atmosferze została zmagazynowana w skamieniałościach roślin. Czy to nie jest możliwe że ewentualnie poziom CO2 w atmosferze osiągnął by poziom gdzie fotosynteza nie była by dalej możliwa?
      Jeśli tak, to czy paradoksalnie pojawienie się człowieka i jego działalność przemysłowa nie ocaliła życia na ziemi przed wyginięciem w ciągu najbliższych kilku milionów lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @CzteryTrzeciePiRdoTrzeciej Głąbie, jak chciałbyś przeżyć w warunkach, które były kiedyś jak było na przykład 16% tlenu?

    •  

      pokaż komentarz

      Czy to nie jest możliwe że ewentualnie poziom CO2 w atmosferze osiągnął by poziom gdzie fotosynteza nie była by dalej możliwa?
      Jeśli tak, to czy paradoksalnie pojawienie się człowieka i jego działalność przemysłowa nie ocaliła życia na ziemi przed wyginięciem w ciągu najbliższych kilku milionów lat?

      @Lisiu: Jak na razie ludzka działalność podniosła stężenie CO2 z 270 ppm do 415 ppm. Jeżeli się martwisz, że bez niej CO2 byłoby za mało, to chyba nie ma powodu do obaw: jeszcze 20 tys. lat temu było to 190 ppm i okresów z takim lub niższym stężeniem było w ciągu ostatniego miliona lat przynajmniej kilka. Za to takich ze stężeniem wyższym od 300 ppm w ciągu tego miliona lat do dzisiaj nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: Aha, czyli to co mamy obecnie jest gorsze od epoki lodowcowej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Lisiu: To Ty powiedziałeś, nie ja. Ale gdy z jednego stopnia ocieplenia zrobi się kilka to będzie to porównywalna różnica jak między dzisiaj a ostatnim zlodowaceniem (wtedy globalnie było o ok. 6 stopni chłodniej).

    • więcej komentarzy(5)

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna