Sfery Dysona namierzone? Nietypowe emisje w podczerwieni z dwóch galaktyk

Sfery Dysona namierzone? Nietypowe emisje w podczerwieni z dwóch galaktyk

Zespół astronomów z Leiden University poszukuje sygnałów w podczerwieni, które mogą pochodzić od sfer Dysona – masywnych megastruktur zbudowanych przez odpowiednio rozwinięte cywilizacje pozaziemskie. Skupili oni swoją uwagę na dwóch odległych galaktykach, których zachowania do tej pory nie...

  •  

    pokaż komentarz

    W naszej galaktyce i sąsiednich gwiazdach życie trudno namierzyć, a tutaj w innej galaktyce Sfery Dysona namierzono - no ciekawe...

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Życie we wszechświecie może być jednak tak rzadkie że jedna galaktyka nie wystarczy żeby wykształcić choć jedną planetę jak nasza. Życie może być tak rzadkie że może nie wystarczyć milion galaktyk żeby je odnaleźć,a gdzie tu jeszcze żeby było tysiące lat starsze i,bardziej rozwinięte technologicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wstomasz35: ale galaktyk masz 300 mld w każdej od 100 do 200 mld gwiazd. Czyli planet jest kilka bilionow

    •  

      pokaż komentarz

      @Wstomasz35: A niby dlaczego ma być rzadkie? Jak się wykształciło na jednej planecie, to prawo wielkich liczb mówi nam wyraźnie, że na innych planetach, których jest miliardy miliardów (i to tylko w naszym obserwowalnym wszechświecie) też musiało dojść do splotu pewnych okoliczności, które też doprowadziły do powstania życia. W przestrzeni kosmicznej jest mnóstwo organicznych związków chemicznych.
      Inną kwestią jest tzw "życie inteligentne", a w szczególności cywilizacja techniczna. Jeśli prawa natury są uniwersalne, to na niektórych planetach musi tak samo powstać. Oczywiście na większości ostatecznym i najbardziej przystosowanym organizmem może być jakiś latający i pływający mega krokodyl/dinozaur z móżdżkiem chomika, który wszystkie próby Matki Natury wprowadzenia mózgowców do ekosystemu po prostu zjada.
      A co do odnalezienia innej cywilizacji - ogranicza nas prędkość światła. Jeszcze 100 lat temu nie istniała radioastronomia, a my sygnał radiowy też wysyłamy od 100 lat z hakiem. A teraz sobie wyobraź, że na planecie oddalonej od nas o 80 lat świetlnych powstała cywilizacja techniczna i 500 lat temu zaczęli wykorzystywać energię jądrową. A 300 lat później tamtejsze świry doprowadziły do wojny nuklearnej i ulegli samodestrukcji. Czy znajdziemy ich? Nie. Czy oni nas znaleźli? Nie. Nie będziemy mieć pojęcia, że tuż pod nosem była cywilizacja techniczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Roccco: wg najnowszych wyliczeń i zapewne również niedoszacowanych istnieje 350mld dużych galaktyk oraz 3,5 biliona galaktyk karłowatych.

    •  

      pokaż komentarz

      @emilwiaderny: dodajmy - w obserwowalnym wrzechświecie

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: na razie nikt nie rozwiązał paradoksu Fermiego.

    •  

      pokaż komentarz

      W naszej galaktyce i sąsiednich gwiazdach życie trudno namierzyć, a tutaj w innej galaktyce Sfery Dysona namierzono - no ciekawe

      @defoxe: Każdy chce mieć robotę, zarówno ten farmazoniarz od sfery Dysona jak i student aka redaktor w chip.pl. Co zrobić ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli prawa natury są uniwersalne

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: a jeśli nie są?

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz:
      Smartgasm nagrał dobry filmik o unikalności naszego układu słonecznego, okazuje się że tak gigantyczny układ jak nasz jest czymś niespotykanym. To może być dobry trop w poszukiwaniu obcej cywilizacji.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz:

      Jak się wykształciło na jednej planecie, to prawo wielkich liczb mówi nam wyraźnie, że na innych planetach, których jest miliardy miliardów (i to tylko w naszym obserwowalnym wszechświecie) też musiało dojść do splotu pewnych okoliczności, które też doprowadziły do powstania życia.

      Takie rozumowanie nie wydaje mi się poprawne. To, że w jedynym dobrze zbadanym układzie planetarnym jest życie niewiele mówi, bo wybór układu do zbadania nie jest niezależny od wyniku badania.

      Prawo wielkich liczb mówi jedynie o związku obserwowanej częstości zdarzenia z jego prawdopodobieństwem, przy dostatecznie wielkiej liczbie obserwacji. W miarę dobrze zbadany pod kątem istnienia życia jest jeden układ planetarny. Trochę mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rasteris: nie ma takiej potrzeby. Wystarczy spojrzeć na to jak wyglądała nasza cywilizacja 100 czy 200 lat temu. Postęp technologiczny jak już ruszy to postępuje coraz szybciej. Nawet nie mamy pojęcia z jakich technologii będziemy korzystać za kolejne 100 lat i czy nadal będziemy wykorzystywać np. fale radiowe. To, że innych nie widać to nie znaczy, że ich nie ma. My po prostu nie wiemy czego szukać. Jeśli podróżowanie na duże odległości jest nie do przeskoczenia, a sam kosmos jest niebezpieczny to cywilizacja odrobinę bardziej zaawansowana od naszej może np. zejść pod ziemię i przenieść się do wirtualnej rzeczywistości. Możliwości jest mnóstwo. To czego my nie potrafimy odszukać to pobliskiej cywilizacji na takim samym poziomie rozwoju. Takich faktycznie może nie być.

    •  

      pokaż komentarz

      @dawid19791: ale ślady takiej cywilizacja jak nasza pozostają w kosmosie. Sygnały radiowe sobie lecą w kosmos. I z fal elektromagnetycznych raczej nie zrezygnujemy. To bardzo wygodne narzędzie nie tylko do komunikacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rasteris: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: po prawej mijamy dom wariatów.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      na razie nikt nie rozwiązał paradoksu Fermiego.
      @Rasteris:
      Paradoks Fermiego to bzdury.
      Koleś sobie założył absurdalną prędkość poruszania się statków kosmicznych 1% prędkości c, i cała reszta lemingów to łyka nie nie weryfikuje bredni.

      Nie ma możliwości uzyskania prędkości 0,01 c przez statek kosmiczny. To są tak absurdalnej wielkosci ilości energii na rozpędzenie, że cała fizyka, cała kinetyka, przeczy takiemu założeniu.

      Realia są takie, że do najbliższej gwiazdy (w tej samej galaktyce rzecz jasna) podróż trwałaby 50 tys. - 100 tys. lat. Nawet jeśli optymista chciałby skrócić ten czas do 5-10 tys. lat, to musi pamiętać, że ilość energii na 10-krotne zwiększenie prędkosci to jest już 100 RAZY więcej. Nawet patrzymy na to okiem optymisty. Jaka jest szansa na organizację podróży kosmicznej, która trwałaby 5000 - 10.000 lat? Cywilizacja na stateczku kosmicznym. Wiem! Zamrażanie ludzi, jak w filmach sajensz-fikszyn.

      P.S. Gdyby Sfera Dysona gdzieś była w kosmosie, to od dawna łapalibyśmy sygnał z inteligentnym przekazem. Coś jak reklamy nad Las Vegas. Dajmy na to, wyłania się tam na pustyni z piachu stara cywilizacja ludzi piaskowych. Widzą na pustyni światła. Ale też widzą, że te światła dają jakiś inteligentny przekaz i to nie może być pożar lasu widziany z oddali.

    •  

      pokaż komentarz

      W miarę dobrze zbadany pod kątem istnienia życia jest jeden układ planetarny.

      @anadyomenel: Praktycznie w ogóle nie jest zbadany. Ja pokładam wielkie nadzieje na odnalezienie życia poza Ziemią w programie Europa Clipper. Jeśli faktycznie w tym podlodowym oceanie będą jakieś żyjątka to już będzie spora przesłanka za tym, że życie w kosmosie jest w miarę powszechnym zjawiskiem, skoro w jednym układzie planetarnym występuje na więcej jak jednym obiekcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: większość naszej galaktyki jest słabo widoczna. Natomiast na inne galaktyki możemy patrzeć od ich najcieńszej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil: nie ladujcie na Europie!( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @DarrDarek:

      Nie ma możliwości uzyskania prędkości 0,01 c przez statek kosmiczny. To są tak absurdalnej wielkosci ilości energii na rozpędzenie, że cała fizyka, cała kinetyka, przeczy takiemu założeniu.

      Dyson (ten sam) pisał co innego. Zalinkowany artykulik zawiera koncepcję opartego na dobrze znanej fizyce pojazdu, pozwalającego na rozpędzanie się do kilku procent c.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil:

      Praktycznie w ogóle nie jest zbadany.
      Dlatego napisałem "w miarę". W każdym razie życia w miarę podobnego do ziemskiego, zasilanego Słońcem, i na podobną do ziemskiej skalę na innych planetach naszego układu raczej nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak się wykształciło na jednej planecie, to prawo wielkich liczb mówi nam wyraźnie, że na innych planetach, których jest miliardy miliardów (i to tylko w naszym obserwowalnym wszechświecie) też musiało dojść do splotu pewnych okoliczności, które też doprowadziły do powstania życia.

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: na podstawie jednej (liczbowo 1) sztuki ciężko wyprowadzić statystyki i w związku z tym wykorzystać prawo wielkich liczb.

      A co jeśli prawdopodobieństwo powstania życia wynosi mniej niż jest tych wszystkich planet?

      Osobiście nie sądzę, ale to tylko gdybanie, bo mamy jedną sztukę.
      Myślę, że faktycznie tego życia jest trochę, ale technicznego, wcale nie tak dużo, a kto wie, może jesteśmy wśród czołówki rozwoju.

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: teoria rzadkiej ziemi .
      policz ile trwało zanim na ziemi pojawili się ludzie? miliardy lat . Na innych planetach moze istnieć życie ale prymitywne albo cywilizacja post apokaliptyczna. mogą byc też planety na których istniało życie ale już wymarło

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: do obliczeń dołóż czwarty wymiar - czas. na ziemi życie kształtowało się miliardy lat. jeżeli wyobrazisz sobie ziemię jako zegar to my istniejemy dopiero od ostatniej minuty/ czy też sekundy.
      więc tak naprawdę jeżeli istnieją obce cywilizacje, to może ich być bardzo mało
      teoria rzadkiej Ziemi. poczytaj

    •  

      pokaż komentarz

      @Mutare_mundi: plu jeszcze ilość mld lat potrzebnych na wykształcenie się inteligentnego życia. zresztą nam w czasach zimnej wojny groziła nuklearna apokalipsa więc mogły być cywilizacje kosmiczne , które spotkał ten los

  •  

    pokaż komentarz

    A co jeśli ufoludki nie znały Dysona i nie wiedzą, że mają budować sfery Dysona?

  •  

    pokaż komentarz

    Wytłumaczcie mi jedno - po co budować sfery wokół gwiazdy i być nieruchomo przy gwieździe, skoro teoretycznie można doprowadzić do fuzji w zamkniętym reaktorze. Ba! Czy bazowanie na fuzji - źródle ciepła zamienianego w parę i napędzającego turbiny jest sensowne z punktu widzenia o wiele bardziej zaawansowanej cywilizacji? Pewnie nie, bo to rozwiązanie naszej cywilizacji (na obecnym etapie rozwoju).

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Ja to bym się w garść wziął i to zanihilował zamiast stawiać jakieś średniowieczne panele słoneczne dookoła. A po co to komu?

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: inna rzecz to ze w układach planetarnych nie ma tyle materii żeby skonstruować sferę Dysona

    •  

      pokaż komentarz

      @precz_z_komunia: dlatego ufole przylecialy jakis czas temu zloto na ziemi kopac ignorancie

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: sfery dysona to takie XIX-wieczne rozważania nad problemem ilości końskiego łajna w miastach wieku XX.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Bo energia z gwiazdy to "perpetuum mobile" - emituje ciągle wysokoenergetyczne cząsteczki i będzie je emitować miliardy lat, więc wystarczy je tylko odbierać. A jakikolwiek silnik, reaktor to już urządzenie, które wymaga dostarczenia energii do działania - i zgodnie z zasadami termodynamiki ta ilość energii potrzebnej do działania urządzenia będzie zawsze większa od ilości energii wytworzonej przez urządzenie.

      Czy będą w przyszłości istnieć np. reaktory na antymaterię? Zapewne. Ciężko sobie wyobrazić, żeby np. jakiś międzygwiezdny okręt wojenny czy statek kolonizacyjny tachał ze sobą gwiazdę jako zasilanie. Ale żeby wyprodukować tę antymaterię do zasilania reaktora najpierw potrzebna będzie inna, bardziej podstawowa energia - a najbardziej podstawową jest właśnie energia gwiazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      Wytłumaczcie mi jedno - po co budować sfery wokół gwiazdy i być nieruchomo przy gwieździe, skoro teoretycznie można doprowadzić do fuzji w zamkniętym reaktorze.

      Jeszcze musisz mieć paliwo do tego reaktora. Gwiazda to reaktor + paliwo w jednym.

      No i jeśli bardzo chcesz, to mając sferę Dysona można sie poruszać wraz z gwiazdą (google -> stellar engine).

    •  

      pokaż komentarz

      Wytłumaczcie mi jedno - po co budować sfery wokół gwiazdy i być nieruchomo przy gwieździe,

      @defoxe: strefa Dysona to coś czysto teoretycznego. Nie wyobrażam sobie cywilizacji na tyle silnej i zasobnej w materiały (cały pas asteroid by nie wystarczył nawet gdyby go przetopić i zrobić blachę o grubości 1mm) czy paliwo aby to wszystko porozmieszczać.

      Pomijając to, że na Ziemi nie umiemy panować nad klimatem i powstrzymywać energii zgromadzonej w atmosferze przed tworzeniem huraganów czy burz, a co dopiero brać się za tworzenie piekarnika o średnicy dziesiątek czy setek milionów kilometrów.

    •  

      pokaż komentarz

      Ciężko sobie wyobrazić, żeby np. jakiś międzygwiezdny okręt wojenny czy statek kolonizacyjny tachał ze sobą gwiazdę jako zasilanie.

      @Jaox: Akurat nie do końca, bo są koncepty gdzie cały układ słoneczny jest "statkiem" i przemieszcza się w odniesieniu do reszty galaktyki. Wolno, bo wolno, ale jednak. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Ktoś wie jak Dyson wyobrażał sobie w praktyce użytkowanie tej całej gigantycznej energii pobieranej z gwiazdy, jej transport i jej magazynowanie?

    Albo sam problem skąd wziąć tyle budulca by w ogóle rozbudować taką sferę do skali pokrycia całej gwiazdy?

    Przecież gdyby całą ziemię pokryć panelami fotowoltaicznymi (o jakiejś super dużej sprawności), gdyby chcieć pokryć każdy jeden cm kwadratowy Ziemi, to byłby zaledwie ułamek ułamka ułamka promila budulca potrzebnego do pokrycia sfery wokół gwiazdy wielkości Słońca.

    Wyobraźmy sobie jaki gigantyczny dla cywilizacji jest to problem żeby zdobyć budulec na sferę pokrywającą powierzchnie własnej planety, a potem przemnóżmy ten problem razy miliardy miliardów razy....

    Jak w ogóle miałby wyglądać proces stopniowej budowy takiej sfery, w sensie
    a) samego źródła materii z której powstają urządzenia,
    b) pokonania "tyranii równania rakietowego"

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Wbrew pozorom małych cząstek, skał jak i planet krążących wokół naszej gwiazdy jest tak dużo, że mogłoby wystarczyć bez problemu do pokrycia całego słońca, problemem byłoby zebranie ich wszystkich, a następnie przetopienie i uformowanie w części potrzebne do budowy roju statków.
      Pokonanie tyranii równania Ciołkowskiego też samo w sobie będzie proste - w momencie posiadania już technologii potrzebnej do stworzenia takiej sfery. Nie budujemy na planecie tylko w kosmosie, cała infrastruktura do budowy floty musiałaby orbitować wokół słońca, a na orbitę tej infrastruktury musiałyby być kierowane wszelkie kosmiczne śmieci, które chcemy przetopić na materiał potrzebny do budowy statków.
      Jak korzystać z nieużytków, czyli z planet nie możliwych do zamieszkania tj. saturn? Wystarczy na nie nakierować odpowiednio duży obiekt z odpowiednią prędkością by materia sama wyniosła się w przestworza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Albo sam problem skąd wziąć tyle budulca by w ogóle rozbudować taką sferę do skali pokrycia całej gwiazdy?

      @comrade: W naszym układzie słonecznym, na przykład rozbierając Merkurego za pomocą robotów.

      Druga sprawa, że nie budujesz jednej wielkiej struktury, która jak kopuła pokrywa cała gwiazdę, tylko olbrzymią ilość małych paneli orbitujących wokół niej.

      Odpowiedzi na wszystkie pytania masz w pierwszym lepszym filmiku na YT.

    •  

      pokaż komentarz

      W naszym układzie słonecznym, na przykład rozbierając Merkurego za pomocą robotów.

      @Hatespinner: a to nie rozj?@$! misternego, kształtowanego i utrwalonego przez miliardy lat układu grawitacyjnego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pink_Floyd: Zapewne ale o to będziemy martwić się później.

    •  

      pokaż komentarz

      Ktoś wie jak Dyson wyobrażał sobie w praktyce użytkowanie tej całej gigantycznej energii pobieranej z gwiazdy, jej transport i jej magazynowanie?

      @comrade: sfera Dysona to twór hipotetyczny, teoretycznie możliwy do stworzenia ale nikt nie rozważał procesu technologicznego bo to nie ma sensu - stworzenie sfery Dysona to zadanie dla cywilizacji stopnia trzeciego a my nie jesteśmy nawet na pierwszym (choć jeżeli eksperymenty z fuzją zakończą się powodzeniem to może się powoli zacząć zmieniać)

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade:

      Albo sam problem skąd wziąć tyle budulca by w ogóle rozbudować taką sferę do skali pokrycia całej gwiazdy?
      Budulec można wziąć z samej gwiazdy. Choćby promieniowanie przekształcić na materię zgodnie z wzorem m=E/c^2. Wysyłamy parę sond-ziaren które namnażają się wykorzystując to co ze Słońca wylatuje.

    •  

      pokaż komentarz

      a to nie rozj?!%@ misternego, kształtowanego i utrwalonego przez miliardy lat układu grawitacyjnego?

      @Pink_Floyd: Obecny stan wiedzy nie pozwala nawet na wykonanie przygotowań do takiej operacji. Więc kiedy ludzkość będzie do tego technologicznie zdolna, to na pewno będzie też zdolna do zapobiegania ewentualnym problemom z tym związanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: rozebranie asteroid, i planet danego układu

    •  

      pokaż komentarz

      @Rzezimieszek84: można by rozj%@?ć pluton i inne pseudoplanety ich wpływ jest mikroskopijny;. do tego dochodzi jescze pas planetoid