Dramat na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Ministerstwo ujawnia liczbę zgonów

Dramat na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Ministerstwo ujawnia liczbę zgonów

O ile w 2015 roku liczba zgonów na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych wyniosła niewiele ponad 6 tysięcy, o tyle w ubiegłym roku liczba ta wyniosła 15 213 przypadków. Widać piękny wzrost od momentu przejęcia władzy przez pewną partię...

  •  

    pokaż komentarz

    No przecież to covid ich pozabijał ...

  •  

    pokaż komentarz

    Trafić na SOR to zawsze jest pop@!?#@#one i zawsze było. Ratownicy i lekarze często w dupie mają dokumentacje medyczną pacjenta i nak$##iają pierwsze podejrzenie, a im łatwiejsze tym lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Diackon: I właśnie dlatego na SORach powinny być obowiązkowo zamontowane kamery wraz z rejestracją dzwięku aby był dowód na to co powiedział pacjent (lub raczej osoba która przywiozła pajenta) i co zrobił a raczej czego nie zrobił "lekarz".

    •  

      pokaż komentarz

      @caveflacon: Pierwsze zwiekszyć liczbę lekarzy na SORach bo okazałoby się, że na każdego pacjenta trzeba poświęcić 2-3x więcej czasu i co drugi umarłby w kolejce czekając na przyjęcie takie, żeby w razie czego nie było się o co przyczepić w sądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @caveflacon: Z perspektywy byłego lekarza SOR - byłoby cudownie! Wreszcie dowód na to, że bolało tu, a nie tam, że nic nie powiedział o tabletkach, że agresywny od początku wizyty, że nie przyznał się, że popija itp itd.
      Byłoby naprawdę wspaniale. A jak by pacjenci zgrzecznieli. I lekarze odsapnęli - wreszcie dowód na to, że nie da się szybciej, że nikt nie siedzi na kawce, tylko wszyscy latają jak popieprzeni i wiecznie brak personelu. Jestem za!

    •  

      pokaż komentarz

      @Diackon: SOR jak sama nazwa wskazuje ma za zadanie zabezpieczenie pacjenta i niedopuszczenie do tego aby mu się pogorszyło. Diagnostykę i dalsze leczenie przeprowadza się na normalnych oddziałach.

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: Czy lekarzem można nazwać osobę która nie wykonuje żadnych badań osobie przewlekle chorej która mimo zażycia silnych leków nie może zbić ciśnienia utrzymującego się na poziomie 180 / 100 twierdząc że to nie zagraża jej życiu chociaż pacjent prawie mdleje?

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: Dokładnie tak. Z powodu tych wszystkich bzdur o których piszesz stwierdziłem już parę lat temu, że moja noga na SOR więcej nie postanie. Ja lubię jak w medycynie chodzi o medycynę, a nie o tracenie połowy czasu na użeranie i wykłócanie o sprawy, które totalnie nie powinny Cię dotyczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Diackon: No nie wiem, jakies 20 lat temu trafilem na SOR 3 razy w ciagu 2 lat, w 3 roznych miastach (w tym 2 razy w takich <50 tys mieszkancow). I za kazdym z tych 3 razy otrzymalem mega fachowa pomoc. Wiem, dowod anegdotyczny ale jednak 3 krotny.

    •  

      pokaż komentarz

      @caveflacon co to za silne leki, jakie inne choroby miał pacjent, jakie były okoliczności towarzyszące sytuacji, co masz na myśli przez "prawie mdleje", czy pacjent brał leki regularnie, czy poza nadciśnieniem były inne choroby przewlekłe. Takie ciśnienie jest często załatwiane w gabinecie POZ, bo często wynika to z tego że "pacjent się dobrze czuł i sam odstawił sobie leki". Ciśnienie 180/100 przy braku innych objawów zdecydowanie nie jest stanem bezpośredniego zagrożenia życia. Zdziwiłbyś się ilu "macho" lata z takimi ciśnieniami, bo "oni się nie będą truć chemią" albo "ja to nie lubię tabletków" ale wypala paczkę fajek dziennie i ta chemia mu nie przeszkadza. A skoro idziesz w takim kierunku - to czy mechanikiem można nazwać osobę co bierze kasę za fikcyjnie wymieniony olej w ASO? Albo wykończeniowcem kogoś kto nie potrafi płytek równo ułożyć, a bierze za to ciężką kasę? Albo prezydentem nazwać osobę która nawet osobiście nie ogłosi stanu wyjątkowego bo spieszy się na mecz kopaczy?

    •  

      pokaż komentarz

      @potworzak21: Nie jest zagrożeniem życia dla osoby 70 lat z nadciśnieniem, chorobą tarczycy hashimoto, niezdiagnozowanym nadal problem z oddychaniem (problem ze złapaniem oddechu nawet przy minimalnym wysiłku), utrzymujące się takie ciśnienie przez ponad dobę w stopniu uniemożliwiającym funkcjonowanie (pacjent tylko leży, ma nawet problemy ze wstaniem i poruszaniem się)?
      Stwierdziłem że następnym razem (nie daj boże) wzywam po prostu karetkę, a jeśli nie przyjedzie policję i kierują sprawę do prokuratury w związku z brakiem pomocy bo SOR w Polsce to żart i umieralnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @caveflacon: a kogo chcesz do tej prokuratury zgłosić? Rząd? Ministra zdrowia?

    •  

      pokaż komentarz

      wreszcie dowód na to, że nie da się szybciej, że nikt nie siedzi na kawce, tylko wszyscy latają jak popieprzeni i wiecznie brak personelu. Jestem za!

      @markaina: gdybyście nie brali po 1500zl za jeden dwunastogodzinny dyżur, to pewnie by na personel było stać szpital...

    •  

      pokaż komentarz

      Z perspektywy byłego lekarza SOR - byłoby cudownie!

      @markaina: to se zainstalujcie. Za jeden covidododatek 15k można zrobić monitoring że ho, ho.

    •  

      pokaż komentarz

      @osetnik @bartousz: czas się pogodzić z tym, że lekarz kosztuje. Takie życie.
      A tak swoją drogą, ile byłbyś w stanie zapłacić osobie, która podaje Ci leki w zagrożeniu życia, żebyś uznał, że taką jakość akceptujesz? Bo za 500 za dyżur możesz dostać kogoś, kto już raz np wyleciał z pracy za zawiniony zgon. To ile jest warte twoje życie? Tyle ile wizyta u fryzjera? Dniówka fryzjera? Zestaw kafli na podłogę w łazience?

    •  

      pokaż komentarz

      @Artoth: Lekarza który nie udzielił pomocy i operatorkę 112.

    •  

      pokaż komentarz

      @caveflacon: A co ma operatorka zrobić jest nie ma dostępnych karetek? A lekarz to który nie udzielil pomocy, ten który nie jeździ w karetkach? Ten co wyjechał za granicę bo miał dość pracowania w ciągłym niedoborze pracowników? Jest różnica jak lekarz nie udzieli pomocy bo od 3 godzin pije kawę a jak udziela komuś innemu. A za to, że brakuje lekarzy by pomóc każdemu to oskarżaj rząd. Im więcej osób będzie się wyzywać na lekarzach za problemy systemowe tym bardziej przyspieszy problem braku personelu

    •  

      pokaż komentarz

      Ratownicy i lekarze często w dupie mają dokumentacje medyczną pacjenta i nak#@#iają pierwsze podejrzenie, a im łatwiejsze tym lepiej.

      @Diackon: jak mają 2 minuty na pacjenta, to się nie dziwię. Dopóki będą takie braki kadrowe i jeden lekarz będzie zaopatrzał 3 oddziały oraz SOR, to tak właśnie będzie wyglądało

    •  

      pokaż komentarz

      @caveflacon osoby starsze z uwagi na sztywność naczyń mają zalecenia aby przy dobrej tolerancji za mocno nie obniżać ciśnienia, bo zbyt agresywna terapia nie dosć, że zwiększa ryzyko działań niepożądanych to przy wywołaniu nadmiernej hipotensji może bardzo źle działać na układ nerwowy. Samo takie ciśnienie z dupy nie spowoduje taki problemów. Tym bardziej, że pytanie jakie ciśnienia ta osoba miała normalnie. Wyrównana niedoczynność tarczycy w przebiegu Hashimoto nie jest większym problemem. A niezdiagnozowany problem z oddychaniem jest od kiedy? Od 2 dni, miesiąca, pół roku? Czy duszność jest w spoczynku, po wysiłku, czy występuje codziennie, czy nasila się w stresie? Czy towarzyszy jej ból w klatce? Kołatanie serca? Wezwij karetkę to i tak wylądujecie na SOR. Albo jakiś wk@?!uony warunkami ratownik po prostu wam powie z frustracji że masz wezwać rodzinnego. Albo po prostu karetka nie przyjedzie do was, bo będzie w trakcie innej interwencji do sraczki. Wiele rodzin ma ten sam problem w Polsce - typowo ułańską fantazją uwazają, że jak znają nazwę dwóch chorób to wiedzą więcej niż przeciętna piguła czy konował. W medycynie problem jest o wiele bardziej złożony. To nie passat szwagra, że wytniemy dpf w dieslu i będzie zajebiście. Lekarz ocenia pacjenta całościowo, nawet jak ci się wydaje, że o zbyt mało rzeczy zapytał to dobry lekarz w międzyczasie oceni w rozmowie sposób chodu, mówienia, czy pacjent musi złapać oddech w trakcie mowy, czy ruchy czynne są jakoś zaburzone, w jaki sposób pacjent się wypowiada - jako stan psychiczny. Niestety to nie jest tak, że przeczytasz 1 książkę kupioną na poczcie o hashimoto czy medycynie naturalnej i znasz się na wszystkim. W gabinecie POZ bawią mnie ludzie, którzy wyczytują jakieś pierdoły na forach, a potem w trakcie wizyty próbują mi pokazać jakim gównem jestem rzucając swoimi mądrościami - tylko ułańska fantazja umiera jak po 15 sekundach obalam ich argumenty i wtedy pada typowe "no wie pan, ale ja się na tym nie znam". Ale jest poczucie potrzeby pokazania lekarzowi/ratownikowi/pielęgniarce jakim są gównem, mimo iż absolutnie nie znacie warunków naszej pracy, ani nie macie wiedzy aby stwierdzać pewne rzeczy. Jak mi majster mówi, że w piecu trzeba wymienić to i to, to nie kłócę się z nim, bo dla mnie budowa pieca gazowe to jak rosyjski balet - wiem, że jest i tyle. Zapominacie, że człowiek jest śmiertelny i babcie/dziadki z ósemką lub dziewiątką na pierwszej pozycji wieku nie będą żyć wiecznie. Ale nie - każdy pracownik ochrony zdrowia to j@$$ny konował, debil i w ogóle "pokaż lekarzu co masz w garażu", "niech jadą", a potem płacz że wszyscy jednak pojechali

    •  

      pokaż komentarz

      @bartousz powiedz mi gdzie są takie stawki z ludzkimi warunkami pracy to chętnie tam pójdę. I mówię o stawce netto na umowie o pracę, a nie stawce brutto na kontrakcie, gdzie po oddaniu danin do państwa zostaje ledwo połowa z tego

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina ludzie tutaj tego nie kumają. Jak nie machasz łopatą albo nie robisz czegoś fizycznego na produkcji to nie robota. Bo dla polaka przyłożenie słuchawki i wypisanie kartki to nie praca. Ludzie pomijają, że aby taką kartkę wypisać trzeba orzez wiele lat zdobyć wiedzę i doświadczenie, aby wiedzieć co wypisać aby pomóc pacjentowi, a nie go zabić. Ale to przekracza zdolności umysłowe przeciętnego kowalskiego

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: no skoro nawet ubezpieczalnia wyceni życie na pół miliona, to lekarzowi z 10tys. od pacjenta się należy. Albo przynajmniej jak najwięcej....

      Hipokrates to powinien być prawnie egzekwowany.

    •  

      pokaż komentarz

      czas się pogodzić z tym, że lekarz kosztuje

      @markaina:
      1. Czas się pogodzić z tym, że "lekarz", który nie udziela pomocy powinien iść w pasiaki.
      2. Czas się pogodzić z tym, że za dyżur się nie dostaje 15k.

      Sorry Gregory.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartousz: @osetnik:
      Nie wiem, kto tu się nardziej musi godzić z rzeczywistością...
      Za dyżur dobry lekarz, w wąskiej specjalizacji lub w mało popularnym miejscu kasuje kolo 200-300 zł za godzinę. Serio serio. I coraz więcej specjalistów mimo to woli walnąć wszystkim i pojechać za granicę.

      Doprowadziliście (zarówno pacjenci i rządzący) do sytuacji, w której macie trzech specjalistów na krzyż, SORy obstawiają ludzie z łapanki, najczęściej schodzący z oddziałów. Nie macie lekarzy w karetkach, ratownicy rzucają papierami, pielęgniarki ledwo ciągną, oddziały szpitalne są zamykane jeden po drugim, a wy ciągle nie widzicie związku pomiędzy "jestesmy toksyczni i nikt nie chce u nas pracować" i "nie ma u nas pracowników i mamy coraz gorszą opiekę.

      Szczujcie dalej. Pogadamy za rok :)

    •  

      pokaż komentarz

      Za dyżur dobry lekarz, w wąskiej specjalizacji lub w mało popularnym miejscu kasuje kolo 200-300 zł za godzinę.

      @markaina: super, to nadal jest 2400,- a nie 15k, i za prawdziwy dyżur a nie za pilnowanie pustych łóżek.
      Diabeł tkwi w szczegółach, a tu tych szczegółów nie znasz bądź je przeinaczasz. Przykro mi - nie masz racji.
      Lekarze zarabiają na.covidzie więcej niż kiedykolwiek a ludzi umiera więcej niż kiedykolwiek. Wyższe dodatki nie sprawią, że będzie lepiej, przeciwnie, będzie gorzej a lekarze będą mieć pretekst żeby jeszcze głośniej krzyczeć #dej.

    •  

      pokaż komentarz

      @osetnik: Nie rozumiem skąd bierzesz te 15 tysięcy za dyżur. I w ogóle skąd ta żółć za to, że ludzie, którzy w pandemii musieli się mierzyć z przemęczeniem, niepewnością i śmiercią dostali premie za swoją pracę. Ale ponieważ widzę, że masz ugruntowaną opinię, to szkoda mojego czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @potworzak21: Już naszczekałeś się, obyś był taki wygadany też w sądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @potworzak21: Wiedza i doświadczenie. Muuhahahahaaa. Ból kolana nieznanego pochodzenia, nie spowodowany urazem fizycznym uniemożliwiający kucnięcie a czasem nawet chodzenie. Lekarz nie zleca rezonansu.
      Ktoś taki ma zarabiać wuj wie ile?
      Trafiam do innego który wprost stwierdza że bez badania nie zrobi nic, wypisuje skierowanie na rezonans, wynik: uszkodzona łąkotka. Można? Można.
      A w przypadku innego mojego schorzenia 6 chirurgów w tym ordynator pier. mi bzdury, za to o chorobie i jej przczynach wiedział ... dermatalog (tyle że wojskowy). Wiedza ta dostępna jest nawet na wikipedii. Jak widać: można być mgr medycyny a nadal głupkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @caveflacon rodzinny nie może ci zlecić rezonansu, bo mu nfz na to nie pozwala. Inny specjalista już tak - jeśli twoja opowiastka była o rodzinnym. Nie ma czegoś takiego jak magister medycyny - po studiach masz tytuł lekarza. A co to schorzenie było? Może dermatologiczne, skoro 6 chirurgów się na nim nie poznało. A odnośnie sądu to wszyscy p$!?!@$icie takie głupoty o sądach, a potem prokuratura ukręca łeb sprawie od razu, bo roszczenia są z dupy. Po prostu polaków muszą szamani leczyć, bo tutaj jak ktoś ma jakieś wykształcenie to od razu jest wrogiem narodu. Jak możesz się medycyny z wiki nauczyć to lecz się sam. Po ch%! po lekarzach-konowałach chodzisz. Zamów se leki przez stronę internetową za 99zł - skoro sam możesz lepiej ogarnąć. Zobaczymy jak długo dasz radę się leczyć

    •  

      pokaż komentarz

      @bartousz ale nikt nie składa przysięgi hipokratesa... nauczcie się tego wreszcie ludzie... składa się przyrzeczenie lekarskie, które z hipokratesem ma niewiele wspólnego

    •  

      pokaż komentarz

      @potworzak21: Nie była o rodzinnym bo to nie lekarze tylko szamani. Wuj wie po co oni w ogóle są skoro jedyne co potrafią to wypisywać skierowania do specjalistów, a ci z kolei mają wyj. na leczenie (no chyba że przyjdziesz prywatnie, a wtedy to nagle "cała wiedza się im przypomina").
      Nie, to była operacja bo nie ma obecnie innego sposoby leczenia. Po prostu ci wszyscy chirurdzy klepią na pamięć książki nieaktualizowane od lat a skoro tak im powiedzieli na studiach tzn. że tak ma być. Schorzenie jest jednak znane od ponad 70 lat ale nadal nie ustalono przyczyn jego powstawania (z jednym wyjątkiem, właśnie o tym wyjątku wiedział dermatolog).
      O jakim ty mówisz leczeniu? Iść sobie zrobić badanie krwi pod kątem konkretnych markerów to ja też potrafię. Tylko co zrobić gdy wyniki są dobre a ciebie nadal napierd.? Kto mnie skieruje na TK głowy bo mnie boli? Nikt, a potem gdyby przyszedł wcześniej to by się dało tętniaka usunąć.
      Mojego znajomego leczono na płuca a w tym czasie rak zeżarł mu wszystkie narządy wewnętrzne. 3 dni przed śmiercią trafił na lekarza który faktycznie się znał i był w szoku że nie zlecono wcześniej wykonanania USG. Ale wtedy było już za późno. Takich właśnie mamy lekarzy: objawy zgodne w 90% z popularnym schorzeniem? No to cyk, jest ci to i to. A że faktycznie jest to coś innego. No cóż tutaj reklamacji nie ma.
      Boli cię to że dzisiaj przeciętny Kowalski ma dostęp do wiedzy i wie więcej od ciebie. Przychodzi po trafną diagnozę a nie bzdety któymi go częstujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie rozumiem skąd bierzesz te 15 tysięcy za dyżur.

      @markaina: jestem pewien, że nie wiesz... na pewno
      Ale powiem Ci skąd - z Onetu biorę: 4 mld na pandemiczne dodatki dla lekarzy. Dyrektorzy szpitali: dostają do 15 tys. zł za dyżur

      Druga twarz koronawirusa. Lekarze dostają do 15 tys. zł dodatku covidowego. Za jeden dyżur w miesiącu

      ludzie, którzy w pandemii musieli się mierzyć z przemęczeniem, niepewnością i śmiercią

      @markaina: przemęczeniem?

      na jednego pacjenta covidowego przypadało ponad 60 opiekujących się nim osób z personelu

      Ale się narobili, jacie, nigdy w życiu tak ciężko nie pracowałem.

      Nie wiem co bierzesz ale odstaw to bo Ci szkodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: 200-300 zł to lekarze potrafią kasować za wizytę 10-minutową. Daje to 1200-1500 za godzinę. Oczywiście nie na czysto, ale stawka jest kosmiczna dla przeciętnego zjadacza chleba.

      Darmowy system edukacji, jaki społeczeństwo daje lekarzom, to wyrzucanie pieniędzy w błoto, jeśli mają sobie po prostu uciec za granicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @caveflacon gościu dalej nie wiesz o czym piszesz... dalej podtrzymuję, że po przeczytaniu dwóch artykułów na wiksie, szczególnie po tym jak ktoś już cię zdiagnozował, to nie jest znajomość medycyny. Laby se zrobisz i będziesz leciał do pierwszego lepszego medyka jak jakiś wynik ponad normę wyjdzie, bo tak to w praktyce wygląda... Jeśli masz kiepskie doświadczenia z medykami to mogę jedynie wyrazić moje współczucie, ale ja mając złe doświadczenia z nauczycielami, policjantami, wykończeniowcami, mechanikami nie piszę wszędzie, że te grupy zawodowe to j#%@ni złodzieje i trzeba by ich dać na 3 zdrowaśki do pieca. Jak uważasz, że jakiś lekarz popełnił błąd - zgłoś to do rzecznika praw pacjenta/izby lekarskiej. Co ci szkodzi? W końcu chyba wszyscy chcą być leczeni przez kompetentne osoby... zresztą, szkoda mi czasu na ciebie. Nie udław się czasem tym swoim jadem, bo wtedy nie daj panie boże na sor trafisz i na pewno cię któryś konował zamorduje swoim leczeniem...

    •  

      pokaż komentarz

      @bartousz: A powiedz takiemu 200 zł za wymianę rury to rzuci się na ciebie z pięściami bo tylko jemu się należy.

  •  

    pokaż komentarz

    No taka rzeczywistosc, polaki wola 500+ i kolejne emerytury ale to ich wybor xD

  •  

    pokaż komentarz

    wlasnie siedze z ostrym bolem brzucha czekam na przyjecie od godz 11:30, pozdrawiam ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    źródło: IMG_20210925_175644.jpg