Czy Ty też zgubiłeś się we współczesnym świecie?

Nie ma TL;DR

  •  

    pokaż komentarz

    Przyznam, że też tak to widzę.
    Świat pełen zombie z przepranymi mózgownicami, bez własnej woli ze śladowymi osobowościami (bo trzeba być tak jak inni).

  •  

    pokaż komentarz

    xddDD głembokie. odstaw lepiej gazete krakoską bo ci szkodzi

    źródło: i.pinimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @SmacznyPies: To głupie jest, bo analogia z prasą papierową jest kompletnie naciągana i z dupy wzięta.

    •  

      pokaż komentarz

      @SmacznyPies: Prasa to był dodatek do życia realnego. Żeby kiedyś żyć tak prasą jak współcześni ludzie obecnie żyją światem wirtualnym wszyscy musieliby wtedy nie tyle czytać gazety w czasie przejazdu do roboty, tylko maniakalnie i masowo spędzać czas w czytelniach czasopism, dyskutować nad treścią, kłócić się, aktywnie brać udział w wymianie poglądów na łamach prasy pisać do niej listy, masowo pisać swoje własne artykuły, a nawet książki itp itd. Takiego czegoś absolutnie nie było. Ba, nawet biorąc pod uwagę czasy telewizji i telefonów też nie można nadal mówić o takim głębokim oddziaływaniu mediów na kulturę jak obecnie, bo takie tv to było medium jednostronnego przekazu, zaś przekaz od widza do innych widzów zdarzał się owszem, ale był śladowy, zaś na telefonie to wisiały chyba tylko zachodnie bananowe nastolatki po szkole i to przeważnie z jedną czy dwoma koleżankami.
      Historia wcale nie toczy się tylo kołem i nie ma na nią tylko takiego prostego wzoru tak aby móc powiedzieć "hehe zawsze tak było, tylko Janusze idealizują młodość i się wywyższają", bo oprócz tego zdarza się, że w rozwoju ludzkości dochodziło też do zjawisk przeskoku na zupełnie inny, nowy etap rządzący się innymi prawami i z pewnym prawdopodobieństwem możemy powiedzieć, że o ile np. radio czy tv do tradycyjnej prasy miała się właśnie tak, że była czymś działającym na tej samej zasadzie, ale opartym o nowsze metody, o tyle świat internetu to jest zupełnie nowa jakość w stosunku do tego co było wcześniej. Reasumując, tak jak najbardziej rację mogą mieć ci co zauważają, że coś poj%#@nego dzieje się w kulturze współczesnej i uzależnieniu mas od życia wirtualnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @SmacznyPies: gazetę przeczytasz w 30 minut a na internecie siedzisz pół dnia

    •  

      pokaż komentarz

      @niecodziennyszczon:

      maniakalnie i masowo spędzać czas w czytelniach czasopism, dyskutować nad treścią, kłócić się, aktywnie brać udział w wymianie poglądów na łamach prasy pisać do niej listy, masowo pisać swoje własne artykuły, a nawet książki itp itd. 
      Moi rodzice przy każdym posiłku czytali gazety. Byli tak zajęci czytaniem, że w ogóle nie rozmawiali ze sobą czy swoimi dziećmi. Czasami tylko po posiłku przedyskutowali jakiś artykuł, a wieczorem rozwiązywali jolkę. Gazety były też w kiblu, sypialni, przy telewizorze. Matce zdarzało się napisać do redakcji kiedy w jej opinii wkradł się gdzieś błąd. Kiedyś nawet dla mnie zadzwoniła chyba do wyborczej bo nie było garfielda, którego zawsze czytałam i chciała się dowiedzieć co się stało.

      Czym to się różni od siedzenia w telefonie? Jedynie możliwości były trochę mniejsze, bardziej upierdliwa forma komunikacji ale się dało i ludzie to robili.

    •  

      pokaż komentarz

      Czym to się różni od siedzenia w telefonie?

      @chrominancja: tym że Twoi rodzice byli w swojej ekstremie marginesem (nie piszę negatywnie, po prostu nie byli reprezentatywni), a w świecie netu i smartfonów jest to totalny standard. Poza tym gazety były medium głównie jednokierunkowym, SM są bardzo bi. To zabiera głowę.

    •  

      pokaż komentarz

      o ile np. radio czy tv do tradycyjnej prasy miała się właśnie tak, że była czymś działającym na tej samej zasadzie

      @niecodziennyszczon: trochę tak, a trochę nie, bo newsy w prasie pokazywały się maksymalnie raz dziennie, a tv i radio mogły nadawać na bieżąco. Także był to już jakiś mały krok w obecnym kierunku. Internet był kolejnym, ale w dalszym ciągu nie był pod ręką cały czas i trzeba było jednak wrócić do domu, żeby przysiąść do komputera. Ostatnim krokiem były smartphony i tanie pakiety danych u operatorów. Jak dla mnie analogia nie występowała nigdy, to były kolejne etapy degrengolady :/

    •  

      pokaż komentarz

      @chrominancja: Tym, że twoi rodzice byli jednym na pierdylion przeciętniaków okazem "fanatyków gazeciarstwa", zaś intensywne życie światem wirtualnym i w zasadzie przeniesienie do niego części aktywnosci życiowej, co jest precedensem w historii ludzkości, jest normą dla przytłaczającej większości współczesnego społeczeństwa powiedzmy do ok. 50 roku życia i z roku na rok rośnie wraz z wiekiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Także był to już jakiś mały krok w obecnym kierunku. Internet był kolejnym, ale w dalszym ciągu nie był pod ręką cały czas i trzeba było jednak wrócić do domu

      @Zrobiony_bobr: Moim zdaniem to co odbyło się między telewizją, a internetem to był jednak nie krok tylko bardzo duży skok, z prostej przyczyny, obojętnie czy to była rubryka w gazecie, czy program na antenie radia czy tv, moderatorem wypowiedzi był redaktor i to on ewentualnie do głosu dopuszczał Kowalskiego dzwoniącego na antenę czy piszącego list do gazety, zaś ogólnie to tymi którzy się wypowiadali byli albo dziennikarze komentatorzy zawodowi, albo specjaliści z określonych branż z odpowiednim wykształceniem. Selekcja odbywała się zatem na poziomie jakiegoś zewnętrznego systemu typu uzyskanie konkretnego wykształcenia, a do tego jeszcze czasem określonej renomy w swojej specjalizacji. Można by powiedzieć że był to rodzaj jakiejś takiej "merytokratycznej cenzury" usankcjonowanej odwiecznym obyczajem dawania głosu autorytetom z danej dziedziny, ale no jednak trzymało się to kupy i dupy. Tymczasem media internetowe zachwiały tym dość subtelnym systemem czy wręcz go rozwaliły, bo dopuściły do głosu każdego i to może jest bardziej demokratyczne tylko że w tej masie ludzi bardzo wielu jest takich którzy i wygadują i promują kompletne pierdy, debilizmy i idiotyczne poglądy, które dawniej po prostu ignorowano wywalając na margines w procesie selekcji rzeczy wartych uwagi i nie wartych.

    •  

      pokaż komentarz

      @niecodziennyszczon: ano jeśli spojrzeć na temat w takim ujęciu, to w zupełności się z Tobą zgadzam. Mi bardziej chodziło o zaangażowanie odbiorców w konsumpcje mediów i czasochłonność tejże. Do tego co napisałeś po za dopuszczeniem do głosu każdego, dodałbym jeszcze łatwość z jaką w dzisiejszych czasach można utrwalać różne wydarzenia, co jeszcze bardziej pchnęło ludzi do głupich zachowań.

    •  

      pokaż komentarz

      @SmacznyPies: tylko,że tam nie czytali gazet 12h dziennie, poza tym spłycanie tego tylko do formy przekazu jest bardzo ograniczone. To nie problem nosa w smartfonie tylko braku empati, egoizm, zatracenie wartości moralnych, zdebilenia społeczeństwa i wierzenie we wszystko co piszą w internecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @SmacznyPies: To tylko pokazuje jakim rakiem jest komunikacja publiczna i dlaczego lewactwo nienawidzi prywatnych samochodów.

    •  

      pokaż komentarz

      @chrominancja:

      Kiedyś nawet dla mnie zadzwoniła chyba do wyborczej bo nie było garfielda, którego zawsze czytałam i chciała się dowiedzieć co się stało.

      I co było?

    •  

      pokaż komentarz

      @chrominancja: > Czym to się różni od siedzenia w telefonie?

      Z tego co pamnietam, artykuly w gazetach czy czasopismach przede wszystkim zawieraly tresc. Byl jakis wstep, rozwiniecie, postawienie i udowodnienie/obalenie tezy, zakonczenie.

      W necie teraz (od onetu do pudelka) to jest papka. Clickbajtowy tytul, w kilku zdaniach powtorzenie tego tytulu w artykule, zakonczenie powtorzeniem tytulu. To jest tepe, durne, oglupia ludzi, to jest impuls, zeby na chwile skoczyla dopamina czy co tam, zeby kliknac w kolejny artyukul.

      Nie porownywal bym czytania dawnych gazet (nawet trybnuny ludu) do tego gow.,..na, ktore teraz serwuje nam gazeta.pl, tvn24.pl, onet.pl i inne syfy. To co czytali Twoi rodzice inicjowalo myslenie, zwiekszalo inteligencje itd. To co teraz mamy, dziala odwrotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @korporacion: nie prawda, jak nie miałem internetu w telefonie, jeszcze w szkole średniej to czytałem dużo czasopism po szkole w oczekiwaniu na PKS czy pociąg. Tygodniowo z kilkanaście godzin

  •  

    pokaż komentarz

    Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
    Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
    Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
    Zgroza zimowa, ciemne konanie.

    Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
    Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
    Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
    I wszystko widmo. I wszystko fantom.

    Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
    Krawacik musną, klapy obciągną
    I godnym krokiem z mieszkań - na ziemię,
    Taką wiadomą, taką okrągłą.

    I oto idą, zapięci szczelnie,
    Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
    A patrząc - widzą wszystko oddzielnie
    Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...

    Jak ciasto biorą gazety w palce
    I żują, żują na papkę pulchną,
    Aż papierowym wzdęte zakalcem,
    Wypchane głowy grubo im puchną.

    I znowu mówią, że Ford... że kino...
    Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
    Warstwami rośnie brednia potworna,
    I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

    Głowę rozdętą i coraz cięższą
    Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
    Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
    Łbem o nocniki chłodne trącając.

    I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
    Spodnie na tyłkach zacerowane,
    Własność wielebną, święte nabytki,
    Swoje, wyłączne, zapracowane.

    Potem się modlą: "od nagłej śmierci...
    ...od wojny... głodu... odpoczywanie"
    I zasypiają z mordą na piersi
    W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @telpan: [Julian Tuwim]

      pokaż spoiler Jakby się ktoś zastanawiał ¯\\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @NoOne3: Tuwim ma wiele utworów, które są ponadczasowe. Tych się jednak w szkole nie analizuje. Po co, jeszcze by ktoś dojrzał analogię i zaczął myśleć nie po myśli...

    •  

      pokaż komentarz

      Tuwim ma wiele utworów, które są ponadczasowe.

      @slx2000: Pierwszy, który przychodzi na myśl, chyba bo najmocniejszy...

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @NoOne3: Ja szczególnie lubię ten:

      Gdy znów do murów klajstrem świeżym
      Przylepiać zaczną obwieszczenia,
      Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
      Na alarm czarny druk uderzy
      I byle drab, i byle szczeniak
      W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
      Że trzeba iść i z armat walić,
      Mordować, grabić, truć i palić;
      Gdy zaczną na tysięczną modłę
      Ojczyznę szarpać deklinacją
      I łudzić kolorowym godłem,
      I judzić „historyczną racją”,
      O piędzi, chwale i rubieży,
      O ojcach, dziadach i sztandarach,
      O bohaterach i ofiarach;
      Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
      Pobłogosławić twój karabin,
      Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
      Że za ojczyznę – bić się trzeba;
      Kiedy rozścierwi się, rozchami
      Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
      A stado dzikich bab – kwiatami
      Obrzucać zacznie „żołnierzyków”.
      – O, przyjacielu nieuczony,
      Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
      Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
      Króle z panami brzuchatemi;
      Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
      Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
      Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
      I obrodziła dolarami;
      Że coś im w bankach nie sztymuje,
      Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
      Lub upatrzyły tłuste szuje
      Cło jakieś grubsze na bawełnę.
      Rżnij karabinem w bruk ulicy!
      Twoja jest krew, a ich jest nafta!
      I od stolicy do stolicy
      Zawołaj broniąc swej krwawicy:
      „Bujać – to my, panowie szlachta!”

  •  

    pokaż komentarz

    Nigdy nie było lepiej niż teraz. Już wolę się zgubić we współczesnym świcie niż w przeszłych okresach naszej historii

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna