Ile trzeba oszczędzać na własne mieszkanie? W Warszawie to nawet 50 lat...

Ile trzeba oszczędzać na własne mieszkanie? W Warszawie to nawet 50 lat...

W różnych miastach Polski na własne mieszkanie trzeba wydać od 86 do nawet 154 miesięcznych pensji. Oczywiście odkłamie wszystkich zarobków latami jest raczej niemożliwe – jakoś trzeba przecież żyć. W bardziej realistycznym scenariuszu na mieszkanie w Warszawie zbierać trzeba nawet… 52...

  •  
    Sekularyzacja

    +791

    pokaż komentarz

    Najlepsi są dzisiaj 70-80 letni dziadkowie, którzy dostali PRLowskie mieszkania za darmo. Nasi 50 letni rodzice, którzy kupowali mieszkanie, w czasie gdy ceny były totalnie śmieszne. Dzisiaj mają czelność pier%@ić, że oni w wieku 30 lat już mieli swoje xD

    Jest jeszcze druga strona medalu. Dzisiaj młodzi nie chcą kawalerki czy innej 50 metrowej klitki. Dziś młodzi mają marzenia, chcą 100m2+ toteż miasta rozlewają się w promieniu 15-25km od centrum. Kto chciałby mieszkać w kurniku?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: Paraliżujące jest to że taka podstawowa potrzeba życiowa jak mieszkanie jeszcze niedawno byla rozdawana a teraz malo kto bedzie je posiadał na wlasnosc. Po co żyć skoro juz z góry wiesz ze nigdy nie bedziesz miec swojego kąta albo za 30 lat o ile noga ci sie nie podwinie i nie skonczysz zywota jednak bez mieszkania na ktore zmarnowales cale zycie splacajac a na koncu ci je zabrano?

    •  
      Sekularyzacja

      -46

      pokaż komentarz

      @PancakeV: ależ będzie, pieprznie trochę rynek nieruchomości, stanieją może o 20%. Działki więcej pójdą w dół, ale być może będzie jakiś zwrot w mentalności ludzi. Zaczną budować 35m2 czy te słynne 70m2 na uboczach, będą mieszkać w domach holenderskich, czy kamperach jak w USA. Będą przerabiać na mieszkania jakieś dziwne wynalazki, tak jak było to z kontenerami morskimi (swoją drogą gówno). Jednym zdaniem, zaczną się kombinacje alpejskie.
      Mamy jeszcze w bliżej nieokreślonej przyszłości, widmo katastrof budowlanych wielkiej płyty. Na dobrą sprawę, nikt nie wie w czym mieszkają miliony Polaków. Możesz zbadać elewację, ale badanie łączników w pojedynczym budynku jest bardzo kosztowne. Większość budynków na osiedlu może być dobra, a ten jeden może się zawalić ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: Zaczną kombinować ale na takie rzeczy reaguje państwo rozwinięte i z zasobami ale polska? U nas jak ludzie zaczeliby mieszkac w beczkach po ogórkach to by poprostu zaczeli, mieszkają i tyle, czyli git, problem u nie ma, rozwiazany - tak u nas dziala panstwo. WIelkie plyty to mnie nie interesuja bo ten upadek nie nastapi za mojego zywota. Poprostu rzeczy o ktorych mowisz nie nastapi za naszej mlodosci a nasze pokolenie tez jakos zyc musi. Chcesz mi powiedziec ze kiedys rozdawali mieszkania , ja bede spal pod mostem a moje dzieci ponownie dostana mieszkanie?

    •  
      Sekularyzacja

      +59

      pokaż komentarz

      @PancakeV: to nie problem Polski, tak jest na całym świecie. Zobacz w czym mieszkają w UK. W Kanadzie z kolei są domy za $300k, ale jak oglądałem na ogłoszeniach, to większość przypomina murowany garaż mojego dziadka. Jedyna różnica, że tamte były z drewna. W USA miliony ludzi mieszka w kamperach/przyczepach czy wręcz w samochodach.
      To był jedyny aspekt, w którym komunizm był dobry. Kapitalizm nie jest w stanie realizować ogromnych projektów infrastrukturalnych, bo liczy się zysk. Komunizm nie wróci, więc się przyzwyczajaj ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: No ja tam mam paru znajomych w UK i oni robia na magazynach albo innych typowych pracach fizycznych i mieszkaja w jakimś blizniaku, jezdza nowym samochodem a w pl z pracy magazyniera nie masz na obiad w restauracji i nie masz żadnego mieszkania , żadnego samochodu. O to mi chodzi że u nas na tych nizszych szczeblach nie ma że mniejszy, gorszy tylko żaden a przeciez kazdy zasluguje żeby życ. Martwienie sie o takie rzeczy jak własny ciepły kąt, jedzenie, sprawny pojazd to jest wegetacja. Jesteśmy w cywilizowanej Europie a nie w Ugandzie. Stwarzamy pozory jakiegos cywilizowanego kraju i takie złudzenie daje życie w najwiekszych miastach ale ten kraj to setki, tysiace malych miasteczek i wiosek. Wystarczy pojechac kilkadziesiat km od tego miasta i ludzie dalej zyja jak w zwiazku radzieckim a mamy 2021 rok.
      Nie wymagam zeby wszyscy mieli zajebiscie, wymagam żeby każdy miał cokolwiek. Godność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja dodaj że te dziadki wynajmują teraz te mieszkania z darowizny za popieprzone ceny

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja domy z wielkiej plyty to te nowe budowane po szybkosci jeszcze przezyja. Byly badane i wszystko jest ok. Co do cen mieszkan za jakie kupowali kiedys mlodzi to jakbys zyl w takim standardzie zycia jakie oni wtedy mieli to na mieszkanie tez by ci teraz zostalo. Kazdy mebel czy sprzet sie wtedy zdobywalo, wszystko troche lepsze ceny kosmos. Jak sobie policzysz to zeby utrzymac srandard zycia jaki ludzie mieli za komuny to teraz praktycznie wcale nie musialbys pracowac. No tylko teraz kazdy chce na wypasie i porownuje tylko to co mu pasuje. No i warto tez wziac pod uwage demografie. Ja pamietam, ze osoby z wyzu wcale nie mieli latwo z kupnem mieszkania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja komunizm tez nie byl wstanie dlatego w 2012 splacalismy jeszcze dlugi Gierka...

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: Po co dla 2+1 więcej niż 60m2? To tylko dodatkowa zbędna powierzchnia do sprzątania.

    •  
      Sekularyzacja

      +67

      pokaż komentarz

      @jarzynka: żeby się nie gnieździć, myślisz, że będę z kobietą w 1 pomieszczeniu siedział przez 8h-10h pracując choćby zdalnie? Musiałbym mieć dodatkowe 10m2 i to dobrze wyciszone :)
      ... a jak kobieta chce własne biuro do podobnej pracy?

      pokój 1: 20m2
      pokój 2: 15m2
      biuro 1: 10m2
      biuro 2: 10m2
      Już masz 56m2
      Jak są 2 dzieci, to dolicz drugie 15m2 = 71 m2
      Łazienka/kibel = 10m2 = 81 m2
      kuchnia 10 m2 = 90m2
      Można odjąć biuro 2, pokój dziecięcy 2 = wtedy masz 65m2

      To takie minimum jak patrzę, a gdzie salon/pokój gdzie przyjmiesz rodzinę na obiad? Wtedy powierzchnia rośnie do 75-80m2

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: 15m2 salon z kuchnią, 10m pokój kaszojada i 10m2 sypialnia. Więcej do szczęścia mi nie potrzeba. Stać mnie na większe ale nie widzę potrzeby. Wolę na inne bzdury wydać kasę. Biuro xd... za miejsce pracy na szczęście płaci mi pracodawca.

    •  
      Sekularyzacja

      +43

      pokaż komentarz

      @jarzynka:
      1. Kaszojad podrośnie
      2. W sypialni jak na szpilkach by kaszojad nie słyszał
      3. Facet się wk@!!i bo mu baba ciągle nadaje, a chce popracować
      4. Łazienka rozumiem za domem ze studni + wychodek?

      Serio te 80m2-100m2 to optimum, powyżej nie widzę sensu, a zaręczam, że są ludzie, którzy nie widzą sensu mniejszego niż 150m2 :)

    •  

      pokaż komentarz

      @jarzynka: przy pracy zdalnej to wcale nie jest tak dużo. Chyba, że ktoś zamiast porządnego biura zadowala się praca z łóżka czy stołu w salonie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArekJ: stół w salonie zdecydowanie starczy. @Sekularyzacja: no 200m2. Przecież jeszcze siłownia domowa jest potrzebna, garderoba, i pokój zabaw oddzielny dla dziecka.

    •  
      Sekularyzacja

      -18

      pokaż komentarz

      @ArekJ: https://www.extradom.pl/projekt-domu-madison-dcb147-WOB1745

      idealne, łazienkę 1.4 wykosić i dobre na 2+1 / 2+2
      w miejscu stołu drugi gabinet

      Koszt do stanu surowego - 183 tysiące :)
      Garaż można po prostu dokupić gotowy jak moi dziadkowie :)

      źródło: i.wpimg.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @jarzynka:

      15m2 salon z kuchnią...
      "Salon"? To co najwyżej "pokoik z aneksem kuchennym" a nie "SALON z KUCHNIĄ".

    •  

      pokaż komentarz

      15m2 salon z kuchnią

      @jarzynka: tyle to ma NORMALNA sypialnia a nie salon to 15 m2 to klitka z kuchnia.

    •  

      pokaż komentarz

      żeby się nie gnieździć, myślisz, że będę z kobietą w 1 pomieszczeniu siedział przez 8h-10h pracując choćby zdalnie? Musiałbym mieć dodatkowe 10m2 i to dobrze wyciszone :)

      @Sekularyzacja dobrze, że nie jesteś magazynierem, bo jeszcze byś doliczył do powierzchni mieszkania jakieś 1000 m. kw.
      Ja p@%$!%%ę, dwa biura sobie doliczył jako niezbędny standard.. (-‸ლ)

    •  
      Sekularyzacja

      -16

      pokaż komentarz

      @endless-lameness: wiesz, nie mam robaczego standardu jak Ty ;)

    •  

      pokaż komentarz

      no 200m2. Przecież jeszcze siłownia domowa jest potrzebna, garderoba, i pokój zabaw oddzielny dla dziecka.

      @jarzynka tak to jest, jak się ktoś przeprowadzi z wielopokoleniowego domu gdzieś na Podkarpaciu do miasta i oczekuje podobnych metraży.. ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja ja mam roboczy standard taki, że nie pracuję w domu. Ta "pandemia" to wam nieźle postrzeganie rzeczywistości zaburzyła..

    •  
      Sekularyzacja

      +16

      pokaż komentarz

      @endless-lameness: pandemia? Pracuję w domu od 11 lat, jak nie ogarniasz potrzeb innych ludzi to po co się wp!$#%?!asz w wątek
      jeszcze obrażasz z jakimś Podkarpaciem, sam tam mieszkałeś i teraz wymyślasz... goń się

    •  

      pokaż komentarz

      Pracuję w domu od 11 lat, jak nie ogarniasz potrzeb innych ludzi to po co się wp#@?$?$asz w wątek

      @Sekularyzacja tak to bywa, jak się swoje specyficzne potrzeby przedstawia jako standard..
      Z tym Podkarpaciem zabolało, musiałem trafić w czuły punkt.

    •  

      pokaż komentarz

      @endless-lameness:

      Ja p!%#@#@ę, dwa biura sobie doliczył jako niezbędny standard.. (-‸ლ)
      Ja p!%#@#@ę bieda już tak bardzo weszła w ten tępy naród, że nawet miejsce do życia - DOM, gdzie spędzają większość swojego czasu i gdzie uciekają od szarej i smutnej codzienności - liczą jako "niezbędny standard", a jak ktoś ma ten standard odrobinę wyższy (nie jakiś high life tylko miejsce do pracy) to komentarze takie jak ten. Pewnie jeszcze zaraz się @Sekularyzacja dowie, że jest obrzydliwym bogolem i ma wymagania z dupy bo rodzina 2+1 musi się gnieździć na 40 - MAX 60m2 inaczej to luksusy i bogolstwo. Jak ktoś ma 100m2 to najlepiej pewnie dokwaterować im jakieś młode małżeństwo żeby się w dupach nie poprzewracało... Widać, że komunizm w narodzie wciąż żywy.
      Nawet jeśli biuro czy dwa nie jest dla kogoś standardem, a luksusem to ludzie ciężko pracują i chcą mieć też czasami trochę wygody jak mogą sobie na nią pozwolić, a nie "niezbędny standard".

    •  
      Sekularyzacja

      +33

      pokaż komentarz

      @mastapepe: ja myślałem, że luksusy to są od 200m2 w górę ;) ale cóż... xD

      źródło: paczaizm.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: @PancakeV: rok 2021 a wy dalej p%%$%@@icie kocopoły o pracy na magazynie za najniższą krajową. Nigdy nie było lepszych możliwości niż teraz. Bardzo tania edukacja, dostęp do nieograniczonej wiedzy z internetu, komunikacja z całym światem, łatwość podróżowania itd.
      Teraz są najlepsze czasy kiedykolwiek.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja p!#$$?@ę bieda już tak bardzo weszła w ten tępy naród, że nawet miejsce do życia - DOM, gdzie spędzają większość swojego czasu i gdzie uciekają od szarej i smutnej codzienności - liczą jako "niezbędny standard", a jak ktoś ma ten standard odrobinę wyższy (nie jakiś high life tylko miejsce do pracy) to komentarze takie jak ten.

      @mastapepe: Ale czaisz, że jeśli ktoś ma kasę, to takich dylematów nie ma? Po prostu idzie i kupuje większe mieszkanie. Problemem wykopu jest to, że samotne [1] mirki, świeżo po studiach, w pierwszej gównopracy [2] koniecznie chcą mieszkanie nowe, duże, na strzeżonym osiedlu w centrum dużego miasta.

      Garść truizmów, niepopularnych tutaj:
      [1] zdolność kredytowa singla jest zawsze mniejsza, niż pracującego małżeństwa.
      [2] trudno oczekiwać, że jakikolwiek pracodawca "na dzień dobry" da 15k na rękę. Wysokie zarobki = doświadczenie, bogate CV (ew. szczęście lub odpowiednie urodzenie, ale to jest margines).

      Tak się po prostu nie da. Nie tylko w Polsce. Nigdzie.
      Takie oczywiste rozwiązanie jak np. kupno niewielkiego mieszkania i zamiana na większe po kilku latach to jest jakaś abstrakcja tutaj.

      PS: Miejsce do pracy w domu to NIE JEST i NIGDY NIE BYŁ standard, tylko raczej odstępstwo od normy.
      Koronawirus trochę upowszechnił to zjawisko, ale to nie będzie trwało wiecznie (mam nadzieję).

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: Znam dziadów, co chatę w centrum miasta dostali praktycznie za darmo, dziadek w wieku 60 lat na emeryturkę, babka od 30. roku życia nie pracowała, bo ją plecy bolały i wnukom mówią, że ich pokolenie jest roszczeniowe XD

    •  

      pokaż komentarz

      @LeMan11: Żeby daleko nie szukać - moi rodzice (boomerzy) dostali przydział w mieszkaniu spółdzielczym 40m pod Warszawą (bo ojcec menel miał znajomości) a w latach 2000+ wykupili na własność za złotówkę. Dziś warte ~300 000 PLN, a nie zapłacili za nie praktycznie nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @PancakeV: Mam również znajomych w Anglii. I fakt jest jak mówisz. Z jedną różnicą. Mają bliźniaka, fajny samochód, ale wszystko jest na kredyt. Nie wprowadzajmy w błąd. Nie są w stanie odłożyć tyle gotówki, żeby sobie pozwolić na życie bez kredytu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: Już to pisałem parę razy. Mój pradziadek pracując jako kowal w MPK zbudował w Krakowie dom na potężnej działce z sadem bez kredytu.

      To wszystko w tej słynnej biednej sanacyjnej Polsce w 1938roku

      Z jakiej pracy można powtórzyć taki wyczyn?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja młodzi? Mnóstwo osób w średnim wieku nawet nie ma własnego m. Nie chcą kawalerki? Co ty dolisz hehe z picalowaniem ręki przyjąłbym nawet 15m2

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: ziomek z Łodzi, zmienił pracę, wziął kredyt, żeby kupić większe mieszkanie - dziewczyna się do niego nie chciała wprowadzić dopóki miał kawalerkę 32m2 :) Oby była tego warta... O_o
      #spermiarzalert #pantofel

    •  

      pokaż komentarz

      @PancakeV UK to inna bajka,bo oni zyja z tego,co ich przodkowie ukradli na calym swiecie - doslownie. Ale to dolce vita sie konczy i to coraz szybciej.

    •  

      pokaż komentarz

      Koszt do stanu surowego - 183 tysiące :)

      @Sekularyzacja: Plus działka, plus instalacje, plus wykończenie i robi się 700k. Co i tak uważam za lepsza opcje niż kupno za ta sama cenę klitki w centrum.

    •  

      pokaż komentarz

      @PancakeV: jak ostatnio napisałem coś w osobnym tonie to dostałem minusy i zjebe od wykopkow, że wolny rynek xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja nie ma co wrzucać wszystkich do jednego wora. Moi, na szczęście już byli znajomi stracili w moich oczach gadką typu "my już mamy swoje mieszkanie i samochód, czemu wy nie macie skoro to takie łatwe?". Nadmienię, że mieszkanie i auto dostali od rodziców, bo on pracując w salonie jakiegoś telekomu, a ona dorywczo tylko, za Chiny ludowe nie dostaliby kredytu...

    •  

      pokaż komentarz

      @MehowM: Coś w tym jest. W mojej miejscowości liczba samochodów na mieszkańca przez 20 lat wzrosła chyba 3-krotnie. Jak ktoś jeździł do pracy na rowerze, jadł warzywa ze swojego ogródka, nie miał żadnych abonamentów na rozrywkę i nie wydawał na co dzień, bo nie miał gdzie, to faktycznie koszty życia były niskie. Nie chciałbym jednak żyć tak dzisiaj.

    •  

      pokaż komentarz

      To był jedyny aspekt, w którym komunizm był dobry.

      @Sekularyzacja: W czym niby był dobry? Znów powielanie mitów że w PRL każdy dostawał mieszkanie. Taa, dostawał, jak służył w SB, milicji, albo był na odpowiednim stanowisku w partii. Większość ludzi czekała na mieszkanie po 10-15 lat, gnieżdząc się w tym czasie z rodzicami i dziadkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: No niestety w porownaniu z rynkiem 20-30 lat temu to obecnie jest masakra. U mnie ojciec w tamtych czasach praktycznie sam mogl z pensji wyzywic cala rodzine i po 10 latach sfinansowac przeprowadzke do ~60m² mieszkania w dobrej lokalizacji. Dodam, ze nie mial specjalnie elitarnego zawodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @PancakeV: nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy

    •  

      pokaż komentarz

      No ja tam mam paru znajomych w UK i oni robia na magazynach albo innych typowych pracach fizycznych i mieszkaja w jakimś blizniaku, jezdza nowym samochodem

      @PancakeV: Tak, tak a wiesz co na to świstak? O ile nie jest to jakieś zupełne zadupie to nie ma mowy. Nawet na obrzeżach Londynu bliźniaka poniżej £450k nie kupisz choćbyś się zesrał. Im bliżej centrum to ceny lecą jak powalone. W przytamizowych borough mieszkania poniżej £10k/metr nie znajdziesz, a jakiekolwiek lepsze to 12-15k. Przy średnich zarobkach potrzebujesz ok 5 miesięcy pracy na metr mieszkania. Ja (z zarobkami IT) odkładałem 5 lat na 40% wkładu własnego a to i tak udało się tylko dzięki zrzutce z różową.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja @Sekularyzacja to jest w ogóle śmieszne, że wybudowaliśmy państwowym nakładem parę milionów mieszkań po czym oddaliśmy je na własność lokatorom. I teraz jeden Janusz z drugim dzieli to na pokoje i wynajmuje za łącznie 3000 miesięcznie jakimś studentom. Wiele innych krajów miało duże programy budownictwa komunalnego, ale to zostało własnością publiczną bo lokatorzy nie finansowali budowy

    •  

      pokaż komentarz

      @PancakeV u nas ludzie na wyższych szczeblach mieszkają w blokach, jeżdżą starymi pordzewiałymi passatami. Szkoda nawet strzępić ryja na to.

    •  

      pokaż komentarz

      Najlepsi są dzisiaj 70-80 letni dziadkowie, którzy dostali PRLowskie mieszkania za darmo. Nasi 50 letni rodzice, którzy kupowali mieszkanie, w czasie gdy ceny były totalnie śmieszne. Dzisiaj mają czelność pier%@ić, że oni w wieku 30 lat już mieli swoje xD

      @Sekularyzacja: Gówno prawda. To jest gadanie niezaradnych ludzi. Mi ostatnio 40 pyknęły. W 2005r za odłożone pieniądze kupiłem mieszkanie, co prawda da remontu totalnego ale tylko na takie było mnie stać. Sam sobie je w dwa lata wyszykowałem. W latach 2014-2019 zacząłem budowę domu również bez zł kredytu. Co prawda na działkę w jednym z tych podwarszawski powiatów co z nas chcieli ostatnio zrobić Warszawę i SSO odkładałem twardo 4 lata. Od 2015 do 2019 prawie w tym domu zrobiłem wszystko sam. Sam nie byłem w stanie zrobić SSO, Dach, wylewki i elewacja (za dużo ciężkiej fizycznej pracy i nie ma tego robić jak samemu). Przez 15 lat pracy mam mieszkanie dom i parę groszy na pół następnego domu. Więc to co wypisujesz to jest twoja niezaradność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: W 2004 roku minimalna 824 zł sprzedałem wtedy mieszkanie 54m2 za 80 tys zł.Teraz minimalna 2061 zł podobne mieszkanie 240 tys.

    •  
      Sekularyzacja

      +4

      pokaż komentarz

      @abcasdf: to 700k może zaraz być niewystarczające na klitkę w centrum ;)
      Do tego dodajmy ogrzewanie, jak zrobisz mały domek 70m-100m w technologii energooszczędnej lub nawet pasywnej kosztem 20% więcej na etapie developerskim + fotowoltaika (nawet mała) to się okaże, że płacisz jakieś śmieszne pieniądze na ogrzanie tego. W mieście coś mi się zdaje, że w najbliższych latach ludzie będą piszczeć widząc rachunki za ogrzewanie i prąd.

    •  

      pokaż komentarz

      podstawowa potrzeba życiowa jak mieszkanie jeszcze niedawno byla rozdawana

      @PancakeV: To też nie takie hop siup było, wiele rodzin czekało latami na mieszkanie. Jka nie miałeś znajomości to mogłeś czekać bardzo długo na przydział mieszkania. Często dorosłe dzieci, małżeństwa mieszkały u którychś z rodziców.

    •  

      pokaż komentarz

      W mieście coś mi się zdaje, że w najbliższych latach ludzie będą piszczeć widząc rachunki za ogrzewanie i prąd.

      @Sekularyzacja: I wiesz co? Nadal będą brać te klitki w cenie domu xD Jak rozmawiałem ze znajomymi to żaden argument mnie nie przekonał dlaczego kupują w centrum mieszkania. Byłem w szoku poziomem argumentacji i krótkowzrocznością.

    •  
      Sekularyzacja

      +1

      pokaż komentarz

      @abcasdf: wiesz, centrum miasta może i jest dobre, jak Cię stać wydać 1,5mln na 100-120 metrowe mieszkanie. Gorzej, że w takim Wrocławiu takie mieszkania mają dodatkowo czynsz 1000-2000zł + koszty ogrzewania
      Jeszcze pytanie, czy jak kupisz te 100-120 metrowe w centrum, to czy na górze nie będziesz miał gówniaków sąsiada, a pod oknami meneli co wieczór :)
      ... niektórzy argumentują to brakiem wydawania pieniędzy na dojazdy i robieniu za szofera dla gówniaka. Coś w tym jest, ale większość podwrocławskich miejscowości jest spięta przez MPK i ma własne szkoły podstawowe/przedszkola.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: Śmieszne ceny mieszkań, odzwierciedlały śmieszne zarobki. Zobacz sobie ile wynosiła minimalna płaca Twoich rodziców w wieku 30 lat, a ile kosztowało mieszkanie. Wielu do dziś spłaca kredyty, a wielu kredyt we frankach brany w okolicach 2000r zatopił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: możesz mieć komunizm w budownictwie w kapitalizm w innych sektorach. Zobacz sobie jak to robią w Singapurze.

    •  

      pokaż komentarz

      podstawowa potrzeba życiowa jak mieszkanie

      @PancakeV: Od kiedy i gdzie? W dwudziestoleciu międzywojennym gdy na izbę przypadało parę osób czy obecnie na zachodzie gdzie większość to wynajem.
      Obecnie również źle nie jest, ważne by oddzielić jęczenie wykopków od życia prawdziwego - starzy mają trochę racji ponieważ niektórzy nawet z mego pokolenia nie potrafią twardo stanąć na nogi i ocenić czy może są za biedni by żyć w takiej Warszawie czy Wrocławiu - bo to by oznaczało że ich sen o wyjeździe do wielkiego miasta, studia i dobrze platna praca - jest jedynie snem.

    •  
      Sekularyzacja

      -1

      pokaż komentarz

      twardo stanąć na nogi i ocenić czy może są za biedni by żyć w takiej Warszawie czy Wrocławiu

      @mechaniczny_pomidor: dzisiaj nie masz wyjścia, przeprowadzasz się tam (lub w miarę blisko) lub giniesz w swojej powiatowej umieralni. Nawet nie wiesz jak człowiek dziadzieje w takim mniejszym mieście.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja

      Jest też trzecia strona medalu - na zachodzie duża część społeczeństwa wynajmuje przez całe życie - nie ma swojego m.

      Plusem jest większa mobilność zawodowa i brak obciążenia hipotecznego. Minus to cała reszta czyli m. in brak własności, spłacanie cudzych hipotek, życie "na walizkach" itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: @PancakeV: @Zralok: kuzwa ile wy macie lat? Slyszeliscie o ksiazeczkach mieszkaniowych? Budownictwem spoldzielcym stal PRL a nie rozdawaniem darmo mieszkan. Spoldzielnia na kredyt budowala mieszkania tak jak teraz developer ten sie splacalo obok czynszu a na koniec mieszkanie i tak bylo spoldzielcze. Oczywiscie byli tacy co przez znajomosci to omijali ale to nie byla regula..https://businessinsider.com.pl/finanse/ksiazeczki-mieszkaniowe-pko-jak-panstwo-nie-dotrzymalo-obietnicy/zb61gcc

    •  
      Sekularyzacja

      0

      pokaż komentarz

      @Miniu30: chyba, że mieszkałeś w mieście, gdzie była kopalnia (węgla lub miedzi), moi dziadkowie dostali za darmo 70m2, później na starość sprzedali i kupili 35m2. Teraz znowu kupili dom z kimś z rodziny. (pół na pół)

      W mieście kopalnianym, które powstało w zasadzie na potrzeby kopalni i huty, to rozdawali wręcz ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Dzisiaj mają czelność pier%@ić, że oni w wieku 30 lat już mieli swoje xD

      @Sekularyzacja: Co wy macie za jakichś popieprzonych starych? U mnie w rodzinie babcia sama cały czas twierdzi, że teraz młodzi mają przej@$%ne. A ta część rodziny która ma dzieci wchodzące w dorosłość czuję się w obowiązku chociażby sfinansować wkład własny.

    •  
      Sekularyzacja

      +1

      pokaż komentarz

      @PiccoloGrande: starzy Janusze xD pewnie tak ma większość ludzi :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: ale to byl wyjatek bo mieszkan zakladowych budowano malo - i nie byly na wlasnosc wykupywano je po upadku komuny. Czesciej od zakladu to mogles dostac pozyczke na wklad wlasny do spółdzielni nawet na Slasku bo nie wszyscy pracowali w gornictwie. Mieszkania spoldzielcze to byla wiekszosc odanych lokali rok w rok.

    •  
      bananowy_testosteron

      0

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: takie pieprzenie starych oderwanych dziadów najlepsze; idź dzisiaj do gówno roboty i dostań mieszkanie

    •  
      Sekularyzacja

      +1

      pokaż komentarz

      @bananowy_testosteron: a to moi dziadkowie: idź do pracy, najlepiej państwowej, bo jest pewna xD

    •  

      pokaż komentarz

      @PancakeV: jak umierasz to mieszkanie przechodzi na dzieciaków/rodzinę a jak dzieciaków nie masz to każdy Ci w tyłek będzie wchodził byleby jemu przepisać..

    •  
      Sekularyzacja

      -1

      pokaż komentarz

      @Miniu30: patrz na to, w latach 70 były tutaj ruiny i szczere pole, miasto zbudowane pod KGHM z 98% zniszczeń
      dlaczego się rozrosło do 70k mieszkańców w krótkim czasie? Bo k$!$a rozdawali mieszkania górnikom by ich ściągnąć na dolny śląsk ;)

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Dzisiaj młodzi nie chcą kawalerki czy innej 50 metrowej klitki. Dziś młodzi mają marzenia, chcą 100m2+ toteż miasta rozlewają się w promieniu 15-25km od centrum. Kto chciałby mieszkać w kurniku?

      @Sekularyzacja: To nie marzenia tylko realistyczne myślenie. 50m2 to są góra trzy małe pokoje czyli salon, sypialnia i pokój dla dzieci, albo dwa pokoje. W rzeczywistości salon to sypialnia rodziców...

      Prawidłowo dla zachowania prywatności i komfortu w mieszkaniu powinno być o jedno pomieszczenie więcej niż osób mieszkających, czyli dla 4 osobowej rodziny ma to być pięć pokoi. A tak wszyscy cisną się jak króliki jeden drugiemu na głowie, to nie jest normalne. Młodzi po prostu nie mają już mentalności biedaka i nie pasuje im ciśnięcie się w przymałych mieszkaniach, co dopiero zakładnie tam rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @smieciarz_15k: Do tego dzieciom już po urodzeniu zakładali książeczki mieszkaniowe i wpłacali tam pieniądze. W czynszu spłacali koszty budowy. Ale każdy dostał za darmo i wykupił za bezcen - mieszkanie do generalnego remontu.

    •  

      pokaż komentarz

      ... niektórzy argumentują to brakiem wydawania pieniędzy na dojazdy i robieniu za szofera dla gówniaka. Coś w tym jest, ale większość podwrocławskich miejscowości jest spięta przez MPK i ma własne szkoły podstawowe/przedszkola.

      @Sekularyzacja: Mnie blok nie przekonuje, dźwięk rozchodzi się bardziej niż w domkach, słyszysz każdy wrzask sąsiadów. Dojazdy? I tak bym tracił z pół godziny niezależnie skąd bym dojeżdżał. Mam ogród, przestrzeń, garaż, nie tacham zakupów do klitki prze pare pięter czy ładując się do windy. Co mam w zamian mieszkając w bloku w centrum? Bliżej k@?$a na piwo na które chodzę raz na miesiąc. Serio, argumentacja ludzi którzy mieszkają w blokach jest tak niedorzeczna, ze czasem się zastanawiam czy oni sami w to wierzą xD

    •  
      Sekularyzacja

      +1

      pokaż komentarz

      Mnie blok nie przekonuje, dźwięk rozchodzi się bardziej niż w domkach, słyszysz każdy wrzask sąsiadów

      @abcasdf: ja jeszcze wynajmuje, u mnie 2 piętra wyżej gościu zmienił podłogę. Położył jakieś mocno akustyczne płytki i nie zachował dylatacji między podłogą, a ścianą. Nic mu nie zrobisz oprócz sprawy sądowej. Dzieciaki cały czas na górze skaczą, biegają, rzucają przedmiotami. On w nocy wstaje do kibla co 20 minut. Dzieciaki potrafiły nawet na rolkach jeździć i grać piłką o grzejnik. Jeszcze ma durną babę, co codziennie jeździ odkurzaczem po całym mieszkaniu. Dlatego szczerze bym się bał kupić nawet duże i drogie mieszkanie w mieście, zainwestować gruby hajs i trafić na coś takiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: no i? Dajesz mi wyjatki w skali kraju w dodatku od KGHM - sprawdz sobie ze budownictwo uspolecznione - czyli gmine i zakladowe RAZEM bo tak sie to wtedy liczylo to byla ostatnia czesto pozycja w liczbie odanych mieszkan za prywatnymi domami jednorodzinymi. Gosciu do dzis 30 lat po upadku komuny masz ciagle milion ksiazeczek mieszkaniowych gdzie ludzie licza na zwrot wkladu.

    •  
      Sekularyzacja

      0

      pokaż komentarz

      gdzie ludzie licza na zwrot wkladu.

      @Miniu30: serio liczą? xD no to niech im państwo zwróci te $200 xD

    •  

      pokaż komentarz

      Jest jeszcze druga strona medalu. Dzisiaj młodzi nie chcą kawalerki czy innej 50 metrowej klitki.

      @Sekularyzacja: mój tata jako kawaler po dziadku w 88 roku dostał mieszkanie o wielkości 36m na czwartym piętrze w bloku bez windy. Ożenił się, dochował się trzech synów, innymi słowy wychowywałem się z dwójką braci w mieszkaniu o powierzchni 36m. Czy to dobrze, że tata dostał mieszkanie? Dobrze. Czy to dobrze, że mieszkaliśmy w takiej przestrzeni? No tak średnio. Po prostu - wziął, co było i musiało wystarczyć.

      Dzisiaj zaś można wziąć "wszystko". Tylko trzeba na to zapracować. Albo ukraść, albo dostać w spadku, czy w prezencie od bogatego wujka. Tylko jak wspomniał @Marek1991 dzisiaj naprawdę jest bardzo dobry czas na to by chcieć i na to, by móc. Trzeba tylko i aż mieć głowę na karku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: nie jest to warte 200$ bo nie wplacano twardej waluty tylko zlotowki dlatego panstwo niechce tego odac. Wplacano latami dodatkowo finansujac mieszkania tym co "dostawali " darmo bo spoldzielnie musialy przeznaczac procent oddanych mieszkan w gestie parti i służb mundurowych lub za lapowki wlasnie za dolary.

    •  

      pokaż komentarz

      Nasi 50 letni rodzice, którzy kupowali mieszkanie, w czasie gdy ceny były totalnie śmieszne.

      @Sekularyzacja: bzdura kompletna. Jak kupowałem pierwsze swoje mieszkanie w 2000 roku to kosztowało ono 168 tys. zł a ja zarabiałem 1380 zł na rękę oficjalnie. Żeby je móc nabyć musiałem mieć wkładu swojego 40 tys zł i dwóch żyrantów, którzy poręczali swoim majątkiem jakbym nie miał zamiaru płacić. Na ten wkład robiłem 4 lata, żrąc gruz. Czyli szybka matematyka 168 000:1380 zł = 122 m-ce. Teraz przy zarobkach 3500 na ręke 122*3500= 427 000, czyli za proporcjonalnie takie same pieniądze możesz mieć to samo. Mieszkanie sprzedałem jakiś czas temu za 405 000.
      Ale dla pocieszenia powiem Ci, że w 2000 roku Porsche 911 kosztowało dwa takie mieszkania, teraz jedno a zasadniczo jak chcesz się pobawić i tylko użytkować i oddać po 3 latach to 1/3 tej kwoty...

    •  

      pokaż komentarz

      Najlepsi są dzisiaj 70-80 letni dziadkowie, którzy dostali PRLowskie mieszkania za darmo. Nasi 50 letni rodzice, którzy kupowali mieszkanie, w czasie gdy ceny były totalnie śmieszne. Dzisiaj mają czelność pier%@ić, że oni w wieku 30 lat już mieli swoje xD

      @Sekularyzacja: Wszystko co napisałeś jest kłamstwem. W PRL nie było mieszkań za darmo - chyba, ze byLeś w UB.
      Mieszkania 30 lat temu były mniej dostępne niż dzisiaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: widać, że w temacie wielkiej płyty (ich jakości) masz zerowe rozeznanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: sęk w tym, że polska ma stare k#@$@sko upośledzone prawo, które pozwala inwestorom przejmować strategiczne dobra i windować ceny nieruchomości oraz najmu, sędziowie i politycy są w tym umoczeni po czubek głowy i jakoś im się nie spieszy żeby coś z tym zrobić. dawno wideł w dupie nie czuli, a polacy się dają rypać i nic z tym nie robią. niemcy taniej mieszkania na wschodzie sprzedają i dają w najem niż polactwo w tym k#@$@skim zacofanym i prymitywnym państwie, w którym wszystko stoi na tragicznym postkomunistycznym poziomie (jako taką to mamy chyba tylko straż pożarną..). gorzej niż w polsce to jest tylko na białorusi i w afganistanie, do państw trzeciego świata nie ma co porównywać, bo to nie wypada. 500 tys za kurnik w dupowatym dużym polskim mieście, zakorkowanym, szarym i smutnym jak dupa, z kilkukrotnie zawyżonymi cenami za usługi, gastro ? nawet bez q$#! metra, z kulejącą komunikacją miejską ? jeszcze jakby tam praca była jakaś dostępna, ale polska jest tylko i zawsze pewnie już będzie zapleczem produkcyjnym i tanią siłą roboczą dla bogatszych państw, nawet w dużych miastach tak naprawde dostepna praca jest dupowata. Kogoś tu zdrowo generalnie z tym wszystkim pop$%@?!@iło, a te pelikany, które się dają władować w kredyty na 30 lat za tego typu nieruchomości napędzają całą tą patologię. Rekiny deweloperki i otoczka wie jak nastraszyć i zagrać na emocjach. biednemu to zawsze piach w oczy i ch w dupe. najlepiej zrobili ci, którzy już dawno temu wyjechali stąd gdzieś na zachód do cywilizowanego państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @PancakeV: Dlaczego zmarnowałeś? Zapracowałeś i masz a nie zmarnowałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      No ja tam mam paru znajomych w UK i oni robia na magazynach albo innych typowych pracach fizycznych i mieszkaja w jakimś blizniaku, jezdza nowym samochodem

      @PancakeV: Ale oni te domy wynajmują, no nie?

    •  
      bananowy_testosteron

      0

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: dokładnie albo tyraj na Janusza do śmierci jak masz pewną, zmienisz to nie wiadomo co będzie XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja hehe komunizm nie wróci, już nigdy nie będzie wojen, pokonamy raka do końca drugiego millenium a ty w jakie bajki jeszcze uwierzyłeś? Jak ktoś mi mówi że coś nie wróci to się zdziwi szybciej niż myśli

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: Zapomniałeś o garażu na poziomie 20m2 na duperele, rowery, opony, i inne rzeczy.

    •  
      Sekularyzacja

      0

      pokaż komentarz

      @Vixay: garaż możesz sobie dobudować jako budynek gospodarczy, biuro też. Chyba 2 takie budynki gospodarcze możesz wsadzić jeśli nie wpakowałeś się w ten nowy 70m2 wynalazek ;)

    •  

      pokaż komentarz

      a gdzie salon/pokój gdzie przyjmiesz rodzinę na obiad?

      @Sekularyzacja:
      Mieszkałam na 200 m2 na przedmieściach, mieszkałam na 45m2 w centrum Warszawy i w sumie na jedno wychodziło jeśli chodzi o wygodę życia - po prostu mieszkając w centrum z rodziną spotykasz się w restauracji a pracujesz w biurze albo w jakimś coworkingu, ja miałam przez jakiś czas nawet biurko w coworkingu ze żłobkiem i to było też niezłe, dzieciaki wybawiają się na placu zabaw w parku który ma takie zabawki jakich sobie w życiu pod domem nie kupisz bo są za drogie albo wymagają np kilkunastometrowej górki.

      Można woleć jedną opcję, można drugą, jest sporo pośrednich - ale w centrum miasta metraż liczy się inaczej bo wiele rzeczy załatwiasz poza domem.

    •  
      Sekularyzacja

      0

      pokaż komentarz

      @LGirl: coworking pewnie tak, ale biuro to spory koszt nawet w mieście powiatowym :)
      sam miałem za 450zł / miesiąc, teraz bez 800zł nie podchodź :)

      Jeśli kiedykolwiek skuszę się na mieszkanie, na pewno nie w wielkiej płycie. Max 3 piętrowe i na ostatnim piętrze :)

    •  

      pokaż komentarz

      @PancakeV: Średni czas życia kredytu hipotecznego w Polsce to chyba około 10 lat. Także ten.

    •  

      pokaż komentarz

      @PancakeV Kto ci zabrania kupić dom na Podlasiu i pracować zdalnie nie brakuje ofert na domy do 100 k

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja Mieszkam w domu 70 metrów . Stać mnie na większy ale to niema sensu moi rodzice wybudowali duży dom. My z bratem się wyprowadziliśmy już na studiach , ojciec zmarł i mama została sama . Weź to teraz ogrzej te puste pomieszczenia .Poszedłem po rozum do głowy wybudowałem mały a dla syna mam mieszkanie planuje zakup następnego może w Bułgarii albo nawet w jakimś Polskim kurorcie . Nie rozumiem ludzi którzy stawiają molochy z milionem pomieszczeń bez sensu bo i tak z nich później nie korzystają .

    •  
      Sekularyzacja

      0

      pokaż komentarz

      @wacek901: no z ogrzewaniem byłby problem ;)
      teraz jestem singlem (32 lv), ale to nie jest powiedziane, że kogoś znajdę, więc takie 70-80m2 byłoby całkiem ok

    •  

      pokaż komentarz

      @PancakeV: grubo. "Po co żyć" przełożone w ten sposób na wartość materialną - czy powinniśmy się o Ciebie martwić?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja Małżeństwo i dwójka dzieci dom 120m kazdy własny pokój plus gościnny plus duży salon i to jest optymalnie. Nie wyobrażam sobie mniejszej powierzchni.

    • więcej komentarzy(81)

  •  

    pokaż komentarz

    Mój kolega z Warszawy odkłada już od 5 lat. Mówił że chce od razu 4 pokoje. W tym czasie odłożył 100 000 zł. Ile w tym czasie wzrosła w WWA cena mieszkania 80m2? Odkładać 50 lat ale rozumiem po dzisiejszych cenach?

  •  

    pokaż komentarz

    Pół miliona za cztery betonowe płyty z powietrzem w środku.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak liczy serwis, w Warszawie [...] Jeśli zarabiamy średnią krajową netto oznacza to 154 miesiące odkładania, czyli prawie 13 lat.

    Tyle jeśli chodzi o teorię, bo odkładanie całej wypłaty na mieszkanie jest po prostu niemożliwe.

    Przy logicznym założeniu, że Kowalski z każdej pensji odłoży 1000 złotych czas zbierania na mieszkanie odwleka się do zawrotnych… 52 lat.

    Tylko, ze to totalnie idiotyczne i błędne założenia, bo w Warszawie mediana zarobków to 6800zł. Przy dwójce osób pracujących (czyt. przecietnym gospodarstwie domowym) daje to mediane 13600 zł na miesiac, a to oznacza jesli wezmiemy kwote netto 9600 zł to daje nam "jedynie" 65 miesiecy odkładania czyli około 5,5 roku zeby kupic za gotówke.

    Jesli wezmiemy pod uwage, ze mieszkan za gotówke po prostu nie oplaca sie kupować, tylko bierzemy kredyt z wkladem wlasnym 20%, to na wklad wlasny uzbieramy (jako para) średnio juz 13 miesiacach.

    Oczywiscie jest to mediana, sa osoby które w Warszawie stać na wklad wlasny po 1 miesiacu pracy i takich których stac bedzie dopiero po 5 latach.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko, ze to totalnie idiotyczne i błędne założenia, bo w Warszawie mediana zarobków to 6800zł.Przy dwójce osób pracujących (czyt. przeciętnym gospodarstwie domowym) daje to mediane 13600 zł na miesiac,

      @Dentka7: dobrze ze to k!@@a rano przeczytałem to się zdrowo uśmiałem xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Dentka7 Idiotyczne to są twoje wyliczenia.
      Cytując: >Tylko, ze to totalnie idiotyczne i błędne założenia, bo w Warszawie mediana zarobków to 6800zł. Przy dwójce osób pracujących (czyt. przecietnym gospodarstwie domowym) daje to mediane 13600 zł na miesiac, a to oznacza jesli wezmiemy kwote netto 9600 zł to daje nam "jedynie" 65 miesiecy odkładania czyli około 5,5 roku zeby kupic za gotówke.

      Wcześniejszy akapit mówił o ODKŁADANIU 1000zł miesięcznie. A ty piszesz o dochodzie rodzinnym CAŁYM.

      Co z tego że masz miesięcznie dochodu netto ponad 9000zł jak młoda rodzina na wynajem mieszkania np. 2 pokojowego musi zapłacić miesięcznie ok 3000zł, opłaty np. za przeszkole dla dzieci to jest min. 500zł za dwójkę dzieci. Jedzenie, samochód, ubrania, jakieś drobne wyjazdy w weekend, imprezy typu urodziny, wizyty u stomatologa, wakacje raz w roku, itd. Jak tej rodzinie zostanie miesięcznie 2000zł to max. Najczęściej zostaje mniej bo w dużym mieście zarobki owszem są większe ale koszty życia też. Głupi fryzjer dla kobiety z podcięciem włosów i farbowaniem to 400zł. Kosmetyczki nie liczę.

    •  

      pokaż komentarz

      Wcześniejszy akapit mówił o ODKŁADANIU 1000zł miesięcznie. A ty piszesz o dochodzie rodzinnym CAŁYM.

      @gridstream: Co za bzdura. Przeczytaj ten akapit jeszcze raz.

      Jeśli zarabiamy średnią krajową netto oznacza to 154 miesiące odkładania, czyli prawie 13 lat.

      Jak widzisz jest tam napisane o odkladaniu CAŁEJ wypłaty.

      W osobnym akapicie jest napisane, ze gdyby odkładali TYLKO 1000zł to zajmie to 52 lata!

      Przy logicznym założeniu, że Kowalski z każdej pensji odłoży 1000 złotych czas zbierania na mieszkanie odwleka się do zawrotnych… 52 lat.

      Jesli ktos na mieszkanie chce przeznaczac 10% swojego budzetu to jasne, ze zajmie mu to 52 lata a moze i nawet 100 lat xD Dobrze, ze nie napisał w artykule ile by to zajeło gdyby ktos zdecydowal sie odkladac na mieszkanie 100zł miesiecznie. Idiotyczne załozenia po prostu.

      Na mieszkanie trzea oszczedzac minimum tyle ile przeznaczyloby sie na wynajem takiego samego mieszkania. W przypadku artykułowego 59m2, na warunki Warszawskie bedzie to około 3700 zł.

      dobrze ze to k!#?a rano przeczytałem to się zdrowo uśmiałem xD

      @bojownik69: Tylko nie wiem z czego, bo dokladnie tak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @bojownik69: Tylko nie wiem z czego, bo dokladnie tak jest.

      @Dentka7: ja p%!@@$?e gościu że ja mam miesięcznie do dyspozycji ponad 20 tys. (prowadzę firmę) to nie znaczy ze żyje winnym świecie i nie wiem jakie są realne zarobki w Warszawie.

    •  

      pokaż komentarz

      ja p?$@?%%e gościu że ja mam miesięcznie do dyspozycji ponad 20 tys. (prowadzę firmę) to nie znaczy ze żyje winnym świecie i nie wiem jakie są realne zarobki w Warszawie.

      @bojownik69: A jakie sa wg. Ciebie? xD Jaki sa realne zarobki w Warszawie? Oswiec jasnie panie ;]
      Ja podaje dane z raportu Sedlak & Sedlak i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Co z tego że masz miesięcznie dochodu netto ponad 9000zł jak młoda rodzina na wynajem mieszkania np. 2 pokojowego musi zapłacić miesięcznie ok 3000zł, opłaty np. za przeszkole dla dzieci to jest min. 500zł za dwójkę dzieci.

      @gridstream: to może najpierw odłożyć na wkład własny i kupić mieszkanie, a dopiero potem się mnożyć?
      Do kogo pretensje że człowiek narobił sobie "kosztów stałych" zanim w ogóle ogarnął swój własny dach nad głową?

      Jak we dwójkę ma się prawie 10k netto przychodu miesięcznie, to spokojnie można odłożyć dużo więcej niż 1000zł.
      Przy takich zarobkach można odłożyć 5k miesięcznie, po roku mieć na wkład własny i myśleć o dziecku. Chyba że zakładamy że obecnie młodzi w ogóle nie mają pojęcia jak świat działa, jakie są ceny i ile trzeba odkładać na mieszkanie, dowiadują się tego dopiero jak sobie dzieci narobią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dentka7: Poszukaj sobie artykułu o Wedlu gdzie pan prezio narzekał że ludzie nie chcą robić za minimalną w Warszawie. Większość ludzi w biurach zarabia około 3500zł netto w stolicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth Nie pisałem że się nie da tylko że w dużym mieście wydatki na funkcjonowanie są znacznie większe niż w małym mieście czy na wsi.
      To też nie jest kwestia że mlodzi nie wiedzą jak świat działa. Tylko że teraz są inne proporcje poczatkowych zarobków do ceny m2 pierwszego kupionego mieszkania niż miało to miejsce np. kilkanaście lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dentka7: weź ty już wyjdź farmazonie

    •  

      pokaż komentarz

      Poszukaj sobie artykułu o Wedlu gdzie pan prezio narzekał że ludzie nie chcą robić za minimalną w Warszawie.

      @1masa: Eee, co? Masz badanie Sedlak&Sedlak, wg. którego mediana to 6800 brutto. Po co mam szukac jakiegos artykułu o Wedlu i to jeszcze takiego który poniead potwierdza to co pisze ze w Wawie nikt nie chce pracowac za minimalna? xD

      Większość ludzi w biurach zarabia około 3500zł netto w stolicy.

      Co? xD Chyba 24 latkowie swiezo po studiach. Wg. tego samego raportu mediana dla ludzi pracujacych w biurach to 7 531 zł brutto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dentka7: Taka prawda, przykład z pracy sprzed 6 msc młodszy konstruktor (2,5 roku po studiach) z żoną (początkująca architektka) udało się zebrać na wkład własny i kupić mieszkanie 68m2 (jak dobrze pamiętam)

    •  

      pokaż komentarz

      Taka prawda,

      @mechaniczny_pomidor: Jeszcze rozumialbym minusy, ale podaje konkretne dane z konkretnego badania. To nawet nie sa moje liczby.

      To, ze w Lidlu czy Biedronce ludzie zarabiaja 3k lub 4k brutto jest jasne, ale przeciez cala Warszawa to nie pracownicy dyskontów spozywczych. Co druga korpo szczegolnie na stanowiskach z doswiadczeniem placi pod 10k brutto, juz nie wspominajac stanowiskach managerskich gdzie mediana to 19k brutto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dentka7: ale wiesz, ze mediana nic nie mowi o tym, jak sie rozkladaja zarobki w poprzednich decylach?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth:

      to może najpierw odłożyć na wkład własny i kupić mieszkanie, a dopiero potem się mnożyć?
      No to przecież właśnie to ludzie robią i z tego powodu drugim językiem który słyszysz na ulicy jest ukraiński a przyrost mamy na minusie z katastrofalnymi prognozami.
      Ty urodziłeś się wczoraj? Większość twoich rodaków to nie jest patola i właśnie na dzieci sie nie decyduje.

    •  

      pokaż komentarz

      ale wiesz, ze mediana nic nie mowi o tym, jak sie rozkladaja zarobki w poprzednich decylach?

      @thomeq: A wiesz czym jest mediana i ze wcale nas nie musi obchodzic jak sie rozkladaja zarobki w poprzednich decylach, zeby moc powiedziec tak ogólne zdanie jak powiedział je autor tego artykułu?

      Moje wyliczenie jak i stwierdzenie, to nie jest opracowanie naukowe tylko szybka odpowiedz na bełkot ze w Warszawie trzeba odkładac przez 52 lata przy oszczedzaniu 1000zł miesiecznie. Tak jak pisalem wczesniej, szkoda, ze nie napisal, ze w Warszawie trzeba odkładac 520 lat przy oszczedzaniu 100zł. Taka informacja mialaby taka sama wartosc, czyli żadną.

    •  

      pokaż komentarz

      A wiesz czym jest mediana i ze wcale nas nie musi obchodzic jak sie rozkladaja zarobki w poprzednich decylach, zeby moc powiedziec tak ogólne zdanie jak powiedział je autor tego artykułu?

      @Dentka7: Hmm... czyli srednio ogarniasz statystyke. Bo cos innego mowi mediana przy gaussowskim rozkladzie, gdzie pokrywa sie ona z dominanta i srednią, a co innego w poissonowskim, a w innych jeszcze cos innego - na przyklad masz 100 osob zarabiajacych 1 pln, stop pierwsza z zarobkami 7k pln a kolejne 100 osob po milionie.
      Dlatego wieksze ziarno rozkladu daje lepsze zrozumienie danych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dentka7: Mieszkania nigdy nie były tak łatwo dostępne i dlatego mamy boom w budownictwie. Niestety nieudacznicy z wykopu nie rozumiejąc, że siedząc w piwnicy nigdy nie zarobią nawet na wkład własny. Mieszkania są tanie, a kredyt darmowy.

      Do tego dochodzą wciąż powtarzane kłamstwa, że w PRL było za darmo.
      Może dla ubeków.
      trzeba było się zapisać do spółdzielni wpłacić 20% wartości ( dla mojego ojca byłą to roczna pensja) a później spłacać przez 20 lat kredyt.
      To samo dotyczy sytuacji 20 lat temu, kiedy to według 20 letnich wykp[ków było "za darmo".
      Gówno prawda. Sprawdźcie ile kosztowały wtedy kredyty. Ile ludzie zarabiali i jaka byłą inflacja.

      Powtarzam - NIGDY nie było lepszego momentu na zakup mieszkania.

    •  

      pokaż komentarz

      Sprawdźcie ile kosztowały wtedy kredyty. Ile ludzie zarabiali i jaka byłą inflacja.

      @xp17: To jest sedno.

    •  

      pokaż komentarz

      to może najpierw odłożyć na wkład własny i kupić mieszkanie, a dopiero potem się mnożyć?

      @Kargaroth:
      Zobacz sobie tabelki z prawdopodobieństwem występowania chorób genetycznych u dziecka/wiekiem rodziców. Mnie trochę zmroziły te dane gdy w drugiej ciąży miałam lat tak no że już groźnie to wyglądało, nie radzę nikomu kto ma ochotę na dzieci czekać akurat z tym.

      W Warszawie nie chciałabym żyć w dwie osoby za 5 k ;) ale nawet jakby ktoś się zdecydował na to - to wg Twoich wyliczeń po roku ma się 60 k, wkład własny do kredytu na 300 k (bez kasy na wykończenie!) - w takim mieszkaniu to rodzina nie pomieszka.
      Sytuacja mieszkaniowa w Polsce jest jaka jest i nie ma tu łatwych recept, kto nie dostał mieszkania od rodziców musi kombinować i nie ma dobrych, bezpiecznych rozwiązań.

    •  

      pokaż komentarz

      @gridstream Nie wiem co za dzbany mnie minusują. Przykład z brzegu - cena m2 mieszkania na Kabatach w Warszawie 20 lat temu to ok 3.5kPLN/m2. Obecnie jest to ok 15kPLN/m2. Czy zarobki (jakiekolwiek - minimalne, średnie, mediana) wzrosły 4-krotnie?
      To jest przykład który znam z pierwszej ręki. Ale doszukać się można wielu podobnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @1masa Nie wiem skąd minusy u Ciebie, ale masz rację. Tez nie wiem skąd większość Polaków uważa że tutaj mają wszyscy "dychę" na rękę minimalnie. Najczęściej jest tak jak piszesz plus premia roczna ok 10% dochodu rocznego.

    • więcej komentarzy(11)

  •  

    pokaż komentarz

    ja mam klitke 2 pokoje w gdańsku i jakoś się to powoli spłaca bo i tak nie miałem gdzie mieszkać. ale .najbardziej boli że z raty 1100 - 600 idzie na odsetki dla banku xd to jest przej#%?ne, dla wszystkich co biorą kredyt - przemyślcie to

    •  

      pokaż komentarz

      @cotymitutaj: mogles wyjechac za granice, podziadowac 2 lata, a potem kupic mieszkanie za gotowke
      to twoja wina, zes leniwy, nieaktywny, nieprzedsiebiorczy i tchorzliwy

    •  

      pokaż komentarz

      mogles wyjechac za granice, podziadowac 2 lata, a potem kupic mieszkanie za gotowke

      @SweetieX Racja. Też uważam, że mógł się urodzić 20 lat wcześniej, kiedy takie rzeczy były jeszcze możliwe.. ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      najbardziej boli że z raty 1100 - 600 idzie na odsetki dla banku

      @cotymitutaj synu, alternatywą byłby zapewne wynajem za 2000-2500 zł, z których równo 0% nie szłoby w obce ręce..
      Dobrze zrobiłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @cotymitutaj: a ile by szło na zysk rentiera przy wynajmie?

      Co tu jest do przemyślenia? Jak nie masz od taty mieszkania, to kredyt, bo wynajem się nie opłaca.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak nie masz od taty mieszkania, to kredyt, bo wynajem się nie opłaca.

      @TypowyZakolak:

      od kiedy wynajem sie nie oplaca?

      Wynajem oplaca sie mlodym, mobilnym, z max jednym malym dzieckiem.

      zwykle, przy planowanym mieszkaniu w jednym miejscu na poziomie krotszym niz okolo 3 lat, przy zakupie wiecej sie traci, niz przy wynajmie.

    •  

      pokaż komentarz

      zwykle, przy planowanym mieszkaniu w jednym miejscu na poziomie krotszym niz okolo 3 lat, przy zakupie wiecej sie traci, niz przy wynajmie.

      @sylwek2k: Weź Ty już więcej nie popełniaj swoich "analiz finansowych", bo ręce opadają. Przy obecnej sytuacji wywalenie 90k w próżnię za wynajem do kieszeni rentiera jest 100% stratą, natomiast przy obecnym wzroście wartości mieszkań rdr (prawie 10%) jesteś 20% do przodu na wartości rynkowej, odliczając podatek i koszty obsługi kredytu.

    •  

      pokaż komentarz

      Weź Ty już więcej nie popełniaj swoich "analiz finansowych"

      @TypowyZakolak:

      na takie analizy masz wylacznosc

      Przy obecnej sytuacji wywalenie 90k w próżnię za wynajem do kieszeni rentiera jest 100% stratą

      @TypowyZakolak:

      spoko, wywalenie 2 razy kasy na notariusza, PCC, szukanie kupca, zaplate marzy, ubezpieczen, remonty, umeblowanie, strate czasu na zalatwianie formalnosci (obecnie banki kaza sobie czekac czasem i 5 miesiecy na decyzje kredytowa) - no tak... to sie nie liczy :D

      tomiast przy obecnym wzroście wartości mieszkań rdr (prawie 10%) jesteś 20% do przodu na wartości rynkowej

      @TypowyZakolak:

      Tak... zapomniales tylko dodac - OFERTOWY wzrost :D

    •  

      pokaż komentarz

      spoko, wywalenie 2 razy kasy na notariusza, PCC, szukanie kupca, zaplate marzy, ubezpieczen, remonty, umeblowanie, strate czasu na zalatwianie formalnosci (obecnie banki kaza sobie czekac czasem i 5 miesiecy na decyzje kredytowa) - no tak... to sie nie liczy :D

      @sylwek2k: Jak kupujesz od dewelopera, to nie płacisz PCC. Płacisz je jednorazowo przy sprzedaży. Szukanie kupca jest za darmo - wystawiasz ogłoszenie na olx/gumtree i dzwoni 5 osób dziennie. Marża od śmiesznego obecnie oprocentowania kredytu to nie jest 2500 przepadające w przepastnej kieszeni rentiera (100% straty, przypominam). "strata czasu" - okej, a masz wzór na wycenę czasu?

      Wybacz ziomek, ale po prostu bredzisz. Nic z tego, co wypisałeś, nie spowoduje kosztów na poziomie 2500 m/c,a kolejny raz przypominam że wynajem to STUPROCENTOWA STRATA PIENIĘDZY, bo nigdy tego nie odzyskasz. To nie jest 10% straty, 20%, tylko STO.

      Nie wołaj mnie więcej, bo nie chce mi się rozmawiać z ignorantami.

    •  

      pokaż komentarz

      Szukanie kupca jest za darmo - wystawiasz ogłoszenie na olx/gumtree i dzwoni 5 osób dziennie.

      @TypowyZakolak:

      xD xD xD xD

      z tego tylko gumtree jest darmowe (i jednoczesnie strasznie niszowe).

      Jak kupujesz od dewelopera, to nie płacisz PCC.

      @TypowyZakolak:

      tylko wowczas wchodzisz w stan deweloperski i tam to dopiero trzeba wladowac kasy (i czasu), zeby zamieszkac.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna