Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe.

Lektury w polsce

Lektury w polsce

jak byłem za granicą mieliśmy lektury o wspólczesnych problemach młodzierzy narkotyki ,patologia etc a w polsce nadal jakieś stare wypociny

  •  

    pokaż komentarz

    A ja mam obecnie za granicą p%%?!?@enie o feminiźmie i odmienności (a nawet idee queer), nawet przy omawianiu lektur z okresów 1700-1800, gdzie jawnie dopisuje się i przeinacza historie na potrzeby obecnych czasów. W Polsce jest jedna skrajność, z gadaniem o patriotyźmie, historii, walkach, czy wojnach, a za granicą znów inna skrajność, czyli postępująca amerykanizacja.. Już pomijając sam fakt, że na wykładach z literatury mówi się więcej o socjologii.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak sobie przypomnę "Antka" Bolesława Prusa i opis ugotowania/spalenia dziecka w piecu chlebowym przez własną matkę, to do dziś mam traumę. To była 4 klasa szkoły podstawowej.
    Do tego Janko Muzykant żeby sp$??%#@ić i zastraszyć dziecięcy umysł jeszcze bardziej.

  •  
    KazPL

    +2

    pokaż komentarz

    " i nikt z nich niczego nie rozumie" @Ppmaks może Ty nie rozumiesz? Może po prostu Twój aparat pojęciowy wychowany na popkulturze nie jest w stanie zrozumieć?
    To nie Twoja wina, wiadomo, ale nie pisz że nikt nie rozumie... poza tym to chyba frustracja wychodzi bo nic o konkretach, tytułach i co jest niezrozumiałego... z czym takim się spotkałeś i w jakim wieku jesteś.

    O narkusach czy patologiach to sobie można poczytać w czasopismach naukowych, to o wiele bardziej wiarygodne niż jakieś książeczki fabularyzowane które próbują grać naukowe "w przystępny dla plebsu sposób"

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: po huja wpychać dziecku jakies pany tadeusze lob inne gówna nastolatek ma w takie rzeczy wyk???ione

    •  
      KazPL

      +1

      pokaż komentarz

      po huja wpychać dziecku jakies pany tadeusze lob inne gówna nastolatek ma w takie rzeczy wykurwione

      @Ppmaks: To że czegoś nie rozumiesz to jesteś niechętny - to akurat jasne.
      A wiesz co by było gdyby nauka polegała na przedstawianiu Ci tylko rzeczy które rozumiesz i którym jesteś chętny?
      Nic nowego byś się nie nauczył.
      Jeżeli ja czegoś nie rozumiem i jeszcze temat jest ciężki, nie ma wokoło kogoś kto by go dobrze przestawił, to też nie jest łatwo. Jednak wiem że niektórych rzeczy trzeba się nauczyć, po poszerzy to mój aparat pojęciowy. To nie chodzi o samą treść, ale o ćwiczenie.
      Np dzieci które uczą się kaligrafii nie tylko ładnie piszą - bo to akurat cecha obecnie mało praktyczna.
      Kaligrafia wyrabia zdolność skupienia, temat deficytowy w obecnych czasach.
      Zdolność skupienia jest w życiu bardzo ważna w wielu dziedzinach.

      Poza tym odzywaj się, nie rozmawiasz z troglodytą w slumsach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ppmaks: Jakbyś był oczytany, to byś wiedział, pisze się "po chuja", a nie "po huja" - czyli już wiesz, po co są lektury ¯\_(ツ)_/¯
      Ja też bym sporo wyrzucił polskich lektur, które kompletnie nie są dostosowane do poziomu dzieciaków, w szczególności w podstawówce i wstawił więcej lektur zagranicznych.