Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe.

Krzyż na bochenku chleba. Czy ktoś powiedział Tuskowi, że jest 2021 rok?

Krzyż na bochenku chleba. Czy ktoś powiedział Tuskowi, że jest 2021 rok?

@kaven_ krytykapolityczna.pl #polityka #neuropa #bekazkatoli #polityka

Tusk wykonuje wiele gestów, które − jak uważa − trafią do mieszkańców średnich miast. Jednym z nich był znak krzyża nad chlebem. Opowiadał też o zaprzyjaźnionych księżach. Ani słowem nie odniósł się jednak do makabrycznego zakazu aborcji w Polsce, strajków kobiet czy skandali pedofilskich w kk.

  •  

    pokaż komentarz

    Lewica walcząca z progiem wyborczym ucząca Tuska co ma robić.

    Niektórych jak widać przerasta myśl, że właśnie te pogardliwe spojrzenie na tradycje było jednym z powodów przegrywania kolejnych wyborów? Wyborów nie wygra się julkami z twittera, które nawet w elektoracie Lewicy są mniejszością.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: moim zdaniem więcej szacunku dla tradycji okazuje ateista zostawiający święte symbole w spokoju, niż "katolicki" polityk, który wykorzystuje znak krzyża na spotkaniach z wyborcami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ravenek: Z pewnością jednak tego szacunku nie ma osoba która traktuje wierzących i ich symbole jako gorszych, a tak to często wygląda.

      No i prości ludzie potrzebują prostych gestów, szczególnie emeryci. Widać to świetnie jak puste gesty dobrze działają po PiS, który może być partia bezbożników ale i tak ludzie to łykają...

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: Jeśli ktoś chce robić konkurencję PiSowi w cynicznym wykorzystywaniu fasadowej religijności, to spoko, ale tam już jest ciasno, Kaczyński z Rydzykiem trzymają ten elektorat i oni już swoim wytłumaczą fałszywość Tuska. Ciekawe tylko czy ten pobłogosławiony chlebek trafił potem do śmieci, jak przestał być potrzebnym rekwizytem w tej szopce.

      Za to każdego, kto ma dość jasełkowego katolicyzmu, to takie przedstawienie zniechęci. Nie ważne, czy dlatego, że jest wierzący na poważnie, czy niewierzący.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ravenek: Ale kto tu mówi o jakimś cynizmie. Znak krzyża nad chlebem to element tradycji. On nie leży krzyżem prosząc o wybaczenie grzechów Polaków tylko zrobił mały gest który przez długi czas występował powszechnie w naszym kraju (jeszcze moja mama to robiła) a wywołał tym taki ból dupy lewicy, że ja p%%@$!@e.

    •  

      pokaż komentarz

      Lewica walcząca z progiem wyborczym ucząca Tuska co ma robić.
      Wyborów nie wygra się julkami z twittera, które nawet w elektoracie Lewicy są mniejszością.


      @Herubin: No to zdecyduj się, kto poucza Tuska: "julkowa" mniejszość, czy po prostu liberałowie? Bo ja np. jestem dość naturalnym wyborcą młodego skrzydła PO, więc tuskowy powrót do konserwatyzmu i klękania przed biskupami mnie mocno niesmaczy. 8 lat temu zajadle krytykowałem Tuska za przechylanie dyskursu na prawo (i wtedy byłem w awangardzie takiej linii krytyki, dzisiaj natomiast jest ona mainstreamem) i zdania nie zmieniłem. Ja właśnie nie jestem lewicowcem i chciałbym mieć na kogo głosować. Nie chcę głosować na nieliberalną Lewicę, ale nie chcę też głosować na tuskową PO, która na nowo stanie się PiS-em light. Więc jeśli powrót Tuska to powrót do tego, co było, to PO mój głos straci. I odpowiedz sobie na pytanie, czy skoro do tej pory PO ten głos miała, to jestem "lewacką juleczką".

      8 lat temu jeszcze można było twierdzić, że liberałowie to faktycznie jest malutka mniejszość, którą nie warto się przejmować. Ale czasy się zmieniły. Napisałeś, że:

      właśnie te pogardliwe spojrzenie na tradycje było jednym z powodów przegrywania kolejnych wyborów.

      Ale zastanów się, czy teraz powodem przegrywania kolejnych wyborów nie będzie pogardliwe spojrzenie na postulaty nowoczesnego, zachodniego państwa. Bo my, liberałowie, naprawdę jesteśmy zmęczeni i nie zamierzamy dłużej wyrzekać się naszych wartości i postulatów. Może i na nas nie wygra się wyborów, ale bez nas też się tego nie zrobi. No więc pytanie: co Tusk ma do zaproponowania nam? I uprzedzając odpowiedź "odsunięcie PiS-u od władzy": nie, nie jest to satysfakcjonująca propozycja, jeśli ma się to odbyć kosztem zastąpienia PiS-u tuskowym PiS-em light.

    •  

      pokaż komentarz

      @IrracjonalnaProweniencja: Żaden liberał nie nazywałby Tuska PiSem light. Sorry ale ta gadka w stylu razemków kompromituje całą wypowiedź. To jakby powiedzieć, że maltańczyk to tak samo groźna bestia jak pitbull. Tusk ani nie był żadną wybitną konserwą ani nie był też lewakiem. Co to w ogóle za porównywanie kolesia który jest za związkami partnerskimi i liberalizacją obecnych przepisów z kolesiami, którzy traktują homo jak jakieś zwierzęta i zakazali aborcji w przypadku chorego dziecka.

    •  

      pokaż komentarz

      Co to w ogóle za porównywanie kolesia który jest za związkami partnerskimi i liberalizacją obecnych przepisów [aborcyjnych]

      @Herubin: A jest? Bo dokładnie to samo słyszałem dekadę temu i ile z tego wynikło wszyscy wiemy. PO Tuska to partia wykorzystująca liberałów do zdobycia władzy, a następnie mówiąca: "to trzeba na spokojnie, to trzeba poczekać". Tusk to właśnie jest konserwatysta, który niby puszcza oczko liberałom, ale tak naprawdę chce czegoś zupełnie innego. I dziwi mnie, że liberałowie wciąż się na to nabierają. Ja to widziałem już 10 lat temu, ale wtedy faktycznie można jeszcze było twierdzić, że społeczeństwo na pewne rzeczy jeszcze nie jest gotowe (choć to chybiony argument, bo bez odważnych polityków popierających zmiany społeczeństwo nigdy nie będzie gotowe). Teraz natomiast sytuacja jest zupełnie inna i sądzę, że Tusk, light-konserwatyści i osoby spod znaku "najważniejsze to odsunąć PiS od władzy" mocno się zdziwią, jeśli czegoś liberałom nie zaproponują. Jak wspomniałem wyżej, na nas może wyborów może się nie wygra, ale bez nas PO też nie ma czego szukać.

  •  

    pokaż komentarz

    Zdradzę Lewicy małego protipa – niech zrobią wycieczkę po upadających miastach średniej wielkości typu Grudziądz, Bartoszyce, Chełm czy Zambrów i podpytają mieszkańców, co jest większym problemem: upadające fabryki, zamykane szpitale, likwidowane linie autobusowe bądź kolejowe, czy też strajki kobiet lub zaostrzenie prawa aborcyjnego.

    Tusk widzi to, co zauważyłaby średnio rozgarnięta małpa – główna bitwa w wyborach 2023 rozstrzygnie się w średniej wielkości miastach. Wioski i metropolie są nie do ruszenia, tam główne siły polityczne będą dbać głównie o to, żeby nikt w dniu wyborów nie został w domu. Średnie miasta, a zwłaszcza te, które znalazły się na liście PAN są najbardziej skłonne do ruchów. A że mieszka tam ponad 5 milionów ludzi, jest o co się schylić.

    Swoją drogą, nie mamy AŻ takiego konserwatywnego społeczeństwa, a mimo wszystko sejmowy tort dzielą między siebie populistyczna prawica z PiS, europejska prawica z PO, zielona prawica z PL2050, skrajna prawica z Konfederacji czy chrześcijańska prawica z PSL. Lewica nie ma żadnej konkurencji na swojej flance, a mimo wszystko próg 10%* na dziś wydaje się nie do przeskoczenia. Dlatego ich dobre rady traktuję podobnie jak te, które słyszę od pana Zbyszka pod Żabką.

    *tak, sporo potencjalnego elektoratu lewicy jest wśród tych, którzy są nieokreśleni, ale z jakiegoś powodu do głosowania na Lewicę przyznać się nie chcą

    •  

      pokaż komentarz

      @mq1: Sam sobie przeczysz. Z jednej strony piszesz, że "mieszkańcy upadających miast mają ważniejsze problemy niż strajki kobiet: zamykane fabryki i szpitale, likwidowane linie autobusowe itd.", a z drugiej twierdzisz, że "kupić" ich można prokościelnymi gestami. No to jak to wreszcie jest, sprawy obyczajowe się liczą, czy nie? Dlaczego masz kobietę z małego miasta "kupić" robieniem krzyża nad chlebem i ignorowaniem kościelnej pedofilii, ale już nie obroną jej prawa do decydowania o własnym ciele? Tym bardziej, że to właśnie kobiety z mniejszych miast są najbardziej poszkodowane, bo w dużych ośrodkach zawsze się znajdzie jakiegoś "pomocnego" lekarza. No i jeszcze ważniejsze pytanie: czy Tusk zaproponował coś w temacie "zamykanych fabryk i szpitali, likwidowanych linii autobusowych itd.", czy tylko kolejny raz zaprezentował się jako społeczna skrajna konserwa?

      W sumie może nie powinienem być zdziwiony takimi racjonalizacjami. W końcu 90% neuropy to protuskowe chorągiewki, które wyrzekną się każdego swojego poglądu, jeśli tylko Krul Europy kiwnie palcem.

  •  

    pokaż komentarz

    Tusk wie, że jest 2021. Wie też jednak, że żyje w Polsce i dlatego robi krzyż na bochenku chleba. Wiecie dlaczego?

    Bo ludzie <40-50 gówno znaczą, jest ich zbyt mało, aby cokolwiek zmienić, a Polska należy do dziadersów. Liczą się tylko ludzie 50+. Czyli tak zwane pokolenie solidarności, ludzie, którzy najchętniej wróciliby do komuny, byleby z kościółkiem.

    I on o tym wie. A jeśli ktoś o tym nie wie, to sugeruję jak najszybciej się dowiedzieć, bo w 2023 będzie rozczarowanko. Póki ci ludzie nie zejdą, nic się tutaj nie zmieni - następne 10-20 lat należy do nich.

    Chcecie lepszej Polski? To zdajcie sobie sprawę z demografii i tego, kto w rzeczywistości rozp#%!???a ten kraj. PiS tylko usługuje tej grupie wyborczej. Tusk musi o nią walczyć, bo na obecnym elektoracie ma szklany sufit 25%.

  •  

    pokaż komentarz

    W pełni popieram całkowity rozdział kościoła od państwa i traktowanie go, jak każdą inną organizację, z opodatkowaniem włącznie. Ale bez jaj, żeby zarzucać komuś to, że jest katolikiem i się z tym nie ukrywa, jednocześnie śmiejąc się z argumentu o tolerancji dla osób LGBT, ale dopóki robią to w ukryciu.