Medycy przytłoczeni pracami administracyjnymi. Są wyniki kontroli NIK

Medycy przytłoczeni pracami administracyjnymi. Są wyniki kontroli NIK

Lekarze zamiast leczyć muszą uzupełniać dokumenty. Blisko jedną trzecią czasu przeznaczonego na porady lekarskie zajmuje prowadzenie dokumentacji medycznej oraz wykonywanie czynności administracyjnych

  •  

    pokaż komentarz

    Leśne dziadki zinformatyzowali szpitale i poczte w ten sam sposób. Przed informatyzacja lekarze musieli wszystko wypisywac recznie, po informatyzacji recznie i na komputerze :). To samo na poczcie, np. odbierajac awizo podpisujecie 2 razy: na tablecie i na kartce.

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: byłem kiedyś na oddziale, na którym stażyści co rano przepisywali wyniki na kartkę xD Ale nie ma co demonizować systemów informatycznych, bo to naprawdę ułatwia pracę. Nie musisz lecieć na drugi koniec szpitala, żeby dowiedzieć się o stanie pacjenta, tylko wszystko masz pod ręką

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: dokumentacja medyczna nie może być prowadzona jednocześnie na papierze i jako EDM

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: Informatyzacja systemów to dobry krok. Problem w tym, że większość lekarzy to starsze osoby dla których korzystanie z komputera, nowszych systemów może być problematyczne. Stara kadra i brak młodych ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @chaZZ: Rozmawialem z kobieta w szpitalnej rejestracji, potwierdzila, ze sporo rzeczy robi sie nadal podwojnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @czlowiek_z_abazuru: byś się zdziwił jak świat wygląda gdy teoria zderzy się z rzeczywistością ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      po informatyzacji recznie i na komputerze :)

      @giku: to jest nawet zalecane jak się przechodzi z papierowego na komputerowy, aby mieć chociaż papierowy back up jak informatyka nawali, chyba, że to trwa latami.

    •  

      pokaż komentarz

      Problem w tym, że większość lekarzy to starsze osoby dla których korzystanie z komputera, nowszych systemów może być problematyczne.

      @chaZZ: W sumie to też jest zawód, gdzie ciągle trzeba się doszkalać.

      Stara kadra i brak młodych ¯_(ツ)_/¯

      @chaZZ: więcej limitów na medycynę proponuje, na pewno pomoże xD

    •  

      pokaż komentarz

      Informatyzacja systemów to dobry krok. Problem w tym, że większość lekarzy to starsze osoby dla których korzystanie z komputera, nowszych systemów może być problematyczne. Stara kadra i brak młodych ¯_(ツ)_/¯

      @chaZZ: informatyzacja jest super, pod jednym warunkiem - że procesy elektroniczne nie próbują naśladować procesów papierowych

      a w sektorze publicznym/regulowanym prawnie najczęściej tak jest że informatyzacja 1:1 odtwarza procesy papierowe

      próbowałem sobie wystawić kiedyś razem z lekarzem rezydentem kartę informacyjną na Izbie Przyjęć (chciał dołączyć opis diagnostyki) - jestem programistą, jak zobaczyłem okno to mi ręce opadły (delikatnie powiedziawszy)
      nawalone 50 zakładek, po co nie wiadomo (tzn wiadomo, odzwierciedla to dawne procesy obiegu papierowych dokumentów)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: Gdzie masz jakieś limity na medycynę? Te studia są zawalone ludźmi

    •  

      pokaż komentarz

      Gdzie masz jakieś limity na medycynę? Te studia są zawalone ludźmi

      @goparys: https://www.pum.edu.pl/__data/assets/pdf_file/0011/195419/Rozp_MZ_Limty_2021_2022.pdf poczytaj nie zaszkodzi

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: Dobrze to może inaczej. Limity są, ale ich wartość juz dawno przekroczyła zdrowy rozsądek. Jest stanowczo za dużo ludzi na lekarskim na czym będzie cierpiała jakość kształcenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: Kiedyś potrzebowałem zmienić lekarza rodzinnego bo pani doktor poszła na macierzyński. Prosta sprawa? Nie tak jakby mogła być. Musiałem udać się do przychodni i przepisać cały formularz na nowo z moimi danymi. Dlaczego nie wykreślić poprzedniego i wpisać nowego lekarza? Nie wiem, może wyglądałoby brzydko na papierze. Otworzyć plik z profilem pacjenta i zmienić dane lekarza w kilka sekund? Przecież nie do tego służą kąkutery głuptasie :D Nie chcę żalić się specjalnie na naszą służbę bo w innych państwach informatyzacja czy elastyczność państwówki też nie jest daleko przed nami. Jesteśmy skansenem.

    •  

      pokaż komentarz

      Dobrze to może inaczej. Limity są, ale ich wartość juz dawno przekroczyła zdrowy rozsądek

      @goparys: to się w końcu zdecyduj

      Jest stanowczo za dużo ludzi na lekarskim na czym będzie cierpiała jakość kształcenia.

      @goparys: a wcześniej przez lata mieliśmy za mało, dodaj do tego tych co zaraz po studiach wyjadą na zachód plus takich, co ukończą studia, ale będą słabymi lekarzami¯\_(ツ)_/¯ Niech decyduje konkurencja kto się utrzyma w zawodzie a kto nie, inne kraje w ogóle nie mają limitów przyjęć na studia medyczne, ba nie mają nawet darmowych (tylko u nas taka komuna) i też im lekarzy brakuje. A w liczbie lekarzy przypadających na liczbę mieszkańców to mamy chyba ostatnie miejsce w Europie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: Na zachodzie tez są darmowe lub prawie darmowe studia medyczne. Wszędzie masz jakieś limity w sensie, że nie przyjmuje się więcej studentów niż ma się mocy przerobowych. W Polsce ten punkt został przekroczony już pare lat temu. Naprawdę nie chcesz tłumu absolwentów lekarskiego, którzy mieli po 65% z matury z chemii i biologii. Wiem, że matura to bzdura ale to jedna odsiewało sporo miernot. Co do liczby lekarzy- nie tędy droga. Należy polepszyć warunki pracy/poprawić dostęp do kształcenia specjalizacyjnego i zachęcić młodych do pozostania w kraju a nie produkować armie miernot po pseudostudiach

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: pracowałem pare lat w budżetówce i kadry oraz płace pomimo, że dostały zintegrowany system komputerowy to wklepywały do systemu a potem do excela sprawdzić czy się komputer nie pomylił ;)

      a co starsze jeszcze to samo w zeszyt wpisywały i przeliczały na kalkulatorze...

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: Polska to sp#!#$%%ing informatyzacji. 10 temu Irlandia była bardziej do przodu. Polska to śmiech.

    •  

      pokaż komentarz

      Na zachodzie tez są darmowe lub prawie darmowe studia medyczne. Wszędzie masz jakieś limity w sensie, że nie przyjmuje się więcej studentów niż ma się mocy przerobowych.

      @goparys: szczególnie w USA xD

      W Polsce ten punkt został przekroczony już pare lat temu.

      @goparys: bo to jest system państwowy¯\_(ツ)_/¯

      Naprawdę nie chcesz tłumu absolwentów lekarskiego, którzy mieli po 65% z matury z chemii i biologii.

      @goparys: A matura w danym roku była epicko trudno czy łatwa? To też może mieć znaczenie

      Wiem, że matura to bzdura ale to jedna odsiewało sporo miernot.

      @goparys: i tak za mało, poza tym kujon z 99% może być beznadziejnym lekarzem, bo ma dwie lewe ręce albo nie potrafi sam myśleć. U mnie kujony ze szkoły oraz studiów generalnie karier nie porobili.

      Co do liczby lekarzy- nie tędy droga. Należy polepszyć warunki pracy/poprawić dostęp do kształcenia specjalizacyjnego i zachęcić młodych do pozostania w kraju a nie produkować armie miernot po pseudostudiach

      @goparys: to też, jednak lekarzy mamy najmniej w Europie na liczbę mieszkańców a to już jest i tak skandal. WUM nie wyrabiają, bo się jak widać do tego nie nadają, takie potworki z PRL-u to chyba tylko u nas zostały.

    •  

      pokaż komentarz

      Informatyzacja systemów to dobry krok. Problem w tym, że większość lekarzy to starsze osoby dla których korzystanie z komputera, nowszych systemów może być problematyczne. Stara kadra i brak młodych ¯_(ツ)_/¯

      @chaZZ: Ktos z rodziny był niedawno u lekarza - starszego specjalisty - na jakiejś kontroli po zabiegu. Po dwóch stronach biurka siedział lekarz i młoda asystentka. Na środku komputer - monitor w jego stronę, a klawiatura w jej. Podobno mieli super wydajność, bo o jej mówił tylko kilka słów i zajmował się pacjentami, a ona uzupełniała dokumentację. W międzyczasie zerkał na monitor, żeby sprawdzić czy dobrze i pewnie zobaczyć coś o pacjencie.

    •  

      pokaż komentarz

      @goparys: ale Ty wiesz, że nie jest problem z miejscami na studiach, tylko z rezydenturami w szpitalach? Nie ma jak zrobić specjalizacji, a nawet jak absolwent już się dostanei na specjalizację w szpitalu, to dostaje za to takie pieniadze, ze może żreć tynk ze ścian co najwyżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: mowie o biezacej dokumentacji, ktora powstaje teraz. Zalecany papierowy backup? ( ͡º ͜ʖ͡º) Chyba nie.. backup sie robi na serwerach. Popatrz na banki: mimo, ze dane 100x bardziej wrazliwe doskonale sobie z tym poradzily w krotkim czasie. Nawet epuap korzysta z ich uwierzytelniania. To klasyczny socjalistyczny problem, nikomu nie zalezy, zeby to zrobic dobrze i optymalnie, wazniejsze, zeby zarobic i dac zarobic swoim ludziom.

    •  

      pokaż komentarz

      @czlowiek_z_abazuru: *nie powinna Absurdy drukowania EDM wynikają z 1)braku zaufania do technologii 2) przyzwyczajeń personelu administracyjnego 3) niepewności co do przepisów prawa i ew. ich egzekwowania przez instytucje uprawnione do kontroli 4) ograniczeń narzucanych przez systemy informatyczne (brak możliwości edycji kluczowych wpisów, automatyczne przypisywanie znacznika czasowego do wpisu, niejasności co do zakresu uprawnień użytkowników, niepełne słowniki przypisane do pól, niska elastyczność w tworzeniu nowych rozwiązań).

    •  

      pokaż komentarz

      @Mikemed: j.w. wynikaja z braku wlasciciela, ktoremu zalezy na optymalizacji zyskow i czasu. Zobacz jak to robia np. banki. Da sie? Panstwowe, to nie moje, poki jestem na stolku musze zadbac o siebie i nalapac swoich ludzi, dajac im zarobic. Dodaj brak wolnego rynku i konkurencji. btw. dlatego IMO panstwa federalne dzialaja lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: Zbytnio to wszystko uprościłeś. Banki są bardzo złym przykładem. Tam masz do czynienia z uporządkowanym i ściśle sformalizowanym środowiskiem opartym o reguły matematyczne. Uznaniowość ograniczona jest do minimum. Medycyna wciąż pozostaje sztuką nie dającą się zamknąć w ścisłe formy bez utraty czegoś absolutnie fundamentalnego- pierwiastka ludzkiego. Kontakt z chorym człowiekiem wymaga często dalekiego wyjścia poza ustalone procedury. Moi pacjenci po wyjaśnieniu reguł działania systemu opieki zdrowotnej w ich sprawie coraz częściej zadają mi pytanie: „dobrze, doktorze- a gdzie w tym wszystkim jest człowiek z jego niedoskonałością?”.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego nie wykreślić poprzedniego i wpisać nowego lekarza? Nie wiem, może wyglądałoby brzydko na papierze.

      @Kurkur: Dlatego, że aby zmienić lekarza rodzinnego należy złożyć do niego deklarację. To nie jest wina pani w rejestracji, że ktoś takie wydał rozporządzenie. Ale najłatwiej swoje żale wyrzucić na panią, która "nie umie w kąkuter", a samemu nie ma się pojęcia o obowiązujących zasadach...

      A swoją drogą lekarza rodzinnego możesz zmienić (złożyć deklarację) przez pacjent.gov.pl - elektronicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mikemed: poczta tez? Oczywiscie, ze da sie wprowadzic system, ktory umozliwia niestandardowe dzialania. (zalozmy ze jest opcja dowolnej edycji bazy z uniwersalnymi adnotacjami - wszystko w blockchainie - pelna historia)

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: Zważ fundusze mociumpanie. Do tego ustawa o zamówieniach publicznych wymaga wyboru najtańszej oferty, a zbyt szczegółowa specyfikacja jest podstawą do unieważnienia przetargu.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale nie ma co demonizować systemów informatycznych, bo to naprawdę ułatwia pracę

      @Eustachiusz: nikt nie demonizuje systemów. Demonizujemy dokumenty papierowe oraz leśnych dziadków którzy tak tym zarządzają że oprócz systemu zachowali nadal papierowe dokumenty.

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: no to jest wina tylko i wyłącznie personelu, że nie umieją się odezwać. Dyrekcja pewnie przespała moment na stawianie programu i teraz się bujają z wadliwym albo mają lekarza, który nie chce robić w systemie i muszą po nim wszystko wprowadzać. Ale to też ich wina i dyrekcji, że nie potrafią się zorganizować. Sama pracuję w kilku placówkach i nikt się już nie bawi w papier, musiała się tobie trafić jakaś wyjątkowa perełka bo aż ciężko uwierzyć, że ktoś tak robi. Najpewniej obstawiam również niewiedzę personelu na ten temat, bo przecież te wszystkie przepisy o dokumentcji medycznej są nadal traktowane jako zło konieczne xD po co to wiedzieć, dyrek coś powie to będziem robić xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: może się powtórzę, ale w prywatnej placówce-sytuacja niedopuszczalna, by dokumentacje robił lekarz

      Taki chirurg ortopeda-za konsultacje bierze 200pln, jeszcze miałby wypełniać papiery- wpisywać do systemu wszystkie dane , no smiech na sali. Dlatego zatrudnia się asystentów medycznych/sekretarki medyczne - do papierologi, zarzadzania pacjentami by cały proces przebiegał bez zakłocen

      Ale w panstwowej służbie zdrowia- czas jako najwiekszy zasób lekarza- jest spektakularie marnotrawiony

      W prywatnej słuzbie zdrowia- konsultacja ortopedyczna- lekarz +2 asystentów- w gabinety jeden obok siebie z drzwiami przechodnimi - jeden pacjent sie ubiera(asystent wpisuje dane /dokumentacje do systemu, pomaga sie ubrac pacjentowi jak ma zlamana konczyne/reke lokiec/noge w gipsie) - lekarz przechodzi przez drzwi do drugiego gabinetu , nie tracac czasu na pacjenta az ten opusci gabinet-tylko idzie do drugiego pacjenta- zmniejsza to kolejki i wk??!ienie pacjentów, ze był umowiony na 12,15 a musial czekac na 13.30 - nie no maxymalnie 20 minut opoznienia w takim systemie

      Maksymalizacja zysku dla kliniki ortopedycznej- do tego zadowolenie pacjentow i minimalizacja wk??!ienia, oczekiwaniem

      Tak to powinno dzialac,ale u Nas najlepiej oszczedzac na pracownikach-co jest zła mapa mentalna, bo zawsze oszczednosci kosztem pracownika

    •  

      pokaż komentarz

      @moi: Nawiązałem do komentarza wyżej o dublowaniu papierologii. Wiem, że to nie te panie tworzą takie popaprane procedury. Mam bekę z tamtej sytuacji, bo komputer stał obok wyłączony dla ozdoby. Z nieznajomości przepisów to czasem one dają popis. Zła wola ze szkodą dla pacjenta też się zdarza. Dobrze wiedzieć, że już coś można zmienić przez apkę. Nie jestem na bieżąco z nowinkami, bo od lat chodzę prywatnie z powodu znacznie lepszej dostępności usług i ograniczonej biurwologii. Złożyć deklarację, iść po skierowanie XD

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: comment_1632313546ObRZfuUFFrhoUk8jPqCVkJ.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    To prawda, często to słyszę od ludzi pracujących w służbie zdrowia. Jest też druga strona medalu. Na wykopie krzyczy się tyle o tym, że lekarze muszą ponosić konsekwencje swoich błędów. Ok, tylko to też prowadzi do tego, że wszystko musi być na papierze, wszystko podpisane, każda czynność, lek itd. Nikt nie chce mieć potem problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      Na wykopie krzyczy się tyle o tym, że lekarze muszą ponosić konsekwencje swoich błędów.

      @Murasame: tylko potem hur dur czemu nikt chirurgiem na sorze nie chce być za 50 tys miesięcznie i wszyscy wolą iść w ginekologie, dermatologie, radiologie etc i robic prywatnie za troche mniej ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: *na ginekologię też chętnych coraz mniej. Każdy prędzej czy później ma prokuratora na karku z tego czy innego powodu nawet jeśli nic nie zrobił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Bo na sor masz do czynienia z największa patologią w OZ. Masz normalne ostre przypadki, ale masz też od groma pijaków, cwaniaków i tych, którym nic nie jest. A żeby tak siedzieć w weekendowy wieczór, to trzeba mieć dług u providenta lub lubić BSDM.

    •  

      pokaż komentarz

      Ok, tylko to też prowadzi do tego, że wszystko musi być na papierze, wszystko podpisane, każda czynność, lek itd. Nikt nie chce mieć potem problemów.

      @Murasame: od tego są systemy IT i personel pomocniczy

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: nie ma czegoś takiego jak personel pomocniczy. Wszystko piszemy sami

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: od tego są systemy IT i personel pomocniczy

      @megawatt: od tego powinny być systemy IT i personel pomocniczy. Ale przecież można oszczędzić na pensji personelu pomocniczego. A system IT może być bardzie przeszkadzający niż pomagający (np. czyści formularz po błędzie walidacji danych - przykład realny)

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: Ale to już jest źle wybrany system albo źle zaprojektowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: To jest system z zamówienia publicznego napisany "na potrzebę" jednostki ale specyfikowany przez managment bez udziału specjalistów IT z wiedzą z zakresu wymagań użytkowych.

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma czegoś takiego jak personel pomocniczy. Wszystko piszemy sami

      @LordLookas: ja wiem, ja mówię jak to wyglądać powinno

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: teoretycznie tak, ale nie wszystko, bo w praktyce są rzeczy które i tak muszę wpisać sam. Np. po zakończonej operacji jak skończyłem znieczulać pacjenta muszę to wszystko opisać. Wolę zrobić to sam, bo sam przecież to robiłem i wiem najlepiej co kiedy się działo, jakie podaliśmy leki itd. Mam oczywiście kartę znieczulenia w której to jest pozaznaczane w dokładnych godzinach, ale cały protokół muszę jeszcze wpisać w komputer. Ale przy okazji protokołu znajdzie się jeszcze jeden czy dwa dokumenty "a bo jakaś kolejna statystyka" i zamiast zrobić to co muszę to zajmuję się bzdurami, np. wpisywaniem ile zużyłem strzykawek bo akurat mój szpital tak sobie wymyślił.

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: hm tak tylko pamietac trzeba ze jeszcze dluga droga nim ten system bedzie czytelny tez dla lekarza i czesto jest tak czasami jakis blad i trzeba wzywac informatyka a przeciez czlowiek nie może czekac z pacjentami za drzwiami. I jeszcze masy procedur nie ma w systemie i czlowiek konczy recznie szukajac i wpisujac za kazdym razem. Wiec czesto wyglada to tak ze napierw na kartke a po skonczonej pracy do komputera

    •  

      pokaż komentarz

      Ok, tylko to też prowadzi do tego, że wszystko musi być na papierze, wszystko podpisane, każda czynność, lek itd. Nikt nie chce mieć potem problemów.

      @Murasame: Bzdura, jesteś niczym, tfu, minister, widzisz tylko część problemu, nie widząc rozwiązania. Ja sam pamiętam milion lat temu, jak byłem dzieckiem i w ogóle lekarze rodzinni się rozkręcali, były takie książeczki zdrowia itd. to co było charakterystyczne, to w gabinecie był lekarz i pielęgniarka. Pielęgniarka wiadomo, do jakiejś pomocy, ale głównie właśnie wszystko wypełniała i lekarz nie zaprzatał sobie tym głowym. Potem, przez ostatnie lata już takiej sytuacji nie widziałem.

      Generalnie to jest rozwiazanie. Zmienimalizować niepotrzebne procedury, zautomatyzować co się da (zacznijmy od tego że lekarze mają bardzo często problemy z komputerami i nie tylko dlatego, ze to są jakieś leśne dziadki, ale po prostu pracują na jakichś reliktach i nikt tego nie kontroluje / usprawnia) i dodać tam pracowników administracyjnych.
      Dla mnie nie ma większej głupoty niż to, że np. po rejestracjach (do których trudno się dodzownić) siedzą pielęgniarki, albo że właśnie lekarz marnuje czas na jakąś papierologię. Przecież to wyszkolony personel medyczny, który powinien być traktowany jako zasób i maksymalnie skutecznie wykorzystywany. Czy ktoś widział w np. prywatnych przychodniach / gabinetach w rejestracji pielęgniarki? Nie, bo są tam całkowicie niepotrzebne, ba, skuteczniejsza i wydajniejsza będzie osoba, która ma już np. doświadczenie w rejestracji, biegle obsługuje komputer itd.

      Zmierzam do tego, ze tu naprawdę nie trzeba wynajdywać koła na nowo, wystarczy pomyśleć i kopiować te wzorce jakie się da z sektora prywatnego, bo TAM po prostu patrzy się na pieniądze.

  •  

    pokaż komentarz

    Ilość papierologii, durnego klikania, wypełniania formularzy to jedno, do tego dochodzi jeszcze jakość sprzętu, na którym pracuję ( ͡° ͜ʖ ͡°) myślę, że spokojnie 1/3 czasu, który muszę poświęcić na wypełnienie dokumentacji na komputerze to patrzenie na kręcące się kółeczko ładowania.
    Dobrze, że pracuję na parterze, to przynajmniej nie kusi, aż tak by ten szajs wyj#$!ć przez okno (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      @lubie_rzeczy: nic tak nie ‚cieszy’ jak nowa aktualizacja w AMMS. Lista zmian:
      - usunięto pare błędów
      - dodano nowe

      I to gowno z każda poprawka działa gorzej, wolniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @lubie_rzeczy: @LordLookas: a najlepiej jak po napisaniu raportu wywala "błąd połączenia" i cyk - wszystko trzeba pisać od nowa xD

    •  

      pokaż komentarz

      @lubie_rzeczy: @LordLookas: @DynPydro: to jest to co pisałem wyżej. Pomijając to, że część czynności jest zbędna, lub powinna być wykonywana poprzez wsparcie pracownika administracji (nie jest do tego potrzebna pielęgniarka...) to też mnie zaskakuje jak bardzo gdzieś publiczne przychodnie mają jakość sprzętu komputerowego na jakim pracuje personel. Głupi SSD zrobiłby taką różnicę, ze głowa mała. Byłem raz u ortopedy na NFZ, masakra (w ogóle dodzownić isę do rejestracji, ale to już inna historia i też przykład na marnowanie czasu obu stron (po co tam trzymają peilęgniarki, zamiast zwykłe rejestratorki, nie wiem)) - w każdym razie cyk, zdjęcie zrobione, no ale musi na komputerze mi coś jeszcze pokazać a tu cyk, z jakiegoś powodu komputer się restarttuje i leci aktualizacja Windowsa. 20 minut ponad.

      Jakby mi w pracy wypadło pół godziny bo mi się komputer restartuje to by mnie śmiechem zabili. Sprzęt ma pomagać pracownikowi, a na pewno nie powinien go spowalaniac.

  •  

    pokaż komentarz

    O tym wie każdy, kto miał jakikolwiek kontakt ze służbą zdrowia.

    Miałem nieszczęście trafić niedawno na SOR z dzieckiem. Nic poważnego, ale trafiło na oddział na parę dni. W każdym razie, na SOR pięć godzin czekania. Pielęgniarki siedzą, chodzą sobie, pacjentów w pytę.

    W końcu trafiamy do lekarza, pyk pyk badanie, diagnoza, skierowanie na oddział, wszystko razem 7 minut z zegarkiem w ręku. A potem...

    ... A potem lekarz przeprowadza wywiad, a kto z rodziny na co choruje, a jakie leki, a to, a tamto. Pierdoły, które może wklepać do kompa każdy. Przypominam - pielęgniarki siedzą i NIE MOGĄ tego zrobić. Bo przepisy. Robi więc lekarz.

    Aaaa i jeszcze gwóźdź programu. Lekarz jest jeden i ogarnia oddział i SOR jednocześnie.

    Skutek jest taki, że na jednego pacjenta schodzi pół godziny, a mogłoby 7 minut. A między tym pół godziny czekania, bo lekarz musi być na oddziale.

    Ludzie potem wyżywają się na personelu medycznym, że nic nie robią, a podwyżki chcą. Tylko że to nie ich wina, tylko kretyńskiego systemu.

    •  

      pokaż komentarz

      Pielęgniarki siedzą, chodzą sobie

      @jamtojest2: zastanawiałam się nad napisaniem bardzo rozległego komentarza i wyjaśnienia tobie co i jak ale ograniczę się do: jesteś ignorantem i guano wiesz o pracy na SORze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wejszlo: Ale umiesz czytać, czy tylko wyciągasz zdanie z kontekstu? Przecież w całym wpisie mówię o tym, co widzi przeciętny pacjent i co sobie może pomyśleć. I piszę też, że czepianie się personelu medycznego jest bezzasadne.

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie potem wyżywają się na personelu medycznym, że nic nie robią, a podwyżki chcą. Tylko że to nie ich wina, tylko kretyńskiego systemu.

      @jamtojest2: Amen. +1

    •  

      pokaż komentarz

      jesteś ignorantem i guano wiesz o pracy na SORze.

      @Wejszlo: a ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem prostego tekstu dzbanie (chyba, że na tym SORze jesteś teraz jako pacjent, to ci wybaczam ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Przecież ton wypowiedzi jest jak najbardziej pozytywny dla słuzby zdrowia konowale.

      @jamtojest2: powiem ci więcej, w idealnym świecie nie powinna na takie uzupełnianie danych marnować czasu również pielęgniarka. Ona też jest wyszkolonym pracownikiem medycznym, a nie pracownikiem administracji. To powinien móc wpisywać każdy, lekarz jedynie kontrolować poprawność, a całość powinna być po prostu nagrywana (choćby sam dźwięk), żeby w razie W można było się cofnąć do tego co kto mówił.
      Lekarz ma leczyć, pielęgniarka wspomagać pracę lekarza i zajmować się pacjnetem. Klepać powinien móc ktokolwiek przeszkolony w terminologii, może z jakimś egzaminem, bo tak naprawdę robiłby tylko transkrypcję tego co mówi lekarz.