Emisja CO2 ze spalania drewna może być zerowa. Jak to możliwe?

Emisja CO2 ze spalania drewna może być zerowa. Jak to możliwe?

@rogaty_weles czysteogrzewanie.pl #polska #ekonomia #ekologia #ciekawostki #technologia #krakow

Drewno (biomasa) to paliwo odnawialne, które z łatwością może osiągać zerowy bilans emisji dwutlenku węgla. To jedno z zaledwie dwóch powszechnie dostępnych źródeł energii dla ogrzewania domów, które ma taką zdolność (drugim jest pompa ciepła w tandemie z fotowoltaiką). Niestety poziom...

  •  

    pokaż komentarz

    Pompa ciepła i zerowa emisyjność? Buahahahahhahahahahahaha :D ciekaaawe kto to wymyślił :) policzcie sobie ile trzeba układów scalonych, ile kosztuje ich pozyskanie, wydobycie z głebi ziemi itd. :) i dopiero po tych obliczeniach możecie pitolić że ekologiczne źródła energii są faktycznie ekologiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      policzcie sobie ile trzeba układów scalonych, ile kosztuje ich pozyskanie, wydobycie z głebi ziemi itd.

      @deathcoder: naprawdę porównujesz energię potrzebną na ogrzanie domu przez powiedzmy naście lat do energii potrzebnej do wyprodukowania kilku układów scalonych? To do bilansu energetycznego węgla trzeba doliczyć ile energii zużyto na produkcję Passata którym górnik do kopalni dojeżdża ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: skoro już to przeliczałeś to wklej tu wyniki

    •  

      pokaż komentarz

      @Morf: Widzisz. Tak się składa, że drewno to w większości pierwiastek zwany wunglem. De facto bilans spalania drewna jest bliski zeru, ponieważ w zasadzie tyle samo węgla ile wydalisz do atmosfery wróci do ziemi w postaci nowego drzewa (pierwiastki w magiczny sposób nie utylizują się). Jeśli ja rocznie spalę 8 metrów sześciennych drewna do ogrzania swojego domu, to są to mniej więcej trzy świerki. Świerk wycięty przez leśniczego niemal natychmiast zastępowany jest nowym, który na przestrzeni następnych 40 lat urośnie do postaci dużego drzewa i węgiel zawarty w tym drzewie będzie miał z grubsza taka samą wagę jak ten spalony z drzewa, które w tym miejscu rosło wcześniej. Gdybym nagle zmarł, wystarczy 40 lat by drzewa wykorzystnae przeze mnie wyzerowały mój kredyt wobec natury.

      Co więcej powietrze w moim lesie jest lepsze od powietrza w kopalniach potrzebnych do stworzenia Twojej pompy ciepła.

      Różnica między drzewem, a Twoją pompą ciepła jest taka, że do posadzenia drzewa wystarczy parę osób i nie wymaga to degradacji środowiska na przestrzeni kilometrów kwadratowych oraz wyzysku ludzi. Pomijam kwestię transportu, bo to dla potrzeb naszej dyskusji nieistotne bo występuje niezależnie od rodzaju pozyskiwanego paliwa.

      Poczytaj o kopalniach kobaltu. Tak to wygląda: https://investing-trends.com/wp-content/uploads/2019/03/Copper-Mine.jpg

      Tej dziury nie zasypiesz ani w 10 ani w 500 lat. W promieniu kilometrów występują problemy z wodami gruntowymi, ziemia jest nieustannie skażana, a w samych kopalniach pracuje multum ludzi, którzy gdybyd ostawali pensje takie jak Twoja, nie stać byłoby Cię nawet na pól smartfona.

      I tak mogę jeszcze długo. Moje drzewo to czysta biodegradowalna roślinka. Twoja pompa ciepła to kopalnie kobaltu, żelaza, cyny, srebra, złota i wielu innych pierwiastków. Te surowce nie odnowią się przez setki lat. I Ty mi mówisz, że ślad Twojej pompy ciepła jest niewielki tak? :D

      To jest własnie wielkie zwycięstwo biznesu pseudokekologicznego nad nauką. Ludzie naprawdę wierzą, że ta energia jest czysta :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Morf: I oczywiscie nie zapomnij o recyklingu zuzytych ogniw i reszty

    •  

      pokaż komentarz

      porównujesz energię potrzebną na ogrzanie domu do energii potrzebnej do wyprodukowania kilku układów scalonych? To do bilansu energetycznego węgla trzeba doliczyć ile energii zużyto na produkcję Passata którym górnik do kopalni dojeżdża ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Morf: Primo - a dlaczego niby tego nie porównywać? Ogniwa fotowoltaniczne oraz układy scalone wymagają minerałów ziem rzadkich wydobywanych głównie w Afryce, potem transportowane do Azji gdzie produkuje się z nich elektronikę, która następnie trafia do Europy. Zwłaszcza, że panele nie są nieśmiertelne i co parenaście lat trzeba je wymieniać. Oczywiście ogólny bilans jest o rzędy wielkości mniejszy niż palenie kopciuchem, ale nie jest zerowy i w skali globalnej nadal niebagatelny.
      Secudno - tak należy to doliczać. Np przemysł petrochemiczny zużywa blisko 1/3 wydobytej przez siebie ropy na samonapędzenie się całej tej gigantycznej infrastruktury.

  •  

    pokaż komentarz

    A dlaczego zieloni się chcą się skichać za pelletem i tylko na to można będzie wymienić kocioł "z dotacją"?. Bo to niby właśnie ma krótki cykl CO2. Ale uwaga tyczy się to tylko pelletu. Inne, całkiem skuteczne metody spalanie drewna nie wchodzą w gre.

    Szkoda strzępić ryja, szury mówiły że kolejną religią będzie ekologia (w wersji ekstremistycznej).

  •  

    pokaż komentarz

    problem jest taki, że spalanie mokrego drzewa produkuje dużo smogu

  •  

    pokaż komentarz

    Tu podaję ile kg CO2 produkuje rocznie ludzkość na 1m3 atmosfery ziemskiej zakładając, że atmosfera rozciąga się do 12km nad naszymi głowami.

    0,000006875 kg/m3 CO2

  •  

    pokaż komentarz

    Na szczęście w Polsce tak nie jest. Lasów nam stale przybywa.

    *plantacji leśnych.

    źródło: wlin.pl