Wszechświat mógł nigdy nie mieć początku twierdzą fizycy z Uniwersytetu Liverp.

Wszechświat mógł nigdy nie mieć początku twierdzą fizycy z Uniwersytetu Liverp.

W klasycznym sformułowani zbiorów przyczynowych,zbiory przyczynowe wyrastają z niczego w znany wszechświat. W naszym artykule nie ma jednak Wielkiego Wybuchu jako początku, ponieważ zbiory przyczynowe rozciągają się w przeszłość bez końca i zawsze jest coś, co było przed nimi. ENG+TLDR

  •  

    pokaż komentarz

    Przepraszam za zbiór wszystkich moich błędów.

    *********************************************************

    Na początku był... cóż, może nie było początku. Być może nasz Wszechświat istniał od zawsze - a nowa teoria kwantowej grawitacji ujawnia, jak to może działać.

    "Rzeczywistość ma tak wiele rzeczy, które większość ludzi kojarzy z science-fiction lub nawet fantasy" - powiedział Bruno Bento, fizyk, który bada naturę czasu na Uniwersytecie w Liverpoolu w Wielkiej Brytanii.

    W swojej pracy wykorzystał on nową teorię grawitacji kwantowej, zwaną teorią zbiorów przyczynowych, w której przestrzeń i czas są rozbite na dyskretne kawałki czasoprzestrzeni. Zgodnie z tą teorią, na pewnym poziomie istnieje fundamentalna jednostka czasoprzestrzeni.

    Bento i jego współpracownicy wykorzystali to podejście przyczynowo-skutkowe do zbadania początku Wszechświata. Stwierdzili, że możliwe jest, iż Wszechświat nie miał początku - że istniał od zawsze w nieskończonej przeszłości i dopiero niedawno (LOL!) ewoluował do tego, co nazywamy Wielkim Wybuchem.

    Kwantowa grawitacja jest być może najbardziej frustrującym problemem, przed którym stoi współczesna fizyka. Mamy dwie niezwykle skuteczne teorie Wszechświata: fizykę kwantową i ogólną teorię względności.

    Fizyka kwantowa stworzyła udany opis trzech z czterech podstawowych sił natury (elektromagnetyzmu, siły słabej i siły silnej) aż do skali mikroskopowej. Z drugiej strony, ogólna teoria względności jest najpotężniejszym i najbardziej kompletnym opisem grawitacji, jaki kiedykolwiek wymyślono.

    Jednak mimo wszystkich swoich zalet, ogólna teoria względności jest niekompletna. W co najmniej dwóch szczególnych miejscach we Wszechświecie matematyka ogólnej teorii względności po prostu się załamuje, nie dając wiarygodnych wyników: w centrach czarnych dziur i na początku Wszechświata.

    Te regiony nazywane są osobliwościami, czyli miejscami w czasoprzestrzeni, w których nasze obecne prawa fizyki się załamują, i są matematycznymi znakami ostrzegawczymi, że teoria ogólnej względności potyka się o samą siebie. W obu tych osobliwościach grawitacja staje się niewiarygodnie silna w bardzo małych skalach długości.

    Aby rozwiązać zagadkę osobliwości, fizycy potrzebują mikroskopowego opisu silnej grawitacji, zwanego również kwantową teorią grawitacji. Istnieje wielu pretendentów, w tym teoria strun i pętlowa grawitacja kwantowa.

    Jest też inne podejście, które całkowicie zmienia nasze rozumienie przestrzeni i czasu.

    źródło: 45454545455555.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Przyczynowa teoria zbiorów

      We wszystkich obecnych teoriach fizyki przestrzeń i czas są ciągłe. Tworzą one gładką tkaninę, na której opiera się cała rzeczywistość. W takiej ciągłej czasoprzestrzeni dwa punkty mogą znajdować się tak blisko siebie w przestrzeni, jak to tylko możliwe, a dwa zdarzenia mogą wystąpić tak blisko siebie w czasie, jak to tylko możliwe.

      Jednak inne podejście, zwane przyczynową teorią zbiorów, wyobraża sobie czasoprzestrzeń jako serię dyskretnych kawałków, czyli atomów czasoprzestrzeni. Teoria ta nakłada ścisłe ograniczenia na to, jak blisko siebie w czasie i przestrzeni mogą znajdować się zdarzenia, ponieważ nie mogą być bliżej niż rozmiar atomu.

      Na przykład, jeśli patrzysz na ekran czytając to, wszystko wydaje się płynne i ciągłe. Ale gdybyś spojrzał na ten sam ekran przez szkło powiększające, zobaczyłbyś piksele, które dzielą przestrzeń, i przekonałbyś się, że nie da się zbliżyć dwóch obrazów na ekranie na odległość mniejszą niż 1 piksel.

      "Byłem zachwycony, gdy znalazłem tę teorię, która nie tylko stara się być tak fundamentalna, jak to tylko możliwe - będąc podejściem do kwantowej grawitacji i właściwie przemyśleniem samego pojęcia czasoprzestrzeni - ale która również nadaje centralną rolę czasowi i temu, co fizycznie oznacza upływ czasu, jak fizyczna jest twoja przeszłość i czy przyszłość już istnieje, czy nie" - powiedział Bento w wywiadzie dla Live Science.

      Teoria zbiorów przyczynowych ma ważne implikacje dla natury czasu.

      "Ogromną częścią filozofii zbiorów przyczynowych jest to, że upływ czasu jest czymś fizycznym, że nie powinien być przypisany do jakiegoś emergentnego rodzaju iluzji lub do czegoś, co dzieje się wewnątrz naszych mózgów, co sprawia, że myślimy, że czas mija; to mijanie jest, samo w sobie, manifestacją fizycznej teorii" - powiedział Bento.

      "Tak więc, w teorii zbiorów przyczynowych, zbiór przyczynowy będzie rósł o jeden 'atom' na raz i stawał się coraz większy i większy".

      Podejście do zbiorów przyczynowych zgrabnie usuwa problem osobliwości Wielkiego Wybuchu, ponieważ w tej teorii osobliwości nie mogą istnieć. Niemożliwe jest, aby materia skompresowała się do nieskończenie małych punktów - nie mogą one być mniejsze niż rozmiar atomu czasoprzestrzeni.

      Zatem bez osobliwości Wielkiego Wybuchu, jak wyglądał początek naszego Wszechświata? W tym miejscu Bento i jego współpracownik Stav Zalel, student Imperial College London, podjęli ten wątek, badając, co teoria zbiorów przyczynowych może powiedzieć o początkowych momentach Wszechświata.

      Ich praca pojawia się w artykule opublikowanym 24 września w bazie danych preprintów arXiv. (Praca ta nie została jeszcze opublikowana w recenzowanym czasopiśmie naukowym).

      W pracy zbadano "czy początek musi istnieć w podejściu opartym na zbiorze przyczynowym", powiedział Bento.

      "W oryginalnym sformułowaniu i dynamice zbioru przyczynowego, klasycznie rzecz biorąc, zbiór przyczynowy wyrasta z niczego we Wszechświat, który widzimy dzisiaj. W naszej pracy zamiast tego, nie byłoby Wielkiego Wybuchu jako początku, ponieważ zbiór przyczynowy byłby nieskończony do przeszłości, a więc zawsze jest coś przed."

      Ich praca sugeruje, że Wszechświat mógł nie mieć początku - że po prostu istniał od zawsze. To, co postrzegamy jako Wielki Wybuch, mogło być tylko szczególnym momentem w ewolucji tego zawsze istniejącego zbioru przyczynowego, a nie prawdziwym początkiem.

      Wciąż jednak pozostaje wiele pracy do wykonania. Nie jest jeszcze jasne, czy to podejście przyczynowe bez początku może pozwolić na stworzenie teorii fizycznych, z którymi możemy pracować, aby opisać złożoną ewolucję Wszechświata podczas Wielkiego Wybuchu.

      "Nadal można pytać, czy to [podejście przyczynowe] może być interpretowane w 'rozsądny' sposób, lub co taka dynamika fizycznie oznacza w szerszym sensie, ale pokazaliśmy, że ramy są rzeczywiście możliwe" - powiedział Bento. "Więc przynajmniej matematycznie można to zrobić".

      #swiatnauki #gruparatowaniapoziomu #liganauki #ligamozgow

      .

      źródło: 6506971635165.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL czas zasiadać do lektury (づ•﹏•)づ

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Ta rasa która okiełzna podróże, które będą raczej umiejętnością przetrwania różnych przemian zachodzących we wszechświecie, a nawet wykorzystanie ich, będzie można nazwać bogami.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Black_Sparrow:

      W tym domino muszę dodać jeszcze jedną cegiełkę - RFpNeFeFiFcL i wielu innych użytkowników usuwają swoje konta z serwisu po tym jak pewna użytkowniczka postanowiła zabronić oglądania i komentowania swoich cycków w zbożu.

      .

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: danser3.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Jak zwykle wielkie podziękowania dla Ciebie! Nie wiem czy ta hipoteza jest jakkolwiek prawdziwa, ale jest bardzo ciekawa. Dzięki, że chciało Ci się to przetłumaczyć :)

    •  

      pokaż komentarz

      @KuboX:

      Dzięki, Mirku, za dobre słówko.
      Obecnie przy pomocy DeepL tłumaczenie takich popularnonaukowych artykułów jest bardzo, bardzo łatwe.

      O wiele,wiele więcej czasu i trudu zdałem sobie przy robieniu mema z domino. : )

      Trochę może głupi ale dziś chyba w nim jest jak się zastanowisz się z osobistego punktu widzenia... i rachunku prawdopodobieństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: O, nawet nie znałem DeepL. Używałem Google Translatora, ale sprawdzę jak ten wynalazek się sprawdzi :)

      Mem z domino zajebisty :D

      Powiem Ci, że aż przyjemnie poczytać sobie takie naukowe artykuły w gąszczu depresyjnych wykopów inflacyjnych czy innych podwyżek cen gazu czy prądu, w którym ludzie cisną się na argumenty, która menda w jakim rządzie jest gorsza od drugiej. A tu cyk i przyjemny artykuł o prawdopodobnej historii wszechświata :)

    •  

      pokaż komentarz

      @KuboX:

      Dzięki jeszcze raz.

      O, nawet nie znałem DeepL.

      Osobiście uważam że obecnie DeepL wyprzeda o lata świetlne Googłe Translate. Nie wiem z czego to wynika bo to w istocie nieduża firma założona zaledwie kilka lat temu, ale rozwój ma niesamowity.

      Za Wiki:

      DeepL – darmowa usługa przekładu maszynowego uruchomiona w sierpniu 2017 roku[2]. W artykułach na jej temat została oceniona jako dokładniejsza i bardziej zniuansowana stylistycznie niż Tłumacz Google[3][4][5].

      Serwis DeepL obsługuje następujące języki: angielski, chiński, francuski, niderlandzki, niemiecki, hiszpański, japoński, polski, portugalski, rosyjski, włoski.

      Usługa została opracowana przez DeepL GmbH z Kolonii[6]. Funkcjonuje w oparciu o sieci neuronowe, szczegóły techniki nie zostały jednak ujawnione[7]. Według twórców usługa stosuje nowszą, znacznie ulepszoną architekturę sieci neuronowych, co owocuje bardziej naturalnym brzmieniem przekładów w porównaniu do wyników usług konkurencyjnych[7].

      https://pl.wikipedia.org/wiki/DeepL

    •  

      pokaż komentarz

      Istnieje wielu pretendentów, w tym teoria strun i pętlowa grawitacja kwantowa.

      @RFpNeFeFiFcL: Czy hipoteza czy jak to się nazywa "teoria strun" nie została odrzucona przez środowisko naukowe jakiś czas temu?

    •  

      pokaż komentarz

      O wiele,wiele więcej czasu i trudu zdałem sobie przy robieniu mema z domino. : )

      @RFpNeFeFiFcL: mem zacny, milordzie.
      dwoje ludzików na, że tak to ujmę- łonie natury, również.

    •  

      pokaż komentarz

      dwoje ludzików na, że tak to ujmę- łonie natury, również.

      @dos_badass:

      Nieznany obraz Picassa
      "Tancerze flamenco w zbożowym polu" : )

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf:

      Myślę że nie i raczej jest bardzo prężnie rozwijana.

      Kolega @Clermont nawet obronił habilitacje z tej teorii.

    •  

      pokaż komentarz

      Nieznany obraz Picassa
      "Tancerze flamenco w zbożowym polu" : )


      @RFpNeFeFiFcL: el Ficasso :)

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL jak to czytam to mam wrażenie. Jak my nic nie wiemy i jak wiele teoretyzujemy. Ciekawe czy się kiedyś dowiemy.

    •  

      pokaż komentarz

      Osobiście uważam że obecnie DeepL wyprzeda o lata świetlne Googłe Translate. Nie wiem z czego to wynika bo to w istocie nieduża firma założona zaledwie kilka lat temu, ale rozwój ma niesamowity.

      @RFpNeFeFiFcL: niby wszystko spoko, ale jak komputer będzie perfekcyjnie tłumaczył za ludzi (niedługo pewnie i w czasie rzeczywistym ze słuchu), to ludzie przestaną się uczyć języków - bo po co? Takie rozwiązania i robienie wszystkiego za nas sprawią, że będziemy po prostu głąbami

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: z tego co pamiętam to teorię strun powiązano z teorią holograficzną i jest jej częścią składową, ale dawno czytałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: " Czy hipoteza czy jak to się nazywa "teoria strun" nie została odrzucona przez środowisko naukowe jakiś czas temu?"

      Spotkałem się z wypowiedzią profesora Krzysztofa Meissnera, że spędził on kilkanaście lat badając teorię strun i doszedł do punktu, kiedy stwierdził, że obecnie dostępne narzędzia matematyczne są za słabe do tej teorii. Dosłownie nie ma matematyki, aby to obliczyć. Wyraził się on, że matematyka jest "o kilka dekad" opoźniona w stosunku do rozwoju fizyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @pikru:

      Raczej nigdy na pewno.

      @bzdr:

      Tak samo mówili kiedy pojawiła się telewizja i ostatnio internet.
      Nic nie zamieni żywej konwersacji czy czytania literatury w języku oryginalnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL w sumie jak tak wszyscy sobie teoretyzują to można wyjść z założenia że każdy się dowiaduje o tym jak to jest, po śmierci czy to się nie wpisuje w kanon współczesnej fizyki? Tak sobię dywaguję skoro wszystko jest możliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Dziękuję. Bardzo ciekawa teoria. Dziękuję za tłumaczenie. Mnie jednak zastanawia inna rzecz: wydaje nam się, że wszechświat jest ogromny, ale to przecież tylko nasza perspektywa. Dla mrówki las jest gigantyczny. Przecież znany nam kosmos położony gdzieś jako punkcik w nieskończoności jest tak naprawdę mikroskopijny. Przepraszam za moje glupie teorie, jestem w tych sprawach laikiem aczkolwiek mnie to interesuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak samo mówili kiedy pojawiła się telewizja i ostatnio internet.
      Nic nie zamieni żywej konwersacji czy czytania literatury w języku oryginalnym.


      @RFpNeFeFiFcL: chciałbym w to wierzyć, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, że np. w pracy język przestanie być wymagany, bo wystarczy postawić na spotkaniu elektronicznego tłumacza. Mało kto będzie się uczył tylko po to, żeby sobie pogadać z kolegami albo poczytać literaturę w oryginalnym języku (dużo osób nie czyta nawet w ojczystym).

      Ogólnie jestem przeciwnikiem nadmiernej automatyzacji i robotyzacji, bo to zrobi z nas tępe małpy

    •  

      pokaż komentarz

      @Subtelny_Prostak:

      Tak naprawdę nikt nie wie jaki jest rzeczywisty rozmiar Wszechświata.

      @bzdr:

      W pewnym sensie masz racje i nie chodzi tylko o języki ale ogólny rozwój intelektualny.

    •  

      pokaż komentarz

      zbiór wszystkich moich błędów

      @RFpNeFeFiFcL: Zacne. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: O dzięki, bo na polce leży książka Michio Kaku o tej teorii. Uznałem ja bezpodstawnie za odrzucona, zatem mam dodatkowa motywacje by jednak przeczytać ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Fizyka kwantowa stworzyła udany opis trzech z czterech podstawowych sił natury (elektromagnetyzmu, siły słabej i siły silnej) aż do skali mikroskopowej. Z drugiej strony, ogólna teoria względności jest najpotężniejszym i najbardziej kompletnym opisem grawitacji, jaki kiedykolwiek wymyślono.

      @RFpNeFeFiFcL: To bardzo ciekawe co przetłumaczyłeś. Ale ta cytowana powyżej kwestia jest dosyć kluczowa. Mechanika kwantowa jest np. praktycznie zgodna z tzw. elektrodynamiką klasyczną. Pomijając efekty typowo kwantowe, równania Maxwella dają dokładnie takie same wyniki jak mechanika kwantowa. Natomiast w przypadku Ogólnej Teorii Względności tak nie jest. To jest poważny problem w fizyce, znany od lat. Stworzenie Ogólnej Teorii Względności w wydaniu kwantowym to taki trochę Święty Graal współczesnej fizyki. Jeśli ktoś coś takiego stworzy, nagroda Nobla murowana od zaraz. A tu ...

      "Byłem zachwycony, gdy znalazłem tę teorię, która nie tylko stara się być tak fundamentalna, jak to tylko możliwe - będąc podejściem do kwantowej grawitacji i właściwie przemyśleniem samego pojęcia czasoprzestrzeni - ale która również nadaje centralną rolę czasowi i temu, co fizycznie oznacza upływ czasu, jak fizyczna jest twoja przeszłość i czy przyszłość już istnieje, czy nie" - powiedział Bento w wywiadzie dla Live Science.

      Teoria zbiorów przyczynowych ma ważne implikacje dla natury czasu.

      @RFpNeFeFiFcL: Nie wydaje mi się aby ta teoria była kompletna (dawała wyniki zbieżne z OTW). Dlatego całość traktował bym z dużym przymrużeniem oka. Zwłaszcza, że ...

      Ich praca pojawia się w artykule opublikowanym 24 września w bazie danych preprintów arXiv. (Praca ta nie została jeszcze opublikowana w recenzowanym czasopiśmie naukowym).

      @RFpNeFeFiFcL: To trochę zbyt piękne aby było prawdziwe.

    •  

      pokaż komentarz

      Kolega @Clermont nawet obronił habilitacje z tej teorii.

      @RFpNeFeFiFcL: Gdzie tam mnie do habilitacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      Tez tak uważam ale temat był ciekawy i dla tego dałem.
      Ostatnio znów jest istny zalew głównej "guanem" informacyjnym od PiS do LGBT

    •  

      pokaż komentarz

      @Subtelny_Prostak: Ja to widzę tak: pojedynczy atom to czyjś wszechświat i nie ogarnia ile jest atomów we wszechświecie. Dla nas nasz wszechświat to dla kogoś też może być atom i możemy być np atomem w komórce jakiegoś stwora. Elektrony krążą wokół jądra, księżyc wokół ziemi a Galaktyka wokół czarnej dziury.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mediocretes: głupio to może zabrzmi, ale wielki wybuch nigdy do mnie nie przemiawial, dzięki @RFpNeFeFiFcL robisz świetną robotę znajdując takie ciekawe smaczki, fajne domino, chociaż u mnie kolejność była trochę inna, najpierw Cię czytałem na wykopie, a później założyłem tu konto ( ͡° ͜ʖ ͡°) można powiedziedziec, że dzięki Twoim znaleziskom polubiłem wykop, jestes jedno z najbardziej wartościowych kont tutaj, jak dla mnie oczywiście

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: nie wiem, gdzie tu nowatorskie podejście... tym "atomem" jest kwant czegokolwiek (czasu, materii, energii, itd), jeśli o energię chodzi, jest to stała plancka, a więc wielkość znana od dawna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fukuszin:

      Dzięki za dobre słowo Mirku, aż głupio mi jest.. : )

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy
      @RFpNeFeFiFcL

      Z tego co ja rozumiem to nie jest to skwantowanie grawitacji w sensie włączenia jej do KTP lecz matematyczne skwantowanie czasoprzestrzeni i włączenie jej właściwości do OTW. Słyszałem, że były już takie próby kończące się niepowodzeniem.

      Czyli te "atomy" czasoprzestrzeni nie należy rozumieć jako cząsteczki kwantówe no i nadal nie wiadomo jak ta grawitacja i działa (hipotetyczny grawiton również daleki od ideału a tu nie wspomniano o nim).

      Skoro Osobliwośćnie może istnieć to co z czarnymi dziurami? Są też inne hipotezy mówiące o innym początku, jak chociażby Penrosa mówiąca o odbiciu lub zderzeniu.

      To jakiś młody matematyk, raczej nie podniecałbym się.

      Ja jednak kibicuję podejściu mówiącym, że czasoprzestrzeń nie jest kwantowa a grawitacje widzimy nie kwantową dzięki ograniczeniu c.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL

      Z tego co ja rozumiem to nie jest to skwantowanie grawitacji w sensie włączenia jej do KTP lecz matematyczne skwantowanie czasoprzestrzeni i włączenie jej właściwości do OTW. Słyszałem, że były już takie próby kończące się niepowodzeniem.

      @wcinaster: Bo stworzenie jakiejś teorii to jedna sprawa. Ale ta teoria musi dawać wyniki zgodne w rzeczywistoscią, czyli w tym wypadku z OTW. A to na razie nikomu się nie udało. No i gdyby to było proste, pewnie już by problem był rozwiązany. Osobiście spodziewał bym się raczej pracy zbiorowej. Ale w nauce wszystko się oczywiście może zdarzyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: gdyby ta hipoteza była prawdziwa, jestem ciekaw jak można było by wkleić w nią boga. tylko nie rozpoczynajcie shit sztormów ( ͡° ͜ʖ ͡° ). tak w ramach ciekawości rozmyślam.

    •  

      pokaż komentarz

      @vismaiorr:

      Ale którego? Jest ich ponad 5000 :)

      Tak na poważnie, moim zdaniem żadna naukowa hipoteza nie potrzebuje siły wszechmogącej.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: sam nie jestem religijny. ale koncepcja, że coś mogło nie mieć początku trochę wyklucza boga. który z zasady jest tym początkiem. a umówmy sie obecnie nauka nie wyklucza pojęcia boga, wręcz bym powiedział przeciwnie skłania sie ku niemu. myślę, że takie robaki jak my ludzie nigdy nie dowiemy sie wszystkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      że takie robaki jak my ludzie nigdy nie dowiemy sie wszystkiego.

      @vismaiorr:

      To jest pewne w 100%

  •  

    pokaż komentarz

    Też tak macie że jak sobie pomyślicie o tym jak to mogło nie być nic, to w głowie nagle robi się takie dziwne uczucie?

    •  

      pokaż komentarz

      @ultranoss: no właśnie nie bardzo wiadomo co to jest "nic" i czy nic to też "coś".
      Poj@!?na akacja ogółem całe te!

    •  

      pokaż komentarz

      @ultranoss: Symulacja nie ogarnia i blokuje ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @ultranoss: Nigdy nie było nic, skoro jest coś. Z pustego i Salomon nie naleje.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultranoss: Dokładnie tak, ale mam to samo uczucie, kiedy sobie pomyślę, że coś mogło istnieć zawsze.

      Totalna abstrakcja.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultranoss: Mi mózg rapuje jak staram sobie wyobrazić czwarty fizyczny wymiar albo jak faktycznie wygląda teserakt a nie jego cień 3d itd. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @luki839: myślałem że tylko ja jestem takim dziwolongiem, a tu proszę ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      @ultranoss: a ja że jak umrę, to będzie nic. Nie będzie dla mnie istniał upływ czasu, nie będę niczego świadomy. Poj@$?ne

    •  

      pokaż komentarz

      @ultranoss: Albo, że po naszym odejściu, wszechświat miałby istnieć przez kolejne nieskończoność lat (na zawsze). Niestety ludzki mózg jest bardzo upośledzony i możemy pojmować jedynie sprawy dotyczące naszego codziennego życia, a próba objecia umysłem takich tematów jak nieskończoność powoduje zonka.

    •  

      pokaż komentarz

      no właśnie nie bardzo wiadomo co to jest "nic" i czy nic to też "coś".

      @wargi-sromowe-mniejsze:

      Dla mnie najprostsza definicja nicości to prosta konkluzja, że będziesz wtedy "odczuwał" to samo, co przed swoimi narodzinami. Tak po prostu...

      Z okresu przed swoim urodzeniem nie masz żadnych wspomnień, przebłysków, odczuć, doznań. Jest sobie zwyczajnie ta tajemnicza pustka, ale to nawet nie pustka. Zwyczajnie nikt nigdy nie zastanawia się, co czuł przed swoimi narodzinami. Przyjmuje za naturalny stan, że go wtedy zwyczajnie nie było.

      Nie jesteś sobie w stanie wyobrazić czegokolwiek przed swoimi narodzinami i dokładnie tak samo wygląda wg mnie nicość po swojej śmierci.

      Z jednej strony uspokajające, ale z drugiej trochę człowiek pragnąłby, żeby coś jednak było, bo dostrzega jak efemerycznym bytem jesteśmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultranoss: @luki839: mam to samo, w mózgu powstaje spięcie i nie idzie tego ogarnąć, to tylko pokazuję jak bardzo ograniczonym mięsem jesteśmy.

    •  

      pokaż komentarz

      Też tak macie że jak sobie pomyślicie o tym jak to mogło nie być nic, to w głowie nagle robi się takie dziwne uczucie?

      @ultranoss:Mam coś takiego. Wszechświat sobie istnieje, ja sobie istnieję, ale gdybym nieistniał wrzechświat również by istniał. Jakże pusty byłby wrzechświat bez obserwatorów.

    •  

      pokaż komentarz

      a ja że jak umrę, to będzie nic. Nie będzie dla mnie istniał upływ czasu, nie będę niczego świadomy. Pojebane

      @Bielecki:
      To jest najlepsze, co może człowieka spotkać.
      Nie ma nic gorszego niż życie nieskończone (nieśmiertelność).

    •  

      pokaż komentarz

      @ultranoss: A może tak naprawdę wszechświat nie istnieje? My też nie istniejemy. Ciężko mi zmieścić się w jedną myśl, ale może wszystko jest jakąś formą równania nieoznaczonego. Odczuwamy rzeczy nieistniejące, ale w sumie sami też nie istniejemy więc co za różnica? Gdybyśmy nagle zniknęli, a na nasze miejsce wstawiona została była idealna kopia nas samych, to skąd ta kopia wiedziała by, że jest kopią? Może nieustannie przeskakujemy z jednego bytu na drugi, w różnych momentach "czasu" i nawet o tym nie wiemy? Może śmierć nie istnieje, przeskakujemy jedynie do innego bytu, zupełnie jakby ktoś na telewizorze po jednym filmie odpalił kolejny?

    •  

      pokaż komentarz

      Może nieustannie przeskakujemy z jednego bytu na drugi, w różnych momentach "czasu" i nawet o tym nie wiemy? Może śmierć nie istnieje, przeskakujemy jedynie do innego bytu, zupełnie jakby ktoś na telewizorze po jednym filmie odpalił kolejny?

      @Bord: Ciekawe. I za każdym razem robi się reset, dlatego nic nie pamiętamy. (ಠ‸ಠ)
      Ja to mam rozkminię, dlaczego ja w ogóle żyję? A jakbym się nie urodził, tak po prostu nigdy nigdy? - To jest przerażające.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sprzedawca_Odpowiedzi: z "nic" nie mogło postać "coś", logiczne :)

    •  

      pokaż komentarz

      @ultranoss: Wyobrażenie sobie nicości jest niemożliwe ponieważ nasze mózgi tego nie pojmują. Są ograniczone do tego co nam potrzeba. To tak jakby zmusić żabę do zrozumienia ludzkiej mowy - to nigdy nie nastąpi. Zarówno my jak i ta żaba poruszamy się w świecie własnych ograniczeń. Podoba mi się też analogia do ludzika narysowanego na kartce papieru w 2 wymiarach. Jego świat jest w 2d i nie ma pojęcia o tym że ktoś patrzy na niego z góry z trzeciego wymiaru (i być może jest też coś co na nas patrzy z czwartego?). Podobnie jest z stworzeniem wszechświata. Tu w ogóle robi się smutno jak zdamy sobie sprawę że z punktu widzenia obecnej fizyki, pytanie czy był kiedyś początek jest bez sensu bo zawsze zadamy sobie pytanie "a co było przed?" i tak w kółko n-1.

    •  

      pokaż komentarz

      A jakbym się nie urodził, tak po prostu nigdy nigdy? - To jest przerażające.

      @Nooser: Co w tym przerażającego? Przecież nigdy byś się w żaden sposób nie dowiedział, że "się" nie urodziłeś, w związku z czym nie zaistniałaby żadna krzywda.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultranoss: ja tak mam dodatkowo gdy pomyślę, gdzie (w czym) jest wszechświat. Czym jest (?) ograniczony? Jesteśmy intuicyjnie nauczeni że zawsze wszystko jest w jakiś ograniczone, ma swoje granice i coś jest poza tym.

      Ciężko mi to nawet opisać, a co dopiero zrozumieć...

    •  

      pokaż komentarz

      @Bielecki masz tak codziennie jak idziesz spać.

    •  

      pokaż komentarz

      masz tak codziennie jak idziesz spać.

      @kristoflampart: tylko że w śnie można być świadomym

    •  

      pokaż komentarz

      @zapalsobiekota nie wybierasz tego. Albo ci się coś śni, albo nie. Jak nie, to leżysz jak kłoda bez żadnej świadomości. I tak jest po śmierci. Po prostu już się nie obudzisz, żeby sobie to uświadomić.

    •  

      pokaż komentarz

      @kristoflampart:

      nie wybierasz tego

      To że czegoś nie doświadczyłeś, nie znaczy że się nie da, ja ci pisze, da się nad tym panować, ja panowałem i wielu innych też

      Albo ci się coś śni, albo nie.

      Tak to działa "normalnie" ale można to zmienić

      I tak jest po śmierci

      Nie wiadomo co po niej następuje, nic w sumie nie wiadomo prócz tego że twój mózg umiera

    •  

      pokaż komentarz

      @zapalsobiekota > twój mózg umiera

      No właśnie. Skoro główny narząd odpowiedzialny za wszystko znika, to nic więcej nie następuje. Tudzież następuje to co przed urodzeniem się.

    •  

      pokaż komentarz

      @kristoflampart:

      Skoro główny narząd odpowiedzialny za wszystko znika, to nic więcej nie następuje

      nie jesteśmy pewni jak działa nasz mózg i co dokładnie odpowiada za "świadomość" do tego sami do końca nie wiemy jak sprawdzić czy dany osobnik jest świadomy, bo ciężko zdefiniować czym świadomość jest, oczywiście jest eksperyment lustra ale wg. mnie te wszystkie rzeczy są nacechowane ograniczeniem ludzkiego mózgu

      I tutaj nie jest jedynym wyjściem że "umieramy" jeśli interesuje cię temat to poczytaj o mózgu boltzmana

      Tudzież następuje to co przed urodzeniem się.

      Mechanizm obronny, przed wiecznym życiem po śmierci, też tak miałem, ale sam już nie mam pomysłu jak rozwikłać ta zagadkę w mojej głowie, po prostu tego nie ruszam, ludzki mózg jest naprawdę dziełem sztuki, stworzonym przez socjopatów lub psychopatów (tu mam na myśli rodziców)

    •  

      pokaż komentarz

      @zapalsobiekota z mózgiem Boltzmanna jest taki problem, iż nie wystarczy, żeby gdzieś tam w przestrzeni pojawiła się dokładna kopia mózgu ludzkiego ze względu na brak sprzyjającyh temu warunków otoczenia (za niska temperatura, brak tlenu i jego nośnika). A czy zbliżony pod względem funkcjonalności twór mógłby się wyłonić, to takie tam rozważania dla filozofów. Co do świadomości, to wystarczy założyć, że jej źródłem jest nasz mózg, lub nie. Jak nie, to wkraczamy w ezoterykę, temat mi całkowicie obcy. Jak tak, to świadomość musi zaniknąć wraz z jego śmiercią, póki co nic innego też nie zaobserwowaliśmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kristoflampart:

      A czy zbliżony pod względem funkcjonalności twór mógłby się wyłonić, to takie tam rozważania dla filozofów.

      Żadne rozważania dla filozofów, masz nieskończoność czasu (wszechświat) czyli w teorii wszystko jest możliwe

      za niska temperatura, brak tlenu i jego nośnika

      Typowe myślenie ograniczone, o tym mówię

      Co do świadomości, to wystarczy założyć, że jej źródłem jest nasz mózg, lub nie.

      zakładanie czegokolwiek, jest właśnie ograniczeniem naszego mózgu, nie wiem czy dobrze rzeczywistość odbieramy

  •  

    pokaż komentarz

    Kosmos sam w sobie rozwala mi mózg. Jego wielkość, czas jak i inne ufoki. A co dopiero jak słyszę o fizyce kwantowej, to pragnę żyć na ziemi za 400 lat (jak się by dało). Ogromny żal, że nie zobaczy się tego co będzie potem.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafallubonski: Z tym ze przez ten czas to wcale nie nauka musi byc motorem ksztaltowania sie naszej cywilizacji, bo juz w tych czasach przyklepywano ze jakis fakt naukowy jest rasistowski lub dyskryminujacy co oznacza ze "musi byc nieprawidlowy"

    •  

      pokaż komentarz

      @rafallubonski: ja tak miałem od dziecka, jak miałem 8-9 lat i myślałem o kosmosie i o tym jaki jest wielki, to tak bardzo tego nie ogarniałem, że płakałem. do tego legendy o panu bogu, o niebie, a najbardziej o wieczności. zawsze sobie wtedy myślałem, że jak będę już w niebie, to będę odwiedzał moich bliskich, a jak myślałem o tym że wieczność to takie ZAWSZE bez końca, to przybiegałem do mojej Mamy w nocy i płakałem że boję się śmierci i wieczności właśnie. k#$%a bez kitu.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafallubonski: Czemu za 400, a nie za 1000? Albo 10 000? Albo 100 000 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rafallubonski: w ciągu 400 lat wrócimy do mrocznych wieków. Będzie jedno wielkie państwo, a obywatel śledzony kamerami będzie chodził od domu do zakładu pracy i z powrotem, nie będzie nauki żeby niepotrzebnie rozpraszała.

    •  

      pokaż komentarz

      @Notakaprawda: A co powiesz na wieczność w miejscu gdzie jest ci cały czas źle, jesteś męczony bez przerwy ze świadomością że tak będzie już zawsze?

    •  

      pokaż komentarz

      @Notakaprawda: Już chyba lepiej żeby nic nie było

    •  

      pokaż komentarz

      A co dopiero jak słyszę o fizyce kwantowej, to pragnę żyć na ziemi za 400 lat (jak się by dało).

      @rafallubonski: Jest taka analogia, w której dzisiejsza wiedza jest okręgiem (kołem), a to, czego nauka nie wie, jest poza nim. Im większe koło, tym większy jego obwód, więc tym dłuższa granica z tym, czego nie wiemy.

      Czyli w nauce statystycznie każda jedna odpowiedź rodzi wiele kolejnych pytań. Nie wiadomo, czy ten cykl jest możliwy do zmiany, na razie wydaje się, że w przewidywalnej przyszłości nic się nie zmieni.

      Więc za 400 lat może być jeszcze więcej pytań.

      Sugeruję Ci zainteresowanie się kosmologią. Tam jest oczywiście podobnie, ale autentycznie w tych latach dzięki technologii uzyskujemy wiele odpowiedzi, w tej dziedzinie wciąż odkrywa się coś nowego lub potwierdza teorie. W przestrzeń kosmiczną w tym roku zostanie wysłany nowy teleskop, my żyjemy w czasach, kiedy dzieje się historia.

    •  

      pokaż komentarz

      W przestrzeń kosmiczną w tym roku zostanie wysłany nowy teleskop, my żyjemy w czasach, kiedy dzieje się historia.

      @Mordeusz: To samo mówili w 69", gdy było lądowanie na Księżyc (Apollo 11) i ogólnie, gdy zaczął sie ten cały wyścig z ruskimi. No wyobraź sobie te pierwsze obrazy z kosmosu, księżyca, pierwsze zdjęcia z wysłanych voyagerów i innych sond. To musiało niszczyc beret. Jednak racja, niech odpalają już tego Webba, bo może się dziać (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @Disscord93: ja tam z zycia czerpie mase radoscu i chce by bylo jak najdluzeze,a twoje negatywne podejscie i nieuwzglednianie dynamiki sytuacji nie ma nic wspolnego z ogolnym podejsciem i zroznicowaniem tak jednostkiwym jak i okresowym a jest wynikiem jedynie twojego indywidualnego nastawienia,odbioru,postepowania i ograniczenia pola widzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafallubonski: Bo człowieka stworzyła Ziemia i wszystko co ziemskie nie jest człowiekowi obce. A kosmos to coś grubo ponad, to nie na nasze małe móżdżki. Przynajmniej na stan naszej obecnej ewolucji

  •  

    pokaż komentarz

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: IMG_0085.JPG

  •  

    pokaż komentarz

    Czy to znaczy że czas nie istnieje?