•  

    pokaż komentarz

    to są normalnie jaja jak berety. Że województwo się promuje to normalna rzecz. Ale czemu wybiera sobie konkretne programy, konkretnej stacji? Byłoby w porządku, gdyby określili np. profil widza, godziny emisji i tematykę programu, a nie wskazywał palcem, kto ma wygrać. No bo kto mógł wygrać?

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: pokazuje to jeszcze inną rzecz. Przetargi, które z założenia miały doprowadzić do ukrócenia negatywnych zjawisk typu poplecznictwo, kolesiostwo, "załatwianie" doprowadziły do jeszcze gorszych patologii, bo patologii w "świetle prawa".

    •  

      pokaż komentarz

      @kubatre1: ktoś powinien ten przetarg zaskarżyć, albo radni z tego wojewóztwa powinni go zablokować. Bo to jest cyrk na kółkach i faworyzowanie jednej stacji w sytuacji, gdy taką samą promocję mogłyby zrobić inne kanały. A tu nie mówimy o drobnych, ale o milionie złotych.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubatre1: niestety nie ma tutaj sprawiedliwości. ;/

    •  

      pokaż komentarz

      @kedziorek87: I nigdy nie będzie :/

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Promocja za pieniądze to bzdura. Od zawsze na tym najwięcej się kradło.

    •  
      v.....k

      +16

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Sorry za podpinke, ale: Dlaczego mógł go wygrać tylko TVN? Mogł go wygrać każdy kto przystąpi. Przetarg dotyczył promocji na określonej platformie, w tym przypadku chodziło za pewne o to, by przed danym program mogła pojawić się informacja, że program promujący emitowany jest dzięki np. fabryce płytek ceramicznych z Iławy. Gdzie w treści przetargu masz zawężenie, że może wygrać tylko tvn? Województwo w drodze przetargu zapytało, kto chciałby w zamian za reklamę swojej marki sfinansowac promocję wojewodztwa w tych konkretnych programach. Podsumowując, audycje lecące na kanałach TVN mógł promować każdy!!! gdzie tu szwindel, gdzie złamanie prawa? Nie widzę.
      A to ze wojewodztwo promuje sie akurat w TVNie moze wynikac np. z wczesniejszego przetargu,ale widac az strach wam o tym pomyslec. Spisek i już.
      W dupie mam TVN, ale wykopy tego typu obrażają ludzi choć odrobine myslacych, troche powagi i obiektywizmu, nawet wobec znienawidzonej stacji, nie stosujcie jej metod, tylko podejdzcie do tematu uczciwie.

    •  
      n.....y

      +1

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @vandzik: jak sobie wyobrażasz, że tvn sprzeda komuś taniej ten czas reklamowy, niż samemu może go zaoferować? I narzut zrobi ktoś z zewnątrz, a nie tvn? I ja też nie jestem jakimś wybitny wrogiem TVN. I ten wykop nie jest anty tvn, tylko anty bzdura. Bo po co robić przetarg na promocję w TVN, a nie w ogóle na promocję w telewizji? Argumenty wyłożyłem w pierwszym komentarzu, nie chcę powtarzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @vandzik: no właśnie. Ja to widzę inaczej: po prostu województwo dostrzegło atrakcyjną formę promocji jaką jest pokazanie miast w KONKRETNYCH audycjach, programach, nie jest winą ani województwa, ani telewizji TVN, że właśnie ona ma taki format programu, który pozwala ciekawie promować miasto. A absurdem tu jest to, że ustawa o zamówieniach publicznych zobowiązuje województwo do rozpisania przetargu!!! I to jest idiotyzm, a nie to, że jest ten przetarg tak spisany - inaczej nie mógł być a zaistnieć musiał ze względów formalnych. To jest żaden wał!
      A Wy węszycie gówno tam gdzie go nie ma. Więcej logiki! A nie podejścia: łapaj złodzieja!!!

      PS - nie lubię tabloidu TVN.

    •  

      pokaż komentarz

      http://i56.tinypic.com/20sa83k.png

      TVN wygrał przetarg przed jego ogłoszeniem (w sensie oficjalnym:P)?

      Czy to może screeny z dwóch różnych przetargów?

    •  

      pokaż komentarz

      @Yahoo_:
      Wiesz czym się różni data zakończenia przetargu od daty publikacji jego wyniku? Czy może myślisz, że książki też się publikuje przed napisaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @fidelxxx:
      chciałbym zobaczyć linka do samego przetargu, a nie same screeny :). Dla mnie to wygląda na datę ogłoszenia przetargu i datę zakończenia drugiego przetargu, ale rzecz jasna mogę się mylić.

      EDIT: ok, mój błąd, doczytałem: ogłoszenie o udzieleniu zamówienia.

    •  

      pokaż komentarz

      wyobraźmy sobie firmę jako zwykłego konsumenta który robi zakupy w markecie , konsument zazwyczaj wybiera produkty które najbardziej lubi ,polecają mu je znajomi albo są po prostu najtańsze, Nad organizacją która dostaje pieniądze z budżetu państwa stoi kat który mówi jaką szynkę ma kupić ! nie bierze pod uwagę gusta klienta , jakości wyrobu itp.
      dlatego firma zmuszona jest do kupna najbardziej ch$$owej szynki w markecie ponieważ jest najtańsza!

      nic dziwnego że firmy zmuszone są do tego typu manipulacji ponieważ zależy im na określonym dostawcy/zleceniodawcy
      przecież nie każdy chce jeść ch$$ową szynkę!

  •  
    b....9

    +14

    pokaż komentarz

    Ja tam miliona nie widzę. Cena wybranej oferty: 103138,80 słownie: sto trzy tysiące sto trzydzieści osiem złotych i osiemdziesiąt groszy. Jeśli źle rozumuję to niech mi ktoś powie gdzie się mylę. Nie zmienia to oczywiście faktu że trochę śmiesznie wygląda ten przetarg.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież tam wyraźnie pisze, że jest to jedynie informacja o udzieleniu zamówienia Z WOLNEJ RĘKI a nie żaden przetarg. Ludzie nie szukajcie sensacji tylko czytajcie ze zrozumieniem. Nie ma tam mowy o żadnym przetargu jak sugeruje autor tego wykopu!

    •  

      pokaż komentarz

      @netlest: Niestety dla większości ludzi zamówienia publiczne = przetarg nieograniczony a o innych trybach nie słyszeli. @all Zanim napiszecie kolejne komentarze zapraszam do przeczytania ustawy Prawo zamówień publicznych i komentarzy do niej, bądź przeczytajcie chociaż uzasadnienie wyboru tej oferty.

    •  

      pokaż komentarz

      @soul: jakie uzasadnienie? Że oni uważają, że jedynie słuszna jest promocja w TVN? TVN nie jest jedynym medium, które może dotrzeć do interesującej zleceniodawcę grupy docelowej.
      Na tej zasadzie można by też robić zamówienia z wolnej ręki na wszystko. Bo urzędnicy wymyślą sobie, że chcą jeździć tylko passatem, więc żaden inny producent tego kryterium nie spełni. Więc przetarg nie może być na passata, tylko na auto o takiej klasie.
      I to samo z tym przetargiem. Oni tam piszą w uzasadnieniu, że żadna inna stacja nie ma takiego profilu widza i nie ma terenowej prognozy pogody. Ale można wziąć inne media, miks mediów, i spełnić kryteria. Bo dlaczego promocja regionu musi być akurat w terenowej prognozie pogody, a nie może być w jakiejś gazecie, jakimś portalu, radiu, albo innym programie wyjazdowym innej stacji?

  •  
    r......7

    +2

    pokaż komentarz

    W państwie prawa urzędnicy za to odpowiedzialni wylecieliby z roboty w trybie natychmiastowym i płacili odszkodowania skarbowi państwa/samorządu. Oraz byłyby zbadane powiązania tych urzędników z kolesiami z TVNu, bo ten TVN sam się do wymagań przetargu nie wpisał, ani nie został tam wpisany w drodze losowania ...
    Szkoda, że w takim państwie nie żyjemy.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie widzę w tym nic złego. Ktoś stwierdził, że promocja w TVN będzie najbardziej skuteczna, zresztą słusznie, z uwagi na bardzo wysoką oglądalność. I dlatego właśnie TVN brano pod uwagę. Tryb zapytania był właściwy, wszystko zgodnie z prawem. Oczywiście niektórych najbardziej boli właśnie ta nazwa TVN ;) Jak TVN, to zaraz jakaś afera.

    Natomiast same przetargi to zło. Przynajmniej w takiej formie, jak obecnie. Dzielą się na dwa rodzaje - te z góry ustawione, gdzie wiadomo kto wygra, bo wymagania są pisane pod niego, oraz te rozpisane totalnie bezsensownie, w których przegrywają wszyscy. Przykład? Z życia wzięty:

    Średniej wielkości gmina miejska, przetarg na dowóz dzieci niepełnosprawnych na zajęcia szkolne, pozaszkolne, rehabilitacyjne itd. Pieniądze na to są w budżecie, trzeba je wydać. Kryteria wyboru ofert? Cena! Efekt? Firma krzak składa ofertę z absurdalną stawką za kilometr, stawką która ledwie pokrywa koszty paliwa, nie mówiąc o jakichkolwiek innych. Oczywiście wygrywa. Dzieci są wożone przez kierowców z łapanki, którzy nie mają pojęcia o opiece nad osobami niepełnosprawnymi, nie mają nawet aktualnych badań - bo po co, tego nie było w wymaganiach i nikt tego nie sprawdza! Samochody to jakieś rozpadające się 20-letnie złomy. Dziesiątki problemów i skarg, liczne niewywiązania się z dowozu w danym terminie, a i tak po pół roku firma bankrutuje.

    Po drugiej stronie barykady jest poważna firma, która zatrudnia przeszkolonych kierowców, ma sensowną flotę samochodów i generalnie może zapewnić usługi na dużo wyższym poziomie. Ale żeby to utrzymać, potrzeba niestety większych pieniędzy, więc stawka za kilometr musi być wyższa. No i przegrywają.

    No i trzecia sprawa. Jeśli ktoś poważnie traktuje swój biznes, musi poczynić pewne inwestycje. Wysłać kierowców na szkolenia, wyrobić certyfikaty, prowadzić stabilną politykę zatrudnienia, dbać o flotę samochodową, okresowo ją zmieniać. To wszystko wiąże się z długoterminowymi inwestycjami, planowaniem budżetu z uwzględnieniem np. rat leasingowych itp. Ale jaka firma podejmie inwestycje celem poprawy jakości, skoro nigdy nie wie, czy za rok do przetargu nie zgłosi się Heniek z Józkiem, którzy ściągnęli z Reichu rozbite VW Transportery rocznik 1990, wyklepali i zamiast węgla postanowią wozić dzieci?

    Niepełnosprawni to nie jest worek kartofli, że można patrzeć na cenę i tylko na cenę. I to dotyczy także wielu innych przypadków. Ale u nas nadal kryterium jest cena (albo znajomości), a potem jest skandal, że niska jakość, że niskie standardy, że wypadki różnego rodzaju itd. No cóż, na własne życzenie.

    PS: Nie, to nie moja firma ma takie problemy, ale historia jest jak najbardziej prawdziwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @jamtojest: nieprawdę piszesz w przykładzie o busach. Bo ta firma, która wygra przetarg musi spełniać warunki przetargu. Czyli gmina ustala jakiej klasy mają być auta, że ogrzewane, że z klimą, że z pasami, etc.. i wtedy decyduje cena. To nie jest tak, że może wystartować każdy, kto ma coś co jeździ.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: to co napisałem to nie jest science-fiction, tylko autentyk, który obserwowałem od środka.

      Oczywiście wszystko by było w porządku, gdyby warunki przetargu były odpowiednie. Niestety, jak już napisałem na początku, przetargi często są rozpisywane zupełnie bez sensu, przez ludzi bez wyobraźni i nie mających o tym kompletnie pojęcia. Gdyby były ustalone wszelkie kryteria, to takie fuszerki by się nie zdarzały. Niestety w tym przetargu kryterium była w zasadzie tylko cena i kilka innych, bardzo ogólnie określonych warunków.

    •  

      pokaż komentarz

      @jamtojest: ja też jestem przedsiębiorca i cześciowo się z Tobą zgadzam. Ale to nie jest do końca prawda, bo... Ludzie czasem pieprzą, że ulica robi się dziurawa zaraz po remoncie, bo decydowała cena. Ale przecież zamawiający określił z czego ma być zrobiona, jak, ile podbudowy, jaki asfalt, jak głęboko korytowana etc... Gdy ulica jest potem dziurawa, to nie wynika to z faktu, że wygrała najniższa cena, ale z tego, że nie dopilnowano wykonawcy, który spieprzył robotę, użył tańszych materiałów, gorszych, mniej itd...

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Prawda.

      W sytuacji o której mówię nie było określonego np. standardu samochodu, jakim miał być realizowany przewóz. Miał to być samochód sprawny i "dostosowany do przewozu osób niepełnosprawnych". Ten ostatni wymóg oferent zrealizował wożąc ze sobą dwie szyny, po których mógł wjechać wózek - to wszystko! Nikt nie sprawdził stanu technicznego, nikt zresztą nie wpisał wymagań dotyczących stanu technicznego do warunków oferty. Dzięki temu kryteria spełnił zarówno nowy, odpowiednio przerobiony Ford Transit, jak i 20-letni przerdzewiały Lublin.