Czy mężczyźni są dyskryminowani? Paweł Musiałek o przemilczanych nierównościach

Czy mężczyźni są dyskryminowani? Paweł Musiałek o przemilczanych nierównościach

Krzywdzące stereotypy dotykają nie tylko kobiet. Choć skala problemu wydaje się nieporównywalna, to płeć przeciwna odczuwa skutki odgórnych oczekiwań, presji czy nierówności systemowych. O problemach mężczyzn w podcaście „Biznes. Między wierszami” mówi Paweł Musiałek z Klubu Jagiellońskiego.

  •  

    pokaż komentarz

    Czasy, że mężczyzna zarabiał i zapewniał byt rodzinie, się skończyły. W związku z tym kończą się czasy, w których kobiety powinny uzyskiwać dodatkowe kompensacje również muszą się skończyć, nie można zjeść ciasteczka i mieć ciasteczka.

    Równe traktowanie, a nie w kółko feminazizm, który głosi, że kobieta ma mieć specjalne traktowanie, tam gdzie jej się to opłaci, a mężczyźni mają na nie zap@?$?$@ać i być poszkodowani w praktycznie każdym możliwym scenariuszu.

    Jak się nic nie zmieni, to dopiero wtedy kobiety za jakiś czas zobaczą co to jest prawdziwa dyskryminacja, jak się zaraz młode pokolenie mężczyzn zacznie buntować, bo zgodnie z tym czego oczekują feminazistki, "patriarchat" nie będzie już w kulturze, tylko na kartkach historii, więc jedyne co ci młodzi mężczyźni będą jeszcze dostrzegać to rażące niesprawiedliwości i dychotomię w tym co jest mówione, a co obserwują. Z jednej strony p?#@##?olo o wyrównywaniu nierówności, a z drugiej potem obserwują, że tu się nie dostaną, tego nie dostaną bo nie są kobietą, wejdą w formalny związek, który skończy się rozwodem to stracą wszystko i przed sądem w nosie wszyscy będą mieć opinię mężczyzny, emeryturę dostaną później, żyjąc krócej itp. Kobiety w związkach sobie nawet roszczą prawo do zarobków mężczyzny, bo jak to, on zarabia 4x tyle co kobieta, to wspólny budżet ma być proporcjonalny, kobieta guzik, mężczyzna większość. W drugą stronę to jednak nie działa i jak kobieta lepiej zarabia to już tak fajnie nie ma i jeszcze mężczyznę zwyzywa od nieudacznika i zostawi takiego "frajera" dla bardziej ogarniętego gościa, którego można lepiej drenować.

    Współczesny feminizm to 100% hipokryzji, choćby już ten słynny temat aborcji czy gwałtów, jak kobieta ma decydować o aborcji to tak, super, świetnie, a jak przychodzi do tematu aborcji prawnej to śmiech, bo mężczyzna miałby o czymś decydować? Gwałt czy molestowanie na mężczyźnie przez kobietę? Nigdy w życiu, nie ma takiego zjawiska!
    Mężczyźni zamiast się tylko skupiać na tym by zaruchać i szerzyć te brednie, powinni jasno się postawić, że nie będą traktowani jak bydło, jakby był ciągły opór przed tym co się dzieje to już dawno takie podejście by upadło, ale potulnie się słuchają pod butem. Czas się dostosować do czasów i walczyć przeciw realnym niesprawiedliwościom, a nie udawać, że jest się męskim i to znosić jak nam plują w twarz. Życie mamy jedno i nikt nie zasługuje na to, żeby był zachęcany do popełniania samobójstwa w tym k$!%idołku, bo mu nie potrzeba pomocy, bo jest mężczyzną i ma mieć twardy tyłek, by to wszystko znosić.

    •  

      pokaż komentarz

      Z jednej strony p@@#$?@olo o wyrównywaniu nierówności, a z drugiej potem obserwują, że tu się nie dostaną, tego nie dostaną bo nie są kobietą,

      @intjed: A to już tak nie jest?
      Pokaż mi:
      - uczelnie wyższą która daje dodatkowe punkty za bycie facetem?
      - dyskoteke/pływalnie/inne centrum rozrywki która organizuje dni "tylko dla faceta"
      - kursy programy wyrównywania szans "tylko dla facetów"?
      - 90% wypadków przy pracy z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu i śmiertelnych to faceci - gdzie są programy wsparcia dla nich i ich rodzin?
      Zgadzam się z tobą ale ty piszesz o przyszłości a ja uważam że już zabrnęliśmy za daleko.

    •  

      pokaż komentarz

      @adamssson: Jest, ale jeszcze otwarcie się tego nie krytykuje w takim stopniu, jakim to będzie miało miejsce w przyszłości. Dzisiaj dopiero ta świadomość zaczyna się budować, mężczyźni dopiero zaczynają dostrzegać problem i o nim mówić. Zamiast obierać kierunek "no przecież ten feminizm to jakaś bzdura, kobiety do kuchni, hehe", dopiero teraz zaczynają poważnie problem traktować. Wyśmiewanie tu nic nie da, bo to jest trend globalny i trzeba walczyć bezpośrednio, tak jak to robi np. ten raport od Klubu Jagiellońskiego, który pokazuje czarno na białym problem.
      Jeszcze chwila i będzie można już o tym otwarcie mówić, nie będąc samemu narażonym na wyśmianie.

      O przyszłości natomiast mówię w kontekście reakcji na to zjawisko, bo feministki jeszcze nie zdają sobie sprawy z tego co sobie nawarzyły i nie widzą jeszcze co się dzieje. Wraz z rosnącą świadomością problemu i ciągłym utrzymywaniem narracji feministycznej, w którymś momencie to pęknie i nie będzie dla kobiet przyjemne. Może się skończyć, że cofnięte zostaną nawet te rozsądne postulaty, które kobiety wywalczyły i zamiast przejść do równowagi, cofniemy się do sytuacji, że kobiety w ramach rewanżu będą ponownie "ustawione do pionu", bo większość społeczeństwa ma krótką pamięć i tylko tyle będą pamiętać, że byli pokrzywdzeni przez nie. Dla mnie to nie jest kwestia tego czy to się wydarzy, tylko pytaniem zostaje kiedy i jak skrajną formę to przyjmie, ale dopóki obie strony nie będą dążyły do rozsądnego kompromisu, nie skończy się to ładnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @intjed: mam dokładnie taki sam pogląd jak ty.
      Jak każda rewolucja tak i ta pożre własne dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @intjed Dobrze napisane, poszedł o krok dalej i niech faceci przestaną ganiać za kobietami. Kobiety same sobie piekło zrobią.

    •  

      pokaż komentarz

      @intjed Kompromis z kobietą, wolne żarty, żadnych kompromisów, robić swoje itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @intjed: w zasadzie to kobiety już w tej chwili zbierają żniwo feminizmu choć może jeszcze nie w każdej dziedzinie życia.
      Zwróć uwagę ile silnych niezależnych kobiet w wieku 30+ desperacko szuka faceta do założenia rodziny i jakoś nie może znaleźć :D
      Tymczasem faceci owszem umówić się z nimi umowią na jakąś szybką znajomość ale rodziny jakoś żaden zakładać nie chce :D najczęściej nauczony na wcześniejszych błędach własnych lub kogoś ze znajomych. Bo po co ma po raz kolejny pakować się w jakieś oczekiwania, utrzymywanie kogoś i tego typu rzeczy kiedy kobieta może w każdej chwili uznać że jest nie dość ambitny i sobie odejść wraz z dziećmi, połową jego majątku :D zostawiając mu w zamian alimenty :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Kudlaty777: szczerze to nie znam tych zdesperowanych 30+, chyba że zdesperowane w poszukiwaniu Chada. To mężczyźni 30+ samotni są w dużo gorszym położeniu(no chyba, że to Chad) jak któraś chce założyć rodzinę i wystarczy jej Mirek 5/10 to może to zrobić w 5 minut

    •  

      pokaż komentarz

      @Asd15: a ja znalem takie dziewcznyny - choc zgodze sie ze facet ma nieporownywalnie ciezej

    •  

      pokaż komentarz

      @Asd15: Cóż widocznie obracasz się w innym środowisku. W sensie spotykasz te babki na codzień ale po prostu nie gadasz z nimi więc nie wiesz jakie mają problemy :D
      Zauważ że proporcje populacji są mniej więcej równe 50/50. W Polsce nie mamy poligamii więc z prostej matematyki wynika że na każdego znanego ci samotnego Mirka gdzieś w Polsce jest jedna samotna babka która chciała by też kogoś mieć.

      Oczywiście to nie znaczy że nie mają zupełnie wymagań bo tak jak taki przeciętny Mirek 5/10 chociaż samotny to mimo wszystko wcale niechętnie chce się związać z jakąś brzydką tłustą Grażyną tak i babki nawet jeśli już nie oczekują księcia z bajki to chciały by faceta z którym miały by przynajmniej o czym pogadać i żeby dało się z nim wyjść na miasto bez obawy że wstyd przyniesie :D. Natomiast z tego co zauważyłem to Mirki którzy mają największy problem ze znalezieniem sobie baby zwykle mają te same problemy.
      1.brak odwagi wobec kobiet
      2.brak umiejętności rozmawiania z kobietami
      3.niska samoocena

      Jeśli potrafisz rozmawiać to możesz sobie być 5/10 i wcale na samotność nie będziesz narzekał.

      Zasobność portfela jest ważna bardziej dla lasek około 20stki i to też nie dla każdej. Po 30 dziewuchy już same najczęściej nieźle zarabiają i są przyzwyczajone że same muszą się utrzymywać (w końcu najczęściej robią to od jakichś 10lat).

      U mnie wyszło jakoś tak że od dziecka dobrze mi się dogadywało z babami. To chyba wynik tego że miałem liczne siostry :D. I teraz mam 30+ i w sumie wiele się nie zmieniło. Nadal mam więcej koleżanek niż kolegów. W sumie o wiele częściej zdarza mi się wyskoczyć na piwo z 4 laskami niż z 4 typami :D dlatego często dostaję informację z 1 ręki jak to jest po drugiej stronie linii frontu :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Kudlaty777: próbujesz rozmawiac o fizyce kwantowej a nie wiesz, że 2+2 to 4. Brakuje setek tysięcy młodych kobiet(a nie jakieś p!?@$$!enie o 50/50) tym bardziej, że kobiety zazwyczaj wybierają parę lat starszych. Ta równowaga to niby jest, ale dlatego że nie ma emerytów za to masę emerytek- ALE one są poza rynkiem matrymonialnym. Dodatkowo zdecydowana większość imigrantów do Polski to są mężczyźni. Nawet śmieszny YouTube - każdy Amerykanin/Anglik/Hiszpan co robi filmiki o Polsce jest w Polsce dlatego, że ma żonę Polke. To jest co prawda kropla w morzu, ale masy młodych chłopaków ze wschodu(co są kierowcami, kurierami, pracują na budowie etc) też szuka kobiet. Więc matematyka mówi, że na każde 7 Julek jest 10 mirasow i 3 się może zesrać na miętowo a będą sami, bo jak sam zauważyłeś poligamii nie ma więc będą sami

    •  

      pokaż komentarz

      bo feministki jeszcze nie zdają sobie sprawy z tego co sobie nawarzył

      @intjed: Moje doświadczenie życiowe mówi, że kobiety nie są w stanie planować i myśleć perspektywicznie. Zawsze jest tylko tu i teraz, ewentualnie za 2 tygodnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Asd15: wytłumacz mi to po kolei bo nie rozumiem twoich obliczeń.

      tym bardziej, że kobiety zazwyczaj wybierają parę lat starszych

      I to jest dla ciebie jakiś problem?

      Ta równowaga to niby jest, ale dlatego że nie ma emerytów za to masę emerytek

      Jeśli chodzi o urodzenia to podział jest mniej więcej równy to prawda że zazwyczaj jest trochę więcej chłopców ale róznice są rzędu 5%. Żeby nie być gołosłownym dane na rok 2015 chłopcy 190244 dziewczynki 180244.
      Jednakże z wiekiem ta różnica się wyrównuje. Nie wiem skąd wziołeś dane 7 do 10, w żadnej grupie wiekowej niema takiej różnicy a już napewno nie z przewagą facetów.
      Emerytek jest więcej bo kobiety dłużej żyją i szybciej osiągają wiek emerytalny. To akurat chyba oczywiste.

      Dodatkowo zdecydowana większość imigrantów do Polski to są mężczyźni. Nawet śmieszny YouTube - każdy Amerykanin/Anglik/Hiszpan co robi filmiki o Polsce jest w Polsce dlatego, że ma żonę Polke.

      W ogóle większość imigrantów to mężczyźni. Wśród tych migrujących np z Polski do UK czy niemiec również jest więcej facetów.

      To jest co prawda kropla w morzu, ale masy młodych chłopaków ze wschodu(co są kierowcami, kurierami, pracują na budowie etc) też szuka kobiet

      Owszem i oni są w faktycznie trudnej sytuacji bo poza zwyczajnymi problemami ze statusem materialnym z którymi muszą się mierzyć faceci muszą też borykać się z takimi banalymi rzeczami jak bariera językowa. Ciężko być wygadanym kiedy ledwo co mówisz po polsku a bez dobrej gadki nic nie zdziałasz. Jednocześnie ze wschodu jest też duży napływ kobiet. W szczególności z Ukrainy. Które w wielu przypadkach chętnie związały by się z facetem z Polski chętniej niż z Ukraińcem. Więc na serio polskie mirasy nie powinny mieć na co narzekać. W co drugim sklepie teraz znajdziesz młodą Ukrainkę albo i ze 3.

      Więc matematyka mówi, że na każde 7 Julek jest 10 mirasow i 3 się może zesrać na miętowo a będą sami, bo jak sam zauważyłeś poligamii nie ma więc będą sami

      Nie wiem jak to wyliczyłeś ale pomijając już wszystkie dane statystyczne. Na podstawie obserwacji mojego otoczenia widzę ile jest wolnych babek w okół. Jeśli mieszkasz w jakimś małym miasteczku albo wsi z którego wszystkie dziewuchy dawno wyjechały do większego miasta a wiem ze w Polsce jest takich sporo to OK. Rozumiem i nie zazdroszczę ale jeśli mieszkasz w jakimś większym mieście to nie widzę zupełnie powodu żebyś nie mógł znaleźć baby. Chyba że jesteś jednym z tych zgorzkniałych wykopków którzy mają żal do całego świata o wszystko co ich złego w życiu spotkało. Łatwo takich poznać bo słowo polka zwykle piszą z błędem przez zero :D
      Ewentualnie chyba że szukasz 7/10 kiedy sam jesteś 3/10 :D z tego co wiem to częsty problem u obu płci :D

      Ja tam nie jestem 10/10. Nie wiem jak z japy bo na facetach nigdy nie umiałem tego ocenić. Ale atletycznej sylwetki to zdecydowanie nie posiadam a w życiu nie miałem problemu z brakiem dziewczyn. Moim zdaniem jeśli umiesz z nimi rozmawiać u byle czym to więcej ci nie potrzeba. Wcześniej czy później coś się trafi.

    •  

      pokaż komentarz

      @intjed: zgodzę się w 100% z tym co napisałeś w 1 poście, chcę tylko dodać, że znam osobę która pracuje na najniższym szczeblu jako zwyczajny doradca klienta w markecie budowlanym, a jego żona jest po magisterce i z tego co mi opowiadała pracuje w firmie finansowej, w skrócie zarabia 2 razy więcej niż on. Poznali się na studiach, ona skończyła, on nie, ale mówiła, że podoba się jej on ze względu że wszystko sam naprawi w domu, wszystko załatwi, jak dochodzi do domowych sprzeczek to zawsze był ustalany kompromis tak aby obie strony były w jakimś stopniu zadowolone. Tak powinno działać zdrowe współżycie i zazdroszczę mu że znalazł piekielnie mądrą kobietę.

    •  

      pokaż komentarz

      @intjed: ładnie napisane, emocjonalnie ale bardzo trafnie, dzieki

    •  

      pokaż komentarz

      szczerze to nie znam tych zdesperowanych 30+

      @Asd15: czasem jakaś powie, że chciałaby mieć chłopaka,ale jak ją z kimś zapoznasz, to będzie kręcić nosem, że nie taki. One tak gadają tylko dla atencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomek001: Dokładnie, tak jak napisałem wcześniej - dla nich desperacja jeżeli istnieje to zrozumienie, że mają małe szanse na związek z Chadem. Przeciętni nawet nie są przez nich rejestrowani na radarze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kudlaty777: popatrz na liczby, jest ogromny nadmiar młodych mężczyzn, w tej sytuacji prawie każda kobieta powinna kogoś mieć. Jeśli nie ma to znaczy że nie chce.

      źródło: gozych.edu.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Kluczowe jest odrzucenie feminizmu jako idei nieuniwersalnej i dyskryminującej. Zgodnie z trafnym spostrzeżeniem

    Błędem jest założenie, że mężczyźni we wszystkich grupach społecznych są uprzywilejowani. Utrwalanie go w dyskursie publicznym prowadzi do wykluczenia problemów mężczyzn z puli zjawisk wymagających politycznego rozwiązania
    Tego typu założenie w społeczeństwie utrwala właśnie feminizm

    •  

      pokaż komentarz

      @sildenafil: Tego typu założenie doprowadziło nas do punktu, w którym jesteśmy dzisiaj. Po latach feministycznej propagandy nie mamy już właściwie możliwości zakwestionowania narracji o dyskryminacji kobiet na wszystkich polach życia, a każda próba zwrócenia uwagi na to, że świat nie jest tak jednowymiarowy spotyka się z ultraagresywnym sprzeciwem. Nie ma się z resztą czemu dziwić, zmiana myślenia doprowadziła by do wytrącenia kobietom z ręki karty wiecznej ofiary i zmusiła do akceptacji stanu, w którym każda płeć ma swoje problemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @sildenafil: @kubakw: A nie jest to przypadkiem mocno na rękę faktycznie uprzywilejowanym? Winą obarcza się całą płeć, dzięki czemu oni sami nie znajdują się na celowniku?

  •  

    pokaż komentarz

    Kobiety wiek emerytalny 60 lat a faceci 65 . Facet musi więcej dźwigać w pracy i wykonywać gorsze prace . Takie to równouprawnienie

    •  

      pokaż komentarz

      @jackblackcanada: Korzystają z większej liczby programów społecznych, socjalnych - widziałeś gdzieś dom samotnego ojca? Nie chce im się pracować (odsyłam do wskaźnika aktywności zawodowej), że niby się tak umówiły z mężem - gówno się umówiły, została w domu, bo tak chciała, a facet za delikatną sugestię podjęcia pracy mieszany jest z błotem i wytyka mu się, że co to za facet, skoro nie potrafi utrzymać rodziny. A w tej pracy nawet pomimo niższej normy dźwigania i tak trzeba pomóc księżniczkom - a jak nie pomożesz i wprost zapytasz, co z tego będziesz mieć, bo to już n-ty raz, to jest foch, bo nie jesteś prawdziwym facetem. I te teksty - że jako facet mam wbić gwoździa, powiesić kalendarz, półkę w biurze. A jak zapytałem, czy od nich jako kobiet mogę liczyć w takim razie na obiad, to prawie mnie zabiły. Taka to równość. Facet musi sobie wszystko wypracować, kobieta to może dostać - i zazwyczaj dostaje, nie ma chyba w prawie bardziej korzystnej umowy od małżeństwa - dla kobiety to istna polisa na życie (piszę to jako prawnik z doświadczeniem w sprawach rodzinnych).

    •  

      pokaż komentarz

      @jackblackcanada: Jak PO chciało zrównać wiek emerytalny (czyli podnieść dla kobiet o 7 lat) to się na tym m.in. przejechało. Gdzie byliście wtedy ? Sama jestem za podniesieniem wieku emerytalnego i zrównaniem go.
      A co do dźwigania - fizyczne kobiety w sklepach/magazynach reż muszą dźwigać - analogicznie. To, że dźwigają mniej to fakt - ale i faktem jest, że są fizycznie słabsze. Tzw. młodociani też maja niższe normy - czy i to jest dyskryminacja mężczyzn ?

    •  

      pokaż komentarz

      Jak PO chciało zrównać wiek emerytalny (czyli podnieść dla kobiet o 7 lat) to się na tym m.in. przejechało.

      @outsiderka: Mogli zacząć od zrównania, a nie od podnoszenia.

      Gdzie byliście wtedy ?
      Większy % głosujących kobiet zagłosował na PiS, niż mężczyzn.

      A co do dźwigania - fizyczne kobiety w sklepach/magazynach reż muszą dźwigać - analogicznie. To, że dźwigają mniej to fakt - ale i faktem jest, że są fizycznie słabsze.
      Wiec wynagrodzenie mężczyzn powinno być przy dźwiganiu wyższe, bardzo dobrze sprawdziłoby się tutaj analogiczne rozwiązanie jak przy pracy w nocy, dla wszystkich jedna norma, a za wyższą normę dopłata.

    •  

      pokaż komentarz

      Kobiety wiek emerytalny 60 lat a faceci 65 .
      @jackblackcanada:
      Ze względu na długośc życia, to powinno wynosić raczej:
      - kobieta emerytura w wieku 67 lat (lub min 35 lat składkowych wliczajac studia)
      - facet w wieku 62 lat (lub 35 lat składkowych wliczając studia)
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @outsiderka: czyli sama przyznałaś, że przy takim samym wynagrodzeniu faceci muszą zap?!%$@?ać podwójnie, ale przeciez wszystko jest ok, to tylko faceci ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @qdry: Przecież facetom pracującym fizycznie płacą więcej niż kobietom pracującym fizycznie - nie zauważyłeś tego ? I Akurat uważam to za oczywiste.

    •  

      pokaż komentarz

      @27er: Tylko, że długość życia zależy też od dbania o własne zdrowie i jakkolwiek sporo pań jej hipochondryczkami, to bardzo wielu (zdecydowanie za wielu) panów kompletnie lekceważy swoje zdrowie i zmusić takiego do leczenia i prowadzenia choć trochę bardziej zdrowego stylu życia jest niemożliwe.

      Poza tym obawiam się też, że przy wprowadzeniu takiego wieku emerytalnego dla panów, jaki proponujesz, długość życia mężczyzn jeszcze spadłaby jeszcze niżej - znam sporo przypadków, kiedy panowie na emeryturze zeszli dosyć szybko - jakby nic ich nie trzymało przy życiu, bo praca nadawała mu sens. Kobiety dlatego też żyją dłużej, bo bardzo często na emeryturze włączają się w życie dzieci zajmując się wnukami - żyją, bo czują się potrzebne, a panowie są do tego nie przyzwyczajeni, takiego rodzaju zajęcie nie jest dla nich atrakcyjne i godne zachodu.

      Zgadzam się z Tobą co do jednego: czas przejścia na emeryturę powinien zależeć od przepracowanych lat - przepracowałeś 35 lat (składkowych) idziesz na emeryturę (jeśli chcesz) nawet jeśli masz 51 lat (bo np. pracowałeś od 16 roku życia), nie przepracowałeś - idziesz (jeśli chcesz), gdy masz 67 lat, bez względu na płeć.

  •  

    pokaż komentarz

    Bo kobiety chcą równać w górę a nie w dół. Jak zarabiać tyle co mężczyźni, to tylko ci na wyższych stanowiskach.