57% hospitalizowanych w Danii jest w pełni zaszczepiona.

57% hospitalizowanych w Danii jest w pełni zaszczepiona.

W Polsce jednak niedzielski wmawia nam, że 99% to niezaszczepieni, a nopów nie ma (w Danii jest ich 20x więcej), bo Polska to naród wybrany..

  •  

    pokaż komentarz

    75% społeczeństwa Danii jest zaszczepione, a więc

    210/25% x populacja = 840 x populacja
    366/75% x populacja = 488 x populacja

    488 x populacja / 840 x populacja = 0.58

    Czyli na każdego hospitalizowanego zaszczepionego przypada 2 hospitalizowanych niezaszczepionych gdyby liczebność obu grup była jednakowa.

    Wiem, że zbiore minusy, bo niezgadza sie to z narracją wykopu, ale niestety tak to wygląda, dodam jeszcze że się nieszczepiłem i na razie nie zamierzam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomtomprom: Do tego można dorzucić zagadkę. Mamy dwa pudełka, w jednym jest 10 kulek o numerach 1 do 10 w drugim 5 kulek o numerach od 1 do 5. Gdzie jest wyższe prawdopodobieństwo wylosowania wartości skrajnych?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomtomprom: nawet jeszcze bardziej. Zaszczepieni w danii to ponad 85% uprawnionych bo dzieci ponizej 12 roku zycia nie sa szczepione. 75% z googla odnosi sie do calej populacji.

    •  

      pokaż komentarz

      75% społeczeństwa Danii jest zaszczepione

      @Tomtomprom: a nie więcej? Przed chwilą robiłem mały risercz do innego komentarza w tym wątku i natrafiłem na takie liczby:
      5.8M - populacja ogółem
      1.3M - osoby <19 lat
      4.4M - osoby w pełni zaszczepione.

      To zostawia tylko 100k nieszczepionych osób w dorosłej populacji to jest 1/58 całego społeczeństwa i 1/45 ludności dorosłej. Czyli - jeśli te liczby się zgadzają - jest tak jak mówisz, tylko bardziej :)

    •  

      pokaż komentarz

      @TakoRzeczePanKapusta: Do tego najwyższa grupa ryzyka (osoby starsze) jest też najbardziej wyszczepiona, tego z danych dla całej populacji nie widać.

      Zresztą - tutaj dane dla USA

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomtomprom: W dodatku porównują dwie różne grupy. Niezaszczepieni są głownie dzieci i młodzież.

      Weźmy sobie jeszcze taki przykład aby szurki jeszcze jedna sprawę zauważyły(liczby z tyłka aby pokazać błędy w rozumowaniu)
      Mamy
      1 mln dzieci gdzie w razie choroby w szpitalu wyląduje ich 1 000
      3 mln starców gdzie w razie choroby wyląduje ich w szpitalu 300 000
      Szczepimy tylko starców i szczepionka ma 90% efektywności ochrony przed hospitalizacją
      zamiast 300 000 starców w szpitalach mamy ich 3 000.

      Przyjdzie szur i porówna obie grupy i stwierdzi, że zaszczepieni chorują 3 razy częściej i szczepionki nie działają. XD

      źródło: dk.png

    •  

      pokaż komentarz

      @TakoRzeczePanKapusta: dobrze kombinujesz ale nie do konca. Okolo 1/4 nastolatkow +12 tez jest zaszczepiona

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomtomprom: Pacjenci hospitalizowani są mniej chorzy niż wcześniej
      Isik Somuncu Johansen, profesor i lekarz specjalista na Oddziale Chorób Zakaźnych Szpitala Uniwersyteckiego w Odense, potrafi rozpoznać obraz kilku w pełni zaszczepionych pacjentów hospitalizowanych

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Weźcie sobie załóżcie jakiś klub vacine i tam sobie gadajcie o waszych szczepionkach i przeżyciach po nich bo nas juz nie interesują te wywody, są ciekawsze tematy na świecie( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Wiem, że zbiore minusy

      @Tomtomprom: a ja uważam, że takie statystyki nie mają sensu, ponieważ:
      1. Jeśli uznamy, że covid to nie jest pozytywny wynik testu tylko normalna choroba to epidemii nie ma, więc szczepionki nie działają (bo jak mają działać na coś, czego nie ma?)
      2. Jeśli zostaniemy przy absurdzie, że pozytywny test = chory to szczepionki także nie zadziałają, bo nie ma takiej szczepionki, która by wyeliminowała pozytywne wyniki testu
      Jeśli w grupie ludzi X są pozytywne wyniki testu, to przecież wśród hospitalizowanych i zmarłych też będą - dlatego takie analizy nie mają większego sensu. Tak długo jak będzie absurdalne założenie, że pozytywny wynik testu = chory na covid ten cyrk będzie trwał, bo mniej lub więcej testów będzie zawsze :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomtomprom: każdy powinien zadać sobie pytanie, co woli: czy ryzykować nieco większą szansą by trafić do szpitala z powodu covid czy mieć nieco mniejszą szansę na szpital ale ponieść nieznane ryzyko skutków przyjęcia preparatu potencjalnie genotoksycznego, rakotwórczego i o nieznanym wpływie na płodność ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomtomprom: to niepełny obraz
      https://ourworldindata.org/grapher/covid-fully-vaccinated-by-age?country=~DNK
      97% osób starszych niż 60 lat jest szczepionych.
      Wiadomo, że starsi są mocniej narażeni.
      Także te 57% hospitalizacji należałoby raczej odnieść nie do całej populacjil tylko kontrolowanej o wiek tych osób.
      I wyjdzie nam nie, że na jednego zaszczepionego hospitalizowanego przypada 2 niezaszczepionych, tylko, że przypada 20.

      Tutaj są piękne dane z UK i niżej z USA
      https://twitter.com/PaulMainwood/status/1449062935469379589

      Szkoda gadać z szurami, to sekta

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomtomprom: Ja rozumiem, że statystyki nikt raczej w szkole podstawowej i pewnie większości średnich nie uczy, ale tu jest dość prosta matematyka. Ogólnie masakra, bo ludzie odczytują treści potwierdzające działanie szczepionek jako dowód na coś zupełnie przeciwnego i nawet nie ma możliwości aby wejść z nimi w dysput. Nie sądziłem, że jest aż tak źle :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mr_ash upraszczasz, to nie jest wcale prosta matematyka bo masz tutaj info tylko o kilku parametrach.

      Patrzysz na niezaszczepionych jak na abtyszczepionkowcow a to bywają też ludzie chorzy z przeciwwskazaniami do szczepień, tak samo druga grupa wcale nie musi o że szczepienie nie uchroni w miarę zdrowej osoby przed ciężkim przebiegiem bo tam prawdopodobnie też leżą ludzie z innymi obciążeniami.

    •  

      pokaż komentarz

      bywają też ludzie chorzy z przeciwwskazaniami do szczepień

      @oguras: To są promile.

    •  

      pokaż komentarz

      @kasia-magdalena-sawicka:
      Przecież te żałosne tłumaczenia kowidian, coraz bardziej nie trzymają się kupy. Na początku mieliśmy wziąć szczepionkę i miało być po pandemi. Teraz nagle się okazuje że trzeba brać czwartą, piątą i 60 dawkę.

      Już teraz jest pewne że szczepienie nie chroni przed infekcją. Teraz okazuje się także, że nie chroni przed ciężkim przebiegiem choroby.

      Za to w bonusie można dostać powikłania poszczepienne. Interes życia. Ale tylko dla firm farmaceutycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomtomprom: Matematyka i statystyka jest zmanipulowana przez lewaków. Do tego opłacana przez big pharme.

    •  

      pokaż komentarz

      @dendrofag: Gdybyś tylko cokolwiek rozumiał, to sprawa kupy by się trzymała, ale nie rozumiesz.
      Po pierwsze, mieszasz politykę z nauką (bo ci tak wygodniej). To oznacza, że słuchasz co p%@?#%%i jakiś polityk czy celebryta i traktujesz to jako prawdę objawioną a potem tą papkę przekładasz na naukę. Jakiś baran bez szkoły powie coś głupiego w śniadaniówce, okazuje się że się mylił - jeb, dla szurów dowód, że szczepionki nie działają, bo jakaś Kasia Cichopek powiedziała głupotę. A co ma Kasia Cichopek do mikrobiologii? Nic, pewnie nawet nie umie przeliterować tego słowa. I tak jest ze wszystkim co z resztą sam potwierdzasz dalszą częścią swojego komentarza.

      Już teraz jest pewne że szczepienie nie chroni przed infekcją
      To ten fragment, bo tak pieprzyli w mediach, bo tak jakaś miernota z nadania w państwówce napisała na ulotce, a szury traktują tą ulotkę jak relikwie, jakby sam szef Pfizera i przewodniczący WHO się pod tym podpisali. Ale się nie podpisali, to napisał jakiś jełop który nie poświęcił nawet sekundy, żeby chociaż z Wikipedii dowiedzieć się jak działają szczepionki. Bo otóż, to że szczepienie nie chroni przed infekcją nie jest wiadome "już teraz", to było wiadome od samego początku a nawet na dekady przed tą pandemią, w czasach gdy szczepienie polegało jeszcze na wcieraniu zainfekowanego materiału w otwartą ranę.
      Już wtedy ludzie zauważyli, że taki zabieg zwiększa szanse na przeżycie zarazy, i ty też byś to wiedział, gdybyś poświęcił choć kilka minut swojego życia na edukacji.
      Szczepienie uczy organizm obrony przed wirusem, uczy organizm tworzenia przeciwciał w kontrolowanych warunkach. Potem jak układ odpornościowy wykryje wirusa, to nie musi go rozpracować tylko z miejsca go rozwala czym skraca infekcje do minimum, nie pozwala wirusowi się rozejść i upośledzić działania organizmu a dla zdrowszych ludzi pozwala przejść infekcje niezauważenie.
      I w tym miejscu, każdy kto ma IQ wyższe od banana powinien się domyślić, że warunkiem zadziałania szczepionki jest właśnie infekcja - nie ma infekcji, organizm nie ma się przed czym bronić czyli wynik podania szczepionki nie zostaje aktywowany. To było oczywiste dla każdego myślącego człowieka, a ty dzisiaj wyskakujesz jakby to było przełomowe odkrycie, że szczepionka to nie jest magiczna bariera odbijająca wirusy tylko środek uczący zwalczać INFEKCJE.

      Teraz okazuje się także, że nie chroni przed ciężkim przebiegiem choroby.
      I kolejny raz problemy z myśleniem. Zapewne przespałeś ostatni rok i nie dotarła do ciebie informacja, że szczepionka nie ma 100% skuteczności tak? Bo tylko to by tłumaczyło, skąd zdziwienie, że mimo zaszczepienia część ludzi i tak ciężko choruje. No ale wystarczy żebyś sobie popatrzył w tabelki i będziesz miał odpowiedź, że jednak śmiertelność w tym roku w krajach zaszczepionych jest kilkukrotnie niższa niż była w zeszłym roku a co ważne, rok temu o tej porze większość europy była już pozamykana w domach a szpitale nie działały przez przepełnienie. Dziś możesz sobie iść na mecz, do klubu czy na koncert i stać w tłumie kilku tysięcy osób a mimo to jakoś nie słychać, by służba zdrowia w którymś kraju upadała jak to miało miejsce rok temu. Ale wiadomo, to przez magię i zabobon, szczepienia nie mają z tym nic wspólnego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Za to w bonusie można dostać powikłania poszczepienne
      I znowu, nic nie sprawdzę, na chłopski rozum sam wszystko rozwiąże. Wszelkie dane wskazują, że na każdy NOP przypada kilka razy więcej takich samych powikłań ale nie po szczepieniu tylko po COVID. Zawały, zakrzepice, udary, zapalenia mięśnia sercowego... Jedyne co możesz dostać od szczepienia a nie możesz dostać od COVIDu to reakcje alergiczną, cała reszta powikłań jest taka sama a nawet gorzej dla COVIDowców, bo możliwych powikłań jest znacznie więcej w przypadku przebycia choroby. Szczepionka powoduje stan zapalny w mięśniu, u promila ludzi tak stan zapalny wywoła powikłanie. Tyle, że infekcja też wywołuje stan zapalny i to silniejszy a do tego sam wirus atakuje większość narządów człowieka i może wywołać więcej problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomtomprom: i tu jeszcze warto podkreślić że w twoich wyliczeniach rozkład nie jest liniowy, tzn. zaszczepione w większym stopniu niż reszta społeczeństwa są grupy ryzyka, które covod znoszą ciężej, czyli to wyliczenie wypada jeszcze bardziej na korzyść szczepienia, bo jakiś dziadek 80 lat to przecież.peenir w Polsce nad 90 jak nie prawie 100 procentach ta grupa wiekowa jest w zaszczepionych 75 procentach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomtomprom: ogólnie rozbijanie zbioru populacji na podzbiór zaszczepionych i niezaszczepionych, nie pozwala na wyciągnięcie żadnych sensownych wniosków, co z :
      -ozdrowieńcami
      -ludzie starsi
      -ludzie obciążeni chorobami
      -ludzie mniej/bardziej narazeni na zachorowanie na chorobe zakazna..
      Kazdy taki zbiór zwiększa wykładniczo ilość relacji między zbiorami. (Przykładowo z zaszczepionymi, te 4 które wymieniłem dają 120 kombinacji).

      Jeszcze wychodząc z tezy, że zaszczepieni mają większą szanse na przeżycie możemy podać następującą hipotezę:
      -ludzie starsi / obciążeni niezaszczepieni -> umierają (więc nie zajmują miejsc w szpitalu)
      -ludzie starsi / obciążeni zaszczepieni -> nie umierają (ale zajmują miejsce w szpitalu)

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli na każdego hospitalizowanego zaszczepionego przypada 2 hospitalizowanych niezaszczepionych gdyby liczebność obu grup była jednakowa.

      @Tomtomprom: Z czego jeśli brać statystyki z innych krajów 90% hospitalizowanych to ludzie powyżej 70 roku życia. A więc ludzie tuż nad grobem wg statystyk średniej długości życia.

      Jaki jest sens mówienia o szczepieniu wszystkich jeśli umierają tylko ludzie ze skrajnie niską odpornością tzn. tacy którzy mają wady (wrodzone, czy związane ze starością) systemu odpornościowego.

      To nie jest trąd czy ospa prawdziwa, że ludzki układ odpornościowy jest nieskuteczny. Koronawirusy występują powszechnie od dawna. Najstarszy zbadany występował w średniowieczu. Covid-19 to kolejny nowy szczep jakich wiele było i wiele jeszcze przed nami. Podobnie jak grypa jest to element zakaźny, który prędzej czy później pojawia się w życiu każdego człowieka. Walka z tym jest jest jak walka z komarami. Można ograniczyć, ale wytępić to jeszcze nie ten etap rozwoju ludzkości.

  •  

    pokaż komentarz

    Niech zgadnę... gdyby 100% populacji było zaszczepione, to mniemam, że każdy hospitalizowany byłby... zaszczepiony! Zdaje się, że betonowe mózgi pokroju Mentzena, Wilka czy Korwina nie ogarniają faktu, że szczepionka nie jest w 100% skuteczna, a do szpitala trafiają pacjenci potrzebujący.... hospitalizacji!

    •  

      pokaż komentarz

      @grringo: a nie wiem czy pamiętasz, ale szczepionki miały powodować lekkie przejście choroby bez jakiejkolwiek potrzeby hospitalizacji, więc co za fikoły tu uskuteczniasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZarazCieZjem: opowiedz jak to jest w świecie zerojedynkowym

    •  

      pokaż komentarz

      @porkis: po uwzględnieniu stopnia wyszczepienia populacji w Danii i znormalizowaniu % można powiedzieć, że zaszczepieni stanowią 28% ciężko chorych na covid

    •  

      pokaż komentarz

      @porkis: no to logiczne jest, że skoro zaszczepiło się 77% populacji, a stanowią oni 57% populacji w szpitalach to szczepienie jest w jakimś stopniu efektywne.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZarazCieZjem: nie "powodować", a "znacząco zwiększać szanse".

    •  

      pokaż komentarz

      @kijanu_riws: Bez informacji o strukturze tych 77% i 23% nie jesteśmy w stanie zbyt wiele powiedzieć. Nie można wykluczyć, że nie zaszczepili się np. ludzie znajdujący się najniżej w strukturze społecznej, na co dzień nieprowadzący zdrowego stylu życia, mające braki w zdrowym odżywianiu (np. imigranci), którzy i tak byliby bardziej narażeni na cięzki przebieg.

    •  

      pokaż komentarz

      ale szczepionki miały powodować lekkie przejście choroby bez jakiejkolwiek potrzeby hospitalizacji

      @ZarazCieZjem: Dokładnie tak samo jak pasy i airbagi gwarantuja wyjscie bez szwanku z kazdego wypadku. Powiem ci zeniestety ale 78% ofiar wypadkow mialo zapiete pasy a 91% sprawne airbagi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler ale od czasu powszechnego stosowania pasow, airbagow i jeszcze kilku usprawnien szanse na przezycie wypadku wzrosly niepomiernie

    •  

      pokaż komentarz

      szczepionki miały powodować lekkie przejście choroby bez jakiejkolwiek potrzeby hospitalizacji,
      @ZarazCieZjem: Różne kraje stosują różne strategie hospitalizacji - niektóre przyjmują każdego z objawami dopóki jest miejsce. U nas było to samo rok temu - najpierw pakowali każdego, potem zaczęli bezobjawowych trzymać w domach, a potem osoby z umiarkowanym przebiegiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @grringo:

      Niech zgadnę... gdyby 100% populacji było zaszczepione, to mniemam, że każdy hospitalizowany byłby... zaszczepiony!

      Haha, wybornie, szkoda tylko że zaszczepieni mieli w ogóle nie być hospitalizowani. Przecież szczepionka miała chronić przed ciężkim przebiegiem infekcji. Dlaczego więc zaszczepieni są w ogóle hospitalizowani?

      Skoro możesz roznosić chorobę, nawet jeśli jesteś zaszczepiony, skoro możesz trafić do szpitala, nawet jeżeli jesteś zaszczepiony, do tego dochodzą ci jeszcze ewentualne efekty uboczne, więc po co się szczepić? Podaj jeden logiczny powód.

    •  

      pokaż komentarz

      a do szpitala trafiają pacjenci potrzebujący.... hospitalizacji!

      @grringo: i wśród tych trafiających do szpitali w jakiś auto-magiczny sposób ma nie być pozytywnych wyników testu (oznaczających chorobę covid) mimo, że wśród chodzących po ulicy takich wyników mogą być tysiące?
      Czyli szczepionka ma działać tak, że przed bramą szpitala możesz mieć pozytywny test a za bramą szpitala już nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @jast: to raczej ty nam opowiedz jak to jest w świecie z urojeniami. Niemal dwa lata już wszyscy umierają pod naporem śmiertelnej pandemii i nadal wszyscy żyją. Sami psia mać wybrańcy losu wszędzie. Nawet te nieszczepy szury z Konfederacji, Brauniarze i reszta nie chce wyzdychać, a się szlajają po tych spędach bez namordnych amuletów antywirusowych i rozsiewają śmierć.

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: człowieku ale to nie ja to powtarzałem, tylko niedzielski i banda jego przydupasow.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZarazCieZjem: > ale szczepionki miały powodować lekkie przejście choroby bez jakiejkolwiek potrzeby hospitalizacji

      I powodują. U 95% zaszczepionych. Pozostaje 5% na które szczepionka nie działa i oni właśnie są w szpitalach.

      Dania ma przeciętnie 2 zgony dziennie. Szczepieniami wygasiła epidemię i tyle w temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dendrofag:
      1.) Wielokrotnie zmniejszona transmisja wirusa po szczepieniu
      2.) Mniejsza szansa na pojawienie się kolejnej mutacji
      3.) Dania ma jeden z najlepszych systemów zdrowotnych na świecie. W samym artykule pisze o hospitalizacji oraz jest informacja o lekkim przebiegu pacjentów zaszczepionych na oddziałach.
      4. Efekty uboczne czego ? Long Covid to aktualnie gwarancja praktycznie jeżeli masz +30lat. Prędzej czy pozniej coś cię trafi więc nie rozumiem za bardzo o jaki efekt uboczny szczepień ci chodzi. Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      betonowe mózgi pokroju Mentzena, Wilka czy Korwina nie ogarniają faktu, że szczepionka nie jest w 100% skuteczna, a do szpitala trafiają pacjenci potrzebujący.... hospitalizacji!

      @grringo: Do szpitala trafiają w 90% ludzie powyżej 70 roku życia. Jak ktoś ma mniej a chce się szczepić - to niech się szczepi jego sprawa. Tymczasem zmiany w "demokracji" dotyczą wszystkich. Maska na mordę, zamykanie biznesów i drukowanie pieniędzy i rozdzielanie po swoich nie dotyczy tylko ludzi starych, więc nie wiem kto tu ma betonowy mózg.

  •  

    pokaż komentarz

    Wśród osób hospitalizowanych z powodu corony jest wiele osób zaszczepionych, ale nie są one tak chore jak osoby hospitalizowane wcześniej.

    Nowe dane z Narodowego Instytutu Serum (SSI) pokazują, że zdecydowana większość pacjentów przyjętych do szpitala z wirusem Covid-19 ukończyła szczepienie.

    Z ostatniego liczenia z 17 października wynika, że wśród 115 osób, które zostały przyjęte tego dnia, jest 66 osób, które ukończyły szczepienie.

    47 z hospitalizowanych Duńczyków jest nieszczepionych, a 2 rozpoczęło szczepienia.

    SSI uruchomiła nową tablicę rozdzielczą. Zawiera on więcej informacji niż poprzednio. Pokazuje on między innymi, ile osób jest zarażonych i ile jest hospitalizowanych wśród osób, które rozpoczęły lub zakończyły szczepienia. Są to tzw. infekcje przełomowe.

    Jeśli chodzi o osoby zakażone, sytuacja jest podobna do tej, która dotyczy osób hospitalizowanych.

    Spośród 586 zakażonych osób, 366 ukończyło szczepienia, a 210 jeszcze nie otrzymało szczepionki. Dziesięć z zakażonych osób rozpoczęło szczepienia.

    Pacjenci hospitalizowani są mniej chorzy niż wcześniej
    Profesor Isik Somuncu Johansen, kierownik Oddziału Chorób Zakaźnych Szpitala Uniwersyteckiego w Odense, dostrzega obraz większej liczby hospitalizowanych pacjentów, którzy ukończyli szczepienia.

    - Mogą to być na przykład osoby chore na raka lub osoby przebywające w domach opieki, które zostały zaszczepione prawie dziesięć miesięcy temu. Ich odporność mogła spaść i to właśnie to robi.

    - Z drugiej strony, nie są one bardzo chore. Są hospitalizowani, ale nie są tak chorzy, jak byliby przed szczepionką.

    Isik Somuncu Johansen podkreśla, że szczepionka nie działa równie dobrze u wszystkich obywateli.

    - Tak więc istnieje populacja, która jest zaszczepiona, ale jest chora z powodu jakiejś innej diagnozy, która sprawia, że ich szczepionka nie działa tak dobrze, jak można by się spodziewać.

    Dane SSI pokazują również, że znacznie więcej nieszczepionych osób jest hospitalizowanych, gdy oblicza się liczbę na 100 000. Z danych wynika, że osoby nieszczepione są prawie pięciokrotnie bardziej narażone na hospitalizację.

    Szpital Uniwersytecki w Odense nie przyjmuje już wielu nieszczepionych osób do szpitala, mówi Isik Somuncu Johansen.

    - Nie widujemy tu już zbyt często nieszczepionych ludzi. Ale są pewne części kraju, które nadal widzą tego rodzaju pacjentów.

    75% populacji uważa się za w pełni zaszczepioną. Oznacza to, że otrzymały dwa zastrzyki szczepionki przeciw koronie. To nieco ponad 4,4 mln osób.

    W Danii w piątek w ubiegłym tygodniu rozpoczęto również trzecią dawkę przypominającą dla wszystkich osób powyżej 65 roku życia, a także dla osób szczególnie narażonych oraz pracowników służby zdrowia i opieki społecznej. Urząd Zdrowia oczekuje, że każdy będzie miał trzecie ukłucie, ale data nie została ustalona.

    Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)

  •  

    pokaż komentarz

    Oto cytat z tego artykułu (przetłumaczone przez google):

    Jednocześnie dane SSI pokazują, że przy przeliczeniu na 100 000 przyjmowanych jest znacznie więcej osób niezaszczepionych. Z danych wynika, że prawdopodobieństwo przyjęcia do szpitala jest prawie pięciokrotnie wyższe w przypadku osób niezaszczepionych.

    Ojej, szury znowu manipulują. Stare, znałem.

  •  

    pokaż komentarz

    Kolejny dowód na to że szczepionki działają.