Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe.

Dlaczego potrzebujemy płacy minimalnej?

Rząd ogłosił, że w przyszłym roku płaca minimalna rośnie do 3010 zł brutto, a godzinówka do 19,60 zł brutto. Czy oznacza to katastrofę dla rynku pracy, czy po podwyżce chleb będzie kosztował 1000 zł i czy nie mógłby tego załatwić po prostu wolny rynek?

  •  

    pokaż komentarz

    Sama płaca minimalna nie jest problemem, przy niewysokim jej poziomie zapobiega wykorzystywaniu np. nieświaodmych/nieogarniętych imigrantów przed zaniżeniem wyceny ich pracy względem rynkowej. Problemem jest ustawieniem jej zbyt wysoko względem średniej wydajności gospodarki.
    Gdyby płaca minimalna była bezwzględnie i zawsze korzystna to czemu by jej nie ustawić na poziomie 5000 czy 6000,a nie "marnych" 3000?

    •  

      pokaż komentarz

      @Syn_Tracza: problemem jest fakt, że polscy przedsiębiorcy wolą pracowników, których nie stać na szukanie innej pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Syn_Tracza: Pensja minimalna jeśli już jest to jej wysokość powinna być ściśle powiązana ze wzrostem/spadkiem płac w gospodarce a nie być produktem potrzeby wygrania wyborów czy ambicjami jakiegoś dziada któremu na starość zamarzyło się spełnienie swojej wizji kraju kosztem gospodarki, bo jeśli tak się dzieje to potem mamy inflację 7% (oficjalną ) i benzynę za 6 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Masson: Przecież ustawowo jest powiązana z PKB i ustalana na komisji trójstronnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @4x80: na tej komisji trójstronnej, na której zdania przedsiębiorców pisiory nigdy nie biorą pod uwagę?

    •  

      pokaż komentarz

      by jej nie ustawić na poziomie 5000 czy 6000,a nie "marnych" 3000?

      @Syn_Tracza: bo będzie zbyt wysoka. szczypta soli poprawia smak dania, ale jak wsypiesz całą solniczkę, potrawa będzie niezjadliwa.
      Co do jej kwoty, dlaczego płacy minimalnej i płacy w budżetówce, nie ustalić jako procenta średniej płacy (podobnie mandaty, wszelkiego rodzaju opłaty itd.). Skończyłyby się coroczne strajki, powiedzmy, płaca mnimalna, to 50% płacy średniej. A nauczyciel zarabia np. 90% pensji średniej. Poseł 300% itp. Co roku GUS publikowałby stawkę i co roku byłoby podniesienie pensji do tej wartości plus wszystkich opłat administracyjnych czy stawek podatkowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @4x80: Fajna ta komisja trójstronna na której dwa wilki i owca głosują co będzie na obiad.

    •  

      pokaż komentarz

      @renkaboga: Podkreślam twoją niewiedzę i nie bawię się w takie komentarze jak twój. Przypominam, że przed PIS rządziła PO. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Syn_Tracza: We włoszech czy Skandynawii nie ma płacy minimalnej i jakoś sobie radzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Syn_Tracza
      @maximilianan
      @Masson

      Pensja minimalna powinna być jedynie progiem zabezpieczającym przed patologicznym wykorzystywaniem pracowników. Ale to słabo działa gdy jest duża szara strefa i są inne patologie w prawie pracy.

      No i czemu nie mogę się dogadać ze starszym człowiekiem na pracę dodatkową do emerytury za 5zl na godzinę skoro pozwolę mu na opierdzielanie się bo potrzebuje jedynie kogoś, kto będzie otwierał i zamykał i ewentualnie uzupełniał mydło w łazience. Bo potrzebuje żeby ktoś tylko był.

      Prawo mi zabrania. Bo muszę mu płacić minimalną więc zatrudnię młodego i dam mu inne obowiązki.
      Sklepik na wiosce płacił większość pod stołem. Fajnie bo, likwiduje patologie ale trzeba podnieść ceny, strata klientów, możliwy koniec biznesu.
      Kelnerka w małej knajpie na prowincji z napiwkami wyciągnie ładny grosz ale jeżeli wlasciciel zarobi podobny pieniądz to stwierdzi: po cholerę ten stres?

      Jeżeli Woźna dostanie podwyżkę to i magazynier będzie chciał, potem kierowca, spedytor... Bo każdy chce zarabiać trochę więcej od pracownika o niższych kwalifikacjach. Napędza się spirala.

      Nasza gospodarka stoi produkcja dóbr o niskiej wartości dodanej. Podnoszenie minimalnej skutkuje wzrostem cen produktów pierwszej potrzeby a więc najbardziej ucierpią ci, co się cieszą z podwyżki minimalnej. Spirala inflacyjną rozkręca się.

      Najlepszym regulatorem jest zdrowa gospodarka. U nas bezrobocie już nie jest problemem, więc patologia niskiej płacy sama rozwiązuje się. Taka interwencja powinna być stosowana w przypadku kryzysów.

      A tak biznes dostaje po dupie, zwłaszcza mały. Eksporterzy tracą konkurencyjność cenową.
      Psujemy gospodarkę, napędzamy inflację, standardowe problemy sztucznych regulacji.

      Socjaliści nie rozumieją, że bogactwo bierze się z pracy i wydajności gospodarki a nie z podnoszenia minimalnej płacy. A jest wiele innych możliwości na poprawę sytuacji pracowników i zwiększenie wydajności gospodarki.

    •  

      pokaż komentarz

      @molksiazkowy1111: Bo masz związki zawodowe które efektywnie wymusiły pewna płacę minimalną w większości gospodarki i jak płacisz mniej to masz problem ze znalezieniem pracownika.

      @wcinaster: jeżeli kelnerka mogła by z napiwków wyciągnąć ładny grosz, to pracodawca nie powinien mieć problemu z pensją minimalną. No chyba, że ten ładny grosz to coś rzędu 500zł.

  •  

    pokaż komentarz

    To się skończy załamaniem gospodarki. Jak można dawać za pracę ludziom tyle pieniędzy? Czy robią tak na Zachodzie?
    Wystarczy owocowy czwartek i kupon do empiku

  •  

    pokaż komentarz

    Komunizm pełną gębą. Zakop

  •  

    pokaż komentarz

    Podwyższajcie, podwyższajcie.
    Zły prywaciarz (oczywiście złodziej, cwaniak i dusigrosz) sobie skalkuluje koszta zatrudnienia, weźmie kredyt na automat z Niemiec na 10 lat i wyj#!?? część załogi, albo przeniesie produkcję na Ukrainę czy do Rosji i zamknie zakład.