W123 Der Club

W123 Der Club

@milymarcinmily mercedes--benz--w123--club-de.translate.goog #technologia #nauka #ciekawostki #motoryzacja #samochody #mechanikasamochodowa

Czy 38 letni diesel jest eko? Najtrafniejszy cytat: eko to coś co jest już wyprodukowane.

  •  

    pokaż komentarz

    I jeszcze o trwałości samochodów. Obecne samochody są znacznie mniej awaryjne niż stare. Dacia Logan z przebiegiem 300 czy 500 000 km to nic nadzwyczajnego. Ówczesne samochody w znacznej większości nie dożywały 100 000 km bez generalnego remontu silnika. Nawet liczniki przebiegu nie miały szóstej cyfry. Tak, naprawiało się je łatwiej, ale konieczność wożenia ze sobą np. zapasowego przegubu do Syrenki to nie było nic fajnego. Wycieki z silnika były normą, a zawieszenie sprawdzałoo się siadając na błotniku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: Syrena była produkowana do 1983. W poprzednim poście napisałem, co myślę. Opierasz się cały czas na artykule. Pisałem, chodzi mi o 10-15 latki. w123 jest zmierzalnym dowodem na to, ze nie jest to trujący trup. Na każdy samochód trzeba pewnych inwestycji. To jest niezaprzeczalne.

  •  

    pokaż komentarz

    @milymarcinmily: nie mogę odnieść się do konkretnych punktów artykułu, bo go źle zalinkowałeś. Wychodzi na to, że to nie ja zgrzeszyłem go nie czytając, ale Ci co to wykopali, bo tytuł był taki, a nie inny. Nawet wcześniej poklikałem po stronie, żeby go znaleźć, ale się nie udało.
    Popełniasz bardzo znany na wykopie błąd przeżywalności. Garbusy nie były niezawodnym samochodami dlatego, że niektóre jeżdżą do dzisiaj. Korodowały i psuły się na potęgę, a te promile które dożyły dzisiejszych czasów to szum statystyczny. To samo dotyczy tego Mercedesa. To tyle jeśli chodzi o ich trwałość i ekologię. Wrzuć w wyszukiwarkę car longevity i poczytaj. Żaden z samochodów sprzed 30-40 lat nie pożyłby długo przy przeciętnym współczesnym użytkowaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: Który żle podlinkowałem, bo mi wskakują oba.
      Błąd przeżywalnośći? opisz co to dla Ciebie znaczy.
      Podałem przykład który był zmierzony przez specjalistów, Tyle.
      Odnoszę to wszystko do sensu eko (hybryda/EV) nie skreślam nowych diesli ani Pb.
      Mam wrażenie, że użytkownicy for czy to motoryzacyjnych mają określone zdanie co do np15 latków (aut).
      Co oznacza przez Ciebie "współczesne użytkowanie"
      czy jakiś pojazd sprzed 15-30 lat nie wytrzyma codziennego przemieszczania sie do/z pracy? około 40 km/dzień?
      Sam mam 8 latka, więc mnie nie interesują starsze tylko w jakich przypadkach jest sens wchodzenia w Pb, Diesel, EV, hybrydę, hybrydę plug-in, LPG, CNG, wodór.
      Dla mnie odpada wodór, hybryda plug-in i EV. Nie mam gdzie ładować przy domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @milymarcinmily: Link ze znaleziska kieruje mnie na główną tamtego portalu.

      Błąd przeżywalnośći? opisz co to dla Ciebie znaczy.
      Uznajesz za normę, że W123 dożywa 38 lat, bo tylko takie w123 już się widuje. Te samochody tyle nie żyły, więc pisanie, że 28 letni samochód ma mniejszy ślad węglowy niż nowy współczesny nie obejmuje setek W123 (na każdy 38 letni W123), które nie dożyły dzisiejszych czasów i tym samym dorzucają do niego swój ślad węglowy. Obecne samohcody mają niższy ślad węglowy, bo mają dłuższy oczekiwany czas życia.

      Odnoszę to wszystko do sensu eko (hybryda/EV) nie skreślam nowych diesli ani Pb.
      O hybrydach nie pisaliśmy, ale też nie jestem ich fanem.

      Co oznacza przez Ciebie "współczesne użytkowanie"
      Jeździsz 100 km dziennie we współczesnym mieście (korki, dynamiczne ruszanie, hamowanie), wymieniasz olej co 20ooo km i dolewasz płyn do spryskiwacza. I tak przez 100-200 000 km.

      czy jakiś pojazd sprzed 15-30 lat nie wytrzyma codziennego przemieszczania sie do/z pracy? około 40 km/dzień?
      15 letni samochód to zupełnie co innego niż 40 letnia beczka, więc trzeba coś przyjąć na potrzeby dyskusji. 15 letni samochód to np. 250 km z 2,3 litra z turbo, który przejeżdża 350 ooo km bez remontu silnika. Do cztery poduszki, stabilizacja toru jazdy, napinacze pasów, ksenony, automatyczna klimatyzacja itp.

      Dla mnie odpada wodór, hybryda plug-in i EV. Nie mam gdzie ładować przy domu.
      Wodór odpada, bo to paliwo bez przyszłości. Zbyt dużo problemów. Do tego ceny samochodów są z kosmosu.

    •  

      pokaż komentarz

      Żaden z samochodów sprzed 30-40 lat nie pożyłby długo przy przeciętnym współczesnym użytkowaniu.

      @Polanin: Niestety mijasz się z prawdą. Wiele zostało skasowanych/zezłomowanych dlatego, że była niska cena sprzedaży porównywalna ze złomowaniem, a ludzie kupowali nowsze, bardziej "wypasione"
      Łatwiej było zezłomować niż sprzedać.
      Toyota kupiona za stówkę, jeździła jako ciężarówka po polu i woziła kartofle.

  •  

    pokaż komentarz

    @milymarcinmily nie, nie jest ekologiczny. Ma wysokie spalanie, a same spaliny nie spełniają współczesnych norm. Jeśli ktoś chce jeździć klasykiem to nie ma sprawy, jego wybór, ale pisanie, że to ekologiczne jest bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: Rozumiem, że przeczytałeś całość. Z którymi punktami się nie zgadzasz i co Ci nie pasuje. Konkretnie, Może być na przykładach.
      Sam mam teraz bardziej ekologicznego diesla niż 123. W moim mniemaniu nawet bardziej niż bardzo.
      Z chęci zmiany na hybrydę/EV zacząłem dociekać czy jest to uwarunkowane ekonomicznie/ekologicznie. Po przeczytaniu tego artykułu i podobnych. Także negujących bytu spalinowego silnika. Mam zastrzeżenia do:
      - ekonomicznego lobby eko, eko by było gdyby na masową skalę przesiadać transport, szczególnie morski.
      - społecznego uwarunkowania na zmianę auta ze starszego w nowsze lub/i bardziej ekologiczne.
      - największą zagadką była cytowana forma czasu: "cykl życia auta" najczęściej formułowanym czasem jest to auto 6-letnie. Dla jednego stary model będzie to 2-3 latek, dla innego 10-15 lat jest ok. Dla przykładowego w123 jest to 38 lat (38:6=6 1/3).
      Czyli tzw ślad weglowy liczyć w tym konkretnym przypadku 6xwyprodukowanie auta + koszty eksploatacji.
      Czekam na dyskusję.

    •  

      pokaż komentarz

      nie, nie jest ekologiczny. Ma wysokie spalanie, a same spaliny nie spełniają współczesnych norm.

      @Polanin: Czy 5,2 litra w cyklu mieszanym - trasa + miasta po drodze, przy silniku 2479 cm3, z 4 osobami i bagażami, jest wysokim spalaniem?
      Zmierzone spaliny w stacji diagnostycznej spełniały normy.

    •  

      pokaż komentarz

      @powsinogaszszlaja: Nie, to niewysokie spalanie jeśli je porównujesz ze współczesnym 2,5 litrowym silnikiem o mocy 200-300 KM i zamontowanym w samochodzie o kilkadziesiąt procent cięższym.
      Tak, to wysokie spalanie jeśli porównujesz je ze współczesnym silnikiem o mocy 70 KM w samochodzie o podobnej masie.
      Nie wiem do tego o jakim samochodzie mówisz, ale W123 240d w miał średnie w mieszanym cyklu na poziomie 9l/100km.
      https://www.ultimatespecs.com/car-specs/Mercedes-Benz/272/Mercedes-Benz-W123-240-D.html
      Nie spełniały norm cząstek stałych i spełniały normy Euro 3.

    •  

      pokaż komentarz

      zamontowanym w samochodzie o kilkadziesiąt procent cięższym.

      @Polanin: Masa własna 1480 kg. 124 2,5D wolnossący.

      Moc nie jest wyżyłowana 90KM, z pełnym obciążeniem radzi sobie bez widocznego spadku dynamiki, odcinek 750 metrów.
      Spadek 7% - pod górę wchodzi na 5 biegu z prędkością 80km/h gdy nie redukuję biegu i jadę ze stałą.
      Normy - stacja diagnostyczna sprawdzała na moją prośbę, byłem ciekaw.
      Gdyby coś było niepokojącego, powiedziałby o tym.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdzie nie sprawdzam to zużycie jest dużo wyższe niż to co podałeś:

      @Polanin: Mogę poddać testom wszystkim chętnym.
      Sprawdzane wielokrotnie w trasie. Lane pod korek i ponownie pod korek.
      W cyklu miejskim 7,5 - 8,2/100

      Dlatego mimo swoich 33 lat jest i idzie niedługo do Retromaniaka na odnowę.
      90% oryginalnych - jako 10% liczę wymienione łożysko w prawym tylnym kole, amortyzatory, przewody hamulcowe, tarcze, klocki i świece żarowe - oryginalne przeżyły 25 lat i jedna padła, więc poszły do wymiany wszystkie pięć.

    •  

      pokaż komentarz

      Mogę poddać testom wszystkim chętnym.
      Sprawdzane wielokrotnie w trasie. Lane pod korek i ponownie pod korek.
      W cyklu miejskim 7,5 - 8,2/100


      @powsinogaszszlaja: No to raz podajesz 5,2, a potem 8,2. Potem Ci podrzucę link ze spalaniem A8, albo A6.

      Dlatego mimo swoich 33 lat

      @powsinogaszszlaja: Jaki ma przebieg?

    •  

      pokaż komentarz

      No to raz podajesz 5,2, a potem 8,2.

      @Polanin: Mieszany i miejski.

      Jaki ma przebieg?

      Prawdopodobnie prawdziwy, mam go 23 lata - wtedy jeszcze tak chyba nie kręcili.
      Przebieg dobiega do 400 tysięcy, nie pamiętam dokładnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @powsinogaszszlaja: tu masz pojazd w konfiguracji o podobnych osiągach do Twojego tyle, że silnik jest współczesny. Spalanie z tego co pamiętam 3.x l/100km

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Spalanie z tego co pamiętam 3.x l/100km

      @Polanin: Jaka pojemność?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: @powsinogaszszlaja
      Nie chciałbym, żeby odbiegać od tematu. Wiadomo, większy silnik zazwyczaj więcej pali. Tutaj się rozchodzi o auta porównywalnej mocy (np w kW) ale z różnymi jednostkami paliwa.

    •  

      pokaż komentarz

      tu masz pojazd w konfiguracji o podobnych osiągach do Twojego tyle, że silnik jest współczesny. Spalanie z tego co pamiętam 3.x l/100km

      @Polanin: Teraz wrzuć mi filmik z 20 lat użytkowania, dzień po dniu. = spalanie, awaryjność = wymienione części.
      Testowanie i codzienne użycie to są dwa różne punkty odniesienia.
      Mój też zapewne, dałoby się podkręcić na mniejsze zużycie, ale nie o to w tym chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @milymarcinmily: jeśli chodzi o mniejsze spalanie silników o małej pojemności - nie jest to do końca prawdą. Jeśli poruszamy się cały czas po mieście z prędkością do 90 km/h, bardzo prawdopodobnym jest, że benzyna 1.2-1.4 spali ponizej 6 l/100km. Natomiast przy dłuższych trasach (>100 km) spalanie (zwłaszcza na autostradzie) w przypadku małych silników może wynieść nawet ponad 10 l „na stówę”. Niedogrzany, jeżdżony na krótkich odcinkach diesel spali więcej niż porównywalna benzyna. Przy benzynie natomiast mamy silnik trochę tańszy w utrzymaniu ale jednocześnie bardziej paliwożerny.

    •  

      pokaż komentarz

      @powsinogaszszlaja: @milymarcinmily: pojemność jest w tytule filmu. 1,2 tdi z Lupo w audi A8. Myślę, że osiągi porównywalne z W123 240d. Spalanie o połowe mniejsze.

    •  

      pokaż komentarz

      Teraz wrzuć mi filmik z 20 lat użytkowania, dzień po dniu. = spalanie, awaryjność = wymienione części.
      Testowanie i codzienne użycie to są dwa różne punkty odniesienia.
      Mój też zapewne, dałoby się podkręcić na mniejsze zużycie, ale nie o to w tym chodzi.


      @powsinogaszszlaja: nadal nie rozumiesz. Obecnie wyglada to tak, że kupujesz właściwie dowolny samochód i jeździsz nim 200-300 000 km bez awarii. Kiedyś mpgłeś trafić udany egzemplarz, konkretnego modelu, który dojeździłby 100 000 km bez awarii. Nie ma tu znaczenia, że gdzieś na świecie sposrod prawie 3 milionów egzemplarzy ostało się kilka z przebiegiem ponad 500 000 km. Volvo p1800 zrobiło ponad 3 miliony, a Saab 900 ponad milion. To w żadnym wypadku nie są to samochodu mało awaryjne. Sam mam 250 KM z 2,3 litra. Przy dość mocnym traktowaniu dożył 370 000 km. A Saab nie słynie z niezawodności. Ostatnio ktoś wrzucił zdjęcie Ducato z 2019 r. Ponad 320 000 km. Prawie 500 km codziennie przez 2 lata non stop.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast przy dłuższych trasach (>100 km) spalanie (zwłaszcza na autostradzie) w przypadku małych silników może wynieść nawet ponad 10 l „na stówę”.

      @BurritoHuxley: To niestety wynika z konieczności spełnienia norm spalania. Jest to trochę źle przemyślane, ale to nie wina producentów. Przy jeździe w trasie ze stałą prędkością można byłoby jechać na zubożonej mieszance, ale to podnosi temperaturę w cylindrze. Ponieważ jest tam więcej tlenu i wyższa temperatura to tworzy się więcej tlenków azotu i przekraczasz normę. Można kombinować z EGR, ale to komplikuje konstrukcję silnika. Inne wyjście to podać więcej paliwa, które odparowując chłodzi cylinder. Stąd wyższe spalanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Mój też zapewne, dałoby się podkręcić na mniejsze zużycie, ale nie o to w tym chodzi.

      @powsinogaszszlaja: Jeśli Twoje spalanie to 5,2 l/ 100 km to już jeździsz właściwie najekonomiczniej jak się da i niewiele urwiesz.