Epidemia grypy w PRL (1971-1974)  - 43 tysiące ofiar

Epidemia grypy w PRL (1971-1974) - 43 tysiące ofiar

@KapralJedziniak pzh.gov.pl #polska #grypa #historia #prl #ciekawostki #zdrowie

Zapomniana epidemia grypy z lat 1971-1974 to około 43 tysiące osób zmarłych na grypę ( według oficjalnych danych PRL). Najgorsza fala grypy Hong Kong przetoczyła się przez kraj w 1971 roku, gdzie absencja w zakładach pracy z powodu choroby wynosiła nawet 80%. Straty materialne trudne do określenia.

  •  
    KapralJedziniak

    -33

    pokaż komentarz

    To tak w ramach wspomnnień, przywołanych przez panią Dykiel mówiącą do blond bota z TVN.

    Dla porównania zbrodniczy koronawirus
    http://orka2.sejm.gov.pl/INT9.nsf/klucz/ATTBTFGM4/%24FILE/z01226-o1.pdf

    W pierwszej kolejności informuję, że informacja zawarta w piśmie oznaczonym sygnaturą ZPŚ.0164.156.2020, że do dnia 19 maja br. z powodu COVID-19 bez chorób współistniejących zmarło w Polsce 200 osób jest prawdą.
    Od wystąpienia pierwszego zakażenia na terenie RP do dnia 1 września br. - zmarło 280 osób bez chorób współistniejących.

    ~ oficjalne dane z ministerstwa, gdzie ktoś zawiśnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @KapralJedziniak: Czy w swoich rozmyślaniach uwzględniłeś ówczesny stan zdrowia Polaków oraz poziom rozwoju medycyny oraz dostępu do niej? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      KapralJedziniak

      -76

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: Tak. Wtedy był lepszy bo nie zamknięto przychodni oraz szpitali.

    •  

      pokaż komentarz

      @KapralJedziniak: W 1970 roku stan zdrowia Polaków był lepszy? I dlatego średnia długość życia była krótsza? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wtedy po prostu było znacznie mniej szpitali i przychodni i wiele osób na co dzień miało utrudniony dostęp do lekarza. Właśnie pokazałeś jakim jesteś ignorantem i że nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz.

    •  
      KapralJedziniak

      -71

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: Nie stan zdrowia a dostępność lekarzy.
      Nikt nie musiał walić kijem w parapet ani umawiać się na teleporady. Można było iść normalnie do lekarza. Wykonywane były również zaplanowane zabiegi.

    •  

      pokaż komentarz

      @KapralJedziniak tak, śerednia wieku mężczyzn:

      1970 - 57,6lat
      2020 - 72,6 lat

      Nie ma nawet co porównywać, teraz medycyna jest na poziomie o jakim wtedy nawet nie myśleli.

    •  
      KapralJedziniak

      -76

      pokaż komentarz

      @sogen: Teleporada jest na wyższym poziomie niż wizyta lekarska? Operacja odłożona jest lepsza od operacji?
      XDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @KapralJedziniak:

      Nie stan zdrowia a dostępność lekarzy.

      Zadałam ci pytanie o 3 czynniki, na które odpowiedziałeś "tak". Teraz się z tego wycofujesz. Może zacznij myśleć zanim coś napiszesz, widzę że ewidentnie trzymasz się swojej wymyślonej narracji.

      dostępność lekarzy

      Dostępność do lekarzy była lepsza? XD Szczególnie na polskiej wsi, gdzie lekarz był raz w tygodniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KapralJedziniak sam dostęp do porady medycznej jest lepszy niż jego brak, nie wszytko trzeba konustiwac na żywo. Ja np cały czas korzystam z teleporad z dermatologiem i jestem bardzo zadowolony.

    •  

      pokaż komentarz

      W 1970 roku stan zdrowia Polaków był lepszy? I dlatego średnia długość życia była krótsza? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wtedy po prostu było znacznie mniej szpitali i przychodni i wiele osób na co dzień miało utrudniony dostęp do lekarza. Właśnie pokazałeś jakim jesteś ignorantem i że nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz.

      @SkrytyZolw: Ogolnie to co jakis czas wpadam na Twoje komentarze. Z tego co sobie przypominam to nawet kiedys zesmy dyskutowali na jakis temat. Szanuje bo zazwyczaj wiesz co piszesz i robisz to merytorycznie.

      Tutaj jednak wkradl sie maly james... "james blad"

      Oczywiscie ze srednia zycia zalezy od sdrowia-wiadomo ze sa choroby ktore jak zachorujesz to umierasz. Ale nie mozna wprost laczyc sredniej zycia tylko z dostepem do lekarza.

      50 lat temu same warunki bytowe byly inne. Tak trywializujac (tylko dla przykladu podaje-sama sobie wymysl inne przyklady) kiedys rowy kopali ludzie lopatami-teraz sa koparki. Mysle ze to ma wplyw na zdrowie.

      @KapralJedziniak ma racje w tym co pisze. To co sie odwalilo w zwiazku z koronka to jakies kuriozum.
      Zeby byla jasnosc to ja nie neguje tego ze jest taki wirus. Nie twierdze tez ze szczepionki maja czipy. Ale dzialania byly i sa imho "overreacted"

      Na samym poczatku - jak nikt nie mial danych - to jeszcze bym przymknal oko na takie dzialania. Ale ten syf trwa juz prawie 2 lata a niektorym dalej odwala. Lamane jest prawo, przepierdzialana jast gora kasy, zarzynane gospodarki, itp z powodu wirusa ze smiertelnoscia 1,2% NIestety nie mam dostepu do danych ile z tego 1,2% to byli "dodatkowo obciazeni innymi chorobami". Ale mysle ze oni maja dosc mocna reprezentacje w tym 1,2%.

      Nie wiem czy wiesz ale ta smiertelnosc jest praktycznie taka sama w takiej szwecji co miala wywalone i takiej australii ktora lamie wszelkie prawa i zrobila sie wiezieniem. 2 rozne podejscia - smiertelnosc taka sama do bodajze pierwszego miejsca po przecinku.

      Czasami nie lubie miec racji ale obawiam sie ze tym razem bede ja mial. Bedziemy mieli jeszcze duzo zgonow tylko dlatego ze choroby nie zostaly zdiagnozowane bo "koronka wiec teleporada" i zamkniete szpitale.

    •  
      KapralJedziniak

      -34

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: Jeśli brak dostępu to poziom medycyny wynosi 0 jak w epoce kamienia łupanego.

      Więc
      1.stan zdrowia Polaków - trudno porównać. Trzeba by większego zakresu badań. Dziś jest więcej chorób cywilizacyjnych, otyłości

      2. oraz poziom rozwoju medycyny - wyższy w 1971. W 1971 była medycyna, w 2020 wynosił 0
      3. Dostępność - jw. W 1971 była dostępność jakaś tam, w 2020 nie było dostępności. Teleporada to nie medycyna. Pakowane do szpitala jak jest już za późno, bo lekarz przez telefon źle zdiagnozował, to też nie medycyna. To transport i magazynowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiscie ze srednia zycia zalezy od sdrowia-wiadomo ze sa choroby ktore jak zachorujesz to umierasz. Ale nie mozna wprost laczyc sredniej zycia tylko z dostepem do lekarza.

      @gorzki99: Przecież ja tego nie robię, z resztą wymieniam stan zdrowia i dostęp do lekarzy jako oddzielne czynniki. Wiem, że kiedyś stan zdrowia Polaków był znacznie gorszy, bo:

      - nie dbali o siebie i nie było ich na to stać
      - duża popularność alkoholu i papierosów
      - żywili się tragicznie
      - dzisiejszy stan powietrza w porównaniu do tamtych czasów jest znakomity

    •  

      pokaż komentarz

      @KapralJedziniak jak teleporada to nie medycyna? Mnie tak naprawdę leczą i działa xd

    •  

      pokaż komentarz

      - nie dbali o siebie i nie było ich na to stać

      @SkrytyZolw: tutaj moze i sie cos zmienilo ale jakies wielkiej rewolucji bym nie oczekiwal. Jest lepiej ale czy az tak znaczaco?

      - duża popularność alkoholu i papierosów

      z papierosami to zgoda. Na szczescie to coraz mniej popularne. Z alkohlem juz bym tak sie we wnioskach nie rozpedzal

      - żywili się tragicznie

      No nie to co teraz. Fast foody, pizzerie itp. Moze sprawdzmy statystyki otylosci? Otylosc, to pomimo tego co media wciskaja, jest jednak choroba. Nie za fajna...

      - dzisiejszy stan powietrza w porównaniu do tamtych czasów jest znakomity

      Tuta pelna zgoda. Mieszkam na gornym slasku w miescie gdzie "pod nosem" mialem hute. Teraz z tej huty zostalo moze 10%. Widze roznice w jakosci powietrza.

      Ale w druga strone to teraz mamy maszyny, roboty, narzedzia itp. ludzie juz w pracy sie tak nie "dojezdzaja". To tez duzo daje.

    •  

      pokaż komentarz

      @KapralJedziniak:

      poziom rozwoju medycyny - wyższy w 1971. W 1971 była medycyna, w 2020 wynosił 0

      Skoro nie było medycyny w 2020 roku, to jakim cudem było to możliwe:

      W 2020 roku wykonano 1260 operacji chirurgicznych z użyciem robota.

      W 2020 roku NFZ sfinansował 6409 zabiegów prostatektomii.

      https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C908072%2Cten-rok-bedzie-przelomowy-w-chirurgii-robotowej-w-polsce.html

      Albo to:

      16 grudnia 2020 r. -Pierwsza w Polsce operacja łącząca trzy zabiegi wykonane metodą laparoskopową - jednoczasowa anatomiczna resekcja wątroby oraz lewostronna hemikolektomia.

      https://www.wum.edu.pl/node/15310

      Przyszyli rękę wyrwaną z barku. Wybitni chirurdzy, których pozbyto się z pracy, znów operują

      https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,26495953,przyszyli-reke-wyrwana-z-barku-wybitni-chirurdzy-ktorych-pozbyto.html

      Albo to:

      Chirurdzy z Wrocławia uratowali życie małej Irlandki

      https://www.wroclaw.pl/chirurdzy-z-wroclawia-uratowali-zycie-malej-irlandki

      Operacje pacjentów z COVID-19 wiążą się z dłuższym i trudniejszym leczeniem

      https://pulsmedycyny.pl/prof-damian-ziaja-operacje-pacjentow-z-covid-19-wiaza-sie-z-dluzszym-i-trudniejszym-leczeniem-1105902

    •  

      pokaż komentarz

      Dla porównania zbrodniczy koronawirus

      @KapralJedziniak: czemu dajesz dane z maja 2020, wiesz że mamy już październik 2021?

    •  

      pokaż komentarz

      tutaj moze i sie cos zmienilo ale jakies wielkiej rewolucji bym nie oczekiwal. Jest lepiej ale czy az tak znaczaco?

      @gorzki99: to zależy, w której grupie wiekowej.

      Z alkohlem juz bym tak sie we wnioskach nie rozpedzal

      Bez przesady, kiedyś było znacznie gorzej.

      Tylko 1,1 proc. Polaków upija się na umór raz w tygodniu lub częściej - wynika z opublikowanych przez Eurostat w sierpniu danych. Dlaczego napisaliśmy "tylko"? Bo średnia unijna to aż 3,7 proc.

      Przynajmniej raz w miesiącu "twarde" picie funduje sobie 16,9 proc. z nas. To też dużo lepiej niż średnia unijna i o 0,5 pkt. proc. lepiej niż w 2014 r.

      Okazuje się, że nie tylko alkohol ograniczyliśmy. Żyjemy zdrowiej również w kwestii tytoniowej. Tu dane Eurostatu są świeższe niż z 2019 r. i pokazują, że w ub.r. paliło już tylko 26 proc. z nas. Dla porównania dziesięć lat wcześniej z produktów tytoniowych korzystało aż 31,6 proc. Polaków (to dane Banku Światowego), a w 2009 r. (dane Eurostatu) aż 33 proc.

      https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/palacy-polak-ktory-pije-na-umor-to-juz-przeszlosc-w-europie-nalezymy-do-najbardziej/xlen4y6

      No nie to co teraz. Fast foody, pizzerie itp. Moze sprawdzmy statystyki otylosci?

      Wtedy jednak głód był znacznie bardziej powszechny, a dieta bardzo mało urozmaicona. Według Ciebie Polacy codziennie żywią się w fast foodach? Oficjalne dane temu przeczą i zdecydowana większość je na co dzień w domu. Główną przyczyną tak dużego wzrostu otyłości wśród dzieci jest brak aktywności fizycznej. Oczywiście zerowa wiedza z zakresy dietetyki też odgrywa dużą rolę, ale mimo wszystko dzisiaj jesteśmy lepiej odżywieni niż w 1970 roku.

      Ale w druga strone to teraz mamy maszyny, roboty, narzedzia itp. ludzie juz w pracy sie tak nie "dojezdzaja". To tez duzo daje.

      A właśnie, kiedyś ludzie pracowali znacznie ciężej fizycznie. Chociaż z drugiej strony, teraz zmagamy się z problemami wynikającymi z przewlekłego stresu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      No nie to co teraz. Fast foody, pizzerie itp. Moze sprawdzmy statystyki otylosci? Otylosc, to pomimo tego co media wciskaja, jest jednak choroba. Nie za fajna...

      @gorzki99: Przypuszczam, że piza w czwartek i kebab w poniedziałek i tak jest zdrowsze niż zarcie paprykarza przez 20 dni w miesiącu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Immun no alkoholizm to też choroba leczona przez medyków

    •  

      pokaż komentarz

      @KapralJedziniak: k%@$a jakie fikoły. Masz jakąś wiedzę na ten temat? Jesteś lekarzem z 50 letnim stażem? Nie wydaje mi się. Pochodzę z rodziny będącej lekarzami od międzywojnia i wiem, że przeskok między samą końcówką lat 80-tych, a latami 2010-2020 był ogromny, więc nie p?%$@@@, że w 1971 była lepsza opieka zdrowotna, a już zwłaszcza w PRL, gdzie były permanentne braki wszystkiego w szpitalach.

    •  

      pokaż komentarz

      Dostępność do lekarzy była lepsza? XD Szczególnie na polskiej wsi, gdzie lekarz był raz w tygodniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @SkrytyZolw: Niestety teraz też tak bywa. Dawniej choć może było mniej lekarzy, to gdy jakiś leczył w wiejskiej przychodni to mieszkał nad swoim gabinetem i przyjmował nagłe przypadki po nocy (zamiast karetek).

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: Kiepska średnia wieku w latach 70tych to też wynik umierlanosci dzieci i niemowląt. Wtedy nie było możliwości ratować za cenę połowy wsi dziecka, które i tak zmarło przed 18tka.

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw:
      Nie było wówczas szczepionek na grypę, ale było w przychodni po trzech lekarzy na zmianę, a przychodnie pracowały na dwie zmiany. Teraz w tej samej przychodni jest jeden lekarz, albo od rana, albo po południu. Dostęp do lekarzy był i to znacznie lepszy niż teraz. Przykładowo. Dostawało się skierowanie do specjalisty i w przeciągu tygodnia było się u tegoż specjalisty. Potrzebowałem fizjoterapii to ją miałem, od razu. Dzięki ówczesnym, na pewno pracującym w gorszych warunkach i na gorszym sprzęcie medykom, w ogóle jako dziecko zacząłem samodzielnie chodzić.

      Niestety na nieszczęście dla wyznawców covida, jestem z tych jeszcze żyjących, którzy pamiętają doskonale rok 1971 i ówczesne apogeum zachorowań. W sześć tygodni zachorowało prawie sześć milionów osób. Covidianie dziś, przy podobnych statystykach pewnie uznaliby konieczność strzelania do wychodzących na ulicę.

      Pamiętam puste klasy lekcyjne. W mojej klasie było 6 osób na 32 i był jeden nauczyciel na trzy klasy, krążący pomiędzy salami lekcyjnymi i próbujący w ten sposób prowadzić lekcje.
      Ludzie z własnej inicjatywy przestali się odwiedzać, co było wówczas bardzo powszechną praktyką. Niektórzy mieli na ulicy uszyte własnym sumptem maseczki lub zasłaniali nos i usta szalikami, chustami i chusteczkami. Absencja dotknęła także zakłady pracy w podobnym stopniu co szkoły, bo grypa atakowała wszystkich, niezależnie od wieku.
      Nie było także wówczas testów, może "dzięki temu" mój dziadek zmarł na raka płuc, a nie na grypę w grudniu 1971 roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @KapralJedziniak: u brata na oiomie z kilkunastu respiratorów (zwykle większość zajętych) zrobiło się ponad 100 i ludzie leżeli na korytarzach i umierali. I szpitala nie zamknięto. Zamknięto oddziały, na których musieli te respiratory dać, żeby ratować najciężej chorych. Tak, mieli w większości covida. I byli zwykle po 60. Serio znajdziesz kogoś bez chorób współistniejących w tym wieku? Ktoś jednak umiera z powodu niewydolności spowodowanej covidem ale ma 70 lat czyli nadciśnienie, problemy z sercem, to nie jest ofiarą covida?
      Oczywiście inna sprawa to przychodnie, ale nie wszystkie się tak pozamykały. Przychodnia mojej żony pracowała, a sąsiednia do dzisiaj nie wpuszcza pacjentów do środka. Ale to prywatne przychodnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99

      Z alkohlem juz bym tak sie we wnioskach nie rozpedzal

      Oj nie wiesz ty jak tankowali za komuny. Czystą wódę.

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: Dumny jestem z Ciebie jak punktujesz tych ludzi. Naprawdę szanuję to, nie miałbym cierpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      W sześć tygodni zachorowało prawie sześć milionów osób. Covidianie dziś, przy podobnych statystykach pewnie uznaliby konieczność strzelania do wychodzących na ulicę.

      @1999: hmm ciekawe dlaczego pandemia Sars Cov-2 nie rozprzestrzenia się tak jak ta grypa, hmm... maseczki, dystans społeczny, wszelkie środki ostrożności i szczepienia na pewno nie mają z tym nic wspólnego, nic a nic ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @dzangyl:
      Środki ostrożności tylko odwlekają moment zakażenia, którego nie da się jednak uniknąć, ale za to zwiększają sumaryczną liczbę chorujących, co w przypadku covida ma bardzo istotne znaczenie (pamiętajmy, że na covid, w przeciwieństwie do grypy, nie chorują wszyscy mający z nim styczność). Zwiększają, gdyż poza chronieniem przed covidem chronią przed wszelkimi patogenami osłabiając system immunologiczny pozbawiony w ten sposób treningu.
      Szczepienie jak najbardziej pomaga, pod warunkiem, że jest ordynowane z powodów medycznych, a nie finansowych. Nie ma sensu szczepić osób, które przechorowały covid, a także po raz trzeci i następny osób, które mają wystarczający wskaźnik przeciwciał. Ale wiemy już, że w tej "pademi" nie chodzi o zakażenia, zdrowie czy ilości zmarłych, a o ogromne pieniądze dla firm produkujących szczepionki.
      Poza tym środki ostrożności, jak pisałem, ludzie stosowali i tak. Poza tym absencja, ona też miała znaczenie - taki lookdown. Była na poziomie 80%. To byli chorzy, a nie po pozytywnym teście.

    •  

      pokaż komentarz

      @1999: Da się uniknąć, nie wszyscy ludzie mieli styczność z wirusem (chyba że dysponujesz danymi że 100% ludzi już chorowało?), a gdy opanujemy jego rozprzestrzenianie i epidemia wygaśnie szanse że się z nim zetkną spadną i to bardzo. Jednym ze sposobów by to osiągnąć są szczepionki które pozwalają wytworzyć odporność bez zakażenia samym wirusem i bez dania mu możliwości do replikacji i mutacji. Tylko z jakichś nieznanych mi przyczyn pewna część społeczeństwa nie chce się szczepić, a u nas jest to istotny odsetek.

      Maseczki nie chronią tej osoby która ją nosi, "trening" z patogenami jest niezagrożony, chroni inne osoby przed wirusem którego dana osoba może być nosicielem. Myślałem że po takim czasie ten fakt dotarł już do wszystkich, ale widzę że nadal nie.

      Poziom przeciwciał niewiele oznacza, gdyby przeciwciała przeciw wszelkim wirusom i patogenom utrzymywały się w krwi człowieka cały czas to byśmy mieli krew jak smoła od ich zagęszczenia. To tak nie działa, przeciwciała zanikają i jest to znany mechanizm, po pewnym czasie ich poziom ma niewiele wspólnego z tym czy ktoś ma jakąś odporność czy nie.

      Ja nic takiego nie wiem, jakoby w tej pandemii nie chodziło o ludzkie zdrowie i życie, a o zarobki firm produkujących szczepionki. Nie mam pojęcia skąd taki wniosek, skoro wszelkie działania mają na celu ochronę zdrowia i życia ludności. Szczepionki są jednym ze sposobów. To kogo należy szczepić i czy nawet 3 raz pozostawię naukowcom i ich badaniom, pozwól że zaufam im a nie anonowi z wykop peel. No i faktycznie, kto to widział, żeby producenci szczepionek nie rozdawali ich za darmo, kto to widział żeby wymagali zapłaty. Nie pomyślałem o tym wcześniej. Toż to skandal na skalę światową!

      Dokładnie, stosowali środki ostrożności, a przynajmniej pewna część ludzi, ale to że wirus nie rozprzestrzenia się jak "szalony" nie ma z tym nic wspólnego, nic a nic. W ogóle. Nie ma takiej możliwości. To wcale niepodobne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Oj nie wiesz ty jak tankowali za komuny. Czystą wódę.

      @realitybites: NIe wiem? Strzelaj jaki jestem rocznik.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99 z tego co piszesz wynika że nie masz. Ch?$ mnie obchodzi jaki jesteś rocznik. Przestań zawracać mi dupę takimi zgadywankami na poziomie gimnazjum.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @dzangyl:
      Nie wiemy ile osób, jaki odsetek miała styczność - to jest aksjomatem.

      Niestety, właśnie się okazuje, że szczepionki nie chronią przed wirusem. Nawet bez nich można być tylko nosicielem, ale to inna para kaloszy.

      Generalnie przy tym wirusie, to już wiemy, nie chorują wszyscy. Wiele osób o sprawnym układzie immunologicznym, nie choruje. Można z dobrym przyjąć, że jest to ponad 50% (choć różne dane podają nawet 70%). Te mają już naturalną odporność. Co do odporności na patogeny to jest to dużo bardziej skomplikowana sprawa, dlatego nie mamy "krwi jak smoła". W tej chwili, po krótkim i ciągle odnawianym kontakcie, przeciwciała są na pewno wykrywalne. Przypomnę, że po grypie "hiszpance" osoby żyjące w czasie ówczesnej epidemii, a badane w latach 50-tych miały jeszcze przeciwciała (sic!).

      Trening układu immunologicznego, a maseczki nie mają części wspólnej. Maseczki są nieskuteczne w każdą stronę (jest na to ok. 70 recenzowanych - jak podaje prof. Kuna, prac), natomiast zamykanie ludzi w domu i brak kontaktu z patogenami jak najbardziej ma wpływ i to właśnie obserwujemy w Izraelu - przykład kliniczny jak nie walczyć z epidemią (popełniamy błędy i powtarzamy je licząc na inny wynik; niedoszły, pierwszy prezydent Izraela określił to mianem głupoty).

      Chodziło o zdrowie i życie ludzi oraz walkę z epidemią? To po co szczepi się ludzi mających odporność po przechorowaniu z przygotowanym już układem odpornościowym na tego wirusa lub osoby, które nie chorowały ale też mają odporność po kontakcie?
      Szczepionka nie jest lekarstwem na covid. Jej działanie jest bardzo mocno uzależnione od odpowiedzi immunologicznej organizmu. Ja na ten przykład byłem mocno chory po pierwszej i po drugiej dawce szczepionki (zapewne miałem kontakt z wirusem przed szczepieniem i miałem już odporność zanim się zaszczepiłem). Są tacy, którzy nie mieli nawet zaczerwienienia czy bolesności w miejscu podania szczepionki po żadnej dawce i nie zmieni tego trzecia, czwarta czy piąta dawka, bo szczepionka nie jest lekiem. My, z tą osobą zaszczepioną ale bez odpowiedzi immunologicznej organizu jesteśmy równi pod względem bezpieczeństwa epidemicznego? Bo dostaliśmy szczepionkę? No nie, ale tym nikt się nie interesuje. Wszyscy udają, że wirusy pojawiły się wczoraj, a koronawirusy dziś po dziesiątej trzydzieści i nic o tym nie wiemy. Szczepimy wszystkich (w niezaprzeczalnym interesie firm produkujących szczepionki).

      Gdyby ktoś się rzeczywiście troszczył o zdrowie i życie ludzi to zacząłby badać. Kto jest zagrożony, jak mu podnieść odporność, aby szczepionka miała szansę u niego zadziałać i dlaczego nie zadziałała. Kogo rzeczywiście trzeba chronić, objąć opieką, bo on w razie zarażenia zachoruje i to może ciężko. Nie ma tego, bo konto w banku jest ważniejsze. Kapitał polityczny, "my tu wam robimy dobrze!". Media pieją nad nami jacy to jesteśmy zbawcy narodu.

      Dziś już jesteśmy pewni, od strony naukowej, że wirus wywołujący SarS-CoV2 zostanie z nami na wieki wieków. Amen.
      Musimy z nim żyć i będzie się pojawiał w kolejnych odsłonach jako coraz bardziej zaraźliwy, ale coraz mniej szkodliwy (ewolucja i dobór naturalny to załatwi). Takie przekonanie na szczęście zwycięża, po woli i z oporami (nie licząc jakiś totalitarystów na Antypodach). Tak będzie i żadne szmatki zakrywające brodę, dystanse, lookdowny itp. nic tu nie zmienią. Oddalą ten moment, ale go nie usuną w niebyt. To nie jest tragedia, mamy wkoło miliardy wirusów, bakterii i grzybów czyhających na nasze zdrowie i życie. Jeden więcej i świat trzeba wywrócić do góry nogami? Pozwolić politykom na zagarnięcie jeszcze większej władzy - bo covid?

      Dlatego w 1971 roku zachorowali "wszyscy", a ci co się nie załapali (stanowcza większość Polek i Polaków mieszkała wówczas poza terenami zurbanizowanymi), zachowała później. Ale "odliczyli się" wszyscy. Z covidem będzie podobnie. Od nas zależy tylko jak długo będziemy chcieli się z covidem "bawić w chowanego".

    •  

      pokaż komentarz

      To tys sie uczepil ze niby nie wiem ile za komuny sie chlalo

      @gorzki99: wynika to jasno z twojej wypowiedzi, to jest moj argument ktory jest jasny jak ktos ma mozg we wlasciwym miejscu.

      idz sie wyplakac do moderacji

      co? XD na razie to ty tu placzesz az ci gile z nosa leca. Do tego sie zesrales.
      Jak jestes rocznikiem ktory pamieta komune to wspolczuje intelektu w tym wieku.

      a teraz sam smaruj na czarno przegrwie zyciowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: Te przegryw... po pierwsze to zaimki osobowe pisze sie z wielkiej litery. Nawet jak sie z kims nie zgadzasz to nie zadobrze swiadczy o Tobie jak piszesz z malej.

      po drugie dalej nie udowodniles ze kiedys pilo sie wiecej niz teraz. No bo jak masz udowodnic jak dopiero co gimnazjum konczysz? Ja mam te 41 na karku i nie wiem ile kiedys sie pilo i nie wiem ile pije sie teraz.

      po trzecie polecam przeczytanie kilku ksiazek - zasob slownictwa sie zwiekszy wiec nie bedziesz musial wulgaryzmow uzywac.

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: Masowych teleporad nie nazywaj dostępem do służby zdrowia

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety, właśnie się okazuje, że szczepionki nie chronią przed wirusem. Nawet bez nich można być tylko nosicielem, ale to inna para kaloszy.

      @1999: Jak nie chronią? Skąd takie rewelacje? Oczywiście że można się zakazić wirusem po szczepieniu, tu nikt nigdy nie mówił że zaszczepienie daje 100% odporność... Nawet jakbyśmy zaszczepili 100% populacji to pewien niewielki odsetek i tak by zachorował. O statystyce słyszałeś czy może według ciebie świat wygląda zero-jedynkowo, albo ktoś nie ma odporności w ogóle, albo ma 100%? Albo szczepionka/przechorowanie daje 100% odporności albo wcale? Wystarczy spojrzeć chociażby na ilość ciężkich objawów w takiej UK i już widać jak na dłoni że szczepionki działają. Z resztą nie tylko tam to widać w danych.

      Dalej nie jest lepiej, wypisujesz dziwne rzeczy. Maseczki nie są ochroną? Być może zasłanianie nosa i ust gdy kichamy też nie chroni otaczających nas ludzi przed drobnoustrojami i wirusami jakie możemy rozsiewać? Może nawet pogarsza sytuacje bo zagraża treningowi immunologicznemu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Co takiego działo się w Izraelu? Zniesione wiele restrykcji i zasad dystansu społecznego. Do szpitali w zdecydowanej większości trafiały osoby niezaszczepione, a trafiały tam bo uwaga, nie miały odporności bo nie miały styczności wcześniej z wirusem i nie były zaszczepione, kto by się spodziewał.

      Zaleca się szczepienie ozdrowieńców bo szczepionka jeszcze bardziej wzmacnia odporność. Tak samo jak po szczepionce można zachorować tak samo przechorowanie nie daje nikomu immunitetu przed ponowną infekcją objawową. W szybkim zastopowaniu wirusa szczepionki są niezbędne. Szczepimy wszystkich by zwiększyć odporność populacji i zastopować rozprzestrzenianie się wirusa, nie ma lepszej i szybszej drogi.

      Oczywiście, że wirus nie zniknie, a ludzie z czasem się lepiej uodpornią, oby szybciej dzięki szczepieniom niż wolniej poprzez infekcję. Oczywiście że mamy wokół pełno wirusów i drobnoustrojów, ale jakoś tylko niewiele z nich wywołało aż taką epidemię, trzeba mieć klapki na oczach żeby tego nie widzieć i to negować. Na całe szczęście światem rządzą ludzie odpowiedzialni i podjęto odpowiednie kroki, dzięki czemu udało się w porę opanować pandemię i to pomimo oporu pewnej niezbyt rozgarniętej części ludzkości. Oczywiście, że w każdym momencie może pojawić się wirus który zagrozi większej ilości ludzi, nie znasz historii? I tak też stało się z Sars Cov-2, tylko tym razem byliśmy jako tako gotowi, a dzięki ogromnemu wysiłkowi udało się w rekordowym czasie przygotować bezpieczne szczepionki, które pomagają pokonać wirusa. To jest niewiarygodny sukces ludzkości.

      Oczywiście, że mogliśmy poświęcić dużo więcej ludzi i po prostu się zarażać i w ten sposób zdobyć odporność. Może nawet powinniśmy robić spotkania z zakażonymi, takie dzielenie się wirusem, żeby szybciej poszło xD Co za bełkot.

      Dokładnie, od nas zależy jak szybko uda się opanować rozprzestrzenianie i kolejne mutacje tego groźnego wirusa, mamy szczepionki i oby jak najwięcej ludzi, jak najszybciej się zaszczepiło. Wszystko w naszych rękach.

    •  

      pokaż komentarz

      @1999: Jestem pod wrażeniem Twojej mądrej wypowiedzi. Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @dzangyl:

      Szczepionki miały chronić i nie dopuszczać do rozprzestrzeniania się wirusa - tak było? Było ale się skończyło, skończyła się narracja hura-optymistyczna, dzięki której ludzie przestali się szczepić, choć nie tylko przez nią. Oszukiwano i straszono ludzi, zorientowali się i nie chcą być w ten sposób traktowani. Ze szczepieniami, koniec. Tak nasi władcy po prostu spieprzyli sprawę.

      Mitem jest, co powtarzam, że szczepionka chroni. Nie. Ponownie powtarzam. Chroni sprawny układ immunologiczny "potraktowany szczepionką", on daje odporność - ogólnie mówiąc. Dlatego w krajach z największym współczynnikiem wyszczepienia populacji nie osiągnięto należytej odporności, a przez izolowanie ludzi przed szczepieniami spowodowano populacyjne zmniejszenie odporności. Dlatego w Izraelu czy Islandii oraz Wlk. Brytanii jest tak dużo zakażeń (nie mylić z zachorowaniami). Dokładnie odwrotnie niż w Szwecji, gdzie zaszczepiono bardzo duży odsetek, ale ludzi mających stały kontakt z patogenami i tym samym sprawnym układem immunologicznym. Zgadza się?

      Co do maseczek to jest już ok. 70 recenzowanych prac na temat ich nieskuteczności. To już wiadomo - kolejny pewnik. Nie widzę sensu dyskutowania nad aksjomatami.

      Szczepienie ozdrowieńców. Na podstawie jakich badań można stwierdzić, że akurat szczepionka na mutację alfa wzmacnia odporność osób, które przechorowały alfę? Kiedy dokonano tych badań? W ciągu pół roku od początku szczepień? Naprawdę? Mam w to wierzyć? Do tej pory szczepienie to tylko symulacja choroby i jednak nie musi być tak skuteczna jak przechorowanie - tak twierdzą dotychczasowe badania, nagle się coś odwróciło? Akurat w momencie, gdy jest niepowtarzana okazja do zarobienia ogromnych pieniędzy na szczepionkach?

      Nie pisałbym o bezpiecznych szczepionkach po pół roku od ich zastosowania. To jest bardzo cienki lód. Pamiętamy ptasią grypę? Co się okazało po "bezpiecznych szczepionkach" zrobionych w rekordowo krótkim czasie?

      Więcej osób się nie zaszczepi, to już wiadomo. Ja także nie zaszczepię się trzecią dawką, bo nie widzę sensu stosowania szczepionki na wersję alfa po raz kolejny tylko dlatego, "że tak trzeba". Jeżeli ktoś pójdzie po rozum do głowy i zacznie badać odporność, czyli w tak krótkim czasie chodzić będzie o przeciwciała i zalecać wówczas kolejną szczepionkę, to wtedy tak. W tej chwili, wg mojej wiedzy, jest to zupełnie zbędne.

      Powtórzę, ponownie (chyba nie jestem czytany przed odpowiedzią). Wg różnych badań, od 50 do 70 % populacji przechodzi zakażenie bezobjawowo. Szanowny Panie, "spotkania z zakażonymi", już nastąpiły! Proszę wrócić na Ziemię.

      Oczywiście, że mogliśmy poświęcić dużo więcej ludzi i po prostu się zarażać i w ten sposób zdobyć odporność. Może nawet powinniśmy robić spotkania z zakażonymi, takie dzielenie się wirusem, żeby szybciej poszło xD Co za bełkot.

      Jak ja lubię przerysowania. Dyskutant z własnej woli pogrąża się stosując taki wybieg. Szkoda, bo było obiecująco.

    •  

      pokaż komentarz

      @MatisBey:
      Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie i zrozumienie tego co chciałem przekazać.

    •  

      pokaż komentarz

      @dobryadas: To co wymieniłam według ciebie było prowadzone w ramach teleporady? Ciekawe, wykopki widzę są coraz bardziej pomysłowy w bronieniu swoich bzdurnych teorii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A ty debilko to wzięłaś pod uwagę? Widać nie po drodze ci z rozumem

      @kwiateklc: synku, wróć jak już dorośniesz i nauczysz się rozmawiać jak dorośli ludzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @kwiateklc: Ojoj, ale cię zabolało. Zluzuj troszkę gumę w gaciach, bo strasznie spięty jesteś ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: to może ty poluzuj trochę gacie, bo widocznie czegoś brakuje...

    •  

      pokaż komentarz

      Szczepionki miały chronić i nie dopuszczać do rozprzestrzeniania się wirusa - tak było? Było ale się skończyło, skończyła się narracja hura-optymistyczna, dzięki której ludzie przestali się szczepić, choć nie tylko przez nią. Oszukiwano i straszono ludzi, zorientowali się i nie chcą być w ten sposób traktowani. Ze szczepieniami, koniec. Tak nasi władcy po prostu spieprzyli sprawę.

      @1999: Jak się skończyło, przecież zmniejszają transmisję wirusa bo chronią przed objawowym zakażeniem, a tylko wtedy rozsiewasz wirusa. O czym ty piszesz?

      Mitem jest, co powtarzam, że szczepionka chroni. Nie. Ponownie powtarzam. Chroni sprawny układ immunologiczny "potraktowany szczepionką", on daje odporność - ogólnie mówiąc. Dlatego w krajach z największym współczynnikiem wyszczepienia populacji nie osiągnięto należytej odporności, a przez izolowanie ludzi przed szczepieniami spowodowano populacyjne zmniejszenie odporności. Dlatego w Izraelu czy Islandii oraz Wlk. Brytanii jest tak dużo zakażeń (nie mylić z zachorowaniami). Dokładnie odwrotnie niż w Szwecji, gdzie zaszczepiono bardzo duży odsetek, ale ludzi mających stały kontakt z patogenami i tym samym sprawnym układem immunologicznym. Zgadza się?

      @1999: Co za bełkot. Oczywiście, że szczepionka chroni dając szansę wyuczenia odporności przez system immunologiczny bez potrzeby kontaktu z samym wirusem. Nic z tego co napisałeś się nie zgadza. W UK, Izraelu za większość zakażeń odpowiadali ludzie niezaszczepieni, inaczej być nie mogło skoro ludzie zaszczepieniu i/lub po chorobie w zdecydowanej większości (ponad 75% albo i więcej) są odporni na wirusa i go nie roznoszą bo nie dochodzi u nich do infekcji objawowej, to są fakty. W jaki sposób zmniejszono odporność na wirus przeciwko któremu organizm nie znał obrony, bo nigdy nie miał z czymś podobnym kontaktu? O czym ty piszesz?

      Co do maseczek to jest już ok. 70 recenzowanych prac na temat ich nieskuteczności. To już wiadomo - kolejny pewnik. Nie widzę sensu dyskutowania nad aksjomatami.

      @1999: kolejny raz powtórzę, czy w takim razie zasłanianie usta i nosa podczas kichania czy kaszlu jest nieskuteczne? Czy ty wiesz na czym te badania polegały i co w nich sprawdzano? Pytanie retoryczne, bo widać ze nie wiesz.

      Szczepienie ozdrowieńców. Na podstawie jakich badań można stwierdzić, że akurat szczepionka na mutację alfa wzmacnia odporność osób, które przechorowały alfę? Kiedy dokonano tych badań? W ciągu pół roku od początku szczepień? Naprawdę? Mam w to wierzyć? Do tej pory szczepienie to tylko symulacja choroby i jednak nie musi być tak skuteczna jak przechorowanie - tak twierdzą dotychczasowe badania, nagle się coś odwróciło? Akurat w momencie, gdy jest niepowtarzana okazja do zarobienia ogromnych pieniędzy na szczepionkach?

      @1999: Na podstawie badań które już przeprowadzono, ba wariant nie ma praktycznie znaczenia, to też zbadano. Nie musisz wierzyć, to są fakty i możesz się z nimi zapoznać. Szczepienie jest bezpieczną metodą nauczenia organizmu jak walczyć z wirusem i do tego wielokrotnie bezpieczniejszą i niepozwalająca wirusowi namnażać się w organizmie czyniąc spustoszenie i dając miejsce do mutowania, to jest fakt. Że też nikt nie wpadł na pomysł by zarazić całą populację, bo to jest lepsza metoda wyrobienia odporności - sam to wymyśliłeś?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie pisałbym o bezpiecznych szczepionkach po pół roku od ich zastosowania. To jest bardzo cienki lód. Pamiętamy ptasią grypę? Co się okazało po "bezpiecznych szczepionkach" zrobionych w rekordowo krótkim czasie?

      @1999: Nie musisz, fakty mówią same za siebie, szczepionki przeciw covid są najlepiej przebadanymi preparatami medycznym iw historii, a ryzyko powikłań jest marginalne. Kolejny raz, takie są fakty w oparciu o setki milionów jeśli nie miliardy zaszczepionych ludzi. Z taką próbą nie da się polemizować, choć widzę że próbujesz w stylu "za 10 lat może bedą skutki uboczne, albo za 20, albo za 50" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Więcej osób się nie zaszczepi, to już wiadomo. Ja także nie zaszczepię się trzecią dawką, bo nie widzę sensu stosowania szczepionki na wersję alfa po raz kolejny tylko dlatego, "że tak trzeba". Jeżeli ktoś pójdzie po rozum do głowy i zacznie badać odporność, czyli w tak krótkim czasie chodzić będzie o przeciwciała i zalecać wówczas kolejną szczepionkę, to wtedy tak. W tej chwili, wg mojej wiedzy, jest to zupełnie zbędne.

      @1999: Oczywiście że się zaszczepi, zmanipulowani już widzą co się dzieje i spokojnie, pójdą po rozum do głowy i zrozumieją że lepiej się zaszczepić, nauczyć organizm rozpoznawać i zwalczać wirusa w sposób bezpieczny, niż ryzykować objawowe zakażenie. Co do przeciwciał to badania pokazują, że ich istotność w odporności jest niewielka, chyba nie jesteś na bieżąco z informacjami na temat szczepionek. Nikt nie mówi że 3 dawka jest potrzebna w niektórych przypadkach "bo tak trzeba", no może poza tobą. Ja takiej argumentacji nigdzie więcej nie widziałem.

      Powtórzę, ponownie (chyba nie jestem czytany przed odpowiedzią). Wg różnych badań, od 50 do 70 % populacji przechodzi zakażenie bezobjawowo. Szanowny Panie, "spotkania z zakażonymi", już nastąpiły! Proszę wrócić na Ziemię.

      @1999: Kłamstwo, proszę wrócić na ziemię i czytać badania ze zrozumieniem, moje odpowiedzi również, bo widzę że słabo ci to wychodzi. Ponadto jeśli ktoś nie ma objawów to praktycznie nie zaraża, to jest fakt. Kontakt z taką osobą nie jest groźny. Nie wpasowałaby się na twoje spotkania zarażonych w niedzielne popołudnia, by szybciej roznieść wirusa, bo odporność po przechorowaniu jest najlepsza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jak ja lubię przerysowania. Dyskutant z własnej woli pogrąża się stosując taki wybieg. Szkoda, bo było obiecująco.

      @1999: To nie jest przerysowanie, to jest autentyczny wniosek płynący z twojego bełkotu na ten temat, widzę że podświadomie to zauważyłeś, być może ten absurd dotrze również do twojej świadomości i nie będziesz więcej wypisywał takich rzeczy

  •  

    pokaż komentarz

    Materiał o grypie, a na miniaturce zdjęcie lekarzy z Wrocławia, z połowy lat 60, gdy pojawiła się tam ospa.

  •  

    pokaż komentarz

    Po co im te kitle! Przecież to jacyś idioci! Kagańce na ryju? Już wtedy dawali się manipulować Klausowi! ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież to zdjęcie z epidemii ospy we Wrocławiu...

    źródło: rSaved6923411407161139119.0

Dodany przez:

avatar KapralJedziniak dołączył
469 wykopali 21 zakopali 8.5 tys. wyświetleń