Fiskus zmienia zdanie i domaga się podatku od obiadu pracownika

Fiskus zmienia zdanie i domaga się podatku od obiadu pracownika

Krajowa Informacja Skarbowa zmienia podejście do posiłków finansowanych załodze. Z najnowszej interpretacji wynika, że od firmowego obiadu trzeba zapłacić podatek, bo pracownik - czy pracuje, czy nie - i tak jeść musi. Stanowisko skarbówki jest zaskakujące.

  •  

    pokaż komentarz

    Idźmy dalej.... kupowanie przez pracodawcę środków czystości np. papier toaletowy lub mydło w łazience, też powinno być opodatkowane, jak by nie patrzeć jest to przychód niewolnika eee pracownika... A warto się też zastanowić czy, aby na pewno nie opodatkować ciepłego powietrza. tzn ogrzewania hal lub biur, gdyż to też przychód dla wyrobnika. Zasrane urzędasy, tworzą miliony przepisów, które jeszcze trzeba interpelować, bo bez nich by nie mieli co robić. I uszczęśliwiają na siłę, pracowniku i pracodawco powinieneś zapłacić podatek od interpelacji urzędasów, za to że łaskawy pan urzędas przetłumaczył tobie nieuku! I proszę sobie zapamiętać łaskawie interpelacje numer 0113-KDIPT2-3.4011.514.2021.4.NM, tak żeby i treść i numer znać będąc obudzonym o 2 w nocy!

    •  

      pokaż komentarz

      papier toaletowy

      @pacholl: czyli sranie w pracy na koszt pracodawcy będzie opodatkowane? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: Oczywiście. Oraz dodatkowo czas posiedzenia odliczony od czasu pracy, aby pracownik mógł spokojnie się załatwić. To dla zdrowia i dobra pracownika, bo szybkie sranie jest nie zdrowie, a sranie pod presja czasu, moze doprowadzić do nerwicy.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli sranie w pracy na koszt pracodawcy będzie opodatkowane? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @notdot: To zapodam Ci przyklad w druga strone.

      Pracuje w branzy gdzie jest duzo delegacji. Firma zapewnia dojazd (auto + paliwo kata firmowa placone) i zakwaterowanie (oplaca czy to mieszkania czy domki)

      Byl w firmie koles ktory w koszty delegacji wpisywal...papier toaletowy.

      Koszty delegacji to np ze musiales kupic plyn do spryskiwaczy bo sie skonczyl, czy tam cos do roboty ale placiles ze swoich. Brales paragon i rozliczales. I dostawales zwrot. Byl koles co wliczal papier toaletowy... Nie ogarniam do teraz :P

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Może przywoził i używał swojego? Chociaż dziwne żeby w domkach czy tańszych hotelach nie było papieru ale ja nigdy tak nie podróżowałem to pewno mało widziałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacholl: Jak puszcze bonka to będę musiał dorzucić się do opłat za emisję CO2?

    •  

      pokaż komentarz

      I proszę sobie zapamiętać łaskawie interpelacje numer 0113-KDIPT2-3.4011.514.2021.4.NM, tak żeby i treść i numer znać będąc obudzonym o 2 w nocy!

      @pacholl: Nie warto. Przyjdzie inny urzędnik i powie że ta interpretacja jest błędna i będziesz jeszcze bulił dodatkowo zaległości. Żaden urzędnik nie poniesie kary, czy to za niesłuszną karę czy wydanie rzekomo wadliwej interpretacji wcześniej.

    •  

      pokaż komentarz

      Może przywoził i używał swojego? Chociaż dziwne żeby w domkach czy tańszych hotelach nie było papieru ale ja nigdy tak nie podróżowałem to pewno mało widziałem.

      @Prim0: Miras ale mi nie chodzi o to ze mial swoj. DO mnie nie dociera jak mozna wliczac w koszta delegacji papier toaletowy...

      Jakby nie byl w delegacji tylko w domu to by nie sral? No a w koszta by nie wliczal.

      I inna sprawa...co to za kwota? Ile wydajesz na papier toaletowy w 3 tygodnie? (per osoba a nie rodzina)

      W hotelach sa, w domkach tez. Ale my mamy kwatery roznie. Np mieszkanie w bloku co ktos wynajmuje. No tam sie nie spodziewam "zaopatrzenia". Tam raczej to wsio na Twojej glowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacholl: jutro dzwonię do księgowej i zaczynam obliczać długość zużytego papieru (niech pracownicy dojdą do tego kto więcej dupę podciera, żebym mógł im dochód odpowiednio dopisać) wodomierz na spłuczkę już kupiłem. W kuchni obowiązkowo monitoring, żeby odkryć kto wp%$?!@#a cuksy. Obowiązkowa inwentaryzacja kawy i dorobię żetony do ekspresu. Ma ktoś jeszcze jakieś pomysły bo nie chciałbym uszczuplić dochodów państwa?

    •  
      FvX457YR

      +7

      pokaż komentarz

      Miras ale mi nie chodzi o to ze mial swoj. DO mnie nie dociera jak mozna wliczac w koszta delegacji papier toaletowy...

      @gorzki99: Normalnie, na mieszkaniu nie było, to kupił i rozliczył.

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: @pacholl: Czyli pozostanie odsyłać pracowników na sranie na Orlen.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacholl: Te k**wy już nie wiedzą gdzie szukać kasy. To zwykle złodziejstwo. Jesteśmy opodatkowywani wiele razy i tego te k nie widzą. Podatek od pensji, później te same pieniądze znowu podatek od lokaty, i do tego VAT akcyza i inne. To jest k#@?a jakiś obłęd! Realne opodatkowanie to 60% mimo że część motłochu wierzy że nie płaci podatków.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacholl: to raczej wina naszych kochanych posłów, * ich mać.

    •  

      pokaż komentarz

      Normalnie, na mieszkaniu nie było, to kupił i rozliczył.

      @FvX457YR: Tylko dlaczego nie rozlicza tego samego papieru jak mieszka nie na delegacji tylko u siebie?
      W domu nie sra tylko na delegacji mu sie zdarza?

      jak napisalem wczesniej - alkowicie rozumiem sytuacje gdzie np skonczyl sie plyn do spryskiwaczy i trza kupic (kartami firmowymi mozna tylko placic za paliwo) No to leci w rozliczenie. Nie wiem...potrzebujesz czegos na juz do roboty to kupujesz ze swoich (bo z centrali przyjdzie za tydzien a Ty potrzebujesz na juz) no to rozliczasz.

      Ale papier toaletowy? Zarcie tez mozna rozliczac? No bo w domu nie jesz ale na delegacji to juz tak.

      Jasne ze kazdy moze miec swoje podejscie. Ja jednak nie widze podstaw do rozliczania papieru toaletowego. Podstaw to raz. Ale dwa - no nie przyszlo by mi to do glowy.
      Mieszkanie, transport itp - wszystko firma zapewnia. Co wiecej - firma nawet placi za czas dojazdu na delegacje czego robic zgodnie z przepisami nie musi. Koszty utrzymania to chyba jednak moja broszka? Tym bardziej ze dieta jest placona.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacholl: co wy pitolicie? Jak stażowałem w Urzędzie Skarbowym to pracownicy sami sobie jedzenie kupowali, nie było żadnych obiadów co to za pitolenie trzy po trzy?

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: 23 procent VAT ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pacholl: trzeba zapamiętać dwie ostatnie litery, to inicjały tego urzędasa

    •  

      pokaż komentarz

      czyli sranie w pracy na koszt pracodawcy będzie opodatkowane? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @notdot: pracownik sra niezależnie od tego czy pracuje, czy nie, więc tak ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @pacholl: Oni są już gotowi opodatkować walenie konia wcześniej, niż k%?@y!

    •  
      FvX457YR

      0

      pokaż komentarz

      Zarcie tez mozna rozliczac?

      @gorzki99: No a nie?

    •  

      pokaż komentarz

      No a nie?

      @FvX457YR: No nie :))) Pokaz jak.

      Bedac w delegacji dostajesz placona diete ktora w zaozeniu ma pokrywac zarcie. Dieta w pl to jakies kuriozum bo masz 30pln/dzien.

      Pokaz mi przepis ktory okresla ze w koszta parcodawcy wchodzi Twoj obiad jak se poszles na sushi za 200pln.

      Dobra jestem wredny ale nie az tak - nie szukaj bo nie znajdziesz.

    •  
      FvX457YR

      +8

      pokaż komentarz

      Bedac w delegacji dostajesz placona diete

      @gorzki99: Uprościłem i założyłem, że o dietę też masz jakieś dziwne pretensje, później doczytałem i już mi się nie chciało edytować. Wracając do tematu, tak, jak kupujesz paczkę 12 rolek srajtaśmy do firmowego mieszkania to jak najbardziej możesz ją rozliczyć. Dokładnie tak, jak płyn do spryskiwaczy czy wachę.

    •  

      pokaż komentarz

      12 rolek srajtaśmy do firmowego mieszkania to jak najbardziej możesz ją rozliczyć.

      @FvX457YR: Miras jak zuzywasz 12 rolek papieru w 3 tygodnie to bez zlosliwosci ale proponuje zmienic lekarza. Bo cos jest nie tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacholl:
      Można się śmiać, ale ta interpretacja US ma bardzo dużo sensu. Jeszcze co innego jakieś multisporty - to są takie trochę wirtualne benefity, bo różnie bywa z korzystaniem z nich. Natomiast żarcie to jest dla pracownika czysty zysk i są to kwoty niemałe, bo rzędu 500zł/mc.

      Też nie lubię podatków (kto lubi?), ale chodzi tu o to, żeby był zachowany jakiś rigcz. Jakby US się nie czepiał, to efekt by był taki, że pracodawca pytałby się pracownika, na co ten wydaje swoją wypłatę i zamiast wypłacić mu 5000zł, dałby mu 2000zł + 3000zł w bonusach, które pracownik sam planował kupić. Mieszkanie, jedzenie, ubrania, rozrywka, transport - wszystko to można nazwać darmowymi bonusami.

    •  

      pokaż komentarz

      Np mieszkanie w bloku co ktos wynajmuje. No tam sie nie spodziewam "zaopatrzenia". Tam raczej to wsio na Twojej glowie.

      @gorzki99: No to normalne że każdy jeden przedmiot kupiony i zostawiony w takim mieszkaniu pracowniczym rozlicza się jako koszt delegacji

      Zwłaszcza że diabeł tkwi w szczegółach, może nie rozliczył rolki tylko kupił od razu ośmiopak i zostawił na kwaterze dla następnych żeby czasu nie tracili?

      W sumie to nie ogarniam, wstyd dla pracodawcy - nie wyobrażam sobie żebym jechał na mieszkanie służbowe, przyjeżdżam wieczorem patrzę a tam nie ma srajtaśmy i muszę iść do sklepu ogarniać. Co jeszcze, może na mieszkaniu brudno i nie ma pościeli? Ogarnięcie sprzątaczki do przygotowania mieszkania to ile, 100 zł brutto? Jakiś januszex

    •  

      pokaż komentarz

      Mieszkanie, transport itp - wszystko firma zapewnia

      @gorzki99: no właśnie najwyraźniej nie wszystko, mieszkaniu brakuje elementarnego wyposażenia.

      Jakby poduszki nie było to też byś się śmiał że rozliczył? Debil jeden przecież w domu ma poduszkę, mógł się po nią wrócić?

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli pozostanie odsyłać pracowników na sranie na Orlen.

      @ChciwyASasin: na orlenie zawsze sram na klapę od kibla. Wiem, że pracownicy wiedzą, że to ja jestem tym fekalnym terrorysto. Strasznie podnieca mnie fakt, że ...a mogą mi zrobić za moje fekalne sabotaże ( ͡º ͜ʖ͡º)

      pokaż spoiler Jeśli już musicie chwycić renkom za klamkę w kiblu to rupcie to przez papier do ..y :-)


      ( ͡º ͜ʖ͡º)

      pokaż spoiler if ju noł łot aj min xD

    •  

      pokaż komentarz

      @pacholl: Nazwiska wszystkich urzędasów podejmujących takie decyzje powinny być publikowane razem ze zdjeciem. Może jakby takiego debila wszyscy wyśmiewali, poczynając od dziecka to by się zastanowił. Jest też i inne podłoże - brak kasy w budżecie wbrew temu co Mateuszek kłamczuszek mówi i skąd jak nie ucziwie pracujacym zabrać. A zarazem te same pasożyty, szczególnie z Wiejkiej mają dofinansowane żarcie w ich stołówce sejmowej - płacąc niemal mniej niż emeryt w barze mlecznym.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacholl: Nie przyjacielu, nie rozumiesz dalej o co chodzi, kolejny mistrz został czegoś szefem i musi pokazać, że zrobi więcej niż poprzednik tj. będzie lepszy wynik, więcej z firmy ściągną. Widzę to na codzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @artem17 tak bedzie taka 'żondowa' aplikacja gdzie należy notować każdy a na koniec miesiąca zestawienie i cyk zabiorą kasę z Twojego konta za emisje. Proste. Prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      Jakby poduszki nie było to też byś się śmiał że rozliczył? Debil jeden przecież w domu ma poduszkę, mógł się po nią wrócić?

      @gatineau: Doskonaly przykad z poduszka.

      tak sie zlozylo ze jak rozpoczynalismy projekt w poznaniu to ja "odbieralem" kwatere (czyli bede pierwszym ktory w niej zamieszka) Mieszkanie w bloku. Calkiem spoko. Bylismy na miejscu ok 21. Wlasciciele przyjechali zeby nas wprowadzic. Otwieraja i wsio wyglada cacy. Tylko jest drobny problem. Wlasciciele sie zakrecili i nie zostawili poscieli :P

      Jak mam rozumiec to wina mojego pracodawcy? Ta noc przekimalem na sofie a na drugi zien pojechalismy do ikei z karta sluzbowa po zakup poscieli.

      Ale idac Twoim tokiem rozumowania to kawe, jedzenie, piwo, tez mam rozliczac? No bo przeciez nie poade do domu.

      Jesli zaliczasz papier toaletowy do srodkow trwalych takich jak poduszka to ja nie mam pytan.

      A swoja droga to kazdemu bym zyczyl takiego "januszexa" co placi nawet za dojazdy na delegacje (czego zgodnie z prawem robic nie musi). Jedyny minus to troche burdel organizacyjny ale jesli chodzi o kase to zlego slowa powiedziec nie mozna. Zadnego januszowania (soboty x1,5 a niedziele x2. Delegacja zawsze w terminie a standard kwater na duzym poziomie. W poprzdniej firmie bylo ze spalo sie po 2-3 osoby w jednym pokoju. Tutaj nie ma takiej opcji. Jedna osoba to jeden pokoj chocby tam 5 lozek stalo). Zarobki tez nienajgorsze. Nie wpadl bym na to zeby papier, plyn do mycia naczyn, kawe czy cokolwiek podobnego wliczac w koszta delegacji.

      "Najlesze" za co zaplacilismyy firmowa karta to byl...grill :P Taki wypasiony. Na domek w niemczech kupilismy (dom zzreszta wlasnoscia jednego z wlascicieli). Jak przyjechal kiedys z wizyta to nie dosc ze nie ochrzenil to jeszcze pochwalil :PP

    •  

      pokaż komentarz

      Jak mam rozumiec to wina mojego pracodawcy?

      @gorzki99: "wina" nie, odpowiedzialność finansowa - jak najbardziej, nie bez powodu użyłeś karty służbowej żeby zakupić te rzeczy następnego dnia.

      Ale idac Twoim tokiem rozumowania to kawe, jedzenie, piwo, tez mam rozliczac?

      Nie, kawa i jedzenie są wliczone w dietę a piwo to zależy - jak na spotkaniu biznesowym które zorganizowałeś na prośbę pracodawcy to pewnie, jak prywatnym to nie.

      Jesli zaliczasz papier toaletowy do srodkow trwalych takich jak poduszka to ja nie mam pytan.

      No to nie miej bo sam to wymyśliłeś, nie użyłem stwierdzenie środek trwały które jest niepoprawne w kontekście poduszki, to żaden środek trwały, co najwyżej się ją wpisze na protokole zdawczo-odbiorczym mieszkania ale mylisz tu pojęcia. Poduszki się nie amortyzuje, z punktu widzenia firmy to takie samo consumable jak srajtaśma, wrzucasz w koszty raz i zapominasz.

      Nie wpadl bym na to zeby papier, plyn do mycia naczyn, kawe czy cokolwiek podobnego wliczac w koszta delegacji.

      Płyn do mycia naczyń nie jest standardowym wyposażeniem pokoju. Dla mnie w ogóle rozgraniczenie jest proste: jeżeli coś jest standardowym wyposażeniem pokoju hotelowego to ma być za to odpowiedzialny pracodawca jak nie jest to nie jest.

      Prosty test: czy gdyby w hotelu kazali ci zapłacić za papier toaletowy uznałbyś to za normalne? Nie? To czemu uważasz za nienormalne oczekiwanie że zostanie to zagwarantowane przez sponsora noclegu? Są pewne normy kulturowe których się trzymamy: gdy kogoś odpłatnie gościmy nie bierzemy pieniędzy za wodę, prąd, pościel, srajtaśmę, mydło, wynajem ręczników i sprzątanie pokoju przed przyjazdem. Kawa i płyn do mycia naczyń w tych normach kulturowych się nie mieszczą.

    •  

      pokaż komentarz

      Prosty test: czy gdyby w hotelu kazali ci zapłacić za papier toaletowy uznałbyś to za normalne? Nie? To czemu uważasz za nienormalne oczekiwanie że zostanie to zagwarantowane przez sponsora noclegu?

      @gatineau: Odpowiem testem na test:

      Skoro w hotelu przychodzi pani co sprzata, oraz nie musze placic za media, to do wynajetego mieszkania pracodawca ma mi zapewnic sprzataczke (ktora by mogla zareagowac na brak papieru i uzupelnic), oraz pracodawca nie placi za media ktore ja zuzyje? Skoro w hotelu dostaje posilek (i znowu moj "januszex" nie odlicza tego od diety a moglby) to na domku pracodawca tez mami zapewnic kucharke?

      Pracodawca poglowkowal i w miescie gdzie ma glowna siedzibe wykupil camy budynek, wyremontowal i zrobil pokoje gdzie ludzie spia jak sa w delegacji. Tam chodzi pani i sprzata. Nie gotuje-gotujemy sami. No i ok.

      Natomiast jak mieszkam w jakims domku co ktos wynajmuje to ja nie oczekuje ze pracodawca wynajmnie mi sprzataczke. I mysle ze pracodawca oczekuje ze jako dorosly czlowiek sobie sam poradze.

      Jasne ze jak potrzebuje czegos do pracy i sa to normalne koszta to place a potem rozliczam. Jak juz wieksze wydatki to sie uzywa karty sluzbowej.

      Płyn do mycia naczyń nie jest standardowym wyposażeniem pokoju. Dla mnie w ogóle rozgraniczenie jest proste: jeżeli coś jest standardowym wyposażeniem pokoju hotelowego czy biura to ma być za to odpowiedzialny pracodawca jak nie jest to nie jest.

      Ale w biurze jest standardowym wyposazeniem socjalnego. Jak i zreszta kawa+mleko (oraz papier w kiblu). Skoro pracodawca zapewnia "na miejscu" to ma tez zapewniac na kwaterach? No bez jaj

    •  

      pokaż komentarz

      Ale w biurze jest standardowym wyposazeniem socjalnego.

      @gorzki99: w waszym jest, ja nie mówię o "twoim" biurze tylko ogólnym - jak wejdziesz do biura w którym nie ma płynu do mycia naczyń nikt się nie zdziwi, tak samo jak w biurze nie będzie kawy czy mleka czy kuchenki mikrofalowej. Fajnie gdy są, jak nie ma to trudno. Zdarzało mi się składać ze współpracownikami na maszynę do kawy czy pisać podanie do dyrekcji żeby załatwili mleko - było to dziwne ale akceptowalne.

      Ale jak nie będzie papieru toaletowego to sprawa może się otrzeć o PIP.

      Zresztą zakończmy to tutaj - OK, dziwisz się że ktoś rozlicza papier toaletowy, ja się dziwię że się dziwisz. Wymieniliśmy dużo argumentów, nikt nie zmienił zdania więc myślę że pozostaniemy na swoich stanowiskach.

    •  

      pokaż komentarz

      Zresztą zakończmy to tutaj - OK, dziwisz się że ktoś rozlicza papier toaletowy, ja się dziwię że się dziwisz. Wymieniliśmy dużo argumentów, nikt nie zmienił zdania więc myślę że pozostaniemy na swoich stanowiskach.

      @gatineau: W dyskusji nie zawsze chodzi zeby ktos zmienil zdanie. IMHO bardziej chodzi o to zeby pokazac swoj punkt widzenia. Wtedy druga strona moze sie czegos nauczyc.

      Dzieki za dyskusje bez wulgaryzmow czy wycieczek.
      Pozdro :)

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: takie coś było w firmie, w której pracowałem, tylko lipton był dla pracowników, a bodajże ahmed - dla gości :-D

    •  

      pokaż komentarz

      Oraz dodatkowo czas posiedzenia odliczony od czasu pracy,

      @pacholl: Dodatkowo za siedzenie po godzinach będzie naliczany czynsz

  •  

    pokaż komentarz

    Zaskakujące jest to, że z urzędu niezbędnego do funkcjonowania kraju zrobili machinę do żerowania na ludziach. W zamian możesz kupić droższy olej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Kasa trzeszczy, trzeba opodatkować co się da. Następny papier toaletowy w miejscu pracy, bo pracownik i tak musi się podetrzeć po sraniu, więc to dla niego przychód, bo jakby się nie załatwił w pracy to w domu musiał by swój papier zużyć.

  •  

    pokaż komentarz

    Mnie już nic nie zdziwi. Ostatnio podczas kontroli z US zostałem poinformowany ze powinienem ewidencjonować owoce produkowane w moim gospodarstwie, które przeznaczamy na własny użytek (tzn. Po prostu jabłka które zjadamy) i od tego odprowadzać VAT. (-‸ლ)

  •  

    pokaż komentarz

    a będzie jeszcze gorzej i tylko gorzej.
    Najnowsza "książka" odnoścnie VATu ma ok 1000 (tysiac) stron a jeszcze X lat temu miała ze 150
    EDIT: 2020 stron z komentarzem, miłego czytania przedsiębiorcy! (złodzieje i bandyci!)

    źródło: ksiegarnia.beck.pl

1 2 3 4 5 6 7 ... 15 16 następna