PAWŁOWSKI: Jak PiS prywatyzuje edukację

PAWŁOWSKI: Jak PiS prywatyzuje edukację

Ponad pół miliona uczniów chodzi do prywatnych szkół i przedszkoli. Ich rodzice jak wszyscy płacą podatki na utrzymanie edukacji publicznej, jednak uciekają z upadającego systemu publicznego w poszukiwaniu dobrej jakości szkoły. Taka sytuacja oznacza de facto podwójne opodatkowanie.

  •  

    pokaż komentarz

    Sam początek i już bzdura.

    Ponad pół miliona uczniów chodzi więc do szkół i przedszkoli prywatnych, chociaż ich rodzice – jak wszyscy – płacą też podatki na utrzymanie placówek publicznych. Taka sytuacja oznacza de facto podwójne opodatkowanie.
    Primo. To że szkoła jest niepubliczna, wcale nie znaczy, że jest płatna. Szkoły niepubliczne to również chociażby szkoły stowarzyszeniowe na wsiach, za które się nie płaci. Secundo. Szkoły niepubliczne dostają taką samą subwencję jak szkoły publiczne. Nie ma tutaj żadnego podwójnego opodatkowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: dodatkowo zarządzanie przedszkolami leży w gestii gmin, a nie ministerstwa. We Wrocławiu osiedla się rozrastają, a nowe placówki powstają z opóźnieniem. A że rynek nie lubi próżni, to mamy coraz więcej przedszkoli niepublicznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: dalej też

      Autor ubolewa, że organizator zajęć dodatkowych musi zdobyć podpis każdego rodzica, zgodę na te zajęcia. No i?
      To dotyczy wszystkich zajęć dodatkowych, jakie odbywają się w szkole w tym organizowanych przez tę szkołę: wyjść, wycieczek czy nawet konkursów szkolnych. Rozumiem, że organizator zewnętrzny powinien być z tego wymogu zwolniony?

      Mam dobrą pamięć i kojarzę podchody lewicy, żeby to rada rodziców podejmowała tę decyzję za każdego rodzica. Mowy nie ma, łapki precz.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: Też wszedłem tu zwrócić uwagę na tą manipulację. Gwoli wyjaśnienia można dodać, że o ile subwencję dostają taką samą, to szkoły publiczne dostają resztę kasy ze środków gminnych. Subwencja w wielu miastach nie wystarcza nawet na pensje nauczycieli, a co dopiero gdyby zacząć rozliczać amortyzację budynków gminnych wg. rynkowych cen najmu w danej dzielnicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: autor także ubolewa nad postępującą centralizacją, że przy zajęciach dodatkowych trzeba całować dupę ludziom z nadania ministerstwa:

      de facto odbiera bowiem szkole możliwość organizacji zajęć dodatkowych prowadzonych przez podmioty, które nie zyskają aprobaty nominatów ministra w kuratorium.
      o ile uzyskanie zgody rodziców nie jest kontrowersyjne, to przymus płaszczenia się w kuratorium jest.

    •  

      pokaż komentarz

      zarządzanie przedszkolami leży w gestii gmin, a nie ministerstwa

      @satba: Ale finanse gmin leżą w gestii władzy centralnej. A ta regularnie dorzuca im obowiązków i obcina finansowanie. Przedszkola i Żłobki za darmo nie powstaną.

    •  

      pokaż komentarz

      @prewenaza: ale wiesz, że się o to organizacje typu Ponton bardzo ale to bardzo prosiły? Nie mam najlepszych wspomnień z nimi. Na przykład bardzo sobie nie życzyli obecności wychowawcy na zajęciach. A już szczytem było prezentowanie na tych zajęciach treści dalece wykraczających poza proponowane w programie tych zajęć. U nas po jednym ze spotkań poszła skarga do kuratorium, bo się rodzic wściekł, jak się zorientował, że wyraził zgodę na coś zupełnie innego, niż się faktycznie działo.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: i co da dodatkowy krok w postaci decyzji kuratorium przed zajęciami? co, oszukają rodziców, ale urzędnika już nie? kto szybciej zareaguje, rodzic czy urzędnik? skoro wcześniej można było skarżyć do kuratorium to co się zmieni?

    •  

      pokaż komentarz

      @prewenaza: skoro to nie taki problem, o co cała awantura?

      Ano o to, że ktoś ośmiela się nadzorować, jakie treści prezentowane są dzieciom w szkole. Z moich doświadczeń wynika, że całkiem słusznie. W przeciwieństwie do rodziców, kuratorium może te warsztaty skontrolować pod kątem zgodności z przedstawionym programem. I jak nie przepadam za tą instytucją, bo głównie bruździ, tak puszczanie na żywioł i w ciemno do dzieci każdego chętnego, chcącego prezentować swoją wizję rzeczywistości, zdecydowanie się w szkole nie sprawdza.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: w jaki sposób kuratorium może skontrolować takie zajęcia lepiej niż rodzic? nawet w podanym przez ciebie przykładzie to rodzice zauwazyli nieprawidłowości i zgłosili je do kuratorium, zamiast odwrotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @prewenaza: tak, jak może skontrolować każde inne zajęcia w szkole, po prostu na nie wejść i obserwować. Porównując prezentowane treści z przedstawionym wcześniej i zatwierdzonym programem, tak jak może porównywać przebieg i treści lekcji z podstawą programową.

      Takiej możliwości wcześniej nie posiadali. Nie, żeby się rwali do wykorzystywania tego, ale sam fakt, że taka możliwość istnieje, jest niezłym hamulcem.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: jak wcześniej było napisane, nie uważam wymagania zgody rodziców za coś kontrowersyjnego. tak powinno być domyślnie. a rodzice mogą nie wyrazić zgody jeśli nie będą mogli skontrolować zajęć. nie widzę powodu mieszania w to urzędnika.

    •  

      pokaż komentarz

      @matips: Tak było kiedyś. Potem był wyrok Sadu Najwyższego i szkoły na terenie danej gminy dostają taka subwencję jak szkoły gminne (czyli tyle ile gmina dopłaca do swoich szkół na swoim terenie to musi dopłacić do szkoły prywatnej).

  •  
    D.........................n

    +14

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Dokładnie to samo co w służbie "zdrowia"

  •  

    pokaż komentarz

    w Opolu jest jakaś prywatna szkoła katolicka - pewnie takich kwiatków będzie coraz więcej

  •  

    pokaż komentarz

    Ta, podwójne opodatkowanie xD Płacę w podatkach za funkcjonowanie uniwersystetów, ale studiowałem prywatnie, więc zostałem podwójnie opodatkowany. Co w takim razie z osobami, które w ogóle nie studiowały, a płacą podatki? Zostały okradzione!
    Płacę za 13-tki i 14-tki emerytów, choć ich nie pobieram - zostałem okradziony. Nie pobieram 500+, więc płacę bykowe. Kierowcy płacą podatki na budowę dróg, ale na prywatnych autostradach i tak musza płacić, więc są podwójnie opodatkowani. Tak wygląda "chłopski rozum" w natarciu, a wystarczyło k?$#a przeczytać definicję podatku.