Kraska: Osoby zaszczepione bez testów przed przyjęciem i wejściem do szpitala

Kraska: Osoby zaszczepione bez testów przed przyjęciem i wejściem do szpitala

- W tej chwili z Radą Medyczną opracowaliśmy standardy dla osób, które będą przyjmowane do polskich szpitali, a także dla osób odwiedzających - powiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Wyjaśnił, że osoby zaszczepione nie będą testowane przed przyjęciem lub wpuszczeniem do szpitala.

  •  

    pokaż komentarz

    Taki bajzel jaki odczyniają z covidem, to mniej inteligentny człowiek miałby trudność spowodować, no ale od czego pis i ich eksperci. Zamykamy lasy, otwieramy lasy, z rybą? I teraz to! Szczepionka chroni przed chorobą, ups jednak nie, ale słabiej się choruje, szczep się bo nie będziesz zarażał, a jednak będziesz. Czyli rozumiem, że zaszczepionych nie będzie się badało i np. taki pacjent pojawi się w szpitalu onkologicznym, gdzie z założenia ludzie mają bardzo obniżoną odporność i nawet jeżeli są zaszczepieni, to i tak mogą zachorować... Nawet nie chce mi się już więcej pisać. Wnioski wyciągnijcie sami.

  •  

    pokaż komentarz

    No bo po co¯\_(ツ)_/¯( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak wiemy szczepionka nie działa, a już na pewno nie działa tak, jak to nam obiecywano. Szczepionka działa tylko w celu wygenerowania kodu QR. No jak mi jeszcze ktoś napiszę w komentarzu, że to nie jest NWO i szury nie miały racji rok temu, to chyba nie wytrzymie ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @zenek-stefan1:

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: IMG_5212.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      @zenek-stefan1: szury to ci co w te szczepionki wierzą

    •  

      pokaż komentarz

      @zenek-stefan1: To przez takich jak Ty i tobie podobnych, co Cie plusują...

      pokaż spoiler wraca mi wiara w ludzi ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zenek-stefan1: Oczywiście ze działa. Nie działa na chochoła, którego sobie wymyśliliście- nie zapobiega w 100% zakażeniu. Stanowi natomiast bardzo dobra ochronę przed ciężkim przebiegiem, hospitalizacją i śmiercią.

    •  

      pokaż komentarz

      @goparys: No nie bardzo, bo naturalna odporność jest dużo mocniejsza i chroni na dłuższą metę lepiej niż szczepionka, która po kilku tygodniach zaczyna tracić swoje właściwości, a po kilku miesiącach to już w ogóle c#@@$ daje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Papa_Zerg: Nie prawda. Dane pokazują ze szczepionka w dalszym ciągu chroni przez ciężkim przebiegiem, zgonem, hospitalizacja

    •  

      pokaż komentarz

      @goparys: cytat z WHO: "Skuteczna szczepionka pozwala ograniczyć przypadki COVID-19 o nasileniu łagodnym, umiarkowanym i poważnym." - Nie ma nic o tym, że chroni przed zgonem.

      cytat z Reuters: "Skuteczność szczepionki Pfizer/BioNTech przeciwko Covid-19 spada po pół roku od podania drugiej dawki do 47 proc. z 88 proc."
      "Skuteczność preparatu wobec wariantu Delta wynosi 93 proc. po pierwszym miesiącu, a po czterech miesiącach spada do 53 proc. " - 5.10.2021 r. więc całkiem niedawno.

      Zatem prawdą jest, że naturalna odporność chroni lepiej i dłużej niż szczepionka.

      Co ciekawe jeszcze firmy Pfizer, Moderna itd. nie biorą odpowiedzialności za te szczepionki, czego ostatnio dowiedzieliśmy się z umowy między Pfizer a rządem Brazylii (taka sama umowa dot. 110 państw, które zakupiły ten preparat :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Papa_Zerg: eee chyba jestem ślepy, bo nie widzę danych nt naturalnej odporności, z którymi zestawiłeś dane nt ochrony poszczepiennej. Pomijam fakt ze jest to skutecznosc ochrony przed zakażeniem a nie zgonem/szpitalem. Na ten temat masz odrębne dane

    •  

      pokaż komentarz

      @goparys: p$@@##%isz Waszmość kocopoły ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorM: No bo już wszyscy wiemy czym jest pandemia, wirus i szczepionka na niego ... No to popatrzmy bestiom prosto w oczy... I co? Ta pandemia to nie jest żadna pandemia, ponieważ mówią o tym liczby dziennych zakażeń z całego świata. Wirus nie jest tak zakaźny i wściekle zabójczy jak to się nam wmawia do dziś. A szczepionka nie jest żadną szczepionką tylko preparatem dopuszczonym w trybie pilnym przez min. WHO, no i nikt nie bierze odpowiedzialności za jej działanie. A na pewno nie producent, rządowy system odszkodowań za niechciane odczyny poszczepienne i ewen. śmierć to jakaś farsa, więc pełną odpowiedzialność za komplikacje poszczepienne bierze tylko i wyłącznie jej biorca. Już nie wspominam nawet o zmienianiu globalnej rzeczywistości przy użyciu trzech wyżej wymienionych, tj. pandemii, wirusa, szczepionki i lockdownów. Propo ostatniego to jest czwarte narzędzie, też dosyć ciekawe w swoim działaniu, a na pewno spektakularne.

      pokaż spoiler Dziękuję za słowa uznania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @goparys: Poczytaj sobie badania naukowe i skończ zawracać ludziom głowę. Proszę, naturalna odporność jest lepsza niż szczepionka, i to na wiele różnych sposobów.

      Badanie nr 1: Nature - z 11.03.2021 - "Sensitivity of SARS-CoV-2 B.1.1.7 to mRNA vaccine-elicited antibodies". Poniżej wykres z tego badania przedstawiający miana przeciwciał w kontakcie z dzikim wariantem (WT) i wariantem Alfa z początku roku (B.1.1.7) u osób po 1 dawce (b, c), po 2. dawce (d, e) i u ozdrowieńców (f, g). Od razu dodam też, że sam poziom przeciwciał nie jest żadnym cudownym wyznacznikiem odporności, ale jest jedynym, o jakim słyszymy, bo "bezpieczna i skuteczna", absolutnie wspaniała "szczepionka" mRNA nie działa na nic innego.

      Badanie nr 2: Science - z 05.02.2021 - "Immunological memory to SARS-CoV-2 assessed for up to 8 months after infection". Cytat: "About 95% of subjects retained immune memory at ~6 months after infection." Tutaj masz pokazane inne czynniki wpływające na odporność. Po przechorowaniu, bo "szczepionka" tylko zwiększa poziom przeciwciał - j.w.

      Badanie nr 3 to źródło danych, które podał Ci @Papa_Zerg dla "szczepionki" mRNA - zaznaczę więc, że TO BADANIE JEST SPONSOROWANE PRZEZ PFIZERA, co można samemu przeczytać na stronie (zob. Funding + Affiliations), więc dla mnie absolutnie nie jest wiarygodne, a i tak nie pokazuje takich wyników, które Pfizer chciałby pokazać: Badanie Pfizera - z 04.10.2021 - i nie ma żadnej szansy przebić ani wyników badania nr 1, ani badania nr 2. Ergo: odporność po przechorowaniu jest niezaprzeczalnie lepsza, bardziej zróżnicowana i zdecydowanie bardziej trwała niż po szczepionce.

      A ilość zgonów, hospitalizacji i zakażeń związanych z COVID jest kontrolowana przy pomocy testów PCR i tego, kiedy i kogo testujemy - więc porównywanie ryzyka hospitalizacji czy zgonu na tej podstawie nie będzie przedstawiało stanu faktycznego, choćby ze względu na rzadsze testowanie zaszczepionych, o którym mowa w tym znalezisku. Mam nadzieję, że teraz już rozumiesz.

      źródło: poziom przeciwciał - porównanie.png

    •  

      pokaż komentarz

      @goparys: No ale nie jest tak?! Jest tak! Masz sam tego świadomość, a dalej i tak brniesz w zaparte próbując dowieść swojej racji, wiedząc że jej nie masz. W psychologii i Psychiatrii ma to swoją nazwę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @uczalka: Szanuje za rzeczową odpowiedz.
      Real world data sugeruje, że ochrona największa jest u zaszczepionych ozdrowiencow. Co do artykułu numer 1 to sama widzisz, że wraz z kolejnymi mutacjami powinowactwo wielu przeciwciał zanika/maleje. Tu jest miejsce na korzyść ze szczepienia ozdrowiencow, szczególnie ze u nich prawdopodobnie wystarcza jedna dawka. I nie- szczepionka nie wytwarza tylko i wyłącznie przeciwciał. Powstaje tez odporność wynikająca z limfocytów pamięci. Odnośnie 3 badania- rozumiem, ze trzeba sceptycznie podchodzić do badań producenta, natomiast w tym wypadku łatwo było o replikowanie badań nt skuteczności szczepionek, wiec wraz z wprowadzeniem ich na rynek powstało ich mnóstwo. Wszystkie wykonane w czasie występowania odmian wirusa, na których badania robił Pfizer, potwierdzały mniej więcej zapewnienia producenta, a niektóre miały nawet lepsze wyniki. Oczywiście wraz z nowymi mutacjami skutecznosc zaczęła maleć. Co do testów PCR- pracowałem w szpitalu podczas ostatniej, najgorszej fali na wiosnę- uwierz mi, że w 90% przypadków jeśli ktoś miał dodatni pcr to miał objawy infekcji. Była niewielka grupa Osób, które nie zarażały się przy kontakcie (nie była objawowa i była ujemne w powtórnych pcrach) oraz była druga niewielka, która była dodatnia ale nie miała właściwie żadnych objawów. Kombinacje w nietestowaniu zaszczepionych to świeża sprawa. Tez uważam, że to bezsens. Albo testujemy wszystkich albo nikogo- przecież jedni i drudzy mogą transmitować i chorować, szczególnie w czasach delty.

    •  

      pokaż komentarz

      Real world data sugeruje, że ochrona największa jest u zaszczepionych ozdrowiencow.

      @goparys: Nawet jeśli, to co z tego - jakim kosztem i na jak długo? Po co to robić? Pokazałam Ci, że ozdrowieńcy nie potrzebują żadnych szczepionek, mają odporność długotrwałą. Tamte badania są z początku roku, ale są już kolejne, które pokazują to samo. To jest właśnie jeden z absurdów - szczepienie odpornych ludzi. Skoro już wiadomo, że po 6 miesiącach dalej 95% ludzi ma odporność, to jest to więcej niż po 1 miesiącu od jakiejkolwiek szczepionki i nawet Pfizer w fundowanym przez siebie badaniu z października nie potrafił wykazać takiego poziomu ochrony (załączam niżej wykres z tego badania). Dlaczego chcesz narażać ludzi na ryzyko powikłań i zgonu, żeby podnieść te 95% maksymalnie o parę procent, i to na krótki okres czasu? Bo przecież odporność po szczepionce spada po kilku miesiącach i trzeba przyjmować dawki uzupełniające, prawda?

      Jestem prawdopodobnie ozdrowieńcem. Prawdopodobnie mam dalej głęboką odporność, która zostanie mi na lata, może na całe życie. Mam też przeciwwskazania do szczepienia, a do tego jako ozdrowieniec kilkukrotnie wyższą szansę na NOP-a (na co też są badania). DLACZEGO chcesz na siłę poprawiać moją odporność, skoro i ja, i nauka zgadzamy się co do tego, że jest zupełnie wystarczająca?

      sama widzisz, że wraz z kolejnymi mutacjami powinowactwo wielu przeciwciał zanika/maleje. Tu jest miejsce na korzyść ze szczepienia ozdrowiencow

      @goparys: Nie, to są nadal tylko przeciwciała, które są tylko jednym z wielu elementów układu odpornościowego. Tu naprawdę nie ma miejsca na korzyść ze szczepienia ozdrowieńców, bo odporność ozdrowieńców opiera się na czymś więcej niż same przeciwciała (p. Badanie nr 2), a skład szczepionki przecież się nie zmienia, przez co nie będzie działać lepiej na nowe warianty. O czymś nie wiem? Wirus SARS z 2003 roku pokrywa się z SARS-COV-2 tylko w 80%, a i tak jest między nimi odporność krzyżowa. Obecne warianty różnią się od pierwotnego wariantu SARS-COV-2 w bardzo niewielkim stopniu, to jest w ponad 99% ten sam wirus, co w 2019. To wiem z wypowiedzi doktora Michaela Yeadona, byłego wiceprezesa Pfizera, polecam obejrzeć całość. Pokaż mi badania pokazujące coś innego, jeśli twierdzisz, że dr Yeadon kłamie albo się myli.

      szczepionka nie wytwarza tylko i wyłącznie przeciwciał. Powstaje tez odporność wynikająca z limfocytów pamięci

      @goparys: Poproszę źródło w postaci badań, bo o tym nie słyszałam w kontekście szczepionki. Nie jestem ekspertem, więc może czegoś po prostu nie wiem albo nie rozumiem, ale wszyscy wydają się skupiać na samych przeciwciałach.

      uwierz mi, że w 90% przypadków jeśli ktoś miał dodatni pcr to miał objawy infekcji

      @goparys: Możliwe, tylko że to dalej wcale nie musiała być konkretnie infekcja COVID. To, że ktoś miał w sobie akurat kilka sztuk wirusa (a z tego, co mówił dr Norman Pieniążek, pozytywny wynik testu PCR nie daje nam żadnej możliwości, żeby stwierdzić, który z 200 patogenów znaleziono), które powielono bilion czy trylion razy, żeby je znaleźć - bo na tym polega ten test - także nie jest automatyczną oznaką tego, że to akurat ten znaleziony wirus jest przyczyną tych objawów. Przyczyna infekcji może być inna, a wirus znaleziony w teście mógł zostać już zneutralizowany przez organizm albo znaleźć się tam przypadkowo nawet podczas pobierania próbki.

      Albo testujemy wszystkich albo nikogo- przecież jedni i drudzy mogą transmitować i chorować

      A z tym się oczywiście zgadzam, tylko z naciskiem na to, że nikogo, na pewno nie testami PCR - z uwagi na bezsensowność testów PCR w diagnostyce COVID, o czym pisałam wyżej.

      źródło: Pfizer study.png

  •  

    pokaż komentarz

    "Nie wyciągnęliśmy jako obywatele wniosków z poprzednich fal - powiedział Waldemar Kraska".
    Panie Kraska, nie my, obywatele, tylko Wy - rząd i rządowi "eksperci".

    To co w tej chwili jest udziałem rządów i ekspertów to przerażające zbydlenie obyczajów. Cytaty z wypowiedzi ministrów i celebrytów eksperckich są dla mnie już nieodróżniane od wypowiedzi aparatczyków nazistowskich, tych zarówno od propagandy, jak i tych od prowadzenia eksperymentów w obozach.

    Na każdym kroku rząd i eksperci robią wszystko, co wygląda jedynie na wykonywanie światowej agendy, a nie troskę o obywateli. Zamiast wprowadzać segregację, można ułatwiać ludziom z grup ryzyka unikania zagrożeń. Można dać takim ludziom systemowo L4 przynajmniej na czas pandemicznej górki. TVP może emitować poranną, południową i wieczorną gimnastykę oraz zachęcać do spacerów z unikaniem tłumów. Skoro dało się ufundować mierniki natlenienia krwi to seniorom i grupom ryzyka można zafundować i dostarczyć witaminę D. Ramówkę w TVP dostosować do zdrowego trybu życia z programami kulinarnymi włącznie. Można zaprzęgnąć ministerstwo edukacji do organizowania współpracy szkolnej młodzieży z sołtysami i radami dzielnic w celu pomagania ludziom z grup ryzyka w robieniu zakupów. Może nawet można ustawowo nałożyć obowiązek na inne stacje telewizyjne, by też emitowały gimnastykę. Można zaprosić księży i w TVP robić codziennie program podnoszący na duchu osoby starsze. Można było wprowadzić ulgi podatkowe dla przedsiębiorców, którzy wprowadzą pracę zdalną. Zamiast ludzi nakłaniać do dystansu to wręcz zachęcać to zakładania stałych grupek koleżeńsko-przyjacielskich i maksymalne trzymanie się w tych małych grupkach, włączając to wspólny transport samochodowy do pracy, by unikać zbiorkomu.

    A co się robi? Straszy, segreguje, wystawia mandaty, napuszcza jednych na drugich, obraża, manipuluje statystykami i danymi oraz chamsko wciska szczepionki.

    Nie wierzę, że rządowi i ekspertom zależy na zdrowiu ludzi. Mają multum możliwości by budować i łączyć, a niszczą i dzielą.

  •  

    pokaż komentarz

    przeciez te osoby tez moga zarazac

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna