Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe.

Redaktor Wróblewski i klimatyści. Debunk Wolności w remoncie

Redaktor Wróblewski i klimatyści. Debunk Wolności w remoncie

Prawie 17 godzin – tyle zajęło opracowanie wszystkich błędów, jakie zawiera 40-minutowy odcinek Wolności w Remoncie pt. „Ekonomiczna prawda wojny o klimat”. Polecam materiał Państwa uwadze

  •  

    pokaż komentarz

    Brudna strategia promowania własnej marki poprzez wchodzenie w polemike z osobami o duzo wiekszych zasiegach.

    Nie idz ta droga Jakub. Rozumiem, ze rozpoznawalnosc + usługi o wiele łatwiej zmonetyzowac, OK, ale to zupelnie inna liga.

    Pierwszy z brzegu argument:

    3:40 – prezes Wróblewski cytuje artykuł The Guardian, który z kolei przywołuje wypowiedź księcia Karola z 2009 roku, mówiącego o tym, że zostało jedynie 96 miesięcy, by zapobiec nieodwracalnemu załamaniu klimatu. Rzeczywiście, pierworodny Elżbiety II powiedział tak w 2009 roku, ale można zastanawiać się, jaką wagę należy przykładać do słów – praktycznie rzecz ujmując – polityka. Wystarczy sięgnąć na polskie podwórko, by przekonać się, jak niewielką wartość mają emocjonalne wypowiedzi liderów sceny politycznej, którzy chcą raczej przypodobać się publice niż przedstawić jej udokumentowany naukowo obraz rzeczywistości.

    albo

    42:03 – prezes Wróblewski mówi o „kneblowaniu naukowców”. Nic takiego nie ma miejsca – czego najlepszym dowodem są przywoływane przez prezesa Wróblewskiego prace denialistów (Koonin, Lomborg). Mało tego – istnieją nagrody finansowe dla osób, które przedstawią dowody naukowe obalające teorię antropogenicznego globalnego ocieplenia.

    ???
    Co to niby ma być z "debunk"??
    Polemikan na siłe. Czepianie się szczegołów byle tylko ogrzać się w ciepełku sławy redaktora wróblewskiego.

    Tak chcesz tworzyć własna marke?? Serio?

    Zamiast skupiać się na rekatorze Wroblewskim, ustosunkuj sie do głównej osi sporu na ktorej zbudowany jest Zielny Ład, czyli spor pomiedzy indywidualizmem, a kolektywizmem. Do jakiego stopnia jednostki moga byc wolne w swoich wyborach. To jest sedno. Bo nikogo specjalnie nie obchodzi w jakim stanie jest planeta. Nikt nie zrezygnuje z uzywania technologii. Chodzi tylko i wylaczenie o to, czy ustanawianie wyzszych podatkow jest w jakikolwiek sposob uzasadnione. Chodzi tylko i wylaczenie o podatki. Gdyby bylo inaczej, od dekad mielibysmy kwoty na wydawanie energii, tak ze, prywatne odzutowce bylyby nieoplacalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @KomentatorTramwajowy: hehe po twoim komentarzu juz mi sie odechcialo sprawdzac temat (ale nie zakopuje i nie wykopuje)

    •  

      pokaż komentarz

      @KomentatorTramwajowy: akurat ten pierwszy argument to jest nieco strzał samobójczy jeśli to ma być debunk - bo właśnie tu jest problem że politycy namawiają nas do zielonych pomysłów, stosując kłamstwa i twierdzenia o słabych podstawach i wieszcząc katastrofę. Dziś już wszyscy mówią nie o niekorzystnych zmianach klimatu, o ociepleniu, o sensowności redukcji emisji na zasadzie cost/benefit analysis - ale o katastrofie klimatycznej, żeby tylko na ludziach wymusić poparcie. Ten przytyk do grania na emocjach Wróblewskiego jest akurat słuszny.

      Co do reszty - niektóre argumenty trafne, inne na zasadzie polemiki. Tekst o tym ile to zajęło mnie rozwalił... Nikt nie kazał tego pisać, można polemizowac w lepsze sposoby, są debaty, jest youtube. Czytanie i tworzenie takich długich tekstów to raczej dla masochistów, nie ma się czym chwalić.

    •  

      pokaż komentarz

      Brudna strategia promowania własnej marki poprzez wchodzenie w polemike z osobami o duzo wiekszych zasiegach.

      @KomentatorTramwajowy: niech wróblewski przestanie p@#%@!?ić głupoty to nikt nie będzie musiał ich wyjaśniać. Proste

  •  

    pokaż komentarz

    Z wieloma poglądami Wróblewskiego się zgadzam. Nie zmienia to faktu, że czasami uprawia taka demagogię, że najchętniej to bym mu przyp@@$!@#ił...

  •  

    pokaż komentarz

    Dotychczas uważałem Energetyka24.com za dość neutralne dziennikarstwo, a tu proszę. Bias za biasem.