Wybuch bomby atomowej: Nagranie dźwięku i symulacja jak brzmiałby nagrany dziś.

"Zaledwie" 16kt obserwowane z 12km, daje wyobrażenie jaką potęgą jest broń jądrowa. Nie brzmi to jak w filmach. akcja: wybuch 0:14 - fala uderzeniowa 0:47 rekonstrukcja wybuch 1:40 - fala uderzeniowa 2:13 Polecam lekko przyciszyć słuchawki przy symulacji. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    bomby atomowe to jedna z niewielu rzeczy, których się serio boję - tak, że jak widzę wybuch na filmiku, to aż mam łzy w oczach.

    boję się, że kiedyś zobaczę to na żywo.

    •  

      pokaż komentarz

      @manjan: oni chcą, żebyś się bał. staraj się żyć normalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan_Buk: tak przeczytałem swój komentarz i może faktycznie on brzmi źle.

      nie no, ja jestem totalnym zwolennikiem atomu. nie przeszkadzałaby mi elektrownia. jestem zwolennikiem tego, żeby Polska posiadała broń atomową.

      po prostu takie przemyślenie :) łap plusa

    •  

      pokaż komentarz

      @manjan: mi się to k!@@?$@o często śni

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan_Buk:
      oni zdradzili ze jednak wcale nie chcą bo się rozmyślili

    •  

      pokaż komentarz

      @manjan: Jeśli się boisz - to już jesteś niewolnikiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A tak serio, to mamy olbrzymie szczęście, że posiadając nawet miliony dolarów, nie można sobie ot tak zbudować takiej bomby. Bo już dawno by nas terroryści wysadzili. Większość rzeczy która była wymyślona i skonstruowana te 70 lat temu jako nowinki techniczne, teraz amatorskie projekty tych rzeczy są ogólnodostępne, lub jakiś amator mógłby coś tam w szopie polepić z części z ali. a bomby atomowej nie zrobi, chociaż ogólna zasada działania jest pewnie dostępna na wiki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Zastanawiam się jak to jest jeżeli chodzi o kraje. Taka polska zbrojeniówka teoretycznie dałaby radę zbudować taką bombę, ale inne kraje nie pozwalają? Co jest najtrudniejsze w budowie?

    •  

      pokaż komentarz

      @PoIand:

      Co jest najtrudniejsze w budowie?

      Zdobycie materiałów rozszczepialnych.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli się boisz - to już jesteś niewolnikiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @PoIand: tak tak, napisałem potem drugiego posta :P

    •  

      pokaż komentarz

      @anadyomenel: Mało wyczerpująca odpowiedź, ale ok ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlaczego tak trudno wytworzyć taki materiał?
      Uran sam w sobie występuje wszędzie, pewnie zdobycie go dla terrorystów nie byłoby problemem. Wzbogacanie go jest tak nieosiągalne?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan_Buk: @manjan: srają a nie chcą zebys się bał xD Broń atomowa jest gwarantem światowego pokoju od 45 roku. Jakby nie możliwość samozagłady to już dawno byśmy lecieli 3 czy 4 wojnę światową.

    •  

      pokaż komentarz

      inne kraje nie pozwalają?

      @PoIand: niemal wszystkie kraje świata podpisały porozumienie, że nie będą kupować/budować ani nawet testować nowych broni atomowych. Jest to warunek konieczny żeby należeć do NATO i bodajże ONZ.
      Jeśli jakieś państwo przed podpisaniem umowy miało takich głowic atomowych ileś tam sztuk to mogą zachować taką samą ilość ale nie mogą robić nowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @PoIand: Hmmm, fajne stwierdzenie i fajne pytania, intryguje mnie skąd masz tyle minusów... to jakiś bezsens o.O

    •  

      pokaż komentarz

      Mało wyczerpująca odpowiedź, ale ok ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlaczego tak trudno wytworzyć taki materiał?
      Uran sam w sobie występuje wszędzie, pewnie zdobycie go dla terrorystów nie byłoby problemem. Wzbogacanie go jest tak nieosiągalne?

      @PoIand: Nie tylko mało wyczerpująca, ale też nie do końca trafna.
      Wszystko jest trudne jeżeli mowa jest o wytworzeniu w pełni funkcjonalnej broni jądrowej. Począwszy od materiałów elektronicznych, gdzie zapalniki muszą się zgrywać co do 10^-6 - 10^-9 części sekundy po metalurgię materiałów rozszczepialnych.
      To że sama idea broni jądrowej jest prosta, nie implikuje w ogóle w prostotę jej stworzenia. Wcześniej wspomniane zapalniki - rozjazd o te ww. wartości powoduje wykładnicze zmniejszanie się mocy wybuchu ładunku jądrowego.
      Metalurgia plutonu to też wyższa szkoła jazdy (z jakiegoś powodu panuje przekonanie, że jest to jakaś prosta czynność), podobnie z uranem.
      Samo wzbogacanie uranu jest procesem niezwykle energochłonnym i skomplikowanym, wymaga dużej ilości kaskad wirówek, a produkcja plutonu związana jest posiadaniem reaktora, a dalej zakładów przerobu.
      Nie wiem czy kiedyś słyszałeś o czymś takim jak materiały i technologie podwójnego zastosowania, są to materiały i technologie, które potencjalnie mogą zostać wykorzystane do "złych" celów, obrót takimi materiałami/technologiami jest kontrolowany.
      Ustawa z dnia 29 listopada 2000 r. o obrocie z zagranicą towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa, a także dla utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.
      11) organy opiniujące – ministra właściwego do spraw zagranicznych, ministra właściwego do spraw wewnętrznych, ministra właściwego do spraw finansów publicznych, Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Szefa Służby Wywiadu Wojskowego, Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Szefa Agencji Wywiadu, a w odniesieniu do materiałów jądrowych, technologii jądrowych oraz innych produktów podwójnego zastosowania, w zakresie których jest właściwy ze względu na zakres swojego działania – także Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki;
      Jako dozór jądrowy jesteśmy odpowiedzialni za opiniowanie rzeczy związanych z bezpieczeństwem jądrowym i ochroną radiologiczną.
      Jest jeszcze ROZPORZĄDZENIE RADY (WE) NR 428/2009 z dnia 5 maja 2009 r. ustanawiające wspólnotowy system kontroli wywozu, transferu, pośrednictwa i tranzytu w odniesieniu do produktów podwójnego zastosowania
      Innymi słowy, to co może posłużyć do "złych" celów jest monitorowane i kontrolowane.

      Na wykładzie o awariach jądrowych (wykład nr 9) wspominałem o zdarzeniach przy przerobie plutonu.

    •  

      pokaż komentarz

      bomby atomowe to jedna z niewielu rzeczy, których się serio boję

      @manjan: i dobrze, że się boisz, inni też się boją i dzięki temu strachowi co do broni atomowej masz względny spokój na świecie od zakończenia II wojny światowej, tylko jakieś lokalne konflikty. Twórcy bomby atomowej powinni dostać pośmiertną Pokojową Nagrodę Nobla ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @markedone: Co do tego zgrywania i elektroniki - pierwsze bomby atomowe zbudowano w ogóle bez użycia elektroniki i działały, choć oczywiście stosunek siły wybuchu do masy nie był dobry, ale warto podkreślić, że technologia dostępna w 1945 roku dała radę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: Detonatory w nich wykorzystane nadal są objęte bardzo restrykcyjnymi wymaganiami dotyczącymi ich obrotu, taka ciekawostka. c:

    •  

      pokaż komentarz

      Twórcy bomby atomowej powinni dostać pośmiertną Pokojową Nagrodę Nobla ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @menelaosPL: Ale przyznana ta nagroda tylko do czasu jak nie wybuchnie III wojna światowa z udziałem broni atomowej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Co do tego zgrywania i elektroniki - pierwsze bomby atomowe zbudowano w ogóle bez użycia elektroniki i działały

      @Pantokrator: I właśnie o to mi chodzi w moim wpisie, że nie chodzi o zbudowanie "doskonałej" bomby atomowej jaką mają kraje jak usa, czy rosja. Tylko nawet o taką "brudną" bombę co ma 5% mocy z ładunku, ale nadal jest to parę kilo ton i która jest w stanie wysadzić stadion pełen ludzi.

      gdzie zapalniki muszą się zgrywać co do 10^-6 - 10^-9 części sekundy po metalurgię materiałów rozszczepialnych.

      @markedone: Wszystkie technologie jakie były dostępne 70 lat temu dla wojskowych, teraz są dostępne dla cywili z wielokrotnymi możliwościami na korzyść dzisiejszych czasów. Kupisz czołg, helikopter, zbudujesz konwencjonalną broń, a atomowa jest nieosiągalna - co mnie cieszy ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale nadal nie wiem, co jest aż tak trudnego, że kiedyś nawet nie wiedzieli, że jest coś takiego możliwe i zrobili, a po tylu latach nadal nie do zrobienia dla ludzi którzy mają finanse i chcieliby to zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      bomby atomowe to jedna z niewielu rzeczy, których się serio boję - tak, że jak widzę wybuch na filmiku, to aż mam łzy w oczach.

      @manjan: Ja tam się 100x bardziej boje raka.

    •  

      pokaż komentarz

      @manjan
      @Pan_Buk Jebnie to jebnie. Oby w Ciebie, bo jak daleko to trochę lipa z agonią. Nawet nie poczujesz, a za to będzie co opowiadać kumplom i przodkom w zaświatach.

    •  

      pokaż komentarz

      Uran sam w sobie występuje wszędzie, pewnie zdobycie go dla terrorystów nie byłoby problemem. Wzbogacanie go jest tak nieosiągalne? @PoIand:

      Uranu już nie mamy w Kowarach, bo Sowieci wszystko zabrali. Mało kto posiada złoża uranu.

      Wszystko jest trudne jeżeli mowa jest o wytworzeniu w pełni funkcjonalnej broni jądrowej. Począwszy od materiałów elektronicznych, gdzie zapalniki muszą się zgrywać co do 10^-6 - 10^-9 części sekundy

      Rozumiem, że piszesz o implozji kulki plutonu-239 (taka jak nad Nagasaki).
      Dla dużej kuli 60 kg uranu-235 to raczej stosowane było wbijanie uranowego klina w kulę, aby przekroczyć masę krytyczną. Czyżbym się mylił i kula 60 kg uranu (nad Hieroszimą była uranowa) też była poddawana implozji?

      Metalurgia plutonu to też wyższa szkoła jazdy (z jakiegoś powodu panuje przekonanie, że jest to jakaś prosta czynność), podobnie z uranem

      Dla Pu-239 to już samo otrzymanie wyłącznie ze specjalnego reaktora uranowego jest problemem. Mało kto ma wiedzę, jak zrobić reaktor do produkcji Pu-239. O ile wiem, w zwykłym reaktorze pozostałości Pu-239 to zaledwie promile masy paliwa, a dodatkowe zanieczyszczenie Pu-240 uniemożliwia oddzielenie Pu-239 w wirówce.
      Metalurgia pozostałości przekształceń z reaktora jest o tyle trudna, bo to są ogromnie radioaktywne i toksyczne metale. Gdyby się zepsuło ramię jakiegoś robota, czy coś zapchało, to nie wejdzie tam na chwilę pracownik do naprawy.

      Samo wzbogacanie uranu jest procesem niezwykle energochłonnym

      Wirówki odwirowujące bardzo ciężki gaz fluorek uranu. Dopóki to jest na zwykłym uranie wydobytym z ziemi, a nie na produktach rozpadu, to da się to ogarnąć bez wielkiego zagrożenia przy zatrudnieniu armii fizyków. Iranowi się udało, poszli na całość i nie poleciały na nich bomby USA, choć syjoniści naciskali.

      Nie wiem czy wiem dobrze, że nie produkuje się już bomb uranowych, bo są zbyt duże. A dla uzyskania Pu-239 trzeba mieć szeroką wiedzę z technologii atomowej. Swoją drogą zawsze mnie zastanawia ta produkcja transuranowców. Jeśli one są cięższe od uranu i i mają wyższą liczbę atomową, to teoretycznie powinien być to proces pochłaniający energię, by z lżejszego uranu U-238 czy U-235 uzyskać Pu-239, Pu-240, Pu-241. Czy chodzi o to, że częściowo energia idzie z rozpadu U-235 na cez i stront, a nadwyżki energii są konsumowane w reaktorze i produkują transuranowce?

      Na wykładzie o awariach jądrowych (wykład nr 9) wspominałem o zdarzeniach przy przerobie plutonu.

      Chciałbym zapytać, czy będzie wykład o rzeczywistych zagrożeniach wynikających z obecności dziesiątek ton transuranowców w atomowych odpadach paliwowych z całego świata. Ja rozumiem, że atomiści boją się takiego tematu, bo mógłby się pojawić opór przed rozwijaniem atomistyki. Jednak w ten sposób sami atomiści podkopują swoją dziedzinę. Był na jednym wykładzie chwilowo omówiony temat "zamkniętego cyklu paliwowego", gdzie jedynymi pozostałościami byłyby docelowo tylko cez, stront itp. lekkie pierwiastki o izotopach promieniotwórczych, gdzie po 300 latach mielibyśmy naturalny rozpad ok. 1000-krotny masy pierwotnej i tym samym zamknięcie problemu odpadów.

      Wiadomo, że Niemcy boją się scenariusza właśnie złośliwego rozrzucenia transuranowców w czasie wojen. Sami zaprezentowali straszny poziom barbarzyństwa 80 lat temu i wiedzą jak łatwo poszłoby w wojnie coś takiego, gdyby taka wojna wybuchła gdzieś w Indiach, Pakistanie czy choćby w przyszłej Europie multikulturowej. Na wykopie ludzie plotą sobie radośnie pierdoły, że Niemcy chcą zarabiać na gazie (na pensje biuralistów od fakturowania odsprzedaży gazu z NS2). Unikanie prawdy działa na szkodę atomistyki. Cel jest jasny, że trzeba wykluczyć budowę wodnych reaktorów i przejść wyłącznie na LMFR (itp. w działaniu). Realia są takie, że wszystkie nowe reaktory jakie powstały w Chinach, Korei, USA i proponowane Polsce, to są stare technologie wodnych reaktorów produkujących dalsze ilości śmieci atomowych.

      @markedone:

    •  

      pokaż komentarz

      @manjan: a ja się nie boję niczego ( ͡° ͜ʖ ͡°) o wiele lepiej i spokojniej żyje się bez zmartwień, na które i tak nie masz wpływu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @markedone:

      Wszystko jest trudne jeżeli mowa jest o wytworzeniu w pełni funkcjonalnej broni jądrowej.

      Nie wszystko jest jednakowo trudne. W porównaniu ze zdobyciem materiałów rozszczepialnych, pozostałe kroki są dzisiaj znacznie prostsze.

      Począwszy od materiałów elektronicznych, gdzie zapalniki muszą się zgrywać co do 10^-6 - 10^-9 części sekundy

      Bomba typu działa może się obyć bez tej precyzji - wystarczą zwykłe zapalniki do ładunku materiału miotającego, zresztą prawie cała konstrukcja to standardowa technologia artyleryjska.

      Nawet w przypadku ładunku implozyjnego, kształtowanie fali uderzeniowej. które było nowością w latach 40, jest obecnie dobrze znane i wykorzystywane.

      po metalurgię materiałów rozszczepialnych.
      Metalurgię uranu można jednak dobrze przetestować na uranie naturalnym, nie wzbudzając podejrzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @DarrDarek:

      Rozumiem, że piszesz o implozji kulki plutonu-239 (taka jak nad Nagasaki).
      Tak, ale precyzja czasowa też jest potrzebna w tej drugiej wersji, o której pisałeś.

      Mało kto ma wiedzę, jak zrobić reaktor do produkcji Pu-239.
      Nie do końca, tu jest tylko kwestia pracy na naturalnym uranie (najlepiej) i wyciąganie paliwa w odpowiednim czasie przed nagromadzeniem się Pu-240. Pu-239/Pu-240 w ogóle się nie rozdziela, stąd wsad uranowy należy wyciągnąć w odpowiednim momencie.

      Dopóki to jest na zwykłym uranie wydobytym z ziemi, a nie na produktach rozpadu, to da się to ogarnąć bez wielkiego zagrożenia przy zatrudnieniu armii fizyków.
      Troszkę tutaj zabłądziłeś. Na wirówkach nie ma produktów rozpadu (strontu, cezu itd.) [obrazek podglądowy].

      Swoją drogą zawsze mnie zastanawia ta produkcja transuranowców. Jeśli one są cięższe od uranu i i mają wyższą liczbę atomową, to teoretycznie powinien być to proces pochłaniający energię
      Pochłaniane są neutrony pochodzące z rozszczepień, stąd robiąc obliczenia reaktorkowe uwzględnia się takie rzeczy, najłatwiej Ci będzie to ogarnąć czytając o Thermal Utilization Factor.
      Dodatkowo jeszcze musisz pamiętać o przemianach beta i alfa, które będą prowadziły do powstawania transuranowców.

      Ja rozumiem, że atomiści boją się takiego tematu
      Nigdy nie spotkałem się z żadnym oporem czy strachem mówienia o tym.
      Moje zdanie: ludzie bardziej się tym przejmują niż jest sens faktyczny, stąd zdanie, że ktoś się tego tematu boi.

      Chciałbym zapytać, czy będzie wykład o rzeczywistych zagrożeniach wynikających z obecności dziesiątek ton transuranowców w atomowych odpadach paliwowych z całego świata.

      Paweł na wykładzie mówił przez 20 minut o temacie przerobu. Prawdę mówiąc nie wiem jakiej odpowiedzi dokładnie oczekujesz, jeżeli tam w wykładzie tej odpowiedzi nie dostałeś to śmiało zapytaj na nuclear.pl na fb czy nuclear@nuclear.pl

      Cel jest jasny, że trzeba wykluczyć budowę wodnych reaktorów i przejść wyłącznie na LMFR (itp. w działaniu).
      Żaden specjalista pod czymś takim w obecnej chwili by się nie podpisał.

      to są stare technologie wodnych reaktorów
      A to to już abstrakcyjne pisanie, z taką argumentacją spotkałem się raczej ze strony bardzo skrajnych zielonych.

    •  

      pokaż komentarz

      Paweł na wykładzie mówił przez 20 minut o temacie przerobu. Prawdę mówiąc nie wiem jakiej odpowiedzi dokładnie oczekujesz, jeżeli tam w wykładzie tej odpowiedzi nie dostałeś to śmiało zapytaj na nuclear.pl na fb czy nuclear@nuclear.pl

      Chodzi o ogromną toksyczność transuranowców, włącznie z trans-torowcami - protaktynem i aktynem (to chyba też powstaje w reaktorze uranowym). Gdy to się dostanie do gleby i wejdzie w obieg materii, jako sole przyswajalne w jedzeniu i wodzie, to osiada w wątrobie, śledzionie, kościach i jest nie do usunięcia.

      Warto by omówić kwestię, jak duże stężenia w wodzie, w glebie, powodują te nieodwracalne zmiany w organizmach ludzi i zwierząt. Przy jakich stężeniach wzrasta ryzyko nowotworów np. tylko o 100%, a przy jakich niemożliwe jest życie na terenie skażonym, bo oznacza pewną śmierć.

      W filmie "Czarnobyl" z HBO na scenie obrad w obecności Gorbaczowa pada zdanie, że uwolnienie całości wsadu paliwa, a więc 60 ton i zaledwie kilkuset kg transuranowców (do, co najwyżej, pojedynczych ton), owo uwolnienie zatrułoby glebę, dopływ Dniepru, cały Dniepr i dalej morze, i pewnie trochę przesadził. Jednak prawdą jest, że wystawieni na emisję neutronów górnicy kopali przez wiele tygodni pod spodem reaktora, aby wylać tam następną, grubszą płytę betonową. To już nie był tylko film a realia.

      Jeśli ktoś mówi, że rozrzucenie zgromadzonych we Francji kilku tysiecy ton pozostałości paliwa z wodnych reaktorów, że to nic takiego by nie uczyniło, i pewnie trochę skaziłby się teren bez większych szkód, to ktoś taki kłamałby. A warto omówić, co mogłoby się stać. Jakie stężenia plutonu, i innych sztucznych pierwiastków (wytworzonych przez człowieka(!), bo to co się tworzy śladowo lub co spadło z kosmosu rozpada się i nie pozostawia śladu) daje efekt śmiertelnego gromadzenia się w organizmie, a jakie stężenia nie są w stanie dać istotnego poziomu nagromadzenia w organizmach i jedynie statystycznie podwyższają zachorowania na nowotwory o ileś tam procent.

      > Cel jest jasny, że trzeba wykluczyć budowę wodnych reaktorów i przejść wyłącznie na LMFR (itp. w działaniu).
      Żaden specjalista pod czymś takim w obecnej chwili by się nie podpisał.


      Jednak dalsze przetwarzanie dla LMFR dotyczy zaledwie małego ułamka wytworzonych pozostałości paliwa. Gdy 50 reaktorów wodnych ciągle produkuje pozostałości a przetwarza się jedynie to co wytworzyło 5 ręaktorów wodnych, to budowa każdych kolejnych 10 reaktorów spowoduje, że pozostałości z tych kolejnych 10 reaktorów wodnych będą czekały setki lat na swoją kolejką do przetworzenia paliwa jako NOX lub paliwo do LMFR.

      > to są stare technologie wodnych reaktorów
      A to to już abstrakcyjne pisanie, z taką argumentacją spotkałem się raczej ze strony bardzo skrajnych zielonych


      Fakty są takie, że budowa reaktorów zakończyła się ok. 30 lat temu. Dziś to już odwrót. Bez kilku nowych reaktorów w kolejno: Chinach, Korei, USA i Rosji, to odwrót na wykresie byłby pełny i całkowity.

      @markedone:

      źródło: Timeline of commissioned and decommissioned nuclear capacity since the 1950.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @manjan: bomby atomowe są własnie po to żeby ich nikt nie użył

  •  

    pokaż komentarz

    Nie spodziewałem się tak dużego opóźnienia fali dźwiękowej

  •  

    pokaż komentarz

    I Putin ma takich ponad 6000? Good lord.

  •  

    pokaż komentarz

    Spodziewałem się większej destrukcji dźwiękowej.

  •  

    pokaż komentarz

    Fun Fact: W Las Vegas w latach 50' XX w. atrakcją było oglądanie grzybów jądrowych na horyzoncie podczas wielu prób jądrowych. LV było miastem wypadowym dla fanów tychże :)