Możemy zap... 16 godzin, ale do wygrania jest co najwyżej nagroda pocieszenia

Możemy zap... 16 godzin, ale do wygrania jest co najwyżej nagroda pocieszenia

@BojWhucie krytykapolityczna.pl #swiat #ekonomia #polityka #praca #neuropa

Możemy na ołtarzu naszej kariery oddać cały swój czas i wszystko, co dla nas ważne, poświęcić nasze zainteresowania, relacje z przyjaciółmi i rodziną. I co z tego? To nie ma większego znaczenia. Prawdziwe nagrody wygrywać w tej grze będą ludzie o majątku, wpływach i statusie nieosiągalnym...

  •  

    pokaż komentarz

    A wy dalej to samo.
    Nie rozróżniacie zpaierdalania w kołchozie od zap@?$%$$ania sensownego, które zaowocuje profitami.
    To zap@?$%$$anie Matczaka to dokształcanie się i zdobywanie kompetencji czy poszerzanie portfolio zrobionych projektów, a nie robienie tego samego w kółko przez 16godzin dziennie - tym nigdzie nie dojdziesz nawet jakbyś robił 24/7.
    Ewentualnie skończysz jak Chińczyk na YT na filmiku z fabryki, który z zamkniętymi oczami żongluje śrubkami przy taśmie czy składa karton małym palcem lewej stopy.

    Ja mam zrobione poza pracą za własne pieniądze dwie podyplomówki, kurs angielskiego, kurs niemieckiego(marnie mi szło, więc trochę pieniądze w błoto), aktualnie uczę się od podstaw chińskiego dwa razy w tygodniu po 1,5h. Po drodze jeszcze robiłem kursy z zarzadzania projektami, obsługi oprogramowania czy z organizacji pracy, na które brałem urlop wypoczynkowy, żeby na nich być. I zaowocowało to tym, że jak zaczynałem robotę 10 lat temu za 2k netto to teraz mam te 9,5k netto, gdzie koledzy w podobnej branży na niższych stanowiskach mają max 5-6k. Ale oni nie zap@?$%$$ali tylko cieszą się z tego co mają.

    Ale przyjdzie jeden lewak z drugim Kaczyńskim i powie, że jestem cwaniaczkiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego lepiej pracować 8h w tym op%$?%#?ać się

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli czyjaś praca nie ma sensu, to nawet jakby się skompresował i pracował 48h dziennie, to nie osiągnie kompletnie niczego.

    Tego lewica nie rozumie. Tylko praca kreatywna, z wykorzystaniem wiedzy, ma sens. Miałem kiedyś typa w korpo, który się żalił, że on zasuwa 8h dziennie a ja 1-2h dziennie - i ja miałem większą wypłatę i ogólnie więcej profitów.

    Jemu nie dało się przetłumaczyć, że to, co on robił w 8 godzin, ja byłem w stanie zrobić w godzinę.

    Lewico! Liczy się wymierny efekt pracy, a nie sam fakt pracowania. Przecież nikt nie zapłaci mi ani grosza, nawet państwo totalnie socjalistyczne lub komunistyczne, za zasuwanie 16h dziennie prostując gałęzie na drzewach.

  •  

    pokaż komentarz

    Możecie conajwyzej 16 dupogodzin zrobić.