Firma, która rządzi Naddniestrzem. Sheriff i jego imperium

Firma Sheriff pełni kluczowa rolę w Naddniestrzu. Jej dochody rokrocznie są większe niż całego nieuznawanego państwa. Wpływy z podatków płaconych Sheriffa stanowią około 50-60% dochodów budżetowych Naddniestrza. W filmie także o klubie Sheriff Tyraspol

  •  

    pokaż komentarz

    U nas w latach 90-tych było podobnie, prawie 5 mln ludzi pracowało dla polskiego handlu. Dziś jak oddaliśmy handel specjalistom z zachodu to zyski prawie żadne, zatrudnienie jakieś 7 razy mniejsze i to głównie obcokrajowcy, rodzimi ludzie z tego sektora wyjechali na dożywotnią emigrację, ostatni rolnicy właśnie zwijają żagle podobnie jak kiedyś zrobili to krajowi producenci. Chyba gorzej się tej najbardziej dochodowej dziedziny gospodarki zepsuć nie dało.

    •  

      pokaż komentarz

      zyski prawie żadne,

      @Celtowie: no nie wiem, Polska lat 90, a współczesna, to zupełnie inna liga.

    •  

      pokaż komentarz

      oddaliśmy handel specjalistom z zachodu

      @Celtowie: a czym my wartościowym handlowaliśmy w latach 90 oprócz żywności?

    •  

      pokaż komentarz

      @Celtowie:
      1. Ale po co w handlu ma pracować 5mln ludzi? xD Na tym polega kapitalizm i rozwój, że optymalizujesz zasoby
      2. Handel najbardziej dochodową dziedziną gospodarki? xD To chyba tylko jak jesteś miastem-państwem portowym jak Singapur czy Hong-Kong. I to w XIX, XX wieku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Maly_Jasio: Żywność i woda, to najcenniejsze dobra.

    •  

      pokaż komentarz

      @Celtowie: wiadomo, w nadniestrzu żyje się lepiej niż w polsce xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Radkovv: Nie no, było trochę firm elektronicznych czy maszynowych, ale rynek zbytu się zmienił i ten nasz zacofany technologicznie szmelc nie miał jak się równać z towarami zachodnimi. Żeby mieć jakąś korzyśćz tych zakładów to można było te zakłady albo dofinansować albo sprzedać. Na dofinansowanie nie było środków więc sprzedano albo zlikwidowano. Taka kolej rzeczy. Tak musiało być.

    •  

      pokaż komentarz

      @Celtowie: xD

      Polska lat 90 to był syf, bieda, przemoc, bezprawie i 20 procentowe bezrobocie. Polska pieriestrojka była fundamentem sukcesu Polski i ciągłego (!), niemal 30 letniego rozwoju, ale sentyment do lat 90 masz nie dlatego, że było dobrze, tylko bo byłeś młody.

      Gdybyśmy Balcerowicz nie sprywatyzował tych nierentownych, opóźnionych przedsiebiorstw, to mielibyśmy tu Ukrainę i doplacalibysmy jak do państwowych kopalni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Celtowie:
      1. Ale po co w handlu ma pracować 5mln ludzi? xD Na tym polega kapitalizm i rozwój, że optymalizujesz zasoby
      2. Handel najbardziej dochodową dziedziną gospodarki? xD To chyba tylko jak jesteś miastem-państwem portowym jak Singapur czy Hong-Kong. I to w XIX, XX wieku.

      @ricardo: W Holandii przykładowo ten format działa, kolo 70% pkb to usługi

    •  

      pokaż komentarz

      @demagog: yyyy, nie.

      Trzeba było to sprywatyzować, ale nie tak jak to zrobił Balcerowicz. Pozbyliśmy się majątku narodowego a firmy przechodziły w ręce PZPRowców. Na czym dorobił się Kulczyk, Solorz, ci co zrobili TVN/ITI i inny kacykowi?
      Nie ważne. Ważne jest to, że po ponad 30 latach nie mamy prawie żadnej sieci międzynarodowej spożywczej, media są zagraniczne. Banki, już teraz nie, ale był okres że większość była zagraniczna.

      Ludzie typu Ziaja byli i będą. Trzeba im tylko dać się rozwijać. W latach 90 wzięto ich za mordę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnsp: xDDDDD Ale wiesz, że usługi to nie tylko handel?
      W 1990 w usługach było zatrudnionych 35% pracujących, w 2015 było to już blisko 60%.

    •  

      pokaż komentarz

      @misiakx: łatwo się mówi po 30 latach. Czy prywatyzacja była bezbłędna? Nie. Czy ogólnie się powiodła? Zdecydowanie tak. Że nie mamy globalnych marek? Mamy, tylko że niekoniecznie istniające w świadomości klienta, tylko działające B2B. A że sklepy są francuskie i niemieckie? Mieliśmy Biedronkę, która była polska, ale została sprzedana. Rząd raczej nie powinien ingerować w takie transakcje.

      Jak ludzie narzekają na transformacje, to przytaczają te śmieszne cukrownie, stocznie, FSO. Wszystkie nierentowne, wszystkie rozkradane, wszystkie zacofane. Dopływ zagranicznego kapitału pozwolił na transformacje gospodarki centralnie sterowanej e kapitalistyczna, wejście do NATO i Unii, a to były milowe kroki dla tego państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @demagog: Trochę demagogiczne ( ͡° ͜ʖ ͡°). Nie do końca bym wychwalał Balcerowicza. To była dzika prywatyzacja, kierowana ideologicznie (i przez chciwość decydentów). Było trochę zakładów, które zostały sprywatyzowane bez głowy i bez sensu. Ot choćby niektóre cukrownie, przyjechali Niemcy, wywieźli świeżo dostarczone maszyny z zachodu, cukrownie zaorali. Pod pretekstem prywatyzacji zniszczono konkurencję. Na bazie najlepszych zakładów i niektórych gałęzi przemysłu można było budować coś na wzór narodowych czeboli, jak w Korei Południowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @NocnikDzienny: prywatyzacja przyniosła skutek i porządne efekty. A że nie obyło się bez błędów, to inna sprawa, tak jak mówiłem, łatwo oceniać po 30 latach. Balcerowicz był pionierem w tej dziedzinie i patrząc po krajach które były na podobnym poziomie do Polski w tamtych czasach, to wyszliśmy na plus.

      Największym komplementem dla reform Balcerowicza i jego terapii szokowej jest to, że my nawet swoich oligarchów nie mamy.

      A cukier? Przecież mamy polską KSC, która jest jednym z największych producentów cukru w Europie.

      Cukrowa propaganda od zawsze mnie zadziwia.

    •  

      pokaż komentarz

      @demagog: trochę ciebie poniosło było dużo rentownych zakładów pracy, przykładem jest na przykład Stocznia Szczecińska. Jest to przykład z mojego podwórka. Nie trzeba było do niej dopłacać, z pieniędzmi nie mieli co robić. Przyszła Unia i ze względu na Hamburg było trzeba pozbyć się konkurencji. I z kopalniami może być tak że za jakiś czas okaże się że dobrze że nie zamknęliśmy bo przy aktualnym kryzysie może okazać się że uratowało to nam dup...

    •  

      pokaż komentarz

      @djsun: Czy Wy wszyscy potraficie czytać, czy muszę się dalej powtarzać? Były błędy, ale ogólnie wyszło nam to na zdrowie. EOT, bo zaraz ktoś z mocarstwowym FSO wyskoczy i będzie ją porównywał do Skody.

    •  

      pokaż komentarz

      @ricardo: Nie powiedziałem że usługi to tylko handel, ale jest on w bardzo dużej mierze jego częścią. A Holandia to w pewnym sensie kolebka handlu

    •  

      pokaż komentarz

      @Maly_Jasio: optimus, ntt, malma, pewnie kilka innych firm zniszczyli po cichu...
      do tego zawsze eksportowalismy wungiel

    •  

      pokaż komentarz

      @NocnikDzienny: czy zamknięte zostały firmy, które mogły byc rentowne? Tak. Ale cukrownie? Mi szkoda, że nie udało się zrobić coś z FSO na wzór skody (która jednak była na dużo wyższym poziomie) albo chociaż Dacii (bardziej realne). Cukrownie to nie jest jakiś ważny przemysł xd i były nierentowne

    •  

      pokaż komentarz

      @Olbor: Poczytaj sobie
      https://www.salon24.pl/u/statystyk/719923,jak-niemcy-wykonczyli-polski-przemysl-cukrowniczy
      tak tylko dodam, że cukrownie zapewniały wielu rolnikom stały stabilny dochód, o jaki ciężko na terenach rolniczych w Polsce, szczególnie w okresie transformacji ustrojowej. Koszty społeczne się pomijało często, ale to między innymi dlatego dziś kraj boryka się z wymieraniem Polaków. Ponadto można powiedzieć, że oddaliśmy za darmo Niemcom połowę rynku polskiego jeśli chodzi o cukier, nie tylko zlikwidowano całkiem nowoczesne zakłady (a w cukrownie inwestowano, bo była to jedna z niewielu branż przynosząca tak istotne za PRLu dewizy). Połowa cukru jaki w Polsce konsumowano nagle zaczęła być dostarczana z Niemiec, czyli polski bezrobotny rolnik mógł sobie posłodzić nędzny żywot, o ile nakarmił tłustego szwabskiego bauera. (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Ja nie mówię, że prywatyzacja była zła i że Balcerowicz jest za wszystko odpowiedzialny, ale naprawdę dało się to zrobić lepiej i nie wystawiając gołej dupy do rypania zachodowi bez odrobiny lubrykantu.

    •  

      pokaż komentarz

      @NocnikDzienny: Polski przemysł cukrowy wykończył sam siebie, cierpiał na niską produktywność, spore rozdrobnienie, tępe decyzje z PRL-u gdzie cukrownia często powstawała na terenach...gdzie nie rosły buraki cukrowe (chyba najlepiej to widać po gigantycznej cukrownii w Łapach, powstała na najmniej urodzajnych glebach w kraju bo PZPR chciał budową "wielkoprzemysłową klasę robotniczą" na wschodzie a buraki wożono z Pomorza, Wielkopolski i Dolnego Śląska dzięki dotowaniu transportu przez rząd) oraz latami cierpiał przez sporą nadprodukcję gdzie cukier zalegał na składzie.

      Cukrownie w PRL-u były dochodowe, bo dochodowość opierała się na dualiźmie walutowym. W sporym skrócie, cukrownia jeżeli sprzedawała coś za granicę to nie mogła robić tego samodzielnie, eksport szedł przez Centrale Handlu Zagranicznego. Klient płacił Centrali Handlu Zagranicznego w twardej walucie ALE cukrownia nie widziała tych pieniędzy, CHZ przekazywał pokwitowanie że zakład ma "dodatni bilans w handlu zagraniczym" do wypłacenia w bezwartościowej złotówce ALE dzięki temu że ceny były ustalane przez rząd to jakoś się to kręciło, bo zakład miał bardzo niskie ceny na koszty produkcji. Problem się zaczął, gdy się okazało że firmy siedzą na gigantycznych górach złotówek i nie mają jak ich wydać, to powinno być sporą szansą po upadku PRL, prawda?

      Niestety, zdychająca gospodarka PRL zaczęła męczyć się z niedoborami, rząd jako właściciel firm masowo zaczął rozdawać niewypłacalnym zakładom pieniądze w formie kredytów tylko po to by później umarzać zaległości firm wobec rządu ale już nie pomiędzy zakładami utrzymując zarazem sztucznie niskie ceny urzędowe oraz pełną kontrolę nad rynkiem co prawdzi do szeregu paradoksów gospodarczych gdzie cukier jest na kartki bo nie opłaca się jego sprzedaży za niewymienialną złotówkę i cukier leci na eksport tylko po to aby firmy dostawały bezwartościową złotówkę by spłacać zadłużenie rządu w twardej walucie który utrzymuje system kartkowy bo sprzedaż cukru społeczeństwu jako sposób na spłatę zadłużenia zagranicznego zarazem śpiąc na rosnącej kupce pieniędzy których nie mają jak wydać, wliczając zaległości między przedsiębiorstwami. Krótko mówiąc, cuda "Gospodarki Księżycowej".

      Po 1989 w celu walki z gigantycznym dodrukiem pieniądza, Balcerowicz rozpoczyna zarzucanie kotwicy inflacyjnej m.in. ucina dotowanie i kredytowanie zakładów i jej produkcji. I nagle każdy budzi się z ręką w nocniku.

      Cukrownie są zadłużone po uszy u wszystkich, branża zmaga się gigantyczną nadprodukcją bo gigantyczna produkcja z buraka cukrowego na eksport już nie jest aż tak opłacalna bo rząd uciął dotacje i preferencje (wliczając to że w szczycie produkcji o ile cukier z buraka cukrowego jest droższy od cukru z trzciny cukrowej to PRL sprzedawał go taniej od cukru trzcinowego by zdobyć dewizy), skończył się monopol CHZ i trzeba było samemu szukać klientów więc cukrownie walczą między sobą o malejący rynek, nawet na rynku krajowym cukier stał się dostępny od ręki a kolejne rzuty cukru zbijały jego cenę.

      Pod koniec lat 90. na rynku cukru był dramat, gdzie cukrownie ledwo zipią, produktywność zakładów jest niska a w rok w rok nie ma co robić z cukrem zalegającym na składach.

    •  

      pokaż komentarz

      @rebel101: Dziękuję za ciekawe naświetlenie tego tematu. Nie znałem tego od tej strony. Ale część rzeczy opisanych na stronie jaką zalinkowałem też jest niestety prawdziwa. Bodaj cukrownia w Ropczycach była bardzo nowoczesna, wyposażona w maszyny zachodnie, ledwie kupione, tymczasem zakład został oddany Niemcom za darmo niemal. Maszyny wywieziono do Niemiec, cukier następnie sprzedawano nam niemiecki. Nie twierdzę, że cała branża była dochodowa i powinna być utrzymana. Uważam, że prywatyzacja była konieczna, ale zamiast puszczenia na żywioł, co doprowadziło do, jak to ujął demagog "popełnienia błędów", można było na przykład wybrać grupę najmocniejszych zakładów, w najlepszej sytuacji, utworzyć z nich jakieś konsorcjum, sprywatyzować, ale pod warunkiem utrzymania produkcji w zamian za prawo do dostępu do rynku polskiego w tym segmencie. Resztę oczywiście zaorać. No ale do tego trzeba by władzy troszczącej się o kraj, a nie o bakszysz od zachodu.

    •  

      pokaż komentarz

      no nie wiem, Polska lat 90, a współczesna, to zupełnie inna liga.

      @mango2018: Ale ja nie porównuje współczesnej Polski do tej z lat 90-tych, skąd Ci to przyszło do głowy? Chciałem wyraźnie napisać że na produkcji, imporcie i handlu w PL zarabia cały zachód, a nam zostaje jakiś tam okrojony kosztami Vat. Jesteśmy na drugim biegunie w stosunku do tego co jest w Naddniestrzu.

    •  

      pokaż komentarz

      czym my wartościowym handlowaliśmy

      @Maly_Jasio: Przede wszystkim to chodzi mi o jedno słowo w tym twoim zdaniu czyli że to "my handlowaliśmy", a głównie to spożywczą produkcją rolniczą. Mój sąsiad miał na przykład sklep z wędlinami, część mojej rodzimy produkowała i sprzedawała inne płody rolne. Cała wieś oddawała mleko do mleczarni która produkowała z niego różnego rodzaju wyroby. Kutki, płaszcze, marynarki też szyto w mojej gminie oraz wyroby drewniane, stolarskie, betonowe, buty, meble. W skali kraju było tego dużo więcej, tyle sobie dzisiaj przypominam co było w mojej okolicy.
      Tak jak wejdziesz do dzisiejszych supermarketów, to mniej więcej połowa towarów kiedyś produkowana była w Polsce. Jak dziś napiszesz mi że to wszystko było lepsze sprowadzane z zachodu, czy z Chin to se daruj, bo to g. prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @Celtowie: ale ja nie gloryfikuje zachodnich towarów, szczególnie jeśli chodzi o żywność czy meble. Pytałem bardziej o to w jakiej istotnej gałęzi gospodarki (chodzi tu o wartość dodaną) mieliśmy coś do powiedzenia. Odpowiedz - oprócz żywności w żadnej. Ok, branża meblarska, obuwnicza czy np okienna to też branże, ale w każdej gospodarce niszowe.
      A jakie nie są niszowe? Np przemysł motoryzacyjny, przemysł towarów luksusowych, sprzęt elektoniczny, AGD, stoczniowy, komputerowy itp. W żadnej z tych branż się nie liczyliśmy, i nie liczymy się nadal, choć w niektórych systematycznie rośniemy w siłę.
      I nie wymieniłem przemysłu górniczego, bo tam nie ma wartości dodanej

    •  

      pokaż komentarz

      Ale po co w handlu ma pracować 5mln ludzi? xD Na tym polega kapitalizm i rozwój, że optymalizujesz zasoby

      @ricardo: Tak dla zachodu to kapitalizm i rozwój, bo oni optymalizują swoje zasoby, mają od nas tanią siłę roboczą oraz prawie darmowe surowce czy półprodukty do tworzenia własnych wyrobów. Najlepszy przykład zachodniej gospodarki masz na produkcji markowego obuwia; Koszt produkcji i surowców w biednych krajach to zaledwie kilka dolarów, a w sprzedaży to już czasem grubo ponad 100. Tak zachód robi w ch. baranów wciskając im kit o wolnym rynku i demokracji. XD
      Żeby jeszcze produkowali jakieś wartościowe przedmioty, ale robią głównie badziewo które zdycha zaraz po utracie gwarancji, a co my obecnie optymalizujemy i jak się rozwijamy? 1/3 pracuje za granicami albo już na stałe wyjechała z Polski. Dla nich tu w kraju nie ma i nie było żadnej przyszłości, tak się zoptymalizowaliśmy że dla ponad połowy ludzi pracujących za około 3 tysiące miesięcznie nie ma żadnych perspektyw tylko wegetacja.
      Chyba nie wiesz do końca o czym piszesz i zielonego pojęcia nie masz o polskiej gospodarce, a co dopiero światowej.
      Handel na styku wschodu z zachodem, Europy z Azją, to było przez wieki główne źródło dobrobytu Polski. Wie to każdy rozgarnięty zachodni ekonomista tylko jakoś nie ty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Celtowie: Bardzo unikam ludzi takich jak Ty. Kompletne pomieszanie pojęć, brak wiedzy i zero autorefleksji po argumentach innych osób. Przekonany jestem, że jesteś przedstawicielem prekariatu, który obwinia cały świat za swoje życiowe porażki.
      Jak już zacząłeś o butach: jak to taki zajebisty biznes to sam otwórz. Miłkowi z CCC się udało to może i Celtowie się uda i skończysz wylewać frustracje na wykopie

  •  

    pokaż komentarz

    Roman! Komentujesz filmy tego nafazowanego buraka, to skomentuj i to!

    •  

      pokaż komentarz

      @Endriu_ Roman właśnie polecił ten film do obejrzenia :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Endriu_ ale co on ma komentować jak on o tym opowiada przy każdej okazji, chociażby tutaj:
      https://youtu.be/vH44DH5dWg8

    •  

      pokaż komentarz

      Roman nie lubi faktów :D

      @Eddenn: fakt, o ile na początku miło się go oglądało to teraz przesadza głównie z:
      1)na instagramie na merytoryczną krytykę reaguje wyśmiewając i blokując rozmówcę, ileż to on już tam wstawił screenów jak mu ludzie piszą, że oceniając Polskę przez pryzmat centrum Warszawy i świata youtuberów ma wypaczony obraz, że tutaj też ludzie mają problemy itd. a on zamiast się zastanowić to takich ludzi wyśmiewa i blokuje... Albo nie daj boże jak mu ktoś wytknie ignorancję w jakimś temacie - no taki z niego się płatek śniegu zrobił troszkę
      2)jest takim trochę turbopolakiem xD w sensie pojechał na zachód i gadał jak to nie ma różnicy... no akurat z tego jego wyjazdy byłem w Akwizgranie (rok temu) i Luksemburgu (w tym roku) i gadanie, że nie ma różnicy między tymi miastami a miastami w PL to trzeba mieć gwóźdź wbity w mózg xD ja rozumiem, że stranie na Polskę też jest głupie ale zamiast uczciwie przyznać, że w PL jest lepiej niż w Mołdawii ale taka Francja/Niemcy/Luksemburg to znów liga wyżej niż Polska to nieeee, Roman z uporem twierdzi, że NIE MA RÓŻNICY POLACY PRZESADZAJĄ xD

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal W czym takie Niemcy czy Francja są lepsze podczas turystycznej wizyty? No może zabytków więcej, ale np. we Francji większy syf.

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal: Co jest lepszego w miastach zachodnich od miast polskich? Oprócz zarobków?

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal: a gdzie w de jest lepiej?? Często bywam i takich wypasionych osiedli jakie u nas są tam nie widziałem. Polska przynajmniej z wyglądu miast nie odstaje od tych Zachodnich, gorzej z zarobkami

    •  

      pokaż komentarz

      W czym takie Niemcy czy Francja są lepsze podczas turystycznej wizyty? No może zabytków więcej, ale np. we Francji większy syf.

      @DodatnieUjemny:

      Co jest lepszego w miastach zachodnich od miast polskich? Oprócz zarobków?

      @dnasstorm:

      a gdzie w de jest lepiej?? Często bywam i takich wypasionych osiedli jakie u nas są tam nie widziałem. Polska przynajmniej z wyglądu miast nie odstaje od tych Zachodnich, gorzej z zarobkami

      @djsun:

      no powiem tyle xDDDDD jak nie widzicie tego jak zachodnie miasta są uporządkowane, jak są przyjazne dla pieszych, ile tam jest knajpek, kawiarenek i Wam się wydaje, że nie ma różnicy między takim zachodnim dużym miastem a naszymi to pozdro. U nas naj$!$ne reklam, wszędzie dzikie parkingi i jak miasto ma ogarnięte centrum (Wrocław, Gdańsk, Kraków) to to by było na tyle, im dalej od centrum tym dalej jakby od Europy xDDD no ale jasne, nie ma różnicy, Polska jest najpiękniejsza...

      Do tego gdzie te nasze wypasione osiedla? W sensie ulica z wyj$!$nymi willami to to wypasienie? No ja jednak wymagam jakieś urbanistyki od miejsca i nie oceniam jego zajebistości po cenie m2 domu przy ulicy, bo co z tego, że domy super jak do centrum dojedziesz tylko autem i nigdzie nie wyjdziesz pieszo bo ani parku nie ma ani knajpki xDD

      Owszem Polska jest ładniejsza z roku na rok ale dalej nam zostaje dużo do Europy Zachodniej w kwestii jakości przestrzeni publicznych

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal: Nie wiem w jakiej Francji byłeś - ja tam mieszkałem: w Marsylii, w Avignon. Byłem też w wielu innych miejscach, m. in. w Paryżu. Nie czuję, aby np. Wrocław miałby się czego wstydzić. Na pewno nie ma u Nas aż tak groźnych dzielnic jak na przykład w Marsylii. Ja osobiście podczas TURYSTYCZNEJ wizyty cenię bardziej bezpieczeństwo nad komunikacją miejską.

      A np. w takiej Barcelonie metro jest tak fatalne, że praktycznie wszędzie chodziłem z buta, bo ze stacji metra do zabytków mega daleko. Fakt - tam jest metro przynajmniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal: Ja nie będę wstawiał żadnych xddd . W Niemczech jestem często i nie zgodzę się że u nas jest gorzej. Na pewno nie wizualnie. Niemieckie miasta uporządkowane dobre. Przykład Berlin, syf kiła i mogiła. Niektóre dzielnice to chińska tandeta, nawet centrum miasta nie robi wrażenia jak na taką metropolię. Odnośnie pl i np mniejszych miasteczek jest podobnie. Są ładniejsze i brzydkie. To zależy od gospodarza. Ale już na pewno nie różnimy się od zachodu jeżeli chodzi o estetykę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal: Np. w Gdańsku masz wybór knajp i restauracji aż po uszy. Głupotki piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @DodatnieUjemny:

      Porównanie Marsylii do Wrocławia, bez kitu. Wystarczy popatrzeć jak wyglądają kamienice, nawierzchnia ulic czy zwykłe blokowiska na przedmieściach w obu przypadkach. We Wrocku pełno ulic z brukiem pamiętającym 3 rzeszę a kamienice z odrapanym odpadającym tynkiem nie są rzadkością.

      W Europie zachodniej w centrach miast masz co chwilę uliczkę czy placyk z odj@%%ną perfekcyjnie infrastrukturą, małą architekturą itd. samych sklepów i knajp jest ze 3 razy więcej, niż w PL w mieście porównywalnej wielkości, ma się wrażenie że co chwila jest tam jakaś ulica handlowa z kawiarenkami, restauracjami. W nocy widać szczególnie duże różnice w tym jak duże obszary w centrach są porządnie doświetlone. W takim Krakowie główne ulice w centrum typu Dietla czy Starowiślna są zaciemnione jakby miało następić jakieś bombardowanie lol, słaby rząd lampek sodowych a jak jest mgła to sprawia wrażenie jakiegoś ponurego 30-tysięcznego miasta powiatowego.

      Ogólnie jak się jest w Europie w dużym mieście to wygląda to tam tak jakby może i był tam KIEDYŚ syf ale tak jakby mieli ze 30-40 lat więcej na poprawę tego syfu niż my w Polsce (co jest de facto prawdą bo w PRLu był regres inwestycyjny)

      Jedyne miasta w których faktycznie ma się wrażenie że czas zatrzymał się jakieś 30 lat temu to są większe miasta na południu Włoch - taka Katania czy Palermo faktycznie dają ogólny obrazek gorszy od typowego polskiego miasta. Ale Francja Hiszpania czy Niemcy to liga wyżej od Polski pod każdym względem.

    •  

      pokaż komentarz

      Co jest lepszego w miastach zachodnich od miast polskich? Oprócz zarobków?

      @dnasstorm: Ład i porządek - dobre rozplanowanie urbanistyczne i przyjemna architektura. Coś o czym polskie miasta mogą tylko pomarzyć niestety bo u nas najpierw komuna je zmasakrowała a potem patodeweloperka dobiła:/

      @mwmichal: a gdzie w de jest lepiej?? Często bywam i takich wypasionych osiedli jakie u nas są tam nie widziałem.

      @djsun: Wszędzie. Te "wypasione osiedla" to jest domena dzikich krajów jak Ukraina np - tam też masz takie potworki w Kijowie. Ani to ładne ani funkcjonalne. Jeśli nie widzisz różnicy między polskimi miastami i miasteczkami a niemieckimi to chyba nie chciałeś zobaczyć bo to jest pierwsza rzecz która rzuca się w oczy po przekroczeniu granicy. Berlin to skrajny przykład bo faktycznie przez swoją najnowszą historię jest tam syf ale już porównaj sobie takie Monachium albo Hamburg do Krakowa czy Gdańska i zrozumiesz jaka dzieli nas przepaść. W PL jako tako wygląda tylko starówka i ewentualnie centrum natomiast poza nim to jest trzeci świat. W małych miasteczkach i wsiach widać to jeszcze wyraźniej.

      Podam skrajny przykład: Międzyzdroje i Ahlbeck - dwa nadmorskie miasteczka oddalone od siebie o 20 km a położone jakby w dwóch światach. Po niemieckiej stronie urokliwy kurort z zabytkowymi budynkami i nowymi które wpisują się w całość, czystość, ład i porządek a u nas gównobloki z PRLu, obok pseudonowoczesne "apartamenty" które pasują jak pięść do oka, tandetne reklamy, budy z chińską badzieiwem, ogólnie syf i malaria. A to jest tylko porównanie z miastem z byłego DDRu. Teraz weź sobie jakieś miasto np z południa Polski i porównaj z losowym miastem w Bawarii tej samej wielkości.

      Nie wiem jak jest w innych krajach ale akurat w Niemczech, Austrii, Szwajcarii to urbanistyka i architektura są na bardzo wysokim poziomie. Cholernie im tego zazdroszczę bo nie mają tam takich raków jak osiedla domków wyrastające w szczerym polu albo wioski ciągnące się kilometrami wzdłuż drogi.

    •  

      pokaż komentarz

      @JohnDeere: Które miasto, które odwiedziłeś jest najładniejsze? To może odwiedzę i porównam z Gdańskiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal być może dzięki temu, że p#!?!!#i kocopoły a nie trzyma się faktów ma swoją jutubową publikę, która łyka te bzdety. Czy to nie zabawne, że jakiś przyjezdny rusek wie lepi jak jest w chujni niż same chujniarze...

    •  

      pokaż komentarz

      @djsun na ch@@ komu wyglondy jka nima co żryć

    •  

      pokaż komentarz

      być może dzięki temu, że p?$?#!%i kocopoły a nie trzyma się faktów ma swoją jutubową publikę, która łyka te bzdety. Czy to nie zabawne, że jakiś przyjezdny rusek wie lepi jak jest w chujni niż same chujniarze

      @Wmordejerza5000: No on jest dobry bo leczy kompleksy Polaków ale jednocześnie sam nie widzi, że przesadza. Jak go zapytałem czy jakby murzyn z Etiopii przyjechał do Naddniestrza i zaczął gadać, że to jest IDEALNY kraj do życia a cała reszta Europy jest w zasadzie taka sama to czy nie uznał by go za ślepca i głupca? No to mi powiedział że jakby murzyn się jarał Naddniestrzem to by mu nie mówił że jest w błędzie bo to nie miłe. Więc on po prostu taki światopogląd reprezentuje - dla niego przeskok z k@@$idołka Europy do miasta jednak dosyć mocno rozwiniętego jakim jest Warszawa to taki szok, że po prostu nie słucha jak ktoś go próbuje naprostować, że u nas to idealnie nie jest

  •  

    pokaż komentarz

    Państwo mafijne jak u nas w latach 90tych. Jest góra której płaci się haracz i można rządzić w lokalnej sitwie przejmujacej wieksze biznesy, media, sądy, policję itd. Najgorsze, ze kiedy jesteś po za układem i chcesz sie rozwinąc np zakładajac swoja firmę to jeśli zobaczą twoje rozlicznia czy to w urzedzie skarbowym czy to że kupujesz nową furę to w imieniu prawa przejmą twój biznes a ty mozesz trafić do pierdla lub zaginąć :) No ale jesli tyrasz w fabryce na panów i lubisz sobie wypić dla przyśmienia zmysłów i sumienia to masz spokój.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZolniezMordoru: dokladnie tak! I to samo bylo w moim regionie w latach 90tych, gdzie bandyci, knury komunistyczne, byli sluzbisci przejmowali spoldzielnie i lokalne budynki uzytecznosci publicznej. Na tym co bylo wspolne i budowane ciezka praca pokolen te k$%?ie syny bolszewickie zbudowaly sobie dobrobyt. Dzis to samo robi osrajtek z pisem.

  •  

    pokaż komentarz

    Bandycki k$#?idołek. Tyle w ostatecznym rozrachunku zostaje z socjalizmu.