•  

    pokaż komentarz

    Wg mnie znowu jeden incydent posłużył do zrobienia nagonki na starszych kierowców co mi przypomina trochę sprawę z pozwoleniami na broń czy dopalaczami.

    R4ndy powiadasz przymusowe badania co 2 lata a ja się pytam kto za to zapłaci kierowca?
    Poza tym dziadki na drogach mimo wszystko robią mało wypadków.
    Mają oni obniżoną często sprawność czy czas reakcji ale nadrabiają to doświadczeniem i wyobraźnią której często brakuje młodym kierowcą.
    Sam mam 20 lat i prawko od 2-ch więc też mnie boli wysokie OC ale co zrobić.

    Poza tym widziałem wielu młodych kierowców np co mieli prawko 2 tygodnie czy miesiąc którzy testowali prędkość samochodu swego czy ojca na autostradzie a dziadki najczęściej jadą powolutku i ostrożnie przez co trochę zamulają na drodze ale nie powodują takiego niebezpieczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolanin: z doświadczeniem bym polemizował... ktoś kto rzeczywiście dużo w życiu jeździł i zdaje sobie sprawę z tego jak zmieniła się jazda samochodem na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat prędzej dobrowolnie zrezygnuje z tego środka lokomocji niż będzie się usilnie starał jeździć dalej.

      Większość tych dziadków, o których mówisz samochodu używa 1-2 razy w tygodniu na trasach o długości w porywach do 20 km, tylko tyle żeby dojechać do marketu, na targ czy ewentualnie do kościoła. I jestem pewien, że w większości jeżdżą "na pamięć".

      Co do płacenia za badania - oczywiście, że kierowca, szczególnie że pieniądze jakieś kosmiczne nie są. O ile pamiętam za badanie przy okazji robienia prawa jazdy płaciłem coś koło 80 zł, powiedzmy że 100 zł. Czyli raz na 2 lata wychodzi coś koło 4 zł na miesiąc... chyba nie tak dużo? Poza tym okres badań podałem "ot tak" może być i co 5 lat. Ważne, żeby ludzi którzy z racji wieku mają gorszy wzrok i refleks byli sprawdzani - czy nie stwarzają zagrożenia dla innych,.

    •  

      pokaż komentarz

      @R4ndy: wiesz może 100 zł to nie duży pieniądz ale tu oc, tu przegląd, cześci i naprawa autka i benzyna więc nakładać kolejną daninę jest trochę nie sprawiedliwe tym bardziej że ludzi których dotyczył by ten przepis są na emeryturze.

      A co do badań nie mówię że zła jest sama idea.l
      Wg mnie barierą nie powinien być wiek ale stan zdrowia pacjenta czyli lekarze by kierowali pacjenta-kierowcę po wypisaniu ze szpitala na testy.
      Lekarze mają np już dzisiaj powiadamiać policję w określonych przypadkach więc mogłoby to byc wykonalne bo wg mnie wysportowany staruszek (mam znajomego co zaczął cwiczyc po przejściu na emeryturkę w wieku 60 lat i obecnie robi 100 pompek, codziennie przejeżdża na rowerze kilkanaście kilometrów i zdrowie ma w bardzo dobrym stanie) czy ten który dba o siebie (badania okresowe, dieta, niepalący czy nienadużywający alkoholu) są mniejszym zagrożeniem niż otyły 40-50 latek który ma problemy ze zdrowiem.

      Więc reasumując testy tak ale jeżeli są ku temu przesłanki zdrowotne np choroba jakaś(określony koszyk chorób przez specjalistów), zawał czy atak serca i badania bezpłatne.
      I oczywiście czas ważności takiego badania zależny od sytuacji bo ktoś po zawale jak dojdzie do siebie może niestanowic już zagrożenia jak zostanie dopuszczony przez 10 lat a cukrzyk np tylko 2 lata.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolanin: zdaję sobie sprawę z tego, że to kolejna danina ale w moim odczuciu ta danina w odróżnieniu od innych typu akcyza, podatek drogowy i inne takie nie trafi przynajmniej do kieszeni miłościwie nam panujących czyt. nie zostanie wykorzystana do stawiania kolejnych fotoradarów i "ratujących życie" wysepek...

      Zgodzę się co do badań po pewnych, mogących mieć wpływ na koordynację, refleks itp. chorobach, ale w żadnym razie nie wykluczałbym badań robionych po osiągnięciu pewnego wieku - bo fakt faktem, być może są dbający o siebie 60-70 latkowie z kondycją dużo lepszą niż u części młodych ludzi ale to nie powód żeby równać do nich cała populację "dziadków". Szczególnie, że firmy ubezpieczeniowe nie biorą pod uwagę liczby wypadków spowodowanych przez konkretnego kierowcę tylko ładują np. wszystkich poniżej 28 roku życia do jednego worka.

      I absolutnie nie jestem za pozbawieniem starszych ludzi dostępu do samochodów - ale wielokrotnie widziałem co dziadziuś za kierownicą potrafi wyczyniać i nawet jeśli póki co wypadku nie miał to dla jego swojego własnego dobra jeździć nie powinien, bo szczęście kiedyś mu się może skończyć.

    •  

      pokaż komentarz

      nadrabiają to doświadczeniem i wyobraźnią

      @kolanin: Tak, tak, zwłaszcza na drogach i strefach które nie były znane choćby 30 lat temu. Wjedź na autostradę i zobacz co Janusz z wąsem nie najstarszego wieku potrafi odwalić. Albo w strefie ruchu i mówić że "to strefa pieszych".

  •  

    pokaż komentarz

    Przymusowe badanie lekarskie dla wszystkich po 50 roku życia powtarzane na przykład co 2-3 lata, i ewentualnie przymusowe odebranie prawa jazdy osobom po 70. Jakąś część problemu powinno to wyeliminować.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakoś więcej wypadków widziałem z winy nastolatków za kierownicą niż dziadków.

    •  

      pokaż komentarz

      @staszek-w: Bo nastolatków jeździ więcej niż 80-latków. Mnie osobiście strasznie irytuje kwestia ceny polis OC dla młodych ludzi. Rozumiem, że trafiają się debile bez wyobraźni w pełnoletnich autach, ale czy młodzi ludzie stwarzają aż takie zagrożenie, żeby płacić +40% zwyżki? Szczególnie biorąc pod uwagę to, że kierowcy tacy jak opisani w artykule płacą za OC grosze, a imo stanowią podobne zagrożenie na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @t0bi: Statystyki są bezwzględne.
      Najgroźniejsze wypadki powodują kierowcy poniżej 25 roku życia.
      Będziesz miał 30 na karku to zmienisz zdanie :-)